Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Dlaczego iPod?
Zazdroszczę akademikom, mogą pisać językiem niedostępnym dla dziennikarzy. Gdybym to ja pisał tekst Halawy i Filiciaka o kulturowej roli iPoda, nie mogłbym pisać po prostu o iPodach - musiałbym się trzymać neutralniejszej formy „odtwarzacz typu iPod”. Co jest oczywiście bzdurą, bo rolę taką jak opisana w artykule może pełnić wyłącznie iPod.
Fragmenty tekstu takie jak: „iPoda obsługuje się, nie tyle naciskając przyciski, co dotykając go w odpowiedni sposób, na przykład wykonując kolisty ruch palcem, by zwiększyć głośność” czy „iPody ukradły radiu nawet specyficzną dla niego magię: że nie wiadomo, co wydarzy się za chwilę. Funkcja "shuffle" dobiera zgromadzone w pamięci odtwarzacza pliki losowo - mamy i niespodziankę, i pewność, że nie usłyszymy piosenki, której nie lubimy”, po prostu nie mogą dotyczyć konkurencyjnych wyrobów marki General Krapotronix.
Krapotroniksa obsługuje się typową metodą doskonale znaną kloniarzom - naciśnij menu, select, dwa razy w lewo, trzy razy w prawo, krzyżyk, kółko, piątkę i wtedy dopiero zmieniłeś plejlistę. Mają za dużo guzików, trzeba się wczytywać w instrukcję, żeby robić najprostsze rzeczy - a czegoś tak genialnego, jak kółko reagujące na ruch palca (szybciej kręcisz, szybciej przeskoczysz od a do z), nie ma tam w ogóle.
Nie mają też plejlist inteligentnych, czyli układających się samoczynnie zgodnie z zadanymi kryteriami („moje ulubione piosenki rockowe, nie słuchane od co najmniej miesiąca”), więc w ogóle nie da się tam stworzyć efektu „radia idealnie sformatowanego dla mnie”, o którym piszą autorzy. Krapotronixa możesz odpalić w trybie losowym, ale będzie wtedy losować utwory z plejlisty, którą sam sobie ręcznie ułożyłeś - też mi radocha.
Najcenniejszą rzeczą w dzisiejszym świecie jest możliwośc wytworzenia wokół siebie osobistego bąbla - poza bąblem jest cały ten porypany wszechświat, wewnątrz bąbla ja ustalam reguły. Ideałem bąbla jest oczywiście własny samochód, w którym wystarczy zamknąć szybę by się odciąć od upału, mrozu czy deszczu na zewnątrz. Samochodem nie wszędzie (niestety) da się wjechać, pozostaje więc iPod - jako natychmiastowy generator osobistego bąbelka, który zawsze można mieć przy sobie. Świata nie naprawię, ale mogę mu chociaż poprawić soundtrack.
niedziela, 03 czerwca 2007, wo

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2007/06/03 22:48:54
To raz
mrw.blox.pl/2007/04/Gluchy-na-wdzwieki-miasta.html

a dwa, że taki student może ładnie się schować w bąblu przed staruszką żądającą ustąpienia miejsca.

-
wo
2007/06/03 22:59:01
@mrw
"To raz
mrw.blox.pl/2007/04/Gluchy-na-wdzwieki-miasta.html "

"Dźwięki miasta"? Przecież ten teledysk to wirusowa promocja komercyjnego utworu zespołu Naturally 7.

"a dwa, że taki student może ładnie się schować w bąblu przed staruszką żądającą ustąpienia miejsca."

Jak ktoś jest bucem, to może się schować choćby i w głębokie rozważania o walce z polityczną poprawnością, ale ja tam ustępuję miejsca mimo iPoda.
-
2007/06/03 23:02:25
@wo

i don't wanna start a holy war here, ale nie czaję jak można słuchać muzyki w mniejszych jednostkach niż całe albumy (oczywiście poza obowiązkowym wywaleniem "everybody hurts" z automatika i wywaleniem wszystkiego oprócz "brownsville girl" z nokauta.)

poza tym we fragmencie "moje ulubione piosenki rockowe, nie słuchane od co najmniej miesiąca" podejrzanie zbliżasz się do filozofii linuksiarskiej :)
-
2007/06/03 23:03:26
@wo
trudno mi jest zrozumiec te zachwyty nad iPodem (w odróznieniu od innych odtwarzaczy) bo wszystkie cechy ktore wymieniasz jako ewidentne zalety są mi zupełnie obojetne. Pewnie głównie dlatego ze uzywam prznosnych odtwarzaczy dosyć zadko, głównie słucham muzyki kiedy pracuje przy komputerze, wiec te wszystkie inteligentne playlisty po prostu mam, jak chce posłuchac muzyki gdziś "poza" to wrzucam odpowiednio do sytuacji, ile sie złapie , "zadkosłuchanych piosenek z rejtingiem >4" na odtwarzaczktory pojawił sie w komputerze jako kolejny dysk.

jednego czego żałuje to brak coverflow

-
wo
2007/06/03 23:05:37
czescjacek
"całe albumy"

The album is dead, long live the playlist.

"poza tym we fragmencie "moje ulubione piosenki rockowe, nie słuchane od co najmniej miesiąca" podejrzanie zbliżasz się do filozofii linuksiarskiej :)"

Sorasy, ale filozofia linuksiarska byłaby, gdybym w tym celu musiał wpisać serię poleceń typu apt gept $#3589 -2/x/a/3486 - a nie kliknąć na "new smart playlist", a w opisie smart playlista odhaczyć "genre is rock" oraz "last played at least month ago".
-
2007/06/03 23:06:02
@czescjacek
"moje ulubione piosenki rockowe, nie słuchane od co najmniej miesiąca"


To raczej postrzeganie świata przez pryzmat "Wierności w stereo" ;)
-
wo
2007/06/03 23:08:01
@azdzisio
"wszystkie cechy ktore wymieniasz jako ewidentne zalety są mi zupełnie obojetne."

Prawdopodobnie dlatego, że nigdy nie spróbowałeś, więc masz o tym wiedzę jak Muminki o jeżdżeniu na nartach ("suwa się nogami po opadach atmosferycznych").

"na odtwarzaczktory pojawił sie w komputerze jako kolejny dysk."

Skoro robisz to ręcznie, to to nie są inteligentne plejlisty.
-
2007/06/03 23:10:26
@wo
"The album is dead, long live the playlist"

chyba na imprezie.

"nie kliknąć na..."

jakiś linuksiarz musiał ci to wymodzić. linuksiarz się nalinuksił, ty spijasz śmietankę.

@zamorano102

"To raczej postrzeganie świata przez pryzmat "Wierności w stereo" ;)"

cholera, jakiś niedoczytany jestem :(
-
2007/06/03 23:13:07
@wo
Skoro robisz to ręcznie, to to nie są inteligentne plejlisty.

sa. w komputerze.
nie trzymam całej muzyki na odtwarzaczu, tylko jak mam ochote to kilkam na inteligentna playliste > wyslij do odtwarzacza

ale nie wykuczam że rozwiazanie takie jak w ipodzie moze mieć swoje plusy
(jakis taki mało polemiczny jestem dzisiaj)

-
2007/06/03 23:15:46
@wo
Prawdopodobnie dlatego, że nigdy nie spróbowałeś, więc masz o tym wiedzę jak Muminki o jeżdżeniu na nartach ("suwa się nogami po opadach atmosferycznych").

swoja droga zabawne ze to napisałeś, bo nie jeżdże na nartach i moja wiedza na temat tej czynności sprowadza sie do tego co powyżej. Byc moze komuś sie to podoba, ale jak dla mnie spedzanie czasu i pieniedzy w ten sposób to jakieś straszne uposledzenie umysłowe
-
wo
2007/06/03 23:18:55
@czescjacek
"jakiś linuksiarz musiał ci to wymodzić. linuksiarz się nalinuksił, ty spijasz śmietankę. "

Wszelako już nie linuksiarz tylko po prostu dobrze opłacany pracownik korporacji. Że on na studiach mógł mieć pryszcze i mieszkać z mamusią, to już jego prywatna sprawa.

"cholera, jakiś niedoczytany jestem :("

Uwierz mu na słowo :-). To jest rzeczywiście książka o dość zbliżonej do mnie osobie, nawet mającej zajoba na punkcie nieustannnego tworzenia rankingów od czapy :-)
-
2007/06/03 23:19:53
"Nie mają też plejlist inteligentnych, czyli układających się samoczynnie zgodnie z zadanymi kryteriami"

Ej, a pełnowymiarowy iPod ma to w sobie? W nano mogę sobie co najwyżej poużywać list wyklikanych w iTunesach (w każdym razie nie umiem inaczej).
-
wo
2007/06/03 23:22:07
@gwf
"W nano mogę sobie co najwyżej poużywać list wyklikanych w iTunesach"

W każdym - te plejlisty tak czy siak układa iTunes, one się nie uaktualniają w czasie rzeczywistym na iPodzie.
-
2007/06/03 23:24:58
@wo

"Że on na studiach mógł mieć pryszcze i mieszkać z mamusią, to już jego prywatna sprawa. "

ee, no złapże bejta o albumach, jestem po trzech kieliszkach wina i nie mam ochoty gadać o szacunku do bliźniego ani o tym że mając do wyboru piwo z linuksiarzem albo z sukcesfulnym menem of success wolałbym linuksiarza
-
2007/06/03 23:25:15
@wo

Fajna wirusowa komercha nadal jest fajna. Zresztą jest wiele innych fajnych rzeczy, które umykają. Ale to jak tłumaczyć Muminkowi, który przespał zimę, co to jest Bożenarodzenie.

@"Wierność w stereo" - kurczę, jednak efortu jaki trzeba było (in the name of love) włożyć w ułożenie playlisty przegrywanej z winyli na taśmę nie da się porównać z majtaniem ikonkami.

I oddaję głos na albumy: każdy nowy słucham kilkadziesiąt razy, aż się wszystko do mnie przylepi - najpierw chętniej wchodzą single, które zachęciły do; potem się okazuje, że z tych przesłuchań przebijają się fragmenty-perełki, a hierarchia ulubionych z danej płyty ulega zmianie. No fucking way z playlistą, nawet jeśli, jak kiedyś mówiłeś, dajesz czasem szansę małogwiazdkowcom (inna sprawa, że nie umiem przydzielać gwiazdek - nowy WMP ma bardzo wygodną klasyfikację, a ja po prostu nie wiem ile mam dać i większość kończy z 5,4, ew. 3 gwiazdkami).
-
2007/06/03 23:26:26
@wo
W każdym - te plejlisty tak czy siak układa iTunes, one się nie uaktualniają w czasie rzeczywistym na iPodzie.

łeeee
no to zupełna kicha. to sie naprawde niewiele rozni od mojego klikniecia prawym na inteligentna playliste i wyslania wszystkiego do odtwarzacza.
Bo układać w komputerze to tak czy inaczej jest prosciej, ale zeby trzeba było podłaczyc do komputera żeby sie zaaktualizowało w komputerze i wysłalo spowrotem do odtwarzacza? kicha
-
wo
2007/06/03 23:33:00
@czescjacek
"no złapże bejta o albumach"

No ale co tu jest do łapania - album dla mnie się skonczył po prostu. Nie widzę powodu, by ograniczać swoje słuchanie muzyki do sztucznych 40-60 minutowych porcji. W dodatku klasyczne albumy miały swoją kompozycję na winylu, ale w wersji kompaktowej kompletnie ją zaburzają bonus tracki. Moje ulubione przykłady to "Rage In Eden" Ultravoxu, dla którego naturalną codą jest "Your Name" (z którego Kaczkowski zajumał swój ulubiony dżingiel). Na kompakcie dochodzą 3 bonustracki, z których każdy z osobna jest bardzo fajny, ale niszczą codę (kupiłem to, nawiasem mówiąc, i jako winyl i jako kompakt). Inny taki przykład to "Infected" The The, gdzie świetną codą jest "The Mercy Beat". A na kompakcie doszły trzy dwunastocalowe remiksy. Też bardzo fajne, ale też od czapy.

Album umarł nawet nie razem z plejlistą MP3 czy AAC - umarł razem z kompaktowymi bonus trackami.

@mrw
"Fajna wirusowa komercha nadal jest fajna. "

Oczywiście, ale prawdopodobieństwo usłyszenia w metrze czegoś równie dobrego jest w sumie zerowe. To nie było "prawdziwe" wydarzenie, to był wyreżyserowany iwent.

"No fucking way z playlistą, nawet jeśli, jak kiedyś mówiłeś, dajesz czasem szansę małogwiazdkowcom"

Ale przecież to jest właśnie wspomniany fucking way - plejlista "druga szansa".
-
2007/06/03 23:33:42
@"Wierność w stereo" - kurczę, jednak efortu jaki trzeba było (in the name of love) włożyć w ułożenie playlisty przegrywanej z winyli na taśmę nie da się porównać z majtaniem ikonkami.


Dla swojej drugiej połówki właśnie tak nagrałem pierwszą składankę tzn. materiałem bazowym była muzyka z audio CD, innych kaset oraz winyli :)
-
wo
2007/06/03 23:33:51
@azdzisio
" to sie naprawde niewiele rozni od mojego klikniecia prawym na inteligentna playliste i wyslania wszystkiego do odtwarzacza. "

To się w ogóle prawie nie różni od wożenia worka kompaktów i wachlowania nimi na diskmenie. Prawie robi wielką różnicę.
-
2007/06/03 23:36:48
@azdzisio:
"swoja droga zabawne ze to napisałeś, bo nie jeżdże na nartach i moja wiedza na temat tej czynności sprowadza sie do tego co powyżej. Byc moze komuś sie to podoba, ale jak dla mnie spedzanie czasu i pieniedzy w ten sposób to jakieś straszne uposledzenie umysłowe"

A dla mnie wypowiadanie kategorycznych sadow na temat czynnosci o ktorych nie ma sie pojecia to przejaw kretynizmu polaczonego z kabotynstwem... :)



-
2007/06/03 23:37:08
@wo
Prawie robi wielką różnicę.

no i wrocilismy do mojego punktu wyjścia. komu robi temu robi.
-
wo
2007/06/03 23:38:11
@zamorano
"jednak efortu jaki trzeba było (in the name of love) włożyć w ułożenie playlisty przegrywanej z winyli na taśmę nie da się porównać z majtaniem ikonkami. "

Been there, done that, not in a fuckin' lifetime wanna do it again.
-
2007/06/03 23:46:21
"Been there, done that, not in a fuckin' lifetime wanna do it again"

In the naaaaame of loooveeeee. Chuj strzelił romantyzm składanki, IMO.

@"Oczywiście, ale prawdopodobieństwo usłyszenia w metrze czegoś równie dobrego jest w sumie zerowe. To nie było "prawdziwe" wydarzenie, to był wyreżyserowany iwent."

Owszem, ale jest mnóstwo innych rzeczy, których by mi było szkoda. Np. dialogu panów taksówkarzy, którego wysłuchałem jednym uchem siedząc na słoneczku pod kolumną Ziggiego (i czytając Sepulki, swoją drogą). Owszem, dobrze mieć muzę jako awaryjny zestaw ewakuacyjny, ale palnowanie sobie dnia na zasadzie programatora Penrose'a jest przegięte.

@"Ale przecież to jest właśnie wspomniany fucking way - plejlista "druga szansa"

Nie. Album jest jak tofifi - możesz rozgrzebać i zjeść osobno orzeszek, karmel, czekoladową pokrywkę i nadzienie, ale właściwy smak ma to dopiero zjedzone razem. To, że jakaś piosenka następuje po innej jest ważne, bo już czekasz na te dźwięki - to zupełnie inna percepcja.
-
2007/06/03 23:53:51
+1 mrw
-
wo
2007/06/03 23:58:08
@mrw
"Chuj strzelił romantyzm składanki, IMO. "

Bo romantyzm polega na tym, że jest ciężko?

"Owszem, ale jest mnóstwo innych rzeczy, których by mi było szkoda. "

I mnóstwo innych, których lepiej było jednak nie słyszeć.

"To, że jakaś piosenka następuje po innej jest ważne, bo już czekasz na te dźwięki - to zupełnie inna percepcja."

Umarła razem z bonus trackami.
-
2007/06/04 00:04:26
@tierralatina
wypowiadanie kategorycznych sadow na temat czynnosci o ktorych nie ma sie pojecia to przejaw kretynizmu polaczonego z kabotynstwem... :)

czyli: nie dotyczy. Ja mam pojecie. Mówimy ciąge o "suwaniu się nogami po opadach atmosferycznych", right?
-
2007/06/04 00:05:30
zdaje sie, że WO ostatni raz widział linuxa w poprzedniej dekadzie,
a ostatnich suse albo ubuntu nikt mu nie pokazał. no albo tak się
zapiekł, że spojrzeć nawet nie chce...
-
2007/06/04 00:06:39
@Bo romantyzm polega na tym, że jest ciężko?

Że jest unique. A tak - tu jedna plejlista na dżym, tu druga na drajw, tu trzecia dla significiant other , tu czwarta na koszenie trawy... so fucking romantic jak zamówienie Whoopera.

@I mnóstwo innych, których lepiej było jednak nie słyszeć.

Hence napisałem o zestawie ratunkowym.

@Umarła razem z bonus trackami.

Otóż się bardzo mylisz - w przypadku nowych albumów bonusy są zwykle elegancko wkomponowane. Miałem bardzo magiczny moment z bonus trackiem z "Live in cartoon motion" Miki, który to album sobie wrzuciłem na shitronixa przed wyjazdem z DC. Płyta się skończyła jakem właśnie wchodził na centralny, od strony tarasów: cisza w słuchawkach, pomyślałem sobie, że zapomniałem wcisną replay, ale nie - zaczęła się delikatna, niespodziankowa piosenka - a godzina wczesna, dworzec pusty, uch, coś niesamowitego.
-
2007/06/04 00:07:53
@ostatnich suse albo ubuntu nikt mu nie pokazał.

Mnie pokazali - shit still sux. Obudźcie mnie jak już będzie obsługa CMYK-a.
-
wo
2007/06/04 00:09:03
@stepownik
"a ostatnich suse albo ubuntu nikt mu nie pokazał. "

Przecież wiem, że Linux dorobił się advocacyware - czyli nakładek graficznych służących do robienia skrinszotów i pokazywania w dyskusjach typu advocacy - ale w praktyce nawet jak się już zdecydujesz męczyć z Krappy Desktop Environment, to i tak bardzo szybko staniesz przed koniecznością wpisania czegoś z CLI. Slabością wszystkich tych imitacji GUI jest oczywiście ich zależność od X Window Disastrous Mistake Environment.
-
wo
2007/06/04 00:11:16
@mrw
" A tak - tu jedna plejlista na dżym, tu druga na drajw, tu trzecia dla significiant other , tu czwarta na koszenie trawy... so fucking romantic jak zamówienie Whoopera. "

Przecież bohater "Fidelity" też robił różne inne mikstejpy na inne okoliczności. Dla ukochanej robisz oczywiście jedną jedyną i w tym sensie ta jest unique, ale to nie jest kuźwa kwestia wierności małżeńskiej, nie oznacza to szlabanu na tworzenie plejlist na inne okazje.

"Hence napisałem o zestawie ratunkowym. "

No to ja może częściej się chcę ratować.
-
2007/06/04 00:12:18
@wo
Album umarł nawet nie razem z plejlistą MP3 czy AAC - umarł razem z kompaktowymi bonus trackami.

ale mowisz tylko o reedycjach , rozumiem ?
-
2007/06/04 00:16:10
@Przecież bohater "Fidelity" też robił różne inne mikstejpy na inne okoliczności.

Na imprezy. Nie robił na dżym, na drajw, na koszenie, na dentystę, na niespodziewanie twardą kupę, na zakupy w Tarasach i na stanie w korku w dżdżysty dzień.
-
wo
2007/06/04 00:26:28
"Na imprezy. Nie robił na dżym, na drajw, na koszenie, na dentystę, na niespodziewanie twardą kupę, na zakupy w Tarasach i na stanie w korku w dżdżysty dzień."

A od ilu plejlist traci się romantyczność?
-
2007/06/04 00:28:52
@wo
"Umarła razem z bonus trackami."

no to wywalasz bonusy z plejlisty i słuchasz całego albumu, co za problem? z plejlist składanych zawsze wychodzi lista hop-bęc.
-
2007/06/04 00:30:06
High - fidelity. Książki nie czytałem, ale film był jedynym filmem o normalnych ludziach, jaki zdarzyło mi się widzieć.

Słuchanie albumów? Ech, stare dobre czasy zupełnej amatorki. To było jeszcze długo przed słuchaniem dyskografiami czy twórczościami. Dziś pozostało mi już tylko słuchanie epokami.
-
2007/06/04 00:30:41
Grupa Słuchająca Albumów: +ja. To właśnie zdecydowało u mnie o wyborze plejera. Mam przepłacić 3 razy za inteligentne playlisty i DRM? Dlaczego iPod?

A "Fidelity" znalazłem u matki w zestawie "literatura w spódnicy" i z góry odwaliłem, ale widzę, że chyba sięgnę.
-
wo
2007/06/04 00:31:24
@czescjacek
"z plejlist składanych zawsze wychodzi lista hop-bęc."

Chyba na pececie.
-
2007/06/04 00:40:06
@A od ilu plejlist traci się romantyczność?

Romantyczność się traci od rutyny.
-
2007/06/04 00:49:50
Bawiłem się "inteligentnymi" playlistami i po chwili zaciekawienia dałem sobie spokój. Klikanie trwa, zawsze wpadnie coś czego nie lubisz albo wciągnie jakieś Andante bo zapomniałem dodać -Classic. Po tygodniu wróciłem do przeciągania ikonek. Dynamiczne playlisty zapowiadały się ciekawiej ale z kolei za małe możliwości sterowania :)
-
2007/06/04 01:13:12
@marekkrukowski
High - fidelity. Książki nie czytałem, ale film był jedynym filmem o normalnych ludziach, jaki zdarzyło mi się widzieć.


Film może być, ale IMVHO przeniesienie akcji z Londynu do Chicago to przegięcie. Londyn dużo lepiej pasuje do tej historii :)

@mikmach
Bawiłem się "inteligentnymi" playlistami i po chwili zaciekawienia dałem sobie spokój.


"Inteligentne playlisty" są mniej więcej jak "radio rekomendacji" na Last.fm. Najpierw coś fajnego, potem się nudzi. W końcu sobie dawkujesz od czasu do czasu wybierając specyficzne selekcje i to jest fajne.Ale w moim przypadku tylko od czasu do czasu. Np. dziś słuchałem sobie na Last.fm taga "grupy AntiRubik" oraz taga "one hit wonders". Przy drugim emocja brała się na przykład ze specyficznego "zakładu bukmacherskiego" ;) Zacznie się od Deep Blue Something czy raczej od Alannah Myles ;)
-
2007/06/04 09:04:10
@wo
"To się w ogóle prawie nie różni od wożenia worka kompaktów i wachlowania nimi na diskmenie. Prawie robi wielką różnicę."
Jak się ma słuch jeszcze, to się słyszy różnicę między syfokodekami, a CD-Audio. Chyba, że sysasz z iTunes we FLACach? ;)

Do playera jako takiego w ogóle, przekonać mnie mogą tylko dwie rzeczy - rozmiar z wagą i wstrząsoodporność (więc nic z HDD w żadnym razie). iPod z jego restrykcjami przy mojej kolekcji cd-audio? Nigga, please. Wolę Krapotronixa z dobrymi komponentami, jeśli tylko jakość dźwięku będzie OK. RLY. Trzyklikowość mnie nie rusza, jestem quite oldfashioned i mogę sobie poklikać, a jentelygentne plejlisty sobie stworzę od ręki, i tak noszę przy sobie laptopa ;) W końcu, ileż wejdzie dobrej jakości mp3/aac na takiego ~2Gb plajerka. Jak pojawią się jakieś potwory z 80Gb flashkartą i we względnie przystępnej cenie, to pewnie będą miały rozwiązania zerżnięte z iPoda i wtedy plejlisty może nabiorą więcej sensu :P

A albumy żyją i mają się świetnie. Jak bonusy śmierdzą, ripujesz na dwa kliki do wav, palisz bez bonusów i słuchasz jarając się codą. Jeśli zaś bonusy cudne są (nawet jeśli to thrash - Annihilatorowe "Waking the Fury" np. niesamowitego kopa na koniec dostaje przez fenomenalne koncertowe "Shallow Grave" i fajny reprise radio-edita "Nothing To Me"), to korzystasz tylko, że kupiłeś z bonusami.

Ale, oczywiście, zapewne z obrzydzenia przed klikaniem, zaraz mi powiesz, że lepiej pogrzebać koncepcję albumu niż z niego korzystać w wybrany przez siebie sposób ;)

-
2007/06/04 09:07:33
W kwestii albumy vs. plejlisty to ja jednak wolę zazwyczaj plejlisty. Bywa i tak, że artyście talentu starczyło tylko na parę fajnych kawałków, a resztę dopchano jakimś śmieciem. A jak cała płyta jest dobra, to sobie ją zawsze na iPoda mogę przerzucić w całości.

"Ideałem bąbla jest oczywiście własny samochód, w którym wystarczy zamknąć szybę by się odciąć od upału, mrozu czy deszczu na zewnątrz."

youtube.com/watch?v=2cdgTWitj_o
-
wo
2007/06/04 09:15:35
@mrw
"Romantyczność się traci od rutyny."

No to mi bardzo daleko do jej utraty.

@zamorano
""Inteligentne playlisty" są mniej więcej jak "radio rekomendacji" na Last.fm."

Zasadnicza różnica polega na tym, że inteligentna plejlista tworzona jest przez Twojego ulubionego didżeja - Ciebie - dokładnie pod format jedynego słuchacza, którego gust sobie cenisz - Ciebie.

@alpha
"Jak się ma słuch jeszcze, to się słyszy różnicę między syfokodekami, a CD-Audio. "

Brzydzę się audiofilami.

"jentelygentne plejlisty sobie stworzę od ręki,"

Jeśli to trzeba robic ręcznie, to nie jest inteligentna plejlista.

"zapewne z obrzydzenia przed klikaniem,"

iPod przełom kulturowy wprowadził prostotą obsługi. Gdybym musiał to wszystko ręcznie robić, to pewnie by mi się nie chciało. Cały urok idei kieszonkowego bąbla polega na tym, że go wyjmuję z kieszeni i od razu działa - nie muszę aptować gepta, greptować gzipta ani nawet kernelować kompila.
-
2007/06/04 09:23:15
@wo "The album is dead, long live the playlist."

Nawet jeśli to prawda, to DLA MNIE jest nie do przyjęcia. Albumy albo nic.
-
wo
2007/06/04 09:26:45
@janekr
"Nawet jeśli to prawda, to DLA MNIE jest nie do przyjęcia. Albumy albo nic."

Kiedy masz iPoda, niczego nie tracisz w porównaniu z Krapotronixem - też możesz słuchać albumami. Aczkolwiek jeszcze nie zetknąłem się z takim przypadkiem, żeby ktoś mając realny wybór, upierał się przy albumach dłużej niż przez parę meisięcy, kiedy jeszcze plejlistę traktował jako ekwiwalent fizycznej czynności wachlowania płytami.
-
wo
2007/06/04 09:30:19
@zomglol
"Gary Numan"

O, zabawny przykład. Chciałbyś go słuchać "całymi albumami" czy tylko pojedynczymi utrowami na plejlistach?
-
2007/06/04 09:36:31
Nigdy nie zrozumiem fetyszu iPodów. Miałem to w rękach - owsszem, sprytne urządzonko, bardzo ładnie zaprojektowane, tylko co z tego? Obecnie traktuje sie iPody, jakby były JEDYNYMI dostępnymi odtwarzaczami mp3 na rynku - a tak przecież nie jest. Wszystkie opcje iPoda można spokojnie odtworzyć przy pomocy zwykłego (nomen omen) odtwarzacza mp3 podpiętego do USB. Tyle, że iPody są Jazzy, cool, trendy i co tam jeszcze. Na świecie wytwarzają się takie uproszczenia: jak odtarzacz, to MUSI być iPod, jak system operacyjny, to MUSI być windows, jak wakacyjny film to muszą być priaci z karaibów ;)

pozdrawiam,
digan.
-
wo
2007/06/04 09:40:40
@digan
"Wszystkie opcje iPoda można spokojnie odtworzyć przy pomocy zwykłego"

Bzdura. Przeczytaj może blogonotkę, którą komentujesz, zamiast wciskać kłamliwe krapotronix advocacy.
-
2007/06/04 09:42:21
wo, czy masz wsrod swoich playlist opcje "piosenki, ktore spuszczam w kanal po pierwszym odsluchaniu"?

Tak pytam, bo z doswiadczenia wiem, ze po kilku odsluchaniach "odkrywa" sie smaczki w piosenkach, od ktorych odrzuca przy pierwszym kontakcie.
Na Mind Bomb Matta Johnsona sa dwie piosenki, nad ktorymi poczatkowo przeskakiwalem - Kingdom of Rain i Beaten Generation, nie cierpialem ich do momentu az mi sie zepsol walkman i musialem sie meczyc. Teraz sa to moje ulubione z tej plyty.

Gdyby w latach 80 istnialy iPody i playlisty to wielu swietnych kawalkow nie byloby wsrod moich ulubionych.

-
2007/06/04 09:42:34
Czytałem ją, WO. I powiedz, jaka to odkrywcza opcja iPoda nie może być odtworzona przez zwykły odtwarzacz. Bo chyba nie powiesz mi, że układanie plejlist.
-
wo
2007/06/04 09:44:25
@digan
"I powiedz, jaka to odkrywcza opcja iPoda nie może być odtworzona przez zwykły odtwarzacz. "

Skoro czytałeś, to nie będę Cię zanudzał powtarzaniem.

@miss.take
"wo, czy masz wsrod swoich playlist opcje "piosenki, ktore spuszczam w kanal po pierwszym odsluchaniu"?

Po co?

"Tak pytam, bo z doswiadczenia wiem, ze po kilku odsluchaniach "odkrywa" sie smaczki w piosenkach, od ktorych odrzuca przy pierwszym kontakcie. "

Stąd właśnie sens trzymania plejlisty "second chance".

