Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Polaczek Potrafi II

Przepraszam, że znowu o autostradach, ale znowu pojawił się ważny i aktualny nius. Minister Polaczek właśnie przegrał w sądzie proces z Gdańsk Transport Company, koncesjonariuszem autostrady A1 na odcinku Gdańsk - Toruń. Oczywiście nie przyznaje się do porażki i odgraża się, że będzie się odwoływać, czym tylko podbije nam - podatnikom - rachunek za swoją głupotę.
Gdy niedawno pisałem podsumowanie autostradowego dorobku poszczególnych rządów, pisałem jak trudno jest oceniać kaczystów, bo jako jedyni zaczęli swoją działalność od dorobku UJEMNEGO - premier Marcinkiewicz i minister Polaczek odziedziczyli po poprzednim rządzie gotowe do rozpoczęcia budowy odcinki autostrady A2 (Nowy Tomyśl - granica) i A1 (Grudziądz-Toruń). Razem sto kilkadziesiąt kilometrów, na które już w styczniu 2006 mogłyby wjechać spychacze, gdybyśmy nadal żyli w jakże niesłusznej III Rzeczpospolitej. Zważywszy, że kaczyści rozpoczęli budowę tylko 90 km, ich bilans wciąż jest ujemny - wstrzymali więcej niż uruchomili. A w dodatku teraz te odcinki będą już budowane po jakże słusznych i krystalicznie uczciwych cenach IV Rzeczpospolitej.
W przypadku A2 Polaczek niedawno zamachał białą chorągiewką. W przypadku A1 zaszedł za daleko, bo bezprawnie odebrał koncesję i rozpoczął przygotowania do budowy tego odcinka przez państwo - odgraża się, że przed wyborami jeszcze zdąży rozpisać przetarg. No bardzo jestem ciekaw, jakie będzie zainteresowanie kontrahentów udziałem w przetargu zwoływanym na zasadzie „ja wprawdzie nie mam prawa ogłaszać tego przetargu, ale wniosłem właśnie kasację i kto wie, może wygram, a więc chodźcie i ryzykujcie swoje pieniądze”.
Gdy komentowałem na początku roku decyzję Polaczka pisałem, że ma przed sądem takie same szanse jak kaczystowski reżim w sprawie Eureko. Z właściwą sobie skromnością pozwolę sobie podkreślić trafność tego porównania. Wygląda na to, że w otoczeniu prezessimusa powstała specyficzna kultura organizacyjna, w której politykowi podnosi prestiż dowolna deklaracja typu „ale im mocno wygarnąłem, tym [oligarchom/Niemcom/Francuzom/Amerykanom/ekologom/biurokratom brukselskim/sędziom/obserwatorom OBWE/etc]”. Kwestia oceny skuteczności tego wygarnięcia w ogóle nie istnieje. Co więcej ktoś, kto ośmieli się w tym kręgu zadać pytanie typu „no dobrze, ale jakie mamy realne szanse?”, od razu uzawany jest za zdrajcę i wykształciucha i Kamiński ze Święczkowskim zakuwają go w kajdanki i rzucają na glebę by przystąpić do full cavity search.
Właśnie ten brak elementarnej samokontroli powoduje, że reżim pakuje się w sprawy, w których od początku widać, że nie ma żadnych szans na zwycięstwo - takie jak spór o Rospudę, spór z Eureko, kabaret Mularczyka przed Trybunałem, szarpanina z koncesjonariuszami A1 i A2. Oczywiście, im to łatwo przychodzi, bo szastają cudzymi pieniędzmi.
Te wszystkie odszkodowania pójdą przecież z kieszeni podatnika - moherowe babcie zaprosiły swoich wnuków na bardzo smutny kabaret, ale okazało się, że puentą dowcipu nie są sceniczne produkcje Jarka, Edgara i Arkadiusza, tylko cena, którą wnuk ma teraz zapłacić za babciny wieczór rozrywek.
Brak autostrady A1 kosztuje porty trójmiasta około ćwierć gigabaksa rocznie. Minister Polaczek opóźnił jej budowę o co najmniej dwa lata. Do the fuckin’ math.

czwartek, 04 października 2007, wo

Polecane wpisy

  • Pożegnanie z Łodzią

    No więc: to dziś. Dziś w pełni funkcjonalne jest najważniejsze skrzyżowanie autostrad w Polsce - A1 i A2, czyli węzeł Łódź Północ (de domo Stryków I). Kiedyś mo

  • Złoty ćwiek

    Rząd, który wyłoni się z tych wyborów, stanie w przyszłym roku przed unikalną okazją do ceremonii wbicia symbolicznego „złotego ćwieka” z okazji sca

  • Warsiaski ring

    W lipcu nie będzie rankingu od czapy, bo zamiast niego napracowałem się nad infografiką. Wiem, że blogasek ma wiernych fanów mojego talentu plastycznego - raduj

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/10/04 10:23:58
Dwie korekty (skrzywienie zawodowe): 1. "wstrzymali mniej niż uruchomili" - powinno być "więcej". 2. na pewno ćwierć biliona złotych? na gazeta.pl jest ćwierć miliarda dolarów.
Tak czy inaczej kupa kasy. Ale co tam...
-
2007/10/04 10:24:57
Ale z drugiej strony, skoro wyrzygali 180 megazeta na radary, to nie mogą budować autostrad póki im się kasa nie zwróci.
-
2007/10/04 10:26:37
Na autostradzie nie można radaru postawić niby?
-
2007/10/04 10:29:10
Ćwierć biliona? Chyba miliarda.
-
2007/10/04 10:29:55
@wo:
"moherowe babcie zaprosiły swoich wnuków na bardzo smutny kabaret, ale okazało się, że puentą dowcipu nie są sceniczne produkcje Jarka, Edgara i Arkadiusza, tylko cena, którą wnuk ma teraz zapłacić za babciny wieczór rozrywek."

A to wszystko przez dziadka Tuska, of course :)
-
2007/10/04 10:32:42
> Na autostradzie nie można radaru postawić niby?

Można, ale to mniejszy interes. Typowa przelotowa prędkość na polskich drogach jak są puste to jakieś 160 kmh. Mało kto jeździ szybciej nawet na nielicznych 3pasmowych odcinkach autostrad w naszym pięknym kraju. 160kmh na gierkówce to jest mandat z najwyższej półki. A na takiej autostradzie gdzie jest 130 dozwolone to tylko +30 i 300 zł bodajże.
-
2007/10/04 10:34:59
@airborell
Pewnie że można, ale kasa mniejsza.
-
wo
2007/10/04 10:39:19
@gkubek & cz1t3r
Dzięki za poprawki - jejku, jakich ja mam uważnych czytelnikó?.
-
2007/10/04 11:31:41
Ten Polaczek to swoją droga jest skarb dla lewicy, cynicznie patrząc, bo jego porażki świecą najjaśniej. Można mieć różne poglądy na tematy walki z korupcją, mieć fetysz na mundurki szkolne i wierzyć w bozię i smoka wawelskiego, ale budowa autostrad w wykonaniu PIS to nawet dla półgłówków dość oczywisty w interpretacji temat.
-
2007/10/04 11:35:37
@budowa autostrad w wykonaniu PIS to nawet dla półgłówków dość oczywisty w interpretacji temat.

Znikasz Leniucha.
-
wo
2007/10/04 11:40:18
@cz1t3r
"ale budowa autostrad w wykonaniu PIS to nawet dla półgłówków dość oczywisty w interpretacji temat."

No właśnie nie, bo dla typowego kaczystowskiego półgłówka okrzyk "ale im wygarnął" ciągle przebija merytoryczne "ale przecież nic nie wygrał tym wygarnięciem". Stąd podziw, jakie budzi równie nieskuteczna (ale równie "wygarniająca") polityka zagraniczna czy zwalczanie przestępczości. W sumie kaczystowskiemu półgłówkowi wystarcza samo wygarnianie tym niedobrym, na istnieniu autostrad czy zwalczaniu jakiejś innej przestępczości poza pijanymi rowerzystami już mu mniej zależy.
-
2007/10/04 11:58:45
Gdańsk jest słusznie karany za Güntera Grassa, towarzysza broni dziadka Tuska.
-
2007/10/04 12:09:18
@wygarnianie
Przypomniał mi się, offtopiczny w kontekście tej notki, peerelowski one-liner: "Pozwólcie towarzyszu generale, że Wam wygarnę.".
-
2007/10/04 12:27:28
(Wojtek, to jeszcze dwie duperelki: jak przeniesiesz Amerykanów i ekologów za brukselskich, to się akurat ładnie wiersz złamie. I Trójmiasto przy gigabaksach wielką literą, chyba ze ich bardzo nie lubisz? ;-) )

A merytorycznie: po roku spierania się ze zwolennikami kaczyzmu zrozumiałem, że oni po prostu uważają, że ich pojęcie prawa i sprawiedliwości ma pierwszeństwo przed wszelką kalkulacją ekonomiczną: nieważne, ile stracił Gdańsk na braku A1, nieważne, o ile podrożał koszt budowy przez dwa lata; ważne, że żaden ułamek kosztów budowy nie trafił do niczyjej prywatnej kieszeni w formie łapówki. Nieważne, że Rospuda/Eureko/lustracja nie miały racji bytu przy obecnym stanie prawa, ważne, że PiS pokazał swoje zdanie. Krótko - nieważne koszty, ważne zasady.

Tyle że ci sami ludzie jednocześnie są ślepi na łamanie tych samych zasad przez "swoich" polityków...
-
wo
2007/10/04 12:31:30
@godric
"ważne, że żaden ułamek kosztów budowy nie trafił do niczyjej prywatnej kieszeni w formie łapówki."

Co też dla mnie nie jest pewne - Centralne Biuro Antylekarskie za bardzo jest zajęte produkowaniem haków na polityków, żeby tropić realną korupcję.

"nieważne koszty, ważne zasady"

I dlatego z taką pogardą wypowiadam się o żelaznym elektoracie PiS, któremu zwieracze puszczają z zachwytu na akcję liczenia Niemcom strat za powstanie. Nieważne, że w sprawie Mostu Północnego nic się nie posunęło naprzód przez CAŁĄ kadencję Kaczyńskiego - ważne, że te straty wyliczył. Zamierzam się o nim wyrażać z pogardą, bo gardzę wami, głupie mohery, przez was opóźniły się o 2 lata budowy A1 i A2, a mostu północnego o cztery pieprzone lata.
-
2007/10/04 12:38:35
@cz1t3r

"Typowa przelotowa prędkość na polskich drogach jak są puste to jakieś 160 kmh."

Kurcze, gdzie ty jeździsz? Gdy ludzie człapią 140 W-wa Lublin to mało kto ich wyprzedza...
-
2007/10/04 12:44:52
@cziter
"ale budowa autostrad w wykonaniu PIS to nawet dla półgłówków dość oczywisty w interpretacji temat."

Ciekawe tylko dlaczego NIKT w kampanii wyborczej nie podejmuje tego tematu? Gdzie, do kurwy nędzy, jest w tym kraju jakaś normalna opozycja? WO, czy ty ze swoim talentem pisarskim, polemicznym i "memotwórczym" nie chciałbyś zostać spin doctorem lewicy? Takim Kurskim a rebours ;)
-
2007/10/04 12:56:20
@godric
"nieważne koszty, ważne zasady"

W nawiązaniu do niedawnej dyskusji: kolesie o takiej samej mentalności doprowadzili do tego, że w '39 dostaliśmy wpierdol, którego skutki odczuwamy do dzisiaj,.


WO, mam prosbe, dopisz do swoich styli CSS coś takiego:
.SkomentujBlad { color: yellow; }
albo jakikolwiek inny. Jak teraz zrobię coś źle (np. endżin bloksa uzna mnie za spambota), to komunikat o tym jest kompletnie niewidoczny.
-
2007/10/04 12:57:06
@K-H
"Ciekawe tylko dlaczego NIKT w kampanii wyborczej nie podejmuje tego tematu (budowy autostrad)?"

Już tu ten problem poruszano. Budowa autostrad wyborczo nie da się sprzedać. Poza tym kaczystom nie chodzi o modernizację kraju. Jest akurat odwrotnie: kaczyzm to od tej modernizacji ucieczka.
-
wo
2007/10/04 12:58:31
@kh
"WO, czy ty ze swoim talentem pisarskim, polemicznym i "memotwórczym" nie chciałbyś zostać spin doctorem lewicy?"

Na wszystkie pytania "czy nie chciałbym zostać" moja standardowa odpowiedź to "zależy za ile". Ale z tą infrastrukturą problem jest niestety taki, że trzeba się tym interesować, żeby wiedzieć kto kiedy jaki odcinek zaczął i zakończył budować. Bardzo się na przykład przyjął mem o "500 metrów autostrady" wylansowany przez "Dziennik", choć to kompletna ściema - formalnie GTC jeszcze ani kawałka A1 nie oddało, te rzekome 500 metrów w rejonie węzła Rusocin to akurat fragment S6. Więc bzdura, ale jaka nośna, od razu podchwycona przez Tuska i nawet niektórych moich drogich blogokomentatorów.
-
2007/10/04 13:03:21
@k-h: "Ciekawe tylko dlaczego NIKT w kampanii wyborczej nie podejmuje tego tematu?"

dlatego, że stwierdzenia typu "Brak autostrady A1 kosztuje porty trójmiasta około ćwierć gigabaksa rocznie. "
to radosne ssanie palucha gazwyborczych propagandystów.
Przeciętny wyborca umie liczyć i nie pójdzie pytać o A1 tych co rządzili _niecałe_ (do the f-cking math, wo) dwa lata, ale tych co rządzili osiem, czyli komuchów.
-
2007/10/04 13:03:57
@Ciekawe tylko dlaczego NIKT w kampanii wyborczej nie podejmuje tego tematu?

chyba w dużym stopniu dlatego, że kaczyństwo narzuca reguły dyskursu - nie podoba ci się wstrzymanie autostrad = bronisz przestępców.
-
2007/10/04 13:06:38
@wo
"Ale z tą infrastrukturą problem jest niestety taki, że trzeba się tym interesować"

Nie trzeba. Sam dobrze wiesz, że wystarczy zgromadzone dane przedstawić w odpowiedni sposób. Ciemny lud wszystko kupi.
-
2007/10/04 13:10:21
@godric: "Krótko - nieważne koszty, ważne zasady. "

dzięki, z grubsza o to chodzi PiS-owi.
-
2007/10/04 13:10:25
@czescjacek
"kaczyństwo narzuca reguły dyskursu "

Dał nam przykład Giertych Roman
jak kaczystów jebać mamy
-
2007/10/04 13:11:33
@leniuch
"dzięki, z grubsza o to chodzi PiS-owi."

