Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Lub czasopisma
Lustracja dziennikarzy, pamiętacie taki temat? Kaczystowscy prawni analfabeci napisali groteskowy projekt ustawy odwołujący się do definicji dziennikarza pochodzącej z prawa prasowego z 1984. Innymi słowy, z ustroju, w którym mogło w ogóle istnieć coś takiego jak „zakaz pracy w zawodzie dziennikarza”, o czym dzisiaj taki poseł Mularczyk może już tylko fantazjować w bezsenne noce.
Inteligentni ludzie dostrzegali wszystkie wynikające z tego absurdy. Kaczyści natomiast bronili ustawy twierdząc, że „dziennikarz to zawód zaufania publicznego” (czym oczywiście tylko dowodzili swojego analfabetyzmu - bo nie jest, w odróżnieniu od np. weterynarza).
Uczestniczyłem w różnych dysputach na ten temat, na blogu swoim i cudzych, a moje oświadczenie lustracyjne wstrząsnęło nawet światem ufologii. Cały czas zwracałem uwagę na to, że definicja dziennikarza z 1984 jest bardzo szeroka i w dzisiejszym świecie obejmuje ją nawet bloger czy blogokomentator (co kaczyści uparcie kwestionowali).
Kontrowersyjne orzeczenie Sądu Najwyższego potwierdza moją interpretację. Zobaczcie co to jest prasa w rozumieniu tej ustawy: „publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą (...) prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania”. Jak w mordę strzelił, dotyczy to także blogów. Sąd Najwyższy nie mógł tego po prostu inaczej zinterpretować, bo sąd się kieruje prawem a nie zdrowym rozsądkiem - a ustawę z 1984 roku pisali ideowi pobratymcy kaczystów i mieli wolność słowa w tej samej części ciała co poseł Arkadiusz Mularczyk.
Szkoda, że Mularczyk aż tak bardzo się skompromitował - gdyby jego projektu nie zmasakrował Trybunał Konstytucyjny, w świetle orzeczenia Sądu Najwyższego nagle okazałoby się, że lustracji muszą się poddać wszyscy blogerzy. W tym oczywiście całe stowarzyszenie anonimowych kaczystów. Ale byłyby jaja!
Morał: Kaczyści, świat byłby zabawniejszy, gdybyście mieli odrobinę więcej inteligencji.
środa, 29 sierpnia 2007, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/08/29 17:24:23
a czy to nie jest raczej tak, że kaczyści doskonale sobie zdawali sprawę z kretynizmu tej ustawy a przedłożyli ją sejmowi tylko po to by nakręcić antyukładową ogólnonarodową szajbę. właściwie można by o głupotę oskarżyć sld bo gdyby Kalisz nie skierował ustawy do TK to by Kaczystam pokazal nam swoje oblicze w dzialaniu a nie obiecywaniu. bo teraz to oni się mogą przedstawiać wedle ulubionej polskiej figury, walczyli o niepodległość narodową ale polegli...
-
2007/08/29 17:25:25
Ty się nie nabijaj z głupoty kaczystów, bo to jest kopanie leżącego. Ty lepiej pędź zarejestrować swój blog, zanim jakiś nienawidzący cię z całego serca kaczystowski goatse złoży na ciebie doniesienie do prokuratury ;)
-
wo
2007/08/29 17:29:47
@kh
" Ty lepiej pędź zarejestrować swój blog,"

A thousand lawyers of the Agoran empire descend upon you. Our lawsuits will blot out the sun!
-
2007/08/29 17:35:17
WO:
"Kaczyści natomiast bronili ustawy twierdząc, że „dziennikarz to zawód zaufania publicznego” (czym oczywiście tylko dowodzili swojego analfabetyzmu - bo nie jest, w odróżnieniu od np. weterynarza)."

Moze tu chodzi o slawetna lustracje, czyli dokonczenie tego w Polsce, czego nie uczyniono przez ostatnie 18 lat. Stad ta atmosfera podejrzen, pomowien, etc.
Dla ilustracji problemu, pokaz mi jeden kraj na Zachodzie poza Polska, gdzie panuje absolutna wolnoamerykanka w tym zawodzie? Ktos podejrzany o watpliwa przeszlosc polityczna podlegalby ostracyzmowi przez pracodawcow i bylby praktycznie skonczony w zawodzie. No, moze moglby zalozyc sobie gazete lub blog za wlasne pieniadze i pisac, co mu sie zywnie podoba, ale watpliwe, czy utrzymalby sie przy zyciu. Osobiscie pamietam podobna weryfikacje przez stowarzyszenia pracownicze dziennikarzy. Niektore z nich mialy wiecej do powiedzenia, kto byl a kto nie byl zatrudniony w redakcji niz jej naczelny.
-
2007/08/29 17:35:38
@wo
"A thousand lawyers..."

... at the bottom of the ocean? A good start. Jak wyobrażasz sobie linię obrony, skoro SN orzekł, a ty sam zgadzasz się, że blog to "lubczasopismo" więc podlega rejestracji. A kto wydaje takowe bez bumagi, podlega etc. etc.
-
2007/08/29 17:37:52
Tak. Blog to tytul prasowy, a reklamy AdSense na nim to dzialalnosc gospodarcza... :)
-
wo
2007/08/29 17:39:57
@kh
"Jak wyobrażasz sobie linię obrony, "

Przeniesienie adresu pod którym zarejestrowano domenę do Los De Loterija, Canary Islands, Spain?

@pa
"Ktos podejrzany o watpliwa przeszlosc polityczna podlegalby ostracyzmowi przez pracodawcow i bylby praktycznie skonczony w zawodzie. "

Poproszę o konkretne przykłady, bo troszkę sobie nie umiem wyobrazić, co to jest "wątpliwa przeszłość polityczna" w normalnym kraju.

" Niektore z nich mialy wiecej do powiedzenia, kto byl a kto nie byl zatrudniony w redakcji niz jej naczelny."

Dlatego nie rozumiem ludzi, wybierających ten zawód w tamtym ustroju - póki tu była komuna, w ogóle nie myślałem o pracy w mediach.
-
2007/08/29 17:43:33
@pa2155
"...podlegalby ostracyzmowi przez pracodawcow i bylby praktycznie skonczony w zawodzie..."

1. "przez" jest tu zbędne
2. widać, że nie czytałeś tamtej dyskusji. Jak niby ma się to do polskiej tzw. ch.w.d-lustracji?
-
2007/08/29 17:47:01
WO:

"Poproszę o konkretne przykłady, bo troszkę sobie nie umiem wyobrazić, co to jest "wątpliwa przeszłość polityczna" w normalnym kraju. "

Nie chce wracac do casus Maleszka, choc to cisnie sie na klawiature. A sprawa Maleszki to szczyt gory lodowej i chyba jest wiecej kosciotrupow w szafach w Polsce. Nie chcialbym babrac sie w tych slawetnych teczkach, konfidentach, prawdziwej i nieprawdziwej przeszlosci kombatanckiej pewnych ludzi. To przypomina teatr Ionesco lub Becketta a nie normalny kraj.

"Dlatego nie rozumiem ludzi, wybierających ten zawód w tamtym ustroju - póki tu była komuna, w ogóle nie myślałem o pracy w mediach.'

Podziwiam Ciebie, za szlachetnosc intencji oraz zgodnosc intencji z czynami. Wiekszosc ludzi jest inna, bardziej oportunistyczna w stosunku do zycia. Mam pytanie do Ciebie: ile miales lat w 1975 r.?
-
2007/08/29 17:47:16
@wo
"Przeniesienie adresu pod którym zarejestrowano domenę do Los De Loterija, Canary Islands, Spain?"

Może okazać się niewystarczające. W końcu przestępstwo już zaistniało...
-
2007/08/29 17:49:47
klusujacy.hipopotam:
"2. widać, że nie czytałeś tamtej dyskusji. Jak niby ma się to do polskiej tzw. ch.w.d-lustracji?"

Nie, bo tak naprawde nie jest to pasjonujace. Moze chcialbym wiedziec, jak to bylo, gdy bylem mlodszy, ale nie zamierzam nikogo kamieniowac za jego "grzechy".
-
2007/08/29 17:54:15
Już ostatnio nikt nie obiecywał, że będzie odkrywczo, ale jako die hard fan mam chyba prawo napisać, że kiedyś pod tym adresem można było znaleźć porywające blogonotki, a teraz nuda, zjadanie ogona i tylko czekać na dzampnięcie szarka, a potem komunikat o zawieszeniu bloga.
No dobra przesadzam, ale cała treść powyższego wpisu = SN wydał "kontrowersyjne" orzeczenie + plus żenujący morał.
PS.Uprzedzając, na razie spadówy nie robię,jakby co, trzeba mnie stąd wykopać.
-
2007/08/29 17:55:45
"Przeniesienie adresu pod którym zarejestrowano domenę do Los De Loterija, Canary Islands, Spain?"

Nie ma chyba orzecznictwa, ale wydaje mi się to za proste. Można-li by w ten sposób bezkarnie zniesławiać, łamać prawa autorskie i pokrewne, naruszać ciszę przedwyborczą, itp. itd?
A co z włamem na czyjś komputer? Jeśli włamię się na kompa w Los De Loterija i z niego na czyjś w Polsce to jestem kryty? No nie wiem...
-
2007/08/29 17:59:59
Ale za to, każdy blogger, jako przedstawiciel prasy może liczyć na na to, że jest pod ochroną konstytucji PRL.

"Organy państwowe zgodnie z Konstytucją Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej stwarzają prasie warunki niezbędne do wykonywania jej funkcji i zadań, w tym również umożliwiające działalność redakcjom dzienników i czasopism zróżnicowanych pod
względem programu, zakresu tematycznego i prezentowanych postaw."

Z art. 2 Ustawy "Prawo Prasowe". Wersja obowiązująca.
-
2007/08/29 18:09:51
a poza tym, podniecasz panikę moralną, WO. Na razie nie wiadomo, co na temat blogów stwierdził Sąd Najwyższy, bo nie raczył jeszcze udostępnić uzasadnienia do postanowienia, dotyczącego bodajże kasacji do jakiegoś wyroku.
-
2007/08/29 18:20:18
Czy jest na sali ktoś, kto WIE NA PEWNO, że przywoływane tu prawo prasowe nie dotyczy obywateli polskich blogujących na zagranicznych serwerach, np. wordpress.com?
-
2007/08/29 18:21:21
@wo
"Przeniesienie adresu pod którym zarejestrowano domenę do Los De Loterija, Canary Islands, Spain?"

Takie przeniesienie w tym wypadku nie ma znaczenia - ważne kto prowadzi serwis. Nie ma znaczenia czy serwer jest w Polsce, w Niemczech czy USA. Przy tego rodzaju przepisie znaczenie ma to, skąd jest właściciel (osoba prywatna lub firma).

Jeśli drukujesz czasopismo w drukarni w Czechach, to i tak musisz przestrzegać polskiego prawa prasowego (i przy okazji czeskiego prawa dotyczącego tego, co może drukować czeska drukarnia).

Przeniesienie strony internetowej poza Polskę ma oczywiście inne skutki. Jeśli przeniesiesz serwis internetowy do kraju, gdzie jest np. zakaz umieszczania w internecie zielonego tekstu na czarnym tle, to ichny ISP może Ci ten serwis zamknąć, ale tamten kraj raczej nie zmusi Ciebie do zapłaty grzywny. Z kolei jeśli polskie prawo wprowadzi taki zakaz, to raczej nie zmusi ISP z dalekiego kraju do zamknięcia strony, ale już grzywnę może na Ciebie nałożyć.
-
2007/08/29 19:01:17
@wo
"definicja dziennikarza z 1984 jest bardzo szeroka i w dzisiejszym świecie obejmuje ją nawet bloger czy blogokomentator"

Jak sądzę chciałeś napisać:

"w dzisiejszym świecie spełnia ją nawet bloger czy blogokomentator"

albo

"w dzisiejszym świecie obejmuje nawet blogerów czy blogokomentatorów"

P.S. Czy to wszystko znaczy, że jak będę chciał przyjechać na święta do Bolandy, to na granicy zgarnie mnie CBŚ? Whoooa, zaczynam się bać, chyba zacznę jeździć do Czech przez Drezno zamiast przez Breslau ;-)
-
2007/08/29 19:22:31
pa2155: "Dla ilustracji problemu, pokaz mi jeden kraj na Zachodzie poza Polska, gdzie panuje absolutna wolnoamerykanka w tym zawodzie? Ktos podejrzany o watpliwa przeszlosc polityczna podlegalby ostracyzmowi przez pracodawcow i bylby praktycznie skonczony w zawodzie."

wo: "Poproszę o konkretne przykłady, bo troszkę sobie nie umiem wyobrazić, co to jest "wątpliwa przeszłość polityczna" w normalnym kraju."

pa2155: "Nie chce wracac do casus Maleszka, choc to cisnie sie na klawiature. A sprawa Maleszki to szczyt gory lodowej i chyba jest wiecej kosciotrupow w szafach w Polsce."

Maleszka to w jakim kraju na Zachodzie poza Polską pracuje? No i może wymienisz kilka opublikowanych ostatnio w GW tekstów autorstwa Maleszki?
-
2007/08/29 19:39:55
@wo

"Dlatego nie rozumiem ludzi, wybierających ten zawód w tamtym ustroju - póki tu była komuna, w ogóle nie myślałem o pracy w mediach"

No a teraz sie rozluznij ( tylko nie za bardzo ;) ) i pomysl o D. Passencie, K.T.Toeplitzu, M.Rakowskim jak i zreszta calym tygodniku "Polityka"... Przyjemnie ???
A teraz siegnij po dzisiejsza "Rzeczpospolita" lub tygodnik "Wprost". Cieplutko ??? ;)

Dobry dziennikarz zawsze bedzie trzymal klase , z kolei pieski szczekac beda w kazdym systemie,nieprawdaz ?
-
2007/08/29 19:42:46
Ja tylko postuluję by nie uwieczniać nazwisk każdej miernoty. W tej chwili poseł M. to już w guglu 40% takiego na przykład Michnika:

www.googlefight.com/index.php?lang=en_GB&word1=Mularczyk&word2=michnik
-
2007/08/29 19:43:18
navaira:

Zrobiles piekny collage z kilku wypowiedzi, niewiele majacych ze soba wspolnego.
Problem 1: W ktorym kraju zachodnim nie ma jakiejkolwiek weryfikacji ludzi w zawodzie dziennikarskim? Co oznacza, ze kazdy niezaleznie od swoich pogladow politycznych, przeszlosci politycznej (komunista, nazista, etc.)jest tolerowany przez przecietne medium, tzn. moze byc bez ograniczen zatrudniony?

Problem 2: Czlowiek o przeszlosci "politycznej" zlapany na goracym uczynku, wciaz pracujacy w swojej gazecie. Moze dam pewien przyklad. W Stanach byl czlowiek nazwiskiem Bill Maher z wielkim tv showem w prime time. Znany szyderca i przesmiewca politykow amerykanskich i wydarzen politycznych. I pewnego razu, tuz po 9/11 rzucil ot od niechcenia zart, mowiacy, ze zamachowcy Al-Kaidy wykazali sie wieksza odwaga niz chlopcy amerykanscy. Czlowiek stracil prace, poniewaz program stracil ogloszenia i pieniadze za nimi stojace. Moze w Polsce panuja lepsze obyczaje niz w Ameryce dotyczace tolerowania innych kontrowersyjnych pogladow.
"No i może wymienisz kilka opublikowanych ostatnio w GW tekstów autorstwa Maleszki?"
A to nie nalezy do tematu dyskusji.
-
2007/08/29 20:02:03
@pa2155
"jest tolerowany przez przecietne medium, tzn. moze byc bez ograniczen zatrudniony"

nie no człowieku jest różnica między ustawowym zakazem a nie tolerowaniem.

nie ma zakazu zatrudniania szczerbatych i niedomytych dziennikarzy w telewizji ale jakoś takich jest mniejszość, na ten przykład.
-
2007/08/29 20:19:18
PiS i Agora to dwa elementy tego samego ukladu majacego skompromitowac i zatrzymac lustracje na kolejne 20 lat, sterowanego przez red. Zakowskiego. Moze i jestem paranoikiem, ale to jedyne wytlumaczenie tego co sie stalo w Polsce przez ostatnie dwa lata.
-
2007/08/29 20:19:25
@mienszewik
"Dobry dziennikarz zawsze bedzie trzymal klase,z kolei pieski szczekac beda w kazdym systemie,nieprawdaz? "

Dobry dzennikarz w tamtym systemie trzymał klasę na kłódkę, albo trzymali mu kłodkę na klasie, zależy.


-
2007/08/29 20:25:15
@lonegunman

"Moze i jestem paranoikiem"

e tam, paranoikiem jest ten kolo :))
forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=1206821
-
2007/08/29 20:32:38
tomba1:

"Dobry dzennikarz w tamtym systemie trzymał klasę na kłódkę, albo trzymali mu kłodkę na klasie, zależy. "

Proponowalbym dla jasnosci sprawy wprowadzenie nowego kalendarza w Polsce:
era przed narodzinami AM oraz era po narodzinach AM , co rozwialoby raz na zawsze wszystkie watpliwosci.
Pytanie drugie: gdzie umiescic R. Kapuscinskiego?
-
2007/08/29 20:35:10
@pa
"Pytanie drugie: gdzie umiescic R. Kapuscinskiego?"

No w trzecim świecie, tam go umieścili
-
2007/08/29 20:35:44
Zanim się coś w tej sprawie napisze, albo napisane skomentuje warto przeczytać np. to:

Ponadto z tego, co wiem, autorzy tej strony internetowej sami chcieli, by to była "gazeta" i nawet chcieli ją swego czasu zarejestrować, ale sąd odrzucił ich wniosek, by nie tworzyć precedensu. Dopiero kiedy obrazili lokalny establishement, ten zaskarżył ich do sądu.

Władysław
-
2007/08/29 20:55:56
@WO
Poproszę o konkretne przykłady, bo troszkę sobie nie umiem wyobrazić, co to jest "wątpliwa przeszłość polityczna" w normalnym kraju.

Zgadzam się co do nie "umiem sobie wyobrazić". I dotyczy to nawet zdrajców. Jeśli o "piątce Cambridge" robi serial BBC (zresztą bardzo interesujący to tym bardziej znalazła by się gazeta, która by ich publicystykę, wspomnienia etc. drukowała. Kwestia rynku. Mało tego czasy są takie, że "wątpliwa przeszłość polityczna" nieźle by się sprzedała mimo, że skandale spowszedniały :)
-
2007/08/29 20:57:40
@byl czlowiek nazwiskiem Bill Maher

Łojejku, jejku. A teraz ma program na HBO, gdzie co tydzień rozmawia z tuzami życia politycznego i kulturalnego, występy na żywo i płyty DVD.
-
2007/08/29 21:12:08
zamorano102:

"Zgadzam się co do nie "umiem sobie wyobrazić". I dotyczy to nawet zdrajców. Jeśli o "piątce Cambridge" robi serial BBC (zresztą bardzo interesujący to tym bardziej znalazła by się gazeta, która by ich publicystykę, wspomnienia etc. drukowała. Kwestia rynku. Mało tego czasy są takie, że "wątpliwa przeszłość polityczna" nieźle by się sprzedała mimo, że skandale spowszedniały :"

Gdzies sie zgubilem. Czy Kim Philby or Burgess byli korespondentami prasy angielskiej w Moskwie, po tym jak uciekli z Bejrutu do ZSRR? Czytalem, ze K. Philby byl korespodentem "Timesa" w Hiszpanii podczas wojny domowej w latach 30-tych, ale wtedy nikt jeszcze nie wiedzial o jego pracy dla NKWD.

-
wo
2007/08/29 21:32:52
@pa
"Nie chce wracac do casus Maleszka, choc to cisnie sie na klawiature."

Napisałeś jednak coś tajemniczego o innych krajach. Cytuję: "pokaz mi jeden kraj na Zachodzie poza Polska, gdzie panuje absolutna wolnoamerykanka w tym zawodzie? Ktos podejrzany o watpliwa przeszlosc polityczna podlegalby ostracyzmowi przez pracodawcow i bylby praktycznie skonczony w zawodzie.". Poproszę o przykład analogicznej afery w innym kraju i wynikającego z tego ostracyzmu tamtejszego Maleszki prim.

"Wiekszosc ludzi jest inna, bardziej oportunistyczna w stosunku do zycia. "

Ja też byłem oportunistyczny, dlatego uważałem, że w takim ustroju należy studiować coś dającego konkretną wiedzę - jakąś dajmy na to fizykę czy może inną biologię - i mieć pracę nieuwikłaną w politykę. To nie była tam żadna jakaś wielka szlachetność, po prostu kwestia smaku.
-
wo
2007/08/29 21:34:55
@praptak
"Nie ma chyba orzecznictwa, ale wydaje mi się to za proste. Można-li by w ten sposób bezkarnie zniesławiać, łamać prawa autorskie i pokrewne, naruszać ciszę przedwyborczą, itp. itd? "

Można. Krajowa Rada Cenzurowania Radiofonii i Telewizji nawet bardzo brąchała przeciwko nadawcom satelitarnym nadającym polskie programy spoza Polski (casus HBO) i wyszło generalnie na to, że ich prawne możliwości przeciwdziałania ograniczają się do wypchania się sianem.
-
wo
2007/08/29 21:40:33
@mienszewik
"No a teraz sie rozluznij ( tylko nie za bardzo ;) ) i pomysl o D. Passencie, K.T.Toeplitzu, M.Rakowskim jak i zreszta calym tygodniku "Polityka"... Przyjemnie ??? "

Mam do nich mnóstwo szacunku, ale na ich miejscu wybrałbym inną profesję. Zresztą gdyby komuna nie upadła, byłbym sobie dzisiaj chemikiem.

@lonegunman
"Moze i jestem paranoikiem, ale to jedyne wytlumaczenie tego co sie stalo w Polsce przez ostatnie dwa lata."

Moim zdaniem, wyłącznie PiS. Od 18 lat prawica robi wszystko by skompromitować lustrację - zawsze proponuje totalnie odczapistyczne rozwiązania problemu. Noc teczek Macierewicza to spektakularny przykład, innym jest projekt ustawy lustracyjnej zgłoszony przez ZChN, zobowiązujący MSW do opublikowania listy agentów i to w ciągu bodajże miesiąca czy dwóch - z dzisiejszych doświadczeń z IPN wiadomo, że totalnie niemożliwy do wykonania. Dlaczego oni nigdy nie zgłosili sensownego projektu?

Kto miał go zgłaszać, przeciwnicy lustracji? Wobec walkoweru prawicy, temat leżał.
-
2007/08/29 21:54:23
WO:

"To nie była tam żadna jakaś wielka szlachetność, po prostu kwestia smaku."

Moge z Toba sympatyzowac, powaznie, nie kpie z Ciebie. Moze to byla rowniez moja motywacja dlaczego po 13 grudnia 1981 nie wrocilem do tego zawodu. Potem podbijalem w 1982 r. rozne papierki, bo wynosilem sie ze stolicy i spotkalem mojego bylego szefa. I byl on zdziwiony, wrecz oburzony na mnie, ze nie pojawilem sie w jego redakcji na wezwanie, jak sie "troche uspokoilo".