"Gdyby w latach 80 istnialy iPody i playlisty to wielu swietnych kawalkow nie byloby wsrod moich ulubionych. "

Zależy, jak byś to sobie zaprogramował.
-
2007/06/04 09:46:28
@alpha_wolf

"Jak się ma słuch jeszcze, to się słyszy różnicę między syfokodekami, a CD-Audio."

Ale chyba nie na discmanie i krapiastych słuchawkach?

@wo

"Brzydzę się audiofilami."

A brzydź się :)
-
wo
2007/06/04 09:47:59
@br
"Ale chyba nie na discmanie i krapiastych słuchawkach? "

Człowieku, audiofil usłyszy nawet to, że na platynowych kablach basy są aksamitne a soprany fioletowe, podczas gdy na przykład na złotych kablach basy są jakby czerwonawe a soprany jedwabiste. Oczywiście, usłyszy to tylko jeśli będzie wiedział, że to platynowe lub złote kable, bo na ślepą próbę audiofil się nigdy przenigdy nie zgodzi.
-
2007/06/04 09:49:47
WO:
Skoro czytałeś, to nie będę Cię zanudzał powtarzaniem.

Nie zanudzasz mnie. Tylko dochodzimy do konkluzji, że przewagą iPoda nad zwykłym odtwarzaczem jest to, że sam układa plejlisty, a na zwykłym odtwarzaczu musisz poklikać przez 3 minuty. Niepowetowana strata. Z tymi odtwarzaczami to tak jak z dżinsami - oczywiście dobre dżinsy to tylko - dajmy na to - wranglery za 300 złotych. I chociaż te za 7o niczym się nie będą różnić, to już nie mogą być uznane za "dobre". Nie mają metki.
-
2007/06/04 09:56:29
bloody:

"Brzydzę się audiofilami."

A brzydź się :)

Ja omijam od kiedy jeden z nich chcial mi doradzic jaki kupic wzmacniacz. Wygladalo to tak:
Stoimy w kolejce podczas lanczu.
audiofil:
-slyszalem, ze kupujesz sprzet.
ja:
-aha
audiofil:
-chetnie ci pomoge cos wybrac, bo wiesz, nie musisz kupowac wzmacniacza za 800 000 koron, calkiem niezly sprzet mozna okazyjnie wyhaczyc za 400 000.

Najdziwniejsze, ze gosc jest laryngologiem i jest swiadom, ze w jego wieku slyszy co najwyzej 12 k Hz. Wystarczy iPod nano za 300 zl.
-
2007/06/04 10:02:48
@ wo:

"Świata nie naprawię, ale mogę mu chociaż poprawić soundtrack."

[rimming mode on]
kurewsko dobry tekst, powinienes dorabiac jako copywriter.
[rimming mode off]

ale iPod i tak nie jest lepszy od mojego telefonu z wbudowanym walkmanem.
Zwlaszcza, ze teraz moge sobie ladowac do niego tracki z iTunes Plus.

-
2007/06/04 10:05:28
@WO
"Brzydzę się audiofilami.

Człowieku, audiofil usłyszy nawet to, że na platynowych kablach basy są aksamitne a soprany fioletowe, podczas gdy na przykład na złotych kablach basy są jakby czerwonawe a soprany jedwabiste. Oczywiście, usłyszy to tylko jeśli będzie wiedział, że to platynowe lub złote kable, bo na ślepą próbę audiofil się nigdy przenigdy nie zgodzi."

Też się brzydzę takimi. Zwłaszcza takimi obrzydliwie dzianymi z kolumnami kształtu kloaki za 80k sztuka. ;)

Mam bardzo dobre (nie, nie "bardzo dobre", bardzo dobre), a nie upiornie drogie (400 PLN 5 lat temu) słuchawki Philipsa (SBC HP910). Mam porządną wieżę Radmora. Żadne fiu-bździu. Na tych samych słuchawkach, różnica między mp3 z mojego Audigy w piecu, a CD-Audio z Radmora, jest więcej niż zauważalna.

Przy okazji, ja wiem że fajnie sobie poszydzić z synestetycznych opisów doznań audiofili, ale percepcja dźwięku jest właśnie taka. Jeśli jest dla ciebie niedostępna, nie dziwię się już jednak szyderze. Jak chcesz, możesz spróbować sobie z kimś pogadać o zapachach, ciekaw jestem jak nakreślisz drugiej osobie twój prywatny odbiór różnicy między dwoma różnymi zapachami. Bez synestetyki, mówienia o "górze" i "dole" zapachu? O winach też tak pogadasz? Fakingowego brejka raz proszę.

"Jeśli to trzeba robic ręcznie, to nie jest inteligentna plejlista."
Ja rozumiem, że gwiazdki przydzielasz nogą? ;P

"iPod przełom kulturowy wprowadził prostotą obsługi. Gdybym musiał to wszystko ręcznie robić, to pewnie by mi się nie chciało. Cały urok idei kieszonkowego bąbla polega na tym, że go wyjmuję z kieszeni i od razu działa - nie muszę aptować gepta, greptować gzipta ani nawet kernelować kompila."
Masz wszystkie swoje kawałki na iPodzie? Całą kolekcję? Bo moje nie zmieszczą się na żaden odtwarzacz na rynku. Więc i tak jestem skazany na transfery. Gwiazdki mam w pamięci, nie muszę ich nadawać, sam lepiej wiem co lubię. Plejlisty typu "crap któremu dam jeszcze szansę" nie mają u mnie racji bytu, bo jak będę w autobusie, to plejlista nie będzie na tyle cfana, żeby wskoczyć w tramwaj i przywieźć mi kilka kawałków z * i ** z domu ;)
-
2007/06/04 10:16:46
ja swego czasu byłam szczęśliwą posiadaczką Creative Zen Xtra pierdyliardogigowego i byłam z niego na maxa zadowolona, dopóki się nie zepsuł i nie straciłam pierdyliarda giga muzyki, filmów i zdjęć, które miałam tylko tam. teraz dostałam ipoda pierdyliardogigowego z video etc i szczerze mówiąc trochę się nie dogadujemy.
po pierwsze obsługa przez smyranie - sorry, nie. smyrać i patrzeć jak na to reaguje to ja sobie mogę chłopaka. urządzenie elektroniczne ma mieć precyzyjne guziczki i tyle. jak jeszcze raz przejadę palcem o pięć artystów za daleko to mnie szlag trafi i pójdę dla równowagi trzasnąć kogoś w iSpocie.
dwa, nie wiem, czy ja jestem retarded, ale za cholerę nie mogę się połapać w obsłudze tego co na tym jest bez podłączenia do komputera. na krijetiwie mogłam sobie w nieskończoność dodawać piosenki do teraz granych, mogłam kasować etc, a tutaj dupa. jak chcę sobie posłuchać kilku albumów ( :P ) różnych artystów po kolei to cholera nie wiem gdzie i jak to pudełko smyrać, żeby mi na to pozwoliło.
(inna sprawa, że chyba w końcu się zestarzałam i muszę się nauczyć czytać instrukcję obsługi, ale w krijejtwie jakoś sobie bez tego poradziłam i rozgryzłam go w dwie minuty)

ALE
video rulez. rulez to, że mogę oglądać zdjęcia chłopców przy romantycznych piosenkach i wzdychać, rulez to, że same mi się ściągają podcasty z Dra Who, a i samego Doktora mogę oglądać (i Daily Show, a potem jeszcze Daily Show i Daily Show), a najbardziej chyba rulez program, w który jak wpiszę adres z jutuba to mi wyskakuje mp4, które mogę zgrać na ipoda weeeee!

jeśli chodzi o bąbelek, to samochód i ipod to jest najfajniejsze połączenie i tyle. niby nie powinno się nie-słyszeć tego co się dzieje naokoło, ale w sumie a czemu cholera nie. co mnie obchodzi, że ktoś w kogoś za mną wjeżdża jak "tańczę" za kierownicą.
ale i bez samochodu jest fajnie jak w pracy można sobie zatkać uszy i powiedzieć "wyszłam" i tylko kątem oka zauważać, że ktoś od 10 minut z ogromnym przejęciem coś tłumaczy.
-
2007/06/04 10:18:18
@digan
"Nie mają metki."

Też mi się tak wydaje. WO jako ometkowany iMakowiec nie mógł wybrać inaczej.;P
iPod to dobrze rozreklamowany gadżet. Kiedy jakiś czas temu przeglądałem strony dot. odtwarzaczy mp3, nikt go nie polecał. Koliste ruchy palcem, magiczne shuffle, plejlista kawałków rockowych słuchanych w przeciągu miesiąca - big fucking deal. Tyle z tego pożytku co z perfumowanego papieru toaletowego.
A jeśli chodzi o albumy i plejlisty, to słucham mniej więcej pół na pół.
-
wo
2007/06/04 10:18:26
@digan
"poklikać przez 3 minuty. Niepowetowana strata."

Inteligentnych plejlist na krapotroniksie nie będziesz miał w ogóle.

@miss.take
"powinienes dorabiac jako copywriter"

Też tak uważam, ale wydaje mi się to kłócić z etyką dziennikarską. Ale oczywiście to będzie mój pierwszy wybór jak już zdecyduję się zmieniać zawód.

"od mojego telefonu z wbudowanym walkmanem. "

Gdybym sam nie miał Sony Ericssona z supportem AAC, to bym się nawet dał na to nabrać.

@alpha wolf
"ale percepcja dźwięku jest właśnie taka. "

Zgodzisz się na test w ślepej próbie? Pewnie nie, bo żaden audiofil się nie zgodzi. Zatem nie jest to percepcja tylko autusugestia - _wiesz_, że podłączyłeś złoty kabel, więc basy _powinny_ się stać jedwabiste, i rzekomo je rzeczywiście takimi "słyszysz".

"Masz wszystkie swoje kawałki na iPodzie? Całą kolekcję? "

Tak. Zostaje mi jeszcze parę giga na bakapy.

"Gwiazdki mam w pamięci, nie muszę ich nadawać, sam lepiej wiem co lubię."

Co w praktyce oznacza, że każdą plejlistę musisz tworzyć ręcznie.
-
2007/06/04 10:18:47
@digan "oczywiście dobre dżinsy to tylko - dajmy na to - wranglery za 300 złotych. I chociaż te za 7o niczym się nie będą różnić, to już nie mogą być uznane za "dobre". Nie mają metki."

Od 10 lat noszę jeden konkretny model Wranglerów, który na mnie leży. Chętnie wykupiłbym u nich abonament...
Mimo wielokrotnych prób inspirowanych przez wyjącego węża w kieszeni, ani razu nie natknąłem sie na inny model - obeojętne, markowy za 1000 czy niemarkowy za 70, który by na mnie leżał.

Za to odtwarzacz mam całkowicie niemarkowy i nie mam zamiary układać jakićhś pleplelist
-
wo
2007/06/04 10:24:48
@spako
"Tyle z tego pożytku co z perfumowanego papieru toaletowego. "

Typowe brandzlu-brandzlu teoretyka, co to jeszcze nigdy w realu nie sprawdził.

@housewife
"jak jeszcze raz przejadę palcem o pięć artystów za daleko to mnie szlag trafi i pójdę dla równowagi trzasnąć kogoś w iSpocie. "

Jaki znasz lepszy sposób nawigacji? Krapotroniksowe klik-klik-klik? Dwa tysiące kliknięć by dojść do piosenki numer 2001?

"to cholera nie wiem gdzie i jak to pudełko smyrać, żeby mi na to pozwoliło. "

Po prostu naciskasz na tych artystów/te albumy/te piosenki i przytrzymujesz - jak zamruga, dodaje się do plejlisty "on the go", czyli tworzonej w biegu. Ale oczywiście głównym kombajnem zarządzającym wszystkimi Twoimi iPodami jest iTunes i to na nim przede wszystkim się tworzy plejlisty, możliwość robienia ich "on the go" jest tylko uzupelnieniem.
-
2007/06/04 10:27:37
@wo
'"Tyle z tego pożytku co z perfumowanego papieru toaletowego. "

Typowe brandzlu-brandzlu teoretyka, co to jeszcze nigdy w realu nie sprawdził. '

...odpowiedział z wyższością iWO.;P
-
wo
2007/06/04 10:30:33
@janek
"Za to odtwarzacz mam całkowicie niemarkowy i nie mam zamiary układać jakićhś pleplelist"

Prawidłowo. Na Krapotroniksie też by mi się nie chciało tego uczyć.
-
2007/06/04 10:32:07
@wo:

"Jaki znasz lepszy sposób nawigacji? Krapotroniksowe klik-klik-klik? Dwa tysiące kliknięć by dojść do piosenki numer 2001?"

klik - wybranie literki, długi klik, przesunięcie się w obrębie artystów na tę literkę, kilka precyzyjnych klików - naprowadzenie na konkretnego artystę.
tu też musisz klikać, żeby wejść na wyższy/niższy poziom menu etc
ja jednak jestem małą szwabską zwolenniczką precyzji, nawet za cenę powiększonego kciuka ;)

"możliwość robienia ich "on the go" jest tylko uzupelnieniem"

o, dzięki. jednak ciągle deprymuje mnie brak możliwości zarządzania plikami z dala od komputera. dla mnie urządzenie przenośne polega na tym, że można 99% rzeczy na nim zrobić z dala od bazy.
-
2007/06/04 10:34:18
@WO
"Zgodzisz się na test w ślepej próbie? Pewnie nie, bo żaden audiofil się nie zgodzi. Zatem nie jest to percepcja tylko autusugestia - _wiesz_, że podłączyłeś złoty kabel, więc basy _powinny_ się stać jedwabiste, i rzekomo je rzeczywiście takimi "słyszysz"."
Bo oczywiście, wiesz lepiej że się nie zgodzę? :D
Bring it on, I dare ya. Na szczęście jestem z tych, którzy potrafią przyznać że nie słyszą różnicy, jeśli rzeczywiście jej nie słyszą. Zrób test, dowolny cd-player, twój krapod, moje słuchawki, żebym przynajmniej znał charakterystykę dźwięku. Mój kawałek, twój kawałek. Możesz mi za plecami do upapranej śmierci przepinać. W 320 kbps może być problem, na dobrym kodeku, przyznam. Ale z tego co pamiętam mówiłeś raczej o czymś z gatunku 192kbps, a tu usłyszę na conajmniej 80-90%.

"Tak. Zostaje mi jeszcze parę giga na bakapy."
Ła. Mogę wiedzieć jaką ma pojemność? Bo moje CD-A zripowane do 320kbps zajmują jakieś 110Gb. A, fakt, ty nie możesz sobie wgrać ripowanych kawałków, sorry ;P

"Co w praktyce oznacza, że każdą plejlistę musisz tworzyć ręcznie."
Ponowię pytanie, gwiazdki nadajesz kawałkom nogą?
-
2007/06/04 10:37:30
@alpha_wolf
"Ponowię pytanie, gwiazdki nadajesz kawałkom nogą?"

rzęsami. jak się ipoda połaskocze przyjemnie to da dużo gwiazdek, jak źle to mało
;)
-
2007/06/04 10:38:56
> O, zabawny przykład. Chciałbyś go słuchać "całymi albumami" czy tylko pojedynczymi utrowami na plejlistach?

Tak jak słucham, czyli pojedynczymi utworami. Na starych płytach miał sporo kawałków, które mi się zupełnie nie podobały.

> Masz wszystkie swoje kawałki na iPodzie? Całą kolekcję? Bo moje nie zmieszczą się na żaden odtwarzacz na rynku.

No, moje się mieszczą na 80 gigowego iPoda. I to z dużym zapasem. Ale dla mnie wystarcza 192kbps MP3 i nie przerzucam całych płyt (zazwyczaj), tylko wybrane kawałki. Żeby zapełnić całego to bym chyba musiał sprzedać nerkę.

> O winach też tak pogadasz? Fakingowego brejka raz proszę.

Znaczy się, że wino ma głębokie basy? Kaman.

-
wo
2007/06/04 10:46:39
@housewife
"klik - wybranie literki, długi klik, przesunięcie się w obrębie artystów na tę literkę, kilka precyzyjnych klików - naprowadzenie na konkretnego artystę. "

dev/spaduwa

"ciągle deprymuje mnie brak możliwości zarządzania plikami z dala od komputera"

Zarządzenie na takim małym urządzeniu zawsze będzie obsysać.

@alpha
" Ale z tego co pamiętam mówiłeś raczej o czymś z gatunku 192kbps, a tu usłyszę na conajmniej 80-90%. "

Ja ripuję wszystko do AAC 128k. Usłysysz różnicę między AAC 128k granym na różnych sprzętach?

" A, fakt, ty nie możesz sobie wgrać ripowanych kawałków, sorry ;P "

Oczywiście. iPod ma specjalną blokadę, uniemożliwiającą wgrywanie ripowanych kawałków. Wszystkie te, które zripowałem, musiałem jeszcze raz dokupić w iTMS. Sheesh, niedouczenie kloniarzy zawsze mnie bawiło.

"Ponowię pytanie, gwiazdki nadajesz kawałkom nogą?"

Co to ma do rzeczy?

@zomglol
"dla mnie wystarcza 192kbps MP3 "

1990's called, they want their crappy compression back. Po cholerę marnować objętość na tak niewydajny format?
-
2007/06/04 10:46:49
Porzucając na chwilę iPodowe brandzlu-brandzlu, zapodaję mały offtopic (tłumaczenia napisów następny rozdział):
wiadomosci.onet.pl/1547345,11,item.html
-
2007/06/04 10:51:05
"1990's called, they want their crappy compression back. Po cholerę marnować objętość na tak niewydajny format?"

Nah, teraz głównie ripuję do AAC (128-160), ale część starej kolekcji mam jeszcze w MP3, nie chciało mi się zgrywać ponownie. Użyłem bitrate MP3, jako powszechnie rozpoznawanego. Poza tym i tak mam masę wolnego miejsca na iPodzie.
-
2007/06/04 10:53:45
@wo
"dev/spaduwa"

oh to mój ulubiony argument w dyskusjach :D jeszcze jeszcze kochany słoniu!

"Zarządzenie na takim małym urządzeniu zawsze będzie obsysać."

tak, ale jest różnica między obsysaniem, mega obsysaniem i brakiem opcji.
-
2007/06/04 10:57:03
@"Porzucając na chwilę iPodowe brandzlu-brandzlu, zapodaję mały offtopic (tłumaczenia napisów następny rozdział):
wiadomosci.onet.pl/1547345,11,item.html"

To mnie utwierdza w przekonaniu, że to są fiutki. Jeszcze bym zrozumiał, gdyby zorbili coś w rodzaju Grona - chcesz się zapisać, musisz mieć członka (he, he) wprowadzającego.
-
2007/06/04 11:00:01
@WO
"Ja ripuję wszystko do AAC 128k. Usłysysz różnicę między AAC 128k granym na różnych sprzętach?"
Hm, musiałbym sprawdzić, uczciwie mówię, że nie wiem. Jak znajdę chwilę, zripuję sobie coś do w/w formatu i bitrate, sprawdzę.

"Oczywiście. iPod ma specjalną blokadę, uniemożliwiającą wgrywanie ripowanych kawałków. Wszystkie te, które zripowałem, musiałem jeszcze raz dokupić w iTMS. Sheesh, niedouczenie kloniarzy zawsze mnie bawiło."
Ziew, nie chce mi się teraz szukać w poprzednim flejmie. Nie miałem w życiu krapoda, więc nie wiem. Padło coś takiego, przy DRMach (?), że dlaczemuś nie lza przegrywać. Jak się da bez problemu i nic nie pyszczy, nie wygasa, nie fika salto mortale, to sowwy.

""Ponowię pytanie, gwiazdki nadajesz kawałkom nogą?"
Co to ma do rzeczy? "
To, że COŚ trzeba jednak kliknąć, dla każdego pliku ze dwa razy pewnie najmniej (pklik, "gwiazdkuj 3", albo i coś jeszcze). Dla mnie bez różnicy, czy muszę się naklikać gwiazdkując pliki, zwłaszcza że gwiazdki się szybko mogą zdezaktualizować, a ja istota zmienna jestem, jak ta donna co komórką była, toteż wolę sobie od ręki układać na plejerze, zgrywając z lapa.

Rzeczywiście, wraz z wzrostem pojemności playera, zarządzanie staje się coraz bardziej problematyczne. Tym niemniej, nadal nie jestem przekonany, czy o takie plejliste walczyłem.
-
wo
2007/06/04 11:00:29
@zomglol
"Użyłem bitrate MP3, jako powszechnie rozpoznawanego."

Och, a jakie to ma znaczenie właściwie? Ripujesz płyty do dozwolonego użytku własnego a nie po to by je wpuszczać do sieci, nieprawdaż?

@housewife
"oh to mój ulubiony argument w dyskusjach :D"

To nie jest w ogóle argument, to stwierdzenie faktu.

"tak, ale jest różnica między obsysaniem, mega obsysaniem i brakiem opcji."

No więc czasami odpowiedź na pytanie "jak zrobić X na Y" (gdzie Y to narzędzie absolutnie nieprzydatne do robienia X) to po prostu lakoniczne "don't", zamiast rozwlekłego "zgraptuj gzipta, zaptuj gepta i skerneluj kompila". Apple faktycznie udziela tutaj trafnej odpowiedzi "don't" :-)
-
wo
2007/06/04 11:04:15
@wolf
"Hm, musiałbym sprawdzić, uczciwie mówię, że nie wiem"

Ja z kolei iPoda używam najczęściej w warunkach złej odsłuchiwalności - w redakcji, w bibliotece, w środku komunikacji miejskiej (uprzedzając pytania typu "co ja robię w metrze" - czasem otóż podróżuję do innego miasta), ostatnio w salonie gier wirtualnych, gdzie zabrałem dzieci na dzień dziecka. W warunkach tzw. idealnego odsłuchu zapewne w ogóle bym nie słuchał muzyki tylko endżojował da sajlensa.

"To, że COŚ trzeba jednak kliknąć,"

To nie to samo co ręczne tworzenie plejlist.

"Rzeczywiście, wraz z wzrostem pojemności playera, zarządzanie staje się coraz bardziej problematyczne. "

Bez automatycznych plejlist NIE DA SIĘ wygodnie zarządząć całą kolekcją muzyki skupioną na jednym urządzeniu.
-
wo
2007/06/04 11:07:23
@alpha
"Padło coś takiego, przy DRMach (?), że dlaczemuś nie lza przegrywać."

A skąd ma się wziąć DRM na własnoręcznie zripowanym pliku, kolego teoretyku od "ja mam odtwarzacz 128k marki Ipehmahsze Kehfuh, więc mogę sobie wyobrazić jak się zarządza na 80G"?
-
2007/06/04 11:14:10
@wo

"bo na ślepą próbę audiofil się nigdy przenigdy nie zgodzi."

Właśnie wyguglałem jakieś forum od hi-fi na którym goście umawiali się na ślepą próbę kabli zasilających ;-)

"Też tak uważam, ale wydaje mi się to kłócić z etyką dziennikarską."

Z *czym*?? A gdzie Twoja podkreślana wielokrotnie motywacja pieniędzmi?

-
2007/06/04 11:21:42
"Och, a jakie to ma znaczenie właściwie? Ripujesz płyty do dozwolonego użytku własnego a nie po to by je wpuszczać do sieci, nieprawdaż?"

No nie, chodziło o użycie we wpisie na blogu, nie przy ripowaniu :-) W sensie, że jakość na poziomie 192kbps MP3 (lub odpowiedników) jest dla mnie wystarczająca, nie że ripuję konkretnie do MP3.
-
wo
2007/06/04 11:22:12
@br
"A gdzie Twoja podkreślana wielokrotnie motywacja pieniędzmi? "

Przeważnie okazuje się słabszym wektorem, a teraz w dodatku doszło mi dodatkowe pole stabilizujące w postaci planu motywacyjnego jako dziennikarza.
-
2007/06/04 11:22:51
@br
"Właśnie wyguglałem jakieś forum od hi-fi na którym goście umawiali się na ślepą próbę kabli zasilających ;-) "

Mistrzowie. ;)
Tu są niezłe kwiatki: audiovoodoo.alatar.pl/
Ekipa z tej strony właśnie chciała umawiać się z jakimś specem na porównanie kabli, ale chyba w końcu do konfrontacji nie doszło.
-
2007/06/04 11:28:23
"Ja z kolei iPoda używam najczęściej w warunkach złej odsłuchiwalności - w redakcji, w bibliotece, w środku komunikacji miejskiej (uprzedzając pytania typu "co ja robię w metrze" - czasem otóż podróżuję do innego miasta), ostatnio w salonie gier wirtualnych, gdzie zabrałem dzieci na dzień dziecka. W warunkach tzw. idealnego odsłuchu zapewne w ogóle bym nie słuchał muzyki tylko endżojował da sajlensa."
Nie chcę być złośliwy, ale prawdopodobnie masz krapowate słuchawki ;)

"To nie to samo co ręczne tworzenie plejlist."
Wkład pracy w dwukliku przy gwiazdkowaniu jest mniej więcej tak samo niesamowity, jak f5+enter przy kopiowaniu wybranych rzeczy na playera. Wolę kopiować dobry stuff. A muzyki słucham albumami. Po prostu mamy inne potrzeby i nawyki, zdarza się. Nie sugeruj mi jednak proszę, że gwiazdki jakoś niesamowicie ułatwiają życie. Pozwalają ci osiągnąć pewien efekt, racja, mi on jednak jest zbędny - słucham albumami, lubię albumy. Gwiazdkowanie albumów? Nah.

"Bez automatycznych plejlist NIE DA SIĘ wygodnie zarządząć całą kolekcją muzyki skupioną na jednym urządzeniu."
Subiektywność "wygody" nie pozwoli nam się tu porozumieć.

""Padło coś takiego, przy DRMach (?), że dlaczemuś nie lza przegrywać."
A skąd ma się wziąć DRM na własnoręcznie zripowanym pliku, kolego teoretyku od "ja mam odtwarzacz 128k marki Ipehmahsze Kehfuh, więc mogę sobie wyobrazić jak się zarządza na 80G"?"
Znajdź kogoś kto umie czytać, niech ci przeczyta moją wypowiedź i powie, że "padło przy DRMach" nie oznacza związku z DRMami, a z dyskusją o nich. P, MSPANC.
-
2007/06/04 11:33:10
@wo
"No więc czasami odpowiedź na pytanie "jak zrobić X na Y" (gdzie Y to narzędzie absolutnie nieprzydatne do robienia X) to po prostu lakoniczne "don't", zamiast rozwlekłego "zgraptuj gzipta, zaptuj gepta i skerneluj kompila". Apple faktycznie udziela tutaj trafnej odpowiedzi "don't" :-)"

Elvis strzelał to telewizorów. ja chcę mieć możliwość skasowania pliku z jakiegokolwiek mojego urządzenia w dowolnym momencie kiedy mam je w zasięgu ręki. uważam to za moje niezbywalne prawo, a apple mi je odbiera.
nie chcę nic graptować, aptować ani kernelować - chcę po wciśnięciu jakiegoś guzika zobaczyć napis "delete" (oczywiście najbardziej bym chciała, żeby pokazywał się Cyberman i mówił "delete", ale sam napis mi wystarczy)
it's the little things.

poza tym, seriously, gdzieś mam obsługę intuicyjną. ja nie mam intuicji. ja muszę mieć napisane. prompt me goddamit.
jak mi się to cholerstwo po 4 dniach zawiesiło na mieście to musiałam iść do iSpota pytać wtf, bo nie ma głupiego przycisku opisanego "reset".
-
wo
2007/06/04 11:38:18
@alpha
"Wkład pracy w dwukliku przy gwiazdkowaniu jest mniej więcej tak samo niesamowity, jak f5+enter przy kopiowaniu wybranych rzeczy na playera. "

Bzdura.

"Subiektywność "wygody" nie pozwoli nam się tu porozumieć."

Konieczność zaprojektowania urządzenia tak, żeby optymalnie zaspokajało potrzeby typowych odbiorców, narzuca pewną ergonomiczną obiektywność.

"słucham albumami, lubię albumy."

Bo nie masz innego wyjścia. Nie znam nikogo, kto by się upierał przy "albumy, albumy, tylko albumy" po miesiącu wypróbowania alternatywy.

@housewife
" ja chcę mieć możliwość skasowania pliku z jakiegokolwiek mojego urządzenia w dowolnym momencie kiedy mam je w zasięgu ręki. "

Ja potrzebuję iPoda głownie do słuchania muzyki w warunkach polowych, ale jeśli Ty go potrzebujesz do kasowania plików, no to oczywiśćie General Krapotronix File Deleter lepiej spełni Twoje potrzeby, no doubt about it.

"jak mi się to cholerstwo po 4 dniach zawiesiło na mieście to musiałam iść do iSpota pytać wtf, bo nie ma głupiego przycisku opisanego "reset"."

A tu się z Tobą zgadzam - bunkrowanie przez Apple resetów faktycznie ma długą i niesławną tradycję.
-
2007/06/04 11:42:58
@(oczywiście najbardziej bym chciała, żeby pokazywał się Cyberman i mówił "delete", ale sam napis mi wystarczy)

Mi mówi jak opróżniam kosz w windowsach. I obowiązkowe "exterminate!" przy odłączaniu USB (o banalnym tardisowym wziuuu na startapie nie wspominam).
-
2007/06/04 11:47:26
@wo
"Ja potrzebuję iPoda głownie do słuchania muzyki w warunkach polowych, ale jeśli Ty go potrzebujesz do kasowania plików, no to oczywiśćie General Krapotronix File Deleter lepiej spełni Twoje potrzeby, no doubt about it."

ok. jesteś w warunkach polowych. masz 80 gb iPoda i nie patrzyłeś w sumie co wrzucasz, jak go kupiłeś i podłączyłeś pierwszy raz. robisz sobie ogólny szaful i nagle puszcza Ci się piosenka, której nienawidzisz. nie wiesz, skąd się tam wzięła, może ktoś wrzucił Ci album na komputer wmawiając, że jest super, może po prostu znielubiłeś, może kojarzy Ci się ze śmiercią kota. zanim wrócisz do domu zapomnisz o tym, a nie chcesz, żeby to gówno zajmowało Ci miejsce, bo Twój iPod jest za fajny, żeby to na nim było. delete?