Już to napisałem, ale powtórzę: kolesie o takiej samej mentalności doprowadzili do tego, że w '39 dostaliśmy wpierdol, którego skutki odczuwamy do dzisiaj.
-
2007/10/04 13:13:28
@Dał nam przykład Giertych Roman
jak kaczystów jebać mamy

nadaj to na tusek@platforma.pl
-
2007/10/04 13:15:20
@dzięki, z grubsza o to chodzi PiS-owi.

Opowiedz, jak to jest być pojebem?
-
2007/10/04 13:15:56
"Ciekawe tylko dlaczego NIKT w kampanii wyborczej nie podejmuje tego tematu?"

Bo politycy zauwazyli, ze operujac konkretami nie zdobedzie sie ani ulamka procenta. Elektoraty maja w dupie budowe autostrad, przyrost dlugu publicznego i wzrost smiertelnosci.
Istotne dla nich jest to, ze Kwasniewski mial ladny krawat a Kaczynski sie usmiechal.

Jak se przypomne opinie expertow po debacie, ktorzy niewatpliwa paranoje i natrectwa z domieszka hypomanii Kaczynskiego nazywaja PASJA, to sie naprawde ciesze, ze nie mieszkam w tym kraju.
Czy nikt nie jest w stanie nazwac po imieniu wariata wariatem?
-
2007/10/04 13:16:36
@wo

Co ty z tym Mostem Północnym ciągle, ja chce Południowego, bo strasznie dużo czasu tracę na trasie Falenica - Ursynów ;)
-
wo
2007/10/04 13:16:51
@leniuch
"dlatego, że stwierdzenia typu "Brak autostrady A1 kosztuje porty trójmiasta około ćwierć gigabaksa rocznie. " to radosne ssanie palucha gazwyborczych propagandystów. "

To my już wykupiliśmy Najwyższą Izbę Kontroli? Cholera, przegapiłem to. Bo te ćwierć gigabaksa pochodzi z raportu NIK o budowie autostrad w Polsce i skutkach ich przeciągania.

"Przeciętny wyborca umie liczyć i nie pójdzie pytać o A1 tych co rządzili _niecałe_ (do the f-cking math, wo) dwa lata, ale tych co rządzili osiem, czyli komuchów."

Komuchy akurat tutaj nie mają sobie nic do zarzucenia. Autostrada A1 w tej chwili składa się z 18 km odcinka Głuchów - Piotrków Trybunalski, które zbudowały komuchy w sensie Jaroszewicz, Jaruzelski i Messner. Następne 90 km to bardzo już zaawansowana budowa odcinka Rusocin-Nowe Marzy, co jest zasługą komuchów w sensie Miller i Belka.

I wreszcie mamy 15 km odcinka wioska Bełk - węzeł Sośnica (nieistniejący), które ze względu na brak owego węzła oraz brak dalszych dróg z Bełku będzie można wykorzystywać tylko jako tor do imprez sportowych. Oraz ok. 60 kilometrów odcinka przygotowanych do budowy przez komuchów i wstrzymanych przez kaczystów.

Zatem wynik jest taki: komuchy - plus 108 km. solidaruchy - minus 45 km. I did the math, Leniuch.
-
wo
2007/10/04 13:17:40
@impotentente
"Co ty z tym Mostem Północnym ciągle, ja chce Południowego, bo strasznie dużo czasu tracę na trasie Falenica - Ursynów ;)"

Twoje życie uległo tak dużej poprawie dzięki Układowi Mostowemu w poprzedniej kadencji - dostałeś w końcu Siekierkowski - że szadafakap i daj teraz nam odetchnąć wreszcie.
-
2007/10/04 13:21:08
@leniuch
"@godric: "Krótko - nieważne koszty, ważne zasady. "

dzięki, z grubsza o to chodzi PiS-owi."

Dlaczego odnosze wrazenie, ze gdy Kurski mowil o ciemnym ludzie mial ciebie na mysli?
-
2007/10/04 13:26:58
@k-h: "Już to napisałem, ale powtórzę: kolesie o takiej samej mentalności doprowadzili do tego, że w '39 dostaliśmy wpierdol, którego skutki odczuwamy do dzisiaj."

oczywiście byli też inni "kolesie" którzy w 39 potrafili zapewnić Polsce zwycięstwo. Ich międzygwiezdna flota działami fotonowymi rozniosłaby wehrmacht w puch.

@wiśniewski: Panie Wiśniewski, a na ile Pan wycenia swoje zasady? Prosiłbym o oszacowanie w złotówkach.
-
2007/10/04 13:30:42
@wo
"Twoje życie uległo tak dużej poprawie dzięki Układowi Mostowemu w poprzedniej kadencji - dostałeś w końcu Siekierkowski"

To prawda, ale skoro już coś dostałem... to CHCĘ JESZCZE, JESZCZE :PPP
-
wo
2007/10/04 13:31:01
@leniuch
" Panie Wiśniewski, a na ile Pan wycenia swoje zasady? Prosiłbym o oszacowanie w złotówkach."

Mogę Ci sprzedać opakowanie tzw. "kreta" do czyszczenia hydrauliki za jakieś pięć dych. To bardzo mocna zasada.
-
2007/10/04 13:31:46
@leniuch: "Przeciętny wyborca umie liczyć i nie pójdzie pytać o A1 tych co rządzili _niecałe_ (do the f-cking math, wo) dwa lata, ale tych co rządzili osiem, czyli komuchów."

Hmm, od 89 do 05 chyba jakieś 16 lat minęło. Komuchy 8 lat, powiadasz - do the fucking math :) Ciekawe, kto rządził przez pozostałe 8 i czy ktoś nie powinien się ich pytać o drogi...

A poza tym, jak ktoś mówi przed wyborami - "wybudujemy drogi", a potem zawala sprawę, to chyba można się upomnieć, nie?


-
2007/10/04 13:32:08
@leniuch
"Ich międzygwiezdna flota działami fotonowymi rozniosłaby wehrmacht w puch."

Smiem twierdzic, ze ta koncepcja byla mniej fantastyczna od koncepcji zawojowania wehrmachtu kawaleria i szablami.
-
2007/10/04 13:37:10
@” Smiem twierdzic, ze ta koncepcja byla mniej fantastyczna od koncepcji zawojowania wehrmachtu kawaleria i szablami.”

Yes, yes, yes! Czekałem na ten argument we flejmie o Wrześniu’39., Co się odwlecze…
-
2007/10/04 13:37:17
@wo: "Zatem wynik jest taki: komuchy - plus 108 km. solidaruchy - minus 45 km. I did the math, Leniuch."

to jakaś pokrętna arytmetyka gazwyborcza, odnosząca się do "rzeczywistości" w której Polaczek wysadza 45 km autostrady, a komuchy zautostradyzowały kraj wbrew solidaruchom.
-
2007/10/04 13:37:58
@leniuch
"oczywiście byli też inni "kolesie" którzy w 39 potrafili zapewnić Polsce zwycięstwo."

Oczywiście w '39 było już po ptokach. Kolesie od "zasad" pracowali na ten "sukces" przez całe kilkanaście lat.
-
2007/10/04 13:40:29
wo, a dalbys namiar na googlemaps na ten belk bo bym sobie oblukal, a nie moge tego znalezc (btw patrze na ten gluchow i zadnej autostradki tam nie widac, ale moze maja stare zdjecia)
-
2007/10/04 13:42:27
amatil:
"Czekałem na ten argument we flejmie o Wrześniu’39., Co się odwlecze…"

A byl jakis flejm o wrzesniu 39??
-
wo
2007/10/04 13:48:48
@leniuch
"to jakaś pokrętna arytmetyka gazwyborcza,"

No to policz to niepokrętną arytmetyką kaczystowską. Bardzo jestem ciekaw, jak będziesz liczył, żeby ta jedyna zasługa solidaruchów - ledwo rozgrzebana budowa 15 km Sośnica - Bełk, jakoś po pierwsze przebiła 108 km komuchów, a po drugie zrównoważyła minus 60 km odcinka zablokowanego przez Polaczka na dwa lata. Masz jakiś specjalny system arytmetyczny liczenia na zasadzie ...10, 11, 12, 13, 14, mnóstwo, 16, 17, 18...?

@pafcio
"wo, a dalbys namiar na googlemaps na ten belk"

Nie umiem.

"btw patrze na ten gluchow i zadnej autostradki tam nie widac, ale moze maja stare zdjecia"

Może patrzysz na inny, bo ten odcinek oddano w 1989.
-
2007/10/04 13:51:13
@k-h: "Kolesie od "zasad" pracowali na ten "sukces" przez całe kilkanaście lat."

A ściślej od 12 sierpnia 1914, kiedy I Kompania wmaszerowała to Kongresówki. Owszem, IIRP była sukcesem, a "kolesie od zasad" jego autorami.
-
2007/10/04 13:53:42
@miss-take: "Dlaczego odnosze wrazenie, ze gdy Kurski mowil o ciemnym ludzie mial ciebie na mysli?"

Bo jesteś magistrem i zaczynasz dzień od Gazety?
-
wo
2007/10/04 13:54:36
Wo ist belk:

portal.belk.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4&Itemid=7

To urocze sołectwo za jakieś dwa lata zyska autostradowe połączenie ze szlabanem sygnalizującym plac budowy węzła Sośnica (zakładając, że go do tego czasu ktoś zacznie budować). Z Bełku do granicy czeskiej jest jeszcze 45 km, więc nawet jeśli powstanie węzeł Sośnica, jazda autostradą A1 do Czech nie będzie miała sensu.
-
2007/10/04 14:03:00
@Bo jesteś magistrem i zaczynasz dzień od Gazety?

jej, jaka obelga.

jak byłem na komisji wojskowej i musiałem czekać na swoją kolej coś ze 3h, to skoczyłem się do kiosku po gazetę. kwiat młodzieży czekający wraz ze mną nazwał mnie "inteligentem".

wcześniej zostałem jeszcze tak zwyzywany, jak na jakichś koloniach kolonijny samiec alfa zauważył, że czytam książkę.
-
2007/10/04 14:06:05
@leniuch
"Bo jesteś magistrem i zaczynasz dzień od Gazety?"

Wrong
Zgaduj dalej miszczu cientej riposty.
-
2007/10/04 14:20:41
@wo
dzieki, znalazlem. te foty na googlu sa stare chyba po prostu, np nie ma A4 wokol gliwic (na mapie jest).
-
2007/10/04 14:31:26
@leniuch

>dlatego, że stwierdzenia typu "Brak autostrady A1 kosztuje porty
>trójmiasta około ćwierć gigabaksa rocznie. "
>to radosne ssanie palucha gazwyborczych propagandystów.

To akurat cytat za raportem NIK. Ale to jest niewłaściwa linia argumentacji tak czy siak, bo problemem większym jest to, że ludzie giną na trasie gdańskiej, i ginęłoby ich być może mniej, gdyby była autostrada. Oczywiście tego niesposób policzyć, ale krew iluś tam ludzi jest na rękach Polaczka. Szczerze mówiąc choćbym się nie wiem jak wysilał intelektualnie nie jestem w stanie wymyślić dlaczego kaczyński polaczka ciągle trzyma w rządzie. Może słońce żoliborza po prostu nie zdaje sobie sprawy, że po polsce jeździć inaczej niż na sygnale w kawalkadzie limuzyn jest dość niefajnie? Serio się zaczynam zastanawiać, czy kaczyński rozumie, jak istotne sa drogi. Może po prostu traktuje resotr polaczka jak rybołóstwo czy edukację - czyli takie "michałki" (tak mówili moi pedagodzy na lekcje muzyki, plastyki i wuefu w liceum).

>Przeciętny wyborca umie liczyć i nie pójdzie pytać o A1 tych co
>rządzili _niecałe_ (do the f-cking math, wo) dwa lata, ale tych >co rządzili osiem, czyli komuchów.

Czekaj, czekaj... Przed wyzwoleniem było 4 lata komuchów (ech te masowe rozkułaczanie, nacjonalizacje zakładów pracy, typowa dla komuchów nagonka na prasę i inteligencję - dobrze, że to już za nami, uff!), ale przed tym było 4 lata buzka jeśli mnie pamięć nie myli. On chyba pod komuchów nie podpada?

A tak w ogóle to dzięki za zrujnowanie mi bardzo pozytywistycznego i optymistycznego komentarza o półgłówkach interpretujących osiągnięcia polaczka.
-
wo
2007/10/04 14:35:53
@cz1t3r
"Szczerze mówiąc choćbym się nie wiem jak wysilał intelektualnie nie jestem w stanie wymyślić dlaczego kaczyński polaczka ciągle trzyma w rządzie."

A ja jestem. Moim zdaniem, Polaczek na zebraniach Rady Ministrów mówi, jak bardzo im wszystkim dowalił i wygarnął, tym oligarchom przebrzydłym, tym koncernom zagramanicznym jak jakaś Skanska czy Strabag, on ich wszystkich o tak (tu charakterystyczny gest piąchą). Na co prezessimus mówi, żeby Polaczek jeszcze trochę opowiedział, jak im wygarnia, więc Polaczek zaczyna krzyczeć - "kasację wniosę! odwołam się! zaskarżę! nielegalny przetarg rozpiszę! wstańmy z kolan!". A prezessimus na to "tak!... tak!... mocniej im wygarnij!... tak!... kasasję wnieś!... mocniej!... mocniej!... ... ... ... miauuuu....".
-
2007/10/04 14:53:37
"Szczerze mówiąc choćbym się nie wiem jak wysilał intelektualnie nie jestem w stanie wymyślić dlaczego kaczyński polaczka ciągle trzyma w rządzie."

Bo Kaczynski wie, ze nie musi budowac autostrad - takie samo poparcie u Leniucha zyska opowiadajac ile to sukcesow odniosl rzad i ile kilometrow juz wybudowal.
Wywalenie Polaczka byloby przyznaniem sie do tego, ze ten rzad jest do dupy i Leniuch zaczalby sie zastanawiac, ze moze Gazeta ma racje piszac o tym od kilkunastu miesiecy.
-
2007/10/04 14:53:49
@wo
"Polaczek"

Ja wiem, że z nazwisk się nie wypada śmiać, ale jakoś dziwnie nazwisko idzie tutaj w parze z osiągnięciami jego samego i całej kaczystowskiej ekipy.

"miauuuu...."

No i pomyśl, jaki piękny można by z tego spot zrobić! Gdzieś tam w tle leciałaby informacja o faktycznej ilości dróg zbudowanej przez kaczystów, ale żeby taki przekaz dotarł, nie trzeba znać się na drogownictwie (vide "wiem kurwa że nie biorą").
-
2007/10/04 14:55:55
@WO
"@gkubek & cz1t3r
Dzięki za poprawki - jejku, jakich ja mam uważnych czytelnikó?."

