Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Now Playing (32)

„Wokalistki o najciekawszych głosach” to zbyt banalny pomysł na ranking, żebym kiedykolwiek się do niego zniżał na swoim blogu. Gdybym jednak, to na pewno znalazłaby tam się Susan Janet Ballion ej kej ej Siouxsie Sioux. Nie jestem jakimś szczególnie namiętnym fanem jej muzyki jako takiej, Siouxsie and the Banshees jak na mój gust zbyt często pakowali się w irytujące eksperymenty typu „nagrajmy piosenkę tak, żeby brzmiała jak puszczona od tyłu”. Ale nawet przysłowiowy wlazłkotek zaśpiewany tym głosem brzmiałby ciekawie.
Jest wszelako jedna piosenka w której głos Siouxsie zlewa się w doskonałą całość z muzyką i tekstem, tworząc dzieło skończonego geniuszu. Pochodzi z ostatniego albumu „Rapture” z 1995 roku. Jak to w historii rocka bywa z ostatnimi płytami, członkowie zespołu nagrywali ją bardzo nie lubiąc siebie nawzajem, nie mogli się zgodzić co do wyboru producenta, więc postanowili wyprodukować płytę samodzielnie. Wynajęli tylko inżyniera dźwięku, ale ponieważ ten się wtrącał, to go wywalili. Powstała płyta, która w końcu nikomu się nie podobała i walnie przyczyniła się do zakończenia działalności zespołu.
Nie wiem jak to się stało, że nikt nie zauważył na niej tej perełki - piosenki „Forever”. Głos Siouxsie - genialny jak zawsze. Muzyka - nareszcie po prostu już tylko zimna i melancholijna, bez świrowania jak w „Peepshow”. Tekst również odpowiednio zimno opowiada o rozstaniu - skoro to tekst piosenki, automatycznie zakładamy, że chodzi o rozpad jakiegoś związku miłosnego, ale inspiracją była też zapewne sytuacja grupy - ostatnie słowa, „I have lost you forever and ever”, mogą być równie dobrze pożegnaniem Siouxsie ze słuchaczami, odtąd skazanymi na kupowanie płyt z cyklu „Jeszcze Jedna Składanka - Tym Razem Z Remiksami” (kupiłem sobie na Gwiazdkę zresztą).
Nikt nie pomyślał o wypuszczeniu „Forever” na singlu (a to się tak bardzo prosi o rozszerzony remiks!) ani o teledysku. W jutubce można jednak znaleźć dwa teledyski fanowskie - jeden zamieściłem powyżej, drugi to tylko slideshow. Może gdyby nie bałagan towarzyszący produkcji tej płyty, wypromowali by „Forever” na singlu, mieliby hita i uratowałoby to zespół? Może. Ale pewnie gdyby nie bałagan, to by w ogóle tego nie nagrali, bo największe arcydzieła rocka powstają jak wiadomo przez pomyłkę.

piątek, 01 czerwca 2007, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/06/01 18:14:14
Pierwszy :)

Ja tam z muzyka mam jak inzynier Mamon, umysl scisly, lubie to co znam, ale musze przyznac, ze ta piosenka bardzo niczego sobie
-
2007/06/01 18:29:29
no nie gadaj, bo na "peepshow" jest "last beat of my heart", który Wielkim Utworem Jest. a the creatures słyszałeś? całkiem spoko, nawet na ich koncercie kiedyś wylądowałem.
-
2007/06/01 18:45:55
@wo:
a jak ci sie podoba jej duecik z pałkarzem i przy okazji hasbendem pn creatures? mam na kasetach 2 płyty i czasem sobie słuchnę;-)

np taki kawałek "speeding"

delikatna ta muza, i smutna
ale ładna

czasami
-
2007/06/01 18:55:10
"Muzyka - nareszcie po prostu już tylko zimna i melancholijna"

Oj, Siuxsie... Mnie się kojarzy z Tomaszem Beksińskim. Ba..
-
2007/06/01 18:55:46
Ha! Po raz kolejny się przekonuję, że mamy jednak bardzo różne gusta muzyczne - mnie się akurat "Peek-A-Boo" podoba. Drugim kawałkiem, który bardzo lubię jest "Face to face" (chociaż z teledysku momentami straszną tandetą wieje):

youtube.com/watch?v=T4y6M2AeQ00

A "Forever" też ładne. To jest chyba czwarty czy piąty kawałek w "Now Playing", który do mnie trafia. Reszta to jakieś straszne krapy :-)
-
2007/06/01 19:53:26
www.youtube.com/watch?v=c_Bh-G9whv4