"A tu się z Tobą zgadzam - bunkrowanie przez Apple resetów faktycznie ma długą i niesławną tradycję."

no właśnie. ja rozumiem, że design etc, ale schowany guziczek do wciskania szpilką nie psuje ogólnego efektu gładkości i fajności.
-
2007/06/04 11:49:43
@WO
""Wkład pracy w dwukliku przy gwiazdkowaniu jest mniej więcej tak samo niesamowity, jak f5+enter przy kopiowaniu wybranych rzeczy na playera. "
Bzdura."
Kłamiesz. :D

Ej, RLY, musisz klikać żeby nadać gwiazdeczki? Musisz. Ja muszę sobie skopiować co mi się podoba. Różnica jest...? Gdzie? Bo już masz wszystko na krapodzie? No, fest, ale ogwiazdkować i tak musiałeś. A co, jeśli miałbyś więcej niż mieści ci się na krapodzie? Bo ja mam więcej. Gwiazdki mi z tym problemem nie pomogą.

"Konieczność zaprojektowania urządzenia tak, żeby optymalnie zaspokajało potrzeby typowych odbiorców, narzuca pewną ergonomiczną obiektywność."
Nie jestem typowy, albo moją typowość źle oceniono. Dla ciebie działa, dla mnie nie bardzo. To chyba nie takie trudne? Bo zaczynasz mi wkładać ergonomiczny "szkolny mundurek" na plecy, na zasadzie "jedno dobre dla wszystkich". Bullshit, wolę w szkole nosić urban kamo.

"Bo nie masz innego wyjścia. Nie znam nikogo, kto by się upierał przy "albumy, albumy, tylko albumy" po miesiącu wypróbowania alternatywy."
Kurnać, przecież próbowałem na piecu gwiazdkowania, znowu wiesz lepiej? Jak dla mnie, skórka za wyprawkę. Poza tym, wyżej mądrzyłeś się o koherentności kompozycji albumu, zabijaniu przez bonusy i codach. No więc właśnie dla tejże spójności słucham albumami i nie słucham radia. Nie cierpię nie wiedzieć co usłyszę za moment. Uwielbiam pewność tego, że jeden kawałek przejdzie w drugi. Mam tak do tego stopnia, że jak dziecięciem będąc dziesięcioletnim katowałem "Greatest Hits I / II" Queen, to teraz mam problem z albumami, bo mi się sekwencja nie zgadza i uszy dziwią się, czemu u diabła po "Another One Bites The Dust" nikt nie zaczyna pstrykać palcami ;)

Ponownie, masz inne upodobania i inne priorytety, live with that. To nie oznacza, że podejście innych ludzi ssie. Jak przychodzi do krapoda, to się strasznie PiSowski robisz :D
-
2007/06/04 11:50:07
@mrwisniewski:

ja mam "exterminate" jako sygnał smsa i theme jako dzwonek :D
a ostatnio dostałam od kolegi lunchbox z dalekiem, którego jak się naciśnie to mówi "exterminate" i mało nie umarłam, no bo ej, just how cool is that?
aż żałuję, że nie chodzę już do szkoły.
-
wo
2007/06/04 11:56:14
@housewife
"delete?"

Daję jedną gwiazdkę. Przy najbliższym podłączeniu do komputera i synchronizacji danych, zniknie z wszystkich plejlist podlegających szuflowaniu - z wyjątkiem kontrolnej plejlisty "worst of the worst".

" schowany guziczek do wciskania szpilką nie psuje ogólnego efektu gładkości i fajności."

Zgoda. Też uważam, że tu przeginają.

@alpha
" Ja muszę sobie skopiować co mi się podoba. "

Jak po prostu skopiujesz co się podoba, to jeszcze nie masz plejlisty tylko po prostu chaotyczny zrzut wszystkiego co się podoba. Wyłonienie z tego plejlist typu "nie słuchane od co najmniej miesiąca" byłoby bardzo ciężką robotą, na krapotroniksie awykonalną.

"Kurnać, przecież próbowałem na piecu gwiazdkowania, znowu wiesz lepiej?"

Owszem, wiem lepiej jakie masz doświadczenia z zarządzeniem na urządzeniu przenośnym.

" teraz mam problem z albumami"

Egzaktly. Ze dwa, trzy razy posłuchasz dobrej kompilacji i już "naturalne" wydają Ci się inne przejścia, a w dodatku z niechęcią myślisz o wypełniaczach typu... no ten jakiś bzdet, którym Kraftwerk zapełnił tę stronę płyty, gdzie był "Trans Europe Express".
-
2007/06/04 11:56:35
@b.s

"Tu są niezłe kwiatki: audiovoodoo.alatar.pl/ "

Priceless!
-
2007/06/04 12:00:56
o i wiem jeszcze co mi się nie podoba w iPodzie!
ten jego jakiś gapless playback shit, który w praktyce okazuje się ucinaniem końcówek piosenek. nie prosiłam o to. samo się robi.
-
2007/06/04 12:01:35
"ja mam "exterminate" jako sygnał smsa i theme jako dzwonek :D
a ostatnio dostałam od kolegi lunchbox z dalekiem, którego jak się naciśnie to mówi "exterminate" i mało nie umarłam, no bo ej, just how cool is that?"

WOW. U mnie gadżetomania kończy się na pluszowym headcrabie, zwisającym z monitora. Gadający lunchbox-dalek to jednak wyższa liga.
-
2007/06/04 12:05:49
@WO
"Jak po prostu skopiujesz co się podoba, to jeszcze nie masz plejlisty tylko po prostu chaotyczny zrzut wszystkiego co się podoba. Wyłonienie z tego plejlist typu "nie słuchane od co najmniej miesiąca" byłoby bardzo ciężką robotą"
Ajdontfakingnidsaczszit. Got it? Słucham AL-BU-MA-MI. Albumami. Jak mam ochotę na dozę losowości, random album / random song. Inuff 4 meh.

"Owszem, wiem lepiej jakie masz doświadczenia z zarządzeniem na urządzeniu przenośnym."
Na przenośnym tak samo się gwiazdkuje jak na piecu.

"Egzaktly. Ze dwa, trzy razy posłuchasz dobrej kompilacji i już "naturalne" wydają Ci się inne przejścia, a w dodatku z niechęcią myślisz o wypełniaczach typu... no ten jakiś bzdet, którym Kraftwerk zapełnił tę stronę płyty, gdzie był "Trans Europe Express".
Chyba czegoś nie zakumałeś. Mam wbite w pamięć słuchową konkretne sekwencje, jeśli dajmy na to krapod podsunie mi "Innuendo", to żądam po nim "It's A Hard Life", albo przynajmniej "I'm Going Slightly Mad", bo ten album mam dobrze osłuchany. Mało mnie obchodzi, że podsunie mi po Innuendo szuflnięte "Kill The King" Rainbow, z koncertu w '76 w Monachium, bo też ma *****. Tylko mnie wkrowi, bo chciałem któregoś z tamtych dwóch zaraz potem.

Bo słucham AL-BU-MA-MI. Kapish?
-
2007/06/04 12:06:32
"Tu są niezłe kwiatki: audiovoodoo.alatar.pl/ "

Nie pamiętam, czy to akurat tutaj, ale trafiłem kiedyś w necie na opis najszybszych kabli audio na świecie, przewodzących sygnał z prędkością 105% c. Oczywiście zapewniały plastyczny i konturowy bas, kolorową średnicę i doznania odsłuchowe, jak żadne inne. Kosztowały też odpowiednio. Do dziś się zastanawiam, czy to było na serio, czy ktoś sobie po prostu jaja robił. Nie mogę tego jakoś wygooglać teraz, więc możliwe, że to był dowcip po prostu.
-
2007/06/04 12:07:26
-
2007/06/04 12:07:44
@zomglol
"Gadający lunchbox-dalek to jednak wyższa liga."

wyższa liga to jest to, że on to niechcący znalazł w Warszawie za marne grosze :D
zboczeniem zaś nazywamy zakup zdalnie sterowanego daleka, który jeździ, gada i mruga tudzież notoryczne obdarowywanie znajomego skarbami z Marks&Spencer - czekoladki w Tardisie, czekoladki w Daleku, Dalek breloczek ;)
-
2007/06/04 12:10:08
-
2007/06/04 12:10:53
AWRUK! Dwa razy!

@suburban.housewife
"o i wiem jeszcze co mi się nie podoba w iPodzie!
ten jego jakiś gapless playback shit, który w praktyce okazuje się ucinaniem końcówek piosenek. nie prosiłam o to. samo się robi."
Teh lulz?! oO'
Jeśli mi jeszcze powiesz, że nie da się tego wyłączyć...
-
2007/06/04 12:11:37
czlowiek to bydle, ktore do wszystkiego sie przyzwyczai. zarowno do luksusu, jak i do niedogodnosci. a fitupitanie o ipodach dla mnie, ktorego na to cacko nie stac, to tak jak przekonywanie uzytkownika malucha, zeby przesiadl sie do mercedesa, bo jest duzo lepszy. jedna funkcja jednak w ipodzie jest strasznie chujowa. dynamiczna cena.
-
2007/06/04 12:14:32
@alpha_wolf
"Teh lulz?! oO'
Jeśli mi jeszcze powiesz, że nie da się tego wyłączyć..."

no i właśnie exactly the problem, bo poziom komunikacji tego urządzenia ze mną sprawia, że cholera NIE WIEM
w każdym razie za każdym razem jak dodajesz jakieś piosenki do iTunesa, to on je tam sobie kopiuje, po czym je analizuje, po czym szuka okładek płyt po czym robi "determining gapless playback srutututu cośtam or something"
potem sobie człowiek słucha muzyki w warunkach polowych, piosenka się prawie kończy, czekasz aż ładnie wybrzmi, a tu dupa zimna, bo proszę bardzo - już leci następna, nie dziękuj, cała przyjemność po naszej stronie.
-
2007/06/04 12:21:15
Sprobujcie poprawic soundtrack w swoim bablu majac do dyspozycji creative zen vision m. :) to bardzo fajne, wszechstronne urzadzenie ale jest chodzi o user-friendliness... katastrofa. a juz tworzenie sensownych plejlist jest przezyciem bardziej bolesnym od kolonoskopii. albo ostatnie doswiadczenie - grupowanie utworow wedlug tempa (przydaje sie do biegania). nie musze mowic, ze program firmy creative, po godzinie analizowania mojej biblioteki audio, zaszeregowal do kategorii fast ballady jeffa buckleya albo here w/out you grupy 3 doors down... mialem po tym dlugotrwaly rotfl :)
-
2007/06/04 12:23:02
@zomglol

"Nie pamiętam, czy to akurat tutaj, ale trafiłem kiedyś w necie na opis najszybszych kabli audio na świecie, przewodzących sygnał z prędkością 105% c."

Sigh. Znowu komuś pewnie rypnęła się prędkość fazowa z grupową. Ileż można?
-
2007/06/04 12:34:26
-
2007/06/04 12:37:56
@wo
"Kiedy masz iPoda, niczego nie tracisz w porównaniu z Krapotronixem - też możesz słuchać albumami. Aczkolwiek jeszcze nie zetknąłem się z takim przypadkiem, żeby ktoś mając realny wybór, upierał się przy albumach dłużej niż przez parę meisięcy, kiedy jeszcze plejlistę traktował jako ekwiwalent fizycznej czynności wachlowania płytami."

No to już spotkałeś. Kłaniam się.
-
2007/06/04 12:48:09
@MMM
"No to już spotkałeś. Kłaniam się."
Witam w klubie. Rąsia. :P
-
wo
2007/06/04 13:09:36
@housewife
"nie prosiłam o to. samo się robi."

Ustawienia masz - co za zdziwko - w pozycji "ustawienia" :-) (lub "Settings", jeśli nie wybrałaś polskiego)

@alpha
"Słucham AL-BU-MA-MI. "

Bo nie masz wyjścia. Ale nie kłam, że ręczne układanie plejlist to to samo co przyznawanie gwiazdek.

"Bo słucham AL-BU-MA-MI."

Kompilacje to też AL-BU-MY.

"Witam w klubie. Rąsia. :P"

A kto Cię tu wpuścił?

@m3
"No to już spotkałeś. Kłaniam się"

Jak wygląda Twój "realny wybor"?
-
2007/06/04 13:14:31
""Słucham AL-BU-MA-MI. "
Bo nie masz wyjścia."
dev/spaduwa

"Kompilacje to też AL-BU-MY."
LOL. Albumy działają na Krapotroniksie. Po grzyb mi krapod?

""Witam w klubie. Rąsia. :P"
A kto Cię tu wpuścił?"
Mój klub, masz kartę?
-
wo
2007/06/04 13:18:18
@aloha
"LOL. Albumy działają na Krapotroniksie. Po grzyb mi krapod? "

Po grzyb mi samochód, skoro w zasadzie prawie to samo można osiągnąć na hulajnodze?

"Mój klub, masz kartę?"

To jest klub dla, cytuję, osób mających realny wybor, koniec cytatu. Wyjdzie pan sam czy musi panu pomóc ochrona?
-
2007/06/04 13:18:44
@wo

"Ustawienia masz - co za zdziwko - w pozycji "ustawienia" :-) (lub "Settings""

To jedna w iPodzie są menusy (pozycje, zwał jak zwał).
-
2007/06/04 13:22:39
"klub dla, cytuję, osób mających realny wybor, koniec cytatu"

to trochę tak jakby założyć klub dla osób które mają SUV-a ale nim nie jeżdżą, bo nie lubią SUV-ów
-
wo
2007/06/04 13:23:52
"To jedna w iPodzie są menusy (pozycje, zwał jak zwał)."

Co oczywiście dowodzi, że obsługa jest równie skomplikowana, jak obsługa wyposażonego w 3498 przyciski Krapotroniksa.
-
2007/06/04 13:25:49
@wo:
"Ustawienia masz - co za zdziwko - w pozycji "ustawienia" :-) (lub "Settings", jeśli nie wybrałaś polskiego)"

w "instillinger", bo wybrałam norweski i jakoś nie znalazłam nic dotyczącego gaplessa (nawet specjalnie jeszcze zmieniałam język na polski i na angielski)
przeszukałam też preferences w ajtiunsie i guess what - nie znalazłam - mogę tylko sobie ustawić crossfading w tej kwestii
ale ok, jestem w stanie uznać, że to wszystko jest do zrobienia, tylko ze mną jest coś nie tak - ja nawet długopis trzymam inaczej niż wszyscy
-
2007/06/04 13:26:28
A dla porządku dodam, choć pisałem to już na forum myApple, że cała większość tej całej "filozofii iPoda" - gwiazdkowanie, smart playlisty itp. itd. - odnosi się i ma rację bytu na playerach z HDD. Wrzucasz całą kolekcję swojej muzyki, układasz sobie playlistę na jazdę metrem, na pracę, na sranie. OK. Tyle, że w przypadku iPoda wielkości szufli albo nano, to wszystko można o dupę potłuc. Mi 8GB wystarcza na 4-5 dni słuchania w pracy. Ergo - żaden kawałek nie jest na iPodzie dłużej niż tydzień. Gwiazdkowanie, tagowanie gatunków muzyki itp. chujumuju dla pliku, który jest tylko tymczasowy to po prostu strata czasu. Fakt, że słucham nawet nie albumami, ale po prostu utworami (nie mylić z piosenką) - utwór to np. "Traviata" Verdiego i pomysł by wydzielać z tego jakieś playlisty, szuflować albo gwiazdkować poszczególne arie jest śmieszny - ma tu znaczenie drugorzędne.

Mieszkam w Berlinie i widzę jak popularny robi się iPod. Ale większość z tego co ludzie mają to są nano i szufle 2 generacji. Jeszcze rok temu większość tych samych ludzi słuchała kraptronixów z prostego powodu - klasyczny iPod z HDD to po prostu cegła oferująca funkcjonalność wielu użytkownikom zwyczajnie niepotrzebną. Tak naprawdę ta cała "ideologia iPoda" przyklejona do dwugigowego nano jest tylko picem na wodę i zbędnym bajerem a z kolei wyciąganie z sukcesu komercyjnego szufli i nano wniosków o genialności tej "filozofii" jest zwyczajnym zaklinaniem rzeczywistości. Użytkownicy klasycznych wypychających kieszenie iPodów, trzymających na nich całe swoje życiowe zbiory muzyki to mniejszość, taka sekta. Większość ludzi kupuje playery, których używa jako playery, nothing more, bez dorabiania do tego religii. I jeśli kupują iPoda to z różnych względów - marketing, opinia o marce, moda, lansiarstwo - ale nie po to, żeby tagować, gwiazdkować, układać playlisty na deszcz, mżawkę, opad ciągły, zamieć albo migrenę... I dlatego kupują nano albo szuflę. A japkowym sekciarzom się wydaje, że jak kupują to oznacza sukces jakiejś ich wizji świata, idei, filozofii czy co tam...

To pisałem ja - użytkownik nano 2g, zwyczajny lansiarz ;-)
-
2007/06/04 13:26:31
"Po grzyb mi samochód, skoro w zasadzie prawie to samo można osiągnąć na hulajnodze? "
Bo wolę jeździć do pracy rowerem.

"To jest klub dla, cytuję, osób mających realny wybor, koniec cytatu."
Bo, rozumiem, nie stać mnie na krapoda? LMAO.
-
2007/06/04 13:29:36
@suburban.housewife
"ja nawet długopis trzymam inaczej niż wszyscy"
Z czystej ciekawości - jak? :)
-
wo
2007/06/04 13:30:36
@czescjacek
"to trochę tak jakby założyć klub dla osób które mają SUV-a ale nim nie jeżdżą, bo nie lubią SUV-ów"

Nie, to trochę tak, jakby w dyskusji o tym, czy warto słuchać muzyki w samochodzie, ograniczyć się tylko do osób faktycznie mających jakieś stereo w samochodzie (wykluczając teroretyków, którzy wprawdzie nie mają ani stereo ani samochodu, ale mają swoje teoretyzujące brandzlu-brandzlu).
-
2007/06/04 13:33:20
"wykluczając teroretyków, którzy wprawdzie nie mają ani stereo ani samochodu"

no właśnie. do klubu wpuszczają tylko jeśli masz SUV-a i mówisz że jest do doopy, bo jak nie masz to się dowiadujesz, że gdybyś miał, to by ci się podobał.
-
2007/06/04 13:33:37
@alpha_wolf

nie opieram o środkowy tylko o następny, w związku z czym dorobiłam się już na nim wyraźnego zwyrodnienia na pierwszym stawie ;)
-
2007/06/04 13:34:33
"Nie, to trochę tak, jakby w dyskusji o tym, czy warto słuchać muzyki w samochodzie, ograniczyć się tylko do osób faktycznie mających jakieś stereo w samochodzie (wykluczając teroretyków, którzy wprawdzie nie mają ani stereo ani samochodu, ale mają swoje teoretyzujące brandzlu-brandzlu)."
Coś ci się od tego brandzlowania miesza. Ja mam INNE stereo, z mniejszą / inną ilością bajerów. Twój bajer mi jest zbędny, a ty mi sugerujesz że nie mam realnego wyboru, bo nie kupiłem jeszcze twojego modelu stereo?

Mogę kupić, widzę co oferuje, jest mi to niepotrzebne, ten dany bajer obsysa na całej długości.
-
wo
2007/06/04 13:37:32
@housewife
"mogę tylko sobie ustawić crossfading w tej kwestii "

Halo, przecież to jest w tym samym miejscu - przy suwaku do crossfadingu jest pole, którym oznaczasz, czy w ogóle ma być czy ma go nie być.

@m3
"nano 2g"

Zatem wypad z klubu.

"Jeszcze rok temu większość tych samych ludzi słuchała kraptronixów z prostego powodu - klasyczny iPod z HDD to po prostu cegła oferująca funkcjonalność wielu użytkownikom zwyczajnie niepotrzebną."

Jest inaczej. Mnie też w miejscu publicznym raczej zobaczysz z moim nano niż z moim "klasycznym" z bardzo prostego powodu. Klasyczny to cegła, więc ma się go raczej w kieszeni/w plecaku. Klasycznego widzisz tylko jako słuchawki, których kabel znika gdzieś w ukryciu. Nano czy szuflę wieszasz na szyi, przyczepiasz do marynarki etc., więc go widać. Ale często to już jest po prostu drugi iPod kogoś, kto głównego iPoda ma np. w torbie. Tak jest w moim przypadku.

@alpha
"Bo, rozumiem, nie stać mnie na krapoda?"

Bo tak określono warunki w tym klubie.
-
wo
2007/06/04 13:38:39
@alpha
"Ja mam INNE stereo, z mniejszą / inną ilością bajerów. "

Masz coś z pojemnością rzędu 128k, na czym w dodatku inteligentnych plejlist po prostu nie da się zaimplementować z powodów technicznych. To jakbyś miał 8-tracka zamiast stereo w samochodzie.
-
wo
2007/06/04 13:39:57
@czescjacek
"do klubu wpuszczają tylko jeśli masz SUV-a"

Do klubu wpuszczają tylko jeśli masz realny wybór między "AL BU MY AL BU MY" a inteligentnymi plejlistami, bo tylko wtedy masz coś do powiedzenia na ten temat.
-
2007/06/04 13:40:26
Dwie drobne uwagi:

-Nie jest tak, że podział na rynku odtwarzaczy wygląda tak, że są iPody i cała reszta, choć pod względem skuteczności marketingu pewnie tak to wygląda. Choć fakt faktem, że mamy na rynku całą masę śmiecia.

-Słuchawki są również bardzo ważnym elementem, a te dołączane do iPodów nie nadają się do czegokolwiek, ze słuchaniem muzyki na czele(stąd pewnie to nie robiące różnicy 128 kbps). To zresztą reguła dotycząca sprzedawanych DAP's.
-
2007/06/04 13:41:23
@wo
"Halo, przecież to jest w tym samym miejscu - przy suwaku do crossfadingu jest pole, którym oznaczasz, czy w ogóle ma być czy ma go nie być."

pszesz crossfading to nie to samo co gapless
przynajmniej nie w tym angielskim, który ja znam
rozbolała mnie głowa
ale i tak lubię swojego iPoda. Daily Show with Jon Stewart w tramwaju.
-
wo
2007/06/04 13:43:52
@mmkkrm
"Nie jest tak, że podział na rynku odtwarzaczy wygląda tak, że są iPody i cała reszta,"

Jest tak, że tylko iPod ma ficzery opisane w notce (i w artykule owych autorów).

@housewife
"pszesz crossfading to nie to samo co gapless
przynajmniej nie w tym angielskim, który ja znam "

Jak sobie wyobrażasz non-gapless crossfading?
-
2007/06/04 13:45:01
"realny wybór"

a dopuszczasz możliwość, że ktoś sika na inteligentne plejlisty po teoretycznym się zapoznaniu z nimi, tak jak ktoś może poczytać o SUV-ach po czym kupić ferrari, bo woli?
-
2007/06/04 13:45:43
@wo

"Co oczywiście dowodzi, że obsługa jest równie skomplikowana, jak obsługa wyposażonego w 3498 przyciski Krapotroniksa."

Co dowodzi, że w iPodzie są menusy, a nie tylko śliczne wielkie klikające kółko.
-
2007/06/04 13:46:27
@wo:

ale powiedz mi, po prostu powiedz bo chciałabym wiedzieć - skoro kogoś nie interesują playlisty w ogóle, dlaczego miałyby go interesować inteligentne playlisty?
ja rozumiem, że dla kogoś, kto spędza całe noce na układaniu sobie playlist i zgrywaniu ich do craptronica czy whatever takie inteligentne playlisty to cudo
ale jeżeli ktoś używa odtwarzacza mp3 a nie discmana tylko dlatego, że nie musi zmieniać płyt i mu nie przerywa, bo i tak słucha al bu ma mi, to co go obchodzi, czy playlisty są inteligentne czy mentally challenged?
-
2007/06/04 13:48:48
@wo:
"Jak sobie wyobrażasz non-gapless crossfading?"

ja wiem, że nie błyszczę tu intelektem, ale debila ze mnie nie rób
crossfading musi być gapless, ale odtwarzanie gapless nie musi mieć crossfadingu, tak czy nie?
to, że nie potrafię sobie wyobrazić człowieka, który nie jest ssakiem, nie znaczy, że człowiek i ssak to to samo, prawda?
-
2007/06/04 13:49:28
"Masz coś z pojemnością rzędu 128k, na czym w dodatku inteligentnych plejlist po prostu nie da się zaimplementować z powodów technicznych. To jakbyś miał 8-tracka zamiast stereo w samochodzie."
Czyli, idąc za twoją "logiką", muszę KUPIĆ krapoda, żeby stwierdzić że na kiść bananów mi nieprzydatne plejlisty? Nigga, please. SUVy Subaru rządzą, a ssą? NO PRZECIEŻ NIE KUPIŁEŚ XYZ, TO STFU! :D

Mam realny wybór, widzę powody dla których chwalisz krapoda i bajer ten jest mi zbędny. Nie muszę wywalać na krapoda szmalu, żeby stwierdzić zaraz to samo. Bawiłem się krapodem kolegi, wrzuciłem lubiane przez siebie mniej i bardziej ogwiazdkowane kawałeńki. I co? Ssało.

Się weź nie wypowiadaj o stanie wiedzy rozmówcy, jak nie jesteś w stanie powiedzieć, co wie, a czego nie, k nigga?
-
2007/06/04 13:49:52
@wo
""nano 2g"

Zatem wypad z klubu."

Rozczulająca metoda dyskusji :-) Mogę Cię cytować jak ktoś będzie twierdził, że japkowcy to nie sekta?

"Jest inaczej. Mnie też w miejscu publicznym raczej zobaczysz z moim nano niż z moim "klasycznym" z bardzo prostego powodu. Klasyczny to cegła, więc ma się go raczej w kieszeni/w plecaku. Klasycznego widzisz tylko jako słuchawki, których kabel znika gdzieś w ukryciu. Nano czy szuflę wieszasz na szyi, przyczepiasz do marynarki etc., więc go widać. Ale często to już jest po prostu drugi iPod kogoś, kto głównego iPoda ma np. w torbie. Tak jest w moim przypadku."

I z tego przypadku wnioskujesz, że tak jest w ilości przypadków nadającej jakikolwiek sens dyskusji. Rozczulasz mnie.
-
2007/06/04 13:51:39
edit:
"Nigga, please. SUVy Subaru rządzą, a [wstaw losowo generowany typ nadwozia, markę, model] ssą?"
-
2007/06/04 13:56:40
a: iPod rox.
b: iPod sux.
a: nie znasz się, bo nie masz iPoda.
b: mam.
a: jakiego?
b: innego niż twój.
a: czyli się nie znasz.

Ktoś jeszcze ROTFLował oprócz mnie?

;-)
-
2007/06/04 13:58:06
@MMM
Ja! :D
Dobrze, że siedzę z lapem na podłodze, mogę pisać nie przerywając sobie turlania :P
-
wo
2007/06/04 14:02:22
@czescjacek
" tak jak ktoś może poczytać o SUV-ach po czym kupić ferrari, bo woli?"

Jeżeli ktoś się wymądrza o tym, co jest potrzebne w samochodzie nawet nie spróbowawszy żadnego, to jest głupi.

@housewife
"ale jeżeli ktoś używa odtwarzacza mp3 a nie discmana tylko dlatego, że nie musi zmieniać płyt i mu nie przerywa, bo i tak słucha al bu ma mi, to co go obchodzi, czy playlisty są inteligentne czy mentally challenged?"

Bo jeśli wszystko sobie zrzucił do kupy i losuje z tego całkowicie bez plejlist, to potem jęczy, że mu się wylosowało coś, czego nie lubi.

"to, że nie potrafię sobie wyobrazić człowieka, który nie jest ssakiem, nie znaczy, że człowiek i ssak to to samo, prawda? "

Ale to znaczy, że jak wyłączysz opcję "ssaki", to już nie musisz wyłączać opcji "ludzie" :-). Wyłaczasz crossfade, nie musisz już wyłącząć gaplessa.

@m3
"Rozczulająca metoda dyskusji :-)"

Napisałem o osobie, która ma możliwość wyboru między intelientnymi plejlistami a "AL BU MY AL BU MY". Zgłosiłeś się - jak się okazuje - całkowicie na wyrost.

"I z tego przypadku wnioskujesz, "

I z tego przypadku wnioskuję, że Twoja metoda wnioskowania ("nie widzę dużych iPodów tylko małe") jest OKDR.

@alpha
"Czyli, idąc za twoją "logiką", muszę KUPIĆ krapoda, żeby stwierdzić że na kiść bananów mi nieprzydatne plejlisty"

Idąc za moją logiką, musisz mieć doświadczenie w zarządzaniu dużą (>10 G) kolekcją muzyki na przenośnym urządzeniu, żeby w ogóle się wypowiadać na temat tego, co jest przydatne w zarządzaniu dużą (>10 G) kolekcją muzyki na przenośnym urządzeniu.

"Się weź nie wypowiadaj o stanie wiedzy rozmówcy, jak nie jesteś w stanie powiedzieć, co wie, a czego nie"

Oczywiście. Dlatego gdy nie jestem tego w stanie powiedzieć, to się nie wypowiadam.
-
2007/06/04 14:03:00
@alpha_wolf

"mogę pisać nie przerywając sobie turlania :P"

Jak zaczniesz się turlać rytmicznie w tył i przód, wezwij lekarza :P
-
2007/06/04 14:04:50
@wo
"Napisałem o osobie, która ma możliwość wyboru między intelientnymi plejlistami a "AL BU MY AL BU MY". Zgłosiłeś się - jak się okazuje - całkowicie na wyrost."