"Poproszę o przykład analogicznej afery w innym kraju i wynikającego z tego ostracyzmu tamtejszego Maleszki prim. "

No moze dokladnej kopii jak ta sprawa nie bylo, albo ja jej nie znam. Ale znasz sztuke ekstrapolacji jednej sytuacji i porownywania jej z inna. Masz przyklad Billa Mahera, przypadek duzo lagodniejszy. Byl przypadek dziennikarki NYT, ktora nie chciala wyjawic informatora w sprawie V. Plame, poszla do wiezienia i NYT rozwiazal z nia umowe. Media zachodnie dmuchaja i chuchaja na kazda anomalie, bo to kosztuje pieniadze w postaci ogloszen, a oni z tego zyja. Moze GW jest niezalezna od tego mechanizmu kontrolnego i moze stac ja przez to na niezalezna polityke personalna. Good for you, guys! Ale przypadki ostracyzmu zdarzaly sie rowniez w Stanach w czasach McCartyzmu, gdzie ludzie o pewnych pogladach nie mogli pracowac np. jako scenarzysci (pamietasz ten film W. Allena z R. de Niro?).
-
wo
2007/08/29 21:59:09
@pa
"Ale znasz sztuke ekstrapolacji jednej sytuacji i porownywania jej z inna. "

Znam sztukę dyskusji. Napisałem kpiąco (jak to ja) o idei lustracji dziennikarzy. Wystąpiłeś z mętną odpowiedzią, która zdawała się brać w obronę ideę lustracji dziennikarzy ("Dla ilustracji problemu, pokaz mi jeden kraj na Zachodzie poza Polska, gdzie panuje absolutna wolnoamerykanka w tym zawodzie?"). Argumentowałeś, że na Zachodzie "Ktos podejrzany o watpliwa przeszlosc polityczna podlegalby ostracyzmowi przez pracodawcow i bylby praktycznie skonczony w zawodzie." Potem uciekłeś w sprawę Maleszki, która w ogóle nie jest na temat - jego lustracja nie dotyczy. To, że ktoś z powodu sporu politycznego zmienia pracodawcę, też nie. Więc jakiej właściwie tezy próbujesz bronić? Że lustracja jest niezbędna? Jak ma tego dowodzić Bill Maher?

"Ale przypadki ostracyzmu zdarzaly sie rowniez w Stanach w czasach McCartyzmu,"

I to ma być według Ciebie przykład pozytywny, bo się zgubiłem? No jasne, że tym świrom marzy się nadwiślański maccartyzm, ale na szczęście takiego wała, mamy już jako taką ochronę praw obywatelskich. Jak pisałem w tamtej dyskusji, w razie czego mogą mnie cmoknąć w moją kopię europejskiej konwencji praw człowieka.
-
2007/08/29 22:19:48
@Masz przyklad Billa Mahera

Jest też przykład kolesia, który wyleciał, bo powiedział coś o koszykarkach. Cały czas - jaki to ma związek z lustracją?
-
2007/08/29 22:26:04
WO:

"Napisałem kpiąco (jak to ja) o idei lustracji dziennikarzy."

Rowniez nie zrozumiales mnie. Piszac lub kpiac z idei lustracji, podwazasz jakakolwiek idee wyjasnienia pewnych tajemnic PRL, ktore ciagna sie w obecnej Polsce. I nie dotycza one tylko zawodu dziennikarza. Dyskutujemy to w kontekscie tego zawodu, bo ty go przywolales. Nie jestem osobiscie za dzika lustracja i wywalaniem ludzi na bruk z powodu ich przeszlosci, ale rowniez nie popieram pozostawienie spraw takimi jakie sa, moze zainteresowani w miedzyczasie wymra i wszystko naprawi sie samo. Sprawa Maleszki zostala przywolana tylko po to, zeby zilustrowac, ile kosciotrupow w szafie jest jeszcze schowanych i, ze nagle moga one pojawic sie na powierzchni. I co wtedy? Robic mine do zlej gry? Byc dobrym chrzescijaninem? Mysle, ze sprawa Maleszki zaszkodzila wiarygodnosci GW na dlugie lata, ale to nie moja sprawa, aby troszczyc sie o Wasze interesy. Ja tylko staram sie powiedziec, jak ja, prosty odbiorca to interpretuje. Wariant zerowy, ktory sie sam narzuca, po wysmianiu przez Ciebie modelu Braci K. narzuca sie sam: nie robic nic, bo to faszyzm, komunizm, etc. Dlatego podrzucilem Ci przyklad innych panstw, ktorych prasa, duzo bardziej demokratyczna niz polska, dba na codzien w sposob radykalny o swoja wiarygodnosc. Jak w przypadku wycinania nowotworu, gdy usuwa sie margines ze zdrowa tkanka, "just in case". Bo jak wiesz, nie mozna byc dwa razy dziewica. Dlatego, wszelkie ekstremizmy tepione sa w zarodku, nawet w przypadku, gdy krzywdzi sie okreslona osobe. To jest "excessive force", ale jest to usankcjonowane w zyciu normalnym. Moze zdolasz mi to wyjasnic, dlaczego? No i koncowa uwaga: jezeli nie bedzie lustracji cywilizowanej, bedzie ona w przyszlosci w formie ostrej jak za mccarthyzmu, bo taka jest logika motlochu.
-
wo
2007/08/29 22:34:49
@pa
" Piszac lub kpiac z idei lustracji, podwazasz jakakolwiek idee wyjasnienia pewnych tajemnic PRL, ktore ciagna sie w obecnej Polsce. "

Kpię z idei lustracji dziennikarzy. To nie oznacza, że podważam "jakąkolwiek ideę wyjaśnienia tajemnic PRL". Przeciwnie, uważam, że historycy powinni wyjaśniać historyczne zagadki.

" ile kosciotrupow w szafie jest jeszcze schowanych i, ze nagle moga one pojawic sie na powierzchni."

No właśnie ile? Po dwóch latach władzy PiS, niepodzielnie kontrolującego Instytut Przecieków Narodowych i służby specjalne, nie wierzę, by jeszcze odnaleziono jakieś sensacje. Już by je wyciągnęli i podrzucili redaktorowi Sakiewiczowi.

" Wariant zerowy, ktory sie sam narzuca, "

Mi nie.

". Moze zdolasz mi to wyjasnic, dlaczego? "

Nie zrozumiałem Twojej tezy, forsowanej w zdaniach poprzedzających to zdanie. " Dlatego, wszelkie ekstremizmy tepione sa w zarodku, nawet w przypadku, gdy krzywdzi sie okreslona osobe." HUH? Jakie ekstremizmy? Jakim zarodku? Kogo się krzywdzi czym? Jaką dziewicą?

" jezeli nie bedzie lustracji cywilizowanej, "

Bełkot Mularczyka nie był cywilizowany.

"bedzie ona w przyszlosci w formie ostrej jak za mccarthyzmu, bo taka jest logika motlochu."

Co to jest logika motłochu i dlaczego ma to mnie obchodzić?
-
2007/08/29 22:35:21
Co do autorstwa ustawy lustracyjnej to sprawa nie jest jeszcze rozstrzygnięta.
W wywiadzie dla GW poseł Mularczyk sugerował, że dał ustawie jedynie swoje nazwisko i ewentualnie wysiłek redakcyjny a pisana ona była pod dyktando lub osobiście przez Jarosława Kaczyńskiego. Są precedensy historyczne - ponoć pierwszą Konstytucję PRL dyktował sam Stalin.
Do czasu wyjaśnienia tej sprawy (Komisja Sejmowa?) należy uznać, że obciążanie autorstwem posła Mularczyka jest jednak niezasłużoną szykaną.
Co do orzeczenia SN - nie mogło być inne przy obowiązującej Ustawie z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (PP). Nie może być zresztą inne przy zmienionym Prawie Prasowym bo jakakolwiek definicja prasy musi obejmować również jej formy elektroniczne (niby dlaczego miałyby być z niej wyłączone?).
Dziennikarzem zaś w rozumieniu PP jest w zasadzie każdy kto coś pisze na publicznym blogu lub forum internetowym:
"Dziennikarzem jest osoba zajmująca się redagowaniem tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją, albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji."
Każdy z tu obecnych komentatorów pisze "na rzecz" i "z upoważnienia" redakcji blox.pl
Inną zupełnie sprawą jest ciągłe funkcjonowanie ustawy z roku 1984! jawnie odwołującej się do PRLu i ówczesnych realiów politycznych i ustrojowych.
Nie ma potrzeby wyliczać tu wszystkiego, kto ma ochotę może sięgnąć do pełnego tekstu i poddać się nostalgii:

isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU19840050024

A jak powinno wyglądać prawo prasowe dziś? Poniżej moja skromna propozycja spisana w 21 punktach na kolanie:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=63993773&v=2&s=0

-
2007/08/29 22:36:38
"jezeli nie bedzie lustracji cywilizowanej, bedzie ona w przyszlosci w formie ostrej jak za mccarthyzmu, bo taka jest logika motlochu"

Od tego mamy sądy i Trybunał Konstytucyjny, żeby motłochowi pokazać gdzie jego miejsce.
-
wo
2007/08/29 22:44:58
@leje sie
"Do czasu wyjaśnienia tej sprawy (Komisja Sejmowa?) należy uznać, że obciążanie autorstwem posła Mularczyka jest jednak niezasłużoną szykaną. "

In the immortal words of Kazik, nie ma litości dla kaczystów. Nie ma tak, że "dał nazwisko, a napisał ktoś inny". Zgodził się na pohańbienie swojego nazwiska? No to hańba mu, nawet jeśli autorem-analfabetą był np. wybitny autor doktoratu od marksizmu-leninizmu.

"Poniżej moja skromna propozycja spisana w 21 punktach na kolanie: "

Trochę za bardzo na kolanie, w ogólnych założeniach brzmi to zacnie, diabeł tkwi w szczegółach. Ja na przykład nie uważam, że potrzebna jest ustawowa ochrona źródeł dziennikarskich. Odwróciłbym sytuację - nie ma tak, że źródła są chronione zawsze a sąd w wyjątkowych przypadkach może zwolnić z tajemnicy. Wystarczy tak, że dziennikarz może się na to powołać w procesie karnym a sąd rozstrzyga, czy dana sytuacja zasługuje na ochronę. Jak już wprowadzamy dziennikarską poufność, robimy z dziennikarstwa zawód zaufania publicznego, a temu jestem przeciw, bo to się kończy reglamentacją (następny krok to jakaś pieprzona korporacja zawodowa).
-
2007/08/29 23:10:54
@wo
Ad 1. Myślałem, że sarkazm zacytowanego sformułowania jest czytelny.
Ad 2. Najpierw dwa przykłady.
Dziennikarze śledczy GW ujawnili nazwiska informatorów o przekrętach w policji. Informatorzy okazali się nierzetelni, a ujawnienie było aktem zemsty (dziennikarze powinni jednak byli sprawdzić informacje).
Anna Marszałek ujawniła nazwisko informatora w jakiejś pogmatwanej historii.
Teraz przykład hipotetyczny - wyobraźmy sobie, że szara myszka z archiwum Ministerstwa Ziobry dostarcza GW dokumenty potwierdzające wyznania Kaczmarka. Dziennikarz chlapie ozorem...
Ano właśnie - ochrona źródeł, to ochrona szarych myszek, nie ochrona dziennikarzy.
Nie wiem, jak to ma się przekładać na stworzenie z dziennikarstwa zawodu zaufania publicznego?
-
2007/08/29 23:32:56
WO:
"
Kpię z idei lustracji dziennikarzy. To nie oznacza, że podważam "jakąkolwiek ideę wyjaśnienia tajemnic PRL". Przeciwnie, uważam, że historycy powinni wyjaśniać historyczne zagadki.

Zgadzam sie.

"No właśnie ile? "
Wiesz, to nie moje zmartwienie. Ja jestem jedynie obserwatorem, a nie strona. Mam nadzieje, ze jestescie przygotowani logistycznie na jakas przyszla niespodzianke lub skandal, gdy jakis "obywatel poza wszelkim podejrzeniem" okaze sie mniej szlachetnym niz wydawal sie.
"Nie zrozumiałem Twojej tezy,"

Probowalem sprzedac Ci idee, ze w tzw. cywilizowanej demokratycznej prasie bardzo dbaja o wiarygodnosc i czystosc (chocby na zewnatrz)nawet kosztem interesu pojedynczych ludzi, ktorzy moga byc o cos podejrzani. Nie zauwazam tej tendencji w Polsce, co mnie dziwi. Wydaje sie, ze to niewazne. To w kontekscie Maleszki, ale tego skandalu sprzed lat, a nie stanu obecnego. Po prostu dziwie sie do tej pory, ze zostal w GW, chociaz bylo to szkodliwe dla imienia gazety. Osobiscie, jest mi on obojetny i nie dbam o to, czy pracuje obecnie czy tez nie w redakcji i na jakim stanowisku.

"Bełkot Mularczyka nie był cywilizowany. "

Co mnie obchodzi Mularczyk i PiS. To przeciez nie jest referendum w sprawie, czy lubie czy nienawidze PiS. Raczej to drugie, jezeli chcesz wiedziec. Acz nalezy wtracic, ze skodyfikowanie zawodu dziennikarza (moze nie w wersji PiS) nie jest takie glupie.
-
2007/08/29 23:37:02
@wo:
*Jak pisałem w tamtej dyskusji, w razie czego mogą mnie cmoknąć w moją kopię europejskiej konwencji praw człowieka.*

Albo ją wypowiedzieć :)
-
wo
2007/08/30 00:11:22
@pa
"Wiesz, to nie moje zmartwienie. Ja jestem jedynie obserwatorem, a nie strona."

Nie, jesteś dyskutantem, który użył argumentu "kto wie, ile jeszcze kryje się szkieletów w szafie" uzasadniając lustrację. Zakwestionowałem ten argument. Albo go broń albo wycofaj.

" Po prostu dziwie sie do tej pory, ze zostal w GW, chociaz bylo to szkodliwe dla imienia gazety."

Na każdego palanta od "za swe zbrodnie Maleszka powinien być powieszony, rozstrzelany, spalony na stosie and then really hurt" masz kogoś, u kogo GW ma plus za ludzkie podejście. Nie jestem więc pewien, czy to było szkodliwe dla imienia - u jednych zaszkodziło (ale u tych zawsze było złe), u innych się poprawiło.

"Co mnie obchodzi Mularczyk i PiS."

Jeśli CIę nic kompletnie nie obchodzi temat jakiejś notki to jej nie komentuj.
-
wo
2007/08/30 00:17:32
@leje sie
"Ano właśnie - ochrona źródeł, to ochrona szarych myszek, nie ochrona dziennikarzy."

I jeszcze wprowadźmy zakaz ujawniania rozmów przy barze, bo taka szara myszka się zwierzy barmanowi, a barman potem rozpapla i co będzie z bezbronną szarą myszką? Przykro mi, nie chcesz rozmawiać z dziennikarzami to nie rozmawiaj.

"Nie wiem, jak to ma się przekładać na stworzenie z dziennikarstwa zawodu zaufania publicznego?"

Niektóre zawody są przez ustawodawcę wyłączone z gry rynkowej i poddane dodatkowym ograniczeniom i/lub przywilejom. Na przykład rzecznika patentowego obowiązuje poufność. Gdy mu powiesz "wie pan, wynalazłem machinę czasu i chciałbym opatentować", nie wolno mu np. sprzedać Twoich sekretów konkurencji. Jest specjalna ustawa o tym zawodzie, obligatoryjny samorząd itd., który tego pilnuje. Otóż nie powinno tak być z dziennikarzem. Wypaplałeś jakieś sekrety dziennikarzowi, ten to nagłośnił i masz teraz przechlapane - better luck next time, kid, było się zastanowić.

Zostawiłbym tylko wyjątek interesu publicznego - ktoś kierując się interesem publicznym zdradził jakieś sekrety prasie, prasa nie chce zagrozić informatorowi i odmawia ujawnienia jego tożsamości, sąd orzeka, czy tak faktycznie było czy chodziło np. o wykradzenie sekretu operacji biustu selebritisa (i wtedy informator POWINIEN być ujawniony i ukarany).
-
2007/08/30 01:01:51
@pa2155
"Po prostu dziwie sie do tej pory, ze zostal w GW, chociaz bylo to szkodliwe dla imienia gazety. Osobiscie, jest mi on obojetny i nie dbam o to, czy pracuje obecnie czy tez nie w redakcji i na jakim stanowisku."

Dlaczego uważasz, że pozostawienie Maleszki było szkodliwe, skoro sam piszesz, że dla Ciebie było obojętne?
-
2007/08/30 01:11:16
WO:
"Nie, jesteś dyskutantem, który użył argumentu "kto wie, ile jeszcze kryje się szkieletów w szafie" uzasadniając lustrację. Zakwestionowałem ten argument. Albo go broń albo wycofaj. "

Sadze, ze jest wiecej, duzo wiecej. Czy nasza niewiedza o istnieniu dodatkowych pierwiastkow chemicznych w Ukladzie Okresowym powinna budzic watpliwosc w ich istnienie? Moze chodzi nie o lustracje w formie czystek lub polowan na czarownice, ale odkrycie prawdy.

"Na każdego palanta od "za swe zbrodnie Maleszka powinien być powieszony, rozstrzelany, spalony na stosie and then really hurt""

Ja go wcale nie chce karac, nie przekrecaj moich slow. Wyrazilem tylko opinie, ze zalatwil on w pewnym sensie wiarygodnosc Twojej gazety w rozsadzaniu spraw przeszlosci komunistycznej Polski. Jezeli Wam jest z tym dobrze, Wasza sprawa. Kazdy czyni kalkulacje strat i zyskow.

"Jeśli CIę nic kompletnie nie obchodzi temat jakiejś notki to jej nie komentuj."

W sensie gierek osobistych, jest mi obojetne ktora ekipa ma racje a ktora nie. PiS rowniez moze artykuowac sluszne sprawy, nawet jezeli czyni to z pobudek propagandowych lub doraznej polityki. Nikt a priori nie ma monopolu na racje. A poza tym, co czynily poprzednie ekipy, zarowno te sluszne jak i niesluszne politycznie w tej sprawie? Cokolwiek PiS czyni w tym wzgledzie, ma to jakis rezonans spoleczny, obojetnie jakie sa intencje. I co nie powinno byc kompletnie ignorowane.
-
2007/08/30 01:21:47
mmokrzycki:
"Dlaczego uważasz, że pozostawienie Maleszki było szkodliwe, skoro sam piszesz, że dla Ciebie było obojętne?"

Tlumaczylem to WO, ale moze sprobuje jeszcze raz. Pozostawienie Maleszki w redakcji zrodzilo spekulacje o tajnych "hakach" na ludzi z redakcji. W latach 70-tych i 80-tych, jezeli dobrze pamietam, byl on blisko A. Michnika. Nie sadze, aby podnioslo to wiarygodnosc GW jako takiej, zwlaszcza w dyskusjach o przeszlosci i dekomunizacji. Dla mnie jest to obojetne w tym sensie, ze GW z Maleszka lub bez niego nie jest jedynym zrodlo wiadomosci i opinii na ktorym sie opieram. Z reguly, wszystkie instytucje pozbywaja sie szybko tzw. bad apples, stad moje zdziwienie.
-
2007/08/30 08:14:37
@wo
"Moim zdaniem, wyłącznie PiS. Od 18 lat prawica robi wszystko by skompromitować lustrację - zawsze proponuje totalnie odczapistyczne rozwiązania problemu."

A pomysł Michnika, żeby ujawnić wszystko nie jest odczapistyczny?

"Na każdego palanta od "za swe zbrodnie Maleszka powinien być powieszony, rozstrzelany, spalony na stosie and then really hurt" masz kogoś, u kogo GW ma plus za ludzkie podejście. Nie jestem więc pewien, czy to było szkodliwe dla imienia - u jednych zaszkodziło (ale u tych zawsze było złe), u innych się poprawiło."

Znam osobę, która pracowała w GW na stanowisku czysto technicznym i została zwolniona za wyrażenie swoich poglądów politycznych w jakiejś sprawie. Więc dlaczego zwolnienie Maleszki miałoby być takim problemem?
-
2007/08/30 08:25:21
pa2155:
"Sadze, ze jest wiecej, duzo wiecej. Czy nasza niewiedza o istnieniu dodatkowych pierwiastkow chemicznych w Ukladzie Okresowym powinna budzic watpliwosc w ich istnienie? Moze chodzi nie o lustracje w formie czystek lub polowan na czarownice, ale odkrycie prawdy."
Nie specjalnie łapię to porównanie. Chemik to ze mnie żaden, ale chyba te wszystkie układy okresowe to mają jakieś podstawy naukowe, a nie są tworzone na zasadzie wróżenia z fusów w stylu "sądzę, że jest więcej" bo tak to są chyba tworzone kocepcje ukrywania kosmitów przez rząd amerykański.
-
2007/08/30 08:47:58
wracajac do meritum

"publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości[...]opatrzone stałym tytułem albo nazwą"

co to wlasciwie znaczy?

czy to:

www.ckmedia.pl/~jankomuzykant/index.htm "tworzy zamknieta, jednorodna calosc" czy nie?

a co jest "stalym tytulem lub nazwa" w wypadku strony www?

czy ktos z tu obecnych szanownych wie?
-
2007/08/30 09:00:14
@pa2155 @b_sk1

Fajnie, pojechaliście układem okresowym na blogu chemika po UW :-)
-
2007/08/30 09:12:44
@rpyzel
"Fajnie, pojechaliście układem okresowym na blogu chemika po UW :-)"

Popłynęli na mityczną wyspę stabilności. :-)
-
2007/08/30 09:34:46
@maciek_r10

"Popłynęli na mityczną wyspę stabilności."

Ale pierwszą czy drugą?

Pozwole sobie zaoftopowac:

1. Slyszeliscie o Kaczmarku, Netzlu i Kornatowskim? Mnie z deka opadla szczeka.

2. Nie widzialem tej informacji tutaj - jakis gostek z Niemiec zhackowal iPhone tak, zeby chodzil mu w T-Mobile. WO, zainteresowany?
-
2007/08/30 09:37:13
@benzo
""Popłynęli na mityczną wyspę stabilności."
Ale pierwszą czy drugą?"

Z tego miejsca nie widzę.:-)
-
2007/08/30 10:39:18
rpyzel:
"Fajnie, pojechaliście układem okresowym na blogu chemika po UW :-)"

To fajnie, ale co to ma do rzeczy? :-)
-
2007/08/30 11:17:59
@wo:
groteskowy to jesteś Ty, dzieląc obowiązujące prawo na to z epoki słusznej i niesłusznej. prawo jest prawem i jeśli obowiązuje, to może je sobie lekceważyć blogger, a nie ustawodawca. kodeks handlowy z 1934 przetrwał do 2000r: komunę i postkomunę i nawet za komuny nikt nie sarkał, że jest z mrocznej epoki sanacji.
prawnik może próbować zmienić prawo, nigdy - olewać. Jeśli prawo prasowe trwa, to być może jest ok, skoro np. poseł Michnik, pierwszy redaktor III RP jako poseł wolał bronić majątku kompartii niż je zmieniać.
-
wo
2007/08/30 11:26:16
@leniuch
"to może je sobie lekceważyć blogger, a nie ustawodawca."

Ustawodawca może się odwołać do mądrzejszej definicji. Ustawowe definicje są formułowane tak: "W rozumieniu niniejszej ustawy, dziennikarzem jest...". Napisanie nowej ustawy z nową definicją to nie jest "olewanie prawa", to normalna praktyka.
-
wo
2007/08/30 11:28:51
@benzo
" WO, zainteresowany?"

Nie - jeśli go kupię, to jak biały człowiek, w sklepie i po ludzku. Mam awersję do rozwiązań typu "jeden gostek shackował".

@transka
"A pomysł Michnika, żeby ujawnić wszystko nie jest odczapistyczny? "

Zauważ, że pojawił się dopiero po 18 latach prezentowania odczapistycznych propozycji prawicy.

"Znam osobę, która pracowała w GW na stanowisku czysto technicznym i została zwolniona za wyrażenie swoich poglądów politycznych w jakiejś sprawie."

Jak kłamać, to anonimowo, no nie?
-
2007/08/30 11:35:10
O ile w kwestii kodeksu handlowego, kodeksu spółek czy obowiązującego od lat 30 tych ubiegłego wieku do teraz (SIC!) prawa wekslowego to pełna zgoda, o tyle co do mediów niestety tak różowo nie jest. Media to rzeczywistość dynamiczna, nawet roczna ustawa wielu zagadnień nie obejmuje a co dopiero 23 letnia. Stąd sądowe pajacyki w rodzaju traktowania bloga jako gazety (a co za tym idzie konieczności rejestracji).