Zajebiście uważnych i zajebiście bez wiedzy.
K=1.000
M=1.000.000
G=1.000.000.000
ćwierć-0,25
Tak więc 0,25*1.000.000.000$=250.000.000$
czyli było dobrze
-
wo
2007/10/04 15:01:16
@llukiz
"czyli było dobrze"

No nie było, bo po polsku bilion to 1e12 a nie 1e9 i sam się bardzo wstydzę, bo sam bardzo namiętnie ten błąd wytykam innym (napisać bilion w sensie miliard to dla mnie coś jak powiedzieć "proszę panią").

@kh
"Ja wiem, że z nazwisk się nie wypada śmiać, ale jakoś dziwnie nazwisko idzie tutaj w parze z osiągnięciami jego samego i całej kaczystowskiej ekipy. "

Skoro już o nazwiskach mowa, to... jak się nazywa oligarcha stojący za Gdańsk Transport Company? Torbjörn Nohrstedt! Czy człowiek o takim nazwisku ma prawo budować drogę przebiegającą przez prasłowiańskie tereny między Gdańskiem a Toruniem? Czy jego pradziadek przypadkiem nie był w wojsku najeżdżającym nas podczas Potopu? Czy on ma moralne prawo budować węzeł z drogą S6, za niewybudowanie której ginęli polscy patrioci w kampanii wrześniowej? Czy luteranin ma prawo budować cokolwiek w okolicach Torunia? A to ważne pytanie, bo heroiczna walka Polaczka o kasację wyroku to walka o niedopuszczenie Torbjorna Nohrstedta do Torunia. DO TORUNIA! Szwedzi u bram Częstochowy stoją, Maryji zagrażają, a tym wykształciuchom tylko autostrada w głowie...
-
2007/10/04 15:12:33
@WO: Toruń to dobre, niemieckie miasto. To się czuje do dzisiaj.
-
2007/10/04 15:18:14
"Toruń to dobre, niemieckie miasto. To się czuje do dzisiaj."

Najfajniej tam jest poznym latem, kiedy jest cieplo, na ulicy Lubickiej okolo 19.00.
"Kopernik" zaczyna wypiek piernikow i w calej okolicy pachnie pieczonymi ciastkami.
-
2007/10/04 15:21:54
@WO
> No nie było, bo po polsku bilion to 1e12 a nie 1e9 i sam się > bardzo wstydzę, bo sam bardzo namiętnie ten błąd wytykam innym

Błędy błędami, ale ja dalej nie wiem gdzie napisałeś ćwierć biliona dolarów? Na blogu napisałeś ćwierć gigabaksa, a to jest 250mln dolarów. Po prostu nie wiem skąd ci goście wzięli te ćwierć biliona?
-
2007/10/04 15:30:13
@llukiz

> Po prostu nie wiem skąd ci goście wzięli te ćwierć biliona?

Normalnie z palca wyssalim. A Orliński się przyznał, bo on jest z układu, a oni w tem układzie to kłamią nałogowo, nawet jak mówią prawdę.

@wo

>Skoro już o nazwiskach mowa, to... jak się nazywa oligarcha
>stojący za Gdańsk Transport Company? Torbjörn Nohrstedt!

Popłakałem się w tym momencie. Faktycznie, człowiek o takim nazwisu w Polsce niczego nie wybuduje. To pewnie jakiś czarownik. Nie znam nikogo uczciwego o takim nazwisku!

Skądinąd pomysł na spot dla PO rzeczywiście idealny. Ale ci ludzie nie mają za grosz poczucia humoru i klasy, to już bielan z tym drugim wyuczonym na Der Angriff mają lepsze... Niestety.

-
wo
2007/10/04 15:39:43
@llukiz
"Błędy błędami, ale ja dalej nie wiem gdzie napisałeś ćwierć biliona dolarów? "

No bo już, eeee, poprawiłem.
-
2007/10/04 15:48:50
@llukiz
"Błędy błędami, ale ja dalej nie wiem gdzie napisałeś ćwierć biliona dolarów?"

Co prawda w życiu wg zasad korwinizmu błąd popełniony na gdzieś na początku skutkuje tym, że później można mieć przejebane już do samiuśkiego końca, ale w normalnym świecie błędy można poprawić, wiesz?
-
2007/10/04 16:06:04
@klusujacy.hipopotam

> ale w normalnym świecie błędy można poprawić, wiesz?

Co ty w ogóle pierdolisz? Może jeszcze napiszesz że samochody się naprawia, choroby się leczy, a chleb jest smaczny?
-
2007/10/04 16:14:03
@llukiz
"Co ty w ogóle pierdolisz?"

No coż, najwyraźniej nie rozumiesz, do czego piję. Co mnie specjalnie nie dziwi, bo korwiniści generalnie niewiele rozumieją - poza paroma prymitywnymi hasełkami. Dla mnie oznacza to tyle, że jesteś zbyt głupi, żeby z tobą gadać. Miłego życia.

-
2007/10/04 16:20:14
@cz1t3r: "takie "michałki" (tak mówili moi pedagodzy na lekcje muzyki, plastyki i wuefu w liceum)"

o, moi też.

co do tych autostrad... wydaje mi się, że przeciętny wyborca oswoił się z myślą, że autostrad w Polsce nie ma i nie będzie, a jak będą, to nie będzie go na nie stać, zresztą nie sądzę, żeby wyborcy en masse naprawdę się często po kraju przemieszczali - ot raz do roku nad morze albo w góry, może na jakieś święta, kiedy i tak największym wyzwanie jest wyjazd z miasta i powrót, a co po drodze to już średnio istotne.
Wątek autostradowy ważny dla wo (hobby), dla mnie (jeżdżę w serwisie) i dla gospodarki w ogóle, ale wcale nie tak istotny dla wyborcy.
Obwodnice to co innego, był kiedyś taki gruby minister z UW chyba (wo przypomnij), on jeden powiedział to wprost - po pierwsze, na autostrady go nie stać, po drugie, że obwodnice "dla ludzi" ważniejsze.
-
2007/10/04 16:29:40
@leniuch

Warto by wyborcom w takim razie uzmysłowić, że to iż na ich drodze lokalnej z Zadupków górnych do dolych przebiega najdogodniejszy skrót dla tirów - jest winą braku autostrad. Zgaduję, że ludzie giną głównie na odcinkach pomiędzy miastami, gdzie wyprzedzanie wlokących się tirów na trzeciego, przed zakrętem i wzniesieniem to prawie standard. I do tego są potrzebne ekspresówki, autostrady itp.
-
2007/10/04 16:29:50
@hipopotam
>jesteś zbyt głupi, żeby z tobą gadać

Cieszą mnie takie stwierdzenia od osób twojego poziomu umysłowego i to tym bardziej, że nie będziesz idiotycznie komentował sensownych wypowiedzi. Choć z drugiej strony mam wątpliwości czy debile mogą być konsekwentni we własnych postanowieniach.
-
2007/10/04 16:32:24
P.S. Dla mnie jest to mniej abstrakcyjny temat, bo na odcinku planowanej A2 za czasów głębokiej komuny zginęli moi dwaj koledzy - zabici przez pirata drogowego który właśnie wyprzedzał na zakręcie. Dopóki się tego nie uświadamia, że codziennie ginie, bodajże, 16 osób w podobnych wypadkach dopóty można sobie swobodnie kłaść lachę na konieczność budowy autostrad, lepszej kontroli na drogach itp. itd.
-
wo
2007/10/04 17:15:59
@leniuch
" a jak będą, to nie będzie go na nie stać,"

Nie stać go na różne rzeczy między innymi dlatego, że te podatki, które nie wpływają do budżetu państwa ze względu na ćwierciomiloardową stratę, wpływają do budżetu niemieckiego. Z powodu braku połączenia Trójmiasta z czeską i słowacką siecią autostrad.
-
2007/10/04 17:37:23
@leniuch: "Panie Wiśniewski, a na ile Pan wycenia swoje zasady? Prosiłbym o oszacowanie w złotówkach."

"Koszty" można też szacować w zgonach. Tylko kompletny idiota może inaczej zrozumieć tę analogię do września '39.
-
2007/10/04 19:57:08
"Zamierzam się o nim wyrażać z pogardą, bo gardzę wami, głupie mohery"

szkoda tylko, ze uniewazniles swoje gardzenie, piszac iz gardzisz wszystkimi, ktorzy sa na tyle gupi, zaby sie przejmowac czyjakolwiek, w tym i twoja pogarda.
-
2007/10/04 19:58:54
"Krótko - nieważne koszty, ważne zasady. "
dzięki, z grubsza o to chodzi PiS-owi.


tjaaaa, tylko ze zasady sa ich, a koszty - k**** - MOJE.
-
2007/10/04 20:36:55
wo, jestes kanciarz, nic nie zaznaczyles, ze poprawiles text - przez ciebie, przez prawie cale komentarze, myslalem, ze kolejne 3.125% polskiej blogosfery poj..... .
-
2007/10/04 22:51:19
@wo

To ja się zgłaszam z moją ostatnią obsesją: "moherowe babcie zaprosiły swoich wnuków". I tak może być: moherowe babcie potępiamy, babcie nowoczesne chwalimy i wspieramy moralnie.
-
wo
2007/10/04 23:55:19
@br
"I tak może być: moherowe babcie potępiamy, babcie nowoczesne chwalimy i wspieramy moralnie."

No tak, gdyby hasło tej wirusówki brzmiało na przykład "Schowaj babci dowód, ale tylko pod warunkiem, że to babcia moherowa, bo inne babcie chwalimy i w spieramy, a w dodatku nie na serio tylko na jaja, bo tak na serio to przecież w ogóle nie wolno", to na pewno byłaby wirusówka bardzo sprawna i popularna.
-
2007/10/05 00:53:55
@wo

"to na pewno byłaby wirusówka bardzo sprawna i popularna"

No i co, z tego powodu mam być bezkrytyczny? Skuteczność ponad wszystko inne?
-
2007/10/05 01:07:05
@wo

>No tak, gdyby hasło tej wirusówki brzmiało na przykład "Schowaj
>babci dowód, ale tylko pod warunkiem, że to babcia moherowa, bo
>inne babcie chwalimy i w spieramy, a w dodatku nie na serio tylko
>na jaja, bo tak na serio to przecież w ogóle nie wolno", to na
>pewno byłaby wirusówka bardzo sprawna i popularna.

Kaczyści również stawiają na zwięzłe, proste przekazy. Jest to chyba ogóla cecha większości reżimów. A powstanie wirusówki ładnie pokazuje, że nie tylko ciemny lud jest podatny na prostackie przekazy - wykształciuchy najwyraźniej tak samo.
-
2007/10/05 07:00:43
Bo ciemny lud pod względem prostackości wiele się od wykształciuchów nie różni. O to właśnie przecież chodzi w memie "wykształciuch".
-
2007/10/05 07:59:46
>Bo ciemny lud pod względem prostackości wiele się od
>wykształciuchów nie różni. O to właśnie przecież chodzi w memie
>"wykształciuch".

Dlatego napisałem 'wykształciuchy', a nie 'inteligencja' :-)
-
2007/10/05 08:05:21
Najzabawniejsze jest, że wykształciuchy zupełnie serio traktują te słowa jako synonimy :).
-
2007/10/05 09:12:51
PO zapowiada komisje sledcza d/s autostrad :o

Jak wojtek zrobi jeszcze kilka notek o budowie autostrad, to kazdy kto czyta ten blog bedzie mogl ubiegac sie o posade experta w komisji.
Mam wrazenie, ze juz teraz o autostradach wiem wiecej od Polaczka.
-
2007/10/05 09:28:17
Tyle że komisja śledcza ds. autostrad będzie problemem _nie przede wszystkim_ dla PiS. To nie PiS będzie musiało odpowiedzieć na pytanie, kto np. podpisał taką umowę ze Stalexportem na eksploatację A4.
-
2007/10/05 09:30:45
Mnie poraziło takie info:

Polaczek (co za niemieckie nazwisko) chce, bym mu płacił za korzystanie z drogi szybkiego ruchu - i to dwa i pół złotego za kilometr.

A mówią, że kaczyści rozdają ostatnio kiełbasę wyborczą!
-
2007/10/05 10:05:05
KJM!

www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=b7d5f27d-fd33-499b-8c05-072d5959e701

Jak tu teraz źle wspominać Pola? Ciekawe jak Leniuch skomentuje.
-
2007/10/05 10:07:39
On the second thought: Jak on to wprowadzi, to dopiero będzie Kambodża na drogach. Geez, strach będzie w trasę jechać :-/ TIRy na drogach z trzycyfrowym numerem - tylko Pis ci da. Liczba zabitych na drogach się pewnie podwoi.
-
wo
2007/10/05 10:26:11
@br
"No i co, z tego powodu mam być bezkrytyczny?"

No i co, z tego powodu masz odczytywać dosłownie każdą żartobliwą metaforę?

@cz1t3r
"Kaczyści również stawiają na zwięzłe, proste przekazy."

I dlatego powinni na nie również stawiać antykaczyści, jeśli w ogóle chcą wygrać.

@benzo
"Ciekawe jak Leniuch skomentuje."

Leniuch był kiedyś w ogóle przekonany, że autostradą jest dowolna droga, ktora ma dwie jezdnie. Na swoim blogu snuł niebywale niekompetentne rozważania o tym, że "w normalnym kraju" to jest tak, że na autostradę każdy może wjeżdżać i zjeżdżać gdzie chce, dlatego wystarczy mieć 10 ha w pobliżu autostrady, ustawić szyld "jezdzie u mnie" i sobie samemu zrobić miejsce obsługi podróżnych. Jako przykład takiej autostrady wymienił jakaś drogę, którą zapamiętał z Ameryki, ale przyciśnięty przyznał, że to nie był odpowiednik europejskiej autostrady (interstate) tylko po prostu odpowiednik dwujezdniowej drogi krajowej. Dlatego ja w ogóle wątpię, czy Leniuch chwyta różnice między autostradą, ekspresówką i dwujezdniową drogą krajową.
-
2007/10/05 10:33:44
w USA to wiejskie drogi są większe od naszych autostrad
-
2007/10/05 10:37:03
@w USA to wiejskie drogi są większe od naszych autostrad

a policjanci mają drewniane nogi, a na drzewach rosną papierosy
-
2007/10/05 10:42:17
Dla mnie ten ostatni projekt Polaczka to jest być może ostatnia nadzieja na to, że PiS jednak przegra wybory. Sensowna opozycja od razu by sprawę nagłośniła, przygotowała spoty reklamowe itd.

