Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Wykształciuch Dornowi
Szanowny Panie Marszałku,
Dziękuję za list skierowany m.in. do mnie. Nie gniewam się za złośliwe intencje towarzyszące określeniu „wykształciuch”. Gdy Louis Leroy wymyślił słowo „impresjonizm”, też chodziło mu o skrytykowanie kumpli Moneta, ale ci przyjęli tę etykietkę - i jeśli dziś pamiętamy Leroya, to właśnie jako „tego faceta na el, który chciał być pogromcą impresjonistów”.
Owszem, jestem wykształciuchem. Pochodzę z rodziny inteligenckiej i odebrałem uniwersyteckie wykształcenie, ale zerwałem z etosem inteligencji. Jak trafnie Pan to podsumował, uważam że jest on „beznadziejnie nieprzystosowany” do kapitalistycznej III Rzeczpospolitej.
Myli się Pan jednak twierdząc, że odrzucając inteligenckie korzenie, znalazłem się w „aksjologicznej próżni”. Przyjąłem po prostu aksjologię europejskiej klasy średniej. Ta grupa społeczna ma w swoim dorobku coś nieskończenie lepszego od inteligenckich przegranych powstań i mętnych poematów - stworzyła Unię Europejską, najfajniejsze imperium w dziejach ludzkości, dzięki któremu całe pokolenia zaznały bezprecedensowego pokoju i dobrobytu.
Sam Pan sobie zresztą przeczy podkreślając, że w aksjologii wykształciucha wysoko ceniony jest sukces (to w końcu mówimy o pustce aksjologicznej czy po prostu o aksjologii innej niż inteligencka?). Rozumiemy jednak pojęcie „sukcesu” inaczej, pozwolę sobie wyjaśnić tę różnicę.
Dla wykształciucha sukcesem jest załatwienie jakiejś sprawy od początku do konca. Dla inteligenta takiego jak Pan, sukcesem jest poniesienie porażki z odpowiednio nadętą miną oraz wymyślenie barwnego usprawiedliwienia. Powiedzmy, jako wykształciuch oceniam ministra Polaczka jako nieudacznika za jego kompromitację w sprawie autostrad A1 i A2. Dla Pana to człowiek sukcesu, bo udało mu się wymyślić usprawiedliwienie (nie przewidział otóż biedaczek, że tak bardzo zdrożeją usługi budowlane).
Tak samo różnimy się w ocenie Pańskich partyjnych kolegów odpowiadających za Eureko, Rospudę, ekstradycję Mazura, szczyt w Brukseli czy ostatnią wojnę dorszową. Kiedy Pan pisze, że Pańska partia „usuwa bariery”, to chodzi Panu znów o znaczenie inteligenckie - że chcieliście, nie wyszło, ale to przecież nie Wasza wina.
Panie Marszałku, jak Pan trafnie zauważył w liście, życie wykształciucha w 3RP jest ciężkie. Błędnie Pan jednak diagnozuje to, co nam najbardziej przeszkadza. „Bariery układów” to drugorzędna sprawa, naprawdę nie każdy biznes robi się z państwem. Wie Pan, co najbardziej zatruwa życie wykształciuchowi?
Samorządowiec, który nie umie zorganizować przetargu na budowę mostu, w związku z czym wykształciuch kawał życia spędza w korkach. Fachowiec, który nie dotrzymał terminu i nie zmieścił się w kosztorysie. Adwokat, który przegrał sprawę przez głupie przeoczenie. Miernota, która by wygryźć lepszego konkurenta, wyjęła haka ze spleśniałej teczki.
Tuszę, że rozpoznał Pan na powyższej liście swoich partyjnych kolegów. Jeśli nie, to proponuję wybrać się z suką Sabą na spacer po warszawskim Moście Północnym, a niechybnie zrozumie Pan, dlaczego 21 października zacisnę zęby i zagłosuję, byle tylko odsunąć Was od władzy na dobre.
Z okazji wyborów uruchomił Pan swojego bloga, który na razie składa się z jednej notki - listu do mnie - za to w dwóch egzemplarzach. Coś ktoś źle kliknął i się dwa razy wysłało. Nie wątpię, że odpowiedzialna za to osoba z Pańskiego sztabu jakoś to Panu usprawiedliwiła.
Z całego serca życzę dalszych sukcesów w sensie inteligenckim.
piątek, 12 października 2007, wo

Polecane wpisy

  • O uchodźcach pragmatycznie

    Generalnie nie uważam siebie za idealistę. Opowiadam się za lewicową polityką społeczną z powodu czystego pragmatyzmu: uważam po prostu, że w opiekuńczym społec

  • Liberalne śnieżynki

    Przez Stany wojażując, przekartkowałem se w księgarni książkę dwóch prawicowych publicystów, Billa O’Reilly i Bruce’a Feirsteina, „Old School:

  • Nadzieja w Norwegach

    Szerokim echem w moim lewicowym bąbelku soszialmediowym odbiła się wiadomość , że norweski fundusz emerytalny zamierza wycofywać się z inwestowania w firmy, któ

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/10/12 01:43:46
"Myli się Pan jednak twierdząc, że odrzucając inteligenckie korzenie, znalazłem się w „aksjologicznej próżni”."

To bezczelność ze strony Dorna mówić, że wykształciuchy odrzucają inteligenckie korzenie. Podobnie - że ci, którzy nie popierają ich wrzasków pt. "polska racja stanu" czy "źli Niemcy" nie są patriotami. Jakim prawem Dorn przypisuje sobie i tylko sobie tytuł inteligenta?! Skończył mój instytut, a tam większość profesorów, prawdziwych inteligentów, ma go za buca. Jeśli być inteligent znaczy dla Dorna tyle, co buc, to gratuluję. Przecież ten człowiek traktuje innych, np. dziennikarzy, jak śmieci.
-
2007/10/12 02:06:51
@wo
"nie przewidział otóż biedaczek, że tak bardzo zdrożeją usługi budowlane"

A Tyś nie giwując faka na wyborach dwa lata temu okazał się istnym wizjonerem.
-
2007/10/12 02:22:28
Na nieszczęście dla Dorna istnieją ludzie, którzy nie wiedzieli, że w tym kraju się da. Po prostu wzięli i zrobili. I o ile ciężko uwierzyć, że po nastaniu IIIRP dranie z dawnego aparatu przymusu nagle zniknęli, to jednak smród cynicznego paternalizmu, który czuć z Dornowego "listu" jakoś nie pozwala mi uwierzyć, że uśmiechniętemu Ludwikowi chodzi o dobro osób przedsiębiorczych. E-e, one sobie same poradzą, a już z pewnością nie potrzeba im do tego Partii.
-
t.g
2007/10/12 03:14:46
Prosz paniom, znaczy Panie WO! List jest w dwóch egz. nie przez pomyłkę Panie WO, o nie. To nie wiesz pan, Panie WO, że im pismo ma więcej kopii (a na każdej podpisów) tym ważniejszym ono jest? List do Pana i Panu podobnych ma dwie kopie ino, ale jak będzie trzeba, to się i setkę machnie, a jak to nie wystarczy, to ukaz się wyda i na każdym blogu obowiązek będzie publikowania listu przed treścią i na wszelki wypadek po. I tego waszego wykształciuchowego internetu zabraknie w końcu, ale to nic, na maszynie się będzie przepisywać i w radiowęzłach ogłaszać, a wszystko na chwałę silnych batalionów.
;)
-
2007/10/12 03:24:01
Dla mnie najzabawniejsze w tym liscie jest brak klasy jego autora. Mozna byc nieudacznikiem, skazonym poetycznym heroizmem, etc, ale trzeba miec w tym wszystkim jakis styl. Ten list Marszalka przypomina mi najbardziej przemowienie tow. "Wieslawa" po Marcu 1968 r., gdy ten nieudolnie probowal ratowac swoja pozycje w partii, winiac za wszystko literatow i studentow (przy tlumionym smiechu tych ostatnich). Z pozostala reszta "argumentow" nie warto nawet polemizowac, bo to kabaret. Kogo one przekonaja? Chyba kompletnych idiotow? No i ostatnia uwaga, ktora cynicznie rzuca mi sie w oczy: to nie zaden komuch, ktory przetrwal zhibernowany 18 lat, ale "kombatant" solidarnosciowy, ktory podobno, budowal alternatywe do komunizmu. Moja rada pozostaje, jezeli obie strony konfliktu sa takie jakie sa: moze warto kupic pol litra i tak po polsku, po inteligencku upic sie na umor, aby zapomniec o skrzeczacej rzeczywistosci.
-
2007/10/12 05:45:58
Szczerze mówiąc, nie przebrnąłem przez te całą epistołę. Nerwy wysiadły w jakiejś jednej trzeciej listu, którego nie jestem adresatem choćby dlatego, że nie akceptuję tego stylu: mentorskiego, pouczającego, traktującego czytelnika z wyższością. Co do treści - nie znalazłem tam nic, czego nie spodziewałem sie znaleźć. Szkoda nawet mi to komentować. Ze zniecierpliwieniem czekam na list Dorna do złodziei - bo rzadko czytuję listy ludzi do swych przyjaciół...
-
2007/10/12 06:54:35
@WO
21 października zacisnę zęby i zagłosuję, byle tylko odsunąć Was od władzy na dobre.

WO, oni wrócą, zawsze wracają...
-
2007/10/12 07:58:51
Bo mam rozumieć, że do 2005 roku autostrady w Polsce budowały wykształciuchy, nie inteligenci. (BTW, Dorn wyraźnie mówi, że przez wykształciucha nie rozumie nie tylko tradycyjnego inteligenta, ale także profesjonalisty, ale WO jak zwykle czyta, co mu pasuje).

Dorn zwrócił uwagę na istotną rzecz - na to, że wykształciuch przestał czuć się częścią społeczeństwa, przestał interesować się sprawami publicznymi sięgającymi poza kawałek jego nosa. Z etosem profesjonalizmu nie ma to _nic_ wspólnego.
-
2007/10/12 08:14:03
@airborell
przestał interesować się sprawami publicznymi sięgającymi poza kawałek jego nosa.

przykłady?
-
2007/10/12 08:17:56
wo, masz buzi za to :*

podziwiam Cię, że chciało Ci się wysmażyć coś dłuższego niż "dorn, ty świnio, spierdalaj"
-
2007/10/12 09:13:26
@"dorn, ty świnio, spierdalaj"

Wiesz co, nie przeginaj. Świnia to sympatyczne, inteligentne i pożyteczne zwierzę.
-
2007/10/12 09:24:46
www2.rp.pl/artykul/61667.html

"Z sondażu publikowanego dziś przez „Rzeczpospolitą” wynika, że Polacy nie dali się nabrać na taką interpretację słówka „wykształciuch”, jaką zaproponowała „Gazeta Wyborcza”.
Okazuje się, że w odczuciu społecznym pod tym słowem nie kryje się cała inteligencja i że „wykształciuch” wcale nie brzmi dumnie."


no i co ty na to, lze-wyksztalciuchu?

a w ogole, to moze ktos jeszcze pamieta, ze jako mlody dzialacz solidarnosci w latach 80. dorn byl wykradziony ze szpitala mswia?
i po co?
-
2007/10/12 09:26:12
@wo

"Unię Europejską, najfajniejsze imperium w dziejach ludzkości"

Ja bym jeszcze UE mianem "imperium" nie obdarzył. Za małą ma siłę poza swoimi granicami. Ale ładny chwyt propagandowy ;-)

@airborell

"Dorn zwrócił uwagę na istotną rzecz - na to, że wykształciuch przestał czuć się częścią społeczeństwa,"

To się nazywa indywidualizm, charakterystyczna cecha cywilizacji europejskiej. Przede wszystkim jestem Bloody Rabbit, a dopiero potem - część społeczeństwa.

"przestał interesować się sprawami publicznymi sięgającymi poza kawałek jego nosa."

Nieprawda. Wykształciuchy znacznie bardziej przejmują się sprawami publicznymi niż inne grupy społeczne. Prosta konsekwencja posiadania wyższego wykształcenia.
-
2007/10/12 09:26:36
Ja to traktuję jako próbę odpowiedzenia sobie na pytanie: "Dlaczego wstąpiłem do PiS?". Jego - biednego - w ramiona bliźniaków pchnęła "przerażająca aksjologiczna pustka", a teraz Wódz mu jaśnieje jako niezawodny drogowskaz (raz tu, raz tam). Tak więc należy tę akcję odbierać raczej jako coś w rodzaju spowiedzi pana Dorna. Ja jednak mu "rozgrzeszenia" nie dam - trafił pod zły adres. Czeka nas jednak (obawiam się) nie to już, że powtórka sytuacji sprzed 2 lat (dzisiaj PiS zajmuje pozycję korzystniejszą), lecz przejęcie przez nich pełnej kontroli na państwem. Jeśli się okażemy (tak jak dotąd) głupią trzodą, to wreszcie ukręcimy na siebie odpowiedni (nie niemiecki, rosyjski, ale polski) bicz. Jeśli reguł demokracji nie nauczyliśmy się "po dobroci", to tę wiedzę będą nam wpajać "swojacy" rózgą.
-
2007/10/12 09:27:07
@hoolighan

"a w ogole, to moze ktos jeszcze pamieta, ze jako mlody dzialacz solidarnosci w latach 80. dorn byl wykradziony ze szpitala mswia?
i po co?"

Sam się pytam, po co. Było go tam zostawić.
-
2007/10/12 09:46:31
@WO
"stworzyła Unię Europejską, najfajniejsze imperium w dziejach ludzkości, dzięki któremu całe pokolenia zaznały bezprecedensowego pokoju i dobrobytu"

Pokoju zaznaliśmy dzięki tylko i wyłącznie ZSRR (i trochę USA). A jego wpływ na pokój był tak silny, że utrzymuje się jeszcze długo po rozpadzie. Co zaś się tyczy bezprecedensowego dobrobytu to pozwolę sobie wymienić precedensy: USA, Japonia, Korea Południowa, Hong-Kong, Norwegia, Szwajcaria
-
2007/10/12 09:48:23
@br:
>Nieprawda. Wykształciuchy znacznie bardziej przejmują się sprawami publicznymi niż inne grupy społeczne. Prosta konsekwencja posiadania wyższego wykształcenia.

Może Ty się interesujesz. Wykształciuchy nie. Boom edukacyjny przyniósł i takie skutki, że ta "prosta konsekwencja" przestała działać.

Indywidualizm indywidualizmem. Ale jakoś inni Europejczycy działają w organizacjach społecznych, w partiach politycznych, o chodzeniu na wybory już nie wspominam.
-
2007/10/12 10:00:44
Nikt nie odebrał tego listu jako drwiny? Dorn szydzi z osób nazwanych przez siebie wykształciuchami. Przypisuje im cechy sprawiające, że z tak zdefiniowanym wykształciuchem nie w sposób się zaprzyjaźnić – to osobnik dla którego liczy się wyłącznie kasa i siła.
List naprawdę skierowany jest raczej do inteligentów (znowu: zdefiniowanych przez samego Dorna), w tym sensie przekonuje przekonanych. Dostarcza też kojącego samousprawiedliwienia dla tych osób z wyższym wykształceniem, które głosują na PiS pomimo odmiennych wyborów swojego środowiska.
-
2007/10/12 10:02:51
Poza tym unia Europejska powstała w 1992 i jakoś trudno mi w okresie jej trwania dopatrzyć się jakiegoś szczególnie większego wzrostu dobrobytu państw członkowskich. Powiem więcej. Można nawet zaobserwować spowolnienie tempa wzrostu. No ale jeśli fakty są nie wygodne, to tym gorzej dla faktów.
-
2007/10/12 10:12:35
Panie Wojciechu, zapisał Pan to, co i ja - ex-inteligentka/wykształciuszka myślę. Też przekształciłam się już w europejską klasę średnią. I do mnie - kurna - nikt na razie nie napisał! Ale to i dobrze. Sama se wybiorę, jako nie podlegająca indoktrynacji pisowej.
-
2007/10/12 10:13:50
Nie dajmy się zdornieć! Wybierzmy niedorniów!
Pozdrowienia
-
2007/10/12 10:14:20
@llukiz: "Poza tym unia Europejska powstała w 1992..."

W 1992 podpisano kolejny z wielu traktatów, zmieniający nazwę EWG na UE. Proces powstawania "imperium", o którym mówi WO zaczął się dużo wcześniej.
-
2007/10/12 10:21:48
@Poza tym unia Europejska powstała w 1992

Ech ten elektorat LPR-u.
-
2007/10/12 10:34:20
@wo
"Samorządowiec (...) Miernota, która by wygryźć lepszego konkurenta, wyjęła haka ze spleśniałej teczki."

Pozwól dorzucić jeszcze (ogólnie): człowieka, który został za ciężkie pieniądze zatrudniony przez nas w celu wykonania jakiegoś zadania, i nie tylko tego zadania nie wykonuje, ale kradnie, kombinuje, obraża nas wszystkich i raz na czas palnie kazanie o moralności. A poza tym: Amen.

@llukiz

"Pokoju zaznaliśmy dzięki tylko i wyłącznie ZSRR"

To jakaś historia alternatywna? Ty sobie jaja robisz? Czy po prostu palisz jakieś straszne świństwo?
-
2007/10/12 10:35:43
@llukiz
"Pokoju zaznaliśmy dzięki tylko i wyłącznie ZSRR"

Ta, jasne. To, że państwa europejskie, które przez stulecia tłukły się między sobą w najrozmaitszych konfiguracjach (Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Polska, Austria, Szwecja) postanowiły porzucić ciasną skorupę wąsko pojmowanych własnych interesów i zamiast tego zaczęły współpracować we wszystkich niemal dziedzinach życia, zawdzięczamy tylko i wyłącznie ZSRR. To jest tak głupie, że przebija nawet wczorasze twierdzenie jednego z komentujących, jakoby wokaliści zespołów zaliczanych do nurtu grunge nie potrafili śpiewać.
-
2007/10/12 10:37:58
List Dorna nie jest wynikiem cynicznej kalkulacji, ale głebokiej wiary, że kazdy wykształciuch zagubiony w aksjologicznej pustce, niepewny siebie, pozbawiony woli mocy, tak naprawdę marzy o perwersyjnej radości płynacej z braku konieczności podejmowania decyzji i o twardym kiju na swoim tyłku, który na przemian bedzie go tłukł i wskazywał cel. No, ale to są Panie Marszałku, Pańskie marzenia, nie moje.
-
2007/10/12 10:38:24
@umre1
"WO, oni wrócą, zawsze wracają..."

mostly they come at night... mostly...
-
2007/10/12 10:38:49
jesli juz, to pokoju zaznalismy dzieki temu, ze oba mocarstwa mialy bomby atomowe.
-
wo
2007/10/12 10:41:36
@airborell
"Bo mam rozumieć, że do 2005 roku autostrady w Polsce budowały wykształciuchy, nie inteligenci."

A nawet jeszcze budują, bo wstęgę na ostatnim odcinku zbudowanym przez wykształciuchów, ktoś przetnie w przyszłym roku. Dopiero potem nastali inteligenci, więc przez dwa lata medytowali, a potem wielkim rzutem na taśmę zaczęli nędzne parędziesiąt kilometrów (plus mnóstwo usprawiedliwień).

"(BTW, Dorn wyraźnie mówi, że przez wykształciucha nie rozumie nie tylko tradycyjnego inteligenta, ale także profesjonalisty, ale WO jak zwykle czyta, co mu pasuje). "

Aha. A w jaki sposób to co ja napisałem jest z tym sprzeczne?

"Dorn zwrócił uwagę na istotną rzecz - na to, że wykształciuch przestał czuć się częścią społeczeństwa, przestał interesować się sprawami publicznymi sięgającymi poza kawałek jego nosa"

Od osiemnastu lat utrzymuję Dorna ze swoich podatków, razem z moherowymi babciami, które wyniosły go na państowe synekury. A więc daję od siebie społeczeństwu dużo więcej niż Dorn, jako płatnik netto.

"Ale jakoś inni Europejczycy działają w organizacjach społecznych, w partiach politycznych, o chodzeniu na wybory już nie wspominam."

Ale jakoś tam w wyborach debatuje się o ważnych sprawach a nie o lustracji i dziadku Tuska.

@llukiz
"Poza tym unia Europejska powstała w 1992"

No co Ty, w ogóle nie powstała. Korwina nie słuchasz? Jakoś rok temu słuchałem go w radiu, gdy jak zwykle bardzo podniecony krzyczał, że Unia w ogóle nie istnieje, bo proszę państwa, proszę zajrzeć do unijnego prawa jazdy, tam jest napis "wspólnota europejska".
-
2007/10/12 10:44:18
@hoolighan

"jesli juz, to pokoju zaznalismy dzieki temu, ze oba mocarstwa mialy bomby atomowe."

Ale jakiego pokoju, na litość boską? Pokój to miała w tym czasie Szwecja czy inna Belgia. Wojny u nas (po 45) faktycznie nie było, ale tylko dlatego że Józef Wissarionowicz już nas wtedy mocno trzymał na łańcuchu. To było "niewolnictwo" a nie "pokój".
-
2007/10/12 10:46:27
@schlezwig-holsteinwife

"mostly they come at night... mostly..."

Move it, Spunkmeyer. We're rollin'


A co do tematu to mam tylko dwa słowa: Ludwik Dork.
-
2007/10/12 10:48:18
@wo
"Ale jakoś tam w wyborach debatuje się o ważnych sprawach a nie o lustracji i dziadku Tuska."

Chyba, że akurat pół kraju ma ochotę na secesję, vide Belgia i Hiszpania. A propos tej ostatniej, tam też się właśnie zaczęło "rozliczanie Franco".
-
2007/10/12 10:48:26
owszem, bylo niewolnictwo, co nie zmienia faktu, ze byl pokoj.

gdyby nie bylo bomb atomowych, zapewne rozpetalaby sie wojna w europie.
-
wo
2007/10/12 10:50:56
@aileś
"To było "niewolnictwo" a nie "pokój"."

No więc wlaśnie niewolnictwo to było tutaj (w sensie, na Wschodzie Europy), a jakoś niespecjalnie wierzę w to, że stopniowe znoszenie kontroli granicznych na Zachodzie brało się z trzymania na łańcuchu przez Stalina. W latach 80. gdy udawało mi się wyjechać na Zachód, najbardziej szokujące było właśnie to, jak inaczej się przekraczało granicę między formalnie zaprzyjaźnionymi krajami demokracji ludowej - strzeżone, jak między największymi wrogami! - a na przykład granicę niemiecko - francuską, która przecież też teoretycznie jeszcze nie tak dawno temu dzieliła wrogie państwa, a już w latach 80. zaczynała zanikać.
-
2007/10/12 10:55:32
"granicę niemiecko - francuską, która przecież też teoretycznie jeszcze nie tak dawno temu dzieliła wrogie państwa, a już w latach 80. zaczynała zanikać."

zaczela zanikac na przelomie lat 50/60, juz w latach 70 proces byl zaawansowany, reszta zgoda.

zacytuje z tyrmanda 1954: 'nic tak nie budzi wscieklosci moskwy, jak paru panow w tuzurkach [chodzi o zalozycieli ewg], ktorzy chrzania cos o skasowaniu paszportow'.
-
2007/10/12 10:55:44
> W 1992 podpisano kolejny z wielu traktatów, zmieniający nazwę EWG > na UE.

Sugerujesz, że chodziło tam o zmianę nazwy :)? Przed tym traktatem EU po prostu nie było. Były normalne osobne państwa, które się dogadały, że będą ze sobą handlować bez ceł i pozwolą obywatelom swobodnie podróżować. Poczytaj sobie co zmienił traktat z Maastricht. On nie był kolejnym z wielu, tylko pierwszym i zasadniczym z kolejnych następnych.

> "Pokoju zaznaliśmy dzięki tylko i wyłącznie ZSRR"
> To jakaś historia alternatywna? Ty sobie jaja robisz?

Oczywiście że jaja sobie robię, ale tylko po to, by pokazać absurdalność twierdzenia że dzięki UE zaznaliśmy pokoju.

@klusujacy.hipopotam

Być może dla ciebie to nowość że wspólny wróg jednoczy...

> i zamiast tego zaczęły współpracować we wszystkich niemal > dziedzinach życia

To było jeszcze spoko. Współpraca jest ok. Gorzej że dziś już nie tyle jest współpraca, co odgórne narzucanie "najlepszych" rozwiązań wszystkim członkom we wszystkich niemal dziedzinach życia
-
2007/10/12 10:56:11
@hoolighan

"owszem, bylo niewolnictwo, co nie zmienia faktu, ze byl pokoj"

No to już...każdy ma swoją definicję. W moim odczuciu to żaden pokój jeśli obywatele nie mogą swobodnie dysponować swoim życiem, i jeśli można dostać czapę z powodów politycznych. I niepolitycznych też. Poznań/Budapeszt 56, Praga 68, etc - to nie są typowe wydarzenia czasu pokoju. IMHO.
-
2007/10/12 10:58:22
@wo:

>>"Dorn zwrócił uwagę na istotną rzecz - na to, że wykształciuch przestał czuć się częścią społeczeństwa, przestał interesować się sprawami publicznymi sięgającymi poza kawałek jego nosa"

>Od osiemnastu lat utrzymuję Dorna ze swoich podatków, razem z moherowymi babciami, które wyniosły go na państowe synekury. A więc daję od siebie społeczeństwu dużo więcej niż Dorn, jako płatnik netto.

Już się chwaliłeś. Naprawdę cieszymy się, że dobrze zarabiasz. Nie zmienia to faktu, że przestałeś się czuć częścią społeczeństwa, uważasz się za coś lepszego niż te moherowe babcie i innych nie tak zdolnych, bogatych i zdrowych jak Ty - krótko mówiąc, gardzisz nimi.

>> "Ale jakoś inni Europejczycy działają w organizacjach społecznych, w partiach politycznych, o chodzeniu na wybory już nie wspominam."

> Ale jakoś tam w wyborach debatuje się o ważnych sprawach a nie o lustracji i dziadku Tuska.

Udział w wyborach wymieniłem tylko jako jeden z wielu aspektów problemu, o którym mówię. Zresztą tam - jedni mówili o lustracji i dziadku Tuska, inni nie mówili. Ale Tobie i tak było wszystko jedno.
-
2007/10/12 10:59:39
@Gorzej że dziś już nie tyle jest współpraca, co odgórne narzucanie "najlepszych" rozwiązań wszystkim członkom we wszystkich niemal dziedzinach życia

Ech ten elektorat LPR-u...
-
2007/10/12 11:00:34
"W moim odczuciu to żaden pokój jeśli obywatele nie mogą swobodnie dysponować swoim życiem, i jeśli można dostać czapę z powodów politycznych."

owszem, to jest pokoj.

wiesz - istnieje cala masa chorob. to prawda, ze zapalenie pluc jest przykre, ale nie znaczy to jeszcze, ze to jest rak.

poznan/budapeszt 56, praga 68 - tak, to sa moze nietypowe, ale jednak wydarzenia czasu pokoju.
-
2007/10/12 11:02:05
@llukiz

"> "Pokoju zaznaliśmy dzięki tylko i wyłącznie ZSRR"
> To jakaś historia alternatywna? Ty sobie jaja robisz?

Oczywiście że jaja sobie robię, "

Uff. Ulżyło mi :-)
Może zareagowałem za ostro (albo za głupio, nie domyślając się żartu) ale na forach gazety można sobie sporo poczytać ludzi (słynny olex5 choćby) którzy całkiem na serio udowadniają że ZSRR było dla nas jak matka i ojciec (batiuszka ;-) )...człowiek przewrażliwiony się robi...

"ale tylko po to, by pokazać absurdalność twierdzenia że dzięki UE zaznaliśmy pokoju. "

Ale, hej, WO tego nie napisał. Że my znaczy. Napisał że całe pokolenia, co już samo przez się implikuje że nie my, bo całe pokolenia to owszem, byliśmy w Układzie Warszawskim. Pewnie racja że z kolei UE nie obowiązywała (formalnie) tyle czasu, ale dla większości ludzi UE to takie m/w określenie jak "Zachód": "te kraje gdzie jest fajnie i gdzie ludzi stać na nowe auta". Znowu - IMHO.

-
wo
2007/10/12 11:02:32
@airborell
"Już się chwaliłeś."

Skoro jednak do Ciebie za jednym razem nie dociera, potrzebujesz repety. Typowe przy kaczystach.

"przestałeś się czuć częścią społeczeństwa, uważasz się za coś lepszego niż te moherowe babcie "

Czy ja dobrze rozumiem, że częścią społeczeństwa może się czuć tylko ktoś, kto jednocześnie nie czuje się od nikogo lepszy. Jak tylko pojawi się w mojej głowie hipoteza, że może jestem lepszym kierowcą niż X, lepszym mężem niż Y i lepszym dziennikarzem niż Z - przestaję być członkiem spoleczeństwa?

"Ale Tobie i tak było wszystko jedno."

Nie było, ale nie miałem swojej partii. Politycy ukradli mi kilkanaście lat temu możliwość oddania ważnego głosu przeciw wszystkim, a to jedyny jaki bym mógł oddać w 2005.

@aileś
"Poznań/Budapeszt 56, Praga 68, etc - to nie są typowe wydarzenia czasu pokoju. IMHO. "

Nie no jasne, interwencja wojsk unijnych w Budapeszcie w 1956 była straszna.

@llukiz
" Przed tym traktatem EU po prostu nie było."

W ogóle nie ma! Do dzisiaj! Korwin tak powiedział, więc to musi być prawda, panie Marceli Mastroianni!
-
2007/10/12 11:06:56
> "Poza tym unia Europejska powstała w 1992"
> No co Ty, w ogóle nie powstała

No bo FORMALNIE nie powstała. Jest to wiedza ogólnie dostępna.

> gdyby nie bylo bomb atomowych

może tak, a może nie :)

Co do znikania granic to nie ma to nic wspólnego z EU, o czym świadczy najlepiej przypadek polski po wstąpieniu do EU. Normalnie jest taka wolność, że aż w RFN nie można pracować bez pozwolenia. Co zaś do granic za komuny, to najśmieszniejsze że obywatel ZSRR nie miał prawa jeździć po jego terenie. Cała republika rosyjska był podzielona siatką "granic" :)
-
2007/10/12 11:07:59
@airborrel

"Już się chwaliłeś. Naprawdę cieszymy się, że dobrze zarabiasz. Nie zmienia to faktu, że przestałeś się czuć częścią społeczeństwa, uważasz się za coś lepszego niż te moherowe babcie i innych nie tak zdolnych, bogatych i zdrowych jak Ty - krótko mówiąc, gardzisz nimi."

Chyba nie zrozumiałeś co on tam napisał.

@hoolighan

"owszem, to jest pokoj.

wiesz - istnieje cala masa chorob. to prawda, ze zapalenie pluc jest przykre, ale nie znaczy to jeszcze, ze to jest rak. "

Jak pisałem - kwestia definicji. Przyjmując Twoją analogię, dla mnie pokój to nie jest "brak raka (rak=wojna)" tylko "zdrowie". Technicznie rzecz biorąc takie Chałchyn-goł to też był pokój między Japonią a ZSRR.
-
2007/10/12 11:10:50
@llukiz
"Być może dla ciebie to nowość że wspólny wróg jednoczy..."

Być może sam sobie zaprzeczasz i nawet tego nie zauważasz. Zalążek UE to nie sojusz militarny czy polityczny (co miałoby sens w obliczu wspólnego wroga), ale gospodarczy. Unia jako taka powstała, jak sam zauważyłeś, w 1992, kiedy wspólnego wroga już nie było.

"Gorzej że dziś już nie tyle jest współpraca, co odgórne narzucanie "najlepszych" rozwiązań wszystkim członkom we wszystkich niemal dziedzinach życia""

Kaczystowskie pierdolenie. Albo korwinistyczne, jak wolisz. Tymi "wszystkimi" jesteśmy - dziwnym trafem - wyłącznie my. Jakoś pozostali członkowie potrafią między sobą dojść do porozumienia i tylko my jesteśmy przeciw wszystkim, i tylko nam się "narzuca". Ale oczywiście limity połowu dorszy to zamach Unii na polskich rybaków - i chuj, że za pięć lat dorsza nie będzie, a śmierdzących ryboli będziemy musieli utrzymywać z naszych podatków.
-
2007/10/12 11:11:13
@wo

""Poznań/Budapeszt 56, Praga 68, etc - to nie są typowe wydarzenia czasu pokoju. IMHO. "

Nie no jasne, interwencja wojsk unijnych w Budapeszcie w 1956 była straszna."