Tzn. iPod nano 2G nie ma ęteligentnych playlist? Jesteś trzeźwy?
-
wo
2007/06/04 14:04:58
@m3
"a: iPod rox.
b: iPod sux.
a: nie znasz się, bo nie masz iPoda.
b: mam.
a: jakiego?
b: innego niż twój.
a: czyli się nie znasz. "

Raczej:

a. iPod rox, bo fajnie się na nim zarządza dużą (>10 G) kolekcją muzyki.
b. iPod sux.
a. nie znasz się, bo nie masz iPoda z dużą (>10 G) kolekcją muzyki.
b. Mam.
a. Jakiego?
b. 2 G.
a. To jakby nie ten przypadek.
b. Rozczulasz mnie. Ty sekciarzu. Ktoś jeszcze rotflował oprócz mnie?
a. Ja, z Twojego IQ.
-
wo
2007/06/04 14:05:59
@m3
"Tzn. iPod nano 2G nie ma ęteligentnych playlist? Jesteś trzeźwy?"

Nie masz problemu zarządzania dużą kolekcją muzyki na urządzeniu przenośnym.
-
2007/06/04 14:07:04
Kurde, WO nam ślepnie :/

Stary, przecież piszę że *pożyczyłem od kolegi iPoda z HDD, wrzuciłem na niego kawałki swoje, ogwiazdkowane, testowałem osławione plejlisty*. Kurnać, klarowniej nie mogę.

NIE SPODOBAŁO MI SIĘ, a do słuchania AL BU MÓW wystarczy mi cokolwiek innego, żadna zasługa krapoda. A te czerstwe białe słuchawki o porażkowej jakości dźwięku... BUERGH. Nie wiem, robią je chociaż w innych kolorach, czy ich czerstwość to trademark?
-
2007/06/04 14:08:27
P.S. Jeżeli Twój tekst (i jak rozumiem, artykuł w GW) odnosił się do konkretnego typu iPoda (tylko iPod z HDD, bo nano, mini i szufla już nie) to wypadałoby to zaznaczyć w tekście a nie potem rżnąć głupa w celu eliminowania post factum opinii nie potwierdzających założonej tezy. Albo mówimy o wszystkich iPodach albo o konkretnym typie, a w tym przypadku 90% zarówno Twojego jak i gazetowego tekstu można o kant rzyci potłuc, bo iCegła tak jak była tak jest produktem niszowym choć oczywiście możesz polemizować z faktami, niektórzy tak lubią.
-
2007/06/04 14:09:16
@BR
"Jak zaczniesz się turlać rytmicznie w tył i przód, wezwij lekarza :P"
Nah, ustalę jedno metrum i wrzucę yntelygętnę plejlystę z odpowiednim bpm, będę kiwał się w takt kawałków. ;P
-
2007/06/04 14:09:57
@wo
"Nie masz problemu zarządzania dużą kolekcją muzyki na urządzeniu przenośnym."

Oczywiście, że nie mam. Większość użytkowników iPoda też nie ma. Bo albo ma iPoda mieszczącego małą ilość muzyki, albo ma małą kolekcję muzyki. Cała reszta jest filozowaniem ludzi zakochanych w apple.
-
2007/06/04 14:10:03
@housewife
"Bo jeśli wszystko sobie zrzucił do kupy i losuje z tego całkowicie bez plejlist, to potem jęczy, że mu się wylosowało coś, czego nie lubi."

ale nie losuje. słucha albumów. losowanie go nie obchodzi. bo słucha całych albumów. ustalonych przez twórców sekwencji ich piosenek. nie losuje.

"Ale to znaczy, że jak wyłączysz opcję "ssaki", to już nie musisz wyłączać opcji "ludzie" :-). Wyłaczasz crossfade, nie musisz już wyłącząć gaplessa."

tak, tylko w moim przykładzie gapless był ssakiem, a crossfade człowiekiem a jak wyłączysz człowieka to nie wyłączasz ssaka! :D
-
2007/06/04 14:10:36
oczywiście powyższy post nie był do mnie tylko @wo
-
2007/06/04 14:17:02
@wo
"musisz mieć doświadczenie w zarządzaniu dużą (>10 G)"

e tam. wątek dużej bazy wprowadziłeś z adhoka bo ci pasowało. było o inteligientnych plejlistach, które wielu ludziom są na krapa.
-
2007/06/04 14:18:28
@SH
"ale nie losuje. słucha albumów. losowanie go nie obchodzi. bo słucha całych albumów. ustalonych przez twórców sekwencji ich piosenek. nie losuje."
Nu, ale przecież "zi albumz r ded", to WO tego pod uwagę nie bierze. Zapewne, jakbym używał krapoda do słuchania albumów, to słuchałoby mi się ich wygodniej niż na kraptroniksie. Niechybnie dzięki inteligentnym plejlistom. :D
-
wo
2007/06/04 14:21:27
@alpha
"Stary, przecież piszę że *pożyczyłem od kolegi iPoda z HDD, wrzuciłem na niego kawałki swoje, ogwiazdkowane, testowałem osławione plejlisty*. Kurnać, klarowniej nie mogę. "

A ja piszę - "Nie znam nikogo, kto by się upierał przy "albumy, albumy, tylko albumy" po miesiącu wypróbowania alternatywy". Testowałeś to przez 32 dni? :-)

@m3
" wypadałoby to zaznaczyć w tekście "

Upieram się, że z mojego tekstu to pośrednio wynika.

"Bo albo ma iPoda mieszczącego małą ilość muzyki, albo ma małą kolekcję muzyki."

Bzdura.

@housewife
"ale nie losuje. słucha albumów. losowanie go nie obchodzi. bo słucha całych albumów. ustalonych przez twórców sekwencji ich piosenek. nie losuje. "

No to pokaż mi w praktyce kogoś takiego, kto w końcu się nie skusił do przestawienia na plejlisty (mając realny wybór).
-
2007/06/04 14:22:50
@alpha_wolf
"Kurde, WO nam ślepnie :/ "

Nie ślepnie, tylko nie zauważa fragmentów niepasujących do jego tez. Kult Apple skupia wyjątkowo fanatycznych wyznawców.
Pod koniec czerwca będzie pewnie pełna zachwytów notka o iPhone (OIDP wtedy ma być premiera). ;P
-
2007/06/04 14:24:46
"A ja piszę - "Nie znam nikogo, kto by się upierał przy "albumy, albumy, tylko albumy" po miesiącu wypróbowania alternatywy". Testowałeś to przez 32 dni? :-)"
No i dlatego właśnie pytam, skąd kufa możesz wiedzieć takie rzeczy? Przeproś ładnie, testowałem dobre dziesięć tygodni, kumpel wyjechał na "wakacje z naturą" i mi zostawił. Łyso? :P

""ale nie losuje. słucha albumów. losowanie go nie obchodzi. bo słucha całych albumów. ustalonych przez twórców sekwencji ich piosenek. nie losuje. "

No to pokaż mi w praktyce kogoś takiego, kto w końcu się nie skusił do przestawienia na plejlisty (mając realny wybór)."
Like, me, FTW? Duh?
-
2007/06/04 14:25:08
@wo
""Bo albo ma iPoda mieszczącego małą ilość muzyki, albo ma małą kolekcję muzyki."

Bzdura."

I jeszcze nóżką tupnij.
-
wo
2007/06/04 14:25:57
@czescjacek
"było o inteligientnych plejlistach, które wielu ludziom są na krapa."

Ja się zgadzam, że są na krapa użytkownikowi odtwarzacza 128k. To nie ma znaczenia, w jakiej kolejności on sobie puszcza swoje syskie tsy utwory.

@spanko
"Nie ślepnie, tylko nie zauważa fragmentów niepasujących do jego tez."

Raczej umiem czytać ze zrozumieniem.
-
2007/06/04 14:30:58
"Ja się zgadzam, że są na krapa użytkownikowi odtwarzacza 128k. To nie ma znaczenia, w jakiej kolejności on sobie puszcza swoje syskie tsy utwory."
Tak samo jak użytkownikowi krapoda nano, lol.

"Raczej umiem czytać ze zrozumieniem."
Wiem śmątpić.
-
wo
2007/06/04 14:33:41
@alpha wolf
"No i dlatego właśnie pytam, skąd kufa możesz wiedzieć takie rzeczy? "

Napisałeś wcześniej w tej dyskusji, że na iPoda nie można przenosić własnoręcznie zripowanych utworów, bo uniemożliwia to DRM. Gdy wyśmiałem Twoją ignorancję, usprawiedliwiałeś się tak:

"Ziew, nie chce mi się teraz szukać w poprzednim flejmie. Nie miałem w życiu krapoda, więc nie wiem. Padło coś takiego, przy DRMach (?), że dlaczemuś nie lza przegrywać. Jak się da bez problemu i nic nie pyszczy, nie wygasa, nie fika salto mortale, to sowwy. "

Ta niewiedza wskazuje, że jakikolwiek miałeś dotąd kontakt z tym urządzeniem, musiał być bardzo pobieżny. Jeśli faktycznie bawiłeś się nim przez dziesięć miesięcy i nie zauważyłeś, że iTunes bez problemu przenosi na iPoda Twoje własnoręcznie zripowane utwory, to oznacza, że bardzo ale to bardzo powoli kojarzysz. Wolę mimo wszystko mieć Cię za konfabulatora niż za durnia, a przed taką mnie alternatywą stawiasz.

@m3
"I jeszcze nóżką tupnij."

To raczej Tobie przydałoby się tupanie przy tych wszystkich "rozczulasz mnie sekciarzu", bo bez tego zabrzmiało jakoś słabo.
-
2007/06/04 14:38:39
"są na krapa użytkownikowi odtwarzacza 128k"

no czyli właściwie są na krapa ludziom, którym są na krapa. CBDO.
-
2007/06/04 14:42:50
@WO
Odpowiedź jest bardzo prosta, nie bawiłem się iTunes, bo nie musiałem. Gust mojego zioma jest mocno zbieżny z moim, zaordynowałem sobie z jego kolekcji co mnie interesowało, tyle.

Nie bawiłem się w ripowanie, brykałem sobie z gotowcem, z dala od swojego kompa, sprawdzając jak się toto spisuje i czy warto sobie sprawiać. Doszedłem do wniosku, że nie ma w sobie nic, co byłoby mi jakoś niesamowiastycznie przydatne i bez wielkiego żalu po powrocie kolegi z wycieczki zwróciłem.

Nie byłem *właścicielem* krapoda, pewnie zarezerwowałbym kilka dni, siadłbym do kompa i zabrałbym się do ripowania - wiedziałbym co się z czym je i czego nie można. A tak, on na swoich wakacjach bez krapoda, ja na swoim wyjeździe z jego krapodem. Po powrocie, opinia "not a big deal, this krapod stuff".

Nu, ale pewnie łżę jak świnia. :D
-
2007/06/04 14:45:13
@wo
To, że rozczula mnie Twoja "argumentacja" to weryfikowalny fakt. Nie widzę potrzeby tupania nóżką.
-
2007/06/04 14:48:22
EDIT:

"na iPoda nie można przenosić własnoręcznie zripowanych utworów, bo uniemożliwia to DRM"
Poza tym, DRM pojawił się w kontekście "coś takiego padłow przy okazji DRM", czyli "gdy w innej dyskusji była mowa o DRM", a nie "bo DRM nie pozwala", co wyjaśniałem ci już wyżej. Nie pakuj mi słów które nie są moje do paszczy, bo palce skonsumuję.
-
wo
2007/06/04 14:51:31
@alpha
"nie bawiłem się iTunes, bo nie musiałem. "

Ale w takim razie w dalszym ciągu nic nie wiesz o tym, jak to urządzenie działa - nie miałeś możliwości stworzenia choć jednej inteligentnej plejlisty. Twoja obsługa generalnie ograniczała się do "przygłosić"/"przyciszyć". Nie jesteś więc przykładem kogoś, kto miał wybór i wybrał "AL BU MY AL BU MY" na rzecz plejlist. Gdybym miał cudzego iPoda bez możliwości samodzielnego zarządzania na nim muzyką i plejlistami, też bym nawigował albumami - bo jak nie albumami to czym?

"Doszedłem do wniosku, że nie ma w sobie nic, co byłoby mi jakoś niesamowiastycznie przydatne i bez wielkiego żalu po powrocie kolegi z wycieczki zwróciłem."

"Kolega pożyczył mi samochód, trochę się nim pobawiłem, wprawdzie kolega nie dał mi kluczyków, ale już wiem, że w tym samochodzie nie ma nic, co byłoby mi jakoś niesamowiastycznie przydatne i bez wielkiego żalu po powrocie kolegi z wycieczki zwróciłem"
-
2007/06/04 14:54:53
@WO
Oczywiście, wyparłeś fakt wrzucenia przeze mnie ogwiazdkowanych już kawałków i to że miałem do dyspozycji plejlisty w stylu "najbardziej krapiasta piosenka ostatnich trzech sekund"?
-
2007/06/04 14:55:11
@alpha_wolf
"Nie pakuj mi słów które nie są moje do paszczy, bo palce skonsumuję."

Sugerujesz, że wo nie potrafi czytać ze zrozumieniem?!
-
2007/06/04 14:55:50
Dlaczego kupiłem Iriver a nie Ipoda?

1. Wysuwane złącze USB. W każdym miejscu i momencie mogę się podpiać i przesłać dane.

2. Zasilanie bateryjką/akumulatorkiem. Kiedy jestem w dziczy na total out of civilization. Albo wędruje przez góry i nagle pada mi zasilanie. Wymieniam tylko akumulatorek na naładowany. Simple.

3. Radio. Uwielbiam rano w drodze do pracy posłuchac sobie porannych dyskusji w TOK FM. (mam niedaleko - samochodem nie jeżdzę)

4. to subiektywne - ale jakość dzwięku. SBS zdecydowanie rządzi.

Hough!
-
wo
2007/06/04 14:59:51
@alpha
"Oczywiście, wyparłeś fakt wrzucenia przeze mnie ogwiazdkowanych już kawałków "

Napisałeś "nie bawiłem się iTunes, bo nie musiałem.". Czym zatem przyznawałeś te gwiazdki i czym wrzucałeś swoje kawałki?

"miałem do dyspozycji plejlisty w stylu "najbardziej krapiasta piosenka ostatnich trzech sekund"?

Nie miałeś ich do dyspozycji. iPod ich nie uaktualnia w czasie rzeczywistym. Jeśli "nie bawiłeś się iTunes", to znaczy, że przez cały okres Twojego użytkowania to były statyczne plejlisty - niezmienione od kiedy ostatni raz Twój kolega podłączył iPoda do komputera.

"Nu, ale pewnie łżę jak świnia. :D"

Pultasz się w zeznaniach tak bardzo, że to się istotnie robi coraz bardziej żenujące.
-
2007/06/04 15:07:48
@binnotti
Hsiesz bym źmiał!

@WO
"Napisałeś "nie bawiłem się iTunes, bo nie musiałem.". Czym zatem przyznawałeś te gwiazdki i czym wrzucałeś swoje kawałki?"
Niechybnie dupą. To nie Usenet, nie usiłuj łapać mnie za słowa.
Usiadłem u kolegi, zrobiłem co chciałem, zabrałem, tyle mnie iTunes widziało. NIE BAWIŁEM SIĘ, na przykład ripując, kupując kawałki z sieci, et caetera. Playlisty z gwiazdkami przetestowałem. No i?

"Nie miałeś ich do dyspozycji. iPod ich nie uaktualnia w czasie rzeczywistym. Jeśli "nie bawiłeś się iTunes", to znaczy, że przez cały okres Twojego użytkowania to były statyczne plejlisty - niezmienione od kiedy ostatni raz Twój kolega podłączył iPoda do komputera."
Na und? Jeśli nie zmieniałem zdania o piosenkach które znam od x czasu, to co? Nadal to listy z gatunku "puść mi krapowatego rocka", "puść mi zajebisty heavy metal", łotewa. Rozumiem, że jak wyjedziesz na wakacje, to targasz ze sobą też laptopa żeby mieniać w plejlistach? Nie ma co, wygoda :D

"Pultasz się w zeznaniach tak bardzo, że to się istotnie robi coraz bardziej żenujące."
Żenujące raczej jest to, jak usilnie starasz się mi udowodnić jak bardzo pultam się w zeznaniach. Daj se siana i przyjmij do wiadomości, że krapod ain't Second Coming. At least, not until you came for the first time ;)
-
2007/06/04 15:20:14
-
2007/06/04 15:28:01
@wo "To jakbyś miał 8-tracka zamiast stereo w samochodzie."

Od kiedy 8-track nie jest stereo, a?
-
2007/06/04 15:28:42
iPod - dlaczego nie

mp3 - to rodzaj kompresji stratnej, po prostu. I nie chodzi tu o zabawy w analizy spektralne, czy o jakość miedzi w przewodach, nie wspominając o tym co wkładacie do uszu. Jeśli ktoś nie słyszy różnicy ma chory słuch. Przytępiony słuch to przytępiona percepcja. Odbiór tego co tam Wam szumi, i co nazywacie muzyką jest technologiczą wariacją na temat własności intelektualnej artysty ;-)

"Inteligentna playlista" - oksymoron.
-
wo
2007/06/04 15:34:31
@alpha
" Playlisty z gwiazdkami przetestowałem. "

Nie przetestowałeś, bo sens inteligentnych plejlist jest w ich automatycznym uktualnianiu. W opisanym przez Ciebie scenariuszu one raz powstały... i już. I nigdy się nie uaktualniły. Nie mogły więc działać jako "najbardziej krapiasta piosenka ostatnich trzech sekund".

"Nadal to listy z gatunku "puść mi krapowatego rocka", "puść mi zajebisty heavy metal", łotewa."

Ale na pewno nie z gatunku "puść mi coś, czego nie słuchałem od miesiąca" ani z tego, co opisałeś jako "najbardziej krapiasta piosenka ostatnich trzech sekund". Gdybym był w tak absurdalnej sytuacji jak Ty - cudzy iPod, nic na nim nie mogę zmienić - sam bym nawigował "AL BU MA MI AL BU MA MI", bo nie miałbym wyboru w postaci inteligentnych plejlist.
-
2007/06/04 15:34:43
@zkod

"mp3 - to rodzaj kompresji stratnej, po prostu."

Bo zapis na płycie CD stratny nie jest, hm?
-
wo
2007/06/04 15:35:47
@br
"Bo zapis na płycie CD stratny nie jest, hm?"

Zależy, czy zdemagnetyzowałeś CD oraz czy używasz drewnianych gałek potencjometrów. Wtedy owszem, możesz już uzyskać fioletowość basów.
-
2007/06/04 15:37:08
@zkod
"Jeśli ktoś nie słyszy różnicy ma chory słuch"

Jeśli ktoś oczekuje od sprzętu zaprojektowanego do użytku w pociągu/samolocie/podczas joggingu/pracy jakości audiofilskiej to jest chory na głowę.
-
2007/06/04 15:39:07
a czy inteligientne plejlisty można tworzyć na poziomie albumów? znaczy, nie "najbardziej krapiasty rock ostatnich trzech sekund" tylko "najbardziej krapiaste albumy rokowe ost. costam"? bo jeśli tak, to gotów jestem stwierdzić nawet, że może to być zabawny gadżet do pobawienia się.
-
2007/06/04 15:43:21
@wo
"Nie przetestowałeś, bo sens inteligentnych plejlist jest w ich automatycznym uktualnianiu. W opisanym przez Ciebie scenariuszu one raz powstały... i już. I nigdy się nie uaktualniły."

Głupie pytanie - to znaczy, że iPod nie potrafi sam na bieżąco aktualizować tych cudownych "inteligentnych playlist"? Trzeba go podłączać za każdym razem do iTunes, aby wykonać to super trudne zadanie? :O
-
wo
2007/06/04 15:44:07
@czescjacek
"a czy inteligientne plejlisty można tworzyć na poziomie albumów? znaczy, nie "najbardziej krapiasty rock ostatnich trzech sekund" tylko "najbardziej krapiaste albumy rokowe ost. costam""

OIMW nie ma niestety opcji oceniania albumów - tylko piosenki. Natomiast możesz stworzyć listę taką jak "moje albumy z lat 1971-1978" i szuflować albumami.
-
wo
2007/06/04 15:44:53
"Głupie pytanie - to znaczy, że iPod nie potrafi sam na bieżąco aktualizować tych cudownych "inteligentnych playlist"?'"

No więc osoby umiejące czytać ze zrozumieniem poznamy po tym, że to już się pojawiło w komentarzu G.W.A. Fedoryńskiego, ładnych parę pięter wzwyż.
-
2007/06/04 15:46:34
@WO
"Ale na pewno nie z gatunku "puść mi coś, czego nie słuchałem od miesiąca" ani z tego, co opisałeś jako "najbardziej krapiasta piosenka ostatnich trzech sekund". Gdybym był w tak absurdalnej sytuacji jak Ty - cudzy iPod, nic na nim nie mogę zmienić - sam bym nawigował "AL BU MA MI AL BU MA MI", bo nie miałbym wyboru w postaci inteligentnych plejlist."
OK, to była raczej fraza odwołująca się do użytego przez ciebie zwrotu.

Fakt, czynnik czasowy nie miał wpływu w moim testowaniu, tylko preferencje "jakościowe". OK, "coś co lubię, a czego dawno nie słyszałem" może być rzeczywiście fajną plejlistą. Nevertheless, czemuż u wielkiego krapa nie uaktualnia się to samo? :|

Nie jestem po prostu przekonany do całej idei, jakoś sam jestem w stanie wiedzieć czego dawno nie słuchałem, co lubię i tak dalej. Może to i wygodne, jeśli się nie chce pamiętać o takich rzeczam, ok, nie neguję. Ale nadal nie kupię sobie specjalnie dla takiego bajeru iPoda. Sam sobie będę sterem, kapitanem i inteligentną plejlistą.

Remis w takim razie. Tobie się przyda, mi nie, radzę sobie sam. Jeśli potrafi fajnie zaskoczyć lubianym, a dawno nie zsłyszanym kawałkiem, to spoko, ale nadal nie wie, czy nie słyszałem go w radiu albo na imprezie, poza tym nie wie, czy jakiś kawałek się nie skrapił w moich oczach z powodów różnych, a będzie mi go do następnego kontaktu z iTunes serwował, bo ma *****, mimo złych z nim asocjacji - moja prywatna plejlista update'uje się sprawniej i bez iTunes ;)
-
2007/06/04 15:47:52
@"Inteligentna playlista" - oksymoron.

W WMP nazywa się "automatyczna".
-
2007/06/04 15:51:13
@bloody_rabbit

"Bo zapis na płycie CD stratny nie jest, hm?"

a czemu mialby byc? tzn. moze sie traci dzwieki slyszalne przez nietoperze, ale wydaje sie ze twierdzenie Kotielnikowa-Shannona zapewnia brak stratnosci przy czestotliwosciach odbieranych przez ucho ludzkie

ja nie potrzebuje iPoda, moj WinAmp mi czyta w myslach i puszcza to, na co mam ochote
-
2007/06/04 15:51:35
@bloody_rabbit

"Bo zapis na płycie CD stratny nie jest, hm?"

bo nie jest kompresowany. Co to jest kompresja pewnie wiesz.

@WO
"Zależy, czy zdemagnetyzowałeś CD oraz czy używasz drewnianych gałek potencjometrów. Wtedy owszem, możesz już uzyskać fioletowość basów."

Zapytaj swojego ulubionego artystę, dlaczego nagrywa piosenki dla Ciebie na analogowym, lampowym mikserze.

@m-m-m
"Jeśli ktoś oczekuje od sprzętu zaprojektowanego do użytku w pociągu/samolocie/podczas joggingu/pracy jakości audiofilskiej to jest chory na głowę."

Ja niczego nie oczekuję od odtwarzaczy mp3. Niczego. Natomiast jeśli ktoś tej różnicy nie słyszy ma chory słuch.
-
2007/06/04 16:01:05
@wo
"No więc osoby umiejące czytać ze zrozumieniem poznamy po tym, że to już się pojawiło w komentarzu G.W.A. Fedoryńskiego, ładnych parę pięter wzwyż."

Och, chyba uraziłem twoje jabłkowe uczucia, przepraszam.;P
Nie czytałem tego komentarza (osoba z odrobiną wyobraźni na pewno by na to wpadła).
ATSD, to trochę lipne rozwiązanie (by nie powiedzieć mało "inteligentno-plejlistowe"), nie uważasz?
-
2007/06/04 16:02:23
@wojtekrr

Z Wikipedii:

"Sygnał ciągły może być ponownie odtworzony z sygnału dyskretnego, jeśli był próbkowany z częstotliwością co najmniej dwa razy większą od granicznej częstotliwości swego widma."

Sęk w tym, że IMHO nie mamy "granicznej częstotliwości widma" w muzyce i pojawia się problem aliasingu. Oczywiście obcina się częstości dostatecznie wysoko i sygnał który nakłada sie na częstości *słyszalne* będzie zniekształcony minimalnie, ale jednak.

Jeżeli jest na sali inżynier dźwięku, to niech przed wykonaniem na mnie rytualnego mordu poprawi błędy w tym co napisałem.

@zkod

"bo nie jest kompresowany."

Mylisz się. Obcięcie widma (patrz wyżej) to też kompresja.
-
2007/06/04 16:03:19
P.S.

"Natomiast jeśli ktoś tej różnicy nie słyszy ma chory słuch."

Cool! Mam chory słuch, czy ZUS przyzna mi rentę?
-
2007/06/04 16:03:47
Mnie osobiście iPod nie przekonał niczym. Wygląd ładny, ale się rysuje łatwo, a w kondomikach gumowych nie wygląda już tak fajnie. Kółeczko wkurza mnie tak samo jak podmiejską.żonę, to znaczy jak sięgnę do kieszeni, to zawsze kółeczko przejedzie za daleko albo włączy nie tę opcję - cyfrowe guziczki mają dla mnie przewagę na analogowym kółeczkiem. Odporność na uszkodzenia kiepska (w przypadku Nano, bo w przypadku tych z dyskiem szkoda gadać), cena kosmiczna (w Bolandzie, w każdym razie). DRM na muzyce z iTunes, problemy z wrzuceniem nieDRMowych melodyjek.

Jeśli idzie o mnie, to odtwarzacz mam semikrapotroniks, czyli Creative Muvo v100 i był to wybór świadomy i dobrowolny, mimo że stać mnie na iPoda. Inteligentna plejlista z iTunesów to coś co mnie w ogóle nie rusza, i tak zawsze, jak Pandora czy Last.FM, wrzuci coś od czapy. Wolę ułożone przez siebie plejlisty na konkretny humnor/nastrój (zwykle mam trzy, cztery) i zwykłą funkcję Shuffle na nich. Jak go upuszczę czy w bijatyce w tramwaju przywalę nim o metalową poręcz, to nic mu się nie stanie, a jak się stanie, to kosztuje mnie to 99PLN na nowego, a nie pięć czy więcej razy tyle. Ma guziczki a nie kółeczko. Mój wybór.

A na dodatek, jako pingwiniarz, powiem że inteligentne plejlisty, które mnie wcale nie kręcą, tak samo dobrze robi Amarok pod Ubuntu (te same zasady, typu "trash metal nie słuchany od trzech do pięciu tygodni plus gospel z mniej niż dwiema gwiazdkami"), podłącza się Krapotroniksa, wykrywa go automatycznie, jednym kliknięciem updejtuje plejlistę i rezultat jest taki sam, jak na iPodzie. Tak, jest to tak proste jak piszę. Nie, nie mam pryszczy i nie mieszkam z Mamą, kłopotów z płcią przeciwną też nie mam.

A czytając dyskusję powyżej dochodzę do wniosku że faktycznie, jak to ktoś wyżej napisał, w kwestiach okołoapplowych robisz się WO bardzo pryncypialny i mam wrażenie że Twoja lewicowa tolerancja gdzieś wyparowuje. Do PiSu bym jednak nie porównywał, bo są jakieś granice między cywilizowanymi ludźmi.

PS. "Tempo wpisania komentarza wskazuje, że być może jesteś automatem spamującym. Poczekaj chwilę i spróbuj wysłać ponownie."
Uznaję to za komplement - znaczy szybko piszę...
-
2007/06/04 16:07:09
@wo
"Bo albo ma iPoda mieszczącego małą ilość muzyki, albo ma małą kolekcję muzyki."

Bzdura."

Wg danych sprzedaży za rok 2006 (podaję za forum, ale pewnie można się do tego dogooglać i zweryfikować, jeśli kogoś to interesuje) z 45 milionów sprzedanych iPodów jakieś 9 mln to iPody z dyskiem HDD. Ergo: zaledwie co piąty sprzedawany iPod w ogóle ma techniczne warunki, by spełnić założone przez Ciebie kryterium (> 10 GB muzyki) przydatności ficzerów którymi tak się rajcujesz (ęteligentne plejlisty itp.).

Podsumowując.

1. GW opublikowała artykuł wg którego iPod to "urabura na baterie" bo "a", "b" i "c".
2. WO napisał, że owszem, się zgadza a dodatkowo iPod to NBT bo "x", "y" i "z".

3. Każdy widzi, że "a", "b" i "c" można przypiąć do każdego dowolnego playera mp3 nie mówiąc o tym, że najistotniejsza z tych cech (czyli izolacja od otoczenia, tworzenie "bąbla prywatności") cechuje wszelkie personal-playery włącznie z rewolucyjnym walkmanem istniejącym na rynku od fafdziesięciu lat. I jestem prawie pewny, że czytałem co najmniej fafnaście lat temu podobny artykuł w którym bohaterem był walkman. A jeśli "a", "b", "c" można odnieść także do czego innego, niż iPod to zdanie "iPod jest xxx _bo_ a, b i c" jest fałszywe. (gdzie xxx = second coming / the next big thing / whathewer)

4. Opisywane przez WO ficzery "x", "y" i "z", jak sam przyznał, mają jakikolwiek sens przy warunkach, które a priori spełnia tylko 1/5 sprzedawanych iPodów, czyli 20% z 36% ogólnego udziału iPodów na rynku mp3. Ergo: ich znaczenie na rynku iPodów jest niewielkie, nie mówiąc o rynku playerów mp3 w ogóle. A jeśli znaczenie ficzerów "x", "y" i "z" jest tak marginalne, to zdanie "iPod jest xxx _bo_ ma x, y i z" jest fałszywe.

Ergo: robienie z iPoda bożka, NBT, czy innego wielkiego Mzimu jest pocieszne.