A dla mnie to jest jej najpiękniejsza piosenka. I duet wspaniały.
-
2007/06/02 02:50:16
@caido:

a owszem.
-
2007/06/02 02:53:30
ok, zepsuliscie mnie. na zmiane Interlude z Mme de Pompadour z perwnego soundtracku i umre z łzawego odwodnienia.
-
2007/06/02 03:06:02
i na to now playing Doomsday z tego samego glupiego soundtracku i to jest koniec i tyle
-
2007/06/02 08:00:09
Ech, o gustach wiadomo, sie nie da pogadać. Ale przedstawiać Siouxsie and the Banshees na podstawie Rapture i Forever, to tak jakby przedstawiać Led Zeppelin na podstawie "All my love" z ostatniej płyty... długo by gadać...
Ale piosenka zacna, chociaż dla mnie "Face to face" to top five intrygujących utworków wszech jesieni. W ogóle późna Siuzi to music to play in the dark...
A jeszcze aproposito Zielonych Murzynek z poprzedniego wpisu - polecam ich kolesiow - grupkę Zebda i fajną płytkę Motivés, zbiór znanych "śmierdzących" lewackich piosenek od Bandierry Rossy przez Cucarachę po Carmelę
-
2007/06/02 12:41:05
wo:
"„Wokalistki o najciekawszych głosach” to zbyt banalny pomysł na ranking, żebym kiedykolwiek się do niego zniżał na swoim blogu"

A szkoda. Pamietam "wojne" w Trojce miedzy Kaczkowskim a, z mojego punktu widzenia stojacym tam gdzie stalo ZOMO, Niedzwiedzkim.
Niedzwiedzki lansowal Annie Lennox jako najlepszy glos a Kaczkowski odpowiadal calym batalionem damskich glosow z 4AD.

A co do S&tB to jednak "Kiss Them for Me" a potem dluuuugo dluugo nic.
-
wo
2007/06/02 13:57:13
@kuba & holyboy
"np taki kawałek "speeding" "

Też lubię - ale najbardziej "Pluto Drive". Hmmmmm, a może by tak ranking od czapy - piosenki o podróżach?

@caido
"I duet wspaniały."

Jakoś zasadniczo i fundamentalnie nie lubię Morisseya, uczestniczyłem już zresztą w flejmach na ten temat na x-muzie. Mam pełen podejrzliwości stosunek do osób żyjących w celibacie. O czym taka 50-letnia dziewica ma mi zaśpiewać, jeśli miłości nigdy nie zaznała - o tym, żeby nie zabijać zwierzątek? Dev/spaduwa.

@larsen
"Ale przedstawiać Siouxsie and the Banshees na podstawie Rapture i Forever,"

Ja przecież przedstawiam to czego słucham na podstawie tego czego słucham. I wybacz, ale ja chyba lepiej wiem, czego słucham.
-
2007/06/02 19:25:54
"Ja przecież przedstawiam to czego słucham na podstawie tego czego słucham. I wybacz, ale ja chyba lepiej wiem, czego słucham."

(o kurde, zdaje się, że wyszłem na chama)

Nie no, spoko, się kolega tak nie denerwuje, rispekt, i w ogóle mirumir.
Ja tylko w niezgrabny sposób chciałem zaznaczyć, że "wobec całokształtu dorobku artystycznego" itd, czyli jeśli komuś podoba się "Forever", co dopiero "Peek-a-boo" albo "Helter Skelter", że o "Arabian Nights" już nawet nie wspomnę.
-
2007/06/02 22:11:43
Drogi Redaktorze!
Już raz skutecznie zareklamowałam się Twojej firmie poprzez komentarz na tym blogu. Chcę to bezczelnie wykorzystać i powtórzyć.

Będąc redaktorką naczelną bloga o pseudonauce mlodyfizyk.blox.pl , wpadłam na trop wstrząsającej sprawy. Makabryczne pseudonaukowe eksperymenty na zwierzętach i... ludziach wykonywane na pewnej akademii medycznej w Rosji.

Pozdrawiam!


-
2007/06/02 22:24:35
Pan Redaktor powinien zaczac sprzedawac powierzchnie reklamowa.
-
2007/06/02 23:06:57
@larsen1
"(o kurde, zdaje się, że wyszłem na chama)"

priceless :D

@wo
"Jakoś zasadniczo i fundamentalnie nie lubię Morisseya" etc

generalnie Moza się albo kocha albo nienawidzi, chyba, że się jest mną i się go po prostu szanuje ;)
ja wychodzę z założenia, że Pan Artysta niekoniecznie musi mi coś mówić, bo zasadnicza większość Panów Artystów to koszmarni idioci, którzy po prostu mają wyczucie jeśli chodzi o operowanie słowami
teksty Moza może nie czynią mnie mądrzejszym człowiekiem, ale formalnie są cudne, a w połączeniu z tym jak są zaśpiewane to już w ogóle powalają jak np jeden fragment z "I will see you in far off places"
"Destiny for some is to save lives
But destiny for some is to end lives"
dla mnie cudo :D
-
2007/06/02 23:29:39
Nie, proszę , tylko bez reklam....nie warto...
-
2007/06/02 23:50:05
suburban.housewife
"teksty Moza może nie czynią mnie mądrzejszym człowiekiem, ale formalnie są cudne"