Jezu, chłopie, naprawdę lepiej by było gdybyś czytał to, na co odpisujesz. Ze zrozumieniem. Żeby daleko nie szukać, nie przypieprzałbyś się bez sensu do kogoś, kto Cię akurat popiera :-)
-
2007/10/12 11:11:54
"Pokój jest czas między wojnami"
-
2007/10/12 11:14:57
"rzyjmując Twoją analogię, dla mnie pokój to nie jest "brak raka (rak=wojna)" tylko "zdrowie"."

no... to jest kiepska definicja. niby dlaczego nie dolaczyc do definicji pokoju takze dobrobytu i wielu innych fajnych rzeczy?
az dojdziemy do wniosku, ze nigdzie na swiecie nie panuje pokoj...

ja tam wole definiowac osobno pokoj, wojnosc, dobrobyt - to wszystko sa bardzo wazne, ale odrebne skladowe 'zdrowia'.

"Co do znikania granic to nie ma to nic wspólnego z EU, o czym świadczy najlepiej przypadek polski po wstąpieniu do EU. Normalnie jest taka wolność, że aż w RFN nie można pracować bez pozwolenia."

chyba cos mylisz. w momencie wstapienia do ue znikla potrzeba uzywania paszportu na granicy i kontrole celne. malo? zreszta zaraz wejdziemy do schengen.
a otwarcie rynku pracy nie ma wiele wspolnego ze 'zniknieciem granic'. zreszta - bedzie otwarty, poki co zyjemy w piprzonym okresie przejsciowym.
-
2007/10/12 11:17:02
@wo:

>Skoro jednak do Ciebie za jednym razem nie dociera, potrzebujesz repety. Typowe przy kaczystach.

Prawie w każdej notce się chwalisz. Widać uważasz wszystkich czytelników tego bloga za kaczystów.

>Czy ja dobrze rozumiem, że częścią społeczeństwa może się czuć tylko ktoś, kto jednocześnie nie czuje się od nikogo lepszy.

Oczywiście fragment o gardzeniu wyciąłeś.

>Nie było, ale nie miałem swojej partii. Politycy ukradli mi kilkanaście lat temu możliwość oddania ważnego głosu przeciw wszystkim, a to jedyny jaki bym mógł oddać w 2005.

Czy jakbyś w 2005 roku mógł oddać i oddał ważny głos przeciwko wszystkim, przyczyniłoby się to jakoś do tego, że Kaczyńscy nie objęliby władzy w Polsce? Przecież w głosowaniu nie chodzi o gówniarskie demonstracje pt. "Nie wierzę politykom", a o dokonanie wyboru.

-
2007/10/12 11:17:07
@wo

Jesteś na głównej gazety.pl. Zaraz się pewnikiem zleci towarzycho z psychiatryka24. :D

@airbollocks
"Już się chwaliłeś. Naprawdę cieszymy się, że dobrze zarabiasz. Nie zmienia to faktu, że przestałeś się czuć częścią społeczeństwa, uważasz się za coś lepszego niż te moherowe babcie i innych nie tak zdolnych, bogatych i zdrowych jak Ty - krótko mówiąc, gardzisz nimi"

Jest na odwrót. Wykształciuchy są zainteresowanie pracą, zarabianiem pieniędzy i życiem w normalnym kraju. Nie migają się od obowiązków w stylu płacenie podatków, aktywne uczestnictwo w społeczeństwie. Towarzystwo moherowe zaś, nie ma oporów przed dalszym wyciskaniem pieniędzy z wykształciuchów, jednocześnie otwarcie nimi gardząc.
-
wo
2007/10/12 11:18:28
@llukiz
"No bo FORMALNIE nie powstała. Jest to wiedza ogólnie dostępna. "

Ciekawe. A jednak napisałeś, cytuję, "Poza tym unia Europejska powstała w 1992". To w końcu powstała czy nie powstała?

"Co do znikania granic to nie ma to nic wspólnego z EU, o czym świadczy najlepiej przypadek polski po wstąpieniu do EU. Normalnie jest taka wolność, że aż w RFN nie można pracować bez pozwolenia. "

Ale już teraz granicę mogę przekroczyć na zwykły dowód, a za parę miesięcy nie będzie już nawet szlabanu na granicy tylko się od razu będzie gnało z polskiej S1 na czeską R48.
-
2007/10/12 11:20:49
@hoolighan

""rzyjmując Twoją analogię, dla mnie pokój to nie jest "brak raka (rak=wojna)" tylko "zdrowie"."

no... to jest kiepska definicja. niby dlaczego nie dolaczyc do definicji pokoju takze dobrobytu i wielu innych fajnych rzeczy?
az dojdziemy do wniosku, ze nigdzie na swiecie nie panuje pokoj..."

To już co kto lubi. Dla mnie szeroko rozumiany "brak wojny" (w sensie że nie zrzucą mi na dom bomby, nie ma min na drogach i nie strzelają) i "wolność osobista" to są dwie sprawy najbardziej istotne. Czy mam jedne spodnie i koszulę na grzbiecie, czy cztery wypasione fury w garażu, to już mniejsza różnica. Dlatego "dobrobytu" bym nie włączał.
-
wo
2007/10/12 11:21:40
@airborell
"Prawie w każdej notce się chwalisz."

Myślę, że powinieneś się nauczyć liczyć. Tylko nie od kaczystów, proszę.

"Oczywiście fragment o gardzeniu wyciąłeś."

A on tu coś zmienia? To znaczy, że poza społeczeństwo wykluczony jest każdy, kto kimś gardzi? Na przykład gardzę każdym skurwielem, ktory porzuca własne dziecko i nie płaci alimentów. Czy to znaczy, że ja nie należę do spoleczeństwa, a skurwiel tak, bo nie czuje się od nikogo lepszy? Ciągle bardzo dziwne wydaje mi się Twoje rozumowanie.

"Czy jakbyś w 2005 roku mógł oddać i oddał ważny głos przeciwko wszystkim, przyczyniłoby się to jakoś do tego, że Kaczyńscy nie objęliby władzy w Polsce?"

Czy jakby w 2005 roku władzę objął Zwariowany Kapelusznik John Mary Nelly, to IV Rzeczpospolita realizowana przez niego byłaby mniej idiotyczna?
-
2007/10/12 11:26:23
@łoś p

>Jest na odwrót. Wykształciuchy są zainteresowanie pracą, zarabianiem pieniędzy i życiem w normalnym kraju. Nie migają się od obowiązków w stylu płacenie podatków, aktywne uczestnictwo w społeczeństwie.

No więc się migają właśnie. O to chodzi. Chcą żyć w "normalnym" kraju, ale chcą mieć tę normalność podaną na tacy. Niech ktoś za nas zbuduje społeczeństwo obywatelskie. No więc budują. W tej chwili Kaczyński z Ziobrą.
-
2007/10/12 11:26:46
"la mnie szeroko rozumiany "brak wojny" (w sensie że nie zrzucą mi na dom bomby, nie ma min na drogach i nie strzelają) i "wolność osobista" to są dwie sprawy najbardziej istotne."

no i zgoda - dla mnie tez. DWIE sprawy, obie wazne.
-
2007/10/12 11:29:01
"Czy jakby w 2005 roku władzę objął Zwariowany Kapelusznik John Mary Nelly, to IV Rzeczpospolita realizowana przez niego byłaby mniej idiotyczna?"

tusk na stolcu prezia bylby lepszy - nie zeby z uwagi na walory osobiste, ale jak balast.
-
2007/10/12 11:31:33
@airborell
"Wykształciuchy są zainteresowanie pracą, zarabianiem pieniędzy i życiem w normalnym kraju. Nie migają się od obowiązków w stylu płacenie podatków, aktywne uczestnictwo w społeczeństwie.

No więc się migają właśnie. O to chodzi. Chcą żyć w "normalnym" kraju, ale chcą mieć tę normalność podaną na tacy. Niech ktoś za nas zbuduje społeczeństwo obywatelskie."

No ja Cię przepraszam. Gdzie Ty to miganie widzisz? Żeby daleko nie szukać, pracuję, płacę podatki, głosuję w wyborach. Co mam jeszcze, Twoim zdaniem, robić? I - kiedy? Podczas tych trzech tygodni urlopu czy wieczorami??
-
wo
2007/10/12 11:31:38
@jr
"tusk na stolcu prezia bylby lepszy - nie zeby z uwagi na walory osobiste, ale jak balast."

Wydaje mi się, że musiały im się przewalić te dwa lata w opozycji, żeby Tusk się wysunął na lidera, a John Mary Nelly poszedł wreszcie w cholerę. Tusk, jak to genialnie podsumowała kiedyś Kinga Dunin, to człowiek chorągiewka. W prawicowej Platformie bylby po prostu bliźniakiem Rokity.
-
2007/10/12 11:32:51
@airborell
"Niech ktoś za nas zbuduje społeczeństwo obywatelskie. No więc budują. W tej chwili Kaczyński z Ziobrą."

Doprawdy świetne to społeczeństwo co budują. Parafrazując klasyka - "nie będą burżuazyjne prawa przeszkadzać nam w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego"
-
2007/10/12 11:33:15
@Tusk i balast

Że niby hę? Może zawetowałby CBA albo lustrację?
-
2007/10/12 11:35:46
@wo
"możliwość oddania ważnego głosu przeciw wszystkim"

Ale co by ci to dało? I czym różniłbyś się w tym momencie od zdefiniowanego przez ciebie "inteligenta"? Przecież to byłaby klasyczna honorowa porażka w wariancie "i tak rządzą jakieś chuje, ale, hej, oddałem głos przeciwko nim wszystkim!"
-
2007/10/12 11:37:30
@llukiz

"Co zaś się tyczy bezprecedensowego dobrobytu to pozwolę sobie wymienić precedensy: USA, Japonia [...]"

www.iht.com/articles/2007/10/12/asia/12japan.php

Serdeczne dzięki za taki "dobrobyt".

@airborell

"No więc się migają właśnie. O to chodzi. Chcą żyć w "normalnym" kraju, ale chcą mieć tę normalność podaną na tacy."

Normalny kraj właśnie polega na tym, że ludzie mogą robić to co lubią i państwo nie zmusza ich do mobilizowania się w obronie przed CBA, ABW i inkwizytorami z Radia Maryja.
-
2007/10/12 11:40:29
Wyrazy szacunku dla Pana Orlińskiego za bardzo zgrabną odpowiedź na prowkacyjny list Pana Marszałka Dorna. Wykształciuchem się nie czuję, ale pojęcia "swobody obywatelskie", "społeczeństwo obywatelskie", "samorządność", "kompetencja" są mi bliskie. Zacisnę więc zęby(żeby nie kląć na PiS) i pójdę zagłosować przeciw obecnemu "układowi".
-
2007/10/12 11:42:00
@llukiz

"Normalnie jest taka wolność, że aż w RFN nie można pracować bez pozwolenia."

Załatwienie pozwolenia dla moi ma, wg słów faceta który mi składał ofertę pracy, trwać około kilku tygodni. Nie jest to taki wielki problem. By the way, gdyby Polska mniej się upierała przy okresie ochronnym na handel ziemią (AFAIR do 2018), to może byśmy wytargowali np. krótszy okres ochronny rynku pracy w RFN.

"Co zaś do granic za komuny, to najśmieszniejsze że obywatel ZSRR nie miał prawa jeździć po jego terenie. Cała republika rosyjska był podzielona siatką "granic" :)"

Nadal tak jest.
-
2007/10/12 11:45:51
@wo
[link na jedynce gazety.pl]

Odgrzewając stary temat gazeta vs. blog: właściwie dlaczego nie poszło to (z ew. drobnymi zmianami stylistycznymi) jako felieton do druku?
-
wo
2007/10/12 11:47:34
@kh
"Odgrzewając stary temat gazeta vs. blog: właściwie dlaczego nie poszło to (z ew. drobnymi zmianami stylistycznymi) jako felieton do druku?"

Chyba za długie by było, poza tym od początku nawet o czymś takim nie pomyślałem, więc pozwoliłem sobie na ostrzejszy język, który byłby wg mnie nie do przyjęcia na papierze.
-
2007/10/12 11:52:41
@wo
"ostrzejszy język"

No więc właśnie mówię "z drobnymi zmianami stylistycznymi". Poza tym nie sądzę, by język notki był zbyt ostry - kaczyści jadą chamsko po bandzie, więc ostre sformułowania są nawet wskazane. Uważam za to, że kawałek jest na tyle dobry, że powinien dotrzeć do zdecydowanie większej liczby ludzi, niż tylko czytelnicy twojego bloga. A sama Gazeta lubi przecież teksty o inteligencji.
-
wo
2007/10/12 11:57:46
@kh
"Uważam za to, że kawałek jest na tyle dobry, że powinien dotrzeć do zdecydowanie większej liczby ludzi, niż tylko czytelnicy twojego bloga"

Dzięki. Czasami po prostu coś układam sobie w głowie na przykład przeciskając się przez korki w drodze powrotnej do domu (jak w tym przypadku) i nawet nie pomyślę o tym, żeby zadzwonić do opinii i zapytać, czy by tego nie wzięli. To nie zawsze są jakieś takie bardzo starannie przemyślane decyzje. Blog po prostu to coś, nad czym masz pełną kontrolę, klik i opublikowane, a papier wymaga jakiejś rozmowy z redaktorem.
-
2007/10/12 12:04:08
Co to jest Dorn? To taki facio w okularach co czasem bajdurzy usiłując być kwiecisty gdy w głowie pusto?
-
2007/10/12 12:06:45
OT
Sory, że znowu oftopuję, ale nie mogłem się powstrzymać. Salon24 był na imprezie u Leskiego. Temat mało ciekawy, ale to zdjęcie - miodzio :D
-
2007/10/12 12:08:29
Ojej, co mu jest w paleca?
-
2007/10/12 12:11:08
@w paleca

moja zona tak ma - ukladala kamienie dookola kwiatkow i sobie przytrzansela. dwa tygodnie z hakiem cholerstwo nie schodzi.

-
2007/10/12 12:16:52
@impreza u leskiego

O ja pierdzielę. Leski naprawdę sprosił całe to towarzycho do swojego prywatnego domu? Niektórzy za bardzo wsiąkają w życie blogowe.
-
2007/10/12 12:17:43
@palce strzaskane

Ja kiedyś sobie przytrzasnęłem kamieniem. Do dzisiaj mam zniekształcony palec, w środku ponoć miałem miazgę, a paznokieć odbudowywał się parę miesięcy. Auuuć.
-
2007/10/12 12:20:52
rany boskie, strzaskany palec dla mnie = nie mogę pracować :(( maj grejtest fir
-
2007/10/12 12:25:13
@strzaskany palec

Ja po walnięciu się ciężkim przedmiotem w duży paluch u nogi raz jeden jedyny w życiu straciłem przytomność. Nawet fajne uczucie, ale nie zamierzam powtarzać ;)
-
2007/10/12 12:32:07
@Niektórzy za bardzo wsiąkają w życie blogowe.

Ja nie wiem jak tak się można bratać z mendami internetowymi. Jakieś to obleśne jest, że jak wchodzisz na ten salon z tekstami, nie ważne z jakiej pozycji, to i tak jesteś jedną wielką ("Wszystkie rodziny są nienormalne") rodziną.
-
2007/10/12 12:36:19
> Być może sam sobie zaprzeczasz

być może nie. Udowodniłem tezę że to nie dzięki UE mamy 50lat pokoju.

> pozostali członkowie potrafią między sobą dojść do porozumienia

taa... zwłaszcza GB. To że w GW piszą tylko o sporach polskich, znacząco zawęziło ci ogląd sytuacji.

> oczywiście limity połowu dorszy

dorsze są wspólne, a więc dla polaków "niczyje", więc można je rozkaraść. Tak im w głowach napierdolił komunizm :)

> malo? zreszta zaraz wejdziemy do schengen.

Po co? Przecież jesteśmy w Uni :)

> poki co zyjemy w piprzonym okresie przejsciowym.

wszystkiemu winne okresy przejściowe, a wcale nie eurosocjalizm

> Ciekawe. A jednak napisałeś, cytuję, "Poza tym unia Europejska > powstała w 1992". To w końcu powstała czy nie powstała?

To że ktoś potrafi udawać głupiego, nie znaczy jeszcze że nie jest głupi

> Ale już teraz granicę mogę przekroczyć na zwykły dowód

A po domu może chodzić bez dowodu. huraaa!!!

> Załatwienie pozwolenia

Przecież to takie normalne że by pracować trzeba "załatwić" pozwolenie.

> gdyby Polska mniej się upierała przy okresie ochronnym na handel ziemią

w polsce socjalistów nie brak
-
2007/10/12 12:37:40
@wo
"Dzięki"

Niezamaco. Tak z ciekawości - o ile wzrasta ci liczba odsłon po zlinkowaniu blognotki na głównej?
-
2007/10/12 12:39:22
@Tak im w głowach napierdolił komunizm :)

Ech ten elektorat LPR-u...
-
2007/10/12 12:44:09
Wykształciuchy niestety istniają. Wykształciuchy w sensie sołżenicynowskim, które to pojęcie zostało przez Dorna jedynie spopularyzowane. Przed Sołżenicynem był zresztą Antoni Czechow z "Wujaszkiem Wanią" - postać profesora S. (nie pamiętam, chyba Sieriebriakow) to przecież prototyp naszego wykształciucha.

Wykształciuchów po stronie przeciwników PiS (ja nie jestem przeciwnikiem PiS; ja jestem tej partii wrogiem!) jest niemało. Występują obok inteligentów i intelektualistów z prawdziwego zdarzenia.

Spotkałem ich sporo na pewnej konferencji "naukowej", w której miałem wątpliwą przyjemność w ostatnich dniach uczetniczyć. To ludzie zaskakująco powierzchowni, wygłaszający banalne prawdy (lub, co gorsza, najzwyklejsze głupstwa) z wielkim namaszczeniem. Oczekujący adoracji, z niechęcią przyjmujący próby poważniejszej dyskusji. Braki intelektualne i erudycyjne chcący pokryć pewnością siebie i bufonadą. Idioci z tytułami naukowymi.

Cóż z tego, że jest ich niemało także w obozie pisowskim?
-
wo
2007/10/12 12:47:48
@llukiz
"Udowodniłem tezę że to nie dzięki UE mamy 50lat pokoju. "

Jakoś niespecjalnie.

"To że ktoś potrafi udawać głupiego, nie znaczy jeszcze że nie jest głupi "

Też uważam, że korwiniści są po prostu głupi, wcale nie udają.
-
2007/10/12 12:51:29
@llukiz
"zwłaszcza GB"

Stary, może nie zauważyłeś, ale Thatcherka nie rządzi w jUKej od 17 lat.

"dorsze są wspólne"

No więc właśnie - jeżeli Unia nam "narzuca" to i inne rozwiązania, to czyni to najczęściej w imię wspólnego dobra i ważąc interesy wszystkich członków, a nie tylko kaczek-krzykaczek. Tylko u nas, jak słusznie zauważyłeś, panuje taki prymitywny pogląd, że wspólne znaczy "niczyje", a perspektywiczne myślenie wyrażające dbałość o nie to "dyktatura eurosocjalistów". I ten prymityw ryczy, że on nie pozwoli, żeby mu narzucano, że on wie lepiej, że tradycja, że honor, że chujwico, chociaż gołym okiem widać, że gówno wie i gówno potrafi. I nie zwalaj tego wyłącznie na komunę, bo przypominam, że nie jesteśmy jedynym członkiem Unii z przeszłością w bloku sowieckim.
-
2007/10/12 12:55:34
@llukiz

"Przecież to takie normalne że by pracować trzeba "załatwić" pozwolenie."

W wolnorynkowym USA dostać takie pozwolenie jest X razy trudniej. Tak więc Niemcy na tym tle wypadają dla Polaka i tak X razy lepiej.

-
2007/10/12 13:00:18
@all against llukiz

Ludzie czemu wy w ogóle na ten temat dyskutujecie. Przecież llukiz swoim zdaniem o ZSRR tak się zdyskwalifikował, że tylko do kosza z tym.

@wo

"Politycy ukradli mi kilkanaście lat temu możliwość oddania ważnego głosu przeciw wszystkim"

To chyba się trochę nie zgadza. Głos nieważny ma inne znaczenie niż nie pójść na wybory. Tak przynajmniej twierdzi mój kolega, który od kilkunastu lat we wszystkich wyborach przekreśla kartkę.

@franka potente

Ale trzeba mieć fioła, żeby takie prywatne zdjęcia umieszczać w sieci. To chyba perwersja ekshibicjonistyczna równa pisaniu bloga i niemal tak samo odchylona jak pisanie komentarzy na cudzym blogu.
-
2007/10/12 13:01:07
"przypominam, że nie jesteśmy jedynym członkiem Unii z przeszłością w bloku sowieckim."

niby racja, ale czechy czy wegry chocby chcialy, nie przekrocza limitow polowu dorsza.
nie wiem jak z litwa-lotwa-estonia - dostep do morza maja, ale czy maja flote rybacka?
-
2007/10/12 13:16:25
> Też uważam, że korwiniści są po prostu głupi, wcale nie udają.

Prawie osiągnąłeś poziom wujka staszka mistrza ciętej riposty.

> jeżeli Unia nam "narzuca" to i inne rozwiązania, to czyni to
> najczęściej w imię wspólnego dobra

najczęściej czyli nie zawsze, a po drugie, to jakimś kretynom wydaje się tylko, że wiedzą czym jest wspólne dobro. Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane :). Kaczyński to debil swoją drogą a dorszy nie łowią chyba też norwegowie którzy w Unii nie są. Widać więc że to nie UE kwestia lecz umów międzynarodowych

> W wolnorynkowym USA dostać takie pozwolenie jest X razy trudniej

A czy ja mówię że tam jest dobrze i że tam jest wolny rynek. W USA może jest mniej socjalizmu, ale i tak jest go tam dużo za dużo.

> przecież llukiz swoim zdaniem o ZSRR tak się zdyskwalifikował

A ja myślałem że to WO swoim zdaniem o pokoju i UE się zdyskwalifikował
-
wo
2007/10/12 13:20:09
@llukiz
"Prawie osiągnąłeś poziom wujka staszka mistrza ciętej riposty. "

O rany, już się bałem, że spadnę do poziomu llukiza, któremu jak się kończą argumenty, to rzuca jakąś żenadą typu "chcesz o tym porozmawiać" albo "To że ktoś potrafi udawać głupiego, nie znaczy jeszcze że nie jest głupi".

"A ja myślałem że to WO swoim zdaniem o pokoju i UE się zdyskwalifikował"

Z głupoty.
-
2007/10/12 13:21:16
"To chyba się trochę nie zgadza. Głos nieważny ma inne znaczenie niż nie pójść na wybory. Tak przynajmniej twierdzi mój kolega, który od kilkunastu lat we wszystkich wyborach przekreśla kartkę."

Powiedz koledze, żeby znalazł cokolwiek w ordynacji wyborczej na potwierdzenie swojej tezy. W każdych wyborach (parlament, samorządy, prezio) wynik ustala się, podliczając ważne głosy na każdą listę wyborczą, i potem ewentualnie wyczyniając z nimi jakieś arytmetyczne cyrki. A tęsknota za "ważnym głosem oddanym przeciw wszystkim"... Weźcie se obaj, WO i kolego logina, napiszcie po prostu niezmywalnym flamastrem na gołej dupie "ja ich nie popieram!". Wpływ na wynik wyboru będzie taki sam, a grono, do którego trafi ten przekaz, w metodzie flamastrowej będzie szersze, bo być może niepuste.
-
wo
2007/10/12 13:23:05
@mb
" Wpływ na wynik wyboru będzie taki sam, a grono, do którego trafi ten przekaz, w metodzie flamastrowej będzie szersze, bo być może niepuste."

No i dlatego w 2005 wolałem mieć wolną niedzielę, bo nikogo nie popierałem i nie mogłem nic z tym zrobić.
-
2007/10/12 13:30:15
"Skończył mój instytut, a tam większość profesorów, prawdziwych inteligentów, ma go za buca."
Jest to najlepsza cenzurka jaka wystawiono kiedykolwiek Dornowi.
W obecnej Polsce nie ma nic bardziej dowartosciowywujacego niz zla ocena wystawiana przez towarzystwo wzajemnej adoracji do ktorego droga wiedzie przez kolejne szczeble bardziej wyczekanych, niz uzasadnionych dokonaniami naukowymi stopni naukowych, ktorych ty nazywasz "prawdziwymi inteligentami", a ktorzy dla mnie sa niczym innym jak leniwymi oportunistami szukajacymi w zyciu latwizny akademickiego zycia (patrz polskie osiagniecia naukowe, ktorych nie nalezy mylic z "naukowymi" tymi zwiazanymi z profesurami).
-
2007/10/12 13:35:36
@frank impotente

"(...)nie mogłem się powstrzymać. Salon24 był na imprezie u Leskiego. "

Patrząc na średnią wieku na zdjęciach od razu widać, że komentatorzy Leskiego musieli muchas wycierpieć od PRLu i Układu i mają po prostu ważkie powody wynikające bez wątpliwości z osobistego doświadczenia, żeby terapeutycznie odwiedzać grupę wsparcia na saloon24.
-
2007/10/12 13:36:30
A tak a propos tego, jak sprawy załatwiają prawdziwi profesjonaliści ze Stolicy Dynamizmu:

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4571632.html

Polaczek przy nich to cienki bolek.
-
2007/10/12 13:50:43
@WO
> O rany, już się bałem, że spadnę do poziomu

Fakty zostały przedstawione, poziom twoich "ripost" każdy sam może ocenić (tak jak i moich), więc szkoda komentować...
-
wo
2007/10/12 13:54:39
@llukiz
"poziom twoich "ripost" każdy sam może ocenić (tak jak i moich), więc szkoda komentować."

No fakt, to masowe poparcie, jakie tu uzyskałeś, trochę mnie nawet speszyło.
-
2007/10/12 13:54:42
@airborell
"
No więc się migają właśnie. O to chodzi. Chcą żyć w "normalnym" kraju, ale chcą mieć tę normalność podaną na tacy. Niech ktoś za nas zbuduje społeczeństwo obywatelskie. No więc budują. W tej chwili Kaczyński z Ziobrą.
"

Tobie się coś najwyraźniej pokiełbasiło. Społeczeństwo obywatelskie tworzą obywatele wedle własnej jego wizji i za pomocą wypracowanych przez siebie środków, a nie politycy.

-
2007/10/12 13:55:49
@llukiz

"W USA może jest mniej socjalizmu,"

Skoro bardziej chronią swój rynek pracy przed Polakami niż Niemcy, a ochrona rynku pracy to socjalizm, to znaczy że jest tam więcej socjalizmu niż w Niemczech, nie?

"ale i tak jest go tam dużo za dużo."

No fakt, nie jest to jeszcze ideał korwinistów - Somalia.

@1stanczyk

"patrz polskie osiagniecia naukowe, ktorych nie nalezy mylic z "naukowymi" tymi zwiazanymi z profesurami"

No właśnie, co ty wiesz o polskich osiągnięciach naukowych? Bo twój post każe sądzić, że raczej niewiele.
-
2007/10/12 13:59:16
Dziękuję za ten artykuł.Jestem wykształciuchem ale raczej technicznym a w tym artykule jest to co czuję a czego bym tak nie napisała
-
2007/10/12 14:03:43
@maciej.bojko

Nie dodałem małego ważnego szczegółu. Mój kolega mieszka w innym państwie. Dlatego zacząłem od "To chyba ...".
A czy to moja wina, że Polska ma taką ordynację wyborczą do dupy?
Ale nie dziwne. Jak się marszałek sejmu zajmuje propagandą przedwyborczą i obrazaniem inteligencji...
-
2007/10/12 14:06:27
@login

A znasz jakiś kraj, którego ordynacja wyborcza zakłada liczenie głosów nieważnych jako ważne?
-
2007/10/12 14:08:37
>Tobie się coś najwyraźniej pokiełbasiło. Społeczeństwo obywatelskie tworzą obywatele wedle własnej jego wizji i za pomocą wypracowanych przez siebie środków, a nie politycy.

No właśnie. U nas je tworzą?
-
2007/10/12 14:16:27
Bardzo dobrze napisane :) choc uwazam to za strate czasu dla takiej mierno...przepraszam inteligentnej osoby jak L Dorn marszalek Wolski
-
2007/10/12 14:27:49
Przez pewien, dłuższy już czas grupa państw ze sobą współpracuje w ramach NATO i projektu europejskiego (dziś to UE) i jest to wyjątkowa w historii Europy współpraca.
Zarazem w tym samym czasie nie ma między tymi państwami wojen i jest to wyjątkowo spokojny czas w Europie.
A zatem na pewno występuje korelacja między tymi zjawiskami.

Co więcej można wytłumaczyć dlaczego współpraca w ramach projektu europejskiego przyczynia się do pokoju. Dzieje się tak gdyż likwiduje wiele źródeł konfliktów między państwami. Np. prowadzi do stopniowej likwidacji granic oraz barier gospodarczych i społecznych z nimi związanych.

Dlatego zdanie WO
"stworzyła Unię Europejską, najfajniejsze imperium w dziejach ludzkości, dzięki któremu całe pokolenia zaznały bezprecedensowego pokoju i dobrobytu."
nie tylko mnie nie razi (ani nie drażni), ale bardzo mi się podoba. Zwłaszcza to NAJFAJNIEJSZE IMPERIUM ;-)

-
2007/10/12 14:29:30
@airborell

Czy Ty masz jakiś uraz do Wrocławia? W mordę Ci ktoś dał czy co? Przypierdalasz się bezustannie. W ostatniej (albo przedostatniej) Polityce był raport, jak się ludziom żyje w różnych miastach. Wrocław jest w zdecydowanej czołówce pod każdym względem, łącznie z dochodami i najmniejszą liczbą samobójstw. Więc albo jego mieszkańcy są szczęśliwymi matołkami, albo pierdolisz farmazony.

@wo

"zerwałem z etosem inteligencji. Jak trafnie Pan to podsumował, uważam że jest on „beznadziejnie nieprzystosowany” do kapitalistycznej III Rzeczpospolitej."

Ale czemu dawać im zawłaszczyć ten etos? Dla mnie 'inteligencja' ma właśnie wydźwięk pozytywistyczny, tzn. trzeba być dobrym w tym, co się robi, pracować, płacić podatki, rozwijać się. Do doskonale się sprawdza w kapitalistycznej III RP, a te ich bogoojczyźniane smęty mogą se wsadzić. Taki konflikt w Polsce był chyba zawsze, można było wydzielić nurt robienia swojego, dostosowywania się do rzeczywistości, bez porzucania jednocześnie wartości, takich jak rodzina, oraz nurt Bóg Honor Ojczyzna Ponuractwo. Obydwa zawarte są w haśle 'inteligencja', ważne, żeby przeważył właściwy (czyli mój :-)).

@llukiz

"Co do znikania granic to nie ma to nic wspólnego z EU"

To jest właśnie fundamentalne niezrozumienie (typowe zwłaszcza dla kaczystów), czym jest UE. Przecież to nie jest tak, że UE to jest jakiś twór odgórnie narzucany przez polityków w imię jakiegoś widzimisię. To jest proces, w którym na drodze kompromisów, umów między państwami, stwarza się warunki dla lepszego rozwoju _wszystkich_ państw do niej wchodzących (i nie tylko, bo Norwegia czy Szwajcaria do niej nie należą, ale też korzystają z części przywilejów, podobnie jak są państwa stowarzyszone(?) jak chyba Chile). Platforma porozumienia, w której zamiast podpisywać milion umów dwustronnych, podpisuje się jeden traktat. Znikanie granic nie ma nic wspólnego z UE, UE jest po prostu narzędziem służącym do wprowadzenia tego w życie.
-
2007/10/12 14:31:16
A imperium Unii Europejskiej to jest po prostu metafora tego, co się dzieje w Europie (na początku Zachodniej) po II WŚ.
-
2007/10/12 14:32:32
@airborell

"">Tobie się coś najwyraźniej pokiełbasiło. Społeczeństwo obywatelskie tworzą obywatele wedle własnej jego wizji i za pomocą wypracowanych przez siebie środków, a nie politycy.