Prawdziwa na pewno jest teza, że WO nie zamieniłby iPoda na nic innego, bo lubi ficzery "x", "y" i "z". Być może opinię tą podziela 7% innych użytkowników iPodów (być może, bo to czy o kupnie zadecydowały akurat te ficzery jest też tylko i wyłącznie teorią WO). That's all.

QED
EOT
Dziękuję za uwagę.
-
wo
2007/06/04 16:13:45
@alpha wolf
" Nevertheless, czemuż u wielkiego krapa nie uaktualnia się to samo? "

Najprostsza odpowiedź to oszczędność energii - nic nie zużywa baterii tak jak miętolenie twardym dyskiem. Dlatego zresztą jest ogromna różnica (na oko rzędu 30%) między czasem pracy w trybie "zapuściłem plejlistę i se leci" (dzięki czemu muzyka leci głównie z buforu RAM, od czasu do czasu tylko dysk się zakręci i zgaśnie) oraz trybem "każdą piosenkę wybieram ręcznie" (dysk wtedy miętoli na okrągło). Bardziej złożona jest taka, że wyobraź sobie, że masz dwa iPody (a hardkorowcy mają nawet więcej) i każdy z nich na własną metaforyczną rękę uaktualnia wszystkie metadane. To po prostu wielkie zaproszenie dla pana Murphy'ego, żeby pokazał swoje prawa. Łatwiej uniknąć bałaganu, gdy nad wszystkim czuwa jedna relacyjna baza danych, pamiętająca o wszystkich iPodach i wszystkich plejlistach.

"Nie jestem po prostu przekonany do całej idei, jakoś sam jestem w stanie wiedzieć czego dawno nie słuchałem, co lubię i tak dalej"

Wątpię, czy w przypadku 5000 piosenek rzeczywiście to zawsze wiesz, ale idea iPoda jest taka, że wyjmujesz go z kieszeni, odpalasz i już masz wokół siebie swój osobisty bąbelek ze swoim ulubionym soundtrackiem. Fire and forget, jak w przypadku inteligentnych pocisków. Sytuacja, w której go ciągle musisz znowu brać do ręki (bo teraz ta piosenka... teraz tamta... a teraz siamta...) nie da Ci efektu bąbelka, da Ci raczej efekt obsługi okropnie upierdliwego urządzenia.

"Jeśli potrafi fajnie zaskoczyć lubianym, a dawno nie zsłyszanym kawałkiem, to spoko, ale nadal nie wie, czy nie słyszałem go w radiu albo na imprezie, poza tym nie wie, czy jakiś kawałek się nie skrapił w moich oczach z powodów różnych"

Na te rzadkie sytuacje masz po prostu klawisz "skip".
-
2007/06/04 16:15:49
@wo

"To po prostu wielkie zaproszenie dla pana Murphy'ego, żeby pokazał swoje prawa."

Eeee, to sprzęt Apple nie jest spod nich wyjęty? How come?!
-
2007/06/04 16:16:03
@barts
"Do PiSu bym jednak nie porównywał, bo są jakieś granice między cywilizowanymi ludźmi."
Racja. Przepraszam, WO. :*
-
wo
2007/06/04 16:16:31
@m3
"Każdy widzi, że "a", "b" i "c" można przypiąć do każdego dowolnego playera mp3"

Wskaż mi jeden z inteligentnymi plejlistami i click wheelem.

" włącznie z rewolucyjnym walkmanem istniejącym na rynku od fafdziesięciu lat."

Jasne, fantastyczny bąbel prywatności, w którym co dwadzieścia parę minut robi się nagły stop na przewalenie kasety, a po paru kasetach zdychają paluszki. Takie ściemy to może sobie wciskać pokolenie JP2, które nigdy walkmana nie miało.

"robienie z iPoda bożka, NBT, czy innego wielkiego Mzimu jest pocieszne. "

Toteż nikt go nie robi, natomiast niestety wypisywane przez Ciebie bzdury niektórzy będą prostować. Biedaczku, jak to boli.
-
2007/06/04 16:17:32
@bloody_rabbit
""bo nie jest kompresowany."

Mylisz się. Obcięcie widma (patrz wyżej) to też kompresja."


Tyle, że idąc tym tropem uznać należy, że VHS jest (stratną, a jakże!) kompresją rzeczywistości jako takiej. Chodzi mi standard, który determinuje dalsze wnioski. Standard mp3 to gorsza technologia, która wypiera lepszą. Oczywiście plusem mp3 jest to , że stosunkowo niewiele zabiera z, tak pożądanej, cyfrowej agory


""Natomiast jeśli ktoś tej różnicy nie słyszy ma chory słuch."

Cool! Mam chory słuch, czy ZUS przyzna mi rentę?"

Osoby o słabym (chorym?) wzroku noszą okulary. W najlepszym wypadku ZUS da Ci trąbkę. Albo w trąbkę ;-))))

-
2007/06/04 16:20:58
@WO
"Najprostsza odpowiedź to oszczędność energii - nic nie zużywa baterii tak jak miętolenie twardym dyskiem. Dlatego zresztą jest ogromna różnica (na oko rzędu 30%) między czasem pracy w trybie "zapuściłem plejlistę i se leci" (dzięki czemu muzyka leci głównie z buforu RAM, od czasu do czasu tylko dysk się zakręci i zgaśnie) oraz trybem "każdą piosenkę wybieram ręcznie" (dysk wtedy miętoli na okrągło). "
Fair enough. Co prawda, dla mnie HDD w przenośniaku to w ogóle pomyłka. Duże flashkarty proszę.

"Bardziej złożona jest taka, że wyobraź sobie, że masz dwa iPody (a hardkorowcy mają nawet więcej) i każdy z nich na własną metaforyczną rękę uaktualnia wszystkie metadane. To po prostu wielkie zaproszenie dla pana Murphy'ego, żeby pokazał swoje prawa. Łatwiej uniknąć bałaganu, gdy nad wszystkim czuwa jedna relacyjna baza danych, pamiętająca o wszystkich iPodach i wszystkich plejlistach. "
Umm, datowanie zmian? Tak dużo danych? I tak musi pamiętać "*** >> *", to co za problem "*** >> * [04061619]"?
-
2007/06/04 16:23:23
@wo
"Wskaż mi jeden z inteligentnymi plejlistami i click wheelem."

Plejlisty i cw to "x", "y" i "z", których znaczenie przeceniasz tylko dlatego, że Tobie osobiście podeszły.

"Jasne, fantastyczny bąbel prywatności, w którym co dwadzieścia parę minut robi się nagły stop na przewalenie kasety, a po paru kasetach zdychają paluszki. Takie ściemy to może sobie wciskać pokolenie JP2, które nigdy walkmana nie miało."

Za paręnaście lat ktoś dokładnie tak samo skomentuje ten artykuł z gazety i Twoją notkę: Fantastyczny bąbel prywatności, w którym XXX. Takie ściemy to może sobie wciskać pokolenie iPoda, które nigdy nie miało xMegaCraPoda.

""robienie z iPoda bożka, NBT, czy innego wielkiego Mzimu jest pocieszne. "

Toteż nikt go nie robi"

Od dobrych paru godzin z ficzera, o którego użyteczności 99% czytelników tego wątku nie jest w ogóle przekonanych, robisz warunek sine qua non używania playera mp3 a autorzy wzmiankowanego przez Ciebie artykułu kreują iPoda na trigger niemalże jakieś rewolucji społecznej. Bicie piany.

EOT, spadam na urlop.
-
wo
2007/06/04 16:24:09
@barts
" w kondomikach gumowych nie wygląda już tak fajnie. "

Kto mi powie, że gelaskinsy (patrz poniżej) nie wyglądają fajnie, tego nazwę po prostu tępym bucem:

www.gelaskins.com

"jak sięgnę do kieszeni, to zawsze kółeczko przejedzie za daleko albo włączy nie tę opcję "

Wkładając do kieszeni zawsze zaciągam bezpiecznik.

"problemy z wrzuceniem nieDRMowych melodyjek. "

Jakie konkretnie znasz problemy z wrzuceniem nieDRMowych melodyjek?

"w bijatyce w tramwaju przywalę nim o metalową poręcz"

No, to jest mocny argument. Nigdy nie brałem udziału w takowej i już raczej nie wezmę.

" że Twoja lewicowa tolerancja "

Moja lewicowa tolerancja polega na tym, że nie jestem za wyrzucaniem z pracy za używanie Krapotroniksa an za zakazem noszenia Krapotroniksa w miejscach publicznych :-). Ale kto Ci powiedział, że lewicowa tolerancja polega na tym, że się wszystkich lubi, ogólne ciuciu-muciu, miziu miziu, tuli tuli? Ten ktoś bardzo Cię okłamał.
-
wo
2007/06/04 16:30:24
@alpha
"Co prawda, dla mnie HDD w przenośniaku to w ogóle pomyłka. Duże flashkarty proszę. "

Przebijam - dla mnie to pomyłka nawet w laptopie. Napisałem taki prowokacyjny tekst do "Logo", że twarde dyski to ślepa uliczka i tumorou bilongs tu flesz. Przynajmniej w laptopach, ale mnie w sumie stacjonarne przestały interesować. Gimme my flash-based MacBook nano!

"Umm, datowanie zmian? Tak dużo danych? I tak musi pamiętać "*** >> *", to co za problem "*** >> * [04061619]"?"

Wydaje mi się to po prostu znaczącym zwiększaniem ryzyka, że coś się w końcu popindoli.

@m3
" kreują iPoda na trigger niemalże jakieś rewolucji społecznej.~"

Bo tak naprawdę to przecież tylko niszowy gadżet, który niczego nie zmienił.
-
2007/06/04 16:35:29
@wo

"Bo tak naprawdę to przecież tylko niszowy gadżet, który niczego nie zmienił."

a jest to zmiana w stosunku do krapotronika takiej miary, jak wokmen w stosunku do kasprzaka?
-
wo
2007/06/04 16:38:06
@czescjacek
"a jest to zmiana w stosunku do krapotronika takiej miary, jak wokmen w stosunku do kasprzaka?"

Mój sarkazm wynikał przecież właśnie z tego, że kulturowy wpływ iPoda jest oczywistym faktem społecznym. Owszem, to jest rewolucja na miarę walkmana (nie - discmana, bo ten tak tego nie poprzewracał).
-
2007/06/04 16:49:37
@wo

masz na myśli iTunes, czy to że nie trzeba już żonglować płytami (w sensie że ipod jest niby tak wygodny, że aż rewolucyjnie wygodny)?

mnie szlag trafia, że rewolucja itunowa idzie tak wolno i mało którą książkę można kupić w wersji elektronicznej, nie czaję tego - skład i tak się robi w komputerze, co za kłopot dla wydawnictwa to wystawić na sprzedaż? czekam już 2 miesiące na 3 goopie tomiki z wlk. brytanii, nie mówiąc już o przepłacaniu za dowóz, pfffft.
-
2007/06/04 16:54:10
@wo

"kulturowy wpływ iPoda jest oczywistym faktem społecznym"

i na co on ma wplyw ten wplyw? i czy chodzi o iPoda czy iTunes, bo do iTunes to sie moge zgodzic, sa faktycznie nowa jakoscia, ale czy na miare walkmana? przypuszczam, ze watpie
-
2007/06/04 16:56:24
cos mi sie sens zgubil, tzn. przenosne odtwarzacze mp3 (oraz iPod) nie sa rewolucja na miare walkmana, natomiast iTunes sa
-
wo
2007/06/04 16:56:49
@czescjacek
"ipod jest niby tak wygodny, że aż rewolucyjnie wygodny)? "

Dokładnie.

@wojtekrr
"i na co on ma wplyw ten wplyw?"

No na nic, przecież w ogóle tego wpływu nie widać.
-
2007/06/04 17:02:20
@wo

"Wkładając do kieszeni zawsze zaciągam bezpiecznik."

No po prostu kwintesencja usability. I naprawdę zawsze musisz pamiętać o zaciągnięciu bezpiecznika? Fuj.

"Napisałem taki prowokacyjny tekst do "Logo", że twarde dyski to ślepa uliczka i tumorou bilongs tu flesz."

Co w tym prowokacyjnego?

"Przynajmniej w laptopach,"

Laptopy to w ogóle technologia przyszłości która przypadkiem przywędrowała do nas. Przecież nawet jak usuniesz dyski twarde, to masz problem innymi częściami ruchomymi, które się psują: CD/DVD i -- co najtrudniej będzie wyeliminować -- wentylatory chłodzące to paskudztwo. W ogóle chłodzenie komputerów to IMHO najtrudniejszy problem techniczny jaki stoi przed konstruktorami.
-
2007/06/04 17:02:29
@wo
"Mój sarkazm wynikał przecież właśnie z tego, że kulturowy wpływ iPoda jest oczywistym faktem społecznym."

Kulturowy wpływ personal-playerów mp3 jest oczywistym faktem społecznym.

O kulturowym wpływie iPoda możesz mówić dopiero po wyodrębnieniu z kulturowego wpływu personal-playerów tego wszystkiego co jest charakterystyczne tylko dla iPoda. I co Ci wtedy zostanie? Kurtka z dziurką na clickwheel? Rew(olu/ela)cja!

To już wpływ iTMS jest o wiele większy (bo rewolucjonizuje sprzedaż muzyki w sieci) niż samego iPoda. Tyle, że iTMS i iPod to są zjawiska związane ze sobą ale nie tożsame (zwłaszcza w Bolandzie).


-
wo
2007/06/04 17:05:24
@m3
" I co Ci wtedy zostanie? Kurtka z dziurką na clickwheel? Rew(olu/ela)cja! "

Jakoś tak się składa, że przełom wypalił właśnie dzięki temu urządzeniu, poprzednie zaś były ciekawostkami dla nerdów.

"To już wpływ iTMS jest o wiele większy"

No tak, przecież Apple najpierw uruchomiło iTMS, a potem dopiero wpadło na wprowadzenie na rynek odtwarzaczy.
-
2007/06/04 17:09:42
@wo
"Jakoś tak się składa, że przełom wypalił właśnie dzięki temu urządzeniu, poprzednie zaś były ciekawostkami dla nerdów."

Tzn. dzięki iPodowi 65% ludzi kupuje odtwarzacz innej firmy?

""To już wpływ iTMS jest o wiele większy"

No tak, przecież Apple najpierw uruchomiło iTMS, a potem dopiero wpadło na wprowadzenie na rynek odtwarzaczy."

No tak, bo bez iTMS iPod nie stałby się kolejnym urządzeniem dla nerdów, w dodatku tylko applowych.
-
2007/06/04 17:10:24
@wo

""ipod jest niby tak wygodny, że aż rewolucyjnie wygodny)? "

Dokładnie. "

e tam, nie wierzę że mówisz to serio.
-
2007/06/04 17:13:09
@wo

Ty sobie jaja robisz? Fakt, ze moge sobie nosic 2 GB (albo i 80GB) muzyki przy sobie ma byc rewolucja kulturalna na miare walkmena? Jest to tylko kolejny krok w rozwoju, oczywiscie przyjemny. I nie wiem tez, czemu niby iPod ma tu sie jakos wyrozniac na tle innych odtwarzaczy, bo ma kolko i madra playliste?

A poza tym, to ja tego wplywu nie widze, moze do Lyonu iPody nie dotarly, jak wroce do Wroclawia to mnie na pewno ciezki szok czeka.

Rewolucja sa iTunes.
-
2007/06/04 17:14:28
@wo
"A poza tym, to ja tego wplywu nie widze, moze do Lyonu iPody nie dotarly"

Przecież WO już wytłumaczył: nie widzisz, bo są po kieszeniach pochowane. Ot, taka kieszonkowa rewolucja ;-)
-
wo
2007/06/04 17:30:15
@m3
"No tak, bo bez iTMS iPod nie stałby się kolejnym urządzeniem dla nerdów, w dodatku tylko applowych."

Jakbyś pogadał z kimś, kto ostatnich 5 lat nie spędził w stanie śpiączki to dowiedziałbyś się, że iTMS ruszył już kiedy iPody były wielkim sukcesem, wychodząc dalece poza rynek niszowych urządzeń dla nerdów.

@czescjacek
"e tam, nie wierzę że mówisz to serio."

No pewnie, że nie mówię tego serio - wszak jest tyle merytorycznych kontrargumentów.

@wojtekrr
"Fakt, ze moge sobie nosic 2 GB (albo i 80GB) muzyki przy sobie ma byc rewolucja kulturalna na miare walkmena? "

2 G nie, ale przy wielkościach rzędu 20-80 przeciętny słuchacz może już nosić przy sobie całą swoją kolekcję muzyki. Tak, to jest rewolucja na miarę walkmana.
-
2007/06/04 17:32:17
@wojtekrr

"Ty sobie jaja robisz? Fakt, ze moge sobie nosic 2 GB (albo i 80GB) muzyki przy sobie ma byc rewolucja kulturalna na miare walkmena?"

Tutaj popieram WO. To jest tak jak z wynalazkiem druku: książki istniały już wcześniej, ale dopiero po Gutenbergu zwykły mieszczanin mógł mieć w domu bibliotekę.
-
2007/06/04 17:35:53
@wo

A po co temu sluchaczowi cala jego kolekcja muzyki w tramwaju, przeciez odslucha gora 2 godziny. Na ile baterie wystarczaja (w przypadku jakichs dluzszych podrozy)? To jest jak dla mnie overkill. Ile osob ma potrzebe posiadania przy sobie calej swojej kolekcji, ze mowisz o rewolucji?
-
2007/06/04 17:37:17
WO mega stracił w moich oczach przez tę cała dyskusję. Broni Apple i iPoda z talibańsko-markojurkowym fanatyzmem. Normalny człowiek nie powinien od niczego w takim stopniu się uzależniać - choćby po to, by dysklusja o przedmiocie użytkowym nie wzbudziała niezdrowych emocji.

WO, gdzie sie podział zdrowy dystans? Skąd wycieczki personalne, kpiny, brak przymruzenia oka? Niesmaczne to wszystko, bardzo.
-
wo
2007/06/04 17:38:29
@wojtekrr
"A po co temu sluchaczowi cala jego kolekcja muzyki w tramwaju, przeciez odslucha gora 2 godziny."

Dwaj badacze kultury masowej napisali o tym taki fajny tekst a w nim zawarli takie coś:

?iPody ukradły radiu nawet specyficzną dla niego magię: że nie wiadomo, co wydarzy się za chwilę. Funkcja "shuffle" dobiera zgromadzone w pamięci odtwarzacza pliki losowo - mamy i niespodziankę, i pewność, że nie usłyszymy piosenki, której nie lubimy?

"Ile osob ma potrzebe posiadania przy sobie calej swojej kolekcji"

Każdy. Nie ma takiego człowieka, któremu nigdy się nie zdarza myśl "posłuchałbym teraz X, ale szkoda, że płyta została w domu".
-
wo
2007/06/04 17:39:55
@bgsh
"WO mega stracił w moich oczach przez tę cała dyskusję." (...) Skąd (...) kpiny?"

Ja bardzo przepraszam, ale jeśli nie zauważyłeś mojej skłonności do kpiarstwa, to wolałbym nic nie zyskiwać w Twoich oczach :-)

A w którym miejscu zauważyłeś "wycieczkę personalną"?
-
2007/06/04 17:39:58
@wo
"Jakbyś pogadał z kimś, kto ostatnich 5 lat nie spędził w stanie śpiączki to dowiedziałbyś się, że iTMS ruszył już kiedy iPody były wielkim sukcesem, wychodząc dalece poza rynek niszowych urządzeń dla nerdów."

I z tego wynika niby, że wyszły poza rynek niszowych urządzeń dla nerdów szybciej niż inne mp3playery?

@bloody_rabbit
"Tutaj popieram WO. To jest tak jak z wynalazkiem druku: książki istniały już wcześniej, ale dopiero po Gutenbergu zwykły mieszczanin mógł mieć w domu bibliotekę."

To prawda. Ale akurat ani autorzy artykułu w GW ani WO nie wywodzili rewolucyjności iPoda z tej przesłanki. Pierwsi robili głównie to z cech wspólnych dla bodajże wszystkich playerów począwszy od walkmana a ostatni - z playlist (i ich wyższości nad albumami, które są ded) i clickwheela.

Poza tym takie iPody na których można pomieścić całą swoją kolekcję stanowią obecnie ok. 7% całego rynku mp3playerów i zdecydowaną mniejszość nawet w segmencie iPodów. To trochę mało, żeby mówić o masowej rewolucji i jeszcze przypisywać wszystkie jej zasługi tylko jednemu, konkretnemu produktowi. Wishful thinking.
-
wo
2007/06/04 17:45:36
@m3
"I z tego wynika niby, że wyszły poza rynek niszowych urządzeń dla nerdów szybciej niż inne mp3playery? "

A skąd. Zresztą nieprzypadkowo królowa Elżbieta kupiła sobie iRiver Multiprzysisker a George W. Bush sobie strzelił Creative Kernelokompilatorizer. To w ogóle widać po tym rynku - iPody kupują tylko pryszczate nastolatki a ludzie spoza świata maniaków technologii używają najchętniej Oggvorbisera marki Pernambuco Industries.
-
2007/06/04 17:48:37
politycy se kupuja to coś na tej samej zasadzie jak CLinton przed kamerami wysyłal kiedys emaila, zeby byc kul i odfajkowac zadanie pt. "wysłac czesci elektoratu / poddanych sygnal ze nie boimy sie nowosci". No kurde WO, nie podpieraj sie takimi argumentami, to rozpaczliwie wyglada :)
-
2007/06/04 17:50:51
"?iPody ukradły radiu nawet specyficzną dla niego magię: że nie wiadomo, co wydarzy się za chwilę. Funkcja "shuffle" dobiera zgromadzone w pamięci odtwarzacza pliki losowo - mamy i niespodziankę, i pewność, że nie usłyszymy piosenki, której nie lubimy?"

jasne, to iPody wprowadzily, a nie po prostu zaistnienie formatu mp3 i korzystanie z np. winampa, albo pozniej (gdy pamieci flash wystarczajaco tanie zaczeto produkowac) w wersji przenosnej dowolny odtwarzacz rzeczonych mp3-ojek

"Każdy. Nie ma takiego człowieka, któremu nigdy się nie zdarza myśl "posłuchałbym teraz X, ale szkoda, że płyta została w domu"."

cos nie wierze, wiekszosc ludzi w ogole nie ma potrzeby sluchania muzyki, a u tych co maja istnieje faktycznie czasem silna chec posluchania sobie konkretnego kawalka, ale czy umozliwienie tego to jest rewolucja? rewolucja bylby dostep do dowolnej muzyki (a nie tylko tej, ktora sie ma we wlasnej kolekcji), w dowolnym miejscu (Wi-Fi na kazdym rogu), czyli dalszy rozwoj serwisow w stylu iTunes, sam iPod (oraz inne odtwarzacze mp3) jest tylko krokiem w rozwoju walkmana
-
wo
2007/06/04 17:52:17
@bgsh
" No kurde WO, nie podpieraj sie takimi argumentami, to rozpaczliwie wyglada :)"

Nawet jeśli faktycznie uważasz, że królowa Elżbieta to sobie kupiła dla poprawienia notowań w sondażach, to pozostaje jednak pytanie, dlaczego kupiła sobie iPoda a nie na przyklad Creative Blinkenlichten. Jakieś hipotezy?
-
wo
2007/06/04 17:53:36
@wojtekrr
"to iPody wprowadzily, a nie po prostu zaistnienie formatu mp3 "

Bingo. Do powyższego potrzebujesz (a) bardzo dużej kolekcji, (b) inteligentnej plejlisty. Owszem, to iPody wprowadziły.

" wiekszosc ludzi w ogole nie ma potrzeby sluchania muzyki"

Bzdura.
-
2007/06/04 17:56:39
bo jest hype na iPoda, proste.
Ciekawe, sam fakt ze krolowa Elzbieta my iPoda jest dla Ciebie argumentem? Zabrakło techniczno-uzytkowych?
-
2007/06/04 18:00:33
"
" wiekszosc ludzi w ogole nie ma potrzeby sluchania muzyki"

Bzdura."

Ja na przykład nie mam.
-
2007/06/04 18:01:56
@wo, wojtekrr
"" wiekszosc ludzi w ogole nie ma potrzeby sluchania muzyki"

Bzdura."

większość to na pewno nie, ale jest ich jednak dość sporo
no i wiadomo, słuchanie muzyki pt słuchanie radia eska podczas pracy w urzędzie nie implikuje, że taki słuchacz ma jakąkolwiek potrzebę tworzenia swojej biblioteki muzycznej a tym bardziej noszenia jej ze sobą wszędzie
-
wo
2007/06/04 18:02:13
@bgvsh
"bo jest hype na iPoda, proste.
Ciekawe, sam fakt ze krolowa Elzbieta my iPoda jest dla Ciebie argumentem? Zabrakło techniczno-uzytkowych?"

Zauważ, że odpowiadałem na pytanie o to, czy iPod zyskał sobie popularność poza kręgiem nerdów szybciej od innych odtwaraczy. To nie jest w ogóle kwestia techniczno-użytkowa. To jest własnie pytanie o to, czy jest jakaś ponadprzeciętna (w porównaniu z innymi odtwarzaczami) popularność iPoda poza tymi kręgami. Czyli dokładnie to, co opisałeś jako "bo jest hype na iPoda". Tutaj królowa Elżbieta jest lepszym argumentem niż "bo iRiver Oggvorbiser ma rezystor tyrystorowy o fi piętnaście lambda".
-
wo
2007/06/04 18:02:59
@housewife
"e nie implikuje, że taki słuchacz ma jakąkolwiek potrzebę tworzenia swojej biblioteki muzycznej a tym bardziej noszenia jej ze sobą wszędzie"

To tłumaczyłoby bardzo małą popularność muzycznych dzwonków do komórki.
-
2007/06/04 18:03:38
inteligentna playlista ktora dobiera muze za Ciebie? Czyli czlowieku ujabłkowiony nie wiesz sam, czego chcesz, potrzebujesz podpowiadacza - protezy, która z algorytmu wywnioskuje co lubisz i na co masz ochotę?
Smutne, ze ktos kto lubi muze, kupuje za kupe kasy playera, pcha do niego ile sie da plików, nie wie sam, czego chce i musi zdawac sie na "inteligentna playliste". Nie ma to jak dostosowywac swoje upodobania do funkcji wymyslanych przez firmy, ktore przekonuja, ile to zyskamy wygody.

WO, pamietasz moze jaka to przyjemnosc odkryc, ze te kilka kawalkow z albumu, ktore na poczatku wydawaly sie szitem, sa zajebiste? Jak po 20 przesłuchania płyta ktorej nie kumawszy wczesniej nagle spaja sie w całość (jak np. Ok Computer Radiohead)? Nie mowie ze playlista nie i never ever, ale zachowajmy umiar.
-
2007/06/04 18:05:06
@wo

"To tłumaczyłoby bardzo małą popularność muzycznych dzwonków do komórki."

Ja mam na przykład dzwonek w komórce permanentnie wyciszony.
-
2007/06/04 18:06:32
@WO:
"Krapotroniksa obsługuje się typową metodą doskonale znaną kloniarzom..."

[ryzykuję dubla, ale wydaje mi się, że mój poprzedni komentarz został pożarty przez bloxowego ghula]

Dobra. Ile takich odtwarzaczy rzeczywiście miałeś w ręku? Piszesz na podstawie solidnych doświadczeń, czy może powodowany urazem z epoki Zena łupanego i porównujesz dzisiejsze iPody z nieapplowym sprzętem z roku 1999?

Ja mam (nie "widziałem", nie "miałem przez chwilę w ręku", tylko "mam") iPoda (z tych najnowszych) i Sansę (z tych z poprzedniej generacji, bez odbiornika FM), miałem jeszcze Walkmana (z tych najniedawniejszych), i jakoś nie dostrzegam tej miażdżącej przewagi tego pierwszego. Owszem, kółko jest wygodne, fakt. I tyle.
Za to często się wiesza, a spolszczenia interfejsu użytkownika nie powstydziłby się najmłodszy polski linuksiarz (video tłumaczą na trzy sposoby: video, Wideo, wideo; playlisty na listy grania i listy odtwarzania; podcasts to po polsku albo podcasts, albo podkasty; podświetlenie ekranu wyłącza się w "2 sekundy, 5 sekundy, 10 sekundy, 15 sekundy"). "Inteligentne" playlisty chyba nie są aż takim walorem, skoro również ci autorzy hymnu o iPodzie, których cytujesz, w ogóle ich nie zauważają, piszą tylko o shufflowaniu.
BTW naprawdę nie możesz pisać o iPodach, tylko o "odtwarzaczach typu iPod"? :-/
-
wo
2007/06/04 18:11:11
@bgsh
"Czyli czlowieku ujabłkowiony nie wiesz sam, czego chcesz, potrzebujesz podpowiadacza - protezy, która z algorytmu wywnioskuje co lubisz i na co masz ochotę? "

Czyli nie chce mi się każdej piosenki wybierać ręcznie.

"WO, pamietasz moze jaka to przyjemnosc odkryc, ze te kilka kawalkow z albumu, ktore na poczatku wydawaly sie szitem, sa zajebiste?"

Wiem o tym doskonale, bo od tego mam inteligentną plejlistę "worst of the worst".

@mb
""Inteligentne" playlisty chyba nie są aż takim walorem, skoro również ci autorzy hymnu o iPodzie, których cytujesz, w ogóle ich nie zauważają, piszą tylko o shufflowaniu. "

Inteligentny czytelnik zauważy, że podaną przez nich charaktertystykę spełnia tylko szuflowanie inteligentnej plejlisty.

"BTW naprawdę nie możesz pisać o iPodach, tylko o "odtwarzaczach typu iPod"? :-/"

To nie jest jakiś formalny nakaz, po prostu ja bym tak napisał.
-
2007/06/04 18:14:09
@wo
"To tłumaczyłoby bardzo małą popularność muzycznych dzwonków do komórki."