@wo: "zwięzły, prosty przekaz" to nie znaczy zniżanie się do poziomu przeciwnika. Zwłaszcza przeciwskuteczne, bo przekonujące tylko tych, którzy i tak już tych kaczystów nie lubią.
-
wo
2007/10/05 10:49:12
@airborell
"Zwłaszcza przeciwskuteczne, bo przekonujące tylko tych, którzy i tak już tych kaczystów nie lubią. "

Przecież nie chodzi o to, żeby ich przekonać do nielubienia kaczystów tylko do pójścia na wybory. A sam najlepiej wiem, że niechęć do kaczystów to jedno, a postawienie krzyżyka przy Anicie Błochowiak czy co gorsza Januszu Palikocie, to drugie.
-
2007/10/05 10:56:59
" a postawienie krzyżyka przy Anicie Błochowiak czy co gorsza Januszu Palikocie,"

A jak się miewa pan Gadu-Gadu, jeszcze niedawno jedyna nadzieja niektórych na Prawdziwą Partię Lewicy?
-
wo
2007/10/05 11:04:55
@aiborell
"Tyle że komisja śledcza ds. autostrad będzie problemem _nie przede wszystkim_ dla PiS. To nie PiS będzie musiało odpowiedzieć na pytanie, kto np. podpisał taką umowę ze Stalexportem na eksploatację A4."

I naprawdę uważasz, że to jest "przede wszystkim" najważniejszy kłopot w polskiej infrastrukturze drogowej? Mniej ważny od opóźnienia na dwa-trzy lata gotowych do rozpoczęcia 150 km odcinków autostrady, mniej ważny od tego, że teraz te odcinki będą kosztować podatnika dużo więcej, mniej ważny od tego, że przez całą kadencję PiS prawie nic się nie wydarzyło w sprawie najbardziej potrzebnego Polsce odcinka, Stryków - Konotopa? Absolutnie najważniejszym zagadnieniem jest to, kto podpisał koncesję 10 lat temu? (se można wyguglać, że Bogusław Liberadzki).
-
2007/10/05 11:06:21
@czescjacek
"a policjanci mają drewniane nogi, a na drzewach rosną papierosy"

a nie? O_o
-
2007/10/05 11:07:50
"Przecież nie chodzi o to, żeby ich przekonać do nielubienia kaczystów tylko do pójścia na wybory."

Ja z przerazeniem spostszegam, ze od pewnego czasu wysoka frekwencja nie przeklada sie automatycznie na wysoki wynik nie-PiS.
Mam wrazenie, ze powyzej 70% frekwencji, pojawiaja sie w sondazach glosy tych co to myla wybory z obstawianiem szostki w Lotto i nad urna postanawiaja zaglosowac na tego co ma najwiecej.
Potem w wieczor wyborczy dumni sa z tego, ze zgadli kto wygra wybory.
-
2007/10/05 11:48:45
Za to spost_sz_egam daje sobie bana na dzisiaj.
-
2007/10/05 12:30:27
@wo

"czy co gorsza Januszu Palikocie"

Jak to, nie podobał Ci się jego happening z plastikowym penisem?

PS. Naocznie właśnie stwierdziłem, że wschodnia część centrum Berlina jest równie brudna i zdewastowana jak Warszawa.
-
wo
2007/10/05 12:33:06
@br
"Jak to, nie podobał Ci się jego happening z plastikowym penisem? "

Nie zarejestrowałem. Ogólnie, te jego publiczne wystąpienia, które znam, oceniam w taki sposób, że tak jak tercet John, Mary and Nelly, Palikot jest już po złej stronie granicy oddzielającej zabawną ekscentryczność od żenującego pojebania.
-
2007/10/05 12:34:13
No, dla mnie, katowiczanina dosyć często jeżdżącego w stronę Krakowa, jakieś Konotopy czy inne Nowe Zmazy są sprawą dosyć abstrakcyjną. Skandal na A4 jest sprawą realną.
-
wo
2007/10/05 12:41:24
@airborell
"No, dla mnie, katowiczanina dosyć często jeżdżącego w stronę Krakowa, jakieś Konotopy czy inne Nowe Zmazy są sprawą dosyć abstrakcyjną. Skandal na A4 jest sprawą realną."

No, dla mnie, obywatela Rzeczpospolitej Polskiej, dwu- trzyletnie opóźnienie budowy A2 i A1 jest sprawą realną, bo brak A1 to dla polskich portów ćwierć gigabaksa w plecy w skali rocznej. Odebranie Polsce organizacji Euro to też będzie skandal w skali ogólnopolskiej. Hekatomby pieszych i kierowców ginących na drogach, którymi idzie teraz ruch zamiast A2 i A1, też są sprawą realną. W porównaniu z tym, Twój kwadrans w korkach jest partykularnym problemem, tym bardziej, że Ty masz konkretny termin ukonczenia remontu, a my na przykład na odcinek Stryków - Konotopa będziemy czekać nie wiadomo jak długo.
-
2007/10/05 13:01:23
>No, dla mnie, obywatela Rzeczpospolitej Polskiej, dwu- trzyletnie opóźnienie budowy A2 i A1 jest sprawą realną, bo brak A1 to dla polskich portów ćwierć gigabaksa w plecy w skali rocznej. Odebranie Polsce organizacji Euro to też będzie skandal w skali ogólnopolskiej.

Jeżeli Euro nam odbiorą, to z powodu braku stadionów, nie autostrad. BTW, jak idzie budowa autostrady Kijów-Lwów?

Polskie porty mi zwisają i powiewają - Tobie pewnie zresztą też. I nie chodzi wcale o remont - bardziej o to, że ta firemka ciągnie ode mnie kasę mimo że sama nie zbudowała ani nie ulepszyła ani centymetra tej autostrady.
-
2007/10/05 13:08:01
@airborell

"Polskie porty mi zwisają i powiewają"

A podatki które by płaciły od swoich zysków też Ci zwisają?
-
2007/10/05 13:12:30
@wo
" ... pieszych i kierowców ginących na drogach ..."

Nie był to argument Kaczyńskiego w debacie z Kwaśniewskim?
Z tym ze na temat zaostrzania surowości prawa!
Ale mnie mnie teraz olśniło! Wiec to jest plan PiSu. Zamiast budować nowe autostrady wsadźmy złych kierowców do pierdla. Jest taniej i zgodne z programem partii. W końcu partia nazywa się PiS a nie "Autostrady i Sprawiedliwość".

PS: chciałem na koniec zrobić smile-a, ale to chyba do płaczu a nie do śmiechu.
-
2007/10/05 13:19:30
Nie zwisają, ale jest to abstrakcja. Zresztą, wątpię, czy bym coś zobaczył z tych podatków.
26 złotych, jakie muszę nie wiadomo za co zostawiać Stalexportowi na bramkach przy każdej wycieczce autem np. w Gorce, to jest _konkret_.
-
2007/10/05 13:21:27
OT - cytat z Ezekiela z Salonu24 a propos JOW-ów:

"Otóż to. Tu jest jądro. Ale zauważ, ze koncepcja JOWów jest popularna głównie w kręgach liberalnbych, czy też neoliberalnych. To za sobą ciągnie wiele następstw. Po pierwsze postrzeganie życia publicznego przez pryzmat ekonomii. Polityka w tych kręgach staje się niepotrzebna, zostaje zastapiona przez administrowanie, które pilnuje ładu konsumpcji. JOWy niszczą polityczność. Nie pozostawiają realnej alternatywy wyborcom, a partie przekształcają w maszynki do głosowania."

Jakbym naszego gospodarza słyszał. No, tylko on sobie od czasu do czasu o aborcji sobie przypomni.
-
2007/10/05 13:45:53
@wo: "Dlatego ja w ogóle wątpię, czy Leniuch chwyta różnice między autostradą, ekspresówką i dwujezdniową drogą krajową."

zwykle tłumaczy mi tę różnicę kapral flak wystawiając mandat, a tak poza tym mam ją gdzieś.
ma być dwujezdniowa, równa i za darmo.
wpisujcie miasta, które myślą tak samo!
:D.
-
2007/10/05 13:51:34
@leniuch102: A rozwiązania węzłów już dla Ciebie nie mają znaczenia żadnego, tak?
-
2007/10/05 14:04:10
@leniuch102
"równa i za darmo"

Nie jest to same w sobie sprzeczne? Ja nie widze nic złego w płaceniu za autostrady, jeśli za te pieniądze jest podwyższana ich jakość (nawierzchnia, czystość, bezpieczeństwo). Jeżdżenie samochodem już samo w sobie nie jest za darmo wiec dlaczego autostrady?. Dlaczego babcie, która tylko jeździ do kościoła i na cmentarz ma współfinansować airborellowi jego autostradę z Katowic do Krakowa?, W USA większość highways też jest płatnych, ludzie nie narzekają, a i dla bezrobotnego jest miejsce pracy przy kasowaniu pieniędzy.
-
wo
2007/10/05 14:11:23
@airborell
”Polskie porty mi zwisają i powiewają - Tobie pewnie zresztą też.”

Ja na przykład jako podatnik jestem żywotnie zainteresowany wszystkimi tymi pieniędzmi, które państwo mogłoby pozyskać skądinąd, nie z mojej kieszeni. Dlatego owszem, bardzo interesują mnie straty ponoszone przez polskie porty, bo pieniądze, których państwo nie weżmie tam, weźmie mi.

”ani nie ulepszyła ani centymetra tej autostrady.”

To już jest przesada. Może i koncesja ze Stalexportem nie była jakoś szczególnie dobrze wynegocjowana, ale niezależnie od tego, że w Stalexporcie Murzynów wieszają, kłamałeś pisząc, że to jest najważniejszy problem do wyjaśnienia w komisji.

@leniuch
”ma być dwujezdniowa, równa i za darmo. ”

I jeszcze po półlitrze na głowę!
-
2007/10/05 14:29:54
@login99195: po pierwsze, płacę akcyzę, po drugie, chętnie bym kupił winietę. Jakoś dziwnie się składa, że we _wszystkich_ krajach budujących autostrady wokół (Czechy, Słowacja, Węgry) obowiązuje system winietowy. Fakt, że autostrada jest płatna na bramkach, każdorazowo skłania mnie do zastanowienia, czy warto tym razem bulić te 26 zł, czy nie lepiej pojechać przez Olkusz albo Alwernię i rozjeżdżać tamtejsze dzieci idące do szkoły.

(Takie Radomsko, które ma nieszczęście leżeć na trasie alternatywnej dla gierkówki, już żąda obwodnicy, bo spodziewa się wzmożonego ruchu, gdy gierkówka stanie się płatna. Jakie to marnotrawstwo w skali społecznej jest! Najpierw się buduje autostradę, a potem i tak trzeba zbudować obwodnicę Radomska).
-
2007/10/05 14:39:02
W kwestii winiet:
Gdy Pol chciał wprowadzić winiety rozległ się straszny krzyk, a jest to bardzo rozsądny sposób poboru opłat. Z punktu widzenia "portfela" kierowcy prawie zawsze jest tańszy od bramek. Nie prowadzi do absurdalnych zachowań typu "omijanie bramek" i nie wydłuża czasu przejazdu. Ale z jakichś przyczyn jest niepopularny.
-
wo
2007/10/05 14:40:58
@airborell
”Jakoś dziwnie się składa, że we _wszystkich_ krajach budujących autostrady wokół (Czechy, Słowacja, Węgry) obowiązuje system winietowy.”

Wszystkie kraje budujące autostrady wokół zaczęły je budować - jeszcze za komuny - w taki sposób, że z obwodnicy wokół stolicy pączkują wypustki na cały kraj, w rezultacie dostajemy w miarę zwartą sieć, która się już integruje; można bez zjechania z autostrady przejechać już od granicy czesko-niemieckiej aż po granicę węgiersko-chorwacką, zaliczając obwodnice Pragi, Bratysławy i Budapesztu. System winietowy ma sens tam, gdzie masz zwartą sieć a nie tam, gdzie masz kilka pochlastanych odcinków nie układających się w nic sensownego - wciąż jeszcze jesteśmy w takiej sytuacji, a kiedy zapadała decyzja o systemie koncesyjnym, było jeszcze gorzej, nawet A4 składała się wtedy z trzech osobnych odcinków (górnośląskiego, dolnośląskiego i małopolskiego).
-
2007/10/05 14:41:37
@kurt: AFAIR najwięcej śmiechu było z tego, że trzeba sobie coś przylepić na szybę.
-
2007/10/05 14:50:25
@wo
"System winietowy ma sens tam, gdzie masz zwartą sieć a nie tam, gdzie masz kilka pochlastanych odcinków nie układających się w nic sensownego"

nie zgadzam się z Tobą: jesli jest zwarta sieć to można bramki ustawić w taki sposób, by mało przeszkadzały, tzn. by w większości przypadków wystarczyły 2 bramki , na wjeździe i wyjeździe (dopiero bezpłatne obwodnice burzą ten porządek). A jeśli autostrady są poszatkowane to 1 winieta załatwiająca wszystko jest o wiele wygodniejsza.
-
wo
2007/10/05 15:13:17
@kurt
”A jeśli autostrady są poszatkowane to 1 winieta załatwiająca wszystko jest o wiele wygodniejsza.”

Tylko jeśli założysz, że wszyscy korzystający będą wykupywać winiety z czystej uczciwości. Na przykład udowodnienie kierowcy, który przejechał przez Polskę tranzytem, że nie jechał A2 ani A4, będzie trudne, bo obie te autostrady wciąż biegną daleko od granicy (z drugiej strony, absurdem byłoby czerdżowanie za kilometrowy pipsztyczek A4 tuż przy granicy). Czesi, Słowacy czy Austriacy natomiast mogą po prostu połączyć kontrolę winiet z kontrolą graniczną (czy tam mogli, bo to się zmieni razem z Schengen, no ale tak daleko to nikt w 1997 nie miał powodu planować). Egzekwowanie winiet jest więc generalnie kosztowniejsze, ZWŁASZCZA gdy masz poszatkowaną sieć - a od biedy prostsze, gdy masz zwartą.
-
2007/10/05 15:14:00
System winietowy ma sens tam, gdzie są autostrady. Pol chciał najpierw wprowadzić winiety, autostrady miały powstać w nieokreślonej przyszłości.
-
2007/10/05 15:14:39
@wo: ok, mieliśmy poszatkowane autostrady i mieliśmy nadzieję, że w jakiejś perspektywie stworzymy sieć; ale przecież skutkiem koncesji _także_ w tej sieci będziemy płacić na bramkach. Ja już nie mówię o tym, że budowa w systemie opłat na bramkach jest po prostu droższa - trzeba budować dodatkowe wiadukty i takie wygibasy jak w Gliwicach Ostropie.
-
2007/10/05 15:17:26
PiS zarzucił też Platformie kłamstwa nt. działań ministra transportu Polaczka. - W Polsce od objęcia władzy przez PiS powstały tysiące kilometrów dróg - mówi przedstawiciel ministra.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4551179.html

No a wy, ślepi i głusi...
-
wo
2007/10/05 15:17:42
@amatil
”Pol chciał najpierw wprowadzić winiety, autostrady miały powstać w nieokreślonej przyszłości. ”

Pol jako pierwszy naprawdę chciał te autostrady budować. Poprzedni ministrowie rozkładali ręce wokół nierozwiązywalnego problemu - państwo nie ma kasy, prywatny kapitał się nie kwapi, bo w Polsce są prostsze sposoby na inwestycje. Pierwsze podejście zrobił z winietami, by mogło autostrady budować państwo. Nie wypaliło, więc zgodził się na takie warunki finansowe, żeby AWSA i GTC wreszcie się zabrali do budowy - co teraz mu się zarzuca, że ”państwo traci” na tych umowach, jakby państwo zyskiwało na budowie jakichkolwiek dróg.
-
wo
2007/10/05 15:18:47
@airborell
” ale przecież skutkiem koncesji _także_ w tej sieci będziemy płacić na bramkach.”