No właśnie. U nas je tworzą?"

a czy bogi to część społeczeństwa obywatelskiego? bo jak tak to WO je tworzy ;-)
-
2007/10/12 14:40:28
I jeszcze OT, Canal + się wykazał niesamowitym wyczuciem, emitując dziś rano o 0.20 odcinek South Parku z Alem Gorem :-)
-
2007/10/12 14:49:02
>Czy Ty masz jakiś uraz do Wrocławia? W mordę Ci ktoś dał czy co? Przypierdalasz się bezustannie. W ostatniej (albo przedostatniej) Polityce był raport, jak się ludziom żyje w różnych miastach. Wrocław jest w zdecydowanej czołówce pod każdym względem, łącznie z dochodami i najmniejszą liczbą samobójstw. Więc albo jego mieszkańcy są szczęśliwymi matołkami, albo pierdolisz farmazony.

Nie mam żadnego urazu do Wrocławia, poza tym, że mam wrażenie, że jego mieszkańcy ulegają jakiemuś wielkiemu oszustwu PR-owemu. Dlatego zgadzam się ze Staniszkis, że Dutkiewicz powinien zostać liderem PO - on jest odpowiednim rywalem dla Kaczyńskich. A wrocławskim aquaparkiem rzuciłem tylko jako odpowiedź na WO-wą krytykę Polaczka. Bo przecież nie zaprzeczysz, że to nieudacznictwo wręcz popisowe (POPiS-owe chciałoby się napisać).

>a czy bogi to część społeczeństwa obywatelskiego? bo jak tak to WO je tworzy ;-)

Jeżeli blog przekłada się na jakieś realne działanie (np. Wajrakowy blog o Rospudzie) to może być. Ale ten IMO nie zalicza się do tej kategorii.

-
2007/10/12 14:50:24
Jest odpowiednim rywalem dla Kaczyńskich, bo ma porównywalne do nich zdolności w dziedzinie PR-u i manipulowania ludźmi, żeby było jasne.
-
2007/10/12 15:22:21
@airborell:
A co to właściwie za fetysz to "społeczeństwo obywatelskie"? Kojarzy mi się głównie z językiem polityków Św. P. ROAD/UD/UW, gdzie pełnił rolę podobną do słów "demokracja", "pluralizm" i "społeczna gospodarka rynkowa", czyli czegoś Strasznie Fajnego Do Czego Trzeba Dążyć Choć Tak Ściśle Mówiąc Nie Za Bardzo Wiadomo Co To Takiego. Na ogół był też łączony z tradycyjnym narzekaniem na niską frekwencję wyborczą (z punktu widzenia interesu UW coś strasznie głupiego, bo ta partia akurat wypadała najlepiej gdy frekwencja była niska, vide wybory do Parlamentu Europejskiego). No więc, jak to właściwie rozumiesz?
-
2007/10/12 15:33:57
@co to społeczeństwo obywatelskie

To może trochę Alexisa Nie Mylić z Dynastią i Karingtonami de Tocqueville...?
-
2007/10/12 15:36:49
@wyrons
Tak. Istnieją ordynacje wyborcze, w których do przekroczenia progu 5% są zaliczane również glosy nieważne.

Chcesz wiedzieć gdzie, czy chcesz link do takiej ordynacji wyborczej, czy też tak po prostu się czepiasz dla zasady?
-
2007/10/12 15:37:52
@kurt2005

Mi się też UE podoba i też uważam że jest to jedna z najfajniejszych rzeczy w dziejach Europy (choć podobne związki funkcjonowały już wcześniej). Ale na imperium UE jest jeszcze za krótka. Najwyżej imperium handlowe, bo militarne nie. Żeby być imperium, trzeba mieć np. własną politykę zagraniczną.

@puffin2

To chyba chodzi o jakieś zaktywizowanie ludzi, żeby wspólnie zaczęli coś robić, poczuli się odpowiedzialni za to jak zarządzane jest ich miasto, itd.
-
2007/10/12 15:38:32
Przez wykształcha Sołżenicyn określił to całe bydło które komuna wsadziło w miejsce prawdziwej, najczęściej wymordowanej lub całkowicie zmarginalizowanej inteligencji. Dziwię się, że tak bezkrytycznie Pan i kilku Pana redakcyjnych kolegów zaklasyfikowaliście siebie do grupy utytułowanych przygłupów którzy lektury znają z bryków, przez studia śmignęli dzięki cwaniactwu a dzięki zwierzęcemu instynktowi stadnemu czują się silni i wartościowi.
-
2007/10/12 15:42:28
@Sołżenicyn

Sobie miej pretensje do Dorna, że zmutował mema.
-
2007/10/12 15:46:53
...i jeszcze jedno Wykształciuchu - Unia Europejska to żaden współczesny wynalazek. Zwróć uwagę na np. Unię lubelską z 1569r
-
2007/10/12 15:48:23
BR:
"W wolnorynkowym USA dostać takie pozwolenie jest X razy trudniej. Tak więc Niemcy na tym tle wypadają dla Polaka i tak X razy lepiej. "
Skad Ty to wiesz? USA jest otwarte na kwalifikowana sile robocza; ci co przyjezdzaja z Europy Wsch. i Ameryki Lacinskiej to niewykwalifikowana sila robocza. W moim laboratorium jest wiecej obcokrajowcow niz rodowitych Amerykanow i kazdy z nich pracuje legalnie.
-
2007/10/12 15:50:39
@login:
>Tak. Istnieją ordynacje wyborcze, w których do przekroczenia progu 5% są zaliczane również glosy nieważne.

No ok, czyli efektywnie WO zmniejszałby szansę przekroczenia progu dla demokratów.pl i SdPL, czyli działałby na korzyść POPiSu. Super.

-
2007/10/12 15:55:17
@pa2155

"Skad Ty to wiesz? USA jest otwarte na kwalifikowana sile robocza;"

No więc naczytałem się dosyć na jakich warunkach są zatrudniani programiści z wizą H1B. Dziękuję, wolę Berlin.
-
2007/10/12 15:55:47
@login

Czepiałem się dla zasady, ale teraz to chcę link, bo nie umiem pojąć zdania "do przekroczenia progu 5% są zaliczane również głosy nieważne". To znaczy, że głosy nieważne są uznawane za głosy oddane na partię? Więc są w końcu nieważne, czy nie są?
-
2007/10/12 15:55:59
@...i jeszcze jedno

i jeszcze jedno - chędoż się, bucu.
-
2007/10/12 15:59:44
@airborell
Nie zarzucałem wo, że nie poszedł na wybory. To jego sprawa. Wrecz przeciwnie, uważam za bezczelność, że ktos się kogoś innego z tego powodu czepia. Zauważyłem tylko ze _chyba_ jest różnica, ale przyznaję, że jej w Polsce nie ma.
-
2007/10/12 15:59:52
@Airborell

Oczywiście, że tworzą i widzisz je każdego dnia. Piekarz, który z zadziwiającą regularnością dostarcza pieczywo, matki, które umawiają się na wspólne zawożenie dzieci do przedszkola, ludzie w knajpach prowadzący życie towarzyskie, prywatne fundacje, firmy, stowarzyszenia. To jest właśnie społeczeństwo obywatelskie.
-
2007/10/12 15:59:57
Nie żebym była jakąś feministką, ale nikt z Szanownych Panów, łącznie z Redaktorem WO, nie zauważył, że eksmarszałek Dorn raczył był zwrócić się jedynie do "Pana" wykształciucha. Ignorując ten drobny fakt, że w polskim społeczeństwie jest nadal więcej kobiet z wyższym wykształceniem.
-
2007/10/12 16:02:21
@mrwisniewski
> chędoż się, bucu.

...i to jest doskonała ilustracja tego, że mimo szkół, gajeru i komóry... słoma z butów zawsze wyjdzie. [eot]
-
2007/10/12 16:02:33
@Nie żebym była jakąś feministką,

Uff, to znaczy że się golisz pod pachami?
-
2007/10/12 16:02:52
@splash

Dorn na wstępie zrobił disclaimer ;)

@login

To jak z tym linkiem? ;)
-
2007/10/12 16:05:55
@wyrons

Wybór Landstagu w Berline. Do uzyskania miejsc w parlamencie Partia musi uzyskać 5% wszystich oddanych głosów - ważnych i nie ważnych.
www.wahlrecht.de/landtage/berlin.htm

"Bei Berechnung der Fünf-Prozent-Hürde werden auch ungültige Stimmen mitgezählt.".

Wystarczy? Czy mam jeszcze przetłumaczyć?
-
2007/10/12 16:06:32
@splash.nn
"Nie żebym była jakąś feministką"

uff, całe szczęście, bo gdybyś była, to musiałbym Cię wyśmiać. a tak to się mogę zgodzić.

(chociaż jajakofeminista zwróciłem na to uwagę na innym blogu, pod innym nikiem :)
-
2007/10/12 16:06:56
@wyrons
"nie umiem pojąć zdania "do przekroczenia progu 5% są zaliczane również głosy nieważne""

Czego nie umiesz pojąć? Przecież to proste, procent głosów oddanych na poszczególne partie liczy się względem wszystkich oddanych głosów, także tych nieważnych.

Masz sytuację:
Partia A - 26%
Partia B - 12%
Partia C - 7%
Partia D - 3%
Partia E - 2%
Głosów nieważnych - 50%

Wg naszej ordynacji najpierw odrzucane są głosy nieważne, a dopiero potem wyznaczane progi, czyli partie otrzymują efektywnie:
Partia A - 56%
Partia B - 24%
Partia C - 14%
Partia D - 6%
Partia E - 4%

Przy progu 5% do parlamentu wchodzą A, B, C i D

Jeśli do wyznaczenia, czy partia przekroczyła próg, liczyć także głosy nieważne, to wówczas wchodzą tylko A, B, i C
-
2007/10/12 16:12:11
@login

To Tobie trzeba przetłumaczyć, że jest różnica między "należy przekroczyć 5% wszystkich oddanych głosów", względnie "przy liczeniu progu 5% uwzględniane są głosy nieważne", a Twoim "do przekroczenia [w domyśle - przez listę, bo przez kogo] 5% liczone są głosy nieważne".

Takie specyfiki są również w Polsce - głosy nieważne są liczone do frekwencji w referendum ogólnokrajowym, bo tą określa się na podstawie ilości ważnych kart wyjętych z urny (ustawa rozróżnia ważne karty od ważnych głosów).

Ale to nijak się ma do twierdzenia, że głos nieważny jest jednak oddany na partię, a to by wynikało z Twojej wypowiedzi.
-
2007/10/12 16:14:05
@PA: na 90% mają wizy H1B przywiązujące cię do pracodawcy i nie pozwalające na otrzymanie zielonej karty, albo imigracyjne EB-x które takoż cię wiążą no ale można potem dostać prawo pobytu. Wizy która po prostu pozwala sobie przyjechać do Stanów pracować gdzie chcesz i jak chcesz, NIE MA. Wiza imigracyjna też musi być sponsorowana przez pracodawcę. Poza loterią zielonych kart jedynie co mozna to przyjechać, zatrudnić się na nielegalu a potem wozić się kilka lat z INS i ryzykowac ciupasową deportację (kolega tak zrobił).

Jak pracodawcy (gdziekolwiek, ale w stanach to jest najbatdziej widoczne) mówią że nie ma pracowników to znaczy że nie mają tanich i niewymagająych pracowników. H1B gwarantuje to perfekcyjnie.
-
2007/10/12 16:18:12
@hipopotam

Tak, ale login napisał coś innego i do tego innego odnosiła się moja krwawa krucjata.
-
2007/10/12 16:22:49
@moher

"...i jeszcze jedno Wykształciuchu - Unia Europejska to żaden współczesny wynalazek. Zwróć uwagę na np. Unię lubelską z 1569r"

no tak Polska z Litwą to się prały nieustannie przed zawarciem tejże Unii, nie mówiąc już o liczbie państw tworzących tamtą Unię. Rozumując w ten sposób zaraz okaże się, że prekursorem UE był ZSRR :-D

@airborrel

"Jeżeli blog przekłada się na jakieś realne działanie (np. Wajrakowy blog o Rospudzie) to może być. Ale ten IMO nie zalicza się do tej kategorii."

a dyskusja, wymiana poglądów (i ich często dzięki temu łagodzenie) to nie jest realne działanie? nie zawsze trzeba rozbić namiot, żeby przekonać do swoich racji.

@bloody rabbit
"Ale na imperium UE jest jeszcze za krótka. Najwyżej imperium handlowe, bo militarne nie. Żeby być imperium, trzeba mieć np. własną politykę zagraniczną."

min. dlatego mi się podoba zbitka NAJFAJNIESZE IMPERIUM, bo wcale nie odwołuje się do roli imperium znanej z przeszłości tylko wyznacza nowe znaczenie tego słowa. Imperium ma wydżwięk negatywny, ale "najfajniesze" to znaczenie kasuje i powoduje, że to "imperium" jest takie ... sympatyczne :-)


-
2007/10/12 16:25:02
@wyrons
Ach! Teraz widzę o co ci chodzi. OK. Przejęzyczyłem się. Miałem na myśli "do obliczenia progu 5%".
Ale "klusujacy.hipopotam" się jednak domyślił. Ciekawe czy to kwestia inteligencji czy dobrej woli.
-
2007/10/12 16:26:27
BR:
"No więc naczytałem się dosyć na jakich warunkach są zatrudniani programiści z wizą H1B. Dziękuję, wolę Berlin."

Stany wciaz oferuja najlepsze place. Widze tu ludzi nie tylko z Chin lub Indii, ale rowniez z Niemiec, UK, Francji, nawet Szwajcarii. A ktos z wiza pracuje na warunkach takich jak Amerykanin. Inna sprawa sa stosunki miedzyludzkie w srodowisku mieszanym, ale to sprawy sfery prywatnej. W Niemczech tez chyba nie klaniaja sie gastarbeiterom w pas. Oficjalnie, kazdy jest traktowany na rowni z Amerykaninem, pod wzgledem plac i benefitow, zwlaszcza w instytucjach panstwowych.
-
2007/10/12 16:28:50
@login

No, skrót myślowy, jako żywo.

A ja po prostu zapytałem, czy ktoś uznaje nieważne za ważne...nadal uważasz, że tak?
-
2007/10/12 16:33:09
@airborell

"Nie mam żadnego urazu do Wrocławia, poza tym, że mam wrażenie, że jego mieszkańcy ulegają jakiemuś wielkiemu oszustwu PR-owemu."

A czym się różni uzasadnione poczucie, że nam się dobrze tu żyje, od nieuzasadnionego?

"Dlatego zgadzam się ze Staniszkis, że Dutkiewicz powinien zostać liderem PO - on jest odpowiednim rywalem dla Kaczyńskich."

A wała, ja go tu chcę. Specjalistów od PR-u faktycznie jednak mógłby PO wypożyczyć.

"A wrocławskim aquaparkiem rzuciłem tylko jako odpowiedź na WO-wą krytykę Polaczka. Bo przecież nie zaprzeczysz, że to nieudacznictwo wręcz popisowe (POPiS-owe chciałoby się napisać). "

Wygląda to faktycznie na porażkę na całej linii. Ale jest to jedna porażka na tle wielu sukcesów. Zafałszowuje więc obraz. Jakie sukcesy ma Polaczek? Co zbudowali w Warszawie (poza muzeum)?
-
2007/10/12 16:33:57
Brawo!!! I niech tych popieprzencow z PiS szlag w koncu trafi :)
-
2007/10/12 16:35:55
@wyrons

Dobra, możemy już przejść do następnego tematu czy jeszcze?
-
2007/10/12 16:38:13
@login

Zabierasz mi grabki, ale dobrze, niech będzie...
-
2007/10/12 16:44:46
@wyrons

Widzę, że wesoły gościu jesteś wiec ci przebaczam ;-)
Poza tym chyba z Krakowa. To tez plus.
-
2007/10/12 16:55:32
"Rozumując w ten sposób zaraz okaże się, że prekursorem UE był ZSRR :-D "

Wg. korwinistów prekursorem była III Rzesza (oczywiście "lewicowa"). I to bez smileya.

-
2007/10/12 16:56:04
@login

Kurde, ale ja w Krakowie naprawdę niechcący, no...;)
-
2007/10/12 16:57:18
@PA: nie samą forsą człowiek żyje
-
2007/10/12 16:58:56
@kurt2005

"no tak Polska z Litwą to się prały nieustannie przed zawarciem tejże Unii"

A żebyś wiedział, że się prały. Na kogo Konrad Mazowiecki Krzyżaków sprowadzał, he?

"Rozumując w ten sposób zaraz okaże się, że prekursorem UE był ZSRR :-D "

To akurat stały element retoryki korwinistów i innych popaprańców ("kiedyś Moskwa, teraz Bruksela").

"Imperium ma wydżwięk negatywny, ale "najfajniesze" to znaczenie kasuje i powoduje, że to "imperium" jest takie ... sympatyczne :-) "

Szkoda że to imperium nawet na swoim podwórku (Bałkany) potrzebowało pomocy USA żeby zrobić porządek.

@pa2155

"Stany wciaz oferuja najlepsze place."

Tia, zwł. jak dolar jest po 2,65 zł. Poza tym, z tych najlepszych płac musisz bulić jak za mokre zboże na Blue Cross czy inne takie przyjemności.

"Widze tu ludzi nie tylko z Chin lub Indii, ale rowniez z Niemiec, UK, Francji, nawet Szwajcarii. A ktos z wiza pracuje na warunkach takich jak Amerykanin."

Sorry, ale jeżeli czyjaś wiza przywiązuje go do konkretnego pracodawcy, to nie ma takiej siły, żeby taka grupa ludzi nie była on average traktowana przez pracodawców gorzej. I, OIMW, jest.

"Oficjalnie, kazdy jest traktowany na rowni z Amerykaninem, pod wzgledem plac i benefitow, zwlaszcza w instytucjach panstwowych."

Chwila, to mówisz o instytucjach państwowych? No pewnie, że być postdokiem w USA jest tak samo fajnie/niefajnie jak w UK. Choć z kolei posdoc to nie jest przykład osoby zarabiającej w Stanach fortunę. Parę lat temu brak mojego kolegi jako posdoc w NY zararbiał 35,000 USD rocznie. No, fortuna jak w mordę strzelił.
-
2007/10/12 16:59:58
@puffin2

"Wg. korwinistów prekursorem była III Rzesza"

Jakoś mojej uwadze umknęło to referendum akcesyjne z 1939 roku.
-
2007/10/12 17:11:54
@bloody-rabbit
""no tak Polska z Litwą to się prały nieustannie przed zawarciem tejże Unii"

A żebyś wiedział, że się prały. Na kogo Konrad Mazowiecki Krzyżaków sprowadzał, he?"

nieustannie? unię lubelską poprzedziło prawie 200 lat unii personalnych. A takie Niemcy z Francją w ciągu 200 lat poprzedzających projekt europejski toczyły 4 wojny na "zabój" (licząc okres napoleoński za 1szt) - przytaczam ten przykład bo te dwa państwa stanowiły trzon projektu europejskiego od początku. Dla mnie wyjątkowość UE polega na zmianie polityk wielu państw o 180 stopni w ciągu życia 1 pokolenia.
-
2007/10/12 17:13:32
>Oczywiście, że tworzą i widzisz je każdego dnia. Piekarz, który z zadziwiającą regularnością dostarcza pieczywo,

Mylisz rynek ze społeczeństwem obywatelskim.

>matki, które umawiają się na wspólne zawożenie dzieci do przedszkola,

No właśnie. Ja się cały czas zastanawiam, dlaczego przy takim deficycie opiekunek do dzieci i przy relatywnie wysokim ich koszcie rodziny nie organizują się i nie biorą _wspólnie_ opiekunki do dwójki-trójki dzieci. Jakoś w innych krajach to jest dość popularne, w Polsce nie.

>ludzie w knajpach prowadzący życie towarzyskie, prywatne fundacje, firmy, stowarzyszenia. To jest właśnie społeczeństwo obywatelskie.

To weź sobie dowolne badania socjologiczne i zobacz, ilu Polaków działa w organizacjach pozarządowych - na tle innych krajów UE. Poczytaj też, co socjologowie piszą o umiejętnościach współdziałania Polaków i ich poziomie nieufności. Zastanów się, czemu polskie partie polityczne wyglądają tak jak wyglądają. To wszystko, o czym piszę, dotyczy też (a nawet w głównej mierze, bo to od nich zachowań proobywatelskich należy się spodziewać) ludzi z wyższym wykształceniem.
-
2007/10/12 17:13:45
@ "Unia Europejska to żaden współczesny wynalazek."

Dla informacji: Idea Unii Europejskiej to wynalazek z XVII wieku. Idee opisał Wiliam Penn (założyciel Pensylwanii) w traktacie "Essay toward the Present and Future Peace of Europe", mając już wtedy na myśli pokój w Europie.
-
2007/10/12 17:26:47
BR:
"Tia, zwł. jak dolar jest po 2,65 zł. Poza tym, z tych najlepszych płac musisz bulić jak za mokre zboże na Blue Cross czy inne takie przyjemności. "

Chyba za ubezpieczenie zdrowotne placisz wszedzie, nawet w Niemczech? Ja mieszkam w Kanadzie, czyli jestem zwolniony z tej przyjemnosci.

"Sorry, ale jeżeli czyjaś wiza przywiązuje go do konkretnego pracodawcy, to nie ma takiej siły, żeby taka grupa ludzi nie była on average traktowana przez pracodawców gorzej. I, OIMW, jest. "

Raz bedac w srodku masz czas zmienic pracodawce i wize. Wize zalatwia dla Ciebie pracodawca, a nie Ty. Znalem ludzi, ktorzy zmieniali postdoci wielokrotnie.

"Parę lat temu brak mojego kolegi jako posdoc w NY zararbiał 35,000 USD rocznie. No, fortuna jak w mordę strzelił."

Zanim ktos dokona jakiegokolwiek wyboru miejsca pracy w USA, powinien policzyc koszty zycia w danym miejscu i place. Moze brat Twojego kolegi chcial poznac uroki zycia w NYC, a moze imponowala mu Columbia Univ.? 35 k to jest postdoc na Michigan lub Alabame albo Texas, ewentualnie Illinois (ale bez Chicago)lub Missouri. Polecam unikac rowniez S. Francisco, San Jose, Seattle, Washington, DC, Baltimore, Boston. Na internecie jest przelicznik kosztow roznych miast amerykanskich. No i dodalbym, ze niektore uniwersytety na prowincji, takie jak Duke, Univ. of Alabama, Univ. of Texas, etc. moga smialo rywalizowac z potentatami z innych miast. Mozna dodac, ze wazniejsze amerykanskie osrodki akademickie i naukowe sa zlokalizowane w malych dziurach. A zycie jest tam i tansze i latwiejsze. Jezeli chcesz poznac Boston lub NYC, proponuje wycieczke, bo zyjac tam na miejscu niewiele w sumie zobaczysz.
-
2007/10/12 17:40:32
@kurt2005

"nieustannie? unię lubelską poprzedziło prawie 200 lat unii personalnych."

Bo wtedy wszystko trwało wolniej ;-)

@pa2155

"Znalem ludzi, ktorzy zmieniali postdoci wielokrotnie. "

Ale to nie jest wiza H1B. Ja mówię o zwykłej emigracji zarobkowej, a nie o naukowcach.

"Mozna dodac, ze wazniejsze amerykanskie osrodki akademickie i naukowe sa zlokalizowane w malych dziurach. A zycie jest tam i tansze i latwiejsze."

A małżonek(ka) ma taaaakie możliwości na rynku pracy w tej dziurze, i przez dwa lata będzie się nudził(a) w domu.

Podsumowując, od kiedy Polska weszła do UE, to odwieczne marzenie Polaka "wyjechać za Wielką Wodę" jakby straciło swoją atrakcyjność.
-
2007/10/12 18:40:50
@Airborell

"Mylisz rynek ze społeczeństwem obywatelskim."

Nic z tych rzeczy, to Ty chciałbyś postawić tu jakąś dziwną granicę. Wymiana gospodarcza poprzez dobrowolną współpracę (zamiast walki o złoża czy kierowania przymusem do pracy) jest elementem niezbędnym by w ogóle mówić o społeczeństwie, a juz tym bardziej obywatelskim. Etos efektywnej pracy i szacunku dla prywatnej własności jest niezbędnym elementem życiowej postawy kogoś, kto chce nazywać się świadomym obywatelem. Żeby nim być, musisz mieć kontrolę nad swoim życiem i swoją własnością. Inaczej pozostajesz tylko kukiełką.

"To weź sobie dowolne badania socjologiczne i zobacz, ilu Polaków działa w organizacjach pozarządowych - na tle innych krajów UE."

Tobie się pomyliły tezy. Ja nie pisałem o tym na ile jesteśmy zobywatelizowani w porównaniu z innymi krajami tylko o tym, kto społeczeństwo obywatelskie buduje, a kto z pewnością nie. No więc polscy politycy jego tkankę niszczą.
-
2007/10/12 18:51:52
BR:
"Ale to nie jest wiza H1B. Ja mówię o zwykłej emigracji zarobkowej, a nie o naukowcach. "

To dziala we wszystkich cywilizowanych zawodach, nie tylko postocs. Nie zamierzasz uprawiac blacharstwa lub sprzatania w USA?

"A małżonek(ka) ma taaaakie możliwości na rynku pracy w tej dziurze, i przez dwa lata będzie się nudził(a) w domu. "

Z wiza postdoca wspolmalzonek/ka moze starac sie o zatrudnienie w ramach tej wizy, oczywiscie, jezeli ma kwalifikacje profesjonalne. Po pewnym czasie mozna starac sie o osobna wize lub Green Card. A te male osrodki i ich rynek pracy sa napedzane przez uniwersytet, gdzie ludzie sa bardziej otwarci na obcokrajowcow. Polecam Louisville w Kentucky. Male miasto, zyjace wlasciwie tylko z dobrego uniwersytetu (zero rednecks). Powiedzialbym, ze dla Polakow prawdziwa bariera jest znajomosc i bieglosc (brak tych obu cech) w angielskim niz bariery zawodowe lub brak pracy. W ramach uniwersytetu jest mnostwo prac techniczno-naukowych. To co opisujesz, to przypadek uniwersytetu w Kanadzie, powiedzmy w Manitobie lub Albercie. Oni rzeczywiscie rzucaja klody pod nogi obcokrajowcom (i nie bez przyczyny). Ale dzialalnosc naukowa uniwersytetow kanadyjskich to moze 1/10 dzialanosci uniwersytetow amerykanskich, gdy mowimy o pieniadzach.
-
2007/10/12 18:59:40
@Hooolighan (gdzieś dużo wyżej)
"ja tam wole definiowac osobno pokoj, wojnosc, dobrobyt - to wszystko sa bardzo wazne, ale odrebne skladowe 'zdrowia'. "

Wojność. Śliczny Freudian :>
-
2007/10/12 19:07:19
@pa2155

"To dziala we wszystkich cywilizowanych zawodach, nie tylko postocs."

Postdocs wjeżdżają do USA na wizę J-1, nie H1B.

"Nie zamierzasz uprawiac blacharstwa lub sprzatania w USA? "

Raczej nie: albo programista, albo quant.

"To co opisujesz, to"

College Station, Texas : "The rate of underemployment, particularly of spouses of university faculty and hospital employees, is a significant problem the city currently faces."
-
2007/10/12 19:51:05
BR:
"Postdocs wjeżdżają do USA na wizę J-1, nie H1B. '

Masz racje. Mialem w laboratorium kiedys Hindusa. Przyjechal z zona, ktora byla postdociem w jednym z laboratoriow. Zaczal pracowac, oczywiscie po pewnym czasie. Dostal nawet swoja wlasna wize. to samo jest z Chinczykami. Oni nawet czasami przyjezdzaja jako studenci podyplomowi z zonami lub mezami. Co jest nawet gorszym punktem startu.

"Raczej nie: albo programista, albo quant. "

Polecilbym zaczac od postdoca i poszukac pracy w miedzyczasie w ktorejs wiekszej firmie. Znalem polskiego postdoca, ktory znalazl prace w Seagate w Minneapolis. Postoc daje chwile aklimatyzacji z nowym srodowiskiem, nowym krajem. Do kazdej pracy potrzeba dobrego resume (przede wszystkim praca, najlepiej w firmie amerykanskiej) oraz dobrych referencji (rowniez amerykanskich). To zawsze jest moment przejsciowy, aby poznac ludzi, bo tu kolesiowstwo jest na porzadku dziennym. Czy interesuje Cie nanotechnologia? Na to jest teraz chyba najwiecej pieniedzy.

"College Station, Texas "

No wiesz, to jest jakas beznadziejna dziura na granicy z Meksykiem, ktorej nie polecam. To jest stosunkow maly katolicki uniwersytet, zajmujacy sie nauka tak przy okazji. Co o Ann Arbor, MI (Univ. of Michigan- 5 universytet w Stanach) lub Michigan State Univ. (Lansing, MI)? Polecam rowniez Research Triangle (North Carolina z 5 dosc przyzwoitymi uniwersytetami: Duke, Univ. of N. Carolina, North Carolina State Univ., Wake Forest Univ.). Tam jest rowniez duzo high-tech firm, zwiazanych jakos z uniwersytetami. Rowniez okolice Filadelfii, ale tam zycie jest drogie, za to duzo Polakow.
-
2007/10/12 19:55:10
Hmm List jak list ! Trafny, dowcipny, szyderczy i humorystyczny.
Każdemu wolno ! Rzeczywistą zabawą jest czytanie komentarzy. Tych
za i tych przeciw autorowi. Panowie inteligenci związani z PiS-m
powinni przyznać, trafność kilku uwag. To wynika z inteligencji.Natomiast zajadłość i napaść nie koniecznie dobrze
świadczy. Panowie inteligenci nie związani z PiS-m grzeszą nadmier
ną napastliwością. Godnym uwagi jest inteligencki język obu stron.
Właśnie kto wyrazi się bardziej elokwentnie, tego na wierzchu.
Jakoś bliżej mi do autora tej humoreski, który w sposób nie za
bardzo drażliwy ale raczej humorystyczny pije do Pana Marszałka.
Dla jasności sprawy; to jestem ćwierć inteligentem lub ćwierć wy
kształciuchem. I najbardziej boję się Waszej elokwencji z której
nic nie wynika. Życzę Wam wszystkim dużo uśmiechu i pogody ducha
na całe Wasze życie !
-
2007/10/12 20:02:52
@pa2155

To nie jest kwestia, z żoną czy bez. Kwestia jest taka, że jeżeli hinduski programista przyjedzie do USA pracować w Microsofcie na wizie H1B, i Microsoft go wywali z roboty, to on z punktu traci prawo pobytu w USA. Zdajesz sobie sprawę, jak to zmienia relacje pracownik-pracodawca? Postdoków po prostu się nie wywala w trakcie projektu, bo w nauce są inne relacje. Jak już gdzieś Ciebie przyjmą, to tam jesteś i musisz nieźle podpaść, żeby Ciebie przed czasem pozbyli.

"Polecilbym zaczac od postdoca i poszukac pracy w miedzyczasie w ktorejs wiekszej firmie."

Wiesz, przede wszystkim to ja wolę pracować w UE. Tutaj mam swoje kontakty, swoje metody, która jak na razie zaowocowały dwiema ofertami. Nie potrzebuję do tego postdoka, a szok kulturowy wskutek przeprowadzki z Polski do Niemiec, Holandii czy UK zapewne będzie spory, ale do przeżycia.

Pracę w USA rozważam na wypadek, gdyby moja żona -- która chce pozostać dłużej w nauce niż ja -- miała zamiar wyjechać do USA na postdoka albo na jakąś posadę w R&D.

"To zawsze jest moment przejsciowy, aby poznac ludzi, bo tu kolesiowstwo jest na porzadku dziennym."

Wieeeem, w UE również :)

"Czy interesuje Cie nanotechnologia?"

Mnie nie. Mnie w ogóle nie interesuje praca w nauce. Ale moją żonę tak, i to bardzo (pracuje w spintronice). Ale ona szukać pracy po doktoracie będzie w zupełnie inny sposób niż ja, bo branża inna.