...
*przejeżdża dłonią po twarzy, uśmiecha się szeroko*
ależ właśnie otóż dokładnie tak! jak wszyscy dobrze wiemy, noszenie przy sobie zrobionej przez żabę z małym siusiakiem przeróbki White Christmas, która świdruje uszy wszystkim naokoło to dokładnie to samo co noszenie kilku(/-nastu, /-dziesięciu) GB muzyki i słuchawek.
-
2007/06/04 18:15:42
@wo

"
" wiekszosc ludzi w ogole nie ma potrzeby sluchania muzyki"

Bzdura.
"

przekonales mnie, ale poniewaz nie mam zadnych wiarygodnych wynikow badan, to moze ogranicze hipoteze do postaci zaproponowanej przez suburban.housewife, a Twoj argumet kontra (ze dzwonki w komorkach) to po prostu ROTFL, zapodanie sobie tej belkoczacej zaby (jej tworce bym obdarl ze skory) jako dowod na chec posiadania muzyki przy sobie i ogolnej melomanii mnie rozbroil

do duzej playlisty nie potrzebuje iPoda, tylko komputer, bo nie jestem kierowca ciezarowki i wiekszosc czasu spedzam w miejscach, gdzie on wystepuje, na okres przemieszczania sie w zupelnosci wystarczy 2 GB

a inteligentna playlista to juz mi w ogole nie jest potrzebna, przycisk skip sie dobrze sprawdza (tak, nie sprawdzalem jej dzialania, wiec sie nie moge wypowiadac, ale mam w dupie firmy, ktora zaspokajaja potrzeby, ktorych nie mam)
-
wo
2007/06/04 18:16:27
@housewife
"to dokładnie to samo co noszenie kilku(/-nastu, /-dziesięciu) GB muzyki i słuchawek."

Tego nikt nie powiedział, natomiast ktoś tu coś powiedział o braku potrzeby do noszenia własnej muzyki.
-
2007/06/04 18:17:15
A co to w ogóle jest ten iPod czy iTunes? Czy żeby być wtajemniczonym trzeba mieć Mac'a?
-
wo
2007/06/04 18:22:10
@wojtekr
"to po prostu ROTFL"

To bardzo poważny kontrargument. Że też nie wziąłem tego pod uwagę.

"a inteligentna playlista to juz mi w ogole nie jest potrzebna, "

Czy Ty przypadkiem nie występowałeś w tych zabawnych reklamach napoju o nazwie Frugo?
-
2007/06/04 18:25:35
@wo
"Tego nikt nie powiedział, natomiast ktoś tu coś powiedział o braku potrzeby do noszenia własnej muzyki."

nie wiem, ja napisałam o tworzeniu biblioteki muzycznej i noszeniu jej przy sobie - miałam napisać już wtedy o tych kilku giga, ale sobie pomyślałam, że przecież skoro piszę o bibliotece, to wiadomo, że chodzi mi o więcej niż jedną piosenkę :)
no ale zawsze miałam problemy z precyzją wypowiedzi. ale staram się jak mogę.
-
2007/06/04 18:31:29
@wo

"Tego nikt nie powiedział, natomiast ktoś tu coś powiedział o braku potrzeby do noszenia własnej muzyki."

Otóż właśnie ja takiej potrzeby nie mam.
-
wo
2007/06/04 18:39:07
@ausir
"Otóż właśnie ja takiej potrzeby nie mam."

Dlatego ja się zgadzam, że dla kogoś, kto nie ma potrzeby słuchania muzyki, lepszym rozwiązaniem będzie jakiś General Krapotronix - będzie na nim można na przykład kasować pliki oraz oggować vorbisy.
-
2007/06/04 18:43:00
@wo
"będzie na nim można na przykład kasować pliki"

auć ;)
-
2007/06/04 18:57:42
Towarzyszki i towarzysze, jajakobyły partyzant, wróć! Jajako obecny Mak i ajpod juzer muszem stwierdzić, że towarzysz Orliński broni ideologii jobsizmu-wozniakizmu niczym Galba braci Kaczyńskich.
-
2007/06/04 19:28:09
@wo
"dla kogoś, kto nie ma potrzeby słuchania muzyki"

o ile dobrze się orientuję w dyskusji (darowałem sobie posty od gdzieśtak 210 do 230), to z Twojej argumentacji wynikałoby, że jesteś obecnie jedyną osobą na tym blogu, która słucha muzyki.
-
wo
2007/06/04 19:33:50
@czescjacek
"tuję w dysk"

Darowałem sobie większość literek w Twojej wypowiedzi. Z tych, które zostawiłem wynika, że zamierzasz hodować jakieś rośliny w starym komputerze. Dziwny pomysł, ale łotewer, dud.
-
2007/06/04 19:39:41
@wo

Nie wiedzialem, ze ROTFL ma mniejsza wartosc argumentacyjna niz "bzdura", poprawie sie na przyszlosc.

Udowodnienie rownosci miedzy posiadaniem dzwonka z wkurwiajaca zaba, a potrzeba noszenia przy sobie calej swojej kolekcji muzycznej spoczywa jednak na Tobie, bo to ty uzyles tego argumentu.

#
""a inteligentna playlista to juz mi w ogole nie jest potrzebna, "

Czy Ty przypadkiem nie występowałeś w tych zabawnych reklamach napoju o nazwie Frugo?
#

Tu mnie probujesz w jakis wyrafinowany sposob obrazic, ale niestety nie pamietam starych reklam Frugo (tzn. mojego do nich podobienstwa), a ewentualnych nowych nie ogladam. Rozumiem, ze ty lepiej wiesz co mi jest potrzebne? Moze masz jeszcze jakies sugestie, przydadza mi sie.

Na ile procent oceniasz populacje ludzi a) posiadajacych duza kolekcje muzyki b) potrzebujacych ja miec przy sobie przez caly czas?
-
2007/06/04 19:41:33
Cała ta dyskusja to jest megalol. Żyjemy bowiem w kraju, w którym znaczna część NIE SŁUCHA po prostu muzyki. Pozostała część, jeśli słucha, to raczej Crazy Frog albo innego "jazda jazda jazda" wiksiarskiego pomiotu z eski rodem. Ci, którzy nie mogą tego znieść i chcą mieć coś własnego na uszach, wolą kupić normalny odtwarzacz, a nie iPoda. Why? Powody są proste: bo obsługi można nauczyć sie w pięć minut. I można WO, nie wciskaj mi kitu, że nie. Bo można na nie wrzucać mp3. Obojętnei co byś mówił, większość ludzi ma muzyke w mp3-kach, pieprzyć teraz to, czy jest legalna, czy nie. Bo są wygodniejsze, tańsze, mniejsze, mniej przybajerowane (jestem zwolennikiem prostych rozwiązań), a tak w ogóle to mówi o produkcie, który ma kilkaset tysięcy ludzi w polsce. Jaka rewolucja? WTF?!
I nie opowiadaj, że to iPod zaczął kręcić rynkiem odtwarzaczy mp3. Akurat długo prym wiódł Creative i jakieś japońskie koncerny. Nie ma sesnu wmawiać WO, że kręcące się kółeczko jest jakimś szokiem kulturowym.
-
wo
2007/06/04 19:49:45
@wojtekr
"Udowodnienie rownosci miedzy posiadaniem dzwonka z wkurwiajaca zaba, a potrzeba noszenia przy sobie calej swojej kolekcji muzycznej spoczywa jednak na Tobie, bo to ty uzyles tego argumentu."

Udowodnienie równości miedzy posiadaniem dzwonka z wkurwiajaca zaba a ściąganiem dowolnej muzyki na komorkę spoczywa jednak na Tobie, bo to Ty cały czas sprowadzasz mój argument do żaby.

"Tu mnie probujesz w jakis wyrafinowany sposob obrazic, ale niestety nie pamietam starych reklam Frugo"

Tam były takie gderające dziadki i babci z tekstami typu "a na co to komu potrzebne".

@digan
"kilkaset tysięcy ludzi w polsce. Jaka rewolucja"

A kto mówi, że ta rewolucja dokonała się akurat w Bolandzie?
-
2007/06/04 19:51:06
Pytanie: A kto mówi, że ta rewolucja dokonała się akurat w Bolandzie?
Odpowiedź: autorzy artykułu. Następne prosze.
-
wo
2007/06/04 19:55:14
@digan
"Odpowiedź: autorzy artykułu. "

No tak, zapomniałem, że mamy królową Elżbietę.
-
2007/06/04 19:58:51
"IPod tworzy wokół swojego użytkownika bańkę prywatności - w autobusie, w pracy, przejściu podziemnym. By zrozumieć jego działanie - najlepiej na jakiś czas go wyłączyć. Tak zrobiło kilkanaścioro studentów i studentek warszawskiej Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, " I ple ple, dalej sobie doczytasz, tudzież formy w stylu "pomaga nam", "dzięki niemu mamy" itd. TO się nazywa analiza tekstu.
-
2007/06/04 20:06:51
Czyli jednak nie wiem, czego potrzebuje. Ktos mi najwyrazniej musi potrzebe uswiadomic, bo jak na razie zestaw random shuffle+skip mi sie sprawdza. Tobie sie nie sprawdza. Cala reszta to czyste spekulacje, moje i Twoje.

- iPody nie dominuja na rynku odtwarzaczy mp3 (sa drogie, ale komorki z bajerami nie sa wiele tansze, a sie sprzedaja)

- wiekszosc ludzi nie ma rozbudowanych potrzeb muzycznych (ja osobiscie uwazam, ze spora czesc nie ma prawie w ogole, poza tym, zeby cokolwiek brzeczalo w tle),

- zostawiam juz zabe w spokoju, miedzy sciaganiem dzwonka na telefon, a potrzeba posiadania przy sobie calej kolekcji jest przepasc,

- moze przeprowadzmy tu glosowanie, a chyba sie zgodzisz, ze stali czytelnicy tego blogu sa ponadprzecietnymi odbiorcami muzyki

A jesli tej rewolucji nie ma w Polsce, to gdzie jest? Jak mowilem, w Lyonie tez jej nie widze, a jezdze tramwajem ze studentami wracajacymi z zajec, wiec chyba targetem glownym.
-
2007/06/04 20:10:41
@wo
twierdzisz, że każdy kto słucha muzyki potrzebuje kółeczka i sprytnych plejlist. ponieważ jesteś tu jedyną osobą mającą takie potrzby, wynika, że tylko ty słuchasz muzyki. no, nie być jak leniuch, przyznaj że się zagalopowałeś. dostaniesz szacun!
-
2007/06/04 20:19:59
@krwawy królik ""mp3 - to rodzaj kompresji stratnej, po prostu."

Bo zapis na płycie CD stratny nie jest, hm?"

Zdefiniuj "stratny" i w stosunku do czego... Mp3 jest bez wątpienia stratny w stosunku do materiału z cd.
A pytanie o stratność formatu CD jest IMO źle postawione.

"nie mamy "granicznej częstotliwości widma" w muzyce"

Nie mamy, mamy za to zbadaną sprawność słuchu ludzi i granicę 22 kHz dającą duuuuży zapas nawet w stosunku do bardzo sprawnych egzemplarzy homo.

"i pojawia się problem aliasingu."

Nie, jeśli użyjemy odpowiednich filtrów z odpowiednim zapasem, albo jeśli nagramy z większą częstotliwością próbkowania i odfiltrujemy cyfrowo przy konwersji.

"Obcięcie widma (patrz wyżej) to też kompresja."

Zdefiniuj 'kompresję'. Akurat w tej branży obcięcie pasma nigdy nie było nazywane kompresją.
-
2007/06/04 20:35:33
@janekr

Czyli aliasing nie jest problemem, tak? No to wycofuję się z tego. Ale faktem jest, że format CD to nie jest szczyt tego to oferuje nam technologia obróbki dźwięku, zatem transfer na płytę CD to też utrata jakości, podobnie jak z CD na mp3. Zatem nie ma co zadzierać nosa bo i tak są lepsi.
-
2007/06/04 20:36:23
@janekr

"Zdefiniuj 'kompresję'."

Ja rozumiem kompresję jako zabieg który ma zapisać moje dane w mniejszej objętości, bez straty informacji albo z minimalną akceptowalną stratą.
-
2007/06/04 20:36:55
@WO

Biorąc pod uwagę, że zdecydowałeś się nie odpowiedzieć na pytanie, który właściwie z tych krapotroniksów miałeś w ręku, wnoszę, że nie miałeś. To dlaczego właściwie zakładasz, że są aż tak gówniane? Wybacz, ale porównanie do Galby, którym ktoś rzucił, jest cholernie trafne.

"Inteligentny czytelnik zauważy, że podaną przez nich charaktertystykę spełnia tylko szuflowanie inteligentnej plejlisty. "

Naciągasz. Wcale nie trzeba do tego inteligentnej plejlisty, wystarczy mieć w odtwarzaczu tylko te kawałki, które się lubi. A jakże subtelna (wujek Wojtek, mistrz ciętej riposty) sugestia, jakobym nie był inteligentny, niespecjalnie mnie rusza. Nie wiem, może i nie jestem, ale przyganiał kocioł.
-
2007/06/04 20:38:00
I tak cały dzień w kółko (ops!) o ajpodach? Dżizas...
-
2007/06/04 20:40:07
@bloody_rabbit

"zatem transfer na płytę CD to też utrata jakości"

transfer z czego? i co jest lepsze od plyt CD?
-
2007/06/04 20:42:13
@b.r. "faktem jest, że format CD to nie jest szczyt tego to oferuje nam technologia obróbki dźwięku,"

Zawsze może być lepiej, ale jako format docelowy - o ile płyta jest perfekcyjnie zmasterowana - daje jakość na granicy możliwości słuchu. Ewentualna poprawa może być usłyszana przez znikomą część populacji w perfekcyjnych warunkach odsłuchowych.

Co nie zmienia faktu, że lepiej nagrywać i obrabiać w 24 bitach, 96 kHz a wyjściowy materiał generować do 16/44 na samym końcu.
-
wo
2007/06/04 20:42:52
@wojtekr
"iPody nie dominuja na rynku odtwarzaczy mp3"

Bzdura.

@czescjacek
"twierdzisz, że każdy kto słucha muzyki potrzebuje kółeczka i sprytnych plejlist. ponieważ jesteś tu jedyną osobą mającą takie potrzby,"

Twierdzę, że moi oponenci tutaj są teoretykami, snującymi fantazje w stylu alpha wolfa.

@mb
"Biorąc pod uwagę, że zdecydowałeś się nie odpowiedzieć na pytanie, który właściwie z tych krapotroniksów miałeś w ręku, "

Bo one nigdy nie mają prostych nazw typu "Krapo Nano" tylko zawsze "Kuciapson KX-3486/b/8", nie chcę wchodzić w pułapki typu "ha ha, pomyliłeś go z Kuciapsonem ZX-3486/b", a skądinąd wiadomo, że to ulubiony trick erystyczny linuksiarzy.

"Wybacz, ale porównanie do Galby, którym ktoś rzucił, jest cholernie trafne. "

Wybaczam, ale oczywiście nawzajem.

" Wcale nie trzeba do tego inteligentnej plejlisty, wystarczy mieć w odtwarzaczu tylko te kawałki, które się lubi"

Potrzebne jednak do tego są jakieś metadane.
-
2007/06/04 20:43:44
@wo Czekam na odpowiedż: od kiedy samochodowe 8-track nie jest stereo.
-
wo
2007/06/04 20:45:43
@janekr
"Czekam na odpowiedż: od kiedy samochodowe 8-track nie jest stereo."

A od kiedy samochodowe 8-track w ogóle jest czymkolwiek?
-
2007/06/04 20:50:32
@wo
"Twierdzę, że moi oponenci tutaj są teoretykami, snującymi fantazje w stylu alpha wolfa."

A jak nie są to też są. Bo mają iPoda ale nie takiego co trzeba zgodnie z zasadą

""ha ha, pomyliłeś go z Kuciapsonem ZX-3486/b", a skądinąd wiadomo, że to ulubiony trick erystyczny linuksiarzy."

I Wojtka Orlińskiego :-)

ROTFL :-)
-
wo
2007/06/04 20:52:04
"Bo mają iPoda ale nie takiego co trzeba zgodnie z zasadą "

Owszem - przecież gdyby to się wszystko zaczęło od dwugigowego, w ogóle nie byłoby o czym mówić.

"I Wojtka Orlińskiego :-) "

A niby dlaczego miałbym im oddawać monopol na fajne tricki? :-)
-
2007/06/04 20:54:10
@wo

#
"iPody nie dominuja na rynku odtwarzaczy mp3"

Bzdura.
#

zapomnialem dodac, ze w Polsce, ale niech bedzie, ze sie rozszerzylismy na swiat caly

#
" Wcale nie trzeba do tego inteligentnej plejlisty, wystarczy mieć w odtwarzaczu tylko te kawałki, które się lubi"

Potrzebne jednak do tego są jakieś metadane.
#

ze co? metadane o tym, co sie lubi? coraz lepiej

#
Twierdzę, że moi oponenci tutaj są teoretykami, snującymi fantazje w stylu alpha wolfa.
#

jasne, snuja fantazje o tym, ze sluchaja albumami, albo ze nie potrzebuje inteligentnych playlist, podczas gdy wo swoimi zdolnosciami ESP juz dawno ogarnal ich prawdziwe checi/potrzeby
-
2007/06/04 20:56:53
@wo
twoi oponenci twierdzą że kółko i p-listy to bajerancki dodatek który się nie przyda ani im, ani większości użytkowników, coś jak drzwi w samochodzie otwierające się do góry zamiast w bok albo coś w ten deseń, a ty wmawiasz, że to rewolucja. kaman, zapodaj nową notkę, to ględzenie już jest jałowe
-
wo
2007/06/04 20:58:02
@wojtek
"zapomnialem dodac, ze w Polsce,"

Ale ja się od razu zgodzę, że nie widać iPodowej rewolucji w Myciskach Niżnych.

"ze co? metadane o tym, co sie lubi? coraz lepiej "

Inaczej trzeba się z tym będzie ręcznie pitolić, czyli nikomu się nie będzie chciało.

"wo swoimi zdolnosciami ESP juz dawno ogarnal ich prawdziwe checi/potrzeby"

Nie ja swoimi zdolnośćiami ESP tylko Apple swoimi badaniami fokusowymi.
-
2007/06/04 20:58:11
może przez uczestnictwo w tej dyskusji straciłem dystans, ale podlinkowałem rzeczony tekst o iPodzie kumplowi. Komentarz zwrotny: "ten artykuł to obciąg z połykiem".
-
2007/06/04 21:03:31
@wo
"Ale ja się od razu zgodzę, że nie widać iPodowej rewolucji w Myciskach Niżnych."

To może ja od razu zapytam: A gdzie widać? Bo w Berlinie też nie (przyjmując tzw. "kryterium Orlińskiego" wg którego nano i shuffle to nie są prawdziwe iPody). Sprawdzę jutro, może w Grecji widać. Jakby było widać, to się dorwę do jakiejś kafei, w końcu przegapić rewolucję byłoby głupio.

Do zo za 2 tygodnie :-)
-
wo
2007/06/04 21:04:27
" kaman, zapodaj nową notkę, to ględzenie już jest jałowe"

Póki ktoś gada bzdury, ja je będę prostował. Mniej więcej tak postrzegam rolę swojego bloga i obojętne mi jest, czy prostuję bzdury kaczystowskie o polityce czy linuksiarskie o technice. Usłyszałem tu już m.in. że: "iPody nie dominuja na rynku odtwarzaczy mp3", że nie dokonały żadnej kulturowej rewolucji, że wszystkie funkcje opisane w tym artykule z powodzeniem zrealizuje 128k Crapotronix tak dalej. Bzdury, oczywiście, prostuję jedna po drugiej - gdy przestaną napływać, przestanę prostować.

A "argumentacja" typu "ja wprawdzie nigdy nie miałem samochodu, ale wiem, że jakbym miał, to nie potrzebowałbym ABS" to meta-bzdura, bo facet, który nie wie o czym mówi - nie wie o czym mówi (niezależnie od tego, o czym mówi :-)).
-
2007/06/04 21:04:28
już tu kiedyś wklejałem tego linka, ale skoro temat powrócił, to podzielę się nim z tymi, których wtedy jeszcze na blogu wo nie było. naprawdę fajny artykuł o iPodzie:

www.alternet.org/story/42184/?page=1

mój ulubiony fragment:

Indeed, this is surely the most disturbing aspect of the iPod's success and the larger phenomenon of portable living it represents. In her new book Pretend We're Dead, Annalee Newitz, a columnist for Wired magazine and AlterNet, writes about how people can be absorbed by the mass media they adore. Commenting for this piece on the iPod, she notes that, "There's something visually and socially creepy about people plugged into devices that are taking over one of their senses. It's as if they've been possessed by technology and their identities transformed into something monstrous."

Although a number of factors contribute to this perception, it's the fact that people are listening to these devices in public that inspires such a reaction. Indeed, it may be the iPod's role in constructing the illusion of a home away from home that is the most monstrous thing of all. As cultural critics are fond of pointing out, the German title of Sigmund Freud's famous essay on the uncanny, Das Unheimliche, translates literally as "the un-home-like." That's an apt description of the eerie feeling we get watching people who sit for hours staring blankly into space, ears plugged with music of their choosing, looking like they've lost the passage back to the place they were before. They are out in public, to be sure, but primarily to act out their desire for privacy. Maybe what these listeners want is to be seen wanting both company and solitude.
-
2007/06/04 21:05:37
@wo "A od kiedy samochodowe 8-track w ogóle jest czymkolwiek?"

Gdzieś od 1962 do circa 1975. I oczywiście w ciągu całego tego okresu w pełni wypełniło każdą definicję 'samochodwego stereo'.
-
2007/06/04 21:05:40
"ten artykuł to obciąg z połykiem".
A co twój znajomy ma do obciągu z połykiem? ;))
A tak na serio - wiesz, mi się wydaje, że WO po prostu cholernie przecenia rolę iPoda i jego ergonomiczność. To tyle.
-
wo
2007/06/04 21:05:45
@m3
"Bo w Berlinie też nie (przyjmując tzw. "kryterium Orlińskiego" wg którego nano i shuffle to nie są prawdziwe iPody)"

Przyjmując kryterium kolegi m3, że jeśli ktoś tego nie trzyma na widoku publicznym w metrze, to tego nie widać, to w Berlinie zapewne nawet nie widać tego, że do eurostrefy weszli jakiś czas temu.
-
2007/06/04 21:06:12
@wo

"Inaczej trzeba się z tym będzie ręcznie pitolić, czyli nikomu się nie będzie chciało. "

z czym pitolic? raz sie wrzuca ulubione piosenki i sa, mozna czasem zrobic upgrade, gwiazdki tez trzeba kiedys przyznac

"Nie ja swoimi zdolnośćiami ESP tylko Apple swoimi badaniami fokusowymi."

To Apple wie lepiej, czego mi potrzeba? A to przepraszam i padam na kolana.

Ogolnie odpadam, wo wygral przez zameczenie przeciwnika.
-
wo
2007/06/04 21:07:20
@janekr
"Gdzieś od 1962 do circa 1975."

Ale ja nie pytałem _do_ kiedy. Wiemy już, że był czymś do circa 1975. Od kiedy znów zaczął czymkolwiek być?
-
wo
2007/06/04 21:09:22
@wojtekr
"raz sie wrzuca ulubione piosenki i sa"

To już przepada efekt opisany w artykule.

"To Apple wie lepiej, czego mi potrzeba?"

Tobie jako jednostce, nie. W statystycznej ogólności ludziom kupującym odtwarzacze - tak. Studiowałeś kiedyś coś ścisłego? Z takimi atomami proszę ciebie to jest tak, że los jednego jest zazwyczaj nieznany, ale los 1e23 atomów zwykle da się opisać z wielką dokładnością. Podobnie z konsumentami.
-
wo
2007/06/04 21:10:13
@digan
"A co twój znajomy ma do obciągu z połykiem? ;)) "

Jak już pisałem, jego znajomy teoretyzuje robiąc typowe w takich dyskusjach brandzlu-brandzlu.
-
2007/06/04 21:11:02
WO:
Przyjmując kryterium kolegi m3, że jeśli ktoś tego nie trzyma na widoku publicznym w metrze, to tego nie widać, to w Berlinie zapewne nawet nie widać tego, że do eurostrefy weszli jakiś czas temu.

Przecież widać słuchawki w uszach, błagam! Chyba że muzyka jest przekazywana poprzez rdzeń kręgowy.
-
2007/06/04 21:11:54
Myslalem, ze juz moich bzdur wiecej nie trzeba bedzie prostowac, ale nie wytrzymalem. Gdzie jest ten dowod na kulturowa rewolucje spowodowana przez iPody? Co one zmieniaja istotnego w zyciu typowego uzytkownika?
-
2007/06/04 21:16:21
a) Zasady termodynamiki statystycznej nie sa mi obce.

b) Nie wierze w rewolucje sterowana przez specjalistow od PR firmy Apple. Mode udalo im sie wywolac, sa niezli.
-
2007/06/04 21:18:15
Wojtekrr
Nie wierze w rewolucje sterowana przez specjalistow od PR firmy Apple. Mode udalo im sie wywolac, sa niezli.

W to akurat nawet bym uwierzył, wystarczy sobie przypomnieć sexpistols. Natomiast wydaje mi się, że iPod to moda. Ot, za dwa-trzy lata wprowadzą nowe cudo i wszyscy zapomną o iPodzie. Zdarza się.
-
2007/06/04 21:20:40
@digan

No przeciez pisze, ze to moda. A sexpistols nie byli produktem specjalistow od PR.
-
2007/06/04 21:22:57
@wo
"Przyjmując kryterium kolegi m3, że jeśli ktoś tego nie trzyma na widoku publicznym w metrze, to tego nie widać, to w Berlinie zapewne nawet nie widać tego, że do eurostrefy weszli jakiś czas temu."

Akurat jedyne-pławdziwe-ipody-video ludziki wyjmują z kieszeni co 5 minut żeby coś pogmerać. Może nie umieją ęteligentnych list tworzyć ;-) Albo pochwalić się muszą bo białe słuchawki już do każdego kraptronixa dają ;-P
-
2007/06/04 21:24:28
wojtekrr
A sexpistols nie byli produktem specjalistow od PR.

Mógłbym odpowiedzieć w stylu WO: bzdura. Ale powiem, że po prostu byli najsłabszym zespołem z gitarowej rewolucji lat osiemdziesiątych, który wlazł na szczyt dzięki swojemu sprytnemu menadżerowi.
-
2007/06/04 21:29:47
I to jest doskonala analogia do iPoda, tez jest jednym z (na pewno nie najgorszym), ale ma sprytnego menadzera.

A menadzer nie wymyslil Sexpistols, tylko pokierowal. W sile promocji wierze, w zaprojektowane rewolucje nie wierze.
-
2007/06/04 21:32:05
"Studiowałeś kiedyś coś ścisłego? Z takimi atomami proszę ciebie to jest tak, że los jednego jest zazwyczaj nieznany, ale los 1e23 atomów zwykle da się opisać z wielką dokładnością. Podobnie z konsumentami."

Marketing nie jest nauką ścisłą. Ale marketingowcy Apple byliby panem zachwyceni , Mr Orliński.
-
2007/06/04 21:32:22
wojtekrr:
Zgadzam sie. Piontka :)
-
2007/06/04 21:32:41
Cytat z artykułu o bąblu prywatności:

"Jedna ze studentek: - Jak jedziesz tramwajem i słuchasz muzyki, to masz jakiś większy kontakt ze sobą, a nie z otoczeniem. (...) Albo Dworzec Centralny: tam jest obrzydliwie i śmierdzi."

Bulszit! Kontakt ze sobą to się właśnie ma jak się pójdzie na Centralny, weźmie porządnego sztacha i metodycznie zanalizuje pojawiające się odczucia. To co dziewczyna opisuje to deprywacja sensoryczna.
-
2007/06/04 21:38:36
@inż.mruwnica

"jak się pójdzie na Centralny, weźmie porządnego sztacha i metodycznie zanalizuje pojawiające się odczucia."

O ile się zdąży przed zejściem.
-
2007/06/04 21:41:07
brandzlu brandzlu - moze. WO zajrzyj jednak, jaki jest odbiór tego tekstu, lukając w komentarze pod nim.
Nie jestem anty Apple ani anty iPod, ale kiedy przeczytałem ten tekst, nie chciało mi się wierzyć, że coś takiego poszło w gazecie. Apple powinno redaktorom i autorom tekstu wysłać merci.
-
2007/06/04 22:17:19
Aaa, dobra... Już wiem, co to jest iPod:
blog.fotogenia.info/wp-content/imac_front.jpg

Tylko po cholerę ktoś tu próbuje wkładać telewizor do kieszeni czy szuflady?
-
wo
2007/06/04 22:22:32
@digan
"Przecież widać słuchawki w uszach, błagam!"

To właśnie tłumaczyłem koledze m3 - że tam, gdzie chodzi o modele inne niż shuffle i nano, widzi tylko słuchawki, których kabel gdzieś znika.

@wojtek
"Co one zmieniaja istotnego w zyciu typowego uzytkownika?"

W życiu użytkownika takiego jak królowa Elżbieta zmieniają to, że w ogóle zostali tymi użytkownikami. Przed iPodem cyfrowy odtwarzacz był gadżetem używanym wyłacznie przez nerdów, iPod uczynił to powszechnie używanym sprzętem.

" Nie wierze w rewolucje sterowana przez specjalistow od PR firmy Apple."

Ja też nie. Ta była przecież sterowana przez specjalistów od R&D.

@m3
"wyjmują z kieszeni co 5 minut żeby coś pogmerać."

Uzgodnij sam ze sobą zeznania - widać czy nie widać?

@amatil
"marketingowcy Apple byliby panem zachwyceni , Mr Orliński."

Czy ktokolwiek byłby panem zachwycony, panie Amatil? Niech zgadnę, brać portalowa? :-)

@bgshs
"jaki jest odbiór tego tekstu, lukając w komentarze pod nim. "
Łorety, przecież generalnie pod każdym tekstem komentarze piszą jacyś psychole.

"Apple powinno redaktorom i autorom tekstu wysłać merci."