Mnie to jakoś nie bulwersuje, może dlatego, że w odróżnieniu od Ciebie lubię jeżdzić na wakacje do Francji czy Włoch.
-
2007/10/05 15:20:03
@wo: Tylko jeśli założysz, że wszyscy korzystający będą wykupywać winiety z czystej uczciwości. Na przykład udowodnienie kierowcy, który przejechał przez Polskę tranzytem, że nie jechał A2 ani A4, będzie trudne, bo obie te autostrady wciąż biegną daleko od granicy (z drugiej strony, absurdem byłoby czerdżowanie za kilometrowy pipsztyczek A4 tuż przy granicy). Czesi, Słowacy czy Austriacy natomiast mogą po prostu połączyć kontrolę winiet z kontrolą graniczną (czy tam mogli, bo to się zmieni razem z Schengen, no ale tak daleko to nikt w 1997 nie miał powodu planować).

ROTFL. Sprawdzali Ci kiedyś winietę na przejściu granicznym ze Słowacją? Mnie nigdy. A jakoś mają mechanizmy kontroli, czy ktoś jadąc np. drogą BB-Zvolen ma winietę, czy nie.
-
2007/10/05 15:21:14
@wo: w Serbii też się płaci na bramkach. Ale to nie z tego powodu Serbię lubię.
-
wo
2007/10/05 15:25:25
@airborell
”Sprawdzali Ci kiedyś winietę na przejściu granicznym ze Słowacją?”

Na przejściu Kittsee.

” Mnie nigdy.”

A przekraczasz granicę przejściem autostradowym? Z opisu Twoich kierunków wynika, że zmierzasz raczej w stronę Węgier i Serbii.

”Ale to nie z tego powodu Serbię lubię. ”

Ja też nie z tego powodu lubię Włochy i Francję, co więcej, nie z tego powodu to przytoczyłem w tej dyskusji tylko po prostu dlatego, że bzdurą jest twierdzenie, że to jakoś szczególnie rzadki system.

” A jakoś mają mechanizmy kontroli, czy ktoś jadąc np. drogą BB-Zvolen ma winietę, czy nie. ”

ROTFL. Sprawdzali Ci kiedyś winietę na tej drodze? Mnie nigdy. Przypuszczam, że właśnie ze względu na ten problem, w ogóle kładą lachę na kontrolowanie samochodów na niedokończonych pipsztyczkach, koncentrują się na odcinkach głównej sieci.
-
2007/10/05 15:26:51
Czesi, Słowacy czy Austriacy natomiast mogą po prostu połączyć kontrolę winiet z kontrolą graniczną (czy tam mogli, bo to się zmieni razem z Schengen, no ale tak daleko to nikt w 1997 nie miał powodu planować).

gdy ostatnio (juz w tym stuleciu) kupowalem winiete na slowacji, 'siec' autostrad skladala sie z jednej autostrady idacej z bratyslawy na polnoc (ale nie dochodzilo do czadczy) i kilku malych odcinkow kolo obwodnic.
do granicy z czechami czy z polska nie dochodzily, byly wiec poszatkowane. zadne polaczenie kontroli winiet z kontrola graniczna nie bylo mozliwe.


a jednak byly winiety, nie bramki.
-
wo
2007/10/05 15:35:04
@hoolighan
”do granicy z czechami czy z polska nie dochodzily, byly wiec poszatkowane. zadne polaczenie kontroli winiet z kontrola graniczna nie bylo mozliwe. ”

Może jednak nie jesteś więc Jankiem? Wprawdzie opisujesz teraz trasę, podczas której Jankowi przydarzyło się legendarne urwanie koła, ale Janek po pierwsze, wiedziałby o istnieniu kraju zwanego Austrią, po drugie zaś wiedział, że Bratysława miała wtedy autostradowe połączenie z Pragą.
-
wo
2007/10/05 15:42:30
”Bratysława miała wtedy autostradowe połączenie z Pragą.”

...szybkie wiki prowadzi nawet do ustalenia, że od roku tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego istniało połączenie Praga - Brno - Bratysława, więc pieprzysz jak niejanek z tym ”żadnym połączeniem kontroli winiet z kontrolą graniczną nie było możliwe”.
-
2007/10/05 16:07:21
No więc relacje wskazują na lotne kontrole policji na odcinku BB-Zvolen. A Węgrzy na swoich autostradach wprowadzili monitoring za pomocą kamer - i też nie sprawdzają winiet przy wjeździe.

Zresztą, _gdyby_ winiety sprawdzano tylko na przejściach, byłby to system banalnie prosty do obejścia. Wystarczyłoby po prostu przekraczać granicę na innym, nieautostradowym przejściu (co biorąc pod uwagę kolejki na granicy w erze przed 2004 rokiem, mogło się opłacać tak czy owak).
-
2007/10/05 16:07:45
Przepraszam za offtopiczny megalol:
miasta.gazeta.pl/warszawa/51,34862,4549968.html?i=2
:DDD
-
2007/10/05 16:15:41
@wo

"Tylko jeśli założysz, że wszyscy korzystający będą wykupywać winiety z czystej uczciwości."

jeśli opłaca się wybudować bramki i płacić pensje ludziom na bramkach to można też opłacać patrole policji (służby drogowej z takim uprawnieniem?) na wjazadach/wyjazdach - chyba wyszło by taniej

"Czesi, Słowacy czy Austriacy natomiast mogą po prostu połączyć kontrolę winiet z kontrolą graniczną"

Skoro napisałeś o Kittsee to wiesz zapewne, że ten kawałek autostrady po słowackiej stronie nie wymaga winiet, aż do wyjazdu z Bratysławy, a Austriacy dopiero budują tam autostradę, więc napisz więcej która strona Cie kontrolowała i na jakiej podstawie. Ja na ok. 10 przejazdów tym przejściem raz byłem jedynie zapytany grzecznie przez Słowaków gdzie kupiłem winietę, bo wtedy akurat były kłopoty z dostępnością winiet słowackich.

A bramki w moich ulubionych Włoszech, czy we Francji też znam z autopsji, ale jeździć to wolę w Austrii lub Szwajcarii :-)

-
wo
2007/10/05 16:21:56
@airborell
”No więc relacje wskazują na lotne kontrole policji na odcinku BB-Zvolen. A Węgrzy na swoich autostradach wprowadzili monitoring za pomocą kamer - i też nie sprawdzają winiet przy wjeździe. ”

No więc ja nie jestem przekonany, czy to będzie rzeczywiście w końcu tańsze od punktów poboru opłat w paru kluczowych miejscach.

”Zresztą, _gdyby_ winiety sprawdzano tylko na przejściach”

Ale ja nie mówię, że _tylko_. Ja mówię, że to bardzo upraszcza systematyczną kontrolę głównych strumieni pojazdów - a tak to pozostaje Ci tylko regularne patrolowanie i wyrywkowe kontrole. W kraju z taką kulturą illegalizmu jak Bolanda, to by w praktyce oznaczało, że 80% samochodów by jeździło bez winiet (bo lepiej raz na jakiś czas dać w łapę policjantowi etc.).
-
wo
2007/10/05 16:24:53
@kurt
”chyba wyszło by taniej ”

Na pewno nie, gdyby próbować osiągnąć taką stuprocentową gwarancję wykrywalności, jak przy bramkach.

”więc napisz więcej która strona Cie kontrolowała”

Słowacka.

”i na jakiej podstawie.”

Takiej, że jak mnie ktoś grzecznie pyta, to ja grzecznie wskazuję winietkę.

”lub Szwajcarii ”

Szwajcaria to raczej przykład dla wroga winiet - tam dla przejechania relatywnie krótkiego odcinka (bo ile w końcu można jechać po Szwajcarii?) musisz wykupić obłędnie drogą winietę całoroczną, bo nie ma np. 10-dniowych czy miesięcznych.
-
2007/10/05 16:47:35
Bo winiety są dobre przede wszystkim dla mieszkańców danego kraju (czy takich, co jeżdżą po nim w miarę często).
-
wo
2007/10/05 16:52:55
@airborell
”Bo winiety są dobre przede wszystkim dla mieszkańców danego kraju (czy takich, co jeżdżą po nim w miarę często).”

Co więcej, mieszkańców tych miejscowości, które przypadkiem akurat leżą w pobliżu jakiejś autostrady. Dla Warszawiaka A2 czy A4 do dzisiaj jest czymś, czym się jedzie raz od wielkiego dzwonu i bez sensu byłoby kupować winietę na cały rok dla jednego wakacyjnego przejazdu. Więc niestety wracamy do tego samego problemu - względnie mały kraj jak Czechy, Słowacja czy Austria, gdzie praktycznie każdy ma najwyżej godzinę jazdy do _zwartej_ sieci autostrad i względnie duży kraj, jak Polska (czy tam inna Francja czy Włochy).
-
2007/10/05 16:54:15
@wo

"Szwajcaria to raczej przykład dla wroga winiet - tam dla przejechania relatywnie krótkiego odcinka (bo ile w końcu można jechać po Szwajcarii?) musisz wykupić obłędnie drogą winietę całoroczną, bo nie ma np. 10-dniowych czy miesięcznych."

Zgadzam się .. częściowo :-)
Szwajcaria miała system winietowy na długo przed Austrią czechami i Słowacją. Wprowadzając systemy winietowe w tych krajach jak widać zmodyfikowano je "na korzyść" turystów.

Cena winiety w Szwajcarii wynosiła kiedyś 30 franków (ok 18 euro), czy sie zmieniła? Dla kogoś jadącego tranzytem w dwie strony to tylko nieznacznie drożej niż Austria (2 x 7.5euro).
A dla kogoś, dla kogo Szwajcaria jest docelowym krajem to mało w porównaniu z ewentualnymi bramkami.
Poza tym Jadąc przez Austrię do Chorwacji nie robię wiele więcej kilometrów niż z Austrii przez Szwajcarię do Genewy. No i tu doszliśmy do dyskusji o tym, że system winietowy nie uwzględnia ile kilometrów naprawdę się przejeżdża - ale i tak WOLĘ go zdecydowanie od bramek, bo jest tańszy i wygodniejszy.

-
wo
2007/10/05 17:00:52
@kurt
”A dla kogoś, dla kogo Szwajcaria jest docelowym krajem to mało w porównaniu z ewentualnymi bramkami. ”

W jakim sensie ”mało”? Do mojej ulubionej Szwajcarskiej miejscowości miałbym do przejechania autostradą tak nieznaczny odcinek, że kompletnie mi się nie opłaca ta całoroczna winieta. Gdyby tam były bramki, to pewnie byłoby jakieś 3 euro jak we Włoszech.

”bo jest tańszy i wygodniejszy. ”

Tańszy na pewno nie. Egzekwowalność opłat w przypadku bramek jest rzędu >95%. Nie napiszę ”100%”, bo w Bolandzie pewnie odchodzą co jakiś czas numery w stylu przedzieranie się na autostradę wjazdem technicznym. Gdyby próbować zapewnić podobny poziom egzekwowalności winiet lotnymi kontrolami, potrzebowałbyś szalonej intensywności patroli.

A czy wygodniejszy? Bramkom w cywilizowanych krajach towarzyszą specjalne przejazdy dla samochodów z wykupionym stałym abonamentem, nawet nie bardzo trzeba zwolnić. Zwalniają tylko kierowcy jadący okazjonalnie autostradą w danym kraju, ale właśnie takim kierowcom z kolei winiety się przeważnie nie opłacają.
-
2007/10/05 17:08:14
@airborell
"... po drugie, chętnie bym kupił winietę."

Ale dlaczego znowu winietę. Czemu nie płacić po prostu za przejechana trasę. Jedziesz kilometr - płać za kilometr.
Ja bym też chętnie sobie kopił winietę na paliwo, no i ...?

@kurt2005
"... jeśli opłaca się wybudować bramki i płacić pensje ludziom na bramkach to można też opłacać patrole policji (służby drogowej z takim uprawnieniem?) na wjazadach/wyjazdach - chyba wyszło by taniej..."

Bzdura. Na bramce siedzi niewykwalifikowany cieć, który tak i tak by siedział na państwowej kieszeni. A kontrolę musi wykonywać wykwalifikowany, znający prawo i dobrze wyposażony urzędnik w sprawnym samochodzie. To wszysko kosztuje.
-
2007/10/05 17:28:15
@wo

na maxa przepraszam za żenujący offtopic firmowy, ale właśnie się przypadkowo dowiedziałam z wyborczej, że coś wygrałam i zastanawiam się, czy mam się zgłosić, czy u was jest "don't call us, we'll call you"?
(w sumie zastanawiam się, czy gdyby nie to, że matka zupełnie przypadkowo kupiła gazetę, to w ogóle bym się dowiedziała :/ )
-
2007/10/05 17:37:24
>Ale dlaczego znowu winietę. Czemu nie płacić po prostu za przejechana trasę. Jedziesz kilometr - płać za kilometr.
Ja bym też chętnie sobie kopił winietę na paliwo, no i ...?

No to podwyższamy akcyzę. Co ma tę trudną do ukrycia zaletę, że WO zabuli więcej. Natomiast istnienie autostrad płatnych na bramkach ma po prostu mnóstwo negatywnych skutków ubocznych (choćby taki, że autostrada nie odciąża drogi alternatywnej tak jak mogłaby ją odciążać, bo niektórzy kierowcy z oszczędności wolą jechać przez to Radomsko).
-
2007/10/05 18:00:55
@wo

"Tańszy na pewno nie. Egzekwowalność ..."
system winietowy da mniej pieniędzy do kasy państwa/zarządcy niż bramki - tu nie ma o czym dyskutować, ale skoro mniej "zabierają" to ja mniej (przeciętnie) płacę, więc TAŃSZY z mojego punktu widzenia.