"To jest stosunkow maly katolicki uniwersytet, zajmujacy sie nauka tak przy okazji."

No więc właśnie jeśli chodzi o A&M, to tam jest fajna grupa od fizyki ciała stałego.

"Rowniez okolice Filadelfii, ale tam zycie jest drogie, za to duzo Polakow."

To znaczy, to miało mnie zachęcić??
-
wo
2007/10/12 20:16:01
@airborell
""A wrocławskim aquaparkiem rzuciłem tylko jako odpowiedź na WO-wą krytykę Polaczka."

Czy dobrze rozumiem, że na każdą krytykę Polaczka radio Airborell teraz będzie zawsze odpowiadać "a we Wrocławiu Murzynów w aquaparku wieszają"? A co mnie to obchodzi właściwie?

PS. Jakoś przegapilem Twoje wyjaśnienie, dlaczego uważasz, że przez samo gardzenie kimś i/lub czucie się lepszym od kogoś, człowiek stawia siebie poza społeczeństwem. Przekleisz swoją odpowiedź?
-
2007/10/12 20:20:50
Wstyd się przyznać, ale oglądam debatę. Tusk o niebo lepiej przygotowany od Kwaśniewskiego. Zna na pamięć dane statystyczne.
-
2007/10/12 20:26:17
@wysyisback:

>Nic z tych rzeczy, to Ty chciałbyś postawić tu jakąś dziwną granicę. Wymiana gospodarcza poprzez dobrowolną współpracę (zamiast walki o złoża czy kierowania przymusem do pracy) jest elementem niezbędnym by w ogóle mówić o społeczeństwie, a juz tym bardziej obywatelskim. Etos efektywnej pracy i szacunku dla prywatnej własności jest niezbędnym elementem życiowej postawy kogoś, kto chce nazywać się świadomym obywatelem. Żeby nim być, musisz mieć kontrolę nad swoim życiem i swoją własnością. Inaczej pozostajesz tylko kukiełką.

Więc chyba rozróżniasz między warunkiem niezbędnym a wystarczającym, nieprawdaż? Etos efektywnej pracy i szacunku dla prywatnej (a państwowej czy municypalnej to już nie?) własności jest niezbędnym elementem świadomego obywatela, ale nie wystarcza do tego, żeby tym świadomym obywatelem być. Można rozwijać swoją firmę, awansować na kolejne stanowiska i mieć w nosie sprawy publiczne. I tak właśnie z tymi polskimi profesjonalistami jest.

>Tobie się pomyliły tezy. Ja nie pisałem o tym na ile jesteśmy zobywatelizowani w porównaniu z innymi krajami tylko o tym, kto społeczeństwo obywatelskie buduje, a kto z pewnością nie. No więc polscy politycy jego tkankę niszczą.

Przykro mi, jeśli nie odczytałeś ironii (bo pogląd, że Kaczyński z Ziobrą budują społeczeństwo obywatelskie to była ironia dość czytelna, ale ponieważ WO z uporem godnym lepszej sprawy robi ze mnie kaczystę, to co poniektórzy mogli ją wziąć na serio). Teza była taka: olewanie przez obywateli spraw publicznych powoduje, że politycy robią z polityką co chcą.
-
2007/10/12 20:50:44
BR:
"To znaczy, to miało mnie zachęcić??'
To zalezy, co kto woli. Zachecic albo zniechecic (niepotrzebne skresl) :). Ale tam jest rowniez Princeton Univ. i kilka dobrych uniwersytetow i NYC nie tak daleko...

"No więc właśnie jeśli chodzi o A&M, to tam jest fajna grupa od fizyki ciała stałego. "

Poszukalbym tego samego na innym uniwesytecie. jezeli lubisz Teksas, jest Austin i Lubbock, nie wspominajac o Houston. Sa jeszcze National Laboratories, gdzie dobrze placa.

"Postdoków po prostu się nie wywala w trakcie projektu, bo w nauce są inne relacje. Jak już gdzieś Ciebie przyjmą, to tam jesteś i musisz nieźle podpaść, żeby Ciebie przed czasem pozbyli. "

Postdoka mozna wywalic z dnia na dzien. Co sam widzialem na wlasne oczy, mozesz wierzyc mi lub nie. Tego nie mozna zrobic studentowi podyplomowemu, bo jest chroniony przez uniwersytet. Jak firmie zalezy na pracowniku, to mu wczesniej czy pozniej zalatwi Green Card.
-
2007/10/12 21:03:11
@pa2155

"Poszukalbym tego samego na innym uniwesytecie."

No wiesz, ale czasami rozmawia się z konkretnymi osobami, dobranymi wg tego czym się kto zajmuje.

"Postdoka mozna wywalic z dnia na dzien. Co sam widzialem na wlasne oczy, mozesz wierzyc mi lub nie."

OK, realia polskie nie muszą być miarodajne.

"Jak firmie zalezy na pracowniku, to mu wczesniej czy pozniej zalatwi Green Card."

Albo znajdzie następnego zdolnego Hindusa.
-
2007/10/12 21:17:40
@wo:

>Czy dobrze rozumiem, że na każdą krytykę Polaczka radio Airborell teraz będzie zawsze odpowiadać "a we Wrocławiu Murzynów w aquaparku wieszają"? A co mnie to obchodzi właściwie?

Obala Twoją tezę, jakby nieudacznictwo było związane jakoś specyficznie z jednym obozem politycznym.

>PS. Jakoś przegapilem Twoje wyjaśnienie, dlaczego uważasz, że przez samo gardzenie kimś i/lub czucie się lepszym od kogoś, człowiek stawia siebie poza społeczeństwem. Przekleisz swoją odpowiedź?

Nie miałem czasu na dłuższą wypowiedź na razie.


-
2007/10/12 21:22:15
BR:
"Albo znajdzie następnego zdolnego Hindusa."

Zapominasz o tym, ze to oni placa za wize. No i rzecz druga: placa za koszty interview i przyjazdu delikwenta do Stanow. Jak sie zdecyduja, to znaczy, ze byly mocne argumenty "za". I za kazdym razem, gdy chca przyjac obcokrajowca musza udowodnic, ze nie mogli znalezc Amerykanina o podobnych kwalifikacjach. A czyni to w ich imieniu firma prawnicza, ktorej musz placic, powiedzmy 100$/h za glupia konsultacje prawna lub wystawienie swistka ze stempelkiem. Taka jest logika procesu wizowego.

"OK, realia polskie nie muszą być miarodajne."

Ja naprawde widzialem 2 takie przypadki ( nie w moim laboratorium, ale pietro nizej) w ostatnich 2 latach: jeden byl Rosjanin, a drugi- Chinczyk. Jest jeden czlowiek, ktory np. lubi Japonczykow i mial ich moze z 5. Ostatnio przerzucil sie na Chinczykow. Jest Czech, ktory w laboratorium zatrudnia tylko Chinczykow i Hindusow. And on and on.
-
2007/10/12 21:24:27
@BR OT

Nie wiem z czego ten doktorat robisz, ale sie domyslam po Twoim wspominku o DESY, ze jestes albo fizykiem ciala stalego albo blisko tego. W kazdym razie tutaj (NL lub nuer links jak mawiaja sasiedzi) teraz jest bardzo dobry okres dla chemikow i fizykow ciala stalego w R&D. W sumie prace latwo dostac a ofert w chusteczke. Szczegoly jak cost of leaving i takie tam pierdoly moge na priva jakbys rozwazal.
-
2007/10/12 21:29:13
@rabbit & debata

Szok. Donald zniósł jaja i przyszył sobie we właściwe miejsce. Jeszcze parę dni temu statystykę przedstawiał jak Gomułka.
-
2007/10/12 21:40:25
@rabbit & wyrons

A po wyborach i tak będzie POPiS...
-
2007/10/12 21:44:49
@ausir

"A po wyborach i tak będzie POPiS..."

Po moim trupie, kupię se bazookę i będę strzelał ma taką okoliczność.
-
2007/10/12 21:45:52
@ausir

Wrong. Będzie PiS-Rokitogowiny. I dramatyczne pytanie, czy koalicja będzie miała 307+ posłów.
-
2007/10/12 21:48:54
@old.fart

"Nie wiem z czego ten doktorat robisz, ale sie domyslam po Twoim wspominku o DESY, ze jestes albo fizykiem ciala stalego albo blisko tego."

Nie ;-) W DESY byłem jako student. Ale moja żona jest fizykiem ciała stałego.

"W kazdym razie tutaj (NL lub nuer links jak mawiaja sasiedzi) teraz jest bardzo dobry okres dla chemikow i fizykow ciala stalego w R&D."

Hmm... również w Amsterdamie, czy tylko w Eindhoven?

O szczegóły chętnie napiszę na priva, jeśli to nie problem.

@ausir

Po wyborach niektórzy zapowiadają kongres zjednoczeniowy PiS i "dobrego PO" pod przywództwem Jasia i Nelli.

@wojtekrr

Opisałeś moje odczucia po wyborach 2005. A jednak żyją Kaczory.
-
2007/10/12 21:54:26
@wyrons

"Wrong. Będzie PiS-Rokitogowiny. I dramatyczne pytanie, czy koalicja będzie miała 307+ posłów."

W zasadzie to miałem na myśli - taki skrót myślowy. Za Rokitą może pójść spora część PO, więc albo będzie POPiS, albo rozpad PO. Ewentualnie może jeszcze uda im się dorzucić do koalicji PSL albo LPR jak wejdzie do sejmu.
-
2007/10/12 22:11:18
Swietny list, nic dodac nic ujac. Nie sadze by inteligent Dorn cos zrozumial. Pewnie pomysli ze list jest produktem "ukladu", broniacego sie jak smok przed szewczykiem Dratewka. "Prawdziwi inteligenci" i ich elektorat za wszystko czego nie rozumieja winia "uklad". Nie znosze pana Ikonowicza, ale w jednym ma racje, ze PiS myli zwykly kapitalizm z jakims mitycznym ukladem.
-
2007/10/12 22:15:32
Bezczelny cham z autora tych wypocin- tytpowy idiota!
Kretynie, którys to napisał!

matole, Kraje europejskie swój sukces zawdzięczaja wyłącznie Planowi Marshalla!Unia istnieje od 15 lat zaledwie dopku żołedny!

w sprawie autostrad nawet nie zabieraj głosu matole!
Dzięki PIS-owi nie bedziemy płacić aferzystom z PO-SLD-LID ogromnych rekompensat ze skarbu państwa- cena za kilometr nie jest wyznacznikiem prawdziwych kosztów budowy!tylko wykształciuch(czytaj debil z kompleksami, któremu wydaje się że jest kimś)może powtarzać te slogany pułTuska, którymi mozna wytrzeć sobie co najwyżej dopę.
W ogóle w sprawie autostrad powinniscie nakryć sie nogami0 wasz guru Tadeusz Syryjczyk odpowiedzialny jest za fatalny stan A2 na odcinku Koni-Września- zgodził sie na system fazowania prac, co w praktyce oznaczało budowę za bezcen i ogromne zyski dla hochstaplera "kluczyka"...

jesteście naprawdę beczelni i mam nadzieję że takie zera jak Pan- autor tego szmatławego blogu zostaniecie wyeliminowani, zmarginalizowani w zyciu publicznym...
-
2007/10/12 22:20:06
@mill1231

A może to Adam Haribu w przebraniu?
-
2007/10/12 22:20:30
@mil1231

a teraz sie napij grzecznie mleczka i do lozeczka spac

BR

wyslalem ale nie wiem czy w ogole wyszlo ode mnie, takze potwierdz pls.
-
2007/10/12 22:22:12
@ausir

"Za Rokitą może pójść spora część PO"

Rokita tak bardzo nie jest popularny w PO.
-
2007/10/12 22:22:47
Sądząc z kultury wypowiedzi to definitywnie ktoś od Leskiego. Nie trzeba było zdjęć podglądać, nie trzeba było.

WO, wytniesz to? Takiego podręcznikowego jeszcze tu nie widziałem...
-
2007/10/12 22:24:04
@old.fart

Doszło, dzięki.
-
2007/10/12 22:25:14
Dlatego uważam, że PiS popełnił błąd wyciągając Rokitę z PO _przed_ wyborami. Zyska może z kilkanaście mandatów, ale gdyby udało mu się przeprowadzić rozłam po wyborach, mógłby zyskać dużo więcej.
-
2007/10/12 22:26:23
Szanowny Panie Wojtku,
Gratuluję Panu względnie spokojnego tonu listu do tow. marszałka, który i tak nic z twego listu nie zrozumie, albowiem dawno już jego mózg nie jest częścią społeczeństwa fizjologicznego zwanego zespołem szarych komórek. Nie jest też sam tow. marszałek częścią społeczeństwa w ogólniejszym znaczeniu tego słowa, ponieważ jako aparatczyk NSPAPiS czuje się zwolniony z obowiązku myślenia i podlegania prawu konstytucyjnemu, aprobując bezprawne harce swego mini-fuehrerka i jego gestapowców oraz w nich uczestnicząc. Cóż proponuje tow. marszałek polskiemu społeczeństwu w zamian za osiągnięcia III RP? Bliżej niesprecyzowane rządy bezmózgiego motłochu pod przewodem marksistów-leninistów próbujących zrekompensować własną małość i małostkowość poprzez sprowadzenie całego narodu i kraju do swego poziomu metr 20 na koturnach. Pańska diagnoza polskiej rzeczywistości przez analizę ataku miernoty na polską inteligencję jest wyjątkowo celna.
Słowo daję, opuszczając Polskę komunistyczną ponad 30 lat temu i obserwując przemiany, które w niej zaszły w latach 90. nie sądziłem, że możliwy będzie powrót gomułkowszczyzny w bardziej brunatnym wydaniu. Nie sądziłem, gdyż zostawiałem w kraju całe rzesze myślących przyjaciół, spośród których wielu uczestniczyło na własny, nieostentacyjny sposób w budowie nowej Polski po obaleniu komunizmu. Jakże się myliłem! A powinienem był przecież pamiętać, że w polityce, jak w monetaryzmie i w polszczyźnie, złe wypiera dobre. Jakże łatwo było towarzyszom mini-fuehrerka wrócić do demagogii schyłkowego Gomułki i Moczara, tyle że podlanej sosem religijnym. Z jaką lubością nowy "aktyw robotniczy" rzucił się z pałkami i kamieniami na rodaków domagających się poszanowania własnych praw. Na inteligencję i inne mniejszości. I to z błogosławieństwem najwyższych hierarchów kościelnych, których protoplaści w hitlerowskich Niemczech i prohitlerowskich państewkach-satelitach Rzeszy przyklaskiwali mordowaniu milionów ludzi kontynuując kulturę śmierci zapoczątkowaną przez pierwszych papieży i krzyżowców - kulturę śmierci, która każe dziś NSPAPiSowi ignorować niedostatki własnego zubożałego elektoratu, zapitego, kiszącego dzieci w beczkach, bo ksiądz zabronił stosowania środków antykoncepcyjnych i mąż "nie pozwala", a gdy żona zachodzi w ciążę, to ją maltretuje. Słowo daję - kopulują jak zwierzęta, a gdy miotu nie sposób wykarmić, same zagryzają swoje małe. Oglądałem kiedyś film przyrodniczy ukazujący słonicę, która długo rozpaczała po śmierci głodowej słoniątka; próbowała jeszcze karmić truchełko małego przykucając nad nim z bezmleczną sutką, obrabowaną z życiodajnego mleka przez okrutną afrykańską suszę. Próbowała temu truchełku pomóc wstać, podnosząc je i masując trąbą.
Tak to gatunek nie uważany za sapiens przewyższył szczególny podgatunek ludzkości zwany Polakiem PiSuarowym, który nie potrafi odnaleźć przyczyn swego złego położenia w sobie, tylko szuka ich wiecznie w innych, dotknięty tym szczególnym obłędem typowym dla alkoholizmu i narkomanii. Czymże bowiem, jeśli nie narkotykiem, jest nowa religia krzewiona przez NSPAPiS pod kierunkiem toruńskiego złodzieja? Religia nienawiści, apoteozy i arogancji głupoty, uosobionej w tow. marszałku i innych członkach tej mafii. I ja zagłosuję w tych wyborach - w konsulacie odległym o 800 mil (1200 km), gdyż nie mogę popuścić tym fornalom niegodziwości krzywdzącej moją ojczyznę. Nie pozwala mi na to sumienie.
-
2007/10/12 22:32:38
Wow.
-
2007/10/12 22:38:18
@rokitowie
Ludzie, no bez jaj. Szczerze, moim zdaniem ostatnie, na co można teraz liczyć, to unię polityczną państwa Rokitów. On jest jednak inteligentny człowiek, może niekoniecznie mądry, ale inteligentny. A słyszeliście jej którąś publiczną wypowiedź? Mamy tu duży dramat rodzinny, z którego różne rzeczy wyjść mogą, ale dużą sumę postawię, że nie oboje małżonkowie w jednej formacji. Mamy po prostu klęskę na całej linii pana Jana, który usiłował jak najbardziej słusznie przekonać żonę, że nie powinna się wypowiadac publicznie. W ogóle. Dla własnego i słuchaczy dobra.
-
2007/10/12 22:45:26
"Zwariowany Kapelusznik John Mary Nelly"

co sie bedziesz krepowac, nie lepiej od razu jan kanty konrad konstanty?

mikrokonkiurs - czy ktos jeszcze pamieta, o kogo chodzi?



Jan Kanty Konrad Konstanty czworgiem imion zwany na cześć dziadka
Bardzo martwił się o swoją mamę, chociaż miał dopiero 3 latka

Jan Kanty rzekł swojej mamie: Mamo – zwrócił się do niej uprzejmie –
Wolałbym abyś raczej nie szła nigdy na spacer, jeśli masz iść na spacer beze mnie
-
wo
2007/10/12 23:14:08
@br
"Tusk o niebo lepiej przygotowany od Kwaśniewskiego. Zna na pamięć dane statystyczne."

A ja znowu nie oglądałem, ale tym razem nieintencjonalnie, po prostu miałem rehabilitację.

@benzo
"WO, wytniesz to? Takiego podręcznikowego jeszcze tu nie widziałem..."

Nie no, przecież jaja sobie ktoś robi?

@airborell
"Obala Twoją tezę, jakby nieudacznictwo było związane jakoś specyficznie z jednym obozem politycznym. "

Nie obala. To, że politykom innych parti mogą się zdarzać jakieś pomyłki nie obala tego, że PiS ma na drugie imię pomyłka (jak druga żona komisarza Ryby). W sensie, im się naprawdę nic nie udaje, ani lustracja, ani szmustracja.
-
2007/10/12 23:24:40
@Nie no, przecież jaja sobie ktoś robi?

Jak podlinkowali notkę z głównej ramki na głównej stronie gazeta.pl to niekoniecznie.
-
2007/10/13 00:02:34
@Rabbit:
*Żeby być imperium, trzeba mieć np. własną politykę zagraniczną.*

Przede wszystkim, żeby być imperium trzeba mieć suwerenne centrum decyzyjne-metropolię, która nadaje charakter całości. Niczego takiego w UE nie ma i pewnie nie będzie.
-
2007/10/13 00:03:28
@wo

Muszę przyznać, że dużo bardziej mi pasujesz na rzecznika wykształciuchów niż taki prof. Sadurski, który na Salonie24 też na ten list odpowiedział. Oczywiście sam wykształciuchem (wedle mojego rozumienia tego słowa) nie jesteś, ale kilku nowych gości Twojego bloga, którzy z pewnością bardziej zasługują na to miano, z radością podpisało się pod podsuniętym im tekstem.

Nie bardzo rozumiem na jakiej podstawie oczekiwałeś, że wystarczy płacić podatki, żeby zapewnić sobie sensownej jakości obsługę ze strony organów państwa. Twój zamysł przyjęcia aksjologii zachodnioeuropejskiej klasy średniej w Polsce ostatniej dekady XX wieku jest mniej więcej tak samo sensowny jak przyjęcie takiej aksjologii w ZSRR A.D. 1950.
Takie właśnie wykszałciuchowskie podejście, ignorujące zupełnie rzeczywistość społeczną, spowodowało że najpierw znaleźli się obrotni amatorzy łatwych pieniędzy z Twoich podatków (co jak rozumiem byłeś gotów przeboleć), a potem przyszli ludzie, którym w przeciwieństwie do Ciebie chciało się społecznie angażować (choćby dlatego, że nie znaleźli sobie żadnego innego zajęcia) i postanowili zorganizować Ci świat według własnych przekonań. Teraz wyjmujesz rękę z nocnika i stanowczym ruchem sięgasz po kartę do głosowania. Jeśli wydaje Ci się, że jednorazowy akt, Twój i wykształciuchów podpisujących się pod Twoją odpowiedzią, polegający na zaciśnięciu zębów i oddaniu głosu na kogokolwiek doprowadzi do jakiejkolwiek trwałej zmiany to w moim najgłębszym przekonaniu jesteś w fundamentalnym błędzie.
Krwawy Królik pisząc, że indywidualizm jest cechą zachodnich społeczeństw, zdaje się nie zauważać faktu, że aby pozwolić sobie na taki luksus (oraz wiele innych) na Zachodzie pracowano kilka pokoleń. Naiwnością, eufemistycznie mówiąc, jest zakładać, że wystarczy raz na kilkanaście lat, wyjść z domu w samo południe i wziąć udział w wyborach aby zapewnić sobie kondycję europejskiej klasy średniej.
-
2007/10/13 00:10:23
Witam. Dla mnie kluczowe u Dorna jest te zdania:
,,Jest Pan, Drogi Panie, osieroconym, wiszącym w społecznej pustce dzieckiem Wielkiej Zmiany, w tym wielkiej rewolucji oświatowej, która się po 1989 roku w Polsce dokonała. W 1989 roku było w Polsce ok. 1,9 mln ludzi z wykształceniem wyższym, obecnie – to ponad 5 mln. ''
Niedawno skończyłem studia i spotkałem dużo osób, które przyjechały z wiosek , małych miasteczek i się próbują odnaleźć w mieście. Chodzą na wykłady, których nie rozumieją, czytają książki nie widząc co jest między wierszami, oglądają filmy nie łapiąc dowcipu itd. A mimo to brną dalej z uporem, którym
im mogę tylko zazdrościć. I wreszcie zostają. Kim? Właśnie wykształciuchami,
którzy widzą, że lepiej mają synowie adwokatów, lekarzy, na pewno nie bardziej pracowici, ale bardziej obyci, a przede wszystkich z właściwymi znajomościami. Do nich się Dorn zwraca. Oni nie chcą głosować na PiS, bo kojarzy im się z moherami od których uciekli do miasta, w którym nie są jednak u siebie, tylko odbijają się od tych niewidzialnych ścian o których pisze Dorn. Pozdro.
-
wo
2007/10/13 00:10:46
@lapacz
" Oczywiście sam wykształciuchem (wedle mojego rozumienia tego słowa) nie jesteś,"

To jakie masz to swoje rozumienie? Na pewno łapię się na rozumienie w sensie zaproponywanym przez Dorna (wykorzenienia i zerwania z inteligencką tradycją).

"Nie bardzo rozumiem na jakiej podstawie oczekiwałeś, że wystarczy płacić podatki, żeby zapewnić sobie sensownej jakości obsługę ze strony organów państwa. "

A gdzie znalazłeś w mojej wypowiedzi takie oczekiwanie?

"Twój zamysł przyjęcia aksjologii zachodnioeuropejskiej klasy średniej w Polsce ostatniej dekady XX wieku jest mniej więcej tak samo sensowny jak przyjęcie takiej aksjologii w ZSRR A.D. 1950. "

Tylko przy załóżeniu upadku komunizmu w ZSRR A.D. 1949.

"Jeśli wydaje Ci się, że jednorazowy akt, Twój i wykształciuchów podpisujących się pod Twoją odpowiedzią, polegający na zaciśnięciu zębów i oddaniu głosu na kogokolwiek "

Jakiego znowu kogokolwiek? Zamierzam z zatkanym nosem zagłosować na opcję, która wydaje mi się najskuteczniejszym anty-PiSem (a zwłaszcza anty-POPiSem), czyli LiD. Idę na te wybory z bardzo konkretną misją, kill da mothafuckaz, jak 4 czerwca 1989 (szkoda swoją drogą, że nie zostawiłem sobie na pamiątkę markera, którym wyrżnąłem komuchów).
-
wo
2007/10/13 00:20:05
@jakubek
"Do nich się Dorn zwraca. Oni nie chcą głosować na PiS, bo kojarzy im się z moherami od których uciekli do miasta, w którym nie są jednak u siebie, tylko odbijają się od tych niewidzialnych ścian o których pisze Dorn."

Zgoda, masz rację. Dlatego gdyby Dorn miał prawo powoływać się na jakieś konkretne sukcesy (w sensie wykształciuchowskim) w znoszeniu tych barier, bym się nie czepiał tylko uznał jego punkt. No ale bariery zostały. Za to ludzie, których opisałeś, na pewno mają już w swoim życiu jakiś epizod typu adwokat, który spieprzył sprawę o spadek i wszystko przepadło z powodu parodniowego opóźnienia. Albo fachowiec, który miał wyremontować w tydzień, a po miesiącu przyznał, że sprawa go przerasta, ale i tak zażądał kasy. Albo po prostu przyjechali do tego miasta i kupili sobie mieszkanie na Tarchominie, skuszeni hasłem "10 km od centrum" i teraz codziennie tracą po 4 godziny w korkach na moście Grota, bo w poprzedniej kadencji Lech Kaczyński wyznaczyl do budowy mostu północnego swego najlepszego człowieka - Andrzeja Urbańskiego. I tak dalej. Chciałem więc przypomnieć tym ludziom, że Dorn kłamie przypisując sobie "znoszenie barier" i ukrywa to, że jego partia ukrywa najgorszą zmorę wykształciucha - niesolidnych fachowców.
-
2007/10/13 00:28:51
@wo

"Zamierzam z zatkanym nosem zagłosować na opcję, która wydaje mi się najskuteczniejszym anty-PiSem (a zwłaszcza anty-POPiSem), czyli LiD."

No właśnie ja się zastanawiam, czy głosowanie na LiD nie doprowadzi do tego, że PiS wygra z PO, będzie więc nr 1 i Kaczyński dostanie misję tworzenia rządu. Zrobi mały szacher-macher i po miesiącu dostaniemy następną koalicję PiS+przystawki. Z kolei PO zajmująca nr 1 może czuć się bardziej pewna siebie, i podjąć walkę z prezydentem, w której LiD będzie naturalnym sojusznikiem.

A poza tym, to gdybym miał w swoim okręgu Balickiego, to też bym się nie zastanawiał na kogo głosować.

@lwz

"wykształciuchami,
którzy widzą, że lepiej mają synowie adwokatów, lekarzy, na pewno nie bardziej pracowici, ale bardziej obyci, a przede wszystkich z właściwymi znajomościami. Do nich się Dorn zwraca. Oni nie chcą głosować na PiS, bo kojarzy im się z moherami od których uciekli do miasta, w którym nie są jednak u siebie, tylko odbijają się od tych niewidzialnych ścian o których pisze Dorn."

To niech się wezmą do roboty, zamiast się obijać (lepsze słowo od Twojego "odbijać"). Nie mam koneksji w Polsce, mój ojciec jest bezrobotny, a jednak z życia jestem zadowolony -- bo na studiach zamiast patrzyć z zawiścią na dzieci palestry, uczyłem się pilnie. Jezu, jakie to polskie -- że kogoś dręczy, że dzieci adwokatów mają lepiej. So fucking what.
-
2007/10/13 00:52:35
@rabbit
"No właśnie ja się zastanawiam, czy głosowanie na LiD nie doprowadzi do tego, że PiS wygra z PO, będzie więc nr 1 i Kaczyński dostanie misję tworzenia rządu. Zrobi mały szacher-macher i po miesiącu dostaniemy następną koalicję PiS+przystawki. Z kolei PO zajmująca nr 1 może czuć się bardziej pewna siebie, i podjąć walkę z prezydentem, w której LiD będzie naturalnym sojusznikiem. "

No, to mi przypomniałeś, że dwa lata temu zagłosowałem w wyborach prezydenckich na Tuska, żeby wygrał w pierwszej turze, coby budżet nasz biedny się nie przeciążył.

Jak PO wygra, to Lech może pokazać, gdzie wszystkich ma i desygnować Jarosława. Skoro nie mianował sędziów wskazanych przez KRS, to co mu szkodzi desygnować brata bliźniaka, prezesa drugiej siły w wyborach i urzędującego premiera, skoro nawet nie ma konstytucyjnego nakazu desygnowania zwycięzcy? A wtedy szacher-macher i tak będzie, tylko PiS+PO będą dzięki takiemu myśleniu, o jakim piszesz, miały razem więcej głosów.
-
2007/10/13 00:53:21
@wo:

"To jakie masz to swoje rozumienie?"

Dość celnie zilustrował to jakubek66. Wykształciuch to podstandardowy produkt systemu edukacji, przekonany, że zdobycie wyższego wykształcenia i bezrefleksyjne podczepienie się pod światopogląd jakiegoś patentowanego guru wystarcza do bycia częścią społeczeństwa nazywaną inteligencją.

"Na pewno łapię się na rozumienie w sensie zaproponywanym przez Dorna (wykorzenienia i zerwania z inteligencką tradycją). "

Właśnie dlatego, że to przyznałeś myślę, że łatwiej czuć Ci wspólnotę z rzeczywistymi wykształciuchami niż Sadurskiemu.

"Tylko przy załóżeniu upadku komunizmu w ZSRR A.D. 1949. "

Niech Ci będzie - tak samo łatwo być europejskim burżujem w państwie po 30 latach rewolucji proletariackiej, jak po po 40 realnego socjalizmu. Ale ciągle to jest kwiatek do kożucha.

"A gdzie znalazłeś w mojej wypowiedzi takie oczekiwanie?"

Bo miauczysz rzewnie, w co trzydziestym poście obnosząc się ze swoimi podatkami:
"Od osiemnastu lat utrzymuję Dorna ze swoich podatków, razem z moherowymi babciami, które wyniosły go na państowe synekury. A więc daję od siebie społeczeństwu dużo więcej niż Dorn, jako płatnik netto."

Albo zaakceptuj fakt, że wypełniając PIT nie masz żadnego (no, góra 1%) wpływu na co one pójdą i nie marudź że będzie opłacony z nich minister, który dodatkowo każe Ci wybulić za mundurki, albo przyznaj mi rację, że za te parędziesiąt kilo PLN oczekujesz autostrad i solidarności społecznej.

"Jakiego znowu kogokolwiek?"

Kogokolwiek w znaczeniu: dowolnie wybranej osoby z dostarczonych Ci list. Jeśli Twoja aktywność ogranicza się do postawienia krzyżyka to, w realiach RP 3 i 3/4, jest sprawą czwartorzędną gdzie go postawisz.





-
2007/10/13 01:05:14
@wyrons

Może być i tak. Skąd ja mam wiedzieć? Tylko że po PO przynajmniej widać że chce tej władzy, a LiD wystawia klowna jako kandydata na premiera i się cieszy.

Ehh, trudny wybór. Pomiędzy zgniłym jabłkiem a zepsutym kartoflem.
-
2007/10/13 08:09:01
dla mnie wybór jest prosty
obiecałam sobie, że nie zagłosuję na prawicę żeby nie wiem co
-
2007/10/13 09:26:23
@br
"A poza tym, to gdybym miał w swoim okręgu Balickiego, to też bym się nie zastanawiał na kogo głosować."

Wiecznie ten dziwaczny dylemat. Balicki czy Pipsztycki i tak głosujesze na Olejniczaka, czy jak tam się ten ichni wódz nazywa.



-
wo
2007/10/13 10:14:06
@lwz
"Wykształciuch to podstandardowy produkt systemu edukacji, przekonany, że zdobycie wyższego wykształcenia i bezrefleksyjne podczepienie się pod światopogląd jakiegoś patentowanego guru wystarcza do bycia częścią społeczeństwa nazywaną inteligencją. "

Błędnie. Wykształciuch po prostu nie należy do inteligencji - jak ja. Zobacz jak ochoczo my się podczepiliśmy pod to określenie, w ogóle nie ma po naszej stronie odruchu obronnego typu "no jak to tak można, przecież my też jesteśmy inteligencją", masz raczej liczne autodeklaracje typu "my, wykształciuchy". Czniać inteligencję. Komuna sztucznie zakonserwowała ten twór rozkładu szlachty zaściankowej, który zatruwał jeszcze II Rzeczpospolitą swoim przyrodzonym nieudacznictwem.