Fakt, to zgroza - jakie to straszne, o iPodzie napisać bez dodawania "i krapotronix też odtwarza muzykę".
-
2007/06/04 22:25:57
tak sie składa, żem z branży i gdziekolwiek pracowałem, a także w twojej firmie, WO, zebrałbym kopa w dupę za propozycję takiego tekstu. A ze szef działu w GW jest geekiem fanatykiem, no to mamy proapllową krucjatę :)
-
2007/06/04 22:39:36
Jedno pytanie.
Czy Apple jest oddzialem Amway?
-
2007/06/04 22:39:59
a jak mam zwykłe słuchawki podłączone do iPoda i widać tylko te zwykłe nieipodowe słuchawki to czy to ciągle jest iPod?
-
wo
2007/06/04 22:41:53
@bsgh
" A ze szef działu w GW jest geekiem fanatykiem, no to mamy proapllową krucjatę :)"

Z wszystkich szefów w historii działu kultury, którego uważasz za "geeka fanatyka", bo chyba nie obecnego?
-
wo
2007/06/04 22:43:11
@housewife
"a jak mam zwykłe słuchawki podłączone do iPoda i widać tylko te zwykłe nieipodowe słuchawki to czy to ciągle jest iPod?"

No więc po mnie też - gdy słucham muzyki z tego głownego - nie widać, że słucham z iPoda, bo nie dość, że kabel od słuchawek ginie gdzieś w kieszeni, to jeszcze to nie są applowskie słuchawki. Gdyby mnie zobaczył m3, na pewno napisałby potem, że w ogóle tych ludzi słuchających iPodów nie widać :-)
-
2007/06/04 22:44:11
wydawało mi się, że to w nauce było. ale skoro w kulturze, to przepraszam. Wydziwiek tekstu jednak pozostaje.
-
wo
2007/06/04 22:44:27
@miss.take
"Jedno pytanie.
Czy Apple jest oddzialem Amway?"

Like, wow, napinałeś się, napinałeś i wreszcie wytrysnąłeś erupcją wyszukanej złośliwości :-)
-
wo
2007/06/04 22:45:30
@bsfsh
"wydawało mi się, że to w nauce było."

Strasznie lubię takich portalowych medioznawców :-).
-
2007/06/04 22:46:23
oczywiscie miało byc "wydźwięk" :)
-
wo
2007/06/04 22:54:10
@bgsnf
"oczywiscie miało byc "wydźwięk""

Proszę bardzo, ale w czym widzisz problem? Że nie napisano tam "odtwarzacze typu iPod"? To już przywilej akademickich badaczy kultury - zazdrości o ten przywilej poświęciłem swoją blogonotkę.
-
2007/06/04 22:55:30
"napinałeś się, napinałeś i wreszcie wytrysnąłeś erupcją wyszukanej złośliwości :-)"

Ale Ty przeciez nie pracujesz w Apple??
-
2007/06/04 22:56:42
o, widzę WO ze znów wycieczki osobiste. Przynajmniej umiem przyznać się do błędu. Ale luz, po całym dniu bronienia swoich jabłek można się zmęczyć.
-
wo
2007/06/04 22:58:59
@bgsdh
"o, widzę WO ze znów wycieczki osobiste. "

O, znowu o nich piszesz, ale znowu nie wiadomo, kto gdzie je zamieścił. Szkoda, że jesteś taki nieprecyzyjny.

@miss.take
"Ale Ty przeciez nie pracujesz w Apple??"

Tym bardziej ta erupcja wydała mi się celna jak przemówienie hackerissimusa Stallmana.
-
2007/06/04 23:01:42
podziwiam WO, jak za kazdym razem inaczej przekrecasz moj login.
-
wo
2007/06/04 23:03:07
@bgsh
"podziwiam WO, jak za kazdym razem inaczej przekrecasz moj login."

Ludzie, jak już chcecie, żeby ich nie przekręcano, to wymyślajcie sobie jakieś typu "housewife", a nie coś co wygląda na linuksowe polecenie do zrobienia "eject".
-
2007/06/04 23:03:26
@wo
"zazdrości o ten przywilej poświęciłem swoją blogonotkę"

w sumie tak właśnie mi się wydawało jak przeczytałam, ale potem przeczytałam komentarze i sobie myślę eeee... kłótnia o to, czy ajpod jest fajniejszy od kraptronixa jest dużo ciekawsza od tego kto na co w jakiej publikacji może sobie pozwolić...
chociaż w tamten temat też bym jakoś wcisnęła Jona Stewarta.
-
2007/06/04 23:08:39
ok, zmienie login na Martha Stewart.
-
2007/06/04 23:12:54
Czy możecie nie używać słowa krapcośtam? Ludziom z krapkowice.net/ będzie zapewne przykro.
-
wo
2007/06/04 23:14:48
@mrw
"Czy możecie nie używać słowa krapcośtam? Ludziom z krapkowice.net/ będzie zapewne przykro."

Niechaj pociechą dla nich będzie los ludzi z gmina.wachock.sisco.info/ :-)
-
2007/06/04 23:18:46
@mrwisniewski

to już wiem gdzie się produkuje kraptronixy!
jednak świat jest mały - najsłynniejszy krapkowiczanin mnie kiedys usiłował molestować - now that's totally crap!
-
2007/06/05 04:50:19
@all of you cyborgi z ipodami

Normalnie mija człowiek takie kukły z obrzydzeniem. Ale czasem nie zauważy, że gość jest pod wtyczką i nieopatrznie spyta o godzinę albo o drogę. Zdarzenie skrajnie niemiłe dla obu stron. Noście duże czerwone plakietki z napisem "jestem wyłączony!"
-
2007/06/05 07:07:59
Bardzo ciekawa dyskusja, straciłem przez nią cały poranek, ale za późno zaczął działać mi internet, by się włączyć. Oftopikowo:

wiadomosci.onet.pl/1548052,11,item.html
-
2007/06/05 07:35:56
@dobrypiotrek
"Bardzo ciekawa dyskusja"

nooo, ja z wypiekami na twarzy czytalem.
Nadal nie wiem jednak czy wyzszy stopien wtajemniczenia osiaga sie sluchajac muzyki AL BU MA MI czy PLAY LI STA MI.

Co do Sobeckiej, to widac ze mentalnie cale to towarzystwo sytuje sie w okolicach skopcow.


-
2007/06/05 08:22:04
@miss.take
"Nadal nie wiem jednak czy wyzszy stopien wtajemniczenia osiaga sie sluchajac muzyki AL BU MA MI czy PLAY LI STA MI. "

Powyższym zdaniem zdekonspirowałeś się jako brandzlu-brandzlu teoretyk. ;) Gdybyś nim nie był, to wiedziałbyś, że oczywiście "inteligentnymi" playlistami.
A Sobeckiej to nie ma co komentować.
-
2007/06/05 09:00:23
@suburban.housewife

Ech, przydałby się jakiś polski Stewart albo Colbert...
-
2007/06/05 09:09:49
@wo [aktualizacja w iPodzie]
"Najprostsza odpowiedź to oszczędność energii - nic nie zużywa baterii tak jak miętolenie twardym dyskiem."

Można zrobić opcje "click to update magical playlists" albo "update magical playlists on exit" czy coś w tym stylu (jeśli nie chcesz by aktualizowane były przy każdym utworze, tzn. nie miętolił dyskiem za często). Na pewno lepsze to niż podłączanie co kilka dni iPoda do kompa.

"Bardziej złożona jest taka, że wyobraź sobie, że masz dwa iPody (a hardkorowcy mają nawet więcej)"

A jaki procent ma 2 iPody (lub więcej)?
Konieczność podłączania co jakiś czas iPoda z pierdyliardem utworów upodabnia go do mojego kraptronicsa z kilkudziesięcioma utworami, którego też podłączam co jakiś czas do kompa, by wrzucić sobie coś innego. Rewolucja w dziedzinie odtwarzaczy mp3 jak cholera.
-
2007/06/05 09:14:35
@miss.take

"Co do Sobeckiej"

Nie wiem, czym się tak dziwicie: przecież ona po prostu powtarza nauki KK. To samo o seksie mówił Wojtyła, wtedy wszyscy cmokali z zachwytu...
-
2007/06/05 09:23:03
@tomba
ja zamiast plakietki mam twarz, ktora sugeruje, zeby sie nie zblizac
ale w ogole co to za zaczepiactwo?

@ausir
jak dla mnie to najlepiej obaj :)
(cholera, ktos sie upomnial o prawa autorskie i nie ma nic na youtube)
-
2007/06/05 09:29:11
Co kupiłbyś za podwyżkę? ;)
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4200563.html
-
2007/06/05 09:33:17
@bloody_rabbit: "To samo o seksie mówił Wojtyła"

Naprawdę mówił, że seks sam w sobie jest zły?

"wtedy wszyscy cmokali z zachwytu"

Nad wszystkim, co mówił Wojtyła wszyscy zawsze cmokali z zachwytu, a i tak robili swoje.
-
wo
2007/06/05 09:41:49
@miss.take
"Nadal nie wiem jednak czy wyzszy stopien wtajemniczenia osiaga sie sluchajac muzyki AL BU MA MI czy PLAY LI STA MI. "

To w ogóle nie jest kwestia "stopnia wtajemniczenia" - to raczej kwestia "try it, you'll never wanna go back".

@spanko
"Na pewno lepsze to niż podłączanie co kilka dni iPoda do kompa. "

Na pewno nie, bo podłączanie przy okazji go ładuje. Możesz oczywiście używać Specjalnej Ładowarki, ale Specjalna Ładowarka plus Specjalny Guziczek, to już się robi szajba, tym bardziej że jak ktoś ma dwa iPody to chciałby, żeby zmiany na jednym pojawiały się na drugim. Wiem, wiem - WiFi, ale to tylko kolejny moduł żrący prąd, a wszystko dla rozwiązania w sumie sztucznego problemu.

iPod prostotę obsługi zawdzięcza tak naprawdę temu, że nie obsługuje się iPoda tylko iTunes.

"A jaki procent ma 2 iPody (lub więcej)?"

A jaki procent wolałby ładować Specjalną Ładowarką i używać Specjalnego Guziczka?

"upodabnia go do mojego kraptronicsa z kilkudziesięcioma utworami, którego też podłączam co jakiś czas do kompa,"

To chyba dla Ciebie dobra wiadomość?
-
2007/06/05 09:42:52
@suburban.housewife

Ale są na Motherload (niestety z reklamami):

www.comedycentral.com/motherload/
-
2007/06/05 09:55:50
@wo
"Na pewno nie, bo podłączanie przy okazji go ładuje."

A no tak. To kolejna rzecz, która mnie od iPoda odrzuca - wbudowany akumulator.

"plus Specjalny Guziczek"

E tam, na pewno znalazłoby się jakieś wolne, specjalne smyrnięcie po click wheelu, czy jak to tam nazywają.

"To chyba dla Ciebie dobra wiadomość?"

Wolałbym raczej usłyszeć, że dla ciebie zła. ;)
-
2007/06/05 10:11:16
wo: "To w ogóle nie jest kwestia "stopnia wtajemniczenia" - to raczej kwestia "try it, you'll never wanna go back"

Tried, no orgasm at all.
Jezeli nie widze wielkiej przewagi iPoda nad sonyericssonem, to po co mam sie meczyc i zabierac na silownie/rower iPoda, z ktorego nie moge zadzwonic?
Playlisty moge sobie robic w sofcie dla SE, aktualizowac je przez bluetooth'a siedzac w fotelu i majac telefon w drugim kacie pokoju.
Ba teraz moge sobie ladowac nawet tracki z iTunes plus.

Daj znac jak do iPoda wsadza telefon, wifi albo bt.
-
wo
2007/06/05 10:13:36
@spanko
"A no tak. To kolejna rzecz, która mnie od iPoda odrzuca - wbudowany akumulator."

A no tak. To kolejna rzecz, dla której nigdy bym nie chciał używać krapotronixa - chrzanienie się z paluszkami.

"Wolałbym raczej usłyszeć, że dla ciebie zła. ;)"

Przecież nie ma lepszej wiadomości dla makówkarza niż wizja kogoś, kto sobie robi brandzlu-brandzlu przy swoim otwarzaczu marki Ipehmahsze Kehfuh (albo przy swoim laptopie Gericom), wmawiając sobie, że w tym krapie coś jest podobnego do iPoda czy Macbooka.
-
wo
2007/06/05 10:14:41
@miss.take
"Playlisty moge sobie robic w sofcie dla SE"

Tried this, never wanna do it again :-)

"Daj znac jak do iPoda wsadza telefon, wifi albo bt."

Pobudka :-)
-
2007/06/05 10:46:14
"Audiophiles listen to the equipment rather than the music". Nie mogę się oprzeć wrażeniu, WO, że słuchasz inteligentnych playlist, nie muzyki. Ogólnie mówiąc.
-
2007/06/05 10:59:07
wo: "Pobudka :-)"

Zdradz mi, gdzie jest Tajny Guzik, ktorym aktywuje sie wi-fi albo bt w iPodzie.
-
wo
2007/06/05 10:59:44
@1a234ra
" Nie mogę się oprzeć wrażeniu, WO, że słuchasz inteligentnych playlist, nie muzyki."

Oparce się byłoby prostsze, gdybyś skonsultował się z kimś umiejącym czytać ze zrozumieniem. Ten ktoś niechybnie powiedziałby Ci, że ja nigdzie nie napisałem, że słucham _wyłącznie_ w ten sposób. Odpowiadałem tylko na pytanie, dlaczego w powyższym artykule mowa jest o iPodzie a nie o Krapotroniksie.
-
2007/06/05 11:08:58
@wo
"To kolejna rzecz, dla której nigdy bym nie chciał używać krapotronixa - chrzanienie się z paluszkami."

Mamy *inne* wymagania. Niestety odnoszę wrażenie, że dla ciebie nie istnieją inne wymagania niż wymagania stworzone przez marketoidów z Apple.

"Przecież nie ma lepszej wiadomości dla makówkarza niż wizja kogoś, kto sobie robi brandzlu-brandzlu przy swoim otwarzaczu"

Jeżeli ktoś tu uprawia bb to ty wciskając wszystkim jaki to iPod jest świetny i jakimi idiotami są ci, którzy się z tym nie zgadzają.

" marki Ipehmahsze Kehfuh (albo przy swoim laptopie Gericom),"

Och, słodka litania Apple. Wszystko co nie ma jabłkowego loga to szajs. Litości.

"wmawiając sobie, że w tym krapie coś jest podobnego do iPoda czy Macbooka."

No tak, bo Apple prezentuje przecież space-age technology!
-
2007/06/05 11:12:38
@miss.take
iPhone, mówi ci to coś?
-
2007/06/05 11:15:27
WO, gdybyś nie był tak zacietrzewiony, to pewnie całe brzmienie tego wątku nie wyszłoby Ci tak głupio.

Z jednej strony czepiasz się nieszczęsnych audiofili, że się podniecają, pardonnez moi, nie będę cytował dokładnie, czerwonymi basami na platynowych kablach, jeden kilobaks za centymetr. Lubią, to się podniecają. Ich prawo.

Z innej strony, nabijasz się z Linuksiarzy, że się podniecają administrowaniem systemem "the Hard Way (tm)"...kiedy oni lubią, niech sobie tak robią.

I wreszcie, sam się podniecasz inteligentnymi playlistami (swoją drogą, zajebiście sprytna marketingowa nazwa na trywialne zapytanie bazodanowe :-) ) - proszę Cię bardzo, podniecaj się, ale po co od razu rzucać krapami w całą resztę?

Niech się każdy podnieca tym, co lubi. A Ty generalnie sprawiasz wrażenie, że jak coś Cię podnieca, to jest cool i "właściwe" a cała reszta do piachu i "głupia". W połączeniu z faktem, że Apple robi drogie i modne teraz gadżety wychodzisz dosyć...
-
2007/06/05 11:20:51
binnoti.spenkmi:
"iPhone, mówi ci to coś?"

Great! Beda musieli w Polsce reaktywowac Centertela, zebys mogl z tego zadzwonic.
-
2007/06/05 11:31:11
@ai14ra
"swoją drogą, zajebiście sprytna marketingowa nazwa na trywialne zapytanie bazodanowe :-) "

Od pewnego czasu wszystko jest inteligentne, multimedialne, 3D.
-
2007/06/05 11:32:09
@dobrypiotrek

Wojtyła tego nie mówił takimi słowami, ale przecież filozofia była ta sama co Sobeckiej. Ona powtarza niezgrabnymi słowami nauczanie KK.
-
2007/06/05 11:33:42
@wo

"To kolejna rzecz, dla której nigdy bym nie chciał używać krapotronixa - chrzanienie się z paluszkami."

A jak Ci padnie akumulator na mieście, to co robisz?
-
2007/06/05 11:33:59
@wo

Walkman Sony, jak mi siec powiedziala, sprzedal sie w 350 milionach egzemplarzy, walkmanow nie Sony sprzedalo sie pewnie jeszcze drugie albo i trzecie tyle, wiec muzyka na ulice wyszla juz dawno.

Jezeli wiec rewolucja iPoda ma polegac tylko na tym, ze ludzie sobie kupili duzo fajowych gadzetow elektronicznych, to faktycznie porazajace.

Czym sie roznia cyfrowe odtwarzacze od walkmana? Maja wiecej muzyki latwiej dostepnej, rewolucja.

I jeszcze ponawiam pytanie, na ile wystarcza akumulator w tym monstrum z HD?

A dodatkowo jakos prawie nikt sie nie odniosl do faktu, ze iPod (i inne odtwarzacze) zmienia ludzi w zombi. Faktycznie naszej cywilizacji potrzeba urzadzen, ktore pozwola sie jeszcze lepiej odizolowac od innych. A poza tym, sluchanie muzyki outdoor (w sluchawkach) jest po prostu niebezpieczne, nie powinno sie na pewno prowadzic w nich samochodu, mozna tez pod niego wpasc.
-
2007/06/05 11:49:33
@miss.take
"Great! Beda musieli w Polsce reaktywowac Centertela, zebys mogl z tego zadzwonic."

Żebym mógł? Czy ja wyglądam na brandzlu-brandzlu gadżeciarza?
Ja mam nokie6310.;)
-
2007/06/05 11:57:46
@binnotti.spenkmi

> Od pewnego czasu wszystko jest inteligentne, multimedialne, 3D.

Ale takie hasła to "opium dla mas" :-). Jak się zna technologię "za tym", to już tak nie podnieca. Mało co w każdym razie.
-
2007/06/05 12:12:05
@aussir:
"Ale są na Motherload (niestety z reklamami)"

tak, ale tam nie znajdziesz chyba klipu z pizzą, tego jak Colbert opowiada o homoseksualnej aferze w rodzinie królewskiej, jak ujawnia Stewartowi, że naprawdę nazywa się Ted Hitler ani pozdrowienia "Hitler-loving queers" :(
przynajmniej jak ostatnio szukałam to nie było
-
wo
2007/06/05 12:37:51
@spanko
"Jeżeli ktoś tu uprawia bb to ty wciskając wszystkim jaki to iPod jest świetny i jakimi idiotami są ci, którzy się z tym nie zgadzają. "

Zauważ, że ja tylko piszę, dlaczego w tamtym artykule pisano konkretnie o iPodzie a nie o krapotroniksie. Idiotami są ludzie, którzy próbują to podważać tekstami typu "a mi to niepotrzebne" - bo inteligentny człowiek zauważy, że to kwestia innopłaszczyznowa.

@a244a
"proszę Cię bardzo, podniecaj się, ale po co od razu rzucać krapami w całą resztę"

Bo to krap :-). Ty mnie chcesz chyba wepchnąć w styl prowadzenia bloga a la Wojciech Sadurski, że szanowni państwo, ja teraz będę wobec was bardzo uprzejmy. Dev/spaduwa :-).

"A Ty generalnie sprawiasz wrażenie, że jak coś Cię podnieca, to jest cool i "właściwe" a cała reszta do piachu i "głupia"."

No bo to wszystko są kategorie czysto subiektywne. W ostatecznej instancji nie ma innego kryterium bycia cool, niż to, że coś uważasz za cool. Pewnie, że według moich kryteriów to jest cool a reszta jest do piachu i głupia. Nie podobają Ci się moje kryteria? Napisz agresywny komentarz, ja nie pozostanę dłużny :-).

"W połączeniu z faktem, że Apple robi drogie i modne teraz gadżety"

To nie jest _fakt_. To Twoja opinia. Robisz to samo co ja, tylko że nieświadomie - nie lubisz "modnych" gadżetów i usiłujesz do tego dorobić jakieś pseudoobiektywne kryteria.

" Jak się zna technologię "za tym", to już tak nie podnieca."

Zwisa mi "technologia za tym" - interesuje mnie funkcjonalność tego.

@br
"A jak Ci padnie akumulator na mieście, to co robisz?"

W jakich okolicznościach miałoby mi się coś takiego przydarzyć?

@wojtek
"wiec muzyka na ulice wyszla juz dawno. "

No pewnie, to nastąpiło już po wynalezieniu fujarki.

" Maja wiecej muzyki latwiej dostepnej, rewolucja. "

Brakuje Ci gilotyny?

" Faktycznie naszej cywilizacji potrzeba urzadzen, ktore pozwola sie jeszcze lepiej odizolowac od innych"

Chrzanię to, czego potrzebuje cywilizacja - _ja_ na pewno potrzebuję izolacji. Nie ma w moim życiu - w życiu zapracowanego ojca rodziny - czegoś takiego jak deficyt interakcji. Przeciwnie, cenię sobie każdą chwilę, w której mogę być całkowicie sam w swoim osobistym bąbelku :-)
-
2007/06/05 13:12:27
@wo
"Zauważ, że ja tylko piszę, dlaczego w tamtym artykule pisano konkretnie o iPodzie a nie o krapotroniksie."

Tłumaczysz się trochę jak Ziobro z tekstu "ten pan już nigdy nikogo nie pozbawi życia". Zauważ w _jaki_sposób_ to (tzn. blogonotkę) piszesz i w jaki sposób odpowiadasz na komentarze.

'Idiotami są ludzie, którzy próbują to podważać tekstami typu "a mi to niepotrzebne" - bo inteligentny człowiek zauważy, że to kwestia innopłaszczyznowa.'

Nie wydaje mi się, by "a mi to niepotrzebne" służyło do podważenia twojego "dlaczego napisali o iPodzie". Niektórzy wyrazili tylko swoją opinię o twoim gadżecie.
Twój zachwyt nad iPodem i pogarda dla innych odtwarzaczy bijący z tego tekstu i komentarzy nie mógł przejść bez echa (vide deprecjonujące "General Krapotronix", "kloniarzom", "Mają za dużo guzików, trzeba się wczytywać w instrukcję, żeby robić najprostsze rzeczy - a czegoś tak genialnego, jak kółko reagujące na ruch palca", "- też mi radocha.", itd.).
Gdybyś stonował trochę swoje wypowiedzi i przystopował z zachwytem/pogardą, pewnie nie byłoby większej awantury.
Chociaż ty się chyba czujesz w swoim żywiole.
-
2007/06/05 13:16:01
> Bo to krap :-). Ty mnie chcesz chyba wepchnąć w styl
> prowadzenia bloga a la Wojciech Sadurski, że szanowni państwo, > ja teraz będę wobec was bardzo uprzejmy. Dev/spaduwa :-).

Nie chcę Cię nigdzie wpychać. Zauważam jedynie, że jeśli chodzi o gadżety to prezentujesz styl z piaskownicy: "moje zabawki są fajne a wasze głupie".

> "A Ty generalnie sprawiasz wrażenie, że jak coś Cię podnieca,
> to jest cool i "właściwe" a cała reszta do piachu i "głupia"."
>
> No bo to wszystko są kategorie czysto subiektywne. W
> ostatecznej instancji nie ma innego kryterium bycia cool, niż
> to, że coś uważasz za cool. Pewnie, że według moich kryteriów
> to jest cool a reszta jest do piachu i głupia. Nie podobają Ci > się moje kryteria? Napisz agresywny komentarz, ja nie pozostanę > dłużny :-).

Zaraz agresywny :-) Po prostu mam wrażenie że wychodząc od subiektywnych kategorii rzucasz generalnym krapem. Nie trzymasz do końca nawiasu, jeśli wiesz o czym ja mówię.

>"W połączeniu z faktem, że Apple robi drogie i modne teraz >gadżety"
> To nie jest _fakt_. To Twoja opinia.

To, że robi drogie, to fakt. Porównaj sobie możliwości gadżetów (laptopy, mp3playery, co chcesz) Appla i konkurencji. Generalnie płaci się więcej w przeliczeniu na MB/MHz/co-tam-jeszcze.

To że są modne, heh, ja się na modzie wprawdzie nie znam, ale nie raz w gazetach piszą, że to modne teraz. Wyborcza też o tym pisała nie raz.

Dla mnie fakt.

> Robisz to samo co ja,
> tylko że nieświadomie - nie lubisz "modnych" gadżetów i
> usiłujesz do tego dorobić jakieś pseudoobiektywne kryteria.

To właśnie Ty teraz mylisz fakt z opinią. Tobie się _wydaje_ że ja nie lubię modnych gadżetów. A mnie po prostu nie podniecają te gadżety, które akurat podniecają Ciebie. To nie jest plus i minus, to jest plus i zero.

Nie robię tego samego, co Ty. Ty rzucasz krapami w tych, którzy jakowegoś gadżetu nie posiadają. Ja nie rzucam krapami w tych, którzy posiadają. A dopiero to byłoby to samo.

Poza tym, każdy ma swoje porno, jedni lubią pudełeczka z muzyką, inni (na przykład) 260 koni i siedem cylindrów. Tyle że ja nie piszę że miłośnicy ipoda to debile, bo ipod nie ma ani jednego konia mechanicznego.

> " Jak się zna technologię "za tym", to już tak nie podnieca."
> Zwisa mi "technologia za tym" - interesuje mnie funkcjonalność > tego.

Nie pisałem tego do Ciebie...po prostu bawi mnie rozdźwięk pomiędzy "technologią" stricte a "tym, czym się ludzie podniecają". To jak z autami: istotą auta jest silnik, zawieszenie, hamulce, etc. ale mnóstwo ludzi leci na przyciemniane szyby czy inne automatyczne wycieraczki.
-
2007/06/05 13:22:11
@wo

"Zauważ, że ja tylko piszę, dlaczego w tamtym artykule pisano konkretnie o iPodzie a nie o krapotroniksie."

I Ci wlasnie probuje przekazac, ze roznica funkcjonalnosci miedzy kraptronixem, a iCrapem jest dla wiekszosci zadna, bo koleczko i inteligentna lista to trzeciorzedny bajer

"Idiotami są ludzie, którzy próbują to podważać tekstami typu "a mi to niepotrzebne" - bo inteligentny człowiek zauważy, że to kwestia innopłaszczyznowa. "

Na takie dictum pozostaje tylko odpowiedziec, pieprzysz Wasc

"No pewnie, to nastąpiło już po wynalezieniu fujarki."

No to mnie zazyles, nastepna wypowiedz musze zaczac od jakiego poziomu, aksjomatow matematyki, zebys mnie nie pojechal w ten sposob?

"Brakuje Ci gilotyny?"

nie, brakuje mi znaczacej zmiany, wlasna muzyke na ulicy mozna posluchac od czasu walkmana

"When Tamagotchi first exploded in popularity in 1996, Bandai sold more the 40 million units worldwide and 12 million units in the United States and Canada."

to dopiero rewolucja, elektroniczny gadzet kupilo tyle osob, wow

"Nie ma w moim życiu - w życiu zapracowanego ojca rodziny - czegoś takiego jak deficyt interakcji."

Totez ja sie o Ciebie nie martwie, raczej o mlodszych uzytkownikow, nie majacych zdrowego zakotwiczenia w swiecie przy pomocy rodziny, kiwajacych sie autystycznie w swoim zamknietym swiecie. Do tej pory przynajmniej poza domem mieli jakis kontakt ze swiatem poza internetem, ale juz sie powoli udaje i tego uniknac.
-
2007/06/05 13:54:38
@wo
'Ale takie hasła to "opium dla mas" :-). '

Mnie to mówisz?;)

'Jak się zna technologię "za tym", to już tak nie podnieca. Mało co w każdym razie.'

Niestety w biznesie nie chodzi o to, by powiedzieć jak gadżet działa, tylko by jak najlepiej go sprzedać, stąd marketingowe idiotyzmy.
-
2007/06/05 14:03:10
@wo

"W jakich okolicznościach miałoby mi się coś takiego przydarzyć?"

No wiesz, każdy akumulator ma skończoną pojemność.
-
wo
2007/06/05 14:39:23
@wojtekr
"jest dla wiekszosci zadna, bo koleczko i inteligentna lista to trzeciorzedny bajer "

Z całym szacunkiem, wydaje mi się, że ta większość wie lepiej od Ciebie.

"nie, brakuje mi znaczacej zmiany, wlasna muzyke na ulicy mozna posluchac od czasu walkmana "

Walkman to nie była żadna rewolucja. Wlasną muzykę na ulicy można posłuchać od czasów fujarki. Co nowego wniósł walkman - że większy wybór i łatwiej?

"raczej o mlodszych uzytkownikow, nie majacych zdrowego zakotwiczenia w swiecie przy pomocy rodziny, kiwajacych sie autystycznie w swoim zamknietym swiecie."

Nie występowałeś przypadkiem w takich reklamach Frugo?

@spanko
"Gdybyś stonował trochę swoje wypowiedzi i przystopował z zachwytem/pogardą, pewnie nie byłoby większej awantury. "

No i byłaby drętwota jak pod notkami z cyklu "Now Playing", gdzie nawet fani Morrisseya nie łyknęli flamebaita :-)

@a485ra
"Zauważam jedynie, że jeśli chodzi o gadżety to prezentujesz styl z piaskownicy: "moje zabawki są fajne a wasze głupie". "

Nie wierzę w możliwość innego dyskursu o gadżetach - chyba, że ktoś się sili na pseudoobiektywnośc lub technobełkot ("moje gadżety mają krapownicę fi piętnaście lambda"), ale to dopiero jest durnota.

" Porównaj sobie możliwości gadżetów (laptopy, mp3playery, co chcesz) Appla i konkurencji."

Wszak dokładnie to robię pisząc o click wheelu i inteligentnych plejlistach.

"Tyle że ja nie piszę że miłośnicy ipoda to debile, bo ipod nie ma ani jednego konia mechanicznego. "

Ja też nie piszę, że ludzie nieposiadający iPoda to debile. Jeśli już, to napiszę tak o ludziach robiących jakieś proste błędy logiczne.