"A czy wygodniejszy? Bramkom w cywilizowanych krajach towarzyszą specjalne przejazdy dla samochodów z wykupionym stałym abonamentem, nawet nie bardzo trzeba zwolnić. Zwalniają tylko kierowcy jadący okazjonalnie autostradą w danym kraju, ale właśnie takim kierowcom z kolei winiety się przeważnie nie opłacają."

Przykład z tego roku:
Słowacja ( od Zyliny, z przerwą na Powarską Bystrzyce do Bratysławy ok 150km, 150 koron = ok 4euro, 2,6centa za km),
Austria, Kittsee - Graz (7.5 euro ok 275km - KRóTKA TRASA !!, ok 3 centów za km ),
Chorwacja od granicy ze Słowenią aż w pobliże Omiszu (w sumie ok.480km, 206kun, ok 28 euro, ok 5.8centa za km - mniej więcej stała opłata za 1 km - 2 razy większa niż dla winiet!!!).

Jasne, że można dać inne przykłady, takie jak Twój, ale przeciętnie koszt winiety w przeliczeniu na 1km będzie mniejszy niż opłata na bramce. Jeśli mam przejechać np.30km autostradą za winietę to niewiele stracę jadąc lokalnymi drogami i wtedy nie kupię winiety. Przecież wiedząc jak działają systemy poboru opłat w różnych krajach mogę optymalizować trasę przejazdu.

A co do elektronicznych systemów poboru opłat to masz rację, że przejeżdżają tacy Goście szybciej przez bramki niż ci co płacą gotówką albo kartą (choć na pełnej prędkości to może w nocy, a nie w dzień :-)), ale nie powiesz mi chyba, że gdyby nie było bramek to nie jechaliby jeszcze szybciej, i że nigdy nie stoją w korku przed bramkami ?
Poza tym nie jest to akurat ta wygoda za którą chcę płacić więcej :-(.

@wo i login
jeśli komuś zależy bardziej na 100% egzekwowalności opłat to macie rację, ale winieta jest trochę jak OC, albo bilet na pociąg - cwaniaczki zawsze się znajdą i się im uda, ale żebym miał z ich, tfu, powodu płacić więcej i tracić czas na bramkach?? Po prostu godzę się z myślą, że nie wszyscy zapłacą -takie życie w Bolandzie :-(
-
2007/10/05 18:07:51
@S-H-W
Usiądź, spokojnie, nie podniecaj się i przeczytaj wszystko dokładnie. Czy tam czasem (maczkiem, na odwrocie) nie ma adnotacji typu, że np. wygrałaś bezpłatną pieszą wycieczkę na trasie Śrem - Kórnik? Jeśli jest to jednak atrakcyjna nagroda rzeczowa, to gratuluję. Niedawno miałem się okazję sam przekonać, że to jest całkiem przyjemne.:-)
-
2007/10/05 18:20:52
@wo

co do Włoch to trasa Tarvisio - Latisana ok 140km 7,7euro (5,5 centa za km) czyli tyle samo co winieta austriacka 10 dniowa !!!

Wenecja - Rzym 506km, 27,5 euro, 5,4 centa za km :-(
-
2007/10/05 18:26:45
...i teraz pół bloga kupi GW żeby szukać tam nazwiska s.h. :)
-
2007/10/05 18:27:49
@frank_inpotente
"Przepraszam za offtopiczny megalol:
miasta.gazeta.pl/warszawa/51,34862,4549968.html?i=2
:DDD"

to moje zdjęcie :D
-
2007/10/05 18:28:47
@maciek_r10

no właśnie za rzeczone zdjęcie dostałam podobno 7 filmów z kolekcji gazety :P
-
2007/10/05 18:32:09
spamuję dalej ;-)

załóżmy, że uda się przyłapać zaledwie co 50 kierowcę, który jeździ bez winiety (albo co 50 raz jadąc bez winiety zostanę przyłapany) - to należy ustalić karną opłatę wysokości 50 razy cena najkrótszej winiety, i państwo wychodzi na zero.

U nas w pierwszym roku nie zapłaciłoby mnóstwo cwaniaczków, ale z każdym wlepionym i WYEKZEKWOWANYM mandatem wieść o karach by sie rozchodziła, a liczba niepłacących by malała.
-
2007/10/05 18:35:05
niestety czlowiek nie ma przy sobie aparatu, gdy widzi fascynujace rzeczy.

nie sfotografowalem:

napisu po wegiersku: 'w dniu dzisiejszym sklep nieczynny w godz. 11 - 14 z powodu zacmienia slonca',

wozka inwalidzkiego z flaga piracka,

dwoch debili, jadacych wierzchem na dachu samochodu,

parkanu jednostki wojskowej w warszawie, gdzie obok siebie wisza tabliczki: 'teren wojskowy, wstp wzbroniony' oraz 'zapraszamy na obiady domowe w godz. 12 - 17'

chyba sobie kupie szybkiego, lekkiego i malego.
-
2007/10/05 18:37:31
@S-H-W
"no właśnie za rzeczone zdjęcie dostałam podobno 7 filmów z kolekcji gazety"

A to Ci zazdroszczę tej kolekcji. Czy te wspomniane wcześniej 5 siniaków, to Ci nabili właśnie ochroniarze z tej Area 51?
-
2007/10/05 18:49:26
@maciek_r10
e no właśnie nie
5 siniaków mam standardowo, więcej miałam z zupełnie innych powodów, a z tamtej sytuacji wyszłam wrzucając panu ochroniarzowi i wycofując się stanowczo
-
2007/10/05 19:01:01
@S-H-W
"5 siniaków mam standardowo,"
Jeśli dobrze rozumiem, to Twoją ambicją jest nie zejść poniżej tej piątki, 4 to już byłby niewybaczalny uszczerbek na honorze, prawda? :-)
-
2007/10/05 19:08:54
@maciek_r10

na honorze niepoprawnej łamagi, owszem ;)
-
2007/10/05 20:13:57
No i czar prysł.
-
2007/10/05 20:28:32
@mrw
"No i czar prysł."

Chodzi Ci o to, że (dawno zapowiadane) zdjęcie Dominiki do złudzenia przypomina ekran monitora? :-)
-
2007/10/05 20:55:46
@zdjęcie Dominiki

Like, 5 sekund w googlu, no i okazało się, że to jednak ta, którą podejrzewałem o bycie Dominiką daaaawno temu, faktycznie nią jest. Strasznie mały ten świat.
-
jsw
2007/10/05 21:01:20
widocznie Dominika jest tak niepowtarzalna, ze nie może być innej :)
-
2007/10/05 21:03:57
@mrw

a my mieliśmy przyjemność? chociażby wątpliwą?
-
2007/10/05 21:12:31
@mrw
To sobie teraz pluj w brodę, bo mnie info o niej nic nie mówi. Ale z tego co widzę jednak, chyba wykonujemy ten sam zawód (co właściwie nie powinno mnie dziwić).
-
2007/10/05 21:15:12
@a my mieliśmy przyjemność?

My nie, ale dzieli nas jeden uścisk dłoni, że się tak wyrażę.

@To sobie teraz pluj w brodę

W celu..?
-
2007/10/05 21:16:52
@mrw
"W celu..?"

Sądziłem, że wyrażałeś żal, że "czar prysł".
-
2007/10/05 21:19:51
@mrw

a czyjże to uścisk, jeśli można wiedzieć, poza Duninem?
-
2007/10/05 21:27:58
@a czyjże to uścisk, jeśli można wiedzieć, poza Duninem?

No przecież mam na myśli kogoś, kogo mam na codzień, a nie celebrytę, bo w ten sposób to ja byłbym o uścisk od Busha. A znasz kogoś w Podkowie Leśnej, kto mógłby mnie znać?
-
wo
2007/10/05 21:28:13
@sh
"na maxa przepraszam za żenujący offtopic firmowy, ale właśnie się przypadkowo dowiedziałam z wyborczej, że coś wygrałam i zastanawiam się, czy mam się zgłosić, czy u was jest "don't call us, we'll call you"? "

Nie mam zielonego pojęcia - nigdy nie startowałem u nas w żadnym konkursie, bo nam nie wolno. A w dodatku chyba trzeba najpierw ustalić, czy konkurs organizowała promocja stołka czy promocja głównego grzbietu. Jak będę w firmie, mogę spróbować ustalić.
-
2007/10/05 21:29:34
@wyrażałeś żal, że "czar prysł".

Stwierdziłem fakt, "żal" już wystąpił in the eye of beholder.
-
2007/10/05 21:30:55
@Nie mam zielonego pojęcia - nigdy nie startowałem u nas w żadnym konkursie, bo nam nie wolno.

Moja żona często wygrywa, więc mogę powiedzieć: jeśli znają adres (np. z danych rejestracji), to sami wysyłają.
-
wo
2007/10/05 21:37:15
@airborell
" Natomiast istnienie autostrad płatnych na bramkach ma po prostu mnóstwo negatywnych skutków ubocznych (choćby taki, że autostrada nie odciąża drogi alternatywnej tak jak mogłaby ją odciążać, bo niektórzy kierowcy z oszczędności wolą jechać przez to Radomsko)."

Przecież oszczędnisie będą jechać przez Radomsko niezależnie od tego, czy oszczędzają na winietach czy na bramkach.

@kurt
"jeśli komuś zależy bardziej na 100% egzekwowalności opłat to macie rację, ale winieta jest trochę jak OC, albo bilet na pociąg - cwaniaczki zawsze się znajdą i się im uda, ale żebym miał z ich, tfu, powodu płacić więcej i tracić czas na bramkach?? "

Czas na bramkach, zwłaszcza w wariancie zwolnienia przy bramce z elektroniczną kontrolą abonamentowca, jest zaniedbywalny. Natomiast właśnie z powodu tego, że są cwaniaczki unikające płacenia OC, Ty płacisz więcej za OC, bo za nieuczciwych płacą uczciwi. Dlatego uczciwi przeważnie są do przodu na opłatach w bramkach - bo nieuczciwych jest mniej.

"Po prostu godzę się z myślą, że nie wszyscy zapłacą -takie życie w Bolandzie :-( "

A ja się z nią nie godzę, bo to oznacza, że państwo albo te pieniądze sobie odbije na uczciwych, czyli m.in. na mnie - albo że pieniędzy na budowę autostrad będzie mniej, więc będą wolniej budowane. Nie zapominajmy przecież, że zwłaszcza na Słowacji ten system opłat niespecjalnie zdał egzamin - w 1999 państwowa agencja odpowiedzialna za budowę po prostu zbankrutowała i place budowy porzucono z dnia na dzień, nawet nie było środków na zabezpieczenie wykonanych już robót, więc na przykład niektóre elementy, które już wtedy zalano betonem, teraz trzeba było wyburzyć, gdy wznowili budowę.

-
2007/10/05 21:38:14
@mrw

straciłam daawno kontakt ze wszystkimi z Podkowy, szczerze mówiąc, więc nie wiem za bardzo, no i też nie bardzo wiem cokolwiek o Tobie by móc Cię lokalizować jakoś względem moich znajomych
plus, nie bardzo wiem kto z Podkowy ma o mnie taką opinię, że aż czar pryska

@wo
"Jak będę w firmie, mogę spróbować ustalić."

nie no, tak tylko pytałam, bez przesady
zgłoszę się po prostu ;)
-
2007/10/05 21:38:26
@s.h. czyli dominika k.

zona, corka czy synowa mojego kolegi z liceum?
zreszta nie tylko z liceum - pisalem bylem dla niego oprogramowanie do analizy tusz wieprzowych...
-
2007/10/05 21:40:10
@nie bardzo wiem kto z Podkowy ma o mnie taką opinię, że aż czar pryska

Bosh. Prysnął tajemniczy czar anonimowej zagadkowości.
-
2007/10/05 21:41:47
@mrw
"@wyrażałeś żal, że "czar prysł".

Stwierdziłem fakt, "żal" już wystąpił in the eye of beholder."

Czy wybór sformułowania: "czar prysł" a nie "już wiem" nie sugeruje przy okazji odczytania z jakimś odcieniem emocjonalnym? Ale oczywiście to Ty wiesz, co czujesz.
-
2007/10/05 21:44:51
@hooligan

córka ;)

@mrw

no ten, jak sam przyznałeś, prysnął częściowo już jakiś czas temu ;)
no ale hooligan Cię przebija w kategorii "jaki ten świat mały" ;)
-
2007/10/05 21:45:32
to pozdrow ojca - juz bedzie wiedzial od kogo...
-
wo
2007/10/05 21:49:22
@sh
Ale powiedz jeszcze, czy słuszne są moje podejrzenia co do jankowatości Hoolighana?
-
2007/10/05 21:51:28
@hooligan

pozdrowiłam :)

@wo

po konsultacji, zdają się być słusznymi
-
jsw
2007/10/05 22:04:34
Potwierdza się, że nasz kraj to wiocha, w której wszyscy się znają
-
2007/10/05 22:06:46
@jsw

nie nie, wszyscy mnie znają, a to nie to samo ;)
-
2007/10/05 22:13:59
@wo
"A ja się z nią nie godzę, bo to oznacza, że państwo albo te pieniądze sobie odbije na uczciwych"

to jest rzeczywiście przykre :-(, ale porównaj proszę podane przeze mnie liczby. Nawet w przypadku turysty w obcych krajach mniej płacę za winiety niż na bramkach. A gdyby u nas były winiety to koszt np. 7.5 euro za 10 dni jak w Austrii (dużo jak na kilometraż naszych autostrad w porównaniu do Austrii, nieprawdaż?) zwróciłby się po około 140km !! to jest mniej więcej wycieczka z Katowic do Krakowa i z powrotem (26zł, ok 5.5 centa za km). Gdzie z W-wy dojedziesz za mniej płacąc 5.5 centa za kilometr.

"albo że pieniędzy na budowę autostrad będzie mniej, więc będą wolniej budowane"

Czy nie jest tak, że pieniądze z bramek NIE budują nowych autostrad, tylko służą częściowo do utrzymania stanu tych istniejących, a częsciowo do wypłaty dywidendy ?
Wydaje mi się, że to właśnie opłaty z winiet mogłyby w CAŁOŚCI być przeznaczane na budowę nowych autostrad.

Oczywiście istniejące płatne odcinki autostrad mocno sprawę komplikują, bo winieta w Polsce raczej nie obejmowałaby tych odcinków :-(

"Czas na bramkach, zwłaszcza w wariancie zwolnienia przy bramce z elektroniczną kontrolą abonamentowca, jest zaniedbywalny."

mam inne doświadczenia :-(( . Wszystko zależy od długosci korka, taki na kilkaset metrów blokuje WSZYSTKICH, dopiero na ostatnich ok 200m następuje rozwarstwienie na tych ELEKTRONICZNYCH i tych TRADYCYJNYCH

"Przecież oszczędnisie będą jechać przez Radomsko niezależnie od tego, czy oszczędzają na winietach czy na bramkach."