"Ale ciągle to jest kwiatek do kożucha. "

Wolę być na polskim kożuchu burżuazyjnym kwiatkiem niż grudką bolandzkiego błota - bo błotem do kożucha jest z kolei jakiś menel sączący alpagę pod sklepem i narzekający na Balcerowicza, przez którego nie ma pracy.

"Bo miauczysz rzewnie, w co trzydziestym poście obnosząc się ze swoimi podatkami: "

To tak jakbyś napisał, że oczekuję czegoś na podstawie moich dobrych gustów muzycznych. Nimi też się obnoszę. Mylisz po prostu dwa różne tematy rozmowy. O podatkach piszę, gdy ktoś - zazwyczaj Amatil z Airborellem - mi tu coś pitoli o tym, jak to ja mało wnoszę do społeczeństwa. Jako płatnik wnoszę z całą pewnością więcej od Dorna, który od 18 lat żyje na moim garnuszku. Coś mi też mówi, że wnoszę więcej od Amatila i Airborella razem wziętych. Więc każdemu, kto mi tu będzie pieprzył o patriotyzmie albo o społeczeństwie, odpowiem to samo - a ile ty wkładasz do wspólnej kasy, cwaniaczku?

"Jeśli Twoja aktywność ogranicza się do postawienia krzyżyka to, w realiach RP 3 i 3/4, jest sprawą czwartorzędną gdzie go postawisz. "

A na czym jeszcze ma polegać aktywność obywatela w burżuazyjnej demokracji? Partię jeszcze może mam założyć, co?
-
2007/10/13 10:16:48
@rabbit

Ja po prostu nie chcę ryzykować ;)
-
2007/10/13 10:48:29
@wo:

"Zobacz jak ochoczo my się podczepiliśmy pod to określenie, w ogóle nie ma po naszej stronie odruchu obronnego (...)"

Widzę przecież. Na tej samej zasadzie w geście obywatelskiego sprzeciwu odmówiliście składania oświadczeń lustracyjnych zacierając tym samym różnicę pomiędzy dwiema grupami konfidentami i ludźmi uczciwymi, wykształciuchami i inteligencją.

"Wolę być na polskim kożuchu burżuazyjnym kwiatkiem (...)"
"A na czym jeszcze ma polegać aktywność obywatela w burżuazyjnej demokracji?"

Muszę wyrażać się wyjątkowo nieprecyzyjnie, bo trudno mi wyobrazić sobie inny powód dla którego nie trafia do Ciebie moje przesłanie. Repeta matką nauki, powtórzę trzeci raz: nie żyjemy w burżuazyjnej demokracji. Tak, jak 30 lat temu nie żyliśmy w jakiejkolwiek demokracji (jeśli nie liczyć ludowej) i potrzebny był długotrwały wysiłek społeczny, wsparty sprzyjającymi okolicznościami zewnętrznymi żeby to zmienić.
Widzę takie trzy możliwości:
* wsadzisz rodzinę w samochód, pojedziesz w stronę zachodzącego słońca i spróbujesz zostać członkiem społeczeństwa z wykształconą burżuazją, będziesz głosował na przedstawicieli ukształtowanej klasy politycznej i z zadowoleniem obserwował jak sprawnie Cię państwo obsługuje.
* wyjdziesz ze swojej wygodnej bańki i przestaniesz ograniczać społeczną aktywność do płacenia podatków i głosowania od wielkiego dzwonu.
* będziesz żył jako sfrustrowany członek klasy, którą społeczeństwo ma w dupie.

"Partię jeszcze może mam założyć, co?"
To chyba dość głupi pomysł. Spróbuj od czegoś prostszego: może zapisz się do jakiejś, może zostań radnym - w Twojej okolicy na pewno żyje kupa wannabe burżujów, którzy tylko czekają aż ktoś im zrobi dobrze, na pewno na Ciebie zagłosują.
-
2007/10/13 10:56:03
@lwz

"Spróbuj od czegoś prostszego: może zapisz się do jakiejś"

Yuck.
-
2007/10/13 11:04:01
@lapacz
"Na tej samej zasadzie w geście obywatelskiego sprzeciwu odmówiliście składania oświadczeń lustracyjnych zacierając tym samym różnicę pomiędzy dwiema grupami konfidentami i ludźmi uczciwymi, wykształciuchami i inteligencją."

Przecież gospodarz złożył oświadczenie lustracyjnie, był nawet temu poświęcony osobny wpis w tym blogu.
-
2007/10/13 11:13:39
Swoją drogą to okazało się, że Korwin-Mikke jest zbytnim pojebem nawet dla LPRu i go wycofuja z kampanii. :)
-
2007/10/13 11:16:25
@ausir

A mnie to trochę dziwi...nadal uważam, że JKM i jego wesoła kompania dziwnych wyborców to ostatnia deska ratunku dla Romano Latino...No,ale jeśli mają go wycofać i przez to nie przekroczyć 5%, to płakać nie zamierzam ;)
-
2007/10/13 11:18:21
@wyrons

"Ja po prostu nie chcę ryzykować ;)"

Ja też nie. LiD dla mnie tym się różni od PO, że wiem że raczej nie poprze części pomysłów PiS (choć np. SLD posłusznie głosowało w Sejmie za tym, żeby Matka Boska Trybunalska była patronką parlamentarzystów -- so much for the church-state separation). Ale nie ufam im, że będą aktywnie, poza werbalnymi stwierdzeniami, kontrowali politykę Kaczyńskich, chyba że uderzy w ich osobiste interesy. Chorują na to samo co PO -- nie chce im się. Liderem listy LiD w Warszawie jest Borowski, zawodowy polityk z krwi i kości, który zawsze zajmował się polityką sejmową i partyjną, nie skalał sobie rąk twórczą pracą na rzecz kraju. Od Tuska go różni jedynie to, że partia którą Tusk założył wypaliła, a partia Borowskiego potulnie potuptała z powrotem pod skrzydła SLD. Owszem, różnią się zdecydowanie głoszonymi poglądami -- tylko co z tego? Gdzie są projekty polityczne, które miałyby te poglądy wcielać w życie?

Porównaj to sobie z Balickim, który autentycznie próbował naprawiać służbę zdrowia (zanim go odwołali) i o którym ludzie "z branży" wyrażają się z dużym szacunkiem. Gdyby liderem listy LiD był Sierakowski, to bym zagłosował na LiD. Nie podzielam poglądów gospodarczych Sierakowskiego, ale szanuję go jako człowieka któremu *autentycznie o coś chodzi*, i wiele z tych rzeczy o które mu chodzi sam bym chciał zrealizować w Polsce.

Mam więc do wyboru dwie partie, na które zagłosuję z jednego powodu: żeby PiS miał mniej mandatów w warszawskim okręgu. No to obowiązująca ordynacja mówi mi jasno, głos na którą listę bardziej kopnie w dupę PiS -- na tę, która ma większe poparcie.
-
2007/10/13 11:19:00
@ausir

Czyżby JKM okazał się za mało prorodzinny? ;-)
-
2007/10/13 11:31:55
-
wo
2007/10/13 11:42:52
@lapacz
'Na tej samej zasadzie w geście obywatelskiego sprzeciwu odmówiliście składania oświadczeń lustracyjnych zacierając tym samym różnicę pomiędzy dwiema grupami konfidentami i ludźmi uczciwymi"

Dokładnie! Wykształciuch lustrację ma gdzieś. To, czy budowniczy mostu czy autostrady był czy nie był agentem choćby i pieprzonej Abwehry go guzik obchodzi. Interesuje go doprowadzenie jakiejś sprawy od początku do końca, czyli zbudowanie mostu czy autostrady. Lustracja budowniczego interesuje tylko dwie grupy: jedną, do której należą menel spod sklepu, moherowa babcia, prezydent i premier, czyli ludzie niezdolni do zdania egzaminu na prawo jazdy. I drugą, czyli inteligencję, której jeszcze zależy na jakichś bzdetach sprzed lat.

"nie żyjemy w burżuazyjnej demokracji"

Bzdura.

"* będziesz żył jako sfrustrowany członek klasy, którą społeczeństwo ma w dupie. "

Ba! W dniu, w którym społeczenstwo faktycznie uznałoby, że ma mnie w dupie, upiłbym się ze szczęścia. O rany, wszystkie te pieniądze nareszcie tylko dla mnie! Niestety, społeczeństwo mnie ciągle jeszcze nie chce olać, tylko interesuje się nie tylko moim szmalem, ale także co gorsza moim życiem intymnym.
-
2007/10/13 11:56:11
@wo: i kto Ci by wtedy te Twoje autostrady zbudował?
-
2007/10/13 12:24:59
Co do dziwnych wyborców JKM:
www.youtube.com/watch?v=6zxyP74y4Zk&mode=related&search=
ROTFL
-
2007/10/13 13:03:52
@dziwnych wyborców JKM

Like what, są jacyś "niedziwni"?
-
2007/10/13 15:11:09
Rektor SGH prof. Marek Rocki?
-
wo
2007/10/13 15:19:27
@airborell
"@wo: i kto Ci by wtedy te Twoje autostrady zbudował?"

Partnerstwo prywatno prywatne.
-
wo
2007/10/13 15:34:21
@"inteligent vs wykształciuch"

He he, piszę właśnie jubileuszową notkę "Upadek Psychiatryka24" i zajrzałem na ich głowną stronę, a tam zgadnijcie kto ogłasza swoją przynależność do inteligencji: "ze swoim inteligenckim "dołem", który łapię zawsze gdy uświadomione mi zostanie, że światem rządzą nie zasady i rozum lecz wrzask i prymitywny rechot" :-)))
-
2007/10/13 15:41:39
BTW, czytaliście artykuł o Psychiatryku24 w ostatniej Polityce?
-
2007/10/13 16:01:04
@wo: a możesz wskazać kraj na świecie, w którym w taki sposób zbudowano autostrady?
-
2007/10/13 16:04:53
@ausir
"BTW, czytaliście artykuł o Psychiatryku24 w ostatniej Polityce?"

Czytaliście. Najbardziej podobał mi się fragment: "W szkole nikt nie wie, że Haribu jest radykałem" :)

@wo
"kto ogłasza swoją przynależność do inteligencji"

Czyżby Galba? :)
Ciekawe są na Salonie opinie kaczystów o wczorajszej debacie. Czuć jednak porażkę Jarosława, bo kaczyści wyżywają się na publiczności :)
-
2007/10/13 16:16:27
@ausir

"czytaliście artykuł o Psychiatryku24 w ostatniej Polityce?"

Czytaliśmy, całkiem rzetelny. Ciężko w gazecie pisać, że pełno tam prawicowych pojebów ;-).

@wo

"co gorsza moim życiem intymnym."

A Ty dalej z tym? Jak Ci wchodzą w życie intymne, poza zakazem parady (który nawiasem mówiąc godzi w wolność wypowiedzi i nie ma z życiem intymnym kompletnie nic wspólnego)?

"Zobacz jak ochoczo my się podczepiliśmy pod to określenie, w ogóle nie ma po naszej stronie odruchu obronnego typu "no jak to tak można, przecież my też jesteśmy inteligencją", masz raczej liczne autodeklaracje typu "my, wykształciuchy"."

Ja tam się nie podczepiam, bo mi się ten wyraz strasznie nie podoba. I kontestuje zawłaszczenie pojęcia 'inteligencja' przez bogoojczyźnianych ponuraków. Ale jeśli mam być w jednym worku z Galbą, to się jeszcze zastanowię ;-).
-
2007/10/13 16:33:36
@wo:

""nie żyjemy w burżuazyjnej demokracji"
Bzdura. "

Prawie mnie przekonałeś.
Rozumiem, że ustrój ten rozpoznajemy po przestępcy z zawodowym wykształceniem oraz późnym wnuku, wyznającym zakonserwowaną przez 80 ideologię swojego dziadka na stanowiskach wicepremierów. I pewnie jeszcze po tym, że świadomy politycznie przedstawiciel klasy średniej idzie na wybory zatykając nos po kilkunastoletniej absencji. Jeśli tak wygląda burżuazyjna demokracja, to nie wiem co Cię tak zachwyca w tym ustroju.

"Ba! W dniu, w którym społeczenstwo faktycznie uznałoby, że ma mnie w dupie, upiłbym się ze szczęścia."

Wydaje mi się, że źle zrozumiałeś wyrażenie. To inny rodzaj mania w dupie. Będziesz traktowany raczej jak papier toaletowy. Praktyczny i przydatny wynalazek, który po użyciu się spławia. Możesz najwyżej wybrać komu będziesz służył.
-
wo
2007/10/13 19:02:10
@wojtekr
"A Ty dalej z tym? Jak Ci wchodzą w życie intymne, poza zakazem parady "

Były też propozycje zakazu pracy w niektórych zawodach dla osób, które się lubią ryćkać w niektórych konfigach.

"Ale jeśli mam być w jednym worku z Galbą, to się jeszcze zastanowię ;-)."

Możesz być albo inteligentem z Galbą i Dornem, albo wykształciuchem ze mną i z Sadurskim. Twój wybór.

@airborell
"a możesz wskazać kraj na świecie, w którym w taki sposób zbudowano autostrady?"

A widziałeś gdzieś społeczenstwo, które rzeczywiście miałoby w dupie jakiegoś podatnika?
-
2007/10/13 19:42:03
@mzimu
Co do dziwnych wyborców JKM:
www.youtube.com/watch?v=6zxyP74y4Zk&mode=related&search=
ROTFL


To jeden z większych świrów polskiego netu. Wszebąd Dębosławic, frontman Warrahy. Neopoganin, radykalny wróg katolicyzmu, Peruna syn, Swarożyca wyznawca :) Uważa że Korwin jest typem sarmackiego nadwładcy, podobbnie jak on sam ;) Twierdzi, ze Atlantydzi zbudowali zamek w Malborku i Orle Gniazda, oraz że libertarianizm to polityczna doktryna wyrosła ze szlachetnego pogaństwa :) Ma swoją notkę w Nonsensopedii. Gdyby w Polsce były neopogańskie wesela grał by na nich :D
PS. mam trochę czasu żeby popracować na wpisem który zakończy dawny flejm o samolotach. Witam po przerwie ;)
-
2007/10/13 19:45:51
"dla mnie wybór jest prosty
obiecałam sobie, że nie zagłosuję na prawicę żeby nie wiem co"

tylko jescze trzeba mniej wiecej wiedziec, co to jest prawica...

"Możesz być albo inteligentem z Galbą i Dornem, albo wykształciuchem ze mną i z Sadurskim. Twój wybór. "

kapitulant. ja tam chce byc inteligentem razem z sadurskim i wojtekerem i nie chce, zeby dorn sobie to pojecie zawlaszczyl.

oczywiscie olewam twoja dziwaczna definicje inteligencji.
-
2007/10/13 19:45:51
@Możesz być albo inteligentem z Galbą i Dornem, albo wykształciuchem ze mną i z Sadurskim. Twój wybór.

"Wykształciuch" jako słowo mi się nie podoba, kojarzy się z sierściuchem, a furry to zbole gorsi od pedofili. Proponuję używać prasłowiańskiego sformułowania "inteligencja pracująca", co ładnie odcina się od "inteligencji pierdowstolarskiej".
-
2007/10/13 19:49:11
"Wszebąd Dębosławic, frontman Warrahy. Neopoganin, radykalny wróg katolicyzmu, Peruna syn, Swarożyca wyznawca :)"

nie jest to aby kolejne wcielenie barnima regalicy? on juz kilkanascie lat temu marzyl o przechrzczeniu polski na neopoganizm.
-
2007/10/13 19:51:04
off top:

Symbolem Polski w filmie reklamowym dla CNN jest jabłko... Znaczy, że komputerowo/ipodowe obsesje/pasje WO symbolizują nasz kraj ? ;)
-
2007/10/13 19:53:47
@hooolighan

Z tego co wiem to nie , wszebąd to basista metalowy z Kielc na codzień ;)(Nawiasem pisząc w czasach, gdy Roman G. i jego świta byli pupilami ojdyra to neopoganie i sam Regalica startowali z list LPR - bez sukcesu, ciekawe czy ojdyro wiedział o tym ;))
-
wo
2007/10/13 19:54:45
@lapacz
"Rozumiem, że ustrój ten rozpoznajemy po przestępcy z zawodowym wykształceniem oraz późnym wnuku, wyznającym zakonserwowaną przez 80 ideologię swojego dziadka na stanowiskach wicepremierów."

Rrrrany, Ty masz jakieś strasznie wyidealizowane wyobrażenie tego ustroju. Ja jestem marksistą, więc nie mam złudzeń co do demokracji burżuazyjnej. Francuska Trzecia Republika była nawet bardziej skorumpowana od naszej Trzeciej Rzeczpospolitej. To przecież nie jest tak, że w demokracji burżuazyjnej pieprznięty konserwatysta czy wyrokowiec nie może zostać premierem. Austria nie tak dawno miała Haidera a to hardkor co najmniej porównywalny z Kaczyńskimi i ich przystawkami.

" Jeśli tak wygląda burżuazyjna demokracja, to nie wiem co Cię tak zachwyca w tym ustroju. "

Mnie coś zachwyca? Gdzie ja tak napisałem? Na pewno wolę ustroje z Nutellą od ustrojów bez Nutelli, więc wolę demokrację burżuazyjną od realnego socjalizmu. Ale traktuję demokrację burżuazyjną tak, jak Janek Rudziński swojego Fiata Siena. Przemieszcza mnie od pieprzonego A do w rzyć chędożonego B, ale to nie powód, żeby jakoś go wychwalać pod niebiosa - lub odmawiać sobie marzenia o rewolucyjnej zamianie na, ho ho, Dacię Logan albo i samego Renault Thalia.

"Praktyczny i przydatny wynalazek, który po użyciu się spławia. Możesz najwyżej wybrać komu będziesz służył."

A, w tym sensie? Że zamiast być moralnym autorytetem, sumieniem narodu, inżynierem ludzkich dusz, Żeromskim czy innym Norwidem, będę po prostu roninem, samurajem do wynajęcia, który - miast być gotowym popełnić seppuku za swego pana - po prostu wybiera sobie usługobiorcę kierując się tym, kto najwięcej zapłaci za jego katanę? No faktycznie, to tak przerażająco przerażająca wizja, że aż cały jestem przerażająco przerażony. Przecież w ogóle rzuciłem chemię dla dziennikarstwa nie po to, żeby swoją pisaninę sprzedawać koncernom medialnym, rzuciłem chemię dla dziennikarstwa po to, by, eeee, ogolić wieloryby i ogólnie służyć Ważnym Sprawom.
-
wo
2007/10/13 20:03:46
@zamorano
"PS. mam trochę czasu żeby popracować na wpisem który zakończy dawny flejm o samolotach."

A bardzo słusznie, bo to właściwy kontekst. Przyjmijmy roboczych protagonistów:

Inteligent - Hrabia Pułkownik Władysław Czesław Jan Maria III Dement-Pojebski, głęboko zakorzeniony w rodzinnych tradycjach dynastii W.Cz.J.M. D-P, wierny tradycjom, to on uznał, że skoro w siłach powietrznych jego Ojczyzny znalazł się myśliwiec PZL P-7 "Flying Casket", który kiedyś gdzieś tam dostał złoty medal, to niehonorowo byłoby pracować nad jakimiś następnymi modelami, bo w ten sposób byśmy zdradzali tradycję latania na PZL P-7.

Wykształciuch - inżynier Hans Blitzkrieg, nieślubny syn szewca i praczki, który pracując w fabryce Rheinmetall-Borsig jednocześnie studiował na politechnice; potem pracował w BMW i Mercedesie; zaprojektował rozwalator masakryzacyjny używany w samolotach Bf-109 i FW-190. Nie miał żadnych rodzinnych tradycji, politykę miał głęboko w rzyci, został inżynierem bo chciał się wydostać z syfu, w którym przyszedł na świat.
-
2007/10/13 20:07:48
@zamorano
"To jeden z większych świrów polskiego netu. Wszebąd Dębosławic, frontman Warrahy. Neopoganin, radykalny wróg katolicyzmu, Peruna syn, Swarożyca wyznawca :)"

Bóg z nim (którykolwiek). :-) Przypomniał mi się z tej okazji Stanisław Szukalski (AKA Stach z Warty), nawiedzony rzeźbiarz z Kaliforni, powtórny wynalazca religii prasłowiańskiej oraz twórca idei zarmatyzmu. Podobno DiCaprio graną przez siebie postać Howarda Hughesa zbudował w oparciu o to co podpatrzył u Szukalskiego (znali się osobiście). Prochy rzeźbiarza (zmarł pod koniec lat 80-tych) trafiły, zgodnie z jego ostatnią wolą, na Wyspę Wielkanocną - według zarmatyzmu kolebce rodzaju ludzkiego. Szukalskiemu nie można przynajmniej odmówić talentu, a ten koleś to... "DRAMAT". Żeby się wyżyć w sztuce, dany psychol powinien mieć choć odrobinę talentu, wtedy ich rozdęte ego będzie się spalać w zmaganiu z tworzywem.
-
wo
2007/10/13 20:10:19
@janek
"nie jest to aby kolejne wcielenie barnima regalicy? "

Nie jest - Regalica w koalicji psycholi znalazł się prostą drogą, via LPR nie UPR:

pl.wikipedia.org/wiki/Stowarzyszenie_na_rzecz_Tradycji_i_Kultury_%22Niklot%22
-
2007/10/13 20:22:01
"Nie jest - Regalica w koalicji psycholi znalazł się prostą drogą, via LPR nie UPR: "

cos mi chodzi po glowie, ze byl on radnym anina jeszcze z kapeenu?
-
2007/10/13 20:26:28
@moja żona jest fizykiem ciała stałego

bez urazy, ale to brzmi dwuznacznie :)
-
wo
2007/10/13 20:31:00
@janek
"cos mi chodzi po glowie, ze byl on radnym anina jeszcze z kapeenu?"

A nie Targówka? Łotewer, nie upieram się. W każdym razie, w ostatnich samorządowych kandydował do sejmiku wojewódzkiego z LPR:

www.warszawa.lpr.pl/?sr=!czytaj&id=377&dz=fakty&x=2&pocz=10&gr=
-
2007/10/13 20:41:58
@wo
Znowu dajesz fałszywy obraz rozwoju lotnictwa, bo ci tak pasuje do tezy :)
-
wo
2007/10/13 20:44:03
@zamorano
"Znowu dajesz fałszywy obraz rozwoju lotnictwa, bo ci tak pasuje do tezy :)"

A Ty znowu nie dasz tego prawdziwego, tylko obiecasz, że kiedyś może dasz, ale czasu nie masz :-)
-
2007/10/13 20:45:48
Tzn. chciałem powiedzieć że to wszystko bardziej skomplikowane w implikacjach było i dlatego nie pasuje do ilustracji różnicy wykształciuchy vs. inteligencja postszlachecka :)Chyba, że nie piszesz historii rozwoju lotnictwa wojskowego dwóch państw tylko stworzyłeś maksymalnie przerysowany model teoretyczny na własny użytek :)
-
2007/10/13 20:48:37
@WO
A Ty znowu nie dasz tego prawdziwego, tylko obiecasz, że kiedyś może dasz, ale czasu nie masz :-)

Są na świecie rzeczy ważniejsze niż wybory czy netowe flejmy. Na przykład mecz reprezentacji o punkty ;) Potem jest czas na pisanie o lotnictwie ;)
-
2007/10/13 20:50:59
PS. kuffa gol dla Kazachów :(
-
2007/10/13 21:01:04
@rozwoj lotnictwa...

no coz, przytocze pouczajaca historie.

po pierwszej wojnie w warszawie zostalo sporo latajacego zlomu po roznych wojskach. w centrlanych warsztatach lotniczych remontowano ten zlom, a kierownik cwl mial ambicje wyzsze (skaj yz dze limit).

postanowil z tej ambicyji uruchomic produkcje rdzennie polskich samolotow. wzial wiec lubiany przez pilotow poniemiecki hanoweraner cl-2 i wykonal jego wierna kopie - z odpadkow drewnianych i metalowych.

bardzo dobry pilot-oblatywacz po pierwszym locie zaordynowal porabanie nowiutkiego samolotu, sugerujac ze jest zbyt malo wytrzymaly i w ogole. wylecial z pracy w try miga...

po paru dniach urzadzono pokaz dla wojska. samolot nazwano orzel bialy, do kabiny wsiadl bardziej ulegly pilot oraz kierownik we wlasnej osobie. samolot wystartowal i... rozlecial sie w powietrzu, przy czym szczatki i zwloki spadly prosto pod nogi pilsudskiego, ktory ponoc od tego czasu zywil niewiare w skutecznosc bojowa samolotow.

teraz pytanie - kto tu byl inteligencja, a kto wyksztalciuchem. oczywiscie nasze odpowiedzi beda inne.

@@janek

co ty mi ciagle imputuejsz bycie tym bucem, ktoremu sie kolka we fiacie urywaja. zreszta, fiat nie fiat,trza byc bucem, zeby wsiasc do samochodu, w ktorym sie urwie kolo...
-
2007/10/13 21:04:41
@zamorano
"PS. kuffa gol dla Kazachów :("

Ale o sso chozzi? (NMSP)
-
2007/10/13 21:20:07
@PS. kuffa gol dla Kazachów :(

Gott, rób to w domu po kryjomu.
-
2007/10/13 21:45:12
@wojtekrr

"poza zakazem parady (który nawiasem mówiąc godzi w wolność wypowiedzi i nie ma z życiem intymnym kompletnie nic wspólnego)? "

Tylko że przypadkiem ta parada była wyrazem protestu przeciwko dyskryminacji obywateli za ich życie intymne.

@wo

"będę po prostu roninem, samurajem do wynajęcia, który - miast być gotowym popełnić seppuku za swego pana - po prostu wybiera sobie usługobiorcę kierując się tym, kto najwięcej zapłaci za jego katanę?"

Ja właśnie jestem na etapie stawania się roninem (a nie pokornym sługą nauki) i ludzie, jakie to przyjemne ;-)

-
2007/10/13 21:49:16
@będę po prostu roninem,

Zapisz się do klubu "Ronin"!
-
wo
2007/10/13 22:15:45
@zamorano
"w tylko stworzyłeś maksymalnie przerysowany model teoretyczny na własny użytek :)"

Nie no, oczywiście że hrabia pułkownik Władysław Czesław Jan Maria III Dement-Pojebski to postać historyczna. Służyli w jednej jednostce z Augustem Bęc-Walskim.

"PS. kuffa gol dla Kazachów :("

Ta banda patałachów zwana polską reprezentacją znowu z kimś przegrała? A to zaskoczenie. Przecież przeważnie Polska wygrywa wszystkie mecze, słyszałem to od jakichś debili na ulicy, kto wygra mecz? Polska. Kto? Polska.

Bardzo Cię proszę, Zamorano, nie zaśmiecaj mi bloga relacjonowanem kolejnych porażek reprezentacji. Gdy banowałem Esse, była to jedna z przyczyn, dla których nie zaznałem litości.

@janek
"teraz pytanie - kto tu byl inteligencja, a kto wyksztalciuchem. oczywiscie nasze odpowiedzi beda inne. "

Zgodnie z definicją Sołżenicyna, inteligencją był ten, który był mocno zakorzeniony w inteligenckim środowisku (na przykład syn Profesora i Docentki), a wykształciuchem był parweniusz, arywista, ktoś, kto tylko skończył studia i się znał na tym, do czego go wyszkolono. Ten szalony kierownik to typowy polski inteligent - założę się, że jego rodzicami byli co najmniej adwokat i nauczycielka - a ten pilot-oblatywacz to jakiś nędzny wykształciuch po szkole lotniczej.
-
2007/10/13 22:31:27
obaj byli inteligentami wedlug mnie, chociaz jednemu patriotyzm w kaczystowskim rozumieniu padl na muzg.


inteligencja, to wedlug mnie zalozyciele i konstruktorzy firmy rwd - robiacy uwielbiane przez *uzytkownikow* samolociki turystyczne i wielozadaniowe.
wyksztalciuchy to wedlug mnie ludomir rayski i podwladni mu pulkownicy, ktorzy bardzo (choc na szczescie nieskutecznie) starali sie zbankrutowac rwd. po kiego ***? nikt nie wie...

czy ten nieznany mi buc, ktore urywa kolka w fiacie to wedlug ciebie inteligent?
-
wo
2007/10/13 22:45:40
@janek
"inteligencja, to wedlug mnie zalozyciele i konstruktorzy firmy rwd "

Nie mogę skomentować bo nic nie wiem o ich korzeniach. Kim byli Wigurowie seniorowie?

"wyksztalciuchy to wedlug mnie ludomir rayski "

No przestań, jeśli ktoś ma igrek w nazwisku (albo dwa człony), to z definicji inteligent. W liceum miałem kolegę, który należał do jakiegoś koła żeglarskiego przy Klubie Inteligencji Katolickiej - znał stamtąd jednego faceta, który się nazywał Koreywo i drugiego, który się nazywał Wielowieyski. Założę się, że obaj byli do tego szlachtą herbową, a więc klasycznym przykładem polskiego inteligenta postszlacheckiego.

"czy ten nieznany mi buc, ktore urywa kolka w fiacie to wedlug ciebie inteligent?"

Wydaje mi się, Janku (było się nie dekonspirować pozdrowieniami dla pana Housewife'a seniora), że jesteś tu równie rozdarty jak nasz wspólny znajomy Marcin E. Hamerla. Wszyscy trzej - bo ja również - usiłujemy się przestawić na tory rozumowania już klasy średniej, nie wąsaczy-badylarzy (MEH) i nie inteligentów (ja i Ty). Twoje rozdarcie, jakim jest potępianie samego siebie pod ksywką, dobrze to ilustruje. Ale u MEHa też czasem się odzywa Darth Vonsatch.
-
2007/10/13 22:54:36
@hooligan
"ktorzy bardzo (choc na szczescie nieskutecznie) starali sie zbankrutowac rwd. po kiego ***? nikt nie wie..."

Ale już wytwórnię Plage&Leśkiewicz (Lublin) do bankructwa skutecznie i celowo już doprowadzono (pisze o tym J. Cynk) w roku 1935. Chodziło o przejęcie zakładów Lublin przez państwo... niestety do wybuchu wojny zakłady, przemianowane na LWS, już pozostały deficytowe.
-
2007/10/13 23:00:31
stanislaw wigura " uczęszczał do gimnazjum im. Zamojskiego w Warszawie". raczej wiec mial przodkow.

ktorys z nich (nie moge teraz znalezc zrodla na polce) w trakcie wojny na przetrzymanie z ministerstwem obrony wzial kredyt pod zastaw odziedziczonej po przodkach kamienice w warszawie.

ale, ale... czy ty czasem nie utozsamiasz podzialu inteligencja/wyksztalciuchy z podzialem patetyczna porazka/fachowy sukces?
no to to jest uproszczenie zbytnie - wez chocby facetow, ktorzy uruchomili z koloselnym sukcesem firme gazolina w przedwojennym lwowie. zrobili wszystko profesjonalnie, osiagneli zalozone cele, a i tak mlyny historii daly im w tylek i obraly do golutka.

czasem czlowiek zrobi wszystko dokladnie tak jak trzeba, a i tak swiat mu dokopie. czasem odwrotnie - ktos nieudolnie i niefachowie odniesie sukces. albo chociaz - jak dorn - poniesie sukces.

-
2007/10/13 23:05:52
@wo: tym razem wygrała i jest o krok od awansu do Euro 2008. Masz pecha, tym razem ośmieszyłeś się swoim przypieprzaniem.
-
2007/10/13 23:15:47
@ Masz pecha, tym razem ośmieszyłeś się swoim przypieprzaniem.

