|
Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Kol mi dżejsi
Jako miłośnik i propagator turystyki odczapistycznej, urządziłem sobie spacer szlakiem „Deus Ex”. Zawsze marzyłem, żeby zobaczyć miejsca występujące w tej grze - no i zobaczyłem.
![]() ![]() Nie wrzucam zdjęć z Liberty Island, bo są trywialne. Ale zawsze intrygowały mnie Battery Park i Castle Clinton - jak widać, na żywo wyglądają bardzo podobnie do tych z gry. W jakimś przerażającym akcie prekognicji, twórcy gry zaprojektowali panoramę dolnego Manhattanu już bez Twin Towers, więc nawet ten detal się zgadza. Nie ma tylko stacji metra takiej jak w grze - w rogu parku jest wprawdzie stacja Bowling Green, ale wygląda zupełnie inaczej, a w dodatku nie można nią dojechać do Hell’s Kitchen. W samym Hell’s Kitchen zresztą w ogóle nie ma stacji metra, trzeba przejść kawałek ze stacji Port Authority Bus Terminal. ![]() ![]() W „Deus Ex” i „Max Payne” bardzo lubiłem skakanie po dachach Hell’s Kitchen - jak widać, dzielnica jest do tego stworzona. Przy odrobinie wyobraźni można założyć, że takie skoki po dachach doprowadzą w końcu do jakiegoś sekretnego magazynu, bazy organizacji terrotystycznej (zwłaszcza gdy skaczący jest cyborgiem z wzmocnionymi nogami!). wtorek, 20 listopada 2007, wo
TrackBack
Komentarze
2007/11/20 09:05:35
Wojtek, te dachy wyglądają na dość kiepskie, nie skacz po nich, bo się załamią pod Tobą i będzie buba! :-)
2007/11/20 09:41:16
Dachy - koniecznie nocą, w długim płaszczu i okularach przeciwsłonecznych! Ciemności nam nie straszne, bo our vision is augmented.
2007/11/20 09:58:31
A czy obok Statui jest ten mały budyneczek, gdzie mieściła się centrala UNATCO? Jeżeli tak, to co w nim jest?
BTW, Maleszka ma na Maybacha: film.onet.pl/0,0,1644205,wiadomosci.html 2007/11/20 10:23:05
@(ostatni nawias)
To ja już wiem, czemu ta operacja kolana była taka droga. 2007/11/20 10:30:10
@bh42:
Dachy? W Hell's Kitchen? Tylko w czerwonym wdzianku z rogatym czepkiem i literkami DD na klacie! :-) No i po co niewidomemu okulary..? :-D 2007/11/20 10:31:37
@amatil
Kolano to tylko kolejny etap cyborgizacji, WO od dawna ma wszczepione jakieś koprocesory wspomagające flejmowanie. Żadna ludzka istota nie jest przecież w stanie jednocześnie flejmować, zarabiać i wychowywać trójkę chłopaków. 2007/11/20 10:37:58
> twórcy gry zaprojektowali panoramę dolnego Manhattanu już bez >Twin Towers
wiki: "Harvey Smith has explained that due to texture memory limitations, the portion of the skyline with the twin towers exists in the game's data files but had to be left out of the final game, with the other half mirrored in place of it. According to Smith, during the game's development, the developers justified the lack of the towers by stating that terrorists had destroyed the World Trade Center earlier in the game's storyline." 2007/11/20 10:46:06
@prekognicja WTC:
Był jeszcze taki mocny motyw w filmie opowiadającym o tych wcześniejszych zamachach w WTC (wybuch ciężarówki). Ten film leciał w Polsce w TV, ale nie mogę sobie przypomnieć tytułu. Anyway, w ostatniej scenie wiozą głównego terrorystę helikopterem obok WTC, a on mówi do siebie: "następnym razem zburzę obie". Film nakręcono rzecz jasna przed 9/11. 2007/11/20 11:24:01
Niesamowite wrażenie zobaczyć na żywo te - doskonale znane - lokalizacje. A ich podobieństwo do tych, występujących w grze, każe zastanawiać się nad skutecznością wykorzystania symulacji komputerowych przy uczeniu się terenu przez agentów różnistych "służb" - skoro na tak leciwym silniku udało się uzyskać takie efekty.
Wyobrażacie sobie takie plany miast? Zapomnijcie o błądzeniu po obcym mieście - wszak przez kilka tygodni wędrowaliście ulicami starówki, by spotkać się ze znajomymi w którejś z knajpek. Potem - IRL - możecie co najwyżej dziwić się poprawionym teksturom ;) 2007/11/20 12:13:57
Edytor do Counter Strike'a pozwalał na całkiem fajne odwzorowanie mojego byłęgo biura, można było w ramach odreagowywania stresu odstrzelić szefowi głowę pompką, zaciukać nożem albo wysadzić go granatem :D
2007/11/20 13:59:53
Każdy współczesny dwudziestoparolatek robił kiedyś mapę swojej szkoły do Dooma/Duke Nukem :-)
2007/11/20 14:07:58
To ja w następnej notce poproszę skriny z Wesołego Miasteczka Mony w Maxie Payne 2 oraz z ruin Ragnaroku z Maxa 1 :) Wycieczka trasami z Mafii też byłaby dobrym pomysłem...
2007/11/20 15:19:48
Co do wirtualnego zwiedzania, to w Google Maps jest już "street view". Fajoska sprawa.