Im prawo głupsze tym mniej przestrzegane. Co sprzyja tworzeniu mocno "alternatywnej rzeczywistości" między Sejmem a Polską :(
-
2007/08/30 11:39:31
@transka
"została zwolniona za wyrażenie swoich poglądów politycznych w jakiejś sprawie"

I nie poszła z tym do sądu? No co ty?
-
wo
2007/08/30 11:40:36
@pa
" W latach 70-tych i 80-tych, jezeli dobrze pamietam, byl on blisko A. Michnika"

HUH? Te wszystkie fantazje na temat Maleszki są coraz zabawniejsze. Napisz coś jeszcze o parametrach jego Maybacha.

"W sensie gierek osobistych, jest mi obojetne ktora ekipa ma racje a ktora nie."

Ta notka była poświęcona konkretnym rozwiązaniom zaproponowanym przez konkretną ekipę, więc albo się do nich odnieś, albo spadaj.

" Wyrazilem tylko opinie, ze zalatwil on w pewnym sensie wiarygodnosc Twojej gazety w rozsadzaniu spraw przeszlosci komunistycznej Polski. "

W pewnym sensie, to Amerykanie trzymają ufoka w Roswell. W pewnym sensie to wszystko załatwiło wszystko.

"Sadze, ze jest wiecej, duzo wiecej."

Na podstawie ssania palucha czy czegoś ciekawszego?

"Czy nasza niewiedza o istnieniu dodatkowych pierwiastkow chemicznych w Ukladzie Okresowym powinna budzic watpliwosc w ich istnienie?"

Oczywiście że tak. Układ Okresowy mówi nam, gdzie jeszcze można szukać nowych pierwiastków i próby ich szukania pokazały, że są bardzo nietrwałe i w praktycznym znaczeniu tego słowa, nie istnieją - ostatnio udało się uzyskać kilka atomów ununpentium, ktore istniały przez ułamek sekundy. A ununpentium to teoretycznie centrum "wyspy stabilności". Te pierwiastki już nie interesują chemika, bo nigdy nie stworzą połączeń chemicznych, najwyżej są ciekawostką dla fizyka wysokich energii, który może na nich testować np. model jądra.

To nawet niezła analogia - napisałem, dlaczego nie wierzę w nowe szkielety w szafach. Nie byłeś uprzejmy odnieść się do mojego argumentu, zadowalając się swoim wszechpotężnym "sądzę że jest więcej" (wow! kiedy w 1978 roku dawałeś tym odpór imperializmowi, musiał naprawdę lecieć na łopatki). Przypomnę więc ten argument - PiS rządzi wszystkimi teczkami i służbami od dwóch lat. Niepodzielnie. Mogą ujawnić kogo chcą. I gdzie te szkielety?
-
2007/08/30 11:50:25
@WO

I gdzie te szkielety?

Już się robią...
-
2007/08/30 12:01:30
@leniuch

A są dziesiątki ustaw które wymagają natychmiastowego wyrzucenia do kosza i napisania od zera, od prawa prasowego przez przewozowe, ustawę o ewidencji ludności z jej kretyńskim obowiązkiem meldunkowym do ustawy o powszechnym obowiązku obrony i innych takich. Ale zawsze na końcu ważniejsza jest korona na orle, interwencja w Afganistanie, aborcja, lustracja, spis lektur i cholera wie co jeszcze. A, zapomniałem, ordynacja wyborcza (numer z dodatkowym upolitycznieniem wyborów samorządowych jest jednym z najbardziej obrzydliwych dla mnie numerów ex-koalicji).

Zresztą obecny parlament to może niech się lepiej już więcej za pisanie ustaw nie bierze, bo im to wybitnie nie wychodzi.
-
2007/08/30 12:05:22
@wo
"I gdzie te szkielety?"

Jak to gdzie? Na supertajnej liście Ali Baby o nazwie "500 Rozbójników PRL".
-
2007/08/30 12:12:35
@wo: "Napisanie nowej ustawy z nową definicją to nie jest "olewanie prawa", to normalna praktyka."

niestety tak. Będzie wtedy inny dziennikarz wg prawa prasowego, lustracyjnego i nie daj bóg - internetowego. Ulubiona przez IIIRP mętna breja, w której tępi kaczyści zagubią się jak biały człowiek w Mombasie.

BTW Jak zdrowie? Pytam bo zauważyłem niepokojący spadek agresji wypowiedzi... żadnych "Kłamiesz!" "poproś kogoś kto umie czytać" ani nawet "tylko idiota uważa". To jakiś przełom był, czy może dorosłeś?
-
2007/08/30 12:17:35
"Slyszeliscie o Kaczmarku, Netzlu i Kornatowskim? Mnie z deka opadla szczeka."

Kudos tym, którzy ostrzegali że Kaczyńscy tak łatwo się nie poddadzą. Będę głosował wszystkimi kończynami za postawieniem ich i Ziobry przed Trybunałem Stanu.
-
wo
2007/08/30 12:17:52
@leniuch
"Będzie wtedy inny dziennikarz wg prawa prasowego, lustracyjnego i nie daj bóg - internetowego. "

I to jest bardzo częsta sytuacja - w różnych ustawach znajdziesz na przykład różne definicje "przedsiębiorcy" i nie ma z tym żadnego problemu. Właśnie taki jest sens formułki "owocem w rozumieniu niniejszej ustawy jest...", że ta definicja dotyczy tylko i wyłącznie tej ustawy.

"żadnych "Kłamiesz!" "poproś kogoś kto umie czytać" ani nawet "tylko idiota uważa"."

Stylistycznie to nie pasuje do tego kontekstu - oczywiście ktoś, kto umie czytać oraz nie jest idiotą powinien zauważyć, że po raz kojeny poPiSałeś się ignorancją (a jeśli jest prawdomówny, to to przyzna). Skoro Ci bardzo zależy, to proszę bardzo - "tylko idiota uważa, że nowa ustawa nie mogła wprowadzić nowej definicji". I jeszcze bonusowo "tylko idiota uważał, że poprawianie prawa prasowego w okresie reform Balcerowicza powinno było być priorytetem dla parlamentu".
-
wo
2007/08/30 12:18:35
@br
"Będę głosował wszystkimi kończynami za postawieniem ich i Ziobry przed Trybunałem Stanu."

Jak każdy normalny człowiek, ale jak zwykle nie ma szans.
-
2007/08/30 12:19:38
@leniuch

A to że definicja dziennikarza jest inna w ustawie lustracyjnej* niż w prawie prasowym to pewnie wina szarej masy z wiadomego układu, prawdaż.

*trzeba być geniuszem inaczej żeby napisać ustawę w myśl której zawodem zaufania publicznego jest dziennikarz, a nie jest policjant.
-
2007/08/30 12:40:58
@wo, br
""Będę głosował wszystkimi kończynami za postawieniem ich i Ziobry przed Trybunałem Stanu."

"Jak każdy normalny człowiek, ale jak zwykle nie ma szans.""

A ja mam pytanie, bo ja już się czuję prawie jak lewicowy psychol, a chciałbym to skonfrontować z waszą opinią:

Czy dzisiejsze zatrzymanie Kaczmarka i byłego szefa policji nie służą:
1. Podważeniu wiarygodności głównych świadków.
2. Wprowadzeniu opozycji w stan paniki pt."oni dążą do zamachu stanu" i tymsamym SPROWOKOWANIA JEJ DO ROZWIAZANIA SEJMU tak aby do końca roku nie powstały sejmowe komisje śledcze w sprawie Ziobry, Kaczyńskiego i CBA.

A na marginesie, Kaczmarek nie jest chroniony immunitetem poselskim?
-
2007/08/30 12:42:06
"Będę głosował wszystkimi kończynami za postawieniem ich i Ziobry przed Trybunałem Stanu"

Można spytać, z listy której partii się dostałeś do Sejmu?
-
jsw
2007/08/30 12:43:15
@pa
" W latach 70-tych i 80-tych, jezeli dobrze pamietam, byl on blisko A. Michnika"

Uwaga ujawniam Układ.
Ujawniam, że to Maleszka jest redaktorem naczelnym GW i to on rzadzi Michnikiem z tajnej kancelarii, która połączona jest zresztą bezpośrednim telefonem z Izraelem. Wiadomo juz, że dzięki temu połączeniu Gazeta manipuluje życiem społeczno-politycznym w Polsce, trudniej orzec jak ona to robi, Ale dowody są. Choćby przecieki red. WO, który bawiąc się na swoim blogu, mimowolnie zdradza przed czasem kolejne manipulacje polityczne GW. Wystarczy spojrzeć na takie wpisy jak choćby niedawna zapowiedź paniki w jaki wpadnie władza, co się dzisiaj stało (patrz "Moralna panika"), albo wpis "Znikający kaczyzm", który ukazał się w przeddzień wybuchu afery Kaczmarka. Dowody są porażające i my kiedys również red. WO z tego rozliczymy, także za naszych przyjaciół z CIA za ujawnianie tajemnic Roswell.
Wyborca PiS-u
-
2007/08/30 12:46:47
@jsw

e tam, ja o tym wiedziałem już 3 lata temu
-
2007/08/30 12:49:18
@BR
"Kudos tym, którzy ostrzegali że Kaczyńscy tak łatwo się nie poddadzą."

Prognoza pogody dla kaczyzmu (albo stawianie Tarota jak chce niejaki Dobry) A.D. 2005 (więc już trochę nieaktualna):

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30859481&a=30880515

Dzisiaj już bym czegoś takiego nie napisał; jakoś mniej się obawiam kaczystów, bo widziałem ich w "działaniu". Prędzej się łamaga (jeden z drugim) przewróci na własnych sznurówkach, co powinno się skończyć otwartym złamaniem podstawy czaszki z przemieszczeniem, niż zorganizuje jakąś powtórkę stanu wojennego/wyjątkowego. Zresztą dzisiaj też na wiele spraw zapatruję się inaczej.
-
wo
2007/08/30 12:54:46
@reski
"Czy dzisiejsze zatrzymanie Kaczmarka i byłego szefa policji nie służą: "

Popełniasz błąd teleologii ornitologicznej - zakładasz, że każde działanie kaczora ma jakiś cel. Tymczasem kaczki to w ogólności głupie ptaki i wiele działań podejmują od czapy i bez sensu, zwłaszcza w chwili wzburzenia biegają i machają skrzydłami. Moim zdaniem to jest chaos taki jak przy Watergate - kolejni oficjele Nixona byli wtedy rzucani sądom na pożarcie i nagle zaczynali gadać. Efektem były dalsze i niespodziewane dymisje, aresztowania a w końcu nawet i całkiem zacne wyroki.
-
2007/08/30 12:57:44
@tarhim: "że definicja dziennikarza jest inna w ustawie lustracyjnej* niż w prawie prasowym "

nie komentuj może ustaw których nie przeczytałeś.
Ustawa lustracyjna dziennikarzy _NIE DEFINIUJE_ (co jest m.in zarzutem w notce wo)
Ustawa lustracyjna stwierdza wprost:
"Art. 4. Osobami pełniącymi _funkcje publiczne_ w rozumieniu ustawy są: [...]
52) dziennikarz w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe; "

@wo: "tylko idiota uważał, że poprawianie prawa prasowego powinno było być priorytetem dla parlamentu"

he, dzięki, niepodrabialny styl "człowieka rozumnego" powrócił.
Nie wiem, jak w normalnie funkcjonującym mózgu prawo prasowe kojarzy się z reformą Balcerowicza, ale be my guest.
hmm, co w okresie reform Balcerowicza było więc priorytetem... wspomnanego posła Michnika?
"„Ja znam ten język [zwolenników nacjonalizacji majątku po PZPR], Wysoka Izbo. To jest język komunistycznego egalitaryzmu (...) I chcę powiedzieć, Wysoka Izbo, że w niektórych głosach (...) z przerażeniem usłyszałem ten ton, który słyszałem w prokuratorskich przemówieniach wtedy, kiedy sam siedziałem na ławie oskarżonych"."

nie był poseł Michnik idiotą jak widać i wyżej nad reformę prawa prasowego postawił obronę majątku nowych politycznych przyjaciół (i walkę o abolicję dla "architektów stanu wojennego").
Jak na posła i dziennikarza dziwny dobór priorytetów.
-
2007/08/30 12:59:54
WO:
"HUH? Te wszystkie fantazje na temat Maleszki są coraz zabawniejsze. Napisz coś jeszcze o parametrach jego Maybacha."

Twoje i Twoich gazetowych kolegow alternatywne teorie na ten temat sa rownie niewiarygodne i pelne niekonsekwencji, ze pozostaja tego typu spekulacje. Byc moze sa prawdziwe, byc moze sa nieprawdziwe. ktoz to wie. W tym momencie, trudno kogos obwiniac o cos, czego dokladnej natury nie znamy. To sie nazywa "benefit of doubt", jezeli nie wiesz, ale nie jest to jednoczesnie certyfikat niewinnosci dla wszystkich na zawsze.

"W pewnym sensie, to Amerykanie trzymają ufoka w Roswell. W pewnym sensie to wszystko załatwiło wszystko. "

Tego komentarza nie rozumie, bo porownanie jest o niczym. Wysil sie i znajdz cos bardziej zrozumialego.

""Sadze, ze jest wiecej, duzo wiecej." "

Kolumb wierzyl w istnienie Ameryki nawet wtedy, gdy nie byl pewien, czy tam kiedykolwiek dotrze.

"Oczywiście że tak. Układ Okresowy mówi nam, gdzie jeszcze można szukać nowych pierwiastków i próby ich szukania pokazały, że są bardzo nietrwałe i w praktycznym znaczeniu tego słowa, nie istnieją - ostatnio udało się uzyskać kilka atomów ununpentium, ktore istniały przez ułamek sekundy. A ununpentium to teoretycznie centrum "wyspy stabilności". Te pierwiastki już nie interesują chemika, bo nigdy nie stworzą połączeń chemicznych, najwyżej są ciekawostką dla fizyka wysokich energii, który może na nich testować np. model jądra. "

Jestem rowniez chemikiem z wyksztalcenia i nie zgodzilbym sie z Twoimi teoriami jako czyms o charakterze popularno-naukowym. To co napisales jest dobre dla dzialu Nauka-Technika w GW a bezwartosciowe jako opinia naukowa.

"Ta notka była poświęcona konkretnym rozwiązaniom zaproponowanym przez konkretną ekipę, więc albo się do nich odnieś, albo spadaj."

Mnie nie interesuje, powtarzam jeszcze raz, Wasze personalne i polityczne gierki z PiSuarami.

No i na koniec rozwin swoja mysl na ten temat:
"
"Znam osobę, która pracowała w GW na stanowisku czysto technicznym i została zwolniona za wyrażenie swoich poglądów politycznych w jakiejś sprawie."

Jak kłamać, to anonimowo, no nie?"
-
2007/08/30 13:00:53
@"Tymczasem kaczki to w ogólności głupie ptaki"

nie, to jednak nie wo. wyręcza się jakimś gamoniowatym stażystą z prowincji.
-
wo
2007/08/30 13:11:48
@pa
"Twoje i Twoich gazetowych kolegow alternatywne teorie na ten temat sa rownie niewiarygodne i pelne niekonsekwencji, ze pozostaja tego typu spekulacje."

Człowieku, przecież mówimy o ruchach opozycyjnych dokładnie przebadanych przez historyków. Wiadomo, co robił w opozycji Michnik i co robił Maleszka. Wyskoczyć z wariackim tekstem "Maleszka był blisko Michnika" to mniej więcej jak wyskoczyć z tekstem "Moczar był blisko Bora-Komorowskiego". No bo faktycznie, kto wie, może jakoś się sekretnie porozumiewali, tak sekretnie, że nie wie o tym żadne historyk.

"W tym momencie, trudno kogos obwiniac o cos, czego dokladnej natury nie znamy."

Znaczy, ja kretyna, który nie przeczytał żadnej ksiażki historycznej o KOR i o SKS i wysuwa takie teorie oczywiście zamierzam obwiniać o typowy grzech psychola z blogosfery - ignoranckie konfabulacje. Chcesz poznać "dokładną naturę" KOR i SKS, to se odpowiednie książki obstaluj, a nie zawracaj ludziom głowy swoimi palcossawkami.

"Kolumb wierzyl w istnienie Ameryki nawet wtedy, gdy nie byl pewien, czy tam kiedykolwiek dotrze. "

Kolumb nie wierzył w istnienie Ameryki nawet gdy do niej dotarł, bo cały czas chodziło mu o alternatywną drogę do Indii. Myślał, że jest w Indiach (więc automatycznie nie wierzył w istnienie Ameryki mogącej mu zagrodzić drogę). Ależ Ty masz niesamowite braki w wiedzy ogólnej. W jakim Ty dziale pracowałeś w tej peerelowskiej prasie - sportowym?

"Jestem rowniez chemikiem z wyksztalcenia i nie zgodzilbym sie z Twoimi teoriami jako czyms o charakterze popularno-naukowym."

No to rozwiń swoją fascynującą, już nie popularno-naukową teorię o tym, że za ununpentium znajdzie się następna, Tym Razem Już Prawdziwa wyspa stabilności. To fascynujące, że z tak genialnymi odkryciami Ty jeszcze nie masz Nobla.

"Mnie nie interesuje, powtarzam jeszcze raz"

To nie komentuj notki na ten temat, durniu - powtarzam jeszcze raz.

"Jak kłamać, to anonimowo, no nie?""

Bo jakby Transka napisał to pod nazwiskiem, można by zweryfikować jego kłamstwo.



-
2007/08/30 13:16:48
@leniuch

Fakt, przepraszam. Czytałem, ale wyparłem. Innymi słowy, pracowicie lustrujemy wszystkich publikujących w internecie.
A jak się odnosisz do tego że w rozumieniu ustawy policjant nie pełni funkcji publicznej?
-
wo
2007/08/30 13:17:34
@leniuch
"Nie wiem, jak w normalnie funkcjonującym mózgu prawo prasowe kojarzy się z reformą Balcerowicza, ale be my guest"

Napisałeś - "Jeśli prawo prasowe trwa, to być może jest ok, skoro np. poseł Michnik, pierwszy redaktor III RP jako poseł wolał bronić majątku kompartii niż je zmieniać." Przypomniałem, jakie wtedy były pilniejsze projekty.

"hmm, co w okresie reform Balcerowicza było więc priorytetem... wspomnanego posła Michnika?"

Gdyby to było priorytetem, to by sam zgłosił projekt ustawy - Twój przykład to tylko przykład zabrania głosu w debacie na temat projektu ustawy. Projekt wszak złożył jakiś przygłup, dla którego to był priorytet.
-
2007/08/30 13:20:13
WO:

Nie zamierzam dalej komentowac Twoich odpowiedzi, bo to bez sensu. Mam nadzieje, ze przynajmniej Ty nie jestes durniem i masz najlepsza wiedze w kazdym temacie.
-
wo
2007/08/30 13:22:28
@pa
"Nie zamierzam dalej komentowac Twoich odpowiedzi, bo to bez sensu. "

Tak tak, wiem wiem, nie wrócisz już na mojego bloga, no chyba że zmienię styl dyskutowania. Już to pisałeś :-)

"Mam nadzieje, ze przynajmniej Ty nie jestes durniem i masz najlepsza wiedze w kazdym temacie."

Wiesz, naprawdę nie tak trudno jest górować wiedzą nad kolesiem od "Kolumb wierzyl w istnienie Ameryki nawet wtedy, gdy nie byl pewien, czy tam kiedykolwiek dotrze". To jest szkoła podstawowa, na litość boską.
-
2007/08/30 13:29:00
@mb

Będę głosował za partiami które będą tego chciały.

@wo

WTF is Transka?
-
wo
2007/08/30 13:30:28
@br
"WTF is Transka?"

Przeskroluj wyżej.
-
2007/08/30 14:01:07
Czy Kaczmarek okaże się Józefem światłą PiSu?
-
2007/08/30 14:01:39
Zgadzam się z autorem, że załatwienie tematu lustracji ustawami czy innymi odgórnym dekretami przez nasze parlamenty i rządy będzie zawsze przypominało łapanie się prawą ręką za lewą piętę od tyłu. Generalnie jestem zwolennikiem lustracji informacyjnej a nie prześladowczej w stosunku do publicystów, o czym tu już kiedyś pisałem, natomiast nie na siłę. Poczekam aż to środowisko w końcu zrozumie, że to dla jego dobra i samo się z tym upora, myślę że to już wkrótce.
-
2007/08/30 14:05:59
@pa825812548174689137

Nie dyskutuj z Michnikoidalnym betonem! Oni wciąż wierzą w alternatywną rzeczywistość/historię stworzoną przez templariuszy i masonerię! Przecież jest faktem oczywistym, że Kolumb nie tylko wierzył ale i WIEDZIAŁ o istnieniu Ameryki. Templariusze i masoni zakazali mu o tym pisać i mówić bo mieli na niego haka - ponoć przyłapali go na kopulacji z mężczyzną. Ponieważ układ masoński wciąż trzyma łapę na wszystkich mediach, taki WO na przykład, nie może inaczej pisać o Kolumbie jak tylko zgodznie z wytycznymi Klubu Bilderberga i Centrum Rewolucji Światowej na 120 Broadway.
-
wo
2007/08/30 14:13:55
@rynek owiec
" Poczekam aż to środowisko w końcu zrozumie, że to dla jego dobra i samo się z tym upora, myślę że to już wkrótce."

No przecież już masz media, które się dobrowolnie zlustrowały. Nie na siłę, dla swojego dobra. Rynek, rzecz jasna, zareagował kosmicznym wzrostem ich sprzedaży. I totalną klapą mediów antylustracyjnych.

Chłe chłe chłe.
-
2007/08/30 14:14:50
@wo:
nie pójdę na skróty i nie wskażę, że IIIRP miała następne 15 lat po uchwaleniu planu Balcerowicza, żeby poprawić prawo prasowe pod gusta posła Michnika, tak by jego pracownicy nie musieli później wylewać pomyj na kaczystów, że używają nieświeżych ustaw.
(gdyby kaczyści sami spróbowali uwspółcześnić prawo prasowe, nie... nie potrafię sobie wyobrazić reakcji wykształciuchów... żakowski dostałby wylewu, a serwer bloksa chyba by się zawiesił od epitetów wo)

"Gdyby to [obrona majątku PZPR] było priorytetem, to by sam zgłosił projekt ustawy - Twój przykład to tylko przykład zabrania głosu w debacie na temat projektu ustawy."
Ekonomista Balcerowicz zajął się gospodarką.
Anonimowy związkowiec - nacjonalizacją komuszego majątku.
Skoro pierwszy dziennikarz III RP, olał zmianę prawa prasowego znaczy, że nie było takie złe. W końcu pod panowaniem tej ustawy udał się taki fantastyczny projekt jak GW, czyż nie?

Dla jasności, nie bronię tego prawa, tylko zarzucam Ci kosmiczną hipokryzję, jeśli dopieprzasz za nie kaczystom.
To w końcu Twoja firma, Agora znalazła czas by z rządem Millera cyzelować ustawę medialną, spokojnie mogłaby zainicjować zmiany w prawie prasowym, gdyby tylko chciała.
-
2007/08/30 14:17:15
WO:
"Wiesz, naprawdę nie tak trudno jest górować wiedzą nad kolesiem od "Kolumb wierzyl w istnienie Ameryki nawet wtedy, gdy nie byl pewien, czy tam kiedykolwiek dotrze". To jest szkoła podstawowa, na litość boską."