Będziesz miał o czym rozmyślać w czasie orgazmu.
-
2007/10/13 23:21:27
@wo:
"a ten pilot-oblatywacz to jakiś nędzny wykształciuch po szkole lotniczej."
Niekoniecznie:

www.aeroklub.wroc.pl/historia/patron/patron.htm
-
wo
2007/10/13 23:23:02
@jr
"czy ty czasem nie utozsamiasz podzialu inteligencja/wyksztalciuchy z podzialem patetyczna porazka/fachowy sukces? "

Nie utożsamiam, zauważam korelację. W świecie wykształciuchów panuje brutalna naturalna selekcja - tylko najsilniejsi przetrwają. W świecie inteligentów kryterium selekcji jest to, kto jest czyim potomkiem. Nie ma więc tożsamości ale jest korelacja. No i oczywiście inną motywację do osiągnięcia sukcesu ma jakieś adoptowane dziecko typu Steve Jobs, a inną hrabia August Bęc-Walski.

@airborell
"tym razem wygrała i jest o krok od awansu do Euro 2008."

Ach, "o krok do awansu"? Sory, Zamorano tak się branzlował, że myślałem, że to już jakiś ważny mecz, a to dopiero eliminacje. Polska reprezentacja, jak wiadomo, ma szanse na wygraną tylko w dwóch sytuacjach: (a) mecz jest o pietruszkę, (b) jeszcze trwają eliminacje. Przecież poprzednio, kiedy Zamorano żywił komiczne nadzieje na to, że polska reprezentacja ma jakąś szansę z taką potęgą jak Ekwador, uzasadnienie było identyczne - "bo w eliminacjach tak dobrze szło". A potem był nawet jakiś udany mecz o pietruszkę, jak już było wiadomo, że równie dobrze mogą się pakować i wracać.
-
wo
2007/10/13 23:23:45
@malech
"Niekoniecznie:"

Ale mówię o tym konkretnie oblatywaczu.
-
2007/10/13 23:56:14
@wo:
"Ale mówię o tym konkretnie oblatywaczu".

Czyli o herbowym szlachcicu tzw. inteligencie postszlacheckim .
-
wo
2007/10/14 00:05:06
@malech
"Czyli o herbowym szlachcicu tzw. inteligencie postszlacheckim"

Przecież to nie może być ten z Twojego linka, bo anegdota Janka dotyczy już PRL.
-
2007/10/14 00:09:15
@wo

"Przecież to nie może być ten z Twojego linka, bo anegdota Janka dotyczy już PRL."

I dlatego występuje w niej Piłsudski?
-
2007/10/14 00:39:45
@wo"

"Przecież to nie może być ten z Twojego linka, bo anegdota Janka dotyczy już PRL."

@ ausir:
"I dlatego występuje w niej Piłsudski?"

No comments .
-
2007/10/14 00:41:55
@wo kontra piłka nożna

Ale doceń Smolarka, strzelić trzy gole w meczu to jednak coś.
-
2007/10/14 02:37:47
@"Ale doceń Smolarka, strzelić trzy gole w meczu to jednak coś."

Przynajmniej cos laczy wspolnote narodu polskiego, w czasach dobrych i zlych. To lepse spoiwo niz religia katolicka.
-
2007/10/14 02:42:01
Mnie nie łączy ani religia, ani sport.
-
2007/10/14 02:58:42
@pa: "To lepse spoiwo niz religia katolicka."

Toż to to samo: szaman w czarnym stroju, młodzieńcy za ołtarzem, uwaga skupiona na okrągłym przedmiocie, śpiewy wiernych, okadzanie, unga-bunga unga-bunga.
-
2007/10/14 03:11:13
@pa2155

"Przynajmniej cos laczy wspolnote narodu polskiego"

No nie wiem -- ja po prostu wyraziłem uznanie dla jego umiejętności.
-
2007/10/14 03:35:37
@ja po prostu wyraziłem uznanie dla jego umiejętności.

Bardziej podziwiam ludzi, którzy sami sobie potrafią zrobić loda.
-
2007/10/14 09:59:44
"Przecież to nie może być ten z Twojego linka, bo anegdota hooolighan dotyczy już PRL."

ehrmm... czy ty przeczytales te anegdote?

pl.wikipedia.org/wiki/Hannover_Roland_CLII

"W dniu 23 sierpnia 1919 roku odbył się następny lot pokazowy z udziałem Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego."

a z pracy za brak entuzjazmu wylecial boleslaw skraba.
-
wo
2007/10/14 10:10:57
@br
"Ale doceń Smolarka,"

Smolarek? To on jeszcze gra? Pamiętam jeszcze ze swojego dzieciństwa głos komentatora radiowego, w skupieniu mówiącego "Smolarek... Smolarek... dośrodkowanie... piękna akcja, proszę państwa!... i poprzeczka!".

@pa
"Przynajmniej cos laczy wspolnote narodu polskiego, w czasach dobrych i zlych."

No więc moim zdaniem czasy będą zawsze złe, jeśli naszym spoiwem będzie kult klęski. Ja mogę zrozumieć kogoś takiego, jak niemiecki kibic piłki nożnej - on przynajmniej kibicuje drużynie, która ma jakieś szanse. Ale na co liczy polski kibic, to dla mnie niepojęte (OK, OK, zgoda, dobrze wypadają w meczach o pietruszkę). Przecież wszyscy wiemy, że radocha Zamorano z Aiborellrem wynikająca ze zwycięstwa z Uzbekistanem (wow, znaleźli sobie godnego przeciwnika) i tak przejdzie od razu w kolejną rozpacz porażki, jak tylko się zacznie ten mundial czy Euro czy do czego tam były te eliminacje, a żołnierze naszej reprezentacji będą bardziej skupieni na robieniu sobie pamiątkowych zdjęć komórkami niż, na ten przykład, treningu.

@jr
"a z pracy za brak entuzjazmu wylecial boleslaw skraba."

Czyli że miałem rację, że nie ten herbowy inteligent.
-
2007/10/14 10:43:45
@wo
"Smolarek? To on jeszcze gra?"

Smolarek Jr., Euzebiusz zwany Ebim, syn Włodzimierza, o którym piszesz, też piłkarz :)
-
wo
2007/10/14 10:56:20
@frank impotente
'Smolarek Jr., Euzebiusz zwany Ebim, syn Włodzimierza, o którym piszesz, też piłkarz :)"

Bomba. Kolejna dynastia. No to przynajmniej wiemy, że Euzebiusz Smolarek to inteligent a nie wykształciuch, bo jest zakorzeniony i jego dzieci też po nim odziedziczą miejsce w reprezentacji. Jak to się kurna ma nie zawalić, jeśli decydującym kryterium jest pochodzenie?
-
2007/10/14 10:58:42
@mrwisniewski

"Bardziej podziwiam ludzi, którzy sami sobie potrafią zrobić loda."

KJP

@wo

"No to przynajmniej wiemy, że Euzebiusz Smolarek to inteligent a nie wykształciuch, bo jest zakorzeniony i jego dzieci też po nim odziedziczą miejsce w reprezentacji."

Nie, Ebi po prostu jest dobry i tyle.
-
wo
2007/10/14 11:03:06
@br
"Nie, Ebi po prostu jest dobry i tyle."

No to szkoda, że nie grał w Mundialu, kiedy jeszcze trenerem reprezentacji był ten niesamowity schizofrenik, który miał taką odlecianą twarz i mówił, że "mam genialny plan... mam genialny plan... nie podam jego szczegółów, ale zapewniam, jest genialny...". I przyszła mocarna armia Ekwadoru i zrobiła z tego planu blitzkrieg. Kto wygra mecz? Silni, zwarci, gotowi.
-
2007/10/14 11:25:10
@wo

"No to szkoda, że nie grał w Mundialu, kiedy jeszcze trenerem reprezentacji był ten niesamowity schizofrenik"

Szkoda.
-
2007/10/14 13:59:15
@WO: jak chcesz strugać gościa, który zupełnie, ale to zupełnie olewa futbol, to staraj się bardziej. Znasz za dużo szczegółów, np. rezultat meczu z Ekwadorem czy to, że się selekcjoner zmienił.
-
2007/10/14 14:04:46
@WO
Bomba. Kolejna dynastia. No to przynajmniej wiemy, że Euzebiusz Smolarek to inteligent a nie wykształciuch, bo jest zakorzeniony i jego dzieci też po nim odziedziczą miejsce w reprezentacji. Jak to się kurna ma nie zawalić, jeśli decydującym kryterium jest pochodzenie?


Pudło :) Ebi wychował się i piłkarsko wyszkolił w kraju "legalnej marichuany" (była nawet za trawkę raz zawieszony - na Zachodzie dostał wtedy nicka The Hash Bomber;)), czyli w Holandii :) Mówi w trzech językach i jako szesnastolatek dostał propozycję gry w holenderskiej młodzieżówce. To mieszanina profesjonała i kosmopolity (ma dwa paszporty), ale nie można o nim przy okazji powiedzieć, że jest wykorzeniony skoro nie wybrał Oranje :) Jest świetny w tym co robi i jest człowiekiem sukcesu w swojej branży. Czyli nie pasuje do zerojedynkowego schematu ;)
-
2007/10/14 14:07:16
@mrwisniewski
Gott, rób to w domu po kryjomu.

Nie ma mowy :) Uważam się za Europejczyka i nie wstydzę się ani piłki nożnej ani kolekcji komiksów ;)
-
wo
2007/10/14 14:23:16
@mb
"Znasz za dużo szczegółów, np. rezultat meczu z Ekwadorem czy to, że się selekcjoner zmienił."

No przecież nie można na portal wejść żeby nie zobaczyć wyniku. Aczkolwiek z dumą przyznam, że przez dłuższy czas nie wiedziałem, kim jest tajemniczy Ben Haker, o którym mówili w radiu. Ale tamten poprzedni trener to był hardkor - taka autentyczna kamienna twarz schizofrenika mówiącego o swoich urojeniach.
-
2007/10/14 14:24:18
@WO
Przecież poprzednio, kiedy Zamorano żywił komiczne nadzieje na to, że polska reprezentacja ma jakąś szansę z taką potęgą jak Ekwador, uzasadnienie było identyczne - "bo w eliminacjach tak dobrze szło".



Przepraszam, że o piłce nożnej, ale to już ostatni raz. Oświadczenie lustracyjne : kiedy był czas meczu z Ekwadorem nie byłem nawet czytelnikiem tego bloga i sie tu niczym nie brandzlowałem :)
-
wo
2007/10/14 14:27:07
@zamorano
"Oświadczenie lustracyjne : kiedy był czas meczu z Ekwadorem nie byłem nawet czytelnikiem tego bloga i sie tu niczym nie brandzlowałem :)"

No to gdzie indziej, ale założę się, że (nie będąc nawet czytelnikiem tego bloga) spędziłeś ten wieczór zajmując się sportem w sposób typowy dla szalenie wysportowanych kibiców piłki nożnej, czyli pijąc piwo, jedząc chipsy i wrzeszcząc "kto wygra mecz? polskaaa!" w towarzystwie pijanych oblechów. Ciekawe swoją drogą, ile taki przeciętny wysportowany kibic przybiera na wadze po przeciętnym meczu.
-
2007/10/14 14:30:00
Ale mam coś z piłką do tematu. Stec twierdzi (i ja się z tym zgadzam), że pogarda dla sportu, piłki nożnej w szczególności to raczej cecha polskiej inteligencji (przyjmując Twoją WO definicję tejże). Z wykształciuchami jest właśnie inaczej :) Więc przyjmując takie założenie, masz w sobie coś z inteligenta polskiego postzaściankowego i jesteś "wykształciuchem odrębnym" ;)
-
2007/10/14 14:32:39
mnie się widzi, że jak już się brandzlować to lepiej patrząc na spoconych biegających mięśniaków niż na takiego misia jak jobbs
-
2007/10/14 14:35:44
@WO
w sposób typowy dla szalenie wysportowanych kibiców piłki nożnej, czyli pijąc piwo, jedząc chipsy i wrzeszcząc "kto wygra mecz? polskaaa!" w towarzystwie pijanych oblechów.

Chipsów nie znoszę, piwa tamtego dnia nie piłem. Mecz oglądałem ze swoją Drugą Połówką, we dwoje (nie jest fanką, ale Mundial Jej nie przeszkadza). Nie darłem się tylko kląłem Janasa za debilne ustawienie z jednym napastnikiem, formę Żurawskiego i bezmyślność Szymkowiaka. Przed meczem biegaliśmy jak prawie codziennie kilka kilometrów, więc chyba na wadze nie przybyło :) Po meczu próbowałem sobie obiecać, że mnie to już nie interesuje :) Spudłowałeś.
-
2007/10/14 14:39:40
@wo

"Aczkolwiek z dumą przyznam, że przez dłuższy czas nie wiedziałem, kim jest tajemniczy Ben Haker, o którym mówili w radiu."

Cienias. Ja do dziś nie wiem. Choć zgaduję że to pewnie jakiś nowy trener którejś z Naszych Ważnych Drużyn. Za to każdym razem, gdy słyszę owo nazwisko to moja rozbrykana wyobraźnia dośpiewuje "Znany włamywacz z Baśni tysiąca i jednej nocy".
-
2007/10/14 14:53:43
@piłka nożna
Teraz tu będzie mowa o kopaniu balona? Ciekawe jak takie polskie rozdrapywanie dawnych triumfów/klęsk wygląda na poziomie molekularnym. Czy istota czarna śródmózgowia u nas produkuje wtedy dopaminę, a może wręcz jakąś substancję otumaniającą, typu (wspomnianego przez Lema) tajemniczego babranu?
-
2007/10/14 14:55:07
@Ben Haker
To gospodarz już nam to kiedyś tłumaczył, że to główny informatyk Al-Kaidy, nie?
-
2007/10/14 14:58:38
@zamorano

"Stec twierdzi (i ja się z tym zgadzam), że pogarda dla sportu, piłki nożnej w szczególności to raczej cecha polskiej inteligencji"

Do-kład-nie. Typowy amerykański wykształciuch (makler giełdowy, programista, inżynier, zawodowy oficer) ma swoją drużynę futbolową czy bejzbolową, której kibicuje. Niechęć do kibicowania to właśnie takie inteligencko-polskie.
-
wo
2007/10/14 15:11:51
@br
" Typowy amerykański wykształciuch (makler giełdowy, programista, inżynier, zawodowy oficer) ma swoją drużynę futbolową czy bejzbolową, której kibicuje."

No dobrze, ale ta drużyna przynajmniej wygrywa (z jednym charakterystycznym wyjątkiem tego czegoś z Bostonu - ale zdaje się, że kibice tego czegoś są właśnie głównie blue collar; wysłuchałem kiedyś seminarium pod tytułem "Psychologia kibica tego czegoś z Bostonu, co zawsze przegrywa"). Gdyby polska reprezentacja wygrywała, to też bym jej kibicował (jako wykształciuch). Moja niechęć to po prostu wykształciuchowska niechęć do przegranych.
-
2007/10/14 15:12:52
@"Stec twierdzi (i ja się z tym zgadzam), że pogarda dla sportu, piłki nożnej w szczególności to raczej cecha polskiej inteligencji"

Ja zum Beispiel nie gardzę sportem, sam sobie jakiś w miarę skromnych możliwości pouprawiam. Tylko co ze "sportem" ma wspólnego oglądanie 22 spoconych pedałów?

-
2007/10/14 15:17:59
@Gdyby polska reprezentacja wygrywała, to też bym jej kibicował (jako wykształciuch). Moja niechęć to po prostu wykształciuchowska niechęć do przegranych.

Kibicowałeś Małyszowi?
-
wo
2007/10/14 15:20:32
@mrw
"Kibicowałeś Małyszowi?"

Nigdy się nie interesowałem skokami narciarskimi, to nie będę nagle zaczynał tylko dlatego, że przelotnie jakiś Polak miał dobry wynik. To tak jak te całe Złotka albo ta cała Otylia, która brata zabiła - nawet nie wiem, jakie są ich dyscypliny, ale strasznie mnie śmieszyła nagła fala zainteresowania jakąś siatkówką czy pływaniem synchronicznym, bo akurat Polka dostała medal.
-
2007/10/14 15:34:44
@wo

AFAIK nie da się samodzielnie pływać synchronicznie...
-
2007/10/14 15:40:43
"Ale już wytwórnię Plage&Leśkiewicz (Lublin) do bankructwa skutecznie i celowo doprowadzono (pisze o tym J. Cynk) w roku 1935."


aaaa!!!!! etatystyczna, w morde pagonami generalskimi szlifowana ich mac!

@korzenie rwdziakow:

"rodzina wigurow zaciagnela pozyczke na hipoteke ich kamienicy przy ul. piusa xi 66. rodzice stasia rogalskiego zastawili swa wille na ul. smialej na zoliborzu" - to w ramach ratunku przed bankructwem.
-
2007/10/14 16:09:41
@Nigdy się nie interesowałem skokami narciarskimi, to nie będę nagle zaczynał tylko dlatego, że przelotnie jakiś Polak miał dobry wynik.

Siedem lat to nie przelotnie.
-
2007/10/14 16:09:51
@flejm lotniczy

"Jedyną pozostałą prywatną wytwórnią samolotów były Doświadczalne Warsztaty Lotnicze (DWL), powstałe na Okęciu w 1930 r. i trudniące się budową lekkich samolotów sportowych, turystycznych i szkolnych konstrukcji RWD. Warsztaty te skutecznie oparły się próbom przejęcia przez Departament Aeronautyki i przezwyciężyły kryzys finansowy wywołany cofnięciem zamówienia na prototyp RWD 11. Zatrudniały one ok. 500 osób." (też Jerzy B. Cynk "Siły lotnicze Polski i Niemiec. Wrzesień 1939", WKiŁ, W-wa, 1989)
-
2007/10/14 16:45:15
no wlasnie ten kryzys przezwyciezyli, zastawiajac kamienice i wille rodzicow.
-
wo
2007/10/14 17:18:18
@jr
""rodzina wigurow zaciagnela pozyczke na hipoteke ich kamienicy przy ul. piusa xi 66. rodzice stasia rogalskiego zastawili swa wille na ul. smialej na zoliborzu""

Fuuuu, nie dosyć, że inteligenci, to jeszcze tacy z willą na Żoliborzu. Bardzo ich wszystkich nie lubię i mam nadzieję, że samoloty RWD poniosły w końcu jakąś spektakularną klęskę, choćby w kampanii wrześniowej or sth.
-
2007/10/14 17:29:11
@wo

"tacy z willą na Żoliborzu. Bardzo ich wszystkich nie lubię"

Nie martw się, kiedyś też sobie taką kupisz.
-
2007/10/14 17:31:10
@ mrwisniewski

> Tylko co ze "sportem" ma wspólnego oglądanie
> 22 spoconych pedałów?

Wow, zgwałciły cię analnie dwie drużyny piłkarzy? To musiała być trauma!
-
2007/10/14 17:46:47
@newsnews

Albo mrw ich wszystkich, i byli chętni.
-
2007/10/14 18:09:24
@wo
"Fuuuu, nie dosyć, że inteligenci, to jeszcze tacy z willą na Żoliborzu. Bardzo ich wszystkich nie lubię (...)"

Marksizm to Cię przyciągnął do siebie dlatego, że tę wrodzoną Twoją niechęć do tego typu sytuacji (że ktoś ma np. willę) zracjonalizował? Czy też fascynacja marksizmem była najpierw a teraz tę niechęć odczuwasz niejako z "obowiązku"?
-
wo
2007/10/14 18:45:22
@maciek
"Czy też fascynacja marksizmem była najpierw a teraz tę niechęć odczuwasz niejako z "obowiązku"?"

Niechęć do uprzywilejowanych "z urodzenia" jest uczuciem bardzo głęboko we mnie wrodzonym. Jedni się rodzą z willą, inni z tym uczuciem. Działa to u mnie jakoś tak, że mam wielki szacunek i mnóstwo szapoba dla wszystkich, którzy swojego majątku (przysłowiowej willi) dorobili się własną pracą, choćby i byli piłkarzami czy muzykami disco-polo; oraz mnóstwo nieufności wobec tych, którzy ją tak po prostu odziedziczyli. Taki frojd.
-
2007/10/14 18:46:52
BTW to widzę, że powyższy list GW jednak kupiła :).

www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4576940.html?skad=rss
-
2007/10/14 18:47:25
BR:
"Do-kład-nie. Typowy amerykański wykształciuch (makler giełdowy, programista, inżynier, zawodowy oficer) ma swoją drużynę futbolową czy bejzbolową, której kibicuje. Niechęć do kibicowania to właśnie takie inteligencko-polskie."

Chyba dolujesz dyskusje, uzywajac tego typu przykladow. Dla mnie amerykanski wyksztalciuch (jak ty go nazywasz), to taki Joe lub Jane, ktory z wyksztalceniem (a tym bardziej z kultura lub inteligencja) wiele wspolnego nie ma. Nie chcialbym przywolywac dyskusji codzien rano w moim laboratorium miedzy so-called "educated people". Zenada. A czesc z nich maja Ph.D. w kieszeni. Kiedys pracowalem w jednym z laboratoriow Sanepidu w Polsce i zzymalem sie na Pania Anie i jej prostolinijna wizje swiata w stanie post-wojennym.
A co do sport w Ameryce? Ci ludzie maja ograniczone zainteresowania, that's it! Jak chce ich zdenerwowac to prosze ich o wyjasnienie mi zasad baseballu lub footballu amerykanskiego.
-
wo
2007/10/14 19:03:22
@ausir
"BTW to widzę, że powyższy list GW jednak kupiła :). "

Ojej, to byłby drugi taki przypadek (pierwszy to ostatni odcinek "młodej lekarki").
-
2007/10/14 19:23:02
@skoki narciarskie

ja tam oglądałam dawno dawno, jak Goldi był w wieku odpowiadającym jego wyglądowi, a Japończycy kosili równo wszystkich
za czasów Małysza już nie oglądałam

upierać się będę, że najfajniejszym do oglądania sportem jest curling

@benzodiazepiny

"schlezwig-holsteinwife"

aj lajk!

@wo
"Niechęć do uprzywilejowanych "z urodzenia" jest uczuciem bardzo głęboko we mnie wrodzonym."

po pierwsze: dlaczego? bywają bardzo bardzo spoko, poza tymi, którym rzuciły się na mózg skutki chowu wsobnego
po drugie: pff
-
2007/10/14 19:34:19
@wo
"Niechęć do uprzywilejowanych "z urodzenia" jest uczuciem bardzo głęboko we mnie wrodzonym"

Twoje dzieci mają przejebane
-
2007/10/14 19:37:26
@wo

"Działa to u mnie jakoś tak, że mam wielki szacunek i mnóstwo szapoba dla wszystkich, którzy swojego majątku (przysłowiowej willi) dorobili się własną pracą, choćby i byli piłkarzami czy muzykami disco-polo; oraz mnóstwo nieufności wobec tych, którzy ją tak po prostu odziedziczyli. Taki frojd."

To co ma począć dziecko wykształciucha? No bo już coś po nim (wszak wykształciuch to człowiek sukcesu) odziedziczy.
-
2007/10/14 19:49:07
"mam wielki szacunek i mnóstwo szapoba dla wszystkich, którzy swojego majątku (przysłowiowej willi) dorobili się własną pracą, choćby i byli piłkarzami czy muzykami disco-polo; oraz mnóstwo nieufności wobec tych, którzy ją tak po prostu odziedziczyli"

znaczy swoim synom ni cholery nie ufasz...

stanislaw rogalski rodzicom zawdzieczal bez watpienia etos inteligenta, dobra szkole srednia i studia na lipotechnice.
stanowisko dyrektora wytworni doskonalych samolotow zawdzieczal swoim talentom doskonalego konstruktora i oczywiscie wysilkowi.
-
wo
2007/10/14 19:49:37
@sh
"po pierwsze: dlaczego?"

Freud taki.

@br
"To co ma począć dziecko wykształciucha? No bo już coś po nim (wszak wykształciuch to człowiek sukcesu) odziedziczy."

Ale Gates przecież córce nie zostawi wszystkiego, tylko jakiś skromny milionik. Ja w ogóle jestem za 90% podatkiem od spadków jako rozwiązaniem takich dylematów.
-
2007/10/14 19:50:38
@dzieci wyksztalciucha...

bill gates oswiadczyl, ze jego dzieci nie odziedzicza po nim majatku, maja same sie dochrapac.
kazde dostanie tylko po milionie $$$, a reszta billofortuny pojdzie na dobroczynnosc.
-
2007/10/14 19:50:56
@wo

"tylko jakiś skromny milionik"

a to spoko.
-
2007/10/14 19:54:24
@wo
"Freud taki."

w sumie to jestem ostatnią osobą, która mogłaby się dziwić, z moimi freudowskimi jazdami zakorzenionymi do szpiku kości

"Ja w ogóle jestem za 90% podatkiem od spadków jako rozwiązaniem takich dylematów."

ok. słuchaj. pewnie już siedzisz, więc teraz musisz tylko bardzo głośno to przeczytać:
KOCHANIEEEE! DZWOŃ PO KARETKĘ!!!

dla mnie podatek od spadków to największe możliwe podatkowe skurwysyństwo
-
wo
2007/10/14 20:03:14
@sh
"dla mnie podatek od spadków to największe możliwe podatkowe skurwysyństwo"

A dla mnie to elementarna sprawiedliwość - powinniśmy mieć na tym świecie mniej więcej równy start.
-
2007/10/14 20:04:23
"No przecież nie można na portal wejść żeby nie zobaczyć wyniku."

SFW? Nie można też wejść na portal, żeby nie wiedzieć, kto to jest Otylia Jędrzejczak, ale udajesz, że jej nie kojarzysz (tak, to ta laska, która kilka razy pojawiała się jako otwarcie jedynki w GW). Jak chcesz strugać wyniosłego futbolowego ignoranta, to po prostu nie możesz przyznawać się do takiej wiedzy. Zresztą manewr "nie można wejść na portal, żeby..." sugeruje też, że tak naprawdę znasz wszystkich tych whateverów z "Tańców z gwiazdami" (or compatible piece of natural fertilizer). Ich też portale wciskają swoim ofiarom do gardła nie pytając o zgodę.
-
2007/10/14 20:23:08
@RWD
Firma RWD konstruowała głównie samoloty sportowe, ich maszyny zwyciężały w zawodach międzynarowych (np. RWD-6, RWD-9), Stanisław Skarżyński na RWD-5bis przeleciał Atlantyk. Wojsko Polskie użytkowało obserwacyjne Czaple (także konstrukcji biura RWD) ze skromnym uzbrojeniem obronnym oraz nieuzbrojone RWD-8. Samoloty tych typów były już w '39 przestarzałe i oczywiście poniosły spore straty (część z nich po internowaniu użytkowała Rumunia). Podzieliły więc los całego polskiego lotnictwa. Tak więc to była działalność z początku hobbystyczna by pod koniec lat 30-tych stać się działalnością już bardziej biznesową. W roku 1939 najwyraźniej planowano skoncentrować się na zaopatrzeniu polskiego lotnictwa całkiem na poważnie, ponieważ podjęto prace projektowe nad myśliwcem RWD-25.
www.samoloty.ow.pl/str075.htm
Jednakże oceniając (dzisiaj czy nawet wtedy) konstrukcję mając na względzie zakładane osiągi, zainstalowaną moc jednostki napędowej, zastosowaną technologię, rozwiązania konstrukcyjne (niechowane podwozie!) i uzbrojenie, należy stwierdzić, że byłby to "niewypał". Firma nie miała niestety wystarczającego doświadczenia, by zaprojektować nowoczesny myśliwiec mogący stawić czoła Messerschmittowi Bf109.
Sprzęt RWD (kilka sztuk różnych typów) użytkowała też Republika Hiszpańska w czasie Wojny Domowej.
-
2007/10/14 20:24:46
@wo

"A dla mnie to elementarna sprawiedliwość - powinniśmy mieć na tym świecie mniej więcej równy start."

I tak nie będziemy mieli, tak więc blokujesz ludziom możliwość realizacji elementarnej psychicznej potrzeby dbania o swoje potomstwo, w zamian za co? za to że paru socjaldemokratów będzie mogło się brendzlować, że dbają o równe szanse.

Chcesz równych szans, buduj biblioteki na wsiach.
-
2007/10/14 20:29:32
@rwd

oczywiscie, ze rwd byly doskonalymi samolotami turystycznymi, sportowymi i szkoleniowymi, a walorow bojowych raczej nie mialy, co w niczym nie zmienia faktu, ze *inteligenci* rogalski i drzewiecki osiagneli autentyczny, techniczny i komercyjny sukces.

od mysliwcow byl inzynier zygmunt pulawski, ktory niestety chcial przeleciec sie z jedna panienka, wybudowal w tym celu samolot i zginal oblatujac go - byl doskonalym konstruktorem i fatalnym pilotem...

btw jak to jest, ze lotnictwo przyciagalo tylu typow laczacych brak umiejetnosci z przeswiadczeniem o wlasnej doskonalosci? instynkt samozachowawczy wygasa 5 metrow nad gleba?
-
wo
2007/10/14 20:49:03
@br
"Chcesz równych szans, buduj biblioteki na wsiach."

Do tego trzeba podatków. Na przykład od spadków.

"I tak nie będziemy mieli,"

I tak się nie zwalczy złodziejstwa, więc po co policja.

@mb
"Jak chcesz strugać wyniosłego futbolowego ignoranta, to po prostu nie możesz przyznawać się do takiej wiedzy. "

Mam oczywiście fragmentaryczną, ale nie jestem linuksiarzem, żeby udawać, że szczątkowa i framentaryczna wiedza to wiedza.
-
2007/10/14 20:58:15
Pozdrawiam Redaktora Jeża!
-
jsw
2007/10/14 21:25:37
@WO
"BTW to widzę, że powyższy list GW jednak kupiła :). "

Ojej, to byłby drugi taki przypadek (pierwszy to ostatni odcinek "młodej lekarki")."

Czy jak gazeta kupuje twój tekst to płaci ci tzw. wierszówke, czy jak?. Pytam, bo kiedyś GW druknęła mój "list od czytelnika" (kilka lat temu) i przysłali mi zabójcze wynagrodzenie, coś 25zł. Uśmiałem się zdrowo, dlatego ciekaw jestem systemu wynagradzania dziennikarzy, bo chyba aż "TYLE" ci za tekst nie płacą :-).
-
2007/10/14 21:44:43
@na wsiach

Od tego psubraty mają dopłaty, KRUS-chuje.
-
wo
2007/10/14 21:44:51
@jsw
"Czy jak gazeta kupuje twój tekst to płaci ci tzw. wierszówke, czy jak?"

Tak - podstawowa pensja jest stosunkowo skromna.

"bo chyba aż "TYLE" ci za tekst nie płacą :-)"

Troszkę więcej istotnie, ale nie ma tego co fetyszyzować.
-
2007/10/14 22:03:37
WO:
""Chcesz równych szans, buduj biblioteki na wsiach."

Do tego trzeba podatków. Na przykład od spadków. "

Do tego trzeba przede wszystkim wyobrazni, nie tylko pieniedzy. Czy pamietasz A. Carnegie, tego, ktory zbudowal Carnegie Hall i byl potentatem stalowym w Stanach? On byl obsesjonatem budowy bibliotek komunalnych. Biblioteka w moim miescie zostala ufundowana w poczatkach XX w. za jego pieniadze. Spodziewalem sie podobnego gestu od ruchu Solidarnosci po 1989 r. w Polsce. Skonczylo sie na totalnym bankructwie bibliotek i oswiaty podstawowej. Za to, gdy ktos ma pieniadze, to moze wyslac pocieche na studia w Oxfordzie lub Harvardzie. Czyli wyszlo na egalitaryzm w stylu albanskim.
-
2007/10/14 22:07:07
@wo:

"Niechęć do uprzywilejowanych "z urodzenia" jest uczuciem bardzo głęboko we mnie wrodzonym. Jedni się rodzą z willą, inni z tym uczuciem. Działa to u mnie jakoś tak, że mam wielki szacunek i mnóstwo szapoba dla wszystkich, którzy swojego majątku (przysłowiowej willi) dorobili się własną pracą, choćby i byli piłkarzami czy muzykami disco-polo; oraz mnóstwo nieufności wobec tych, którzy ją tak po prostu odziedziczyli. Taki frojd"

Jak myślisz wśród których jest więcej rentierów?
-
wo
2007/10/14 22:16:53
@malech
"Jak myślisz wśród których jest więcej rentierów?"