2007/11/20 15:21:24
@mruwnica: "Anyway, w ostatniej scenie wiozą głównego terrorystę helikopterem obok WTC, a on mówi do siebie: "następnym razem zburzę obie"."
to film, gdzieś czytałem, że konwojent po drodze do sądu wskazał temu bombiarzowi wieże i powiedział: "wciąż stoją" a tamten: "tylko dlatego, że miałem za małą ciężarówkę". he he. 2007/11/20 16:31:17
Jeszcze o street view w google maps. Stąd (mam nadzieję, że link zadziała) wo robił pierwszą fotkę Hell's Kitchen, tylko miał lepszego zooma :)
2007/11/20 20:55:10
"W „Deus Ex” i „Max Payne” bardzo lubiłem skakanie po dachach Hell’s Kitchen - jak widać, dzielnica jest do tego stworzona. Przy odrobinie wyobraźni można założyć, że takie skoki po dachach doprowadzą w końcu do jakiegoś sekretnego magazynu, bazy organizacji terrotystycznej (zwłaszcza gdy skaczący jest cyborgiem z wzmocnionymi nogami!)."
Jezeli ktos czytal "The Alienist" C. Carra, to pamieta, ze dachy sluzyly w poczatkach XX w. poborcom podatkowym i komornikom do zaskakiwania delikwentow, ktorzy zalegali z naleznosciami. Mysle, ze WO mogl nastrzelac wiecej fotek z zycia tzw. ulicy nowojorskiej. Niektore miejsca sa szokujace. Najbardziej pamietam okolice Columbia University. To przypominalo moze Prage albo Nowlipki lub zapyziala czesc Woli warszawskiej, moze okolice Zelaznej lub Panskiej. No i zobaczylem tam po raz pierwszy na oczy prawdziwego Chasyda z rodzina. Folklor nowojorski tez ma swoje uroki. 2007/11/20 22:13:01
@wo
Wymiatasz, grałeś w Deus Ex :o Piękny wpis do bloga, sam bym zrobił taką rundkę jakbym był w NYC. W sumie szkoda, że nie zapodałeś zdjęc Liberty Island, ale tak bardziej z bliska, na przykład tego visitors center w środku czy innych miejsc z gry:) Tak swoją drogą, w tej grze po raz pierwszy uslyszałem o FEMA. Tak więc miałem kupę radości, jak przy okazji huraganu Katrina wyszły afery właśnie z tą agencją:] No normalnie spisek spisek jak w grze, hehe 2007/11/21 00:21:52
Nowy Jork. Phi. Dałbyś fotki z odpowiednich kawałków Hongkongu. A tak w ogóle to najlepiej Area 51.
2007/11/21 01:19:53
Honkongu nie odwzorowali chyba specjalnie, ot pare zaułków, w sumie... Ale zdjęcia Area 51 to juz co innego:)
Poza tym możliwe, że jakieś miejsca w częsci która się działa we Francji mogą być prawdziwe... 2007/11/21 17:55:06
@granatnik
"Poza tym możliwe, że jakieś miejsca w częsci która się działa we Francji mogą być prawdziwe..." Raczej nie - to bardzo sztampowy obraz okolic Champs Elysees. W Paryżu z natury rzeczy bywam częściej niż w Nowym Jorku i nigdy mnie nie korciło odtwarzanie tam Deus Ex. Już prędzej (przed?)ostatnego Tomb Raidera, bo tu się przynajmniej postarali o pewien realizm, aczkolwiek gra obsysa jako taka. Może kiedyś jeszcze zrobię notkę ze spaceru po Londynie szlakiem TR:3, bo też sobie taki zafundowałem :-). Skoro o grach mowa, to czy "Prey" jest warte swojej sławy? Właśnie wyszło na Maka, a ja właśnie jestem w mieście, w którym jest Apple Store (makówkarze w Bolandzie gry przywożą najczęściej z zagranicznych wojaży). 2007/11/22 06:57:11
@mruwnica, @leniuch102:
A film był oparty na faktach (autentycznych!) en.wikipedia.org/wiki/World_Trade_Center_1993_bombings 2007/11/22 20:20:51
@wo
"Skoro o grach mowa, to czy "Prey" jest warte swojej sławy?" Niektórzy o nim mówili, że to coś w rodzaju namiastki następcy Duke Nukem. 2007/11/23 12:38:33
Jedyne co ma prey wspolnego z duke nukem, to to ze bardzo dlugo go "robili" (pierwsze wzmianki o prey pojawily sie w 1995 roku, gra miala wyjsc wraz z Duke Nukem For Never) - no i ze Prey zrobilo 3drealms. Pozatym gra z Duke Nukiem nie ma nic wspolnego, notabene powstala na silniku Dooma III.
Moim skromnym zdaniem gra jest warta uwagi, fajnie mi się w nią grało, jest kilka ciekawostek jak portale (BTW. czy ktos sie zakochał w Portalu z Orange Box? albo w Narbacular Drob ;) ) oraz jakies takie pasy transmisyjne umozliwiajace lazenie po suficie do góry nogami - troche mi sie to z descentem skojarzyło. W kazdym razie moja rada dla WO - jezeli musisz sobie od ust odjąć, aby nabyć Prey, to warto :) No i oczywiscie na Maku bedzie chodzić pierdylion razy lepiej niż na pececie, ale to oczywiste ;) 2007/11/23 12:39:32
Errata:
Oczywiscie mialo byc "jezeli NIE musisz sobie od ust odjąć, aby nabyć Prey, to warto" |
|
zazdroszczę na maxa
nawet nie chodzi o to gdzie się jest etc, tylko właśnie o takie odczapowe zwiedzanie i takie małe radostki