No wiesz, trudno dyskutowac z omnibusem takim jak Ty na jakikolwiek temat. Przyznaje z pokora. No i poza tym Ty to wiesz, ze wiesz, co jest najwazniejsze. najlepsze zrodla, najlepsze informacje. A co do Kolumba, zdania sa podzielone i nie wiem, czy polska szkola podstawowa jest miarodajna w tej sprawie. Chyba, ze dla Ciebie. W ostatecznosci mozesz uczynic jakas efektowna wolte w dyskusji i odwrocic temat.
-
wo
2007/08/30 14:19:40
@leniuch
"nie pójdę na skróty i nie wskażę, że IIIRP miała następne 15 lat po uchwaleniu planu Balcerowicza, żeby poprawić prawo prasowe pod gusta posła Michnika,"

A zważywszy, że on był posłem tylko przez 2 lata, to oczywiście pozostałe 13 lat to jest Jego Wina, albowiem ponieważ?

"Skoro pierwszy dziennikarz III RP, olał zmianę prawa prasowego znaczy, że nie było takie złe."

Albo że w latach 1989-1991 były ważniejsze sprawy.

"W końcu pod panowaniem tej ustawy udał się taki fantastyczny projekt jak GW, czyż nie? "

Wiesz, pod rządami kaczystów też niektórym udaje się rozwijać swój biznes, ale jaka w tym zasługa kaczystów?

"Dla jasności, nie bronię tego prawa, tylko zarzucam Ci kosmiczną hipokryzję, jeśli dopieprzasz za nie kaczystom. "

Kaczystom to ja dopieprzam tylko za odwołanie się do przestarzałej definicji w ustawie lustracyjnej. Jak już pisali, mogli to zrobić mądrzej.

"To w końcu Twoja firma, Agora znalazła czas by z rządem Millera cyzelować ustawę medialną,"

No ale ludzie z otoczenia Millera żądali za to łapówki.
-
2007/08/30 14:22:24
Kiedy PiS triumfował po wyborach, jego wyborcy pilnie śledzili poczynania swoich idoli (w jednej ręce pilot a w drugiej micha z pop-cornem). Teraz pora na spektakl dla przeciwników kaczyzmu, powinniśmy zasiąść przed TV z pilotem i michą pop-cornu. Kino akcji przeszło nam niepostrzeżenie w całkiem przyzwoitą komedię (czyli wreszcie coś dla mnie). Należy mi się ten rozluźniający śmiech po dwóch latach żenady.
-
wo
2007/08/30 14:25:43
@pa
" A co do Kolumba, zdania sa podzielone"

Poproszę o jakiekolwiek źródło świadczące o tym, że Kolumbowi nie chodziło o Indie tylko o zupełnie inny kontynent, przypadkowo nazywający się podobnie do kupca Amerigo Vespucciego.

"No wiesz, trudno dyskutowac z omnibusem takim jak Ty na jakikolwiek temat."

Stanowisz wyjątkowo komiczny przykład patologii blogo-forowej, jakim jest facet z ogromnymi lukami w wiedzy, który mimo to bardzo chce się spierać, a jak się go przyłapie na szkolnym błędzie ("Kolumb wierzył w istnienie Ameryki", "istnieją nieodkryte pierwiastki"), ucieka w prymitywne uniki typu "zdania są podzielone". Nie dziwię się Węglarczykowi, że nie ma cierpliwości do takich matołków i ich w końcu banuje. Ja oczywiście pozwolę sobie się z Ciebie jeszcze trochę ponabijać, bo jakoś nie wierzę w szczerość Twojego kolejnego pożegnania.
-
2007/08/30 14:27:41
Właśnie aresztują Krauzego. Ciekawe, ciekawe. Kiedy zapuszkują Tuska i Komorowskiego?
-
2007/08/30 14:28:51
Pojadę paranoją i teorią spisku ale czy wam też DZIŚ NIE DZIAŁA BLOG LATKOWSKIEGO czy to wina mojego kompa, providera etc. ?
-
2007/08/30 14:30:36
@maciek: "Teraz pora na spektakl dla przeciwników kaczyzmu, powinniśmy zasiąść przed TV z pilotem i michą pop-cornu. "

he he, całe pięć minut, aż do wyborów.
-
2007/08/30 14:32:14
@maciek_r10

"Należy mi się ten rozluźniający śmiech po dwóch latach żenady."

Ty się śmiej, ale kolesiom teraz aresztowanym będzie mniej do śmiechu (prysznic raz na tydzień).
-
2007/08/30 14:32:18
@leniuch
"he he, całe pięć minut, aż do wyborów."
A nie, nie.. ja sobie życzę jak w Kaliguli: "Slowly, veeeery slowly".
-
2007/08/30 14:33:16
@leniuch102

"he he, całe pięć minut, aż do wyborów."

E no, właśnie gromki śmiech wybuchnie po wyborach, jak Kaczyński będzie się tłumaczył przed komisją śledczą. Ciekawe, czy Lech stawi się na wezwanie komisji?
-
2007/08/30 14:33:18
Krauze musi odpowiedzieć przed sądem za informatyzację ZUS-u.
-
wo
2007/08/30 14:38:06
@br
"Ty się śmiej, ale kolesiom teraz aresztowanym będzie mniej do śmiechu (prysznic raz na tydzień)"

Mi ich nie jest szkoda - to w końcu wszystko kaczyści. Plwam na linię obrony typu "ja nie wiedziałem co się dzieje".
-
2007/08/30 14:38:26
WO:
"Poproszę o jakiekolwiek źródło świadczące o tym, że Kolumbowi nie chodziło o Indie tylko o zupełnie inny kontynent, przypadkowo nazywający się podobnie do kupca Amerigo Vespucciego"

Ty masz racje w tym sensie, ze chodzilo o znalezienie drogii do Indii (stad niefortunne nazwanie mieszkancow Kuby, odkrytej przez Kolumba- Indianami). Ale nie badz tak skrajnie ograniczenie doslowny. Tu chodzilo o symbol sukcesu w znalezieniu "Indii" lub "Terra Incognita". Ty twierdzisz, ze Kolumb po prostu zabral 3 statki na wyprawe i wyruszyl w nieznane bez wiary w powodzenie wyprawy. Jezeli pamietasz (znow ze szkoly podstawowej) zbuntowala mu sie kilka razy zaloga, ktora chciala wracac do domu z powodu niewiary w powodzenie misji. A z drugiej strony, oczywiscie kontynentalna Ameryka zostala odkryta duzo pozniej przez Vespucciego.

"Stanowisz wyjątkowo komiczny przykład patologii blogo-forowej, jakim jest facet z ogromnymi lukami w wiedzy, który mimo to bardzo chce się spierać, a jak się go przyłapie na szkolnym błędzie ("Kolumb wierzył w istnienie Ameryki", "istnieją nieodkryte pierwiastki"), ucieka w prymitywne uniki typu "zdania są podzielone". Nie dziwię się Węglarczykowi, że nie ma cierpliwości do takich matołków i ich w końcu banuje. Ja oczywiście pozwolę sobie się z Ciebie jeszcze trochę ponabijać, bo jakoś nie wierzę w szczerość Twojego kolejnego pożegnania."

Lubie ten Twoj kolesiowy slang i te wicie-rozumicie argumenty, stad chetnie je poczytam od czasu do czasu. I znow musze przyznac Ci racje, niestety. Nie jest moja ambicja zglebiac niuansow tego domowego wewnatrzpolskiego szamba, bo jest wielu takich jak Ty, dziennikarzy, ktorzy zanalizuja kazde pierdniecie do kazdego atomu z osobna.
-
2007/08/30 14:39:09
@E no, właśnie gromki śmiech wybuchnie po wyborach,

obawiam się, że może to być śmiech nie z tej strony, jak się okaże, że pis znowu wygra
-
2007/08/30 14:39:32
@maciek:
"A nie, nie.. ja sobie życzę jak w Kaliguli: "Slowly, veeeery slowly"."

powiedz to Tuskowi, bo właśnie rozwiązuje sejm.

@wojtekrr: he, przedwczoraj wspominałeś o kaczystowskim oligarsze Krauzem?
-
wo
2007/08/30 14:45:08
@pa
"Ale nie badz tak skrajnie ograniczenie doslowny."

Ja mam jeden prosty apel: unikaj naciąganych, nietrafionych metafor. Skądinąd uważam, że skłonność do takich metafor świadczy po prostu o tym, że dany mówca sam nie do końca przemyślał swoje tezy, więc ucieka do Kolumba i Mendelejewa, żeby udawać, że ma coś do powiedzenia. Zdaje się, że tak się pisało te słynne edytoriale w prasie PRL.

Postawiłeś tezę, że wciąż jeszcze kryje się "sporo" szkieletów w szafach różnych redakcji. Nie uzasadniłeś jej niczym. Ja dwukrotnie przedstawiłem merytoryczny kontrargument, ani razu się do niego nie odniosłeś. Zamiast tego uciekałeś w mętne, nietrafione metafory - z układem okresowym i Ameryką. Nie jesteś dobry w takich metaforach, więc je sobie odpuść. Odnoś się do moich argumentów albo spadaj.

" wyruszyl w nieznane bez wiary w powodzenie wyprawy. "

Wyruszył do Indii.
-
2007/08/30 14:45:55
@all
OGLADACIE TVN24!!!!!!!!!!!!!!

Lepper naglasnia sprawe Telegrafu! LOL.
-
2007/08/30 14:46:54
@wo

"to w końcu wszystko kaczyści."

Krauze też?

"Poproszę o jakiekolwiek źródło świadczące o tym, że Kolumbowi nie chodziło o Indie"

W sporze z Pa stoję po Twojej stronie. Wg mojej książki o podboju Ameryki Łacińskiej, Kolumb święcie wierzył mapom na których na miejscu Ameryki były wyspy Wschodu (Japonia).

Nawiasem mówiąc, lubisz domagać się źródeł, ale kiedy Ci się je poda, to je ignorujesz. Pamiętasz o co mi biega, czy przypomnieć?

@pa

"wyruszyl w nieznane bez wiary w powodzenie wyprawy"

IMHO WO tego nie twierdził, ale gdyby tak twierdził, to by się mylił. Kolumb był napalony na złoto jak cholera. Ponoć w jego dzienniku (wg książki którą czytałem) ciągle jest "oro", "oro", "oro".

@zkod

I na pewno Ziobro go aresztował, bo mu składki na konto w OFE nie spływały.

Sorry, ale oni zniszczyli reputację wymiaru sprawiedliwości.
-
2007/08/30 14:48:03
Przewalacie ten gnój ile wlezie a nikt jakoś nie zauważył, że jest to postanowienie Sądu Najwyższego a nie ''orzeczenie'' - merytorycznie istotne dla sprawy.
Po drugie - nikt nic jeszcze nie wie.
Po trzecie - wszystkich zamkną/ogrzywnują/wyłączą?
Po czwarte - co się tak boicie? Ja niczego nie mam zamiaru wypełniać, niczego nie rejestrować i zobaczymy.
-
2007/08/30 14:50:29
@wolnyrynkowiec:

"Poczekam aż to środowisko w końcu zrozumie, że to dla jego dobra i samo się z tym upora, myślę że to już wkrótce."

Oto sprzedaż maj 2007 (pierwsze wyraźne efekty autolustracji wszelkiej maści Igorów Janków, Zarębów i Cyziów Michalskich):

Dziennik: 187391 (w pełni zlustrowany)
Rzeczpospolita: 143490 ( zlustrowany dogłebnie)
GieWu: 423368 (obrońcy Maleszki, wrogowie ludu)
Życie Warszawy: 18356 (też się chyba zlustrowali?)

Jak widzisz drogi Wolnyrynkowcu, czym dłużej czekasz, tym środowisko coraz lepiej widzi że oprócz lustrownia się wewnątrzredakcyjnego trzeba produkować w miarę dobry produkt. Dla "swojego dobra". Ludzie jakoś nie tęsknią za nowymi mutacjami Tygodnika Solidarność.

Rzeczpospolitą, od czasu publikowania takich herosów intelektu jak choćby Semka, niebezpiecznie gonią (a czasem wyprzedzają) sprzedanym nakładem całkiem niezlustrowne periodyki opanowane przez układ:

13 Magazyn Szczęśliwej Nastolatki
Avanti
Cienie i Blaski
Działkowiec
Sekrety Serca
Wiadomości Wędkarskie Miesięcznik Polskiego Związku Wędkarskiego



-
wo
2007/08/30 14:52:33
@br
"Nawiasem mówiąc, lubisz domagać się źródeł, ale kiedy Ci się je poda, to je ignorujesz. Pamiętasz o co mi biega, czy przypomnieć? "

Jak to, jeszcze raz mam Ci przyznać rację, że się myliłem w sprawie neutralności Norwegii?
-
2007/08/30 14:53:54
WO:
"Ja mam jeden prosty apel: unikaj naciąganych, nietrafionych metafor."

Wydaje mi sie, ze zrobiles jakis postep, przynajmniej w slowniku i manierach. Przynajmniej to odroznia Cie od Weglarczyka, poniewz on postepuje odwrotnie. Czyli nie jestes tak do konca stracony.

"Postawiłeś tezę, że wciąż jeszcze kryje się "sporo" szkieletów w szafach różnych redakcji. Nie uzasadniłeś jej niczym."

Oboje znamy historie teczek tuz po 1989 r. po Okraglym Stole. Czy Twoja teza, ze nic w nich nie ma oparta jest na badaniach, ktore wykluczyly istnienie "kosciotrupow"? Czy tez jedynym argumentem za ich nieistnieniem jest milczenie red. Sakiewicza?

Unikaj metafor z UFO, obojetnie czy w Roswell czy tez o Meteorze Tunguskim, bo sa rowniez nie na miejscu.
-
2007/08/30 14:58:45
ogólna szczała po urlopie. kaczmarka, z zawodu sprawiedliwego zamknęli? i krauzego? ojej, to się porobiło. kurdę, ale to jako komentator - publicysta niezależny takich i owakich blogów muszę się rejestrować? no, pamiętam, jak na maszyny do pisania trzeba było bumagi. ożywczo, pozdrawiam.
-
2007/08/30 14:58:58
Ja bym tam z popcornem nie wyjeżdżał. Polska ogromnie traci na tych awanturach i jak widzę tuska czy olejniczaka nakręcającego awanturę to mnie bierze obrzydzenie na myśl o tych bezideowych miernotach.

Kaczyńscy wyrzadzili polsce podwójną krzywdę nie tylko marnując dwa lata, ale również niszcząc trwale standard uprawiania polityki, sprowadzając ją do poziomu Etiopii z czasów Hajle Sellasje.
-
2007/08/30 14:59:44
br&WO:
"W sporze z Pa stoję po Twojej stronie. Wg mojej książki o podboju Ameryki Łacińskiej, Kolumb święcie wierzył mapom na których na miejscu Ameryki były wyspy Wschodu (Japonia). "
Jak sobie przypominam, byly to mapy, ktore teraz sa wlasnoscia jakiegos muzeum w Turcji. Na nich jest narysowane cos, co przypomina Ameryke. A poza tym, WO, jezeli chcesz wiedziec, byly przekazy Wikingow (Leif), ktorzy dotarli ok. XI w. do Nowej Funlandii, ktora istniala potem w przekazach jako "Vinland", Kraina Wina. Przynajmniej odkopano jakies chaty europejskie w NF, czyli jest dowod.
-
wo
2007/08/30 15:01:04
@pa
"Oboje znamy historie teczek tuz po 1989 r. po Okraglym Stole"

Bzdura. Ja znam. Ty nie znasz.

"Unikaj metafor z UFO, obojetnie czy w Roswell czy tez o Meteorze Tunguskim, bo sa rowniez nie na miejscu."

Bo też i są one szyderstwem z mętniactwa oponenta - gdy np. napisałeś, że "Gazeta" "w pewnym sensie" straciła, to jest to wypowiedź tak nieprecyzyjna, że można z niej tylko szydzić. Bo "w pewnym sensie" to Meteor Tunguski jest w Roswell.
-
2007/08/30 15:02:16
@czjacek

"@E no, właśnie gromki śmiech wybuchnie po wyborach,

obawiam się, że może to być śmiech nie z tej strony, jak się okaże, że pis znowu wygra"

Niestety pewnie wygra. Tusk z Rakietą rozpoczęli już intensywne prace nad tym kolejnym sukcesem kaczyzmu. Może jakby wogóle się nigdzie nie pokazywali, to kaczyści sami by się pogrążyli...
-
wo
2007/08/30 15:05:52
@pa
" A poza tym, WO, jezeli chcesz wiedziec, byly przekazy Wikingow (Leif), ktorzy dotarli ok. XI w. do Nowej Funlandii, ktora istniala potem w przekazach jako "Vinland", Kraina Wina. Przynajmniej odkopano jakies chaty europejskie w NF, czyli jest dowod."

To nie są dowody świadczące za Twoją tezą ("Kolumb wierzył w istnienie Ameryki").
-
2007/08/30 15:10:22
@wo
"Zauważ, że pojawił się dopiero po 18 latach prezentowania odczapistycznych propozycji prawicy."

No właśnie, czyli jak napisał lonegunman, Michnik po 18 latach dołączył do pisowskiego układu chcącego skompromitować lustrację.

"Bo jakby Transka napisał to pod nazwiskiem, można by zweryfikować jego kłamstwo."

A w jaki sposób moje nazwisko pomogłoby Ci udowodnić, że kłamię? W szczególności bardzom ciekawa jak wykażesz, że mam pewność, że ta osoba została zwolniona nie z powodu poglądów.
-
2007/08/30 15:10:52
-
2007/08/30 15:11:24
WO:
"
Bzdura. Ja znam. Ty nie znasz."

Wy nie wiecie, a ja wiem... Wiesz co, podziel sie te wiedza, moze w przyszlosci unikne lapsusow w dyskusjach z Toba. Teraz wygladasz jak pogrobowiec PRLu, bo oni tam dyskutowali z innymi ludzmi w tym stylu.

"Bo też i są one szyderstwem z mętniactwa oponenta - gdy np. napisałeś, że "Gazeta" "w pewnym sensie" straciła, to jest to wypowiedź tak nieprecyzyjna, że można z niej tylko szydzić. Bo "w pewnym sensie" to Meteor Tunguski jest w Roswell."

Wiesz co, mysle, ze ludzie czytaja GW tylko dlatego, ze Ty tam piszesz, w stylu lekkim i interesujacym and "up to the point". Oraz Weglarczyk, bo jest "ekspertem od polityki zagranicznej". Gratuluje dobrego samopoczucia. Zapomniales dodac, ze jakakolwiek gazeta, radio lub telewizja komercyjna zarabia na zycie glownie na ogloszeniach a nie na sprzedazy nakladu. Moze macie dobrych sponsorow, ktorzy albo lubia Was albo nie maja alternatywnego wyjscia i umieszczaja swoje reklamy u Was.
-
2007/08/30 15:13:02
wo
Ja bym się nie śmiał. Wydaje się że jedziecie siłą rozpędu (przyzwyczajenie wyznawców michnikowszczyzny) i na tych wkładkach dogazetowych. Myślę że czytani jesteście coraz mniej.
-
2007/08/30 15:15:42
@kabotyna:
"Rzeczpospolitą, od czasu publikowania takich herosów intelektu jak choćby Semka, niebezpiecznie gonią (a czasem wyprzedzają) sprzedanym nakładem całkiem niezlustrowne periodyki opanowane przez układ:

13 Magazyn Szczęśliwej Nastolatki "

he, skoro tak, to wynurzenia "herosa intelektu" Węglarczyka w GW czyta blisko 100tys. czytelników mniej niż lustratora Rybińskiego w Fakcie.
-
2007/08/30 15:17:18
WO:
"To nie są dowody świadczące za Twoją tezą ("Kolumb wierzył w istnienie Ameryki").

Podstaw w miejsce Ameryki Indie i bedzie to to samo. W XV w. umieszczano Indie w innym miejscu, gdzie jest faktycznie teraz. No i nie podjal on wyprawy tak w ciemno, bo byly klopoty z jej finansowaniem. W ostatecznosci dostal 3 stare statki i w sumie niewiele pieniedzy z prywatnej szkatuly Korony, aby przygotowac wyprawe. Jezeli masz watpliwosci, zajrzyj do podrecznika historii szkoly podstawowej, co mi proponowales wczesniej.
-
2007/08/30 15:20:17
@Kto odkrył Amerykę?
Był obszerny artykuł w National Geographic o odkryciu śladów obecności Skandynawskiej w Nowej Fundlandii, ale potem okazało się, one że są one sfałszowane i dostały spreparowane i podrzucone przez ich "odkrywców". Ericsson nie miał najprawdopodobniej pojęcia co naprawdę odkrył, bo dla niego to musiała być jeszcze jedna lodowa kraina typu Grenlandia czy Islandia. Zresztą same nazwy "Greenland" czy "Vinland" dzisiaj traktuje się jako pijarowy zabieg mający zachęcić do osadnictwa na tych niegościnnych terenach. O Ziemi Wina zapomniano z czasem i jej odkrycie przeszło bez echa, natomiast odkrycie Kolumba miało dramatyczne konsekwencje. Więc to Kolumb jednak odkrył Amerykę. Tym stwierdzeniem nie odkrywam zresztą Ameryki. :-)
-
2007/08/30 15:23:02
@pa
"kontynentalna Ameryka zostala odkryta duzo pozniej przez Vespucciego."

Zdziwisz sie, bo kontynentalna Ameryka została "odkryta" przez... Kolumba. Podczas III wyprawy dotarł on do ujścia Orinoko, podczas IV - do wybrzeży Hondurasu.
-
2007/08/30 15:24:02
Ja wrócę do problemu jeszcze bo mnie to interesuje. Czy "BLOG TO PRASA" .Że znowu pojadę prawniczo, ale mnie to interesuje. Uważam, że pogląd co do blogger = się dziennikarz prasowy jest błędny w świetle przepisów prawa prasowego :)

Po pierwsze primo orzeczenie SN dotyczy sytuacji KONKRETNEJ: facet prowadził w sieci GAZETĘ. A cała sytuacja jest pokłosiem sprawy karnej, a konkretnie wniesionej kasacji. W systemie kontynentalnym orzecznictwo nie tworzy norm prawa materialnego. jest tylko wykładnią. Po drugie wiemy tylko co napisała Rzepa. Z mojego osobistego doświadczenia wiem, że to bywa mylące w kwestiach prawa ;) Poczekam aż rzecz będzie opublikowana na stronach SN.

Po trzecie : Co to jest prasa w myśl definicji z ustawy "prawo prasowe".Żaden lub prawie żaden blog nie spełnia przesłanek formalnych "prasy", do której zaliczają się gazety i czasopisma. WO wyciął niestety kluczowy fragment przepisu ;) Po pierwsze to są publikacje periodyczne. Periodyk to jest coś, co się ukazuje w ustalonych od początku odstępach czasu. Po drugie : stały tytuł, ale także kolejne NUMERY PISMA. A wszystkie te cechy musi posiadać ŁĄCZNIE. Numer bieżący i data. A orzeczenie SN dotyczy sytuacji konkretnej, gdzie, z tego co wiem, facet prowadził zwyczajną gazetę lokalną tyle że w necie. Niczym co do zasady nie różniącą się od internetowego wydania np. Gazety Wyborczej. Ja stoję na stanowisku, że SN się myli kiedy pisze, że treść publikacji jest całkowicie pozbawiona znaczenia (jeśli tak w istocie pisze jak Rzepa podała). Oznaczałoby to tylko, że nie przeczytał ze zrozumieniem art. 1 prawa prasowego. Tam jest o rzetelnym informowaniu obywateli, jawności życia publicznego i kontroli i krytyki społecznej. I taki jest zakres prasy. Jest cała masa blogów, stron domowych, które nie wchodzą w ten zakres.
ŻADEN sąd rejestrowy nie zarejestruje blogaska czy strony domowej rodziny Iksińskich, czy mojej nieukończonej naszej strony domowej jako prasy, bo by się ośmieszał. Zarejestruje natomiast w tym charakterze czasopismo internetowe, które podaje informacje, zamieszcza artykuły krytyczne i inne materiały prasowe o treści wypełniającej znamiona art. 1 prawa prasowego, mające stałą nazwę, mające numery bieżące, daty ukazywania się oraz spełniające kryteria periodyku oraz nie tworzące zamkniętej jednorodnej całości i ukazujące się we wskazanych odstępach czasowych. Pytanie czy możliwość uaktualniania na bieżącą kolejnych numerów takiego pisma, czy możliwość pisania na dołączonym do niego forum, niczego to nie zmienia w kwestii statusu prawnego ? Niech się mądrzejsi wypowiedzą. Mi wychodzi, że prawo prasowe jest w zakresie definicji całkiem zgrabnie skonstruowane, trzeba tylko umieć się nim posłużyć. I wychodzi mi, że dziennikarz Rzepy nakręca w tym zakresie coś na kształt netowej histerii :] W Polsce jest jednak więcej innych ustaw, które się bardziej zestarzały niż prawo prasowe z 1984 r.
-
2007/08/30 15:28:03
klusujacy.hipopotam:

"kontynentalna Ameryka zostala odkryta duzo pozniej przez Vespucciego."