Wśród tych, którzy odziedziczyli majatek, ofkors. Dlaczego w ogóle pytasz?
-
2007/10/14 22:35:54
@wo:
"Wśród tych, którzy odziedziczyli majatek, ofkors. Dlaczego w ogóle pytasz?

"Już nie pamiętam co sprawdzałem, ale pamiętam, że przypadkiem odnalazłem hasło „rentier” i poczułem, że już wiem, jaki zawód chciałbym uprawiać w przyszłości (więc zawsze wspomnienie tego słownika przypomina mi, że zdradziłem swoje młodzieńcze marzenia, aczkolwiek nadal się staram)".
-
2007/10/14 22:43:16
@wo

"Do tego trzeba podatków. Na przykład od spadków."

Nie widzę powodu, żeby jedną formę dochodu (spadek po dziadku) opodatkować wyżej niż inne darowizny od najbliższej rodziny.

@mrw

"Od tego psubraty mają dopłaty, KRUS-chuje."

Nie znasz się, to się nie wypowiadaj.
-
wo
2007/10/14 22:44:45
@malech
Znaczy, chodzi Ci o to, że powinienem spełnić swoje marzenie przez znalezienie sobie jakiejś lepszej rodziny, w której przyjdę ponownie na świat?
-
2007/10/14 22:52:02
@wo:
"Znaczy, chodzi Ci o to, że powinienem spełnić swoje marzenie przez znalezienie sobie jakiejś lepszej rodziny, w której przyjdę ponownie na świat?"

A masz jakiś inny pomysł ?
-
wo
2007/10/14 22:53:15
@br
"Nie widzę powodu, żeby jedną formę dochodu (spadek po dziadku) opodatkować wyżej niż inne darowizny od najbliższej rodziny. "

Ja też nie.
-
wo
2007/10/14 22:54:02
@malech
"A masz jakiś inny pomysł ?"

Nie. No i?
-
2007/10/14 22:59:06
@wo:
"Nie. No i?"
No i bardzo dobrze. Rentierstwo nie przystoi prawdziwemu marksiście:)
-
wo
2007/10/14 23:03:23
@malech
"No i bardzo dobrze. Rentierstwo nie przystoi prawdziwemu marksiście:)"

Rany, czyli że wszystkie te pretensjonalne chwyty retoryczne miały służyć tylko przekazaniu treści "małe masz szanse na spełnienie swojego marzenia"? Dżizas. Jakbym tego nie wiedział.
-
2007/10/14 23:53:29
@wo:
"Rany, czyli że wszystkie te pretensjonalne chwyty retoryczne miały służyć tylko przekazaniu treści "małe masz szanse na spełnienie swojego marzenia"? Dżizas. Jakbym tego nie wiedział."

Te wszystkie pretensjonalne chwyty retoryczne mialy służyć przekazaniu treści,że owszem ty nie mozesz, ale sa na tym swiecie tacy co mogą, więc nie bądź psem ogrodnika.
A marzenia może mieć kazdy - nawet marksista o byciu rentierem :)


-
wo
2007/10/15 00:02:56
@malech
"więc nie bądź psem ogrodnika. "

Bo co?
-
2007/10/15 00:09:38
@Nie znasz się, to się nie wypowiadaj.

Oczywiście, bo wieś znam tylko z obrazków i nigdy tam nie byłem.
-
2007/10/15 00:15:20
@wo:
"Bo co?"
Pretensjonalne chwyty retoryczne :)
-
2007/10/15 00:48:11
@wo

"Rrrrany, Ty masz jakieś strasznie wyidealizowane wyobrażenie tego ustroju."

Nie mam wyidealizowanego wyobrażenia, tylko staram Ci się wytłumaczyć, że grupa do członkostwa w której aspirujesz w demokracjach burżuazyjnych jest 'obsługiwana' przez państwo w sposób satysfakcjonujący, ale u nas jakby mniej.

"A, w tym sensie? Że zamiast być moralnym autorytetem, sumieniem narodu, inżynierem ludzkich dusz, Żeromskim czy innym Norwidem, będę po prostu roninem"

Starasz się przeinaczać moje tezy przepychając je poza granice zdrowego rozsądku.
Zwracam jedynie uwagę, że są role (np. rola ojca) w których dla osiągnięcia celu nie wystarczy wydanie odpowiedniej ilości pieniędzy i potrzebne jest pozafinansowe zaangażowanie. Bycie obywatelem jest jedną z takich ról. Oczywiście z uwagi na liczbę uczestników zabawy sprawa jest bardziej skomplikowania, ale nieźle się modeluje, na gruncie teorii gier, wieloosobowym dylematem więźnia czy dylematem wspólnego pastwiska.

@"Sam Pan sobie zresztą przeczy podkreślając, że w aksjologii wykształciucha wysoko ceniony jest sukces (...).
Rozumiemy jednak pojęcie „sukcesu” inaczej, pozwolę sobie wyjaśnić tę różnicę.(...)
Powiedzmy, jako wykształciuch oceniam ministra Polaczka jako nieudacznika"

Sam sobie przeczysz. Nie rozumiem, dlaczego nie chcesz uznać obiektywnego sukcesu Dorna i jego kumpli. Jeśli, jak twierdzisz jedynym prawdziwym celem PiSu jest władza, to chyba im całkiem nieźle wychodzi. Sam piszesz, że ich od wielu lat utrzymujesz (i wszystko wskazuje, że przez następne kilka będziesz dalej to robił).
Nazywać Polaczka nieudacznikiem z powodu autostrad? Wolne żarty. Polaczek jest politykiem. Jeśli jest politykiem i jest ministrem to znaczy, że jest politykiem, który odniósł sukces. Brak autostrad jest oczywiście porażką, ale bardziej Twoją niż Polaczka. On za niebudowanie autostrad bierze pieniądze, a po kiepskich drogach jeździ służbowym samochodem. Ty się frustrujesz gratisowo i zużywasz samochód prywatny.
Klęska lustracji? Króliczek cały czas niezłapany. Ktoś musi przecież go gonić.

Jestem przekonany, że znalazłby się lepszy przykład 'inteligenckiego suckesu' w polskiej polityce ostatnich kilkunastu lat niż PiS.
-
2007/10/15 01:45:17
@mrw

"Oczywiście, bo wieś znam tylko z obrazków i nigdy tam nie byłem."

Takie można odnieść wrażenie.
-
2007/10/15 02:20:27
No więc dla mnie rachunek jest prosty: skoro są dopłaty, KRUS i galopujące ceny żywności, to ja mam w dupie wieśmenów i ich biblioteki, as in "och strasznie mnie wzrusza biedna polska wieś".
-
2007/10/15 06:46:35
@wo
"równy start"

buuuull-shiiit
po pierwsze, od tych pieniędzy już raz został zapłacony podatek gdy ktoś inny sobie wypruł flaki, by je zarobić właśnie po to, by zapewnić byt sobie i bliskim
po drugie, nie wyobrażam sobie, by majątek zgromadzony przeze mnie przez całe życie miał być przekazany jakiejś obcej hołocie, a nie wyznaczonej przeze mnie osobie
NIGDY nie będziemy mieli równego startu i, surprise surprise, tak naprawdę to, że ktoś ma kasę od małego i chodzi do dobrych szkół etc wcale nie oznacza, że potem będzie miał lepiej - brak mu chociażby determinacji człowieka, który od małego wie, że musi się "wyrwać"

poza tym nie wiem, co to ma wspólnego ze startem? większość ludzi start ma już dawno za sobą gdy otrzymuje spadek po kimkolwiek

poza tym co miał na przykład powiedzieć mój kolega i jego siostra, kiedy umarła im matka? on 18, ona tam z 16 lat i zostali sami jak w dupie
im też zabrałbyś 90% tych pieniędzy, które zostawiła im matka, czy jednak zostawiłbyś im coś na przeżycie?
-
2007/10/15 07:56:54
@sh
"brak mu chociażby determinacji człowieka, który od małego wie, że musi się "wyrwać" "

słyszałaś to od korwina?
-
2007/10/15 08:37:03
@czescjacek
"słyszałaś to od korwina?"

musiałabym najpierw w ogóle słuchać Korwina
nie, widzę kto do czego dochodzi i w jaki sposób
ale powiedz mi - kto sobie lepiej da radę w życiu wg Ciebie - ktoś, kto miał wszystko podane, czy ktoś, kto od zawsze wiedział, że jeśli czegoś chce, to musi to sobie załatwić sam?
-
2007/10/15 08:41:34
@sh
"po pierwsze, od tych pieniędzy już raz został zapłacony podatek gdy ktoś inny sobie wypruł flaki"
Od praktycznie wszystkich pieniędzy został już raz zapłacony podatek.

"NIGDY nie będziemy mieli równego startu i, surprise surprise,"
A Ziemia i tak kiedyś ulegnie zniszczeniu.

"poza tym co miał na przykład powiedzieć mój kolega i jego siostra, kiedy umarła im matka? on 18, ona tam z 16 lat i zostali sami jak w dupie im też zabrałbyś 90% tych pieniędzy, które zostawiła im matka, czy jednak zostawiłbyś im coś na przeżycie?"
Nic by im nie zostawił, WO jest zwolennikiem wydawania tych pieniędzy na betonowanie Rospudy i dywanowe bombardowania nuklearne Marsa.
-
2007/10/15 08:41:59
@sh

zapewne procentowo w grupie nazwijmy ich substarterów jest więcej ludzi zaciskających zęby i zapierdalających pińcet godzin na dobę, żeby się czegoś dochrapać, ale pewnie mają o wiele mniejszą success rate i jak się już czegoś dochrapią, to tego, co rentierzy mieli na starcie. ale i tak ich jest niewiele, a znaczna większość ma po prostu przesrane od początku do końca.
-
2007/10/15 08:58:28
@czescjacek

no, a rentierów jest w ogóle pierdyliard, nie?
poza tym mówię o nieco szerszej perspektywie niż stan konta
poza tym, jeżeli się opierdalasz i żyjesz tylko z pieniędzy, które dostałeś, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że źródełko padnie i zostaniesz z ręką w nocniku - bez kasy i bez umiejętności zdobywania jej
-
2007/10/15 09:00:46
@"znaczna większość ma po prostu przesrane od początku do końca"

a w ogóle co to za argument!
to znaczy co - należy wszystkim zabrać kasę i niech wszyscy mają przesrane od początku do końca i będzie sprawiedliwie?

a ludzie z kasą mają piękne życia wszyscy bez wyjątku i nie imają się ich tragedie życiowe ani nic, tak?
-
2007/10/15 09:05:06
@należy wszystkim zabrać kasę i niech wszyscy mają przesrane od początku do końca i będzie sprawiedliwie

no, właśnie to chciałem powiedzieć. a w szkocji nie można mówić "mama"
-
2007/10/15 09:13:00
"kto sobie lepiej da radę w życiu wg Ciebie - ktoś, kto miał wszystko podane, czy ktoś, kto od zawsze wiedział, że jeśli czegoś chce, to musi to sobie załatwić sam?"

kto MA lepiej w doroslym zyciu? przecietny francuz (belg, niemiec), ktory od mlodosci ma podane na tacy w_s_z_y_s_t_k_o, czy przecietny polak?
-
2007/10/15 09:25:14
"kto MA lepiej w doroslym zyciu? przecietny francuz (belg, niemiec), ktory od mlodosci ma podane na tacy w_s_z_y_s_t_k_o, czy przecietny polak?"

No właśnie, taki Niemiec to ma od urodzenia autostrady i dlatego na drogach Polski jest mięczakiem. Co potwierdza tezę WO :-)
-
2007/10/15 09:45:10
wo czy moją? czy ciągle jesteśmy jednak samotrzeć ojciec - wo, syn - Wandachowicz i duch święty - ja?

@hooligan
mówimy chyba jednak o różnych rozdaniach.
bo z tego, co ma DANE Niemiec Francuz etc to tak samo korzystają Niemcy i Francuzi biedni i bogaci i oni tego raczej nie stracą
a to co ma dane człowiek z urodzenia bogaty, może stracić b łatwo i potem nie umieć tego odzyskać (jeszcze do pozostania z ręką w nocniku bez umiejętności zdobywania pieniędzy zapomniałam dodać przyzwyczajenia do wysokiego standardu i braku umiejętności obniżenia go na tyle, by obniżyć rozsądnie koszty życia)
-
2007/10/15 09:53:19
@a to co ma dane człowiek z urodzenia bogaty, może stracić b łatwo i potem nie umieć tego odzyskać (jeszcze do pozostania z ręką w nocniku bez umiejętności zdobywania pieniędzy

No więc sama widzisz, że wiszące nad nim widmo podatku spadkowego winno zadziałać jako bodziec do zdobycia tych umiejętności.
-
2007/10/15 10:01:22
@mrw

czyli co, podatek spadkowy miałby być wyrównywaniem szans na rzecz bogatych? ;)
nie zmienia to ciągle faktu, że nie mam najmniejszego zamiaru oddawać 90% z tego, na co ciężko pracowałam państwu, skoro to i tak już jest 40% z tego, co faktycznie wypracowałam
wolałabym kurna spalić to wszystko w cholerę (i pewnie tak będę musiałą zrobić)
-
2007/10/15 10:01:40
@sh
"do pozostania z ręką w nocniku bez umiejętności zdobywania pieniędzy"

nie no przecież umiejętność zdobywania pieniędzy to w pińciuset przypadkach na osim wykształcenie.
-
2007/10/15 10:02:50
@równy start

Nie rozumiem tej manii równego startu. Redystrybucja warunków startowych? Po co?
-
2007/10/15 10:10:37
@wysyisback
"Po co?"

żeby lepiej było na świecie
-
2007/10/15 10:15:01
@czyli co, podatek spadkowy miałby być wyrównywaniem szans na rzecz bogatych? ;)

Przecież chodzi o to, żeby wszystkim było dobrze. Nawet tej biednej Paris Hilton.
-
2007/10/15 10:15:19
@czescjacek
"nie no przecież umiejętność zdobywania pieniędzy to w pińciuset przypadkach na osim wykształcenie."

nie - to jest tzw zaradność życiowa
czyli też to, że jak zarobisz, to nie rozesrasz, tylko zawsze będziesz miał coś odłożone jakby ci wysiadło źródełko - czy to rodzina, czy praca
jeśli zaś chodzi o wykształcenie, to na wyższych uczelniach jest bardzo dużo ludzi z zadupia, którzy mają dużo lepsze wyniki niż bogate dzieci, bo muszą - bo muszą mieć stypendium, bo muszą potem pokazać papier z dobrymi wynikami w pracy etc
i w efekcie zachodzą dużo dalej niż ci, którzy sobie a muzom studiują etc
-
2007/10/15 10:18:26
@mrw
"Nawet tej biednej Paris Hilton."

myślę, że jej by nawet biedota nie zmieniła
-
2007/10/15 10:21:29
spojrz w lustro.

zobaczysz tam corke zamoznego (jak na polskie warunki) faceta.
no i jak z ta zdolnoscia zarabiania, czy umiejetnoscia obnizenia wymagan? na pewno ich brakuje?
-
2007/10/15 10:28:01
@hooligan

ekstremalnie
jestem taką samowystarczalną niszczarką pieniędzy - sama sobie je zarabiam coprawda, ale też sama je przepuszczam tak, że ślad mi po nich nie zostaje
jak już je przepuszczę, to moje obniżanie kosztów utrzymania odbywa się na zasadzie "w sumie nie muszę jeść do końca miesiąca"
-
2007/10/15 10:29:08
@sh
"i w efekcie zachodzą dużo dalej niż ci, którzy sobie a muzom studiują"

a reszta wiochy żre brukiew

czeknij se dziecko korelację dochodów z wykształceniem, a potem korelację wykształcenia z dochodami rodziców. a potem poczytaj korwina, żeby wiedzieć, jak z tego wyciągnąć błędne wnioski.
-
2007/10/15 10:29:30
@"w sumie nie muszę jeść do końca miesiąca"

Nadal twierdzisz, że nie masz eating disorder?
-
2007/10/15 10:34:01
@a reszta wiochy żre brukiew

W sumie lepiej być alkoholikiem na wsi niż w mieście, zawsze można zajebać kartofle z pola albo kurczaka sąsiadowi z dopłatami. Samopomoc chłopska 2007 Turbo.
-
2007/10/15 10:40:11
90% podatek spadkowy to jest kompletnie poroniony pomysł. Jakby nie daj Boże WO ze swoją małżonką zginęli jutro w katastrofie, to państwo zabierze ich dzieciom dom, bo w życiu za niego nie zapłacą 90% podatku? Podatek spadkowy wysoki może być tylko w wersji Billa Gatesa, tzn. 90% powyżej powiedzmy miliona baksów.
-
2007/10/15 10:44:53
@mrw

ja się zastanawiam, czemu miejscy bezdomni nie polują np. na gołębie...
-
2007/10/15 10:49:51
@mrw

nadal
eating disorder to jest problem psychiczny łączący się z zaburzeniami własnego wizerunku - tzn nie je się dlatego, bo się chce być fajniejszym/ładniejszym, a nie dlatego, że się nie potrzebuje dużych ilości jedzenia - a ja od urodzenia bardzo mało jadłam, czy twierdzisz więc, że od urodzenia miałam eating disorder?
ja się odchudzałam raz w życiu tylko i to dość krótko, jak zauważyłam, że mi się literalnie brzuch nad paskiem wylewał
-
2007/10/15 10:52:09
@literalnie brzuch nad paskiem wylewał

może stykło poluzować?
-
2007/10/15 11:00:05
@czescjacek

jak ci śmierdzi spod pachy to się myjesz, czy psikasz więcej dezodorantu?
-
2007/10/15 11:07:59
@sh
ani jedno ani drugie, przeważnie wsadzam paluchy a potem wącham :)
-
2007/10/15 11:09:02
@wo

Wrzuć proszę nową notkę, bo tu już komentatorzy robią pachami.
-
2007/10/15 11:15:55
@super-hiperwife

"@benzodiazepiny

"""schlezwig-holsteinwife"""

aj lajk!"

Nie za nisko? Bo tak się jakoś... krygowałem.

Z drugiej strony, żal że dziś tak rzadko spotyka się kobiety potrafiące cytować "Aliens" z pamięci.
-
2007/10/15 11:25:24
@benzodiazepiny
"Z drugiej strony, żal że dziś tak rzadko spotyka się kobiety potrafiące cytować "Aliens" z pamięci."
Nie to co przed wojną...
-
2007/10/15 11:39:29
@benzodiazepiny
"@super-hiperwife"

*oblewa się rumieńcem*

"Nie za nisko? Bo tak się jakoś... krygowałem."

tak naprawdę to Baden-Württemberg, ale... ;)
-
2007/10/15 11:42:21
@mrwisniewski

"No więc dla mnie rachunek jest prosty: skoro są dopłaty, KRUS i galopujące ceny żywności, to ja mam w dupie wieśmenów i ich biblioteki, as in "och strasznie mnie wzrusza biedna polska wieś"."

No więc trzeba być ignorantem, żeby myśleć że większość ludzi na wsi korzysta z dopłat i wzrostu cen żywności. Korzystają producenci żywności, a nie chłop co ma hektar pola szóstej klasy i zarabia na życie jeżdżąc codziennie do miasta do "Biedronki".
-
2007/10/15 11:46:25
@wojtekrr

"Podatek spadkowy wysoki może być tylko w wersji Billa Gatesa, tzn. 90% powyżej powiedzmy miliona baksów."

No, ja myślę że o to chodzi WO. Ale niech się on wypowie.

"zapewne procentowo w grupie nazwijmy ich substarterów jest więcej ludzi zaciskających zęby i zapierdalających pińcet godzin na dobę, żeby się czegoś dochrapać, ale pewnie mają o wiele mniejszą success rate i jak się już czegoś dochrapią"

Na każdego faceta, który był bardzo biedny ale zacisnął zęby, pracował jak dziki, i dorobił się majątku, przypada pewnie kilku którzy byli bardzo biedni ale zacisnęli zęby, pracowali jak dzicy, i zęby im od tego powypadały ;-)
-
wo
2007/10/15 12:10:54
@malech
"Pretensjonalne chwyty retoryczne :)"

A tym co chcesz przekazać? Jeszcze coś o moich marzeniach?

@lapacz
'Nie mam wyidealizowanego wyobrażenia, tylko staram Ci się wytłumaczyć, że grupa do członkostwa w której aspirujesz w demokracjach burżuazyjnych jest 'obsługiwana' przez państwo w sposób satysfakcjonujący, ale u nas jakby mniej. "

Aha. A dlaczego uważasz, że ja o tym nie wiem?

"Bycie obywatelem jest jedną z takich ról."

Ale dlaczego uważasz, że ja chcę ją pełnić?

"Jeśli jest politykiem i jest ministrem to znaczy, że jest politykiem, który odniósł sukces."

Aha. A adwokat odniósł sukces niezależnie od tego, czy załatwił sprawę czy ją zawalił?

"Sam piszesz, że ich od wielu lat utrzymujesz (i wszystko wskazuje, że przez następne kilka będziesz dalej to robił). "

To jest akurat sukces kogoś, kto zajumał państwowy majątek dla Fundacji Prasowej "Solidarność".

@sh
"potem będzie miał lepiej - brak mu chociażby determinacji człowieka, który od małego wie, że musi się "wyrwać" "

I przecież to znaczy, że ma lepiej. Ja bym z przyjemnością oddał większość swojej determinacji za odrobinę miłego wspomnienia typu "z rodzicami na wakacjach", nie mówiąc już o "a teraz usiądę na tarasie rezydencji należącej do mojej rodziny od pokoleń".

"im też zabrałbyś 90% tych pieniędzy, które zostawiła im matka, czy jednak zostawiłbyś im coś na przeżycie?"

Zależy ile im zostawiła. Jeśli zostawiła im 40% Orlenu, to oczywiście bym to zabrał - ustaliłbym po prostu próg nieopodatkowanej masy spadkowej na poziomie zacnego mieszkania w centrum (czyli powiedzmy coś koło bańki).

"nie mam najmniejszego zamiaru oddawać"

Z podatkami w ogóle jest tak, że się je płaci pod przymusem - to je właśnie odróżnia od dobrowolnej darowizny.

"jeśli zaś chodzi o wykształcenie, to na wyższych uczelniach jest bardzo dużo ludzi z zadupia, którzy mają dużo lepsze wyniki niż bogate dzieci, bo muszą - bo muszą mieć stypendium, bo muszą potem pokazać papier z dobrymi wynikami w pracy etc "

Dokładnie to mam na myśli mówiąc o wyższości wykształciucha nad inteligentem - wykształciuch musi być dobry, inteligent może, ale niekoniecznie.

@wojtekr
"Podatek spadkowy wysoki może być tylko w wersji Billa Gatesa, tzn. 90% powyżej powiedzmy miliona baksów."

Raczej peelenów (na głowę zstępnego). Jestem za ostrą progresją, w której typowy majątek typowego przedstawiciela klasy średniej (jakieś tam mieszkanko czy domek) nie jest opodatkowany w ogóle, za to superoligarcha oddaje 90%.
-
2007/10/15 12:28:30
@wo
"za to superoligarcha oddaje 90%"

za co? za karę?
"nahapałeś się skurwysynu to oddawaj" ?
-
2007/10/15 12:28:45
@wo

"Ja bym z przyjemnością oddał większość swojej determinacji za odrobinę miłego wspomnienia typu "z rodzicami na wakacjach""

Ja bym chętnie miał wspomnienia typu "ja i ojciec gramy w piłkę", ale nie mam, bo moi rodzice się rozwiedli. Czy dlatego mam głosować za ustawą o przymusowych rozwodach, żeby wszyscy mieli tak samo przesrane?
-
2007/10/15 12:29:27
@za co? za karę?

Żeby wszyscy mieli tak samo przesrane.
-
2007/10/15 12:31:24
@inteligent i sukces

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4578047.html

Coś mi się wydaję, że minister-inteligent Polaczek znowu pokazał oligarchom z polsko-hiszpańskiego konsorcjum. Jarosław dostał orgazmu na radzie ministrów.
-
2007/10/15 12:32:22
"Ja bym chętnie miał wspomnienia typu "ja i ojciec gramy w piłkę", ale nie mam, bo moi rodzice się rozwiedli. Czy dlatego mam głosować za ustawą o przymusowych rozwodach, żeby wszyscy mieli tak samo przesrane?"

glosuj, popre...

znow blizniakujesz ze mmna (znaczy wyglaszasz poglady, pod ktorymi moglbym sie w 100% podpisac). no i moi rodzice...
-
wo
2007/10/15 12:32:49
@sh
"za co? za karę? "

Podatki _ktoś_ musi płacić, więc te pieniądze, których nie zabierzemy superudziałowcowi Orlenu, zabierzemy w rezultacie na przykład tysiącowi samotnych matek. Jednym z największych sukcesów propagandowych oligarchii III RP jest forsowanie hasła "obniżajmy podatki" sprowadzającego się zawsze de facto do podnoszenia ubogim i obniżania bogatym (.hasło podatku liniowego).

@br
"Ja bym chętnie miał wspomnienia typu "ja i ojciec gramy w piłkę", ale nie mam, bo moi rodzice się rozwiedli. Czy dlatego mam głosować za ustawą o przymusowych rozwodach, żeby wszyscy mieli tak samo przesrane?"

No więc uważam, że to już naprawdę granda, że nie dosyć, że grali w piłkę, to jeszcze odziedziczyli stajnie i pastwiska. No albo albo. Grania w piłkę nie odbiorę, ale 90% pastwiska (powyżej oczywiście bezpodatkowego progu) już bym chciał.
-
2007/10/15 12:34:14
@wo
"ustaliłbym po prostu próg nieopodatkowanej masy spadkowej na poziomie zacnego mieszkania w centrum (czyli powiedzmy coś koło bańki)"

I o to własnie by chodziło. PiS tymczasem przeforsował typowo platformerskie rozwiązanie.

-
2007/10/15 12:34:22
@wo
"odrobinę miłego wspomnienia typu "z rodzicami na wakacjach""

widzisz, ja bym chętnie oddała "z rodzicami na wakacjach" za "z mężem i dziećmi na wakacjach", a bycie kobietą zaradną, jak się ostatnio bardzo dotkliwie przekonałam, zwiększa szanse na to dużo bardziej niż bycie kobietą "zjawiskowo piękną", "błyskotliwie inteligentną" i z "super dobrym sercem", nawet z pięcioma domami, czterdziestoma końmi i piętnastoma samolotami
-
2007/10/15 12:35:22
@wo once again

"@br
"Chcesz równych szans, buduj biblioteki na wsiach."

Do tego trzeba podatków. Na przykład od spadków. "

Ale to jest rozumowanie "potrzeba nam kasy na A, B i C dlatego ustawiamy stopę podatkową na poziomie X". Co innego niż "ustawiamy stopę podatkową na poziomie X, żeby wszyscy mieli równie trudno w życiu". Ja się zgadzam z lewicowcami, kiedy mnie przekonują że A, B i C są ważne (np. biblioteki na wsiach), że rynek tego nie zapewni wszystkim, i dlatego potrzebne są podatki na poziomie X. Drugie rozumowanie jakoś do mnie nie trafia. Życie to nie jest gra o sumie zero, i od tego że dziecko Billa Gatesa będzie miało bardzo gładki start w życie, szanse mojego dziecka automatycznie nie spadają. Ważne, żeby moje dziecko dostało dobre wykształcenie itd. Nie muszę jeszcze karmić swojej zawiści, przywalając Gatesowi 90% podatek spadkowy "just for the fun of it".
-
2007/10/15 12:36:01
@wo
"Podatki _ktoś_ musi płacić"

ok, ale tak jak już wspomniałam, te pieniądze to już i tak jest jakiś marny ochłap po tym, co już wcześniej zabrały podatki
-
2007/10/15 12:37:39
@sh

zaraz, zgubilem sie. czy ty w koncu jestes zaradna czy nie?
-
2007/10/15 12:40:24
@wo

"ale 90% pastwiska (powyżej oczywiście bezpodatkowego progu) już bym chciał."

A co byś zrobił, kiedy ten majątek rodzinny jest w formie pałacu w którym rodzina mieszka od pokoleń? 90% podatek spadkowy to po prostu kładzenie przez państwo łapy na atrakcyjnych nieruchomościach, żeby jakiś minister mógł tam na urlopie grzać swoją dupę.

@jelon_p

Ten terminal to w ogóle jakaś granda.
-
2007/10/15 12:46:41
@bloody rabbit

"A co byś zrobił, kiedy ten majątek rodzinny jest w formie pałacu w którym rodzina mieszka od pokoleń? 90% podatek spadkowy to po prostu kładzenie przez państwo łapy na atrakcyjnych nieruchomościach, żeby jakiś minister mógł tam na urlopie grzać swoją dupę. "

Widzę jeszcze głębszy problem, bo co z akcjami przedsiębiorstw? Nacjonalizacja? Chyba bym się wkurwił będąc posiadaczem akcji jakiegoś przedsiębiorstwa, gdyby po śmierci większościowego udziałowca zaczęło nim zarządzać państwo polskie.
-
2007/10/15 12:47:21
@widzisz, ja bym chętnie oddała "z rodzicami na wakacjach" za "z mężem i dziećmi na wakacjach", a bycie kobietą zaradną, jak się ostatnio bardzo dotkliwie przekonałam, zwiększa szanse na to dużo bardziej niż bycie kobietą "zjawiskowo piękną", "błyskotliwie inteligentną" i z "super dobrym sercem", nawet z pięcioma domami, czterdziestoma końmi i piętnastoma samolotami

Napisz to jeszcze raz plz.
-
2007/10/15 12:49:25
@br
"Ale to jest rozumowanie "potrzeba nam kasy na A, B i C dlatego ustawiamy stopę podatkową na poziomie X". Co innego niż "ustawiamy stopę podatkową na poziomie X, żeby wszyscy mieli równie trudno w życiu"."
Ta szklanka jest do połowy pełna, mon. Biblioteki na wsiach buduje się po to, żeby ludzie mieszkający na wsi nie mieli przerąbane, a nie po to, żeby podnieść podatki. Przynajmniej teoretycznie.

"Życie to nie jest gra o sumie zero, i od tego że dziecko Billa Gatesa będzie miało bardzo gładki start w życie, szanse mojego dziecka automatycznie nie spadają."
Zdecyduj się, jest, czy nie jest?
-
2007/10/15 12:49:31
@hooligan

nie

@mrw

sorry, trochę mam chujowy czas teraz i się rozpędziłam
-
2007/10/15 12:51:28
@czescjacek

"żeby lepiej było na świecie"

Niby komu? Bo mnie się idea koncentracji prywatnego kapitału, który potem zasila np. fundusze VC/PE, bardzo podoba. Żeby było lepiej, to trzeba produkować.

Idea podatku spadkowego, jak każdego podatku od majątku, jest o tyle chora, że podcina myślenie długookresowe i karze za gospodarność i umiejętność oszczędzania.

Rzeczywiście, lepiej.
-
wo
2007/10/15 12:52:01
@br
"Ale to jest rozumowanie "potrzeba nam kasy na A, B i C dlatego ustawiamy stopę podatkową na poziomie X". Co innego niż "ustawiamy stopę podatkową na poziomie X, żeby wszyscy mieli równie trudno w życiu". "

Zawsze mnie to szokowało w środowisku ROAD/UD/UW, że to pozornie inteligentni ludzie, ale jakieś takie truizmy są dla nich rewelacyjnymi odkryciami. Oczywiście, że tak naprawdę to chodzi o kasę na A, B i C i gdyby były inne sposoby jej pozyskania - np. gigantyczne złoża ropy - to można by wszystkie podatki ustanowić na 0%. Pytanie tylko o to, jak te podatki rozłożyć, żeby było sprawiedliwie - moim zdaniem, ostra progresja podatku spadkowego (powyżej pewnego progu, który i tak nie dotyczyłby 90% społeczeństwa - czyli powyżej bańki peelenów na zstępnego) to bardzo sprawiedliwe rozwiązanie.

"A co byś zrobił, kiedy ten majątek rodzinny jest w formie pałacu w którym rodzina mieszka od pokoleń?"