Dlaczego ?? z powodu benzyny, nie rozumiem. Gdy kupię winietę to jeżdżę autostradami do oporu.
-
2007/10/05 22:29:44
@wo


""Przecież oszczędnisie będą jechać przez Radomsko niezależnie od tego, czy oszczędzają na winietach czy na bramkach."

Dlaczego ?? z powodu benzyny, nie rozumiem. Gdy kupię winietę to jeżdżę autostradami do oporu."

dopiero teraz zajarzyłem, nie wykupią winiety wogóle - to zależy właśnie od ceny. W przypadku bramek opłaca się ominąć KAŻDĄ bramkę, w przypadku winiet jak już wykupisz to jedziesz autostradą tak długo jak sie da - to moim zdaniem ograniczy liczbę oszczędnisiów, bo przy dłuższych trasach po prostu będzie się to opłacać.
-
wo
2007/10/05 22:53:03
@kurt
" Nawet w przypadku turysty w obcych krajach mniej płacę za winiety niż na bramkach."

Ale dla innych przebiegów przecież.

"Czy nie jest tak, że pieniądze z bramek NIE budują nowych autostrad, tylko służą częściowo do utrzymania stanu tych istniejących, a częsciowo do wypłaty dywidendy ? "

Nie jest. Dzięki systemowi opłat z bramek, AW SA i GTC mogły wziąć kredyty bankowe (lub pozyskać kapitał w inny sposób) i częściowo zająć się budową swoich odcinków A2 i A1 - odciążając państwo, które mogło się zająć innymi odcinkami. Gdyby nie system koncesyjny, cały kalendarz budowy wyglądałby inaczej - tak jak przed 1997 rokiem, czyli tragicznie. PS. Spacja ZAWSZE PO znaku zapytania, kropce, wykrzykniku, NIGDY PRZED.

Zauważ, że na systemy winietowe decydują się kraje stosunkowo małe (Austria, Włochy, Słowacja), a na bramki kraje stosunkowo duże (Włochy, Francja). Na Słowacji oddanie 50 km autostrady to wydarzenie - łojeju, jak by nagle wszyscy odczuli wydłużenie D3 na odcinku Skalite - Żilina. W Polsce takie 50 km znika gdzieś w czeluściach tego sporego kraju. My po prostu stoimy wciąż przed potrzebą palnięcia setek kilometrów autostrad i dróg ekspresowych przed Euro 2012, a docelowo potrzebujemy ich kilku tysięcy. System koncesyjny pozwala to przyśpieszyć - gdy zawrzesz atrakcyjną dla prywatnego inwestora umowę o partnerswie publiczno-prywatnym, autostrada powstaje w oczach jak za rożdżką czarodziejską (w ciągu dosłownie dwóch lat A2 z durnego odcinka Konin-Września rozciągnęła się do Nowego Tomyśla). A państwo wtedy może się zająć czymś mniej dochodowym, np. S7.

" to moim zdaniem ograniczy liczbę oszczędnisiów, bo przy dłuższych trasach po prostu będzie się to opłacać."

A co takie patologiczne oszczędnisie mają robić w dłuższych trasach? W Polsce bramek unika przede wszystkim Zenon Benon w swoim zagazowanym Mercedesie Szrotenwagenie rocznik 1981, uchylający się przed płaceniem OC.
-
2007/10/05 23:26:24
@suburban.housewife

Czyli nie Otwock tylko Podkowa Leśna :-)
Ale się zdradziłaś. Jedyny sposób na odzyskanie anonimowości to zamieścić kilka linków na inne zdjęcia z podpisem i powiedzieć że to też twoje (to jest tak zwana operacja MINDFUCK).
No albo założyć inny login.
-
2007/10/05 23:32:50
@kurt2005

Czy ty byleś kiedyś w USA? Tam przy każdej bramce wisi taki koszyk-lejek. Kierowca przejeżdżając obok wrzuca odliczone quartery do koszyka i nawet się nie zatrzymuje. A chłopek w budce, choć niedouczony, te kilka quarterów umie przecież policzyć w mgnieniu oka.
-
2007/10/05 23:37:34
@wo

""Nawet w przypadku turysty w obcych krajach mniej płacę za winiety niż na bramkach."

Ale dla innych przebiegów przecież."

Zerknij na podane przeze mnie liczby, winieta za 7.5 euro wystarcza na przejechanie Austrii od Kittsee do Tarvisio (ok 500km), a we Włoszech z Tarvisio do Latisany, 140km dalej, płacę na bramkach tyle samo! Dla każdej trasy dłuższej od tych 140km winieta wygrywa. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się zapłacić na bramkach mniej niż za winiety (w ramach jednego państwa lub w przeliczeniu na km). Jedynym wyjątkiem jest Słowenia (droga tranzytowa z Grazu do Zagrzebia kto był, ten wie ;-)).

A biorąc pod uwagę, że winieta jest ważna przez jakiś czas można stwierdzić, że:
Jeśli ktoś ma codziennie płacić za autostradę za przejechanie 1..2 bramek to będzie ją omijał, ale będzie mu sie opłacało kupić winietę długookresową.
Jeśli ktoś ma przejechać dłuższy odcinek jednorazowo to cena winiety krótkoterminowej też byłaby/powinna być niższa niż opłaty na bramkach.
Winieta mogłaby sie okazać droższa od bramek tylko w przypadku rzadkich i krótkich wypadów za miasto - a to nie generuje zasadniczego ruchu. A Zenon Benon to jeździ najpodlejszymi drogami i autostrady mu nigdy nie pomogą.

"My po prostu stoimy wciąż przed potrzebą palnięcia setek kilometrów autostrad i dróg ekspresowych przed Euro 2012, a docelowo potrzebujemy ich kilku tysięcy."

Moja miłość do winiet jest niestety platoniczna. Napisałem już, że istniejące płatne odcinki mocno sprawę utrudniją, a od czasów Pola tych odcinków, o ile się nie mylę, trochę jednak przybyło. Moim zdaniem szkoda po prostu straconych kilku lat i możliwości wprowadzenia rozsądnego sposobu opłaty za autostrady. Teraz to, z powodu Euro 2012 trzeba "gasić pożar" i chwytać się brzytwy (czyli bramek ;-)).

Co do sposobu finansowania budowy autostrad, to pewnie w jakiejś mierze masz rację, ale mam też pewne wątpliwości (Ty mówisz A2 i A1, a ja A4).
Czy UE nie może/nie będzie współfinansować budowy autostrad? Czy w takim przypadku jest potrzebny kapitał prywatny w partnerswie publiczno-prywatnym?
Dawno już nie byłem w Hiszpanii, pamiętam jednak, że na południu mieli setki kilometrów bezpłatnych autostrad/dróg ekspresowych (??) zbudowanych za pieniądze UE (z okolic Sewilii do Madrytu i chyba dalej na północ) - i nie o bezpłatność mi chodzi, a o brak spowalniających bramek ;-) - oni potrafili, czy my nie możemy ?



-
2007/10/05 23:43:56
"Czy ty byleś kiedyś w USA? Tam przy każdej bramce wisi taki koszyk-lejek. Kierowca przejeżdżając obok wrzuca odliczone quartery do koszyka i nawet się nie zatrzymuje. A chłopek w budce, choć niedouczony, te kilka quarterów umie przecież policzyć w mgnieniu oka."

Eee, zepsułeś moją wyidealizowaną wizję Lepszego Świata. Się właśnie kiedyś zastanawiałem, dlaczego nikt/nic nie przelicza tych pieniędzy i myślałem, że po prostu stawiają na uczciwość ludzi. Choć też pomyślałem odrazu o tej rzeszy polskich imigrantów, która zwykła przecież wykorzystywać takie "okazje", ale nadal..
-
2007/10/05 23:49:46
@login99195

"Czy ty byleś kiedyś w USA? Tam przy każdej bramce wisi taki koszyk-lejek. Kierowca przejeżdżając obok wrzuca odliczone quartery do koszyka i nawet się nie zatrzymuje. A chłopek w budce, choć niedouczony, te kilka quarterów umie przecież policzyć w mgnieniu oka."

rozumiem, że bramki na autostradach są formą robót publicznych rozwiązujących problemy społeczne, tak? jesli to dla Ciebie takie ważne to można przy każdym wjeździe na autostradę postawić budkę z kolesiem sprzedającym winiety ;-)

rozumiem też, że skoro koszykówka to sport narodowy Amerykanów wszyscy jak jeden mąż potrafią trafić monetami do stojącego koszyka jadąc 130km/h (to jest moja prędkość na autostradzie) ;-)? Bo jeśli jadą wolniej to przyznajesz, że bramki spowalniają. Bardzo wygodne jest również codzienne przygotowywanie odliczonych monet - wolałbym raz zapłacić i mieć to z głowy na dłużej. (@WO wiem, wiem w cywilizowanych krajach... na A4 z tego co mi wiadomo niestety cywilizacja jeszcze nie dotarła :-(, niedawno nawet kartami nie można było płacić )
-
2007/10/05 23:55:42
@kurt2005

Nie jestem pewny, ale chyba jedna rzecz mylisz. Te 7.5 euro, t płacą obcokrajowcy. Austriacy kupują chyba inna winietę.

@brianthedog
"pomyślałem odrazu o tej rzeszy polskich imigrantów"

To pomyliłeś z tokenami na subway. To tam emigranci nie płacąc przeskakują przez bramkę ;)
-
2007/10/06 00:09:59
@login

cena dla WSZYSTKICH jest taka sama:
oesterreich.orf.at/stories/73661/

np. roczna kosztuje 72,60 euro czyli 1320 km za 5,5 centa za km, czyli 3,6km dziennie (codziennie), lub 5,3km w dni robocze (250)

-
wo
2007/10/06 00:17:36
@kurt
"Zerknij na podane przeze mnie liczby, winieta za 7.5 euro wystarcza na przejechanie Austrii od Kittsee do Tarvisio (ok 500km), a we Włoszech z Tarvisio do Latisany, 140km dalej, płacę na bramkach tyle samo!"

No zgoda, ale bywają wyjazdy wakacyjne (zwłaszcza feriozimowe), podczas których czuję się rolowany przez konieczność wykupienia winiety np. na wspomniany odcinek rychlostnej silnicy pod Bańską Bystrzycą.

"Co do sposobu finansowania budowy autostrad, to pewnie w jakiejś mierze masz rację, ale mam też pewne wątpliwości (Ty mówisz A2 i A1, a ja A4)."

Widzisz, ale rozwój A4 na odcinku Jędzychowice - węzeł Wielicka był stosunkowo prosty dzięki temu, że plany dla III RP przygotowały już reżimy totalitarne, którym udało się nawet tu i ówdzie coś zabetonować albo i poasfaltować. Przez dziesięciolecia więc np. kiszono specjalne rezerwy w planach zagospodarowania przestrzennego itd. W takich sytuacjach państwo sobie jako-tako radzi. Dramat zaczyna się tam, gdzie trzeba wszystko w stosunkowo krótkim czasie zacząć od zera. Tutaj praktycznie nie da się bez zatrudnienia do tego prywatnego menadżera zrobić szybko, bo państowy urzędnik ugrzęźnie przy dziesiątkach problemów typu "jak negocjować z PKP wykup działki pod wiadukt nad torami kolejowymi". Prywatna firma prywatnego oligarchy po prostu ma motywację do tego, żeby zbudować ten odcinek jak najszybciej - więc w momencie, w którym Pol zapalił im zielone światło, AW SA i GTC naprawdę zaczęły się uwijać. Gdyby nie to, bylibyśmy w lesie jeśli chodzi o A1 i A2 (a więc zapewne i A4, no bo państwo nie mogłoby tak swobodnie się skupić na jednej tylko drodze).

"Czy UE nie może/nie będzie współfinansować budowy autostrad? Czy w takim przypadku jest potrzebny kapitał prywatny w partnerswie publiczno-prywatnym? "

Rany, przecież współfinansuje do 80%. W dalszym ciągu jednak wysiłek typu otwieranie budowy 200 km autostrad + ekspresówek rocznie nieźle by trzepnął po budżecie nawet zamożne państwo należące do Unii, a możliwości Czech czy Słowacji kompletnie przerasta.
-
2007/10/06 07:07:22
@login

ja tam ciągle czuję się anonimowa
poza tym, wszyscy zapomną o sprawie za trzy dni ;)
no i, nie, nie jestem z Podkowy Leśnej, nigdy nie mieszkałam w Podkowie Leśnej, nie chodziłam do szkoły w Podkowie Leśnej etc etc
-
2007/10/06 07:27:00
Zenon Benon nie Zenon Benon. Jeżeli koszt przejazdu Katowice-Wrocław wynosiłby 40 zł, to dla kogoś kto (tak jak ja przez pewien czas) porusza się po tej trasie co tydzień, miesięczny wydatek wyniósłby złotych prawie 400. To nie jest pomijalna pozycja nawet przy całkiem przyzwoitym dochodzie i pewnie albo bym jeździł rzadziej, albo wybierałbym inny środek transportu, albo przynajmniej częściowo inną drogę.
-
2007/10/06 09:51:58
@S-H-W
"ja tam ciągle czuję się anonimowa."

Z mojego punktu widzenia Twoje prawdziwe imię mogłoby brzmieć nawet Halucyna. Na blogu (czy w ogóle w sieci) znaczenie ma właściwie tylko pewna wydolność konwersacyjna (u każdego jakoś tam unikalna). Poza tym sądzę, że przecenia się skuteczność "zasłon dymnych" tworzonych z ksywek. To znaczy, nie wydaje mi się skuteczna strategia (to mogła by być jakaś wariacja testu Turinga) polegająca na zmianie ksywki na danym blogu, w końcu w którymś momencie ktoś postawi znak jakiejś "miękkiej" równości pomiędzy jedną ksywką a drugą (tutaj właściwie nie można mieć 100% pewności). Ksywka może chronić za to przed ewentualnymi psychopatycznymi prześladowcami.
-
2007/10/06 11:27:56
@maciek_r10
"Z mojego punktu widzenia Twoje prawdziwe imię mogłoby brzmieć nawet Halucyna."

dokładnie. to, że nagle wiecie jak się nazywam i gdzie mieszkam nic nie zmienia. nie jestem osobą publiczną, za imieniem ciągle nie ma twarzy, nie możecie mnie ciągle połączyć z niczym, co dzieje się poza tym blogiem

"Ksywka może chronić za to przed ewentualnymi psychopatycznymi prześladowcami."

niestety, przed psychopatycznymi prześladowcami nic nie uchroni :/
właśnie to czyni ich psychopatycznymi prześladowcami, że wyśledzą człowieka wszędzie
-
2007/10/06 11:48:49
@S-H-W
"to czyni ich psychopatycznymi prześladowcami, że wyśledzą człowieka wszędzie."