The credit for that conclusion belongs to WO. Sorry, wrong address.

-
2007/08/30 15:30:56
@wo

"jeszcze raz mam Ci przyznać rację, że się myliłem w sprawie neutralności Norwegii"

Nie, nie o to chodzi. W trakcie dyskusji n/t legalnych podstaw procesów norymberskich wysłałem Ci namiary na fachowy artykuł na ten temat, którego autor argumentował na rzecz tezy, że Norymberga miała podstawy w prawie i zwyczajach międzynarodowych (odwołując się do historii procesów przeciwko piratom, m.in.). Oferowałem się też z wysłaniem Ci kopii artykułu, gdybyś nie mógł go zdobyć sam. Nie odniosłeś się do niego w ogóle, chlip chlip :(

@cz1ter

"jak widzę tuska czy olejniczaka nakręcającego awanturę to mnie bierze obrzydzenie na myśl o tych bezideowych miernotach"

Problem z nimi nie jest że są bezideowi (Kaczyńscy i Giertych są ideowi, i co?), tylko że są głupi i miękcy.

@czescjacek

Zgoda. PO powinna powołać ten rząd z SLD choćby po to, żeby Ziobrę odsunąć od kontroli nad prokuraturą. Z drugiej strony, Dorn może im jeszcze parę miesięcy blokować powołanie komisji śledczych, więc parcie na szybkie wybory też ma swoje zalety. Może Tusk wierzy w to że wygra i rozliczy PiS komfortowo mając większość w Sejmie?
-
2007/08/30 15:32:30
@myself
Erratum:
Robię z siebie Dżordża Dablju Busza. Grenlandię zwano wtedy oczywiście (między innymi) "Grænland", a nie "Greenland". A i to jest raczej zlatynizowana transkrypcja, ponieważ w oryginale to musiał być przypuszczalnie jakiś futark.
-
2007/08/30 15:33:05
@zamorano102

"Tam jest o rzetelnym informowaniu obywateli"

W takim razie czasopismo "Wróżka" to nie prasa...
-
2007/08/30 15:37:17
maciek_r10:

"Robię z siebie Dżordża Dablju Busza. Grenlandię zwano wtedy oczywiście (między innymi) "Grænland", a nie "Greenland". A i to jest raczej zlatynizowana transkrypcja, ponieważ w oryginale to musiał być przypuszczalnie jakiś futark.'

No wiesz, Wikingowie lub jak wolisz Skandynawowie nie mowili wtedy po angielsku, pomimo ich niezaprzeczalnej
kontrybucji do tego jezyka. Wiesz, co wg K. Vonneguta przyspieszylo rozpowszechnienie jezyka angielskiego w swiecie? , czyli Gitara elektryczna. Dla mnie "gren" znaczy po dunsku to samo co "green" po angielsku, czyli "zielony" po polsku..
-
2007/08/30 15:37:18
@leniuch

"he, skoro tak, to wynurzenia "herosa intelektu" Węglarczyka w GW czyta blisko 100tys. czytelników mniej niż lustratora Rybińskiego w Fakcie."

Rybiński to ten kumpel RAZa co to za Gierka robiłe w "Estradzie" scenariusze programów artystycznych na zjazdy KC PZPR i Zloty ZSMP?

Jeśli to on, to oczywiście z wrodzonego obrzydzenia do PZPR nie obierał ani grosza za tą działalność.

Dla przypomnienia kto był tego autora wydawcą i promotorem:

RSW Prasa-Książka-Ruch (Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza "Prasa Książka Ruch") - monopolistyczne de facto wydawnictwo założone w 1973 r. przez PZPR,
z połączenia RSW "Prasa", wydawnictwa Książka i Wiedza oraz Przedsiębiorstwa Upowszechniania Prasy i Książki "RUCH".

Wydawnictwo publikowało większość wysokonakładowych gazet i czasopism (w 1989 r. 247 gazet i czasopism) i książki o tematyce społeczno-politycznej. Jej przybudówkami były wydawnictwa prasowe i pozaprasowe, agencje (m.in Polska Agencja Interpress, Centralna Agencja Fotograficzna, Krajowa Agencja Wydawnicza i Młodzieżowa Agencja Wydawnicza), miała własne drukarnie, sieć kolportażu.

Też sobie lustratora znalazłeś fajnego Leniuch: Rybiński i jego milutkie fuchy za Gierka, ciepła posadka w "itd" (pewnie z Kwachem się uchlewali po robocie). Pewnie RAZa czy Wildsteina też szanujesz. Faktem jest, że łączy ich kilka cech: koniunkturalizm, hipokryzja w wymiarze miedzygalaktycznym i to że wszyscy uciekli z Polski (bądź realnie, bądź wewnętrznie) kiedy w miarę porządni ludzie walczyli o to by oni mogli wrócić i w wolnej Polsce korzysztać z przywileju wolności słowa.

PS. Czy redakcja Faktu pddała się zbiorowej autolustracji, czy może w grzechu żyje i nakład im rośnie?
-
2007/08/30 15:38:33
@Może Tusk wierzy w to że wygra

ja jednak ciągle podejrzewam, że dla tuska kłótnie z pisem to są takie małzeńskie sprzeczki w których czasem i talerze latają, ale potem małżonkowie sobie padną w ramiona i będzie mógł powiedzieć, że "przecież ja zawsze tylko ciebie kochałem, tylko na tobie mi zależy, przecież ja z tym olejniczakiem to nigdy, a dziadek z wermachtu to tak nienaumyślnie!"
-
2007/08/30 15:40:59
@bloody rabbit
W takim razie czasopismo "Wróżka" to nie prasa...


Jest to prasa, bo w swojej kategorii informuje o czymś więcej niż TYLKO POGLĄDY swoich dziennikarzy. Cała reszta przesłanek jest spełniona :)
-
2007/08/30 15:42:31
@

"Węglarczyka w GW czyta blisko 100tys. czytelników mniej niż lustratora Rybińskiego w Fakcie."

Albo Fakt i 100tys więcej, albo GW ze "znikomą" sprzedażą. Co by tu wybrać, hmm ?
-
2007/08/30 15:58:31
@kabotyna: "Pewnie RAZa czy Wildsteina też szanujesz."

Wildsteina i Pyjasa szanuję, Maleszkę nie.

Co do Rybińskiego, z jego mroczną przeszłością w zbrodniczej organizacji RSW Prasa Książka "Ruch" (bo i ja podzielam Twoje oburzenie: sprzedając prezerwatywy odpowiadają za hekatombę Niepoczętych) to tak, wciąż czyta go więcej niż czytelników niż - gasp - red. Michnika :-)

kabotyna, wyczerpujesz wszelkie cechy jeśli nie lewicowego, to gazetowego oszołoma.
-
2007/08/30 16:01:58
WO:
Konkludujac nasza dyskusje o Kolumbie, przywolam pewne slowo, ktore pochodzi z sanskrytu, a jest uzywane w angielskim- "serendipity". Moze to wystarczy na ten temat, co zamierzal a czego nie zamierzal Kolumb.
-
2007/08/30 16:05:07
@kabotyna

Za coś jednak tego reżimowego Rybińskiego aresztowali 13.XII.1981 i dali zakaz wykonywania zawodu. Ale i tak go nie lubię, bo to złodziej.
-
2007/08/30 16:09:37
@Leń

"wciąż czyta go więcej niż czytelników niż - gasp - red. Michnika :-)"

Łysiaka też czyta więcej ludzi niż dajmy na to Baumana. Wniosek: Bauman jest głupszy ;-)
-
2007/08/30 16:24:14
A Ludluma jeszcze więcej niż Łysiaka ;-)
-
2007/08/30 16:26:56
@wo
"I jeszcze wprowadźmy zakaz ujawniania rozmów przy barze,"
A, to o to chodziło!

@ Prawo prasowe

1. Obowiązuje, ze zmianami, od 1984 r. Już w drugim artykule jest odniesienie do "Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej LUDOWEJ". Dalej jest jeszcze gorzej. Niektóre z przepisów zdają się stać w sprzeczności z obecną sytuacją prawną, inne opisują rzeczywistość PRLu. W wyliczance komu wolno wydawać prasę są związki zawodowe, spółdzielcy a brak osób prywatnych lub spółek. Kto zresztą takie pozwolenia miałby wydawać?

2. W swoim czasie, tzn w 1984 r., regulując działanie prasy ograniczało w sposób istotny samowolę i naginanie prawa do potrzeb politycznych i wprowadzało znaczne rozszerzenia wolnościowe.

3. Nie wydaje mi się możliwe stworzenie jakościowo lepszej definicji "publikacji" niż w PP84, dlatego chociażby, że autor był przewidujący i dał definicję niezamkniętą i niezależną od techniki - papier, foto, radio, tv i co tam jeszcze ludzie wymyślą. No to wymyślili internet. Oczywiście cała ozdoba ideowa "w celu rzetelnego informowania ludu pracującego" i innych takich "zdobyczy socjalizmu" powinna dawno wylecieć.

4. Wyłączanie blogów lub forów dyskusyjnych z definicji publikacji - a niby dlaczego? Ktoś to potrafi uzasadnić z jakich powodów należy uczynić wyjątek? Każda prawna regulacja musi objąć publikacje posługujące się nową techniką.

5. Wymóg rejestracji nie obejmuje poszczególnych blogowiczów tylko wydawców blox.pl, salon24.pl itd. Przypuszczam, że już dawno się zarejestrowali.

6. Nie wydaje mi się również możliwe stworzenie lepszej niż w PP84 prawnej definicji "dziennikarza". Jeśli ktoś ma jakiś pomysł, niech go przedstawi i podda pod dyskusję.

7. Nie widzę zresztą potrzeby tworzenia jakiejkolwiek prawnej definicji dziennikarza, prócz najbardziej szerokiej, a taka jest właśnie definicja PP84.
-
2007/08/30 16:30:32
@zkod: "Łysiaka też czyta więcej ludzi niż dajmy na to Baumana. Wniosek: Bauman jest głupszy ;-)"

tak sądzisz?
jeśli liczysz na to, że napiszę, że trzeba być idiotą żeby zostać sowieckim politrukiem jak Bauman, ty zaś wykażesz jego bezdyskusyjną wyższość intelektualną nad Łysiakiem, a ja - powiedzmy - moralną Pyjasa, tobie z kolei uda przykleić mi się antysemityzm... to się mylisz :-).

Zaczęła kabotyna, która porównała rzepę z magazynem szczęśliwej nastolatki, pismem o podobnym nakładzie.
Dzięki, zkod, że pomogłeś mi udowodnić kabotynie, że nakład nie decyduje o jakości :-).
-
2007/08/30 16:35:32
@wo:
*(...)facet z ogromnymi lukami w wiedzy, który mimo to bardzo chce się spierać, a jak się go przyłapie na szkolnym błędzie (...), ucieka w prymitywne uniki typu "zdania są podzielone". Nie dziwię się Węglarczykowi, że nie ma cierpliwości do takich matołków (...)*

Ale ta charakterystyka pasuje właśnie do Węglarczyka - z tym, że ten zamiast uników typu "zdania są podzielone" ucieka się do histerycznego wyznania neocon-wiary i steku głupich inwektyw :)


-
2007/08/30 16:40:43
@wo
"I jeszcze wprowadźmy zakaz ujawniania rozmów przy barze,"
A, to o to chodziło!

@ Prawo prasowe

1. Obowiązuje, ze zmianami, od 1984 r. Już w drugim artykule jest odniesienie do "Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej LUDOWEJ". Dalej jest jeszcze gorzej. Niektóre z przepisów zdają się stać w sprzeczności z obecną sytuacją prawną, inne opisują rzeczywistość PRLu. W wyliczance komu wolno wydawać prasę są związki zawodowe, spółdzielcy a brak osób prywatnych lub spółek. Kto zresztą takie pozwolenia miałby wydawać?

2. W swoim czasie, tzn w 1984 r., regulując działanie prasy ograniczało w sposób istotny samowolę i naginanie prawa do potrzeb politycznych i wprowadzało znaczne rozszerzenia wolnościowe.

3. Nie wydaje mi się możliwe stworzenie jakościowo lepszej definicji "publikacji" niż w PP84, dlatego chociażby, że autor był przewidujący i dał definicję niezamkniętą i niezależną od techniki - papier, foto, radio, tv i co tam jeszcze ludzie wymyślą. No to wymyślili internet.

4. Wyłączanie blogów lub forów dyskusyjnych z definicji publikacji - a niby dlaczego? Ktoś to potrafi uzasadnić z jakich powodów należy uczynić wyjątek? Każda prawna regulacja musi objąć publikacje posługujące się nową techniką.

5. Wymóg rejestracji nie obejmuje poszczególnych blogowiczów tylko wydawców blox.pl, salon24.pl itd. Przypuszczam, że już dawno się zarejestrowali.
-
2007/08/30 17:01:01
@leniuch102

"jeśli liczysz na to, że napiszę, że trzeba być idiotą żeby zostać sowieckim politrukiem jak Bauman"

Niewątpliwie tylko idioci dostawali nagrodę Adorno, na ten przykład ;-)

"tobie z kolei uda przykleić mi się antysemityzm"

A czemu się tak tego obawiasz? ;-)
-
2007/08/30 17:01:20
@leniuch

"he, przedwczoraj wspominałeś o kaczystowskim oligarsze Krauzem?"

Ta, już się ze mnie śmiał kolega. Może Oni mnie czytają. Jest tylko jeden problem (no, może dwa), po pierwsze, niech oni mu coś udowodnią, po drugie, teraz to se mogą, wszystko to jest kampanią wyborczą. Jakby rok temu go oskarżyli, to bym się chyba nawrócił. A tak, to poczekam do wyroku sądowego, bo jak na razie jeszcze nikomu nic nie udowodnili, przez całe dwa lata rządów.

@pa

Ty pracujesz w zawodzie chemika? Bo głupoty, które wypisujesz (najpierw o notacji, teraz o pierwiastkach) są załamujące.
-
2007/08/30 17:04:37
@leniuch

I jeszcze Netzla aresztowali. To też moja sprawka. Zaczynam się bać ;-).


@bloody rabbit

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4444474.html

Kogoś tu zdrowo pojebało.
-
2007/08/30 17:07:19
@I jeszcze Netzla aresztowali.

Zatrzymali! Zatrzymali!

Aresztować może sąd, i bardzo mnie ciekawi czy to zrobi.
-
2007/08/30 17:08:54
@kamnez

"Zatrzymali!"

Niech Ci będzie. Jeśli ich nie aresztują, to po co zatrzymywać?
-
2007/08/30 17:08:57
wojtekrr:
"
Ty pracujesz w zawodzie chemika? Bo głupoty, które wypisujesz (najpierw o notacji, teraz o pierwiastkach) są załamujące."

Musze Ci przyznac racje. Standarty uniwersytetu amerykanskiego nie sa tak wysokie jak uczelni polskiej, powiedzmy w Bialymstoku. Brakuje Wam miejsca na scianach w instytucie, aby powiesic wszystkie dyplomy Nagrod Nobla, ktore dostaliscie a publikujecie tylko w "Nature" i "Science".
-
2007/08/30 17:24:40
@pa

"Standarty uniwersytetu amerykanskiego nie sa tak wysokie jak uczelni polskiej, powiedzmy w Bialymstoku."

Którego uniwersytetu? I co to ma do rzeczy? Ty jesteś uniwersytetem, czy osobą piszącą o nieodkrytych pierwiastkach?

"Brakuje Wam miejsca na scianach w instytucie, aby powiesic wszystkie dyplomy Nagrod Nobla"

A w Stanach to ile tych Nobli jest poza 4-5 głównymi ośrodkami?

"publikujecie tylko w "Nature" i "Science"."

Publikuję w amerykańskich czasopismach, a Ty?
-
2007/08/30 17:26:15
@wojtekrr

"Kogoś zdrowo pojebało."

Chodzi Ci o to że morderca, czy że amator? Nie wiem co groźniejsze. Ja do tej pory byłem raz na spotkaniu z amatorem, i było dość nieprzyjemnie. W te gadki faceta z UŚ jakoś trudno mi uwierzyć. No ale MSZ fizyka na UŚ to nie jest jakiś bardzo wysoki poziom, więc niech sobie go zapraszają.

@pa2155

Pracujesz na amerykańskim uniwersytecie?
-
2007/08/30 17:28:50
@wojtekrr

"Publikuję w amerykańskich czasopismach, a Ty?"

MSZ, fakt że dana praca poszła w "Science" czy "Nature" a nie w Physical Review świadczy głównie o tym co jest modniejsze, a nie co jest ambitniejsze czy bardziej przełomowe. Np. w mojej dziedzinie prace uważane za "kanoniczne", ciągle cytowane i uważane z przełomowe, na ogół są pracami z Phys. Rev. czy Communications in Mathematical Physics. Pewnie w biologii jest inaczej, nie wiem jak w chemii.
-
2007/08/30 17:30:34
@pa2155
"Standarty"

Standardy. Po angielsku też przez "d".
-
2007/08/30 17:32:06
@wojtekrr:
*Jeśli ich nie aresztują, to po co zatrzymywać?*

Zazwyczaj aresztuje się osoby zatrzymane. Wszystko zależy od sądu.
-
2007/08/30 17:35:52
@bloody rabbit

"Chodzi Ci o to że morderca, czy że amator?"

Chodzi o to, że oszołom. Był jakiś artykuł o jego "wynalazkach". miasta.gazeta.pl/katowice/1,35055,2290765.html
-
2007/08/30 17:39:01
wojtekrr:

Wiesz, po tym "grypsie" pod moim adresem, powinienem Ciebie calkowicie zbyc. Moze dla sprawy kultury sprobuje odpowiedziec na Twoje pytania.

"Którego uniwersytetu? I co to ma do rzeczy? Ty jesteś uniwersytetem, czy osobą piszącą o nieodkrytych pierwiastkach?"

Wiesz ktos kiedys przyjal mnie do tej pracy na to stanowisko i placi mi za moja prace, calkowicie dobre pieniadze. I nie jestem w charakterze "pracownika technicznego". Nie sprzatam rowniez kibli.

"A w Stanach to ile tych Nobli jest poza 4-5 głównymi ośrodkami? "

Nie chce sie chwalic, ale widzialem i rozmawialem osobiscie z wieksza iloscia noblistow w zyciu, niz Ty widziales w telewizji. W Stanach sa rowniez ludzie, ktorzy sa naprawde genialnymi uczonymi chemikami, ktorzy pewnie duzo mniej wiedza o chemii w wydaniu szkolnym niz Ty. Moze czuc prawdziwa satysfakcje.

"Publikuję w amerykańskich czasopismach, a Ty?"

Nie chce Ciebie martwic, ale mialem kilka naprawde dobrych publikacji, no, ale Ciebie pewnie trudno przebic. Zbyje to milczeniem.
-
2007/08/30 17:46:28
@wojtekrr

"Chodzi o to, że oszołom. Był jakiś artykuł o jego "wynalazkach"."

No tak. Been there, done that, got the scars. Z tymi ludźmi nie warto rozmawiać, bo tylko podsyca się ich obsesje. Ten pan z UŚ jest nieodpowiedzialny.

@pa2155

"mialem kilka naprawde dobrych publikacji, no, ale Ciebie pewnie trudno przebic. Zbyje to milczeniem."

Mógłbyś go zbyć odnośnikami ;-)
-
2007/08/30 17:47:54
@pa2155
"dla sprawy kultury"

Dla sprawy kultury??

"I nie jestem w charakterze "pracownika technicznego". Nie sprzatam rowniez kibli"

No napisz wreszcie, że jesteś jednym z tych noblistów, nie daj się prosić.

"widzialem i rozmawialem osobiscie z wieksza iloscia noblistow w zyciu, niz Ty widziales w telewizji"

A jeśli on widział wszystkich? :)

"mialem kilka naprawde dobrych publikacji"

Ktoś może to potwierdzić czy to wyłącznie twoja ocena? :)
-
2007/08/30 17:48:18
@pa2155

"Nie chce sie chwalic, ale widzialem i rozmawialem osobiscie z wieksza iloscia noblistow w zyciu"

Pfft. Ja też wielu widziałem, z paroma rozmawiałem. A i tak bardziej sobie cenię rozmowę z profesorem Streaterem, który Nobla nigdy nie dostał, ale w QFT jest megawybitny.
-
2007/08/30 17:49:45
@frank_impotente

"A jeśli on widział wszystkich? :) "

Once you've seen one of them, you've seen them all ;-)


BTW, darmowa rada dla młodych ludzi którzy chcą robić karierę w nauce: jeżeli kusi was żeby robić doktorat u noblisty, przemyślcie to. Będziecie go widzieli dwa razy na rok.
-
2007/08/30 17:57:32
@bloody
"BTW, darmowa rada..."

Uważaj, bo zaraz pa2155 ci przywali, że co ty możesz wiedzieć o noblistach, skoro siedzisz w jakiejś kanciapie w Białymstoku, gdzie na ścianach wiszą "standarty" ;)
-
2007/08/30 18:16:56
@Będziecie go widzieli dwa razy na rok.

no, bo cały czas będzie poświęcał pa2
-
2007/08/30 18:45:35
@all:
Fajnie się ogląda tę waszą licytację na publikacje i rozmowy z noblistami. A pomysłowość w jej zawoalowywaniu jest wręcz wzruszająca ;)

NMSP, sorry :)
-
2007/08/30 18:55:01
@frank_impotente
"I nie poszła z tym do sądu? No co ty?"

A to jakieś strasznie dziwne? Zakładając, że pracowałabym w branży, w której łatwo znaleźć pracę, i że pracodawca chciałby się mnie pozbyć, wolałabym odejść za porozumieniem stron i iść do konkurencji, niż zostać zwolniona i bawić się w sądzenie.
-
2007/08/30 19:12:19
@transka

A możesz uchylić rąbka tajemnicy i napisać, za jakież to poglądy i jak okazywane ów ktoś poleciał?
-
2007/08/30 19:23:08
frank_impotente:
""Standarty"

Standardy. Po angielsku też przez "d"."