Ile zamków w dolinie Loary jeszcze należy do "rodzin od pokoleń"? Gdy masz pałac należący do rodziny od pokoleń, i tak pojawia się problem podziału masy spadkowej między wszystkie siostrzenice i bratanków, więc albo jeden członek rodziny musi spłacić pozostałych, albo się to sprzedaje wpisdoo i dzieli kasę między spadkobierców. Państwo w tej sytuacji byłoby po prostu jeszcze jedną siostrzenicą.

@sh
"ok, ale tak jak już wspomniałam, te pieniądze to już i tak jest jakiś marny ochłap po tym, co już wcześniej zabrały podatki"

Wszystkie pieniądze świata to jakiś marny ochłap po tym, co już wcześniej zabrały podatki.
-
2007/10/15 12:52:28
@Biblioteki na wsiach buduje się po to

Topienie pieniędzy IMO.
-
2007/10/15 12:55:22
@wo
"Wszystkie pieniądze świata to jakiś marny ochłap po tym, co już wcześniej zabrały podatki."

i co to zmienia?
i co sprawia, że z ochłapów, które już przyniosły państwu ogromny zysk chcesz zabierać jeszcze więcej, a z ochłapów, które państwu dały na waciki nie chcesz zabierać nic?
-
2007/10/15 12:57:03
@podcina myślenie długookresowe i karze za gospodarność i umiejętność oszczędzania

o czym dobitnie świadczy bankructwo szwecji i fakt, że w szkocji nie wolno mówić "mama"
-
2007/10/15 13:01:04
@mrw i wiochy

pozdrów babcię i nie zapomnij przywieźć świeżych jajeczek
-
2007/10/15 13:03:48
@ Okecie: Ten terminal to w ogóle jakaś granda.

I dlatego do Wrocka czy Poznania latam przez Monachium, Okecie wywoluje u mnie odruch wymiotny
-
wo
2007/10/15 13:05:51
@sh
"i co to zmienia? "

To, że Twoje argumenty mogą służyć do unieważnienia dowolnego podatku - vatu, pitu, citu etc.
-
2007/10/15 13:06:52
@wojtekrr

"Widzę jeszcze głębszy problem, bo co z akcjami przedsiębiorstw? Nacjonalizacja? Chyba bym się wkurwił będąc posiadaczem akcji jakiegoś przedsiębiorstwa, gdyby po śmierci większościowego udziałowca zaczęło nim zarządzać państwo polskie."

Jeżeli spółka jest notowana na giełdzie, to możesz sprzedać akcje. Jeżeli nie, to jest pewien problem.

Z podatkiem od majątku jest zresztą podstawowy problem: wyceny majątku.

@wo

"Zawsze mnie to szokowało w środowisku ROAD/UD/UW, że to pozornie inteligentni ludzie, ale jakieś takie truizmy"

Przecież ja wiem że to są truizmy, ale Ty pisałeś o czym innym niż o nich. Dopiero teraz postanowiłeś wyjaśnić, że tak naprawdę chodzi Ci o to. Przedtem była wersja "walnąć im 90%, żeby mieli tak samo przesrane na starcie jak ja i Oliver Twist". Ja tylko odpowiadam na Twoje posty, nie bij mnie za to po głowie "środowiskiem ROAD/UD/UW".

"Państwo w tej sytuacji byłoby po prostu jeszcze jedną siostrzenicą. "

Siostrzenicą będzie minister który w zapodatkowanym pałacu zrobi sobie letni gabinecik.

@mrwisniewski

"Topienie pieniędzy IMO."

Jesteś zarozumiałym bucem.
-
2007/10/15 13:11:37
@podatki

Każdy chciałby płacić jak najmniej (lub w ogóle). Po tych jej ostatnich deklaracjach, to właściwie to nie bardzo rozumiem dlaczego suburban.housewife nie chce głosować na prawicę. Chyba, że to jest taka kawiorowa lewicowość. Z drugiej strony może lewica jest w ogóle bardziej sexy.
-
2007/10/15 13:11:37
@pozdrów babcię i nie zapomnij przywieźć świeżych jajeczek

Ja mam pochodzenie robotnicze akurat, za to teściowa zamieszkała pod Szczecinem i pracuje w bibliotece w wiejskiej szkole. Jest szkoła, jest biblioteka, nie ma sensu robić osobno.
-
2007/10/15 13:12:29
@Jesteś zarozumiałym bucem.

A Ty się tak kurewsko empatyzujesz, bo Twoja Stara lubiła kabanosy.
-
2007/10/15 13:13:35
@Jest szkoła, jest biblioteka, nie ma sensu robić osobno.

w mojej wsi nie ma szkoły
-
2007/10/15 13:14:51
@wo

nie, bo mówimy o płaceniu kilka razy niebotycznych podatków jednak przez ten sam podmiot - wg mnie w momencie, kiedy już te pieniądze opodatkowane mam, nie powinnam być karana kolejnymi podatkami za to, że chcę je oddać komuś bliskiemu, a tym bardziej nie powinna być za to karana ta osoba
i to racja z tym, że to zachęca do rozsrywania bardziej niż do zbierania
-
2007/10/15 13:18:43
@sh
"kiedy już te pieniądze opodatkowane mam"

każde pieniądze kiedyś były opodatkowane. pieniądze nie znikają i nie pojawiają się znikąd, raczej ktoś je komuś przekazuje.
-
2007/10/15 13:20:15
@maciek_r10
"nie bardzo rozumiem dlaczego suburban.housewife nie chce głosować na prawicę"

bo nienawidzę kościoła, a w Polsce prawica = kościół
-
2007/10/15 13:21:41
@w mojej wsi nie ma szkoły

No to jak ktoś uprawia home schooling, to pewnie ma domową biblioteczkę, prawda?
-
2007/10/15 13:22:56
@bo nienawidzę kościoła, a w Polsce prawica = kościół

I za to kocham Korwina, że przez swoją konserwo-pojebkę przynamniej odrzuca takich jak Ty.
-
2007/10/15 13:23:37
@mrw
a jak nie uprawia ani home schoolingu, ani nie ma domowej biblioteczki, to z rańca popierdala na autobus, który objeżdża wszystkie okoliczne wsie. ale przynajmniej ma czas żeby zjeść brukiew śniadaniową.
-
wo
2007/10/15 13:24:26
@sh
"nie, bo mówimy o płaceniu kilka razy niebotycznych podatków jednak przez ten sam podmiot"

W przypadku _każdego_ podatku mówimy właśnie o tym. Spadkowy niczym się nie różni pod tym względem od dochodowego.

"i to racja z tym, że to zachęca do rozsrywania bardziej niż do zbierania"

I bardzo dobrze - w kapitalizmie konsumpcyjnym potrzeba konsumentów. Tu jest problem nadprodukcji, nie braku oszczędzania. Rozsrywając tworzysz miejsca pracy.

@br
"Jeżeli nie, to jest pewien problem. "

Jednak nie większy niż konieczność spłacenia siostrzenicy, który i tak się pojawia w postępowaniu spadkowym. Stosunkowo rzadko przecież zdarza się sytuacja, w której wszystko tak po prostu przejmuje jeden zstępny.

"Przecież ja wiem że to są truizmy, ale Ty pisałeś o czym innym niż o nich. Dopiero teraz postanowiłeś wyjaśnić, że tak naprawdę chodzi Ci o to."

Właśnie dlatego, że coś jest truizmem, nie ma powodu by o tym pisać, bo to jest domyślne dla każdego rozsądnego. To jak z akcją "zabierz babci dowód", to przecież oczywiste, że nie chodzi o zabieranie na serio.
-
2007/10/15 13:29:06
@S-H-W
""nie bardzo rozumiem dlaczego suburban.housewife nie chce głosować na prawicę"

bo nienawidzę kościoła, a w Polsce prawica = kościół"

A nie jest to sprawa tego rodzaju, że ci o lewicowych poglądach są zasadniczo bardziej kumaci w TE klocki? Tacy to nawet pożyczą od kolegi-prawicowca klęcznik i "pomysłowo" wykorzystają, kiedy będą Ciebie gościć u siebie w akademiku? :-)
-
2007/10/15 13:29:34
dobra, nie chce mi się o tym gadać, mam poważniejsze problemy
ale kurna cieszę się po tych wywodach, że ani nie odkładam, ani nie będę miała komu przekazać
-
2007/10/15 13:29:53
@a jak nie uprawia ani home schoolingu, ani nie ma domowej biblioteczki, to z rańca popierdala na autobus, który objeżdża wszystkie okoliczne wsie. ale przynajmniej ma czas żeby zjeść brukiew śniadaniową.

Znaczy co, nie może iść do szkolnej biblioteki jak jest w szkole?
-
2007/10/15 13:32:57
@maciek_r10
"A nie jest to sprawa tego rodzaju, że ci o lewicowych poglądach są zasadniczo bardziej kumaci w TE klocki?"

a to prawda, absolutnie na maxa prawda :)

"Tacy to nawet pożyczą od kolegi-prawicowca klęcznik i "pomysłowo" wykorzystają, kiedy będą Ciebie gościć u siebie w akademiku? :-)"

pomysłowe wykorzystanie klęcznika, owszem
ale jak to, w jakim akademiku? ja się spotykam tylko z lewicowcami posiadającymi od pokoleń majątki ziemskie ;P
-
2007/10/15 13:34:05
@nie może iść do szkolnej biblioteki jak jest w szkole

no jak jest np. dorosły to już mniej.
-
2007/10/15 13:37:48
@dorosły

Och, to porozmawiajmy jeszcze o tym, jak nad naszą wsią przeleciał meteoryt.
-
2007/10/15 13:43:25
@mrw

bo dorosły wiochmen czytający książki to taki co na meteorycie lata, sztymt?
-
wo
2007/10/15 13:45:21
@sh
"ale kurna cieszę się po tych wywodach, że ani nie odkładam, ani nie będę miała komu przekazać"

Jezu, dopiero teraz do mnie dotarło, że Ty się w tym flejmie wściekasz na podatek, którego nie ma i szanse na wprowadzenie go są równie male jak na liberalizację aborcji; a do tego ten podatek i tak Ci zwisa i powiewa, bo nie sądzę, żeby aż tak bardzo Ci zależało na wzbogaceniu bratanka siostrzenicy swej ciotki z Kościerzyny (jeśli nie dzieci, to KTOŚ po Tobie wszystko przechwyci - zapewne jakaś dziwaczna zbieranina ludzi, którym sąd przyzna po kilka czy kilkanaście procent legendarnej posiadłości...)
-
2007/10/15 13:46:26
@bo dorosły wiochmen czytający książki to taki co na meteorycie lata, sztymt?

No właśnie. Więc sobie może na tym meteorycie dolecieć do tej szkolnej biblioteki, która ma tak daleko, daleko.
-
2007/10/15 13:53:18
@wo

tak :)
dla zasady :)
-
2007/10/15 13:53:36
Podatek spadkowy 90%?

Tego się nie da zorganizować, bo to jest zbyt łatwe do obejścia przez różne formy zinstytucjalizowania majątku.

-
2007/10/15 13:54:11
"i to racja z tym, że to zachęca do rozsrywania bardziej niż do zbierania"

Ze zempatyzuję (tu szacun dla mrw za umiejętne łączenie bluzgów ze słownikiem wyrazów obcych) z kimś o fortunie Billa Gatesa, ale nie aż tak szczodrym - jakby państwo zstępnym moim miało zabrać 90%,to wydałbym kasę przed śmiercią na coś co się nie da przejąć, np. podróż do wnętrza ziemi.

Pewnie taka "na złość" konsumpcja i tak zwiększyłaby dobro wspólne bardziej niż bezmyślna zabawa w kasynach nieudacznego potomka.

Z 90% podatkiem spadkowym byłoby nie tylko sprawiedliwie, ale i skuteczniej.
-
wo
2007/10/15 14:06:08
@marek
"Tego się nie da zorganizować, bo to jest zbyt łatwe do obejścia przez różne formy zinstytucjalizowania majątku. "

I dlatego właśnie podatków spadkowych nie ma na Zachodzie Europy, a wszystkie zamki w dolinie Loary należą do jakichś herbowych pojebów.
-
2007/10/15 14:18:26
@mrw

"pracuje w bibliotece w wiejskiej szkole."

Fajnie, u mnie w szkole na wsi biblioteka miała rozpadające się książki z lat 50-tych. Poza tym, teraz w całej Polsce władze szkolne mają kota na punkcie obcych ludzi chodzących po placówkach oświatowych, i biblioteka szkolna byłaby dostępna tylko dla uczniów. Poza tym, szkolna biblioteka ma mniejszy zakres książek niż ogólna.

"@bo dorosły wiochmen czytający książki to taki co na meteorycie lata, sztymt?

No właśnie."

Bzdura.

@wo

"Jednak nie większy niż konieczność spłacenia siostrzenicy, który i tak się pojawia w postępowaniu spadkowym."

Konieczność spłacenia siostrzenicy rozwiązuje się tworząc family trust czy jak to się tam nazywa.

"Właśnie dlatego, że coś jest truizmem, nie ma powodu by o tym pisać"

Jasne, i dlatego trzeba pisać wszystko na odwrót.
-
2007/10/15 14:23:29
@ Bzdura.

Póki nie walniesz jakiegoś linka co do czytelnictwa wśród rolników bezdopłatowych, to masz swoje anegdoty przeciwko moim.

@Fajnie, u mnie w szkole na wsi biblioteka miała rozpadające się książki z lat 50-tych

Albo książki, albo kabanosy.
-
2007/10/15 14:31:21
@mrw

"Póki nie walniesz jakiegoś linka co do czytelnictwa wśród rolników bezdopłatowych"

Nie ma czytelnictwa, bo nie ma bibliotek.

www.agrosukces.pl/akt_0074.html
www.bip.lubicz.pl/index.php?strona=2017

"Albo książki, albo kabanosy."

Co Ty z tymi kabanosami?
-
2007/10/15 14:37:36
Dobra. A tymczasem Polak dostał Nobla . Polak w sensie radioerewańskim co prawda, ale zawsze jakiś akcent jest.
OT: jeśli facet, niezależnie od jego narodowości, dostał Nobla w wieku 90, to ucieszyć się powinni przede wszystkim spadkobiercy. Nawet, jeśli jest kaukaskim góralem z pochodzenia.
Czy powinno się zabrać potomkom pana Hurwicza 90% z jednej trzeciej nagrody im. Alfreda Nobla?
-
2007/10/15 14:39:49
@Nie ma czytelnictwa, bo nie ma bibliotek.

Nie ma rączek, nie ma ciasteczek.

@Co Ty z tymi kabanosami?

Nie można mieć wszystkiego.

Ja bardzo chętnie będę solidarny ze wsią, tak jak kiedyś byłem, jeśli wieś zechce być trochę solidarna ze mną. A nie, że biorą dopłaty, KRUS, jedzenie jest drogie i jeszcze na PIS głosują.
-
wo
2007/10/15 14:55:45
@amatil
"Czy powinno się zabrać potomkom pana Hurwicza 90% z jednej trzeciej nagrody im. Alfreda Nobla? "

Zważywszy, że proponuję próg rzędu bańki na zstępnego to - w zależności od tego, ile ma dzieci - może się nawet okazać, że w ogóle nie będzie żadnego podatku. A jeśli nie miał dzieci i wszystko przypadnie jakimś dalekim krewnym, których on na oczy nie widział to owszem, bez cienia współczucia dupnę ich takim 90%.

@br
"Jasne, i dlatego trzeba pisać wszystko na odwrót."

No bo przecież w akcji "schowaj babci dowod" faktycznie chodzi o chowanie dowodów, tak przecież napisali, no nie?
-
2007/10/15 15:03:30
@amatil

"A tymczasem Polak dostał Nobla . Polak w sensie radioerewańskim co prawda, ale zawsze jakiś akcent jest."

Urodzony w Moskwie, studiował ekonomię w Londynie, pracował w USA. Chyba tylko tak Polak może dostać Nobla. Ale to nic, podczepiliśmy się pod Curie-Skłodowską, to pod Hurwicza też ;-) Na pewno przeczytamy komentarz profesora z UW o tym jak to Leon Hurwicz ma ścisłe związki z Uniwersytetem Warszawskim a raz nawet przyjechał do nas w 1963 roku na konferencję.

@mrwisniewska

"A nie, że biorą dopłaty,"

Z kieszeni niemieckiego podatnika.

"KRUS,"

Zgoda, KRUS powinien być ograniczony.

"jedzenie jest drogie"

Na wsi jest jeszcze droższe, bo nie ma Lidla. Cena żywności w sklepie delikatesowym na Nowym Świecie jest zależna głównie od pośredników. A poza tym, jak żywność była tak tania że rolnikowi się nawet pasza ledwo zwracała, to było OK?

"i jeszcze na PIS głosują."

Głosują na te partie, które prowadzą kampanię na wsi. A tam gdzie ja mieszkałem, głosowali na PSL i SLD.
-
2007/10/15 15:35:22
@klęcznik

Klęcznik kościelny się nie nadaje w ogóle., komputerowy tak sobie, najlepszy jest fotel klasy „po dziadku”. Nie te nowoczesne gówna z ikei, porządny stary klubowiec.
-
2007/10/15 15:56:10
@wo

"No bo przecież w akcji "schowaj babci dowod" faktycznie chodzi o chowanie dowodów, tak przecież napisali, no nie?"

O jezu, jakoś mi się nie chce traktować każdego Twojego zdania w komentarzach na blogu jakby to było potencjalne hasło jakiejś popieprzonej wirusówki.
-
2007/10/15 16:03:40
BR:
"Urodzony w Moskwie, studiował ekonomię w Londynie, pracował w USA. Chyba tylko tak Polak może dostać Nobla. Ale to nic, podczepiliśmy się pod Curie-Skłodowską, to pod Hurwicza też ;-) Na pewno przeczytamy komentarz profesora z UW o tym jak to Leon Hurwicz ma ścisłe związki z Uniwersytetem Warszawskim a raz nawet przyjechał do nas w 1963 roku na konferencję. "

Musisz mi wyjasnic, jak to jest z tymi narodowosciami? Czy ja urodzony w olsce, ale obecnie obywatel Kanady pozostaje Polakiem? A co z ta rzesza Polakow pochodzenia zydowskiego, ktorzy raz sa a niekiedy nie sa zaliczani do Polakow? Czy to zalezy od deklaracji?Moze w ten sposob zalatwilibysmy pare bolesnych problemow grzechow i zaslug narodowych.
-
2007/10/15 16:06:26
@Czy ja urodzony w olsce, ale obecnie obywatel Kanady pozostaje Polakiem?

Olakiem.
-
2007/10/15 16:06:33
@mrwisniewski:
*A nie, że biorą dopłaty, KRUS, jedzenie jest drogie i jeszcze na PIS głosują.*

A może głosują na PiS, bo są - hmm - tak jakoś mało oczytani, co?
--
kamnez.blox.pl
-
wo
2007/10/15 16:12:29
@mrw
"Olakiem."

Cholera, czy jest jakiś blogosferyczny odpowiednik p.r.h.n.?
-
2007/10/15 16:12:38
@wo

"
I bardzo dobrze - w kapitalizmie konsumpcyjnym potrzeba konsumentów. Tu jest problem nadprodukcji, nie braku oszczędzania. Rozsrywając tworzysz miejsca pracy.
"

Akumulacja kapitału kończy się zwiększoną konsumpcją poprzez uprzednie inwestycje, to raz. Przenosząc środki z rynków konsumpcyjnych na produkcyjne również "tworzysz miejsca pracy" (nie lubię tego określenia ale OK) na rynkach dóbr kapitałowych, to dwa. Trzy, to w USA bezrobocie jest niższe, a konsumpcja wyższa niż w Europie, choć znacznie więcej środków z gospodarstw domowych idzie na produkty inwestycyjne i obrót na rynkach kapitałowych. No i cztery - jeśli ktoś chce zaciągnąć kredyt konsumpcyjny, to musi istnieć ktoś, kto zaoszczędził by wyprodukować obiekt konsumpcyjnego pożądania. Każda konsumpcja ma po drugiej stronie oszczędności, akumulację i inwestycje. To jak zasada zachowania energii.
-
2007/10/15 16:12:40
@A może głosują na PiS, bo są - hmm - tak jakoś mało oczytani, co?

Ale tak na serio, to na wsi potrzeba przedszkoli nie bibliotek. Stracone pokolenie jest stracone.
-
2007/10/15 16:22:25
"Ale tak na serio, to na wsi potrzeba przedszkoli nie bibliotek. Stracone pokolenie jest stracone."
Czyli jednak pan Wiśniewski pod płaszczykiem cynicznego buca chowa rozum i serduszko.
-
2007/10/15 16:30:01
@@Czy ja urodzony w olsce, ale obecnie obywatel Kanady pozostaje Polakiem?

Olakiem.

Czepiasz się. Przecież widać, że mu się W nie wcisnęło.
-
2007/10/15 16:31:22
@pa2155

"Czy to zalezy od deklaracji?"

Bingo.

@mrwisniewski

"Ale tak na serio, to na wsi potrzeba przedszkoli nie bibliotek."

Zgoda.

@wo

Jeszcze o podatku spadkowym: majątek korporacji też chcesz opodatkować stawką 90%? Bo mi się trochę nie podoba, że dochodzimy do systemu w którym osoby prawne dzielą się na ludzi, którzy płacą okrutnie wysokie podatki i wisi nad nimi prokurator, i korporacje, które mogą legalnie zabijać ludzi (Blackwater).
-
2007/10/15 16:31:57
@weirdnik
"Klęcznik kościelny się nie nadaje w ogóle."

no nie wiem, ja od razu wymyśliłam świetne zastosowanie
-
wo
2007/10/15 16:36:52
@br
"Jeszcze o podatku spadkowym: majątek korporacji też chcesz opodatkować stawką 90%? "

Korporacje nie mają zstępnych.

"Bo mi się trochę nie podoba, że dochodzimy do systemu w którym osoby prawne dzielą się na ludzi, którzy płacą okrutnie wysokie podatki i wisi nad nimi prokurator, i korporacje, które mogą legalnie zabijać ludzi (Blackwater)."

Spoko, w Iraku każdy może legalnie zabijać ludzi, także wstępni i zstępni.
-
2007/10/15 16:49:01
@mrwisniewski:
"Olakiem."

Dowcip na poziomie kindersztuby.
-
2007/10/15 17:00:37
@pa
"Dowcip na poziomie kindersztuby."

Już na dzisiaj może dość tych śmiesznostek, zostaw coś na jutro. To już nie jest tak bardzo śmieszne.
-
2007/10/15 17:15:49
@wo

"Korporacje nie mają zstępnych."

No właśnie, i im nikt nigdy nie poleci podatkiem po 90% majątku. Mogą się bogacić w nieskończoność. A osoba fizyczna nie. Jedną z motywacji, nie pozbawionych sensu, wysokich podatków dochodowych dla najlepiej zarabiających, było ograniczanie ich wpływu na życie publiczne. Żadna osoba fizyczna nie będzie miała takiego wpływu jak korporacja siedząca tłustym tyłkiem na miliardach dolców.

"Spoko, w Iraku każdy może legalnie zabijać ludzi, także wstępni i zstępni."

No właśnie jak zabije marines, to go nawet czasem postawią przed sądem wojskowym, a pracowników Blackwater po prostu wywozili z Iraku i rodziny zabitych mogą co najwyżej pozwać Blackwater cywilnie do sądu w USA. Bo przecież korporacja nie dostanie dożywocia za morderstwo.
-
2007/10/15 17:17:42
@wo:

""Bycie obywatelem jest jedną z takich ról."

Ale dlaczego uważasz, że ja chcę ją pełnić?"

A dlaczego uważasz, że uważam? Uważam tylko, że Twoje jęczenie: "o jaki ze mnie dobry obywatel co płaci podatki i jakie to państwo złe" jest równie śmieszne/smutne co "kupowałem gówniarzowi wszystko co chciał i jak mi się odwdzięcza" sfrustrowanego ojca.

"Aha. A adwokat odniósł sukces niezależnie od tego, czy załatwił sprawę czy ją zawalił?"

Nie wiem, nie jestem adwokatem. Zależy jak adwokat zdefiniował sobie sukces. Może skasował niezależnie od załatwienia sprawy i to mu wystarcza.
Ale rozumiem, że Twój relatywizm nie sięga tak daleko, żeby pozwolić ludziom definiować ich rozumienie sukcesu.


"To jest akurat sukces kogoś, kto zajumał państwowy majątek dla Fundacji Prasowej "Solidarność"."

Uprasza się o odrobinę konsekwencji. Jak zarzucasz im jumactwo i obsesję na punkcie władzy to zauważ chociaż porządny wykształciuchowski sukces na tych polach.

@br:

"Czy dlatego mam głosować za ustawą o przymusowych rozwodach, żeby wszyscy mieli tak samo przesrane?"

No co Ty? Tak nie można, chyba że jesteś zoologicznym marksistą ze świadomością ukształtowaną przez byt. Jaka jest świadomość marksisty z klasy średniej już wiesz: jest za wysokimi podatkami, ale tylko dla tych co zarabiają więcej od niego, właścicieli domków na przedmieściach i SUVów należ zostawić w spokoju, oczywiście wysoki podatek spadkowy, ale dopiero od kwoty, której raczej do końca życia nie uzbiera. Lumpenmarksista z chęcią by takiego marksistę z klasy średniej opodatkował, bo przecież uczciwie nie da się zarobić na domek i SUVa, poza tym powinna być jakaś sprawiedliwość i każdy powinien mieć taki sam start i metę, a nie tak, że wykształciuch sobie dogadza Chartreuse, a soli tej ziemi zostaje Wisienka.
Oczywiście może też być marksista oligarcha, który ze zgrozą patrzy na złodziei w rodzaju WO, co chcą jego rodzinie zajumać dorobek życia zarobiony temy rencyma, albo przez tworzenie miejsc pracy.

Co ciekawe PiS jakby czytał w myślach WO i zwolnił od podatku rodzinne darowizny i spadki właśnie 1MPLN. Chwalmy Pana.
-
wo
2007/10/15 17:39:28
@lapacz
" Uważam tylko, że Twoje jęczenie: "o jaki ze mnie dobry obywatel co płaci podatki i jakie to państwo złe" "

Ja przecież nigdy tak nie jęczę. Odpowiadam tak tylko na pytania typu "a co ty z siebie dajesz społeczeństwu" albo "jaki z ciebie patriota" (i kompatybilne).

"Ale rozumiem, że Twój relatywizm nie sięga tak daleko, żeby pozwolić ludziom definiować ich rozumienie sukcesu. "

Przecież pozwalam, natomiast nie sięga tak daleko, żebym zabronił tego samemu sobie.

"Jak zarzucasz im jumactwo i obsesję na punkcie władzy to zauważ chociaż porządny wykształciuchowski sukces na tych polach. :

A czy ja go im kiedykolwiek odmawiałem?

@br
"No właśnie, i im nikt nigdy nie poleci podatkiem po 90% majątku. "

Dlatego właśnie ten ustrój nazywa się "kapitalizmem" a nie - bo ja wiem - "nauczycielizmem".
-
2007/10/15 17:46:40
@lapacz_w_zycie
"ale dopiero od kwoty, której raczej do końca życia nie uzbiera"
Albo piszesz z dwudziestolecia międzywojennego albo sobie jaja robisz. Ja wiem, że wstawienie siedmiocyfrowej liczby w stan konta to niezłe osiągnięcie, ale tu samochodzik, tam domek i milion się robi. Kamą, życie ssie, ale nie aż tak bardzo.

"Oczywiście może też być marksista oligarcha, który ze zgrozą patrzy na złodziei w rodzaju WO"
Na przykład Bill Gates. Jasne.
www.usatoday.com/money/industries/technology/2003-01-12-gates_x.htm
-
2007/10/15 17:49:59
Erm, sorry. To o seniorze, aczkolwiek też na biednego nie trafiło. AFAIR o Billu czytałem podobne teksty, ale muszę poguglać jeszcze.
-
2007/10/15 17:52:14
@wo:

"Ja wiem, że wstawienie siedmiocyfrowej liczby w stan konta to niezłe osiągnięcie, ale tu samochodzik, tam domek i milion się robi."

Ja też wiem, ale WO pisał o bańce na zstępnego. Na dziś to byłoby 3M, a życzę WO, żeby dociągnął do prawnuków.
-
2007/10/15 18:04:51
O.
www.marketwatch.com/news/story/microsofts-gates-repeal-estate-tax/story.aspx?guid=%7B0B13305C-600B-4BBA-A3CE-3459F71DFDE1%7D
Mniej niż pamiętam, ale być może mi się dwie osoby skleiły.

@l_w_z
"Ja też wiem, ale WO pisał o bańce na zstępnego. Na dziś to byłoby 3M, a życzę WO, żeby dociągnął do prawnuków."
WO, pisz nową notkę zanim Ci zaczniemy majątek szacować.
-
2007/10/15 18:31:01
@SHW: albo mamy różne gusta/doświadczenia, albo moja wyobraźnia dzisiaj słabo działa, bo wszystko co widzę oczami duszy wydaje mi się niewygodne.
-
2007/10/15 19:00:19
@weirdnik

a kto mówił, że ma być wygodnie?
mój pomysł jest ekstremalnie niewygodny i na tym polega cały jego urok ;)
(ale raczej dla kobiety, dla faceta stopień wygody standardowy)
-
2007/10/15 19:34:57
#S-H-W&weirdnik

Tylko nie połamcie, bo ksiądz-dobrodziej będzie niezadowolony, że mienie kościelne poniszczone. :-)

@S-H-W
A co do Ciebie to wreszcie mam jakąś jasność, czuję niemal na własnej skórze to rozdarcie. Z jednej strony "dusza" się rwie do tego towarzystwa z fantazją, a z drugiej - zew krwi wzywa by bronić tego "przeklętego" Château d'Hausłajf. ;-) Zaliczasz się faktycznie do grona beneficjentów pomysłu zwanego III R.P.. Może ciebie to zasmuca, że wspomniane wyżej nie pozwala Ci spokojnie marzyć o skromnym pożyciu na przedmieściach (tu mi się przypomina skan duszy pamiętnej Kiki na Sądzie Szczegółowym z filmu "Piekło i niebo" St. Różewicza). Dla mnie jednak to jest bardzo optymistyczne, że są ludzie już w Polsce których "chleb bodzie". Tak czy owak, chciałbym, żeby Ci się powiodło w planach prywatnych.
-
2007/10/15 20:03:35
@maciek

eee... no to tak. po pierwsze, dziękuję.
po drugie, co to znaczy, że "chleb bodzie"?
no i tak na marginesie, nie widzę za bardzo konfliktu pomiędzy Château a towarzystwem z fantazją - moje drugorzędne tęsknoty (czyli te po skromnym pożyciu na przedmieściach, chociaż i to nie do końca, bo chociaż pieczenie ciast dwóm synom może być skromne, to mąż piszący książki w ogrodzie już jakby mniej) łączą się właśnie z połączeniem - z towarzystem z Château i fantazją
-
2007/10/15 20:14:05
@S-H-W
"nie widzę za bardzo konfliktu pomiędzy Château a towarzystwem z fantazją"

No ale jak towarzystwo namówi do "palenia z bandoletów do portretów przodków"? Wiesz, lewica nie uszanuje żadnej świętości. :-)
Jak to Lem wyjaśniał "chleb bodzie" wtedy, kiedy "za dobrze się powodzi" - tak za PRL-u postrzegał społeczeństwo amerykańskie (wspomina o tym w swojej korespondencji z Michaelem Kandlem - swoim tłumaczem).
-
2007/10/15 20:49:41
@podatek spadkowy

nasz ulubiony czarek michalski machnal opowiadanko sf, w ktorym w alternatywnej rzeczywistosci istnieje ujemny podatek spadkowy, dzieki czemu wnuki biedakow staja sie bogatymi ludzmi.
nawet bym uwierzyl, bo wizja atrakcyjna byla, ale w tym samym tekscie czarek zachwycal sie sterowcami, ktore w jego alternatywnym swiecie wyparly samoloty.

jak ktos nic nie rozumie fizyki, to i jego ekonomia jest podejrzana.
-
2007/10/15 21:17:31
@maciek_r10

mi się wmawia jakiś przodkow, ale ja się nie poczuwam, więc luz
poza tym, może dobrze mi się powodzi, ale nie demonizujmy