To racja, jeśli ktoś się uprze by nabić Ci szóstego siniaka, to w końcu dopnie swego. :-) Ja wyobrażałem sobie sytuację takiego hipotetycznego stalkera "węszącego" po blogach w poszukiwaniu potencjalnej "ofiary". W takim przypadku jakiś wstępny kamuflaż może być przydatny.
-
2007/10/06 11:57:16
@maciek_r10
"Z mojego punktu widzenia Twoje prawdziwe imię mogłoby brzmieć nawet Halucyna."

ObSF - może Haluzinelle? :)
-
2007/10/06 12:01:54
@ausir
"może Haluzinelle? :)"

Czy tę telewizyjną adaptację "Dzienników..." można gdzieś nabyć?
-
2007/10/06 12:05:13
@maciek_r10

ja się nie boję takich, którzy chcą mi nabić siniaka
ja się boję takich, którzy za wszelką cenę chcą zostać moimi przyjaciółmi :/
-
2007/10/06 12:23:34
@przyjaźń

Przyjaźnie (przynajmniej z tych, które mnie się przytrafiły) to zawsze jakiś "bonus". Kiedy nawiązuję jakąś znajomość, to nigdy nie zakładam, że to się przerodzi _aż_ w przyjaźń. To może wyjść ewentualnie po latach kiedy zastanawiam się nad jakąś znajomością i uznaję, że trzeba ją specjalnie wyróżnić. Taka znajomość raczej nie bywa skutkiem przemyślanego z góry planu, to zwykle kwestia przypadku.
-
2007/10/06 12:35:19
@maciek_r10

exactly the problem
dlatego boję się psychopatów, którzy potrafią latami mnie prześladować by mnie przekonać, że wcale nie są psychopatami i powinnam zmienić o nich zdanie i docenić przyjaźń, którą mi oferują
mówię o takich serio serio psychopatach, takich, którzy właśnie chcą się PRZYJAŹNIĆ i żeby ta PRZYJAŹŃ była taka na zawsze i będą Ci pomagać przez całe życie, a jak np jakaś typ odbije Ci dziewczynę to dziwny zbieg okoliczności sprawi, że ktoś mu powiesi martwego kota na drzwiach
-
2007/10/06 12:59:05
"na systemy winietowe decydują się kraje stosunkowo małe (Austria, Włochy, Słowacja), a na bramki kraje stosunkowo duże (Włochy, Francja)"

no to jakie sa te wlochy w koncu?
-
wo
2007/10/06 16:32:17
@jr
"Austria, Włochy, Słowacja), "

Sorki, miało być "Czechy" w tym miejscu.

@sh
"a jak np jakaś typ odbije Ci dziewczynę to dziwny zbieg okoliczności sprawi, że ktoś mu powiesi martwego kota na drzwiach"

Achchchchchch, przypomniałaś mi mój ulubiony film na ten temat, "Harry, un ami qui vous veut du bien" (o którym wszelako już tu pisałem).

@airborell
"Jeżeli koszt przejazdu Katowice-Wrocław wynosiłby 40 zł, to dla kogoś kto (tak jak ja przez pewien czas) porusza się po tej trasie co tydzień, miesięczny wydatek wyniósłby złotych prawie 400. "

Tylko że mam nadzieję, że wiesz, że docelowo to będzie płatne. To nie jest tak, że jak państwo buduje, to nie będzie bramek. Polaczek po prostu się ślamazarzy z wyłonieniem operatora punktów poboru opłat (co niektórych cieszy, ale mnie niespecjalnie, bo pieniędzy, których państwo w ten sposób nie dostaje, zabraknie na przykład na rozbudowę S69. I to znowu odpowiedź na pytanie "dlaczego prywatny koncesjonariusz" - bo prywatny koncesjonariusz się umie uwinąć.
-
2007/10/06 17:27:01
Wiem, że to będzie płatne, nawet Ci linka podawałem zdaje się. Na szczęście mnie to już aż tak bardzo nie rusza - wyniosłem się już z Miasta Dynamizmu. Tak czy owak, nadal nie widzę ekonomicznych korzyści, jakie mamy z tego, że to będzie płatne i w szczególności płatne prywatnemu operatorowi, który nie poniósł żadnych kosztów ani żadnego ryzyka związanego z budową autostrady. To co piszesz, że niby zdobyte pieniądze koncesjonariusze będą mogli zainwestować w budowę nowych odcinków, to science-fiction jest. Może będą mogli, a może wytransferują na Kajmany (w szczególności taka spółeczka jak Stalexport ma fantastyczne perspektywy, żeby budować kolejne autostrady).

Aha - myślę, że jesteś świadom, że skutkiem płatności autostrady jest ograniczenie refinansowania jej budowy przez UE. A płatne autostrady to akurat najważniejsze drogi w Polsce.
-
2007/10/06 18:03:29
Wczoraj obejrzałem sobie Młode Wilki, gdzie grupka oligarchów robiła przekręty m. in. na autostradzie. Film zdecydowanie w klimacie notki…
-
2007/10/06 18:32:38
@wo: "Tylko że mam nadzieję, że wiesz, że docelowo to będzie płatne"
w zeszłym roku o tej porze pisałeś to samo. I sporo innych nonsensów również, jak te, że autostrady Kulczyka są ekstra bo mają telefony alarmowe(!) w przeciwieństwie do "łże autostrad" (Twoje określenie) państwowych. I że Kulczyk musi budować przynajmniej 2x drożej, niż w państwo czy reszta europy, bo wznosi przekosztowne Miejsca Obsługi Podróżnych, żeby Europejczykom było wygodnie, a to, wiadomo - kosztuje.

Wszędzie na świecie obsługa podróżnych to kokosy, tylko w wirtualnym świecie WO i Kulczyka to koszty, koszty...

Drodzy zdezorientowani przez pożal się Boże fachowca WO...
80% unijnego udziału, o jakim wspominał WO, to pobożne życzenie, na dziś polski udział projektowany jest przynajmniej 30% i więcej.
Unijny udział defakto jest jeszcze mniejszy, bo - jak wiadomo - do Unii w ramach składki odprowadzamy N miliardów a dostajemy w formie dotacji 2N, więc każdą dotację w POŁOWIE dotujemy sobie sami... w tym z podatków Rodzin Radia Maryja, też :-).
Tak więc zakładając bezpośredni polski udział na realistycznym poziomie 40% + połowa dotacji unijnej, wychodzi, że w ok 70% będziemy budować te autostrady za własną kasę. Kasa z Brukseli raczej na pewno nie pokryje wzrostu kosztów materiałów i robocizny spowodowanych przez akcesję.
Nie żebym był przeciw akcesji, ale to na pewno nie Unia buduje nam drogi.
-
wo
2007/10/06 21:24:04
@airborell
"Wiem, że to będzie płatne,"

Gratulacje! Niestety, nie każdy kaczysta to może o sobie powiedzieć.

@leniuch
[płatna A4]
"w zeszłym roku o tej porze pisałeś to samo. I sporo innych nonsensów również"

Czy jesteś aż tak głupi, że chcesz zaprzeczyć zdaniu "docelowo reszta A4 też ma być płatna"?

"że autostrady Kulczyka są ekstra bo mają telefony alarmowe(!) w przeciwieństwie do "łże autostrad" (Twoje określenie) państwowych. "

Telefony alarmowe to jeden z elementów pełnego standardu autostrady według polskich norm (nie tylko polskich zresztą).

"Wszędzie na świecie obsługa podróżnych to kokosy, "

Głupi jesteś.

"Unijny udział defakto jest jeszcze mniejszy, bo "

wybrałeś kretynów.
-
2007/10/06 21:36:17
"Może jednak nie jesteś więc Jankiem? Wprawdzie opisujesz teraz trasę, podczas której Jankowi przydarzyło się legendarne urwanie koła,"

co ci po glowie chodzi - ja mam byc tym bucem, ktory sobie kola w samochodzie urywa?
moge przysiac na dowolne bostwo, a nawet na wielka kaczysta, ze nigdy w zadnych z moich samochodow zadne kolo sie nie urwalo.
-
2007/10/06 22:13:48
@MOP-y
Ale to chyba raczej potrafi przynieść jakiś dochód.
-
wo
2007/10/06 22:44:17
@gruman
"Ale to chyba raczej potrafi przynieść jakiś dochód."

Oczywiście, ale po pierwsze, dochodu nie przynosi infrastruktura typu parking plus kibel plus zdroj wody pitnej, a po drugie, dochód przychodzi potem, a najpierw jakiemuś ajentowi trzeba wybudować do MOP-a infrastrukturę, na którą trzeba wyłożyć własną kasę. Dlatego MOP-y są przy Kulczykstrasse, ale nie ma ich przy państwowych odcinkach A4 i A2, na które trzeba wjeżdżać z pełnym bakiem i pustym pęcherzem, bo następna stacja benzynowa za 150 km. I tutaj znowu mamy zresztą odpowiedź na pytanie "dlaczego koncesje a nie autostrady państwowe" - państwo nie nadąża z czymś takim jak znalezienie ajentów do MOPów i wynegocjowanie z nimi umów.
-
wo
2007/10/06 22:50:01
@jr
"co ci po glowie chodzi - ja mam byc tym bucem, ktory sobie kola w samochodzie urywa? "

Nienienie, byłeś uczestnikiem wyprawy, podczas której doszło do urwania koła.
-
2007/10/07 00:37:36
@wo: "Czy jesteś aż tak głupi, że chcesz zaprzeczyć zdaniu "docelowo reszta A4 też ma być płatna"?"

Czy jesteś aż tak głupi, żeby zaprzeczyć zdaniu, że docelowo wszyscy umrzemy?
A przyjmiesz zakład, że tak jak rok temu, tak w przyszłym roku o tej porze nadal A4 Wrocław - Katowice będzie za free?

"[ja:]"Wszędzie na świecie obsługa podróżnych to kokosy, "
[wo:]"Głupi jesteś. "

Rozumiem, że zaprzeczyłeś tym 'argumentem' mojemu stwierdzeniu, że zawsze i wszędzie obsługa podróżnych to dobry biznes.
Na tym chyba zakończę, bo za chwilę trzaśniesz klapą od swojego imaca.
-
wo
2007/10/07 11:25:09
@leniuch
"Rozumiem, że zaprzeczyłeś tym 'argumentem' mojemu stwierdzeniu, że zawsze i wszędzie obsługa podróżnych to dobry biznes. "

Trzeba być straszliwym idiotą by się spodziewać, że obsługa podróżnych typu parking plus miejsce na piknik plus kibel plus zdrój wody pitnej, może być w jakikolwiek sposób dochodowa.
-
2007/10/07 22:23:57
@wo: "Trzeba być straszliwym idiotą by się spodziewać, że obsługa podróżnych typu parking plus miejsce na piknik plus kibel plus zdrój wody pitnej, może być w jakikolwiek sposób dochodowa."

fakt, że w ogóle nie planuje się MOP-ów bez knajpy/motelu i stacji benzynowej, zostaje przez WO pominięty, jako przeszkadzający miotaniu wymysłów.
pl.wikipedia.org/wiki/Autostrada_A4_(Polska)
-
wo
2007/10/07 22:51:24
@leniuch
"fakt, że w ogóle nie planuje się MOP-ów bez knajpy/motelu i stacji benzynowej,"

Nie ma w ogóle takiego faktu. Podobnie jak nie ma takiego faktu, że "zawsze i wszędzie obsługa podróżnych to dobry biznes".
-
2007/10/08 09:07:05
@wo: "Nie ma w ogóle takiego faktu."

jako że dżentelmeni o faktach nie dyskutują, odsyłam Cię po nie do np. wiki o A2 ( pl.wikipedia.org/wiki/Autostrada_A2_(Polska) ) i A4, gdzie każde Miejsce Obsługi Podróżnych ma w planie stację benzynową i motel lub knajpę.
Potem możesz skasować komenty ze swoimi kompromitującymi uwagami negującymi te fakty, zwłaszcza że rzutują ujemnie nie tylko na poziom bloga, ale pośrednio i na mnie, jako współkomentującego.
Twoja dezorientacja ma zapewne swe źródło w tym że nie odróżniasz MOPu od zwykłego parkingu.
Pozdrawiam i zachęcam do edukacji.
-
2007/10/08 10:15:16
Państwo po prostu zazdrościcie Panu Cezaremu, bo spółkował cieleśnie z Panią Gretkowską.
-
wo
2007/10/08 11:14:39
@leniuch
"jako że dżentelmeni o faktach nie dyskutują, "

Ale przecież Ty nie jesteś dżentelmenem. Dlatego odsyłam Cię do Twojej wypowiedzi, cytuję, "zawsze i wszędzie", koniec cytatu. To niestety nie Twój blog, więc nie możesz skasować swoich bredni, pozostaje Ci tylko rejterada.
-
2007/10/08 17:12:52
@wo: "Ale przecież Ty nie jesteś dżentelmenem."
a niby skąd Ty mógłbyś to wiedzieć?!

"Dlatego odsyłam Cię do Twojej wypowiedzi, cytuję, "zawsze i wszędzie", koniec cytatu."
brawo, zacytowałeś ściśle. Powoli próbuj cytować także całe zdania, ale nie wcześniej, niż je zrozumiesz.
-
wo
2007/10/08 18:17:09
@leniuch
"Powoli próbuj cytować także całe zdania,"

"Rozumiem, że zaprzeczyłeś tym 'argumentem' mojemu stwierdzeniu, że zawsze i wszędzie obsługa podróżnych to dobry biznes. " - Twoje stwierdzenie teraz też jest idiotyczne, tyle że dłuższe.
-
2007/10/08 20:19:06
@wo: ""Rozumiem, że zaprzeczyłeś tym 'argumentem' mojemu stwierdzeniu, że zawsze i wszędzie obsługa podróżnych to dobry biznes. " - Twoje stwierdzenie teraz też jest idiotyczne, tyle że dłuższe."

Bynajmniej. Gdyby było tak "idiotyczne" nie kontrowałbyś go przez "jesteś głupi" a celnym przykładem z życia lub literatury. Wystarczyłby jeden (poza Kulczykiem). Podpowiem, że takim archetypicznym nieopłacalnym zajazdem jest dla mnie motel z "Psychozy".
Ale wymyśl jeszcze jakieś własne.
-
wo
2007/10/09 10:36:27
@leniuch
"Gdyby było tak "idiotyczne" nie kontrowałbyś go przez "jesteś głupi" a celnym przykładem z życia lub literatury"

Bzdura.