Ty jestes "standardowym" impotente(m)ortograficzym. To z Internetu:

"Standartowy nocleg w Pradze - Hotele w Pradze, apartamenty w Pradze, pensjonaty w Pradze, praskie hostely, tanie i luksusowe zakwaterowanie. ...
www.hotele.cz/praga-tanie-zakwaterowanie,search-p-standard.pl.ht"

oraz "Standartowy rachunek z CFDs kontraktami"

STANDARTOWY RACHUNEK Z CFDS KONTRAKTAMI. Szczegóły Share CFD rachunku Standartowego:. Minimum dla otwarcia rachunku: $ 2.000 lub € 2.000 ...
pl.forex-cfds.com/SHARE-CFDS-HANDLOWANIE/

Moze jestes nieslubnym "standardowym" prawnukiem Wielkiego Jezykoznawcy? Wiesz kogo?
-
2007/08/30 19:25:26
@mrwisniewski

Szczegółów nie pamiętam, bo słyszałam o tym parę lat temu. Chyba chodziło o to, że się bardzo niepochlebnie wyraził o jakimś wtedy aktualnym artykule Michnika. Co dziwnym nie jest, biorąc pod uwagę, że znajomy jest wyznawcą korwinizmu-mikkizmu.
-
2007/08/30 19:36:29
@pa2155
"standarty"

jejciu, pa, nie wygoopiaj się. lepiej powiedz, że i tak wszyscy mówią "standarty" i i tak za 10 lat nikt inaczej nie powie ani nie napisze, więc czepianie się o to jest co najmniej złośliwe.

póki co, w słownikach jest tylko "standardowy"
portalwiedzy.onet.pl/polszczyzna.html?qs=standardowy&tr=pol-all&ch=1&x=0&y=0
portalwiedzy.onet.pl/polszczyzna.html?qs=standartowy&tr=pol-all&ch=1&x=0&y=0
-
2007/08/30 19:46:06
@transka

Niestety, mało wiarygodna jest ta opowieść. Zwłaszcza po tym, jak "została zwolniona" zamieniło się w odejście "za porozumieniem stron" oraz po twoim "słyszałem" i "chyba". Brakuje tylko, żebyś dodał: Tak naprawdę mówił mi o tym znajomy, który ma szwagra, który ma kuzyna, który pracuje na stacji benzynowej, na której tankuje mąż babki pracującej w sekretariacie GW...

@czescjacek
"no, bo cały czas będzie poświęcał pa2"

Bzdura, pa2 to ten noblista.

"czepianie się o to jest co najmniej złośliwe"

Jest złośliwe, ale chyba nie w przypadku pa. Zresztą twój zacytowany wyżej przeze mnie wpis sugeruje, że też masz ochotę pobyć złośliwym w stosunku do niego ;)
-
2007/08/30 19:46:10
@pa2155

"Dla mnie "gren" znaczy po dunsku to samo co "green" po angielsku, czyli "zielony" po polsku.."

Nie za bardzo, bo "gren" oznacza po duńsku gałąź.
-
2007/08/30 19:49:31
@też masz ochotę pobyć złośliwym w stosunku do niego

jasne, ale nie kosztem relatywizmu językowego!
-
2007/08/30 19:52:05
transka:

"Nie za bardzo, bo "gren" oznacza po duńsku gałąź."

Wydawalo mi sie, ze Grenland to Zielony Kraj. Jezyki skandynawskie naleza do grupy germanskiej i mamy:
w niemieckim: gruen
w holenderskim: groen
w angielskim: green

Moze to forma ze starego skandynawskiego, nie jestem ekspertem od jez. dunskiego i dzieki za korekte. Jak najbardziej przyjmuje.
-
2007/08/30 20:01:18
@frank_impotente

"Zwłaszcza po tym, jak "została zwolniona" zamieniło się w odejście "za porozumieniem stron""

Rozumiem, że jakby ten znajomy został zwolniony z przyczyną podaną jako np. "spóźnianie się do pracy", to też byś twierdził, że to nie jest wiarygodne, bo przecież został zwolniony za spóźnianie się do pracy. Zadowoliłoby Cię tylko, jeśli by mu w akta wpisali zwolnienie z powodu "niezgodnych z naszymi poglądów politycznych", tak?
-
2007/08/30 20:04:33
@transka

nie no ale rozumiesz że rzucenie w komentarzach do bloga "a kogoś tam zwolnili kiedyś tam za coś tam" bez udokumentowania tego w żaden sposób a nawet bez przytoczenia spójnej, wiarygodnej legendy ze szczegółami jest tylko rzuceniem komentarza?
-
2007/08/30 20:21:05
@pa

Obrona "standartów" godna naukowca z amerykańskiej uczelni, któremu nobliści się kłaniają :)

@transka

Hej, a może on jednak się spóźniał? ;)

PS. Chyba ci przyczepiłem penisa, sorki :)
-
2007/08/30 20:22:10
@czescjacek

Zawsze wydawało mi się, że system komentarzy w blogach jest właśnie po to, by pisać komentarze. Nie mam zamiaru wymyślać tego, o czym nie wiem czy nie pamiętam. Jak chcesz się bawić w opisywanie rzeczy w sposób neutralny i udokumentowany, to Wikipedia powinna Ci bardziej pasować niż blogi.
-
2007/08/30 20:24:23
frank_impotente:
"Obrona "standartów" godna naukowca z amerykańskiej uczelni, któremu nobliści się kłaniają :"

Dostosowalem sie do twojego poziomu. Gra sie tak jak przeciwnik pozwala. :)
-
2007/08/30 20:27:23
@kamnez

Wrrrrr... ;-)
-
2007/08/30 20:33:14
@frank_importante
"Hej, a może on jednak się spóźniał? ;)"

A może poszli do lasu?

"PS. Chyba ci przyczepiłem penisa, sorki :)"

Oj, i co ja teraz z nim pocznę? Co prawda, jak to śpiewał poeta, "jak to miło mieć penisa / jak to dobrze gdy coś zwisa".
-
2007/08/30 20:33:20
@pa
Będę czepialski, ale mówimy o "języku niderlandzkim" a nie "holenderskim". Przypomina mi to trochę rozmowę z tłumaczem typu: "Dutch? Myślałem, że Holland.".
-
2007/08/30 20:37:16
maciek_r10:
"Będę czepialski, ale mówimy o "języku niderlandzkim" a nie "holenderskim". Przypomina mi to trochę rozmowę z tłumaczem typu: "Dutch? Myślałem, że Holland."."

Formalnie masz racje. Sa 2 odmiany jezyka niderlandzkiego: jeden mowiony w Holandii i flamandzki w Belgii. Flamandzki ma troszeczke inna ortografie i akcent.
-
2007/08/30 20:38:12
@maciek_r10

"Będę czepialski, ale mówimy o "języku niderlandzkim" a nie "holenderskim"."

W Wikipedii mają na ten temat inne zdanie:
pl.wikipedia.org/wiki/Język_holenderski
-
2007/08/30 20:50:26
@all
to najbardziej zespamowany, strolowany i oftopiczny wątek na tym blogu

@transka

jasne, ale nie wymagaj w takim razie, żeby ktoś to traktował poważnie
-
2007/08/30 20:56:33
@transka
"W Wikipedii mają na ten temat inne zdanie"
Toż piszę, że jestem "czepialski" w tej sprawie. :-) Moje sprostowanie opieram bowiem na dwutomowym opracowaniu pt. "Języki indoeuropejskie" pod red. Leszka Bednarczuka, PWN, wyd. I, W-wa 1986.

@pa
Vinland to też nie oznacza "Krainy Wina" tylko co najwyżej Krainę Równin (to za Wikipedią), więc nie ma tu żadnego PR-u (jak sam sugerowałem). Natomiast co do Grenlandii to po duńsku zwą ten ląd "Grønland" (więc Zielona Kraina).
-
2007/08/30 20:57:59
@czescjacek

A stawiam takie wymagania?
-
2007/08/30 21:00:37
@A stawiam takie wymagania?

a to jeśli nie to przepraszam, ale pozwól, że ja też będę komentować Twoje komentarze tak, jak mi akurat pasuje, nie dbając o argumenty :)
-
2007/08/30 21:01:06
maciek_r10:
"Vinland to też nie oznacza "Krainy Wina" tylko co najwyżej Krainę Równin (to za Wikipedią), więc nie ma tu żadnego PR-u (jak sam sugerowałem). Natomiast co do Grenlandii to po duńsku zwą ten ląd "Grønland" (więc Zielona Kraina)."

Czyli z Grenlandia nie bylem daleko na bakier.
Vinland. Wiesz, w Kanadzie probuja produkowac wino w NF, bazujac na tej nazwie i tak to przetlumaczyli w CBC, telewizji kanadyjskiej. Ja tylko powtarzam za nimi.
-
2007/08/30 21:03:43
@Grenlandia

Akurat to jak się to nazywa po duńsku ma równie małe znaczenie jak nazwa po angielsku czy hiszpańsku. Za czasów Eryka Rudego używano chyba staronordyjskiego, a wyspę nazwał on bodajże Grœnland.
-
2007/08/30 21:05:11
@czescjacek

A jak Ci nie pozwolę, to co się stanie? ;)
-
2007/08/30 21:11:57
czescjacek:

"a to jeśli nie to przepraszam, ale pozwól, że ja też będę komentować Twoje komentarze tak, jak mi akurat pasuje, nie dbając o argumenty :)"

Moze dla uczciwego argumentowania, nie wyrywaj slow lub pojedynczych fraz z kontekstu.
-
2007/08/30 21:13:32
@nie wyrywaj slow lub pojedynczych fraz z kontekstu

a właśnie że będę!
-
2007/08/30 21:16:57
czescjacek:

"a właśnie że będę!"

nie licz na moje odpowiedzi.
-
2007/08/30 21:20:58
@nie licz na moje odpowiedzi.

nie no nie liczę, zagadywałem Cię parę razy, a odpowiedziałeś tylko na koment skierowany do kogo innego :))
-
2007/08/30 21:23:33
czescjacek:
"nie no nie liczę, zagadywałem Cię parę razy, a odpowiedziałeś tylko na koment skierowany do kogo innego :))"

Chetnie odpowiadam na kazda zaczepke, ale naprawde nie lubie chamskich lub szczeniackich pyskowek jak na podworku.
-
2007/08/30 21:28:39
@pa2155

Results 1 - 10 of about 34,000 for poszłem.
Results 1 - 10 of about 300,000 for orginalny.
Results 1 - 10 of about 1,600 for przerzyłem.

Google jest wieloma rzeczami, ale nie słownikiem ortograficznym.
-
2007/08/30 21:29:26
e tam, myślę że jesteś bytem fikcyjnym utworzonym ku trolowaniu
-
2007/08/30 21:33:35
tarhim:
Nie rozumiem tych statystyk. Zgadzam sie, ze wiele form obocznych jest uzywanych w jezyku mowionym i pisanym (zwlaszcza w angielskim), ale nie nalezy nikogo osmieszac dla osmieszania, bo to nie jest fair.

czescjacek:

Za duzo czytasz Hume'a.
-
2007/08/30 21:34:37
nie, to Hume za dużo siedział w Internecie
-
wo
2007/08/30 22:06:37
@pa
"www.hotele.cz/praga-tanie-zakwaterowanie,search-p-standard.pl.ht" "

No fakt, któż lepiej by znał polską ortografię od czeskiego hotelarza.

"Chetnie odpowiadam na kazda zaczepke, ale naprawde nie lubie chamskich lub szczeniackich pyskowek jak na podworku."

Większość Twoich komentarzy ma taki charakter.

"Wiesz co, podziel sie te wiedza, "

Przecież cały czas Cię tu na blogu korepetytuję.

@br
"Nie odniosłeś się do niego w ogóle, chlip chlip :( "

Sorki, już się odnoszę - faktycznie mnie poniosło w zapale polemicznym, ale że mnie poniosło w jednych sprawach a w drugich już nie, szykowałem jakąś dłuższą odpowiedź, w której broniłbym dalej części mojego wyjściowego stanowiska. Ale już nie pamiętam której :-)

-
wo
2007/08/30 22:40:58
@pa
"Podstaw w miejsce Ameryki Indie i bedzie to to samo."

Zachowujesz się jak facet, który napisał 2*2=5 i się broni tekstem "podstaw w miejsce piątki czwórkę i będzie to samo".

@leniuch
"he, skoro tak, to wynurzenia "herosa intelektu" Węglarczyka w GW czyta blisko 100tys. czytelników mniej niż lustratora Rybińskiego w Fakcie."

Mylisz się - z badań prasoznawczych wynika, że mamy większe czytelnictwo od "Faktu", mimo niższej sprzedaży (paradoks jest pozorny - po prostu jeden egzemplarz średnio czyta więcej osób). Jeśli chodzi o czytelnictwo, jesteśmy numero uno. Prawdopodobnie z tego powodu jesteśmy też numero uno jeśli chodzi o udział w reklamowym torcie.

@rynek owiec
"Myślę że czytani jesteście coraz mniej."

To nie jest kwestia zgadywanek, to jest kwestia badań (robią je choćby ogłoszeniodawcy, żeby wiedzieć, gdzie się opłaca reklamować). Czytani jesteśmy coraz bardziej.
-
2007/08/30 22:49:20
@bloody rabbit

"Ten pan z UŚ jest nieodpowiedzialny. "

A gazeta też nie lepsza, jak mogą o nim pisać per wyznalazca, fizyk amator itp. To na poziomie Faktu jest.

@pa

"Wiesz, po tym "grypsie" pod moim adresem, powinienem Ciebie calkowicie zbyc. "

Ja również, ale chyba się od wo zaraziłem i zaczęło mnie to bawić. Po pierwsze, nie miałeś racji pisząc o różnicy w notacji (tzn. oczywiście jest taka, ale nie miało to akurat nic wspólnego z prowadzoną rozmową). I git, każdy się może pomylić. Ale Ty się uparłeś, co już jest śmiesze. I jeszcze wyjechałes z jakimś tekstem o mierzeniu penisa, co zapewne świadczy o wysokiej kulturze. Teraz coś piszesz o nieodkrytych pierwiastkach jako analogii nieodkrytych agentów. W sumie jest to pewnie niezła analogia, bo jednych i drugich nie ma ;-). (Agenci może jacyś są, ale raczej niewielu).
A teraz to już jedziesz jak dziecko w piaskownicy. Zamiast rozmawiać na argumenty wyjechałeś z faktem, że w USA są dobre uniwersytety (irrelevant) i subtelnie zasugerowałeś, że nie mam do Ciebie podskoku (ponownie irrelevant). A na koniec zaprezentowałeś rzetelność naukową, dowodząc poprawności słowa metodą wyszukania w Googlu. I jeszcze to zdanie:
"Nie chce sie chwalic, ale widzialem i rozmawialem osobiscie z wieksza iloscia noblistow w zyciu" - priceless, dzieci w pisakownicy padłyby z wrażenia.
-
2007/08/30 22:52:25
@wo

"Czytani jesteśmy coraz bardziej."

Zapewne, ale znasz wyniki badań na temat motywacji kupujących, tzn. ile procent osób kupuje dla Orlińskiego, a ile dla Telewizyjnej, Pracy, Ogłoszeń czy kursów na płycie? Pewnie nawet jak znasz, to nie możesz powiedzieć, ale zapytać warto.
-
2007/08/30 23:07:12
WO:
"
"Wiesz co, podziel sie te wiedza, "

Przecież cały czas Cię tu na blogu korepetytuję. '"

Nie badz goloslowny. Chetnie poczytam tych rewelacji o teczkach i przyrzekam, ze jezeli mnie przekonaja, nie bedziemy spekulowac o istnieniu lub nieistnisniu "kosciotrupow". Przyjme bez szemrania Twoja wersje. Nie chce sie zdawac na "zrodla Internetowe" i red. Sakiewicza (mam nadzieje, ze nie przekrecilem nazwiska). Uwazam to za priorytet i trzymam Cie za slowo. Tylko nie wspominaj wiecej tych ksiazek hagiograficznych o KORze i SKSie jako "opisow historycznych". Wymysl cos bardziej wiarygodnego, moze D. Osta.

"Zachowujesz się jak facet, który napisał 2*2=5 i się broni tekstem "podstaw w miejsce piątki czwórkę i będzie to samo".

Jestes przerazajaco doslowny. Ameryka to byla Ameryka dzisiejsza jako kierunek jego podrozy w naszym znaczeniu geografii swiata.Dla niego to byla India(e), ale nie o to chodzilo w porownaniu. To bylo o tym, czy on wierzyl w znalezienie , czy tez nie. I nie rob ze mnie wala, ze tego nie rozumiesz.

""Chetnie odpowiadam na kazda zaczepke, ale naprawde nie lubie chamskich lub szczeniackich pyskowek jak na podworku."

Większość Twoich komentarzy ma taki charakter. "

Takie samo mam wrazenie o Tobie. Czy to jest zgrywa, zabawa? Dostosowuje sie mechanicznie do Twojej konwencji "kolesia", ktory chce byc "cool". Jezeli to zmienisz, zmienie sie i ja. Chyba jestesmy doroslymi, czyz nie? wydawalo mi sie na poczatku, ze jestes wyluzowany, ale okazuje sie, ze to maniera. Sorry, ze nie zrozumialem.

"No fakt, któż lepiej by znał polską ortografię od czeskiego hotelarza. '

Ktos juz mi to wyjasnil, ze istnieja 2 formy oboczne tego slowa. Jedno poprawne z "d" i drugie uzywane potocznie z "t". Ale forma uzywana zastapi forme oficjalna. A nawet gdybym nawet popelnil ten blad? Bledy popelnia kazdy. Ja nie jestem dziennikarzem znanej gazety polskiej tylko kims na obczyznie z ograniczonym dostepem do jezyka polskiego. Ludzie wala gorsze bledy. no moze jestes purysta jezykowym tylko w moim przypadku.
-
wo
2007/08/30 23:11:24
@pa
"Nie badz goloslowny"

Nie jestem, więc odpowiadam na konkretne pytania - ale nie mogę odpowiedzieć na tak ogólne jak np. "jak to jest z tymi teczkami".

"Tylko nie wspominaj wiecej tych ksiazek hagiograficznych o KORze i SKSie jako "opisow historycznych""

Skąd wiesz, że są hagiograficzne, jeśli nawet nie wiesz, jakie czytalem?

"Dla niego to byla India(e), ale nie o to chodzilo w porownaniu. "

Otóż chodziło, bo tą analogią próbowałeś bronić tezy o tym, że Zawsze Może SIę Kryć Jakaś Nieodkryta Ziemia. Indie nie były wtedy nieodkryte.

"Dostosowuje sie mechanicznie do Twojej konwencji "kolesia", ktory chce byc "cool"."

Don't. Nie wychodzi Ci to.

"Bledy popelnia kazdy."

Tylko że niektórzy uciekają w żenujące chwyty typu "z tym Kolumbem to są różne wersje".
-
2007/08/30 23:13:38
wojtekrr:

Sorry, jezeli urazilem, czego naprawde nie zamierzalem, we wszystkich przypadkach. Poniosly mnie nerwy, gdy zaczales zarzucac mi brak kwalifikacji jako chemikowi. Jestem, pracuje jako naukowiec na uniwersytecie amerykanskim i to jest potwierdzenie moich kwalifikacji zawodowych. Osobiscie radzilbym nie porownywac tzw. wiedzy szkolnej naprawde dobrych naukowcow. To nie jest zaden miernik ich kwalifikacji, moze jedynie w Polsce.

a propos, czym ty sie zajmujesz i gdzie?
-
2007/08/30 23:16:43
WO:
Ja naprawde lubie Twoj blog i nie widze powodu, dlaczego mamy dyskutowac w stylu ostatnich 2 dni. I na powaznie, chetnie poczytam te materialy. Zrob liste, jezeli mozesz, bede stokrotnie wdzieczny.
-
2007/08/30 23:23:21
@pa2155

tak w ogóle to chyba jesteś new to teh intarweb, nie?
-
2007/08/30 23:47:05
@wo: "Mylisz się - z badań prasoznawczych wynika, że mamy większe czytelnictwo od "Faktu", mimo niższej sprzedaży (paradoks jest pozorny - po prostu jeden egzemplarz średnio czyta więcej osób). Jeśli chodzi o czytelnictwo, jesteśmy numero uno. Prawdopodobnie z tego powodu jesteśmy też numero uno jeśli chodzi o udział w reklamowym torcie. "

Mylisz się głęboko. "po prostu jeden egzemplarz średnio czyta więcej osób" - chyba kpisz. Nikt nie czyta całego egzemplarza Wyborczej, bo to glut z pierdyliona dodatków. Zerknie na ogłoszenia drobne, odda ciotczysku wkładkę z papieżem a w resztę owinie dorsza. Każdy za to (łącznie z dorszem) chętnie przyzna się, że "czytuje Wyborczą", .
Instytuty od "badań prasoznawczych" to te same co na zamówienie wywróżyły Tuskowi prezydenta a Rokicie premiera, tak jak Cyganka, która za stówkę wywróży koniec świata.
Jeśli naprawdę sądzisz, że więcej osób czyta kolejną "analizę" Czecha czy esej Michnika niż felieton Ryby w Fakcie, to masz zachwiane poczucie rzeczywistości.
-
wo
2007/08/31 00:00:44
@leniuch
"Instytuty od "badań prasoznawczych" to te same co na zamówienie wywróżyły Tuskowi prezydenta a Rokicie premiera, tak jak Cyganka, która za stówkę wywróży koniec świata. "

Oczywiście, przecież tak naprawdę reklamodawcy niepotrzebnie wydają pieniądze na badanie czytelnictwa, lepszym źródłem jest pitolenie leniucha.

@pa
"Ja naprawde lubie Twoj blog i nie widze powodu, dlaczego mamy dyskutowac w stylu ostatnich 2 dni."

Ja też nie, ale mógłbyś się po prostu częściej gryźć w język, gdy czegoś nie wiesz. Na przykład Twoja teza "Maleszka był bliskim współpracownikiem Michnika" jest po prostu błędna. To raczje ja poproszę o te sensacyjne źródła, które ją potwierdzają. Niestety, zamiast się przyznać do przydzwonienia, uciekasz zwykle w manewr obronny typu "no przecież rożnie mogło być", "no przecież tak naprawdę to nikt nic nie wie" itd.
-
2007/08/31 00:11:14
@leniuch102
"felieton Ryby w Fakcie"

Masz na myśli tego dorsza, co to go najpierw owinięto w Gazetę Wyborczą?

A tak serio, napisz mi, czy nadążam za twoim tokiem rozumowania: Gazetę Wyborczą ludzie wprawdzie kupują, ale rzadko czytają. Natomiast zdecydowana większość czytelników Faktu to miłośnicy talentu publicystycznego Rybińskiego, a nie, jakby można naiwnie sądzić, wielbiciele plotek z życia Dody Elektrody - mam rację?
-
2007/08/31 00:18:23
@frank

rybiński, doda - jeden szit przecież
-
2007/08/31 00:24:41
@pa

"Sorry, jezeli urazilem, czego naprawde nie zamierzalem, we wszystkich przypadkach."

Nie gniewam się zupełnie.

"Poniosly mnie nerwy, gdy zaczales zarzucac mi brak kwalifikacji jako chemikowi."

W którym miejscu Ci to zarzuciłem? Wytknąłem Ci mały błąd (nieporozumienie właściwie), którego zupełnie niepotrzebnie broniłeś. Następnie zaatakowałem 'odkrycie nowych pierwiastków', na co zamiast dać mi odpór jakimś argumentem, zacząłeś jechać amerykańskimi naukowcami i znajomością z noblistami, co tak jakby mało ma z tematem dyskusji wspólnego. Mam przyjąć, że się znasz i uwierzyć Ci na słowo? Anonimowo w internecie? Bez jaj.

"Jestem, pracuje jako naukowiec na uniwersytecie amerykanskim i to jest potwierdzenie moich kwalifikacji zawodowych."

Jeśli tak, to owszem. Ale jednak wolałbym argument poważny od argumentu z autorytetu.

" Osobiscie radzilbym nie porownywac tzw. wiedzy szkolnej naprawde dobrych naukowcow."

A to nie wiem, o czym mówisz. O Kolumbie to uroczą gawędę prowadzisz z WO.

"To nie jest zaden miernik ich kwalifikacji, moze jedynie w Polsce. "

Już było tak sympatycznie, ale znowu musiałeś wyjechać z amerykańskim naukowcem. Trza było napisać w Białymstoku, zwiększyloby to moc obelgi.

"a propos, czym ty sie zajmujesz i gdzie?"