Walic tam teksty. Ja The Smiths sluchalem glownie dla brzmienia gitary. Nad tekstami zaczalem zastanawiac sie pozniej jak juz rozumialem o czym spiewaja, nie zachwycily mnie jednak jak ten kiczowaty kawalek:

"I am the wilderness locked in a cage
I am a growing force you kept in place
I am a tree reaching for the sun
Please don't hold me down
Please don't hold me down

I am a rolling wave without the motion
A glass of water longing for the ocean
I am an asphalt flower breaking free but you keep stopping me
Release me
Release me

I am the rain that's coming down on you
That you shielded yourself from with a roof
I have the fire burning desperately but you're controlling me
Release me
Release me"

a muzyka do tego jest tu
-
2007/06/03 00:02:00
Chyba o tym kiedyś pisałem, ale jeszcze raz - znakomita miniseria "Blackpool" i David Tennant tańczący do Smithów:
www.youtube.com/watch?v=3dy0DOrGxPg
-
2007/06/03 00:37:45
mrwisniewski: "David Tennant tańczący do Smithów"

:o
Respect, nie wiedzialem, ze do The Smiths da sie tanczyc.
-
2007/06/03 00:37:58
@mrwisniewski:

umarłam :D

@miss.take:

ja jako osoba lekko autystyczna mam obsesję na punkcie słów, więc zasadniczo głównie na to zwracam uwagę i głównie to słyszę, ale z tym to każdy mam inaczej - znam skrajne przypadki - jeden mój kolega po prostu tekstu nie słyszy, tak skupia się na muzyce, drugi na odwrót - słyszy tylko tekst
dla mnie Moz wspina się na wyżyny kiczu, grafomanii i naiwności, a jednak jakoś sprawia, że nie jest to śmieszne (oczywiście poza wyjątkami, kiedy prawi kazania)
-
2007/06/03 10:43:07
"Makabryczne pseudonaukowe eksperymenty na zwierzętach"

Kiedyś w internecie leciały fotografie dowodzące "makabrycznych eksperymentów na zwierzętach", czyli hodowania kotków w butelkach tak aby kotek wyrósł do kształtu butelki. Oczywiście, eksperymentów dokonywała w swoich tajnych laboratoriach znana firma biotechnologiczna Adobe.
-
2007/06/03 10:44:04
@wo

"Mam pełen podejrzliwości stosunek do osób żyjących w celibacie. O czym taka 50-letnia dziewica ma mi zaśpiewać, jeśli miłości nigdy nie zaznała"

Może celibat jest skutkiem jakiejś nieszczęśliwej młodzieńczej miłości?
-
wo
2007/06/03 11:22:58
@larsen
"(o kurde, zdaje się, że wyszłem na chama) "

Nie, to tylko ja zapuszczam flamebaita a Ty robisz unik zamiast podchwycić :-)
-
2007/06/03 13:15:10
@Respect, nie wiedzialem, ze do The Smiths da sie tanczyc.

Muzyka, do której się nie da tańczyć, to krowia kupa nie muzyka.
-
2007/06/03 13:45:24
@mrwisniewski

"Muzyka, do której się nie da tańczyć, to krowia kupa nie muzyka."

Muzyka, do której dobrze się tańczy, to Murzyn z bębnem z Białegostoku.
-
2007/06/03 13:55:00
@tomba1

"Muzyka, do której dobrze się tańczy, to Murzyn z bębnem z Białegostoku."

Z Białegostoku jest bęben czy Murzyn?
-
2007/06/03 19:43:50
"Muzyka, do której się nie da tańczyć, to krowia kupa nie muzyka."

Oj jest duzo dobrej muzyki, do ktorej nie da sie tanczyc.
Ale coz ja nie jestem zadnym z braci Mroczkow ani innym Kochankiem.
-
2007/06/03 20:01:06
@Oj jest duzo dobrej muzyki, do ktorej nie da sie tanczyc.

Zum Beispiel?
-
2007/06/03 20:08:52
mysle, ze do Bacha sie umiarkowanie dobrze tanczy
-
2007/06/03 20:32:02
Zależy do czego z Bacha. I jaki taniec. Jestem w stanie sobie wyobrazić jakiś strasznie awangardowy balet do "Wariacji Goldbergowskich", ale to trochę hardcore już :)
-
2007/06/03 21:29:08
"Zum Beispiel?"

Do 95% The Smiths - pogmatwana linia melodyczna i wymaga niezlej koordynacji, niedostepnej 95% ludzi. No chyba, ze ktos wypije 20 piw. Zdecydowanie lepiej do The Smiths siedzi sie w ciemnosciach.

Do Dead Can Dance i Sigur Ros tez sobie nie poplasasz.
-
2007/06/03 21:46:21


"Zum Beispiel?"

Jak ktoś się uprze, to zatańczy i przy krowiej kupie.



-
2007/06/03 22:53:57
@linia melodyczna

Linia melodyczna rzecz wtórna, tańczy się głównie do rytmu.