Fizyką we Wrocławiu. Na dokładniejszy coming out jakoś nie mam ochoty.
-
2007/08/31 00:54:19
Ależ ludziska pitolicie na temat czytelnictwa i sprzedaży. Normalnie się analitykowi rynku anus ściska od tych herezji. Jeżeli kogoś interesuje zagadnienie i chce się dowiedzieć o co chodzi, by nie grzeszyć więcej tekstami 'a mnię się panie docencię wydaję', to niech sobie wejdzie na stronę Polskich Badań Czytelnictwa i poczyta.
Najmniej nabzdurzył gospodarz ale to normalne, bo Wojtek ma handicap zawodowo-środowiskowy. Wśród dzienników GW to absolutny numer jeden, czytelnictwo najwyższe, udział w torcie reklamowym największy, obłożenie reklamami takie, że daj Boże zdrowia i nie widać powodów, dla których reklamodawcy mieliby się od GW odwrócić. Bo ich nie interesuje zbrodnicza i porażająca cywilizacja śmierci Michnika i Maleszki od Maybacha. Ich interesuje ściśle określony czytelnik. A GW daje reklamodawcom bardzo atrakcyjnego czytelnika (dobrze zarabiający, wykształcony czy czego tam sobie klient zażyczy). Fakt też daje dobrego czytelnika ale duża grupa reklamodawców do Faktu nie wejdzie nigdy, z uwagi na zawartość tego pisma - czy chcielibyście aby wasza reklama dżemu truskawkowego znalazła się obok fotki urwanej nogi? I nie są to gawędy teoretyka, tylko autentyczne opinie pracowników domów mediowych i działów reklamy klientów bezpośrednich.

Indywidualnie odpowiadam wojtkowirr - ogólnodostępne badania czytelnictwa odpowiedzą na pytanie o to, ile osób czyta Telewizyjną i Wysokie Obcasy, bo są one w badaniach traktowane jako oddzielne tytuły. Nie analizuje się natomiast poszczególnych rubryk. Jeżeli wydawca ma życzenie zrobić dobrze klientowi, to zleca się agencji badawczej wykonanie badania page-traffic i stopnia wyczytania (nienawidzę tego słowa) artykułów. Trochę to kosztuje, więc robi się to tylko dla dużych klientów, którzy mogą zostawić kilo złota i stado wielbłądów. Dzięki tym analizom, przeprowadzonych na kilku numerach pisma, będzie dokładnie wiadomo kto i jak dokładnie czyta Orlińskiego, Michnika, Węglarczyka czy Rybińskiego. I jak ocenia ich artykuły.
Także wyluzujcie ludziska, bo pogłoski o śmierci GW są grubo przesadzone.
Pojawiła się też opinia, że ludzie czytają ją z przyzwyczajenia. To się nazywa 'lojalny czytelnik' i zarówno dla wydawcy, jak i dla reklamodawców, jest to czytelnik najlepszy. Nie będę tłumaczył dlaczego, bo wy jesteście inteligentni, zaś temat jest nudny jak filmy Almodovara. Dobranoc.
-
2007/08/31 01:08:49
WO:
Ja też nie, ale mógłbyś się po prostu częściej gryźć w język, gdy czegoś nie wiesz. "

Czekam na te zrodla, obiecane, i wszystko powinno byc OK.
-
2007/08/31 01:12:33
wojtekrr:

"Fizyką we Wrocławiu. Na dokładniejszy coming out jakoś nie mam ochoty.".

Kiedys tam studiowalem, ale na innej uczelni . Ja sie zajmuje czyms na pograniczu biochemii i biologii molekularnej. A z ta chemia szkolna, to sie wypsnelo.
-
2007/08/31 08:11:16
@radkowiecki

handicap =/= to co myślisz, przynajmniej na razie wg słowników :))
-
2007/08/31 09:22:32
«sytuacja ułatwiająca komuś osiągnięcie jakiegoś celu»
-
2007/08/31 09:26:19
uprzejmie informuje , ze do roku mniej wiecej 1972 poprawna pisownia w jezyku polskim bylo:

standart i standartowy

dysponuje licznymi tekstami z tego okresu z taka pisownia.

gdzies w polowie tego okresu rada jezyka polskiego (lub owczesny ekwiwalent) podjela, cholera wie dlaczego, odgorna decyzje, zeby zmienic t na d.

i przyjelo sie...

-
2007/08/31 09:37:19
@arturjas

że niby handicap? bynajmniej!

@hooolighan

masz rację, sprawdziłem w sł. popr. polszczyzny z 1969 i rzeczywiście, standartowy jako jedyna forma. chociaż "standart" nie ma, ino "standard"
-
wo
2007/08/31 10:23:56
@pa
"Czekam na te zrodla, obiecane, i wszystko powinno byc OK."

Ja przypomnę, że to Ty postawiłeś tezę sprzeczną z wiedzą historyczną ("Maleszka w opozycji był bardzo blisko Michnika"). W tej sytuacji to Ty powinieneś podać źródła takiej rewelacji.

Albo, na przykład, powstrzymać się przed bajdurzeniem.
-
2007/08/31 10:47:15
@bynajmniej!

Tak jest w słowniku napisane.
-
2007/08/31 10:52:31
Ten popcorn mi staje w gardle teraz www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4447729.html
Przecież Kaczmarek, czy Kornatowski to byli ludzie z kaczystowskiego namaszczenia. Widać, że to Polakom obojętne kogo władza zatrzymuje, że kompletnie nic nie rozumiemy? Ten kraj pracował i pracuje wyłącznie na swoje porażki - przeszłe i przyszłe, to jest nasz "priorytetowy długofalowy projekt", wokół którego cały naród potrafi się skupić.
-
2007/08/31 11:06:22
@Tak jest w słowniku napisane.

serio?? to jakis słownik wyprzedzający swoje czasy! w którym??

www.slownik-online.pl/kopalinski/313E8A834FA9ADB5C12565DC004C0DAD.php

dictionary.reference.com/browse/handicap

(dictionary dopuszcza znaczenie "advantage" ale raczej kiepsko)
-
2007/08/31 11:26:12
@maciek_r10

Większość ma prawidłową opinię ;-)
-
2007/08/31 11:26:57
@wo

"Na przykład Twoja teza "Maleszka był bliskim współpracownikiem Michnika" jest po prostu błędna."

Widzę natomiast, że w końcu uznałeś, że prawdziwa jest teza "Michnik po 18 latach stał się bliskim współpracownikiem pisowczyków w kwestii lustracji", skoro się do niej nie odniosłeś.
-
2007/08/31 11:30:20
WO:
"Ja przypomnę, że to Ty postawiłeś tezę sprzeczną z wiedzą historyczną ("Maleszka w opozycji był bardzo blisko Michnika"). W tej sytuacji to Ty powinieneś podać źródła takiej rewelacji.

Albo, na przykład, powstrzymać się przed bajdurzeniem.'

Moze w ramach amnestii i edukacji narodowej emigrantow, ktorzy przeoczyli jakies wazne wydarzenia w kraju, moglbys zdobyc sie na pomoc logistyczna. Chyba juz to wyjasnilismy wczoraj. Docenilbym Twoja pomoc. Znasz te fraze " No man is an island".
-
wo
2007/08/31 11:32:29
@transka
"Widzę natomiast, że w końcu uznałeś, że prawdziwa jest teza "Michnik po 18 latach stał się bliskim współpracownikiem pisowczyków w kwestii lustracji", skoro się do niej nie odniosłeś."

Przecież odniosłem się. Dawno temu jeden znajomy siostry mojego szwagra słyszał jak się do niej odnosiłem.

@pa
" Znasz te fraze " No man is an island"."

Wyszydziłem ją jeszcze w wypracowaniu szkolnym z "Komu bije gniot".

-
2007/08/31 11:40:39
WO:

"Wyszydziłem ją jeszcze w wypracowaniu szkolnym z "Komu bije gniot". "

Dziwne, bo to bardzo popularne w tradycji anglosaskiej, zwlaszcza amereykanskiej (apoteoza "team-work") dlatego zapamietalem. o tej sprawie wspolpracy Dwoch Panow M przeczytalem na Internecie, ale nie podam Ci namiaru, bo bedziesz wyszydzal.
-
2007/08/31 11:42:17
@wo
"Przecież odniosłem się. Dawno temu jeden znajomy siostry mojego szwagra słyszał jak się do niej odnosiłem."

Ale który, Zenon czy Zbysław?
-
wo
2007/08/31 11:57:54
@pa
" w tradycji anglosaskiej, zwlaszcza amereykanskiej "

Z pewnością w tej tradycji mają też jakiś odpowiednik polskiego zwrotu "śmierć frajerom".

" o tej sprawie wspolpracy Dwoch Panow M przeczytalem na Internecie, ale nie podam Ci namiaru, bo bedziesz wyszydzal."

Znaczy, ja wyszydzę samą ideę kierowania się spiskowymi teoriami psycholi z internetu. W końcu cały mój żart o Maybachu Maleszki to parodia tychże (podobnie "w internecie przeczytałem o współpracy Michnika z Majestic12").

Jednym słowem, kiedy zacząłeś rzucać na moim blogu tekstami o rzekomych zagadkach związanych ze sprawą Pyjasa, których do konca wciąż nie wyjaśniono, opierałeś się tylko na fantazjacy psycholi z Internetu? Żałosne to strasznie.
-
2007/08/31 12:11:06
@pa

"Kiedys tam studiowalem, ale na innej uczelni ."

A skąd wiesz, na której ja?

"A z ta chemia szkolna, to sie wypsnelo."

Komu?
-
2007/08/31 12:15:53
Ja jeszcze w sprawie aresztowań. Na GPW spółki Krauzego spadły wczoraj o 7% minimum. Na spadkach też można zarobić, jak się o nich wie z góry. Ciekawe czy i ile zarobił Ziobro z kumplami.
-
2007/08/31 12:24:05
WO:
"
Jednym słowem, kiedy zacząłeś rzucać na moim blogu tekstami o rzekomych zagadkach związanych ze sprawą Pyjasa, których do konca wciąż nie wyjaśniono, opierałeś się tylko na fantazjacy psycholi z Internetu? Żałosne to strasznie.'

Nie, to nieprawda. Ze sprawa Pyjasa bylo tak jak opowiadalem. Bylem wtedy studentem, bylem w Krakowie, widzialem te demonstracje. Ale wtedy w latach 70-tych nikt tego nie wyjasnial. Potem przeczytalem o Maleszce, ale z opoznieniem, moze rok temu i skojarzylem. Zawsze szukasz jakichs wyjasnien do spraw, z ktorymi sie kiedys spotkales. Tylko nie sadz, ze w Stanach biblioteki i archiwa pekaja w szwach od materialow na ten temat. Czy mialem napisac list do red. S. o opisanie historii? W zasadzie znalazlem cos na Internecie.
-
2007/08/31 12:26:37
wojtekrr:
"A skąd wiesz, na której ja? "

To niewazne, ale przypuszczam, ze Uniwersytet, moze sie myle.

""A z ta chemia szkolna, to sie wypsnelo." "

Tym razem mnie.Mea culpa.
-
2007/08/31 12:26:59
@bloody rabbit

"Ciekawe czy i ile zarobił Ziobro z kumplami."

Zapomniałeś dodać, że tylko pytasz, bo jeszcze do Ciebie zapukają z rana. Oni nie słyną z poczucia humoru, a ten blog na pewno czytają, skoro aresztowali dwie osoby, które im poleciłem.
-
wo
2007/08/31 13:12:39
@pa
"Tylko nie sadz, ze w Stanach biblioteki i archiwa pekaja w szwach od materialow na ten temat. "
Zdradzę ci w wielkim sekrecie, że mnie często interesuje coś, o czym akurat więcej materiałów jest w Stanach niż w Polsce. I wtedy, proszę ja Ciebie, wchodzę sobie na taki adres internetowy amazon dot com. Przypuszczam, że w drugą stronę też to działa.

Wszystkie tajemnice wyjaśni Ci fajna książka o SKS:

www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,513206.html

Jest już pisana grubo po ujawnieniu Ketmana, więc rzecz jasna uwzględnia ten temat. Poznasz z tej książki wszystkie intrygujące Cię sekrety dotyczące tajemniczej roli Maleszki w opozycji, zwłaszcza jeśli chodzi o jego bliską współpracę z Michnikiem przy ukrywaniu ufoka w Roswell.
-
2007/08/31 13:18:14
@wo

"Zdradzę ci w wielkim sekrecie, że mnie często interesuje coś, o czym akurat więcej materiałów jest w Stanach niż w Polsce. I wtedy, proszę ja Ciebie, wchodzę sobie na taki adres internetowy amazon dot com."

Hint: często książkę zagraniczną taniej kupić przez empik.com, niż z amazona.
-
2007/08/31 13:22:47
@wojtekrr

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4448713.html

Czyż to nie piękne? Akurat fizyka w Toruniu to wydział na bardzo wysokim poziomie.
-
2007/08/31 13:32:39
WO:

"Zdradzę ci w wielkim sekrecie, że mnie często interesuje coś, o czym akurat więcej materiałów jest w Stanach niż w Polsce. I wtedy, proszę ja Ciebie, wchodzę sobie na taki adres internetowy amazon dot com. Przypuszczam, że w drugą stronę też to działa. "

Dzieki za link. Dodalbym tylko, ze Ty jestes teoretycznie w lepszej sytuacji niz ja, gdy szukamy czegos z zycia naszych krajow. Organizacja materialow drukowanych (i nie tylko drukowanych) jest po tej stronie o niebo lepsza. Niestety zainteresowanie przeszloscia Polski i jej biezaca polityka za oceanem jest znikome.
-
2007/08/31 13:36:17
@br:

"Czyż to nie piękne? Akurat fizyka w Toruniu to wydział na bardzo wysokim poziomie."

To mnie w zasadzie interesuje. Jaki jest ranking wydzialow fizyki w Polsce w chwili obecnej? a co z biologia i naukami medycznymi? Czy ktos prowadzi taki ranking?
-
2007/08/31 13:52:56
@bloody rabbit

"Inkubator Nowoczesnych Technologii na rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego "

Fantastyczne hasło. Ale podobne to jednak jeszcze nie jest ostateczne, i jest szansa, że Unia to wytnie. To jakieś jaja są. Kto tam będzie niby pracował? Może to to miał Kaczor na myśli, jak wyjechał z jedynym słusznym uniwersytetem.
-
wo
2007/08/31 13:54:30
@pa
". Niestety zainteresowanie przeszloscia Polski i jej biezaca polityka za oceanem jest znikome."

No ale jeśli książki dostarczają stamtąd tu, to chyba też stąd tam? Wydaje mi się, że odcięcie od polskiej rzeczywistości intelektualnej sprawia, że Ty za oceanem zakonserwowałeś takie peerelowskie "nikt nic nie wie". Wciąż Ci się wydaje, że rola poszczególnych osób w organizacjach opozycyjnych jest zagadką. A to po prostu już wszystko jest prześwietlone na różne sposoby, w tym pod kątem materiałów z IPN.
-
2007/08/31 14:10:39
@pa

Akurat jestem z Politechniki.

A rankingi instytutów oczywiście istnieją, ale nie wiedzieć czemu są tajne, bądź bardzo dobrze ukryte. Tylko zainteresowani otrzymują informacje. Może bloody rabbit ma dostęp do listy, bo ja znam tylko z grubsza.
-
2007/08/31 14:13:19
@czescjacek

W dyskusji na temat współczesnego języka polskiego masz na poparcie Kopalińskiego i słownik angielskiego? W co ty mnie wkręcasz?
-
2007/08/31 14:27:13
@arturjac

nie mam ich "na poparcie", odnotowuję tylko, co to słowo znaczy wg tych dwu słowników.

słownik pwn odnotowuje dwojakie znaczenie
sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2559914

ale skoro słowo jest z angielskiego, to i tak niedouczeniem będzie mi zalatywać użycie w sensie "ułatwienie" - coś jak "fajf o szóstej"
-
2007/08/31 14:28:51
a, i co masz do kopalińskiego???? czy chcesz użyć mojego ukochanego argumentu "słownik XXX" nie jest dla mnie autorytetem??
-
wo
2007/08/31 14:33:26
@czescjacek
"a, i co masz do kopalińskiego???? czy chcesz użyć mojego ukochanego argumentu "słownik XXX" nie jest dla mnie autorytetem??"

Ale zamiast się podniecać, zastanów się nad tym, dlaczego autor przyjął pseudonim "Kopaliński". Czy to jednak nie jest pewna deklaracja jego stosunku do współczesności i archaizmów?
-
2007/08/31 14:33:28
A ja trochę offtopicznie chciałem zapytać czy czytaliście:
www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4447686.html
Kiedy jakiś czas temu czytałem tekst AM o mleczarzu próbowałem się ratować dosłowną intepretacją, tzn. faktycznie, słysząc pukanie do drzwi o 6.00 raczej nie pomyślałbym o mleczarzu. Tym razem AM pisze wprost:
"Od wczoraj, od uwięzienia Janusza Kaczmarka, Konrada Kornatowskiego i Jaromira Netzla - nikt w Polsce nie powinien czuć się bezpieczny."
Człowiek, który wie o Polsce więcej ode mnie, przekonuje że nie powinienem czuć się bezpiecznie. To nie jest przyjemna perspektywa, ale jak trzeba to trzeba.
A poważnie, to znajduję symetrię pomiędzy lamentami zagrożonych Układem i zagrożonych Kaczyzmem, poziom emo też zbliżony.
WO, szanowni komentatorzy jak z Waszym poczuciem bezpieczeństwa?
-
2007/08/31 14:38:27
@Czy to jednak nie jest pewna deklaracja jego stosunku do współczesności i archaizmów

no właśnie też zastanawiałem się, czy z tego nie pożartować, ale se darowałem koniec końców.
-
2007/08/31 14:51:05
no dobra, oblukałem jeszcze w poradni językowej pwn-u i rzeczywiście wszędzie piszą o podwójnym znaczeniu. szczerze mnie to zaskoczyło.

(sorki za flading)
-
2007/08/31 14:51:32
@lapacz
"szanowni komentatorzy jak z Waszym poczuciem bezpieczeństwa?"

Natychmiast po wygranych przez PiS wyborach skorzystałem z prywatnej wyszalni, więc teraz już mam to "poczucie", że jestem "bezpieczny" dla otoczenia. :-)
-
wo
2007/08/31 14:53:19
@lapacz
"WO, szanowni komentatorzy jak z Waszym poczuciem bezpieczeństwa? "

Przy mojej nerwicy lękowej, ten zawsze jest przyzerowy. W tej chwili Ziobro faktycznie kontroluje prokuraturę do tego stopnia, że praktycznie każdy może być aresztowany i trzymany w areszcie w nieskończoność pod wyssanym z palca pretekstem - a coraz skuteczniej kontrolowane przez Ziobry sądy będą to przyklepywać. Moja cała nadzieja jest w tym, że przecież ma poważniejsze zmartwienia na głowie od jakichś facetów od komiksów i fantastyki.
-
2007/08/31 15:31:15
@wo
"ma poważniejsze zmartwienia na głowie od jakichś facetów od komiksów i fantastyki"

Czy ja wiem? Czy jest jakiś dziennikarz z gazety, której pan prezes "żetakpowiem nie bardzo sobie ceni", który chociażby na blogu dosadniej od ciebie dowala kaczystom?
-
2007/08/31 15:42:45
WO:
"
No ale jeśli książki dostarczają stamtąd tu, to chyba też stąd tam? Wydaje mi się, że odcięcie od polskiej rzeczywistości intelektualnej sprawia, że Ty za oceanem zakonserwowałeś takie peerelowskie "nikt nic nie wie". Wciąż Ci się wydaje, że rola poszczególnych osób w organizacjach opozycyjnych jest zagadką. A to po prostu już wszystko jest prześwietlone na różne sposoby, w tym pod kątem materiałów z IPN."

Ksiazki dostarczaja i z Merlina i z Wysylkowej. That's right. Wydaje mi sie, ze nie kupuje sie wszystkiego na dany temat a potem dokonuje sie studiow porownawczych, bo na to nie ma ani czasu ani energii. Nie wiem, co ma H. Piecuch do prawdy historycznej albo ktos inny, kto napisal mniej lub bardziej sensacyjna pozycje "na temat". Do czytania wszystkiego na temat historii wspolczesnej Polski zniechecilem sie po "Konspirze", jezeli pamietasz pozycje. Teraz pragne jakiejs podstawowej gwarancji, ze nie jest to kolejna "falszywka" albo "hagiografia" albo jakis ideologiczny album pamiatkowy z przeszlosci. A z drugiej strony, Panie Wojtku: Pan jest profesjonalnie dziennikarzem, specjalizujacym sie w okreslonym temacie, stad Panu latwiej, ma Pan wiecej czasu, kontaktuje sie Pan z innymi ludzmi, ktorzy znaja sie na tym i nie wymagaj Pan tego ode mnie, badz co badz amatora. Ja moge doradzic profesjonalnie w dziedzinie, w ktorej pracuje i to tez w scisle okreslonym zakresie. co tez nie znaczy, ze nie lubie przeczytac lub dowiedziec sie czegos ciekawego o innych sprawach.
-
2007/08/31 15:48:54
wojtekrr:

"
Akurat jestem z Politechniki.

A rankingi instytutów oczywiście istnieją, ale nie wiedzieć czemu są tajne, bądź bardzo dobrze ukryte. Tylko zainteresowani otrzymują informacje. Może bloody rabbit ma dostęp do listy, bo ja znam tylko z grubsza."

Nie zamierzam scigac Cie po Politechnice, acz sympatycznie wiedziec. I nie byla to moja uczelnia.

Z tym rankingiem to nie jest jak w Stanach, ze na pierwszych miejscach jest Caltech i MIT. Ale tam jest inny ranking dla studiow normalnych a inny dla podyplomowych. No i sa to fabryki doktoratow prawie na wszystkich wydzialach.
-
2007/08/31 16:39:56
@lapacz
"szanowni komentatorzy jak z Waszym poczuciem bezpieczeństwa?"
U mnie świetnie. Położę się ufnie spać.
Józef K.

-
wo
2007/08/31 18:08:42
@pa
"Do czytania wszystkiego na temat historii wspolczesnej Polski zniechecilem sie po "Konspirze", jezeli pamietasz pozycje. "

No i patrzcie, udało Ci się sprowokować mnie do napisania czegoś pozytywnego o IPN (a więc pośrednio o pewnych formach lustracji). Pożytkiem z IPNu jest to, że pojawiło się wiele książek w cholernie ciekawy sposób analizujących cholernie ciekawe zagadki PRL. Wiesz, ukazała się książka rekonstruująca minuta po minucie śmierć Hollanda - to dopiero była zagadka PRL, o której ja kiedyś myślałem, że nigdy się nie wyjaśni. Ksiażki pisane przez historyków z IPN rzadko kiedy są hagiografią, bo ci historycy czasem zdają się wręcz personalnie nie lubić opozycji demokratycznej, czasem ważniejsze jest dla nich wykazywanie, że "SB i tak wszystko o nich wiedziało, więc co to za konspiracja". No ale z tego punktu widzenia są ciekawym kontrapunktem dla narracji kombatancko-hagiograficznej. Bottom line jest taki, że to jest zwykle wciągająca lektura, nawet jeśli bierzesz z kolei poprawkę na to, że autor przecenia wszechwładzę SB. Na pewno polecam tę książkę o SKS ("wszystko o Maleszce"! i to na podstawie teczek! How cool is that?) oraz ksiażkę Graczyka o teczkach "w ogóle".
-
2007/08/31 18:21:15
@wojtekrr

"Może bloody rabbit ma dostęp do listy, bo ja znam tylko z grubsza."

Nie, ja nie mam żadnego rankingu pod ręką. Ja po prostu wiem jaki jest poziom ludzi z fizyki UMK, bo czytałem ich książki (to są uczniowie Ingardena, chyba nie muszę więcej dodawać?) i wiem że zrobili BEC, co nie w kij dmuchał. No i mój dobry kolega, świetny fizyk, poszedł do nich na rok pracować, a on by nie poszedł do słabych.
-
2007/08/31 19:16:04
WO:

"No i patrzcie, udało Ci się sprowokować mnie do napisania czegoś pozytywnego o IPN (a więc pośrednio o pewnych formach lustracji)."

Uczynilem mimowolnie cos pozytywnego. Ale do rzeczy. Miales wiecej (albo moze mniej, niepotrzebne skresl)szczescia, ze jestes mlodszy niz ja i nie szukales historii czasow z roznych dziwnych zrodel. Pamietam Marzec 1968 r., bo mialem wtedy 13 lat i te cala nagonke na ludzi, ktora po Marcu nastapila. W zasadzie pierwsza ksiazke o Marcu, jaka mi wpadla w reke, to byl "Stlumiony wybuch" M. Tarniewskiego (Jakub Karpinski), ktora dostalem w BN na Banacha, gdy we wrzesniu 1980 r. tuz po podpisaniu umow strajkowych zwolniono zakazane ksiazki do normalnego obiegu czytelniczego. Przeczytalem wtedy rowniez speech Chruszczowa z XX Zjazdu KPZR, bo to tez bylo na tej liscie. Oczywiscie w latach 70-tych mozna bylo dostac ksiazki z "drugiego obiegu", ale ogolbie trzeba bylo miec znajomosci i troche kasy. Ty mozesz sobie teraz wydziwiac na IPN i krecic nosem na to i tamto, ale jestes w zupelnie innej sytuacji. Nie musiales sluchac RWE lub BBC, zeby miec jakies wiarygodne wiadomosci. Nie wypomne Ci rowniez dostepu do muzyki. Wiesz, LP J. Hendrixa w 1970 r. widzialem w komisie za 5k a moi starzy razem zarabiali miesiecznie, moze 3500. Ale jak przyjechalem do Stanow, przekomarzalem sie z moim przyjacielem Scottem, niewiele starszym ode mnie , na temat co zapamietalismy z OLDIES i byl on duzo gorszy ode mnie, nawet po wstepnej eliminacji oddzialu brytyjskego.
-
2007/09/01 09:06:07
@transka
"Akurat to jak się to nazywa po duńsku ma równie małe znaczenie jak nazwa po angielsku czy hiszpańsku."

Trudno mi tu oceniać, ale intuicja mi podpowiada, że to jak się określa kolor "zielony" w jęz. duńskim ma większe znaczenie od tego jak to będzie po hiszpańsku. "Zielony" po duńsku powinno się być podobnie jak po staronordyjsku, wszak oba należą do rodziny języków germańskich grupy północnej (w przeciwieństwie do hiszpańskiego, który jest językiem romańskim). Nie znam żadnego z tych języków, wiem tylko (jako fan GW) jak jest po niderlandzku "ojciec". :-)
-
2007/09/01 12:20:13
maciek_r10:

"wiem tylko (jako fan GW) jak jest po niderlandzku "ojciec". :-)"

Tak jak po niemiecku, tylko z innym rodzajnikiem. Holendrzy denerwuja sie, gdy ktos wymawia niektore slowa, zwlaszcza te z "sch" po niemiecku, jak "sz". Przykladem jest "schlecht", slaby. W holenderskim wymawia sie wszystkie litery, ewentualnie "ch" jest lekko nieme. :)
-
2007/09/01 12:51:08
@definicja dziennikarza
Kiedy wątek już wygasa, to mnie nachodzi chętka, żeby coś napisać. Ostatnie hece wyczyniane przez miłościwie nam panujących sprawiają, że wątki stają się w dużej mierze offtopiczne i okropnie monotematyczne. na temat prasy nie mam nic do powiedzenia, nie dziwi mnie jednak, że kaczyści odwołują się do prawa prasowego z roku 1984. Im się śnią przywileje reglamentowane jak za PRL-u, więc to jest naturalne dla nich, że odnoszą się tego co sami przeżyli (przynajmniej kaczystowscy hardkorowcy). Najprawdopodobniej podświadomie bracia Kaczyńscy marzyli o takiej władzy jak za Gomułki, czy Gierka. W podlinkowanym przez kogoś tekście (tego "O włali"), gospodarz tego bloga wyraża nadzieję, że państwotwórcze doświadczenia francuskie powinniśmy wykorzystać by oszczędzić sobie pewnych błędów. Kaczystowska jednak "myśl państwotwórcza" ogranicza się wyłącznie do ich osobistego doświadczenia, to są ludzie bez krztyny wyobraźni. Każdy kraj ma swoich ludzi bez wyobraźni, ale im nikt nie daje władzy do rąk. W Polsce jedni analfabeci dali władzę drugim. Stało się tak ponieważ cała nasza polityczna scena jest zawłaszczona przez analfabetów. Głównie jest to jakiś "analfabetyzm emocjonalny", bardzo często sprzężony z brakiem oczytania.
-
2007/09/01 12:56:46
""schlecht", slaby"

Zaraz ktos postawi mnie do kata za pomylki, ale prostuje. "Schlecht" znaczy raczej "zly" niz slaby (w sensie braku sily). Slaby znaczy "zwaak". Musze sie napic kawy, bo jest b. wczesnie w Kanadzie.
-
2007/09/01 13:24:30
@wo: "„dziennikarz to zawód zaufania publicznego” (czym oczywiście tylko dowodzili swojego analfabetyzmu - bo nie jest, w odróżnieniu od np. weterynarza)."

tylko skończony idiota nie widzi różnicy między "zawodem zaufania publicznego" a "osobą pełniącą funkcje publiczne" o której mówi ustawa lustracyjna.
Gdyby WO poprosił kogoś, kto umie czytać, to ten ktoś przeczytał by mu w ustawie lustracyjnej, że:
"Art. 4. Osobami pełniącymi _funkcje publiczne_ w rozumieniu ustawy są: [...]
52) dziennikarz w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe; "
źródło: www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3985093.html

Morał: emo-boye z GazWyb-u, świat byłby zabawniejszy, gdybyście mieli odrobinę więcej inteligencji.
-
2007/09/02 11:24:15
@leniuch102

Znów powtarzasz stare kłamstwa?

"Mając na względzie powyższe, a także konieczność zapewnienia obsady funkcji, stanowisk i zawodów wymagających zaufania publicznego przez osoby, które swoim dotychczasowym postępowaniem dają i dawały w przeszłości gwarancje uczciwości, szlachetności, poczucia odpowiedzialności za własne słowa i czyny, odwagi cywilnej i prawości, oraz ze względu na konstytucyjne gwarancje zapewniające obywatelom prawo do informacji o osobach pełniących takie funkcje, zajmujących takie stanowiska i wykonujących takie zawody [...]"

Na samiutkim samiusieńkim początku.
-
2007/09/02 12:50:52
@bloody: "Znów powtarzasz stare kłamstwa? "

dosłowny cytat z ustawy jest wg Ciebie kłamstwem?
skoro zarzucasz mi kłamstwo, spytaj kogoś, kto umie czytać, czy rzeczywiście nie ma go w treści ustawy:
źródło: www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3985093.html
Jeśli jest, to ten ktoś powinien Ci wytłumaczyć, że wyszedłeś na durnia.
Chyba że nawdychałeś się odczynników tak, że nie jesteś w stanie odnieś się do TREŚCI ustawy i bezsensownie przeklejasz fragment preambuły, w którym nawet nie wymieniono dziennikarzy.
-
wo
2007/09/02 14:44:47
@leniuch
"Gdyby WO poprosił kogoś, kto umie czytać, to ten ktoś przeczytał by mu w ustawie lustracyjnej, że:..."

A gdybyś Ty poprosił kogoś, kto umie czytać, ten ktoś powiedziałby Ci, że zdanie "Kaczyści natomiast bronili ustawy twierdząc, że..." nie oznacza, na przykład, "w ustawie czytamy, że...". A teraz polemizowałeś z tym drugim.
-
2007/09/02 16:51:49
@wo: ""Kaczyści natomiast bronili ustawy twierdząc, że..." nie oznacza, na przykład, "w ustawie czytamy, że...""

dzięki za doprecyzowanie, tak też odebrałem tę notkę, jako niezwiązaną z treścią ustawy lustracyjnej.
takie sobie amatorskie flekowanie prawa prasowego'84 z rytualnym i bezpodstawnym osobaczeniem kaczystów.
prawdopodobnie czytelnicy GazWybu to łyknęli.
-
2007/09/02 17:21:09
@leniuch

"prawdopodobnie czytelnicy GazWybu to łyknęli"

Jaki Ty jesteś monotonny.
-
2007/09/02 18:30:03
@wojtekrr: "Jaki Ty jesteś monotonny."

mhm. znowu mam rację.
-
2007/09/02 21:27:16
@leniuch102

"nie jesteś w stanie odnieś się do TREŚCI ustawy i bezsensownie przeklejasz fragment preambuły"

Trzeba być nieźle wstawionym, żeby uznać że preambuła ustawy nie jest częścią składową jej treści.
-
wo
2007/09/02 21:56:16
@leniuch
"takie sobie amatorskie flekowanie prawa prasowego'84 z rytualnym i bezpodstawnym osobaczeniem kaczystów. "

Podstawnym, bo - jak słusznie napisałem - Kaczyści bronili ustawy twierdząc, że ?dziennikarz to zawód zaufania publicznego?. A zgodzisz się, że trzeba być kretynem, by tak twierdzić.
-
2007/09/02 22:31:25
@bloody: "Trzeba być nieźle wstawionym, żeby uznać że preambuła ustawy nie jest częścią składową jej treści."

Aha, już nie twierdzisz, że w preambule byli "dziennikarze".
Właściwie to kończy dyskusję nad Twoim bezsensownym wtrętem.
Sprawdź sobie jeszcze w słowniku, co znaczy "preambuła" - retoryczny ozdobnik _przed_ ustawą od praeambulare, "iść wcześniej" czyli "wstęp".

@wo: "że ?dziennikarz to zawód zaufania publicznego?. A zgodzisz się, że trzeba być kretynem, by tak twierdzić."

To prawda. W powszechnym przekonaniu przeciętny dziennikarz czy w PRL czy w III RP to sprzedajna dziwka (to zdanie np. Wajdy wyrażone w "Człowieku z żelaza") lub szkodliwy debil (red. Michnik o red. Kubliku w rozmowie z oligarchą Gudzowatym), zatem o zaufaniu nie ma mowy.
Istotnie 'kaczyści' postulowali by zmienić ten stan rzeczy i w pierwszym kroku jeśli nie oczyścić środowisko z konfidentów SB, to przynajmniej ujawnić ich czytelnikom. Nie wyszło. Twoje na wierzchu.
Wciąż: skoro zakaz publikacji dla agentów jest wymysłem 'debilnych kaczystów' czemu Michnik zastosował go wobec Maleszki?!
-
wo
2007/09/02 22:37:30
@leniuch
"szkodliwy debil (red. Michnik o red. Kubliku w rozmowie z oligarchą Gudzowatym)"

Rzecz jasna, żadna taka opinia tam nie padła, ty mój nieszkodliwy debilu.

"Wciąż: skoro zakaz publikacji dla agentów jest wymysłem 'debilnych kaczystów' czemu Michnik zastosował go wobec Maleszki?!"

Nie zastosował go. Nikt nie broni Maleszce odejść do innego pisma i zajmować się tam czymkolwiek bądź, a choćby i publikowaniem.

-
2007/09/02 23:14:58
@wo: ja: "skoro zakaz publikacji dla agentów jest wymysłem 'debilnych kaczystów' czemu Michnik zastosował go wobec Maleszki?!"
WO: Nie zastosował go."

Kłamiesz. I myślisz, że ujdzie Ci to na sucho, bo portal zadbał o usunięcie tekstu Michnika:
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,541869.html
klik klik i sięgniemy do starszej niż najnowsza wersja prawdy:
"Dzisiaj musimy się zmierzyć z faktem, że przez wiele lat cieszył się w zespole autorytetem znakomitego redaktora i autora, ogłaszał na naszych łamach teksty, do których publikowania – dzisiaj już to wiemy – nie miał tytułu moralnego. Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i szacunek. Jego nazwisko musi na długie lata zniknąć z łam "Gazety""
pl.wikiquote.org/wiki/Adam_Michnik
Jeśli to nie zakaz publikacji w Gazecie to co?!

"Nikt nie broni Maleszce odejść do innego pisma i zajmować się tam czymkolwiek bądź, a choćby i publikowaniem. "
Czy naprawdę jesteś tak głupi, by sądzić, że Michnik mógłby zakazać Maleszce publikacji np. w "Nie"? Tam gdzie Michnik mógł, tam ten zakaz zastosował.
-
2007/09/02 23:43:44
@leniuch

"Aha, już nie twierdzisz, że w preambule byli "dziennikarze"."

Coś Ci się uroiło: nigdy nie twierdziłem, że w preambule jest słowo "dziennikarze". Podważałem jedynie Twoje kłamstwo, że ustawa lustracyjna nie mówiła o "zawodach [wymagających] zaufania publicznego". Mówiła, w preambule.

"Sprawdź sobie jeszcze w słowniku, co znaczy "preambuła" - retoryczny ozdobnik _przed_ ustawą od praeambulare, "iść wcześniej" czyli "wstęp"."

Wikipedia : "wstęp do aktu prawnego, zwykle o istotnym znaczeniu politycznym (umowy międzynarodowe, konstytucje), opisujący okoliczności wydania aktu oraz określający cele, jakim powinien on służyć."

"Określający cele, jakim powinien on służyć". Bardzo mi przykro, że kaczyści nie byli w stanie zgrać pisanej z ustawy z celami, jakim miała ona służyć. Ale zgadzam się, w chwili obecnej cała ta ustawa to jedynie ozdobnik ;-)
-
2007/09/03 00:19:07
@bloody: "Podważałem jedynie Twoje kłamstwo, że ustawa lustracyjna nie mówiła o "zawodach [wymagających] zaufania publicznego"."

Nadal widzę podpierasz swoje oszczerstwo analfabetyzmem. Nigdy nie napisałem, że nie ma w preambule stwierdzeń, że są zawody, które wymagają zaufania publicznego. Preambuła w ogóle mnie nie interesowała, bo - jak może ci to wytłumaczyć najgłupszy student prawa - preambuła nie stanowi podstawy prawnej nawet do pokiwania palcem w bucie. W przeciwieństwie do artykułu 4., tego o "osobach pełniących funkcje publiczne" w tym - dziennikarzach.
-
wo
2007/09/03 01:23:49
@leniuch
"Jeśli to nie zakaz publikacji w Gazecie to co?!"

Drogi nieszkodliwy debilu. Napisałeś: ""Wciąż: skoro zakaz publikacji dla agentów jest wymysłem 'debilnych kaczystów' czemu Michnik zastosował go wobec Maleszki?!" Wspomniany zakaz wzmiankowanych debilnych kaczystów dotyczył zakazu publikacji w prasie w ogóle. Jakiejkolwiek. Wszelakiej. Trzeba być debilem, żeby takie coś wymyślić. Zapytaj kogoś inteligentnego o zdanie, z pewnością się z tym zgodzi.

W swojej własnej gazecie natomiast można sobie zakazywać publikacji komukolwiek na podstawie czegokolwiek.

"Czy naprawdę jesteś tak głupi, by sądzić, że Michnik mógłby zakazać Maleszce publikacji np. w "Nie"?"

Naprawdę jesteś tak głupi by popierać ustawę, która chciała zakazywać pewnym dziennikarzom publikacji gdziekolwiek, w tym w "Nie".
-
2007/09/03 01:47:07
@wo: "Wspomniany zakaz wzmiankowanych debilnych kaczystów dotyczył zakazu publikacji w prasie w ogóle."

O to chodzi, gamoniu, że oni próbowali wprowadzić na szerszą skalę zasadę jaką Michnik zastosował dużo wcześniej wobec Maleszki. NB w przypadku lustracji nie byłaby to kara za 'bycie agentem' ale za kłamliwe udawanie, że się nim nie było, jeśli jesteś w stanie pojąć tę subtelność.
-
2007/09/03 09:04:42
@leniuch

"Nigdy nie napisałem, że nie ma w preambule stwierdzeń, że są zawody, które wymagają zaufania publicznego."

Napisałeś, że nie ma w ustawie. Preambuła jest częścią ustawy, ergo myliłeś się (bądź kłamałeś).

"Preambuła w ogóle mnie nie interesowała"

Dbałość o precyzję myśli nigdy nie była mocną stroną kaczystów.

"w przypadku lustracji nie byłaby to kara za 'bycie agentem' ale za kłamliwe udawanie, że się nim nie było"

Pfft. Wprowadźmy karę nie za cudzołóstwo, ale kłamliwe nieprzyznanie się w publicznym przesłuchaniu do wszystkich zdrad małżeńskich.

Leniuch, nie ściemniaj z tym "oczyszczaniem". O tym jak kaczyści mają w d... niezależność dziennikarską świadczy to co się dzieje w TVP. Im po prostu chodziło o wykoszenie z zawodu ludzi na których mają choćby cień haka i wprowadzenie tam swoich, którzy będą *ich* agentami i sługami.
-
jsw
2007/09/03 09:25:47
@leniuch
" NB w przypadku lustracji nie byłaby to kara za 'bycie agentem' ale za kłamliwe udawanie, że się nim nie było, jeśli jesteś w stanie pojąć tę subtelność."

Mnie też się wydaje, że powinno się wyciągać surowe konsekwencje za kłamliwe udawanie kogoś kim się nie jest. Patrząc od góry drabinki widzimy jak potrzebna byłaby podobna ustawa. Bo okazuje się, że ministrowie kluczowych dla bezpieczeństwa państwa resortów udawali, że walczą z układem podczas gdy go tworzyli, premier udaje samo dobro, minister sprawiedliwości udaje człowieka inteligentnego, a prezydent tylko udaje prezydenta państwa.
-
2007/09/03 09:40:13
@"Napisałeś, że nie ma w ustawie."

Nieprawda. Mylisz się albo kłamiesz. Cytat ze mnie poproszę.

@ "O tym jak kaczyści mają w d... niezależność dziennikarską świadczy to co się dzieje w TVP"

A cóż się dzieje w TVP? "Gwiazdy" Kwiatkowskiego poszły zdyskontować popularność do mediów prywatnych? Monika Olejnik pozbawiła nas fajerwerków jej inteligencji?
To chyba dobrze, nie?
-
wo
2007/09/03 11:23:09
@leniuch
"O to chodzi, gamoniu, że oni próbowali wprowadzić na szerszą skalę zasadę jaką Michnik zastosował dużo wcześniej wobec Maleszki."

Bingo. Zasada "redaktor naczelny może zakazywać publikacji komukolwiek w SWOJEJ gazecie" jest mądra. Zasada "poseł Mularczyk chce zakazywać publikacji komukolwiek w JAKIEJKOLWIEK gazecie" jest głupia. Już łapiesz czy jeszcze trochę za trudne dla Ciebie?

Jeśli ktoś weźmie kluczyki Twojego samochodu i nim sobie odjedzie w siną dal, nazwiesz go złodziejem czy kimś, kto próbował wprowadzić na szerszą skalę zasadę jaką Ty stosowałeś wobec swojego samochodu dużo wcześniej?
-
2007/09/03 12:05:42
@leniuch: "A cóż się dzieje w TVP?"

Nic dobrego. Ostał się tam jeno Tomasz Kammel, gdyż nikt inny go nie chce. Wszystkie znane twarze spieprzyły. I słusznie, kto mądry chciałby pracować w stacji, gdzie cenzuruje się seriale i wiadomości, a potencjalne hity, jak "Ekipa" Holland czy "Korowód" Stuhra odrzuca się ze strachu przed rzekomą kontrowersyjnością.
-
2007/09/03 12:07:08
@wo: Załóżmy na chwilę, że rzeczywiście kaczyści chcą karać żurnalistów zakazem publikacji za 'bycie agentem' (jak Michnik Maleszkę).
Taki hipotetyczny zakaz byłby rozciągnięciem słusznej zasady "nie wolno chuliganom dewastować mojego ogródka" na "nie wolno chuliganom dewastować cudzych ogródków".

(Prawdziwy sens ustawy polegający na _ujawnieniu_ agentów wśród osób pełniących funkcje publiczne, ze wspomagającą osiągnięcie tego celu sankcją za kłamstwo lustracyjne pominiemy, jako zbyt trudny do ogarnięcia przez pracownika koncernu Agora.)

BTW ten spór o "zakaz publikacji" jest sporem trochę o pietruszkę. Przecież gdyby 'kaczyści' zamiast 10 lat zakazu publikacji (a właściwie zakazu pełnienia 'publicznej funkcji' dziennikarza za kłamstwo lustracyjne) wpisali tam 10 lat więzienia ani o jotę nie zmieniłoby to istoty ustawy, a te swoje rozstrząsania mógłbyś sobie wtedy wsadzić.
-
wo
2007/09/03 12:15:51
@leniuch102
"Załóżmy na chwilę, że rzeczywiście kaczyści chcą karać żurnalistów zakazem publikacji za 'bycie agentem' (jak Michnik Maleszkę). "

Nie zamierzam tak zakładać, bo to nieprawda. Nie wiem zresztą po jaką cholerę tak chcesz zakładać.

"Przecież gdyby 'kaczyści' zamiast 10 lat zakazu publikacji (a właściwie zakazu pełnienia 'publicznej funkcji' dziennikarza za kłamstwo lustracyjne) wpisali tam 10 lat więzienia ani o jotę nie zmieniłoby to istoty ustawy, a te swoje rozstrząsania mógłbyś sobie wtedy wsadzić."

Stąd zresztą moja blogonotka - gdyby poseł Arkadiusz Mularczyk miał chociaż inteligencję szkarłupnia, sformułowałby ustawę inaczej, nie byłaby tak jaskrawie antykonstytucyjna i być może obowiązywałaby do dzisiaj. No ale napisał ją tak, że gwałciła konstytucję z ewidentną jaskrawością. Szkoda, bo gdyby obowiązywała, musiałbyś się dzisiaj lustrować razem z Katarynem.
-
2007/09/03 13:01:39
@ "nie byłaby tak jaskrawie antykonstytucyjna i być może obowiązywałaby do dzisiaj"

ha ha ha. Trybunał K. za paczkę szlugów wykaże Ci, że masz niekonstytucyjny uśmiech. Nie sądzę, żeby PiS widział blady cień szansy na uchwalenie tej ustawy. Być może dlatego zamiast kazamat za kłamstwo lustracyjne przewidział zakaz sprawowania funkcji publicznej. Logiczniejszy, choć w przypadku dziennikarzy może i niekonstytucyjny.
-
jsw
2007/09/03 13:15:42
@leniuch
"Logiczniejszy, choć w przypadku dziennikarzy może i niekonstytucyjny."

Podziwiam twoja walke o państwo prawa
-
wo
2007/09/03 13:32:00
@leniuch
”Trybunał K. za paczkę szlugów wykaże Ci, że masz niekonstytucyjny uśmiech. ”

Nie umiem sobie za to wyobrazić ceny, za jaką można by przepchnąć zgodność zakazu pracy w zawodzie dziennikarza z europejskimi prawami człowieka.
-
2007/09/03 14:08:43
@leniuch102

"nie widzi różnicy między "zawodem zaufania publicznego" a "osobą pełniącą funkcje publiczne" o której mówi ustawa lustracyjna. "

Sens tego zdania jest taki, że o zawodach zaufania publicznego w/w ustawa nie mówi.
-
2007/09/03 14:09:52
@leniuch

"Trybunał K. za paczkę szlugów wykaże Ci, że masz niekonstytucyjny uśmiech."

Które jeszcze instytucje państwa prawa uważasz za niewiarygodne, bo nieopanowane przez Kaczyńskich?
-
2007/09/03 14:33:18
@br:
ja: "nie widzi różnicy między "zawodem zaufania publicznego" a "osobą pełniącą funkcje publiczne" o której mówi ustawa lustracyjna. "
br: "Sens tego zdania jest taki, że o zawodach zaufania publicznego w/w ustawa nie mówi."

sens tego zdania jest dosłowny, tzn. taki, że
a.) jest różnica m. zzp a "osobą pełniącą funkcje publiczne" o której mówi ustawa lustracyjna
b.) jeśli Pan jej nie dostrzegasz jesteś Pan bałwan

EOT
-
2007/09/03 14:52:36
@leniuch

Po leniuchowatemu być może i tak jest.