" To jak z autami: istotą auta jest silnik, zawieszenie, hamulce, etc. "

Nieprawda - istotą auta jest to, co nim możesz zrobić. Na przykład przyśpieszenie do setki jest ważniejsze od mocy silnika, choć oczywiście pośrednio jest z nim związane - wolałbym w każdym razie samochód z lepszym kopem od samochodu, który ma więcej koni mechanicznych (zakładając ustalenie pozostałych parametrów). Zwisa mi to, czy iPoda ma czy nie ma fi piętnaście lambda, ważne jest dla mnie to, co mogę zrobić na nim - a czego nie mogę na Krapotronixie.
-
wo
2007/06/05 14:40:07
@br
"No wiesz, każdy akumulator ma skończoną pojemność."

Naprawdę? Taki w komórce też? To co robisz, jak Ci się komórka wyładuje na mieście? Wymieniasz paluszki?
-
2007/06/05 15:04:55
@wo

Dobra, wygrałeś. Paluszki są cięższe od dedykowanych akumulatorów. W sumie pad iPoda to nie tragedia.
-
2007/06/05 15:06:45
@wo

a odpowiesz w koncu na pytanie, na ile Ci wystarcza ten akumulator w iPodzie?

#"jest dla wiekszosci zadna, bo koleczko i inteligentna lista to trzeciorzedny bajer "

Z całym szacunkiem, wydaje mi się, że ta większość wie lepiej od Ciebie.#

To, ze wiekszosc wybiera iPoda, nie jest rownoznaczne z twierdzeniem, ze wiekszosc wybiera iPoda, bo ma on kolko i inteligentna playliste. Blad logiczny, jestes debilem.

"Wlasną muzykę na ulicy można posłuchać od czasów fujarki."

a swistak siedzi i zawija, na fujarce trzeba umiec grac
-
2007/06/05 15:10:12
@wo "Taki w komórce też? To co robisz, jak Ci się komórka wyładuje na mieście? Wymieniasz paluszki?"

Moja stara motorola miała baterię, którą można było zastąpić czterema akumulatorkami r6.
Nawet raz próbowałem testowo, ale jakoś to było żałosne - w pełni naładowane akumulatorki 1800 mAh pokazywały jedną kreskę w mierniku baterii.
-
2007/06/05 15:12:54
@wojtek
"cenię sobie każdą chwilę, w której mogę być całkowicie sam w swoim osobistym bąbelku :-)"
słyszałem że w tym temacie to najlepiej sprawdza się heroina
-
wo
2007/06/05 15:14:01
@wojtek
"a odpowiesz w koncu na pytanie, na ile Ci wystarcza ten akumulator w iPodzie? "

Skąd mogę wiedzieć? W praktyce między dwoma podłączeniami go nigdy nie rozładowuję (wiem, to niedobre dla baterii tak w ogóle).

"To, ze wiekszosc wybiera iPoda, nie jest rownoznaczne z twierdzeniem, ze wiekszosc wybiera iPoda, bo ma on kolko i inteligentna playliste."

Nikt nie mówi, że jest.

"a swistak siedzi i zawija, na fujarce trzeba umiec grac"

A plejlisty można ukladać ręcznie, zresztą po co plejlisty, AL BU MA MI AL BU MA MI.

@janekr
"Moja stara motorola miała baterię, którą można było zastąpić czterema akumulatorkami r6. "

No i proszę - oto już mamy najnajnajnajnajważniejsze kryterium wyboru komorki :-)
-
wo
2007/06/05 15:17:25
@kuba
"słyszałem że w tym temacie to najlepiej sprawdza się heroina"

Oczywiście, każdemu jego porno, ale ja się za bardzo obawiam nielegalności + skutków ubocznych + zastrzyków (yuck!), żeby testować.
-
2007/06/05 15:50:06
@wo

"Nikt nie mówi, że jest."

To to nie jest Twoja glowna teza? Ze tylko iPod bo ma kolko i liste? To ja sie poddaje. Zreszta i tak juz sie chyba tego dalej nie da pociagnac, bo zejdziemy na Janka Muzykanta, a tego bym nie chcial :)

"Skąd mogę wiedzieć? W praktyce między dwoma podłączeniami go nigdy nie rozładowuję ."

W zupelnosci mi taka odpowiedz wystarcza (moze z dodatkowa informacja, jak czesto podlaczasz).

"(wiem, to niedobre dla baterii tak w ogóle)"

A to jest dalej prawda? Kiedys tak bylo ale teraz nie jestem pewien, czy ktos wie cos na pewno?
-
2007/06/05 16:13:53
>Nie wierzę w możliwość innego dyskursu o gadżetach - chyba, że >ktoś się sili na pseudoobiektywnośc lub technobełkot ("moje >gadżety mają krapownicę fi piętnaście lambda"), ale to dopiero >jest durnota.

To zależy co się ocenia i jak. Jeśli ktoś powie (częste) że aparat x jest lepszy od aparatu y bo ma więcej megapikseli, to zwykle bzdura. Ale jeśli powiesz, że potrzebujesz w aucie dużego bagażnika, i lepszy jest samochód u bo ma o 100 litrów więcej niż samochód v, to już jest konkret.

>" Porównaj sobie możliwości gadżetów (laptopy, mp3playery, co >chcesz) Appla i konkurencji."
>Wszak dokładnie to robię pisząc o click wheelu i inteligentnych >plejlistach.

OK, ale np. dla mnie ważny jest akcelerator graficzny i wolę kupić laptop Gericoma i mieć tam nVidię niż wydać dwa razy tyle na iBooka i mieć tam krapowatą Montarę Intela. To mam na myśli pisząc o stosunku możliwości do ceny. Ale jak rozumiem, dla Ciebie Montara z jabłkiem przestaje być krapowata.

>Ja też nie piszę, że ludzie nieposiadający iPoda to debile. >Jeśli już, to napiszę tak o ludziach robiących jakieś proste >błędy logiczne.

Ale taki jest ton Twoich wypowiedzi, i nie ja jeden tutaj mam takie wrażenie. Może powinieneś czytać ze zrozumieniem własne wypowiedzi? To dosyć trudne, wiem.

" To jak z autami: istotą auta jest silnik, zawieszenie, hamulce, etc. "

>Nieprawda - istotą auta jest to, co nim możesz zrobić. Na >przykład przyśpieszenie do setki jest ważniejsze od mocy >silnika, choć oczywiście pośrednio jest z nim związane - >wolałbym w każdym razie samochód z lepszym kopem od samochodu, >który ma więcej koni mechanicznych (zakładając ustalenie >pozostałych parametrów).

Napisałem: silnik, zawieszenie, hamulce, as opposed to ciemne szyby i wycieraczki. Nie pisałem o "mocy silnika", więc wygłupiasz się tłumacząc że moc...to każde dziecko wie. Pisałem o "silniku", chcesz mi powiedzieć że jest coś co ma większe znaczenie dla przyspieszenia niż silnik? To jest licznik ułamka, proszę Pana. Jeśli tam jest zero, to wynik jest zero.

Zarzucałeś mi przed chwilą (na dzień dobry) nieumiejętność czytania ze zrozumieniem. Odnoszę wrażenie że sam nie umiesz (albo nie chcesz) czytać ze zrozumieniem. I każdą dyskusję "wygrywasz" albo celnym argumentem wykorzystującym to, co ktoś powiedział, albo, częściej, celnym argumentem na to, czego nikt nie mówił. Miłej zabawy, w końcu to Twoja piaskownica, możesz brandzlować się publicznie własną coolowatością...ale wolę jak piszesz o Lemie albo polityce.
-
2007/06/05 16:30:21
@wo

"W praktyce między dwoma podłączeniami go nigdy nie rozładowuję (wiem, to niedobre dla baterii tak w ogóle)."

No z tymi bateriami Apple, co tak lubią płonąć, to trzeba ostrożnie, fakt.

"Oczywiście, każdemu jego porno, ale ja się za bardzo obawiam nielegalności + skutków ubocznych + zastrzyków (yuck!), żeby testować."

A to jest ciekawe, bo jeżeli Twoja postawa jest częstsza, to jest to jakiś argument za zakazem twardych narkotyków.
-
2007/06/05 16:50:33
@wo
"No i byłaby drętwota jak pod notkami z cyklu "Now Playing", gdzie nawet fani Morrisseya nie łyknęli flamebaita :-)"

Pozwolę sobie zapodać cytat: Jesteśmy tym, kogo udajemy, i dlatego musimy bardzo uważać, kogo udajemy.
-
2007/06/05 16:58:48
@wo
"No i byłaby drętwota jak pod notkami z cyklu "Now Playing", gdzie nawet fani Morrisseya nie łyknęli flamebaita :-)"

Pozwolę sobie zapodać cytat: Jesteśmy tym, kogo udajemy, i dlatego musimy bardzo uważać, kogo udajemy.
-
wo
2007/06/05 17:49:05
@wojtekr
" Ze tylko iPod bo ma kolko i liste?"

Że tylko iPod, bo tylko iPod jest tak prosty w obsłudze (czego jednym z przykładów jest opisane przez autorów click wheel).

"Ale jeśli powiesz, że potrzebujesz w aucie dużego bagażnika, i lepszy jest samochód u bo ma o 100 litrów więcej niż samochód v, to już jest konkret. "

Też niezupełnie, bo litry często są zakłamywane - na przykład bagażnik formalnie może ich mieć więcej, ale być fatalnie ustawny w związku z wystającymi nadkolami, a drugi formalnie może mieć mniej, ale mieć kształ idealnego prostopadłościanu. Fetyszyzowanie technicznych parametrów (typu moc silnika) bardzo często prowadzi do marketingowej manipulacji, bo na przykład moc można mierzyć na różne sposoby, dostając zaskakująco odmienne wyniki. Dlatego ważne nie jest to, ile odtwarzacz ma megaherców tylko co na nim można zrobić - na przykład jak łatwo w nim się nawiguje wśród 5000 piosenek. A tutaj od razu pojawia się wyższość clickwheela i inteligentnych plejlist.

" To mam na myśli pisząc o stosunku możliwości do ceny. "

A dla mnie ważna jest łatwość nawigowani wśród 5000 piosenek i to mam na myśli pisząc o stosunku możliwości do ceny.

"Pisałem o "silniku", chcesz mi powiedzieć że jest coś co ma większe znaczenie dla przyspieszenia niż silnik? "

Duże znaczenie dla przyśpieszenia ma na przykład sposób przenoszenia napędu oraz przełożenia biegów. Samochód z napędem FWD bardzo szybko rozbija się o pułap, powyżej którego nie podskoczy nawet silnik 500 KM. Automatyczna skrzynia biegów zaś zwykle daje wyniki gorsze od manualnej. I tak dalej. Mój samochód ma na przykład zupełnie inne przyśpieszenia do setki zależności do tego, czy rozpędzam go z reduktorem czy nie - a przecież silnik się nie zmienia.

"To jest licznik ułamka, proszę Pana. "

Bzdura.

"może powinieneś czytać ze zrozumieniem własne wypowiedzi?"

Czytanie ze zrozumieniem to nie to samo, co odgadywanie Twoich _wrażeń_. Ja wiem, jaka jest treść mojej wypowiedzi. Twoje emocje zaś interesują mnie mniej więcej tyle co kurs boliwara patagońskiego.

@br
"No z tymi bateriami Apple, co tak lubią płonąć, to trzeba ostrożnie, fakt. "

Popindoliło Ci się oczywiście z bateriami Sony - ale ich nie ma w iPodzie.
-
2007/06/05 19:03:11
@wo

"Popindoliło Ci się oczywiście z bateriami Sony - ale ich nie ma w iPodzie."

Były w laptopach Apple. Nie ma ich w iPodzie? Całe szczęście.
-
wo
2007/06/06 00:44:35
"Były w laptopach Apple. "

A w jakichś nie były?
-
2007/06/06 09:17:49
Wisz, ale Apple chyba uporał się z tym problemem jako ostatni. Kiedy inne firmy miały już za sobą wymianę baterii, użytkownikowi laptopa Apple z Australii sfajczyło się z laptopem pół biurka. A laptop miał być z tych, co nie wymagają wymiany. Na plus należy Apple'owi zaliczyć, że kolesiowi oddali kasę nie tylko za komputer ale i za meble.
-
wo
2007/06/06 10:09:16
@br
"Wisz, ale Apple chyba uporał się z tym problemem jako ostatni. "

Wprost przeciwnie.
-
2007/06/06 10:23:50
Ciekawie się czyta tę dyskusję z punktu widzenia dumnego posiadacza Creativa 128MB.
Zastanawiam się jaki zasięg ma ta rewolucja, jaka część populacji słucha muzyki w ten sposób i w tej ilości, co WO - że są w stanie dostrzec 'rewolucyjność' iPoda z jego kółkiem.

Mam dwie inne kandydatury na rewolucje: baterie łazienkowe z wajchą zamiast pokręteł i zapięcia na magnesy neodymowe. Aż dziw że żadne fajne logo się pod to nie podpięło.

Moim zdaniem, żeby w obliczu pojawienia się telefonu komórkowego i internetu użyć słowa 'rewolucja' w odniesieniu do jakiegoś gadżetu trzeba mieć coś z pijara-marketingowca.

Swoją drogą nie pamiętam innej notki, w której wo byłby aż tak osamotniony w obronie swoich tez.
Przyzwyczaiłem się, że przekaz w rodzaju tego który zaserwował WO (to jest coś czego potrzebujecie, nawet jeśli o tym jeszcze nie wiecie, a jeśli nie, to cóż jesteście zwykłymi krapiarzami) zazwyczaj trwa 30s i towarzyszy mu jakaś fajna muzyczka. W warunkach kiedy odbiorca może sobie pozwolić na chwilę zastanowienia i co gorsza podjąć dyskusję to kończy się tak, jak się kończy.

@wo:
P.S.
O co chodzi w tym grepsie z występowaniem w reklamie frugo?
-
2007/06/06 10:32:28
@wo
"Dlatego ważne nie jest to, ile odtwarzacz ma megaherców tylko co na nim można zrobić - na przykład jak łatwo w nim się nawiguje wśród 5000 piosenek. A tutaj od razu pojawia się wyższość clickwheela i inteligentnych plejlist."

User Interface Uber Alles :-). To już, co kto lubi.

" To mam na myśli pisząc o stosunku możliwości do ceny. "

A dla mnie ważna jest łatwość nawigowani wśród 5000 piosenek i to mam na myśli pisząc o stosunku możliwości do ceny.

Taaa, zwłaszcza że była mowa o laptopach. Generalnie nie dziwi mnie, że jesteś skłonny zapłacić więcej za to, co jest ważne dla Ciebie, natomiast dziwi mnie, że narzędzia, które są lepsze dla innych (choć niekoniecznie byłyby dla Ciebie) nazywasz krapem. Dobrze że mój mechanik nie ma takiego podejścia, bo pewnie naprawiałby mi całe auto wyważarką do kół, bo, panie, reszta to krap.

""Pisałem o "silniku", chcesz mi powiedzieć że jest coś co ma większe znaczenie dla przyspieszenia niż silnik? "

Duże znaczenie dla przyśpieszenia ma na przykład sposób przenoszenia napędu oraz przełożenia biegów. "

Chłopie, i Ty piszesz o "czytaniu ze zrozumieniem"? Czy znasz różnicę pomiędzy "duże" a "większe"? Jeśli silnik nie zacznie kręcić wałem, to przeniesienie napędu, przełożenie biegów, średnica kół, reduktor (nawet, wyobraź sobie, w Twoim aucie) nie mają _żadnego_ znaczenia.

Taa, wiem, możesz mieć śmigło albo żagiel w samochodzie.


""To jest licznik ułamka, proszę Pana. "

Bzdura."

"Jeśli na ciało nie działa żadna siła, lub siły działające równoważą się, to przyspieszenie równa się zero". WO obala pierwszą zasadę dynamiki Newtona...czy możesz rozwinąć swoją genialną myśl? Chętnie poczytam?

""może powinieneś czytać ze zrozumieniem własne wypowiedzi?"

Czytanie ze zrozumieniem to nie to samo, co odgadywanie Twoich _wrażeń_. Ja wiem, jaka jest treść mojej wypowiedzi. Twoje emocje zaś interesują mnie mniej więcej tyle co kurs boliwara patagońskiego. "

Zawsze miałem wrażenie, że dziennikarz to jest ktoś, kto umie pisać tak że nie tylko on wie, jaka jest treść jego wypowiedzi.

Moje emocje generalnie są zerowe, trzeba nieco więcej żeby mi podnieść ciśnienie. To jedynie Ty wychodzisz na gościa, który podbija sobie bębenek tym, że poszedł do sklepu i kupił "Jedyne Właściwe (tm)" urządzenie. Podobnie jak miliony innych ludzi (ale są jeszcze inni, gorsi, którzy - ho ho - tego nie zrobili!). Cóż, jeśli to dla Ciebie takie duże osiągnięcie...
-
2007/06/06 10:44:55
@lapacz_w_zycie "Moim zdaniem, żeby w obliczu pojawienia się telefonu komórkowego i internetu użyć słowa 'rewolucja' w odniesieniu do jakiegoś gadżetu trzeba mieć coś z pijara-marketingowca."

Bingo. Rewolucje to telefon, radio, telewizja, internet.
Tani telefon komórkowy czy wideo to rewolucyjki. Walkman się chyba i na to nie łapie.
Cała reszta jest śmiechu warta.
-
2007/06/06 10:58:46
@janekr

"Tani telefon komórkowy"
Moim zdaniem powszechność jest jednak bardzo istotnym składnikiem rewolucji. Techniczna możliwość porozmawiania z kimś odległym to jednak zupełnie co innego, że taką realną możliwość ma ponad połowa populacji. To, że istnieją osoby, które mogą sobie pozwolić na prywatny lot w kosmos czy sklonowanie psa nie czyni jeszcze rewolucji kosmicznej czy biotechnologicznej to najwyżej nieśmiałe zapowiedzi.
-
wo
2007/06/06 10:59:53
@a486ra
"Taaa, zwłaszcza że była mowa o laptopach. "

To już Ty zmieniłeś temat, ja trzymałem się jeszcze odtwarzaczy muzycznych - ale z komputerami oczywiście jest podobnie - najważniejsza jest ergonomia pracy, moce obliczeniowe zostawiam hardkorowym graczom.

"mój mechanik nie ma takiego podejścia, bo pewnie naprawiałby mi całe auto wyważarką do kół, bo, panie, reszta to krap."

Mechanik to usługodawca, więc robi co mu zlecasz - ja wyrażam prywatne opinie.

"Jeśli silnik nie zacznie kręcić wałem, to przeniesienie napędu, przełożenie biegów, średnica kół, reduktor (nawet, wyobraź sobie, w Twoim aucie) nie mają _żadnego_ znaczenia. "

Jeśli nie będzie przeniesienia napędu, przełożenia biegow, kół, nawet jeśli reduktor znajdzie się w położeniu neutralnym, to silnik nie ma _żadnego_ znaczenia.

"WO obala pierwszą zasadę dynamiki Newtona...czy możesz rozwinąć swoją genialną myśl? Chętnie poczytam? "

Bardzo proszę. Otóż głupotą jest rozpatrywanie samochodu jako punktu materialnego rozpędzanego "żaglem czy śmigłem". Bezpośrednią przyczyną napędzania samochodu jest siła działająca na styku opony i podłoża. Tę siłę można wyznaczyć z momentu napędowego i promienia koła. Tutaj się pojawia pierwsza sztywna granica nie do przeskoczenia - powyżej pewnego momentu koła tracą przyczepność i przykładanie większego momentu nic już nie daje, koła tylko efektownie zapiszczą i puszczą miły fanatykom motoryzacji smrodek palonej gumy. Samochód z napędem AWD w związku z tym jest w stanie jednorazowo wygenerować większą sumaryczną siłę niż samochód 2WD (bo ten moment rozkłada się na cztery, a nie dwa koła). Z kolei samochód FWD jest na gorszej pozycji od samochodu RWD, bo generalnie przednie koła muszą też służyć kierowaniu pojazdem, więc zanim jeszcze silnik zdąży spalić gumę, to już rozwali(łby) na przykład przeguby, gdyby mu na to pozwalano - dlatego nawet silnik o mocy 500 KM nie zamieni samochodu FWD w bolida wyścigowego, FWD bardzo szybko uderza o sztywną granicę, po której RWD jeszcze może sobie dalej śmigać.

Co więcej, ani moment ani moc nie są rozwijane w sposób ciągły i proporcjonalny razem z obrotami silnika spalinowego. Zwykle jest to jakaś tam krzywa, która do pewnego momentu rośnie, potem spada i dalsze kręcenie nie ma sensu, a czasem rośnie, spada, rośnie, spada i tak dalej. Jeśli silnik jest zaturbiony, dochodzi do tego turbodziura. Moc silnika liczona więc może być na różne sposoby (jak wiadomo, dokladnie ten sam silnik ma inną moc w Japonii, inną w USA - i nie jest to kwestia innych praw fizyki tylko innych norm technicznych) i jest tylko jednym z bardzo wielu elementów układanki,

Dlatego tylko ktoś niemądry uważałbym, że moc na przyśpieszenie samochodu przekłada się jak "licznik w ułamku" - czyli poprzez prostą proporcjonalność, samochód o dwa razy większej mocy z automatu ma dwa razy lepsze przyśpieszenie. Jeśli dodatkowo ten ktoś pozuje na znawcę techniki, robi z siebie publicznie przygłupa.

"Zawsze miałem wrażenie, że dziennikarz to jest ktoś, kto umie pisać tak że nie tylko on wie, jaka jest treść jego wypowiedzi. "

Zawsze miałem wrażenie, że gdy lekarz pisze bloga, to pisze go jako bloger i nie musi się na nim kierować Hipokratesem tylko ogólnymi regułami blogosfery.

"Moje emocje generalnie są zerowe,"

No to git, na co się skarżysz właściwie?
-
2007/06/06 11:03:06
@lapacz_w_zycie ""Tani telefon komórkowy"
Moim zdaniem powszechność jest jednak bardzo istotnym składnikiem rewolucji."

Moim też. Miałem na myśli to, że telefon jako taki był Rewolucją, natomiast komórkowy już tylko rewolucyjką. A nawet żeby zyskać tę kwalifikację, musiał stać się tani.
-
wo
2007/06/06 11:03:16
@lapacz
"O co chodzi w tym grepsie z występowaniem w reklamie frugo?"

Tam występowali tacy faceci zatroskani o młodzież i twierdzący, że nikt nie potrzebuje takich napojów bo w końcu identyczną funkcjonalność zawiera wywar z brukwi.

"Moim zdaniem powszechność jest jednak bardzo istotnym składnikiem rewolucji. "

No tak, a przecież to nie było tak, że przed iPodem wszelakie Krapotronixy używane były tylko przez nerdów, za to iPod trafił pod przysłowiową strzechę choćby pałacu Buckingham. iPod nie ma nic, ale to nic wspólnego z powszechnością.
-
2007/06/06 11:06:45
@wo "powyżej pewnego momentu koła tracą przyczepność i przykładanie większego momentu nic już nie daje, koła tylko efektownie zapiszczą i puszczą miły fanatykom motoryzacji smrodek palonej gumy. Samochód z napędem AWD w związku z tym jest w stanie jednorazowo wygenerować większą sumaryczną siłę niż samochód 2WD (bo ten moment rozkłada się na cztery, a nie dwa koła)"

W sumie racja, z jednym zastrzeżeniem - ostre przyspieszenie dociąża tył i odciąża przód, więc *część* korzyści z napędu na cztery koła diabli biorą. Ale spora część zostaje...
-
2007/06/06 11:07:29
@wo

"No tak, a przecież to nie było tak, że przed iPodem wszelakie Krapotronixy używane były tylko przez nerdów, za to iPod trafił pod przysłowiową strzechę choćby pałacu Buckingham. iPod nie ma nic, ale to nic wspólnego z powszechnością."

Wszystko pieknie, tylko ze zmieniles teze w trakcie, bo caly czas twierdziles, ze iPod jest super bo ma kolko i liste. A jednak sie okazuje, ze iPod jest super, bo firma Apple ma dobry marketing i sprzedala wiecej niz inni.
-
wo
2007/06/06 11:36:20
@janekr
"W sumie racja, z jednym zastrzeżeniem - ostre przyspieszenie dociąża tył i odciąża przód, więc *część* korzyści z napędu na cztery koła diabli biorą. Ale spora część zostaje..."

Dlatego właśnie nie napisałem "dwukrotnie większe" tylko po prostu "większe". W samochodach wszelkie rozumowanie na zasadzie "licznik ułamka" prowadzi na manowce - może służyć najwyżej bardzo, bardzo, bardzo szacunkowym wyliczeniom. Nigdy nie ma tak, że model AWD na pewno będzie miał 2 razy lepszego kopa od tego samego modelu z FWD, a silnik 200 KM da równo 2 razy większe przyśpieszenie od silnika 100 KM.

@wojtekr
"A jednak sie okazuje, ze iPod jest super, bo firma Apple ma dobry marketing i sprzedala wiecej niz inni."

Przepraszam, w którym miejscu znalazłeś taką tezę?
-
2007/06/06 11:44:00
@wo

W miejscu "ze iPod trafil pod strzechy", a craptronixy byly dla nerdow.
-
wo
2007/06/06 11:47:43
@wojtekr
"W miejscu "ze iPod trafil pod strzechy", a craptronixy byly dla nerdow."

To jasne, ale gdzie tam widzisz zmianę tezy z tego, że wzięło się to z lepiej dopracowanego UI na tezę, że to tylko marketing?
-
2007/06/06 12:01:05
OK, moja teza brzmi "To marketing", Twoja - "Lepszy UI", w zaden sposob nie jestesmy w stanie sie przekonac do tez strony przeciwnej, moze wiec zakonczmy ta dyskusje (chyba, ze masz dostep do badan statystycznych na uzytkownikach iPodow odpowiadajacych na pytanie dlaczego go kupili?)
-
wo
2007/06/06 12:05:01
@wojtekr
" w zaden sposob nie jestesmy w stanie sie przekonac do tez strony przeciwnej, moze wiec zakonczmy ta dyskusje "

Toteż ja w ogóle do niczego nie chcę Cię przekonywać, dziwi mnie tylko to, że dostrzegłeś jakąś rzekomą zmianę tezy.
-
2007/06/06 12:06:13
"To już Ty zmieniłeś temat, ja trzymałem się jeszcze odtwarzaczy muzycznych"

Była mowa o "produktach Apple", z dużym kwantyfikatorem. Że są drogie (nie przeczę że słyną z ergonomii), i że są modne. Jeśli ja zmieniłem temat, a Ty odpowiedziałeś na to trzymając się odtwarzaczy muzycznych, to po prostu odpowiedziałeś bez sensu.

" najważniejsza jest > ergonomia pracy, moce obliczeniowe zostawiam hardkorowym graczom."

Ergonomia pracy? Raczej użytkowania, chyba nie powiesz mi że "pracujesz" na iPodzie? Poza tym, do jakiej pracy? Do niektórych zastosowań: dobre, do innych: za mały bang for the buck.

"Mechanik to usługodawca, więc robi co mu zlecasz - ja wyrażam prywatne opinie"

Oczywiście, prywatną opinię że inni są głupi bo mają inne preferencje niż Ty. Jak myślisz co myślą potem inni o Tobie?

"Jeśli nie będzie przeniesienia napędu, przełożenia biegow, kół, nawet jeśli reduktor znajdzie się w położeniu neutralnym, to silnik nie ma _żadnego_ znaczenia."

Dlatego jak chcę ruszyć, wrzucam bieg. Generalnie uwaga bez sensu.

""WO obala pierwszą zasadę dynamiki Newtona...czy możesz rozwinąć swoją genialną myśl? Chętnie poczytam? "

Bardzo proszę. Otóż głupotą jest rozpatrywanie samochodu jako

Dlatego tylko ktoś niemądry uważałbym, że moc na przyśpieszenie samochodu przekłada się jak "licznik w ułamku" - czyli poprzez prostą proporcjonalność, samochód o dwa razy większej mocy z automatu ma dwa razy lepsze przyśpieszenie. Jeśli dodatkowo ten ktoś pozuje na znawcę techniki, robi z siebie publicznie przygłupa."

Tyle, wybacz, pustego pieprzenia (i to o znanych wszystkim faktach) a można było napisać: zależność przyspieszenia samochodu od mocy silnika jest nieliniowa. Przyspieszenie zależy też od innych parametrów.

Rozumiem że to masz do przekazania. To prawda.

Tylko że to dalej nie wpływa na moją tezę, bo, wyobraź sobie, wyrażenie ułamkowe też może być nieliniowe, ot choćby takie: a / ( x ^ 2 ). Robisz z siebie przygłupa, zakładając że ułamek to prosta proporcjonalność.

W przypadku samochodu to jest coś w rodzaju p / ( f(p) * skomplikowane_cośtamjeszcze ), co zresztą wynika także z Twojej wypowiedzi.

Jeśli p = 0, cała wartość równa się zero.

Oczywiście, to "p" to nie jest podawana przez producenta pojedyncza wartość, tylko też skomplikowana sprawa. Co nie zmienia faktu że jeśli moc jest zero, przyspieszenie jest zero.

Po raz kolejny odpowiadasz "obok" tego na co twierdzisz że odpowiadasz. Celowo?

"tylko ogólnymi regułami blogosfery."

Oczywiście, wolno Ci pisać bez sensu. Moje prawo zwrócić na to uwagę. Nie napisałem że nie wolno, napisałem że głupio wygląda jak dziennikarz pisze jakby nie wiedział co pisze.

"No to git, na co się skarżysz właściwie? "

A no, nie skarżę się, rozwijam sobie takie fajnego flamewara z gościem, któremu wydaje się że się zna na wszystkim, w związku z czym od czasu do czasu plecie kosmiczne farmazony :P ;-)

(Bez obrazy, "BO" :-), traktuję to luźno a w ogóle szacunek ).
-
2007/06/06 12:08:33
Uwaga techniczna: skróciłem Twoją wypowiedź o *DW i innych duperelach i wpisałem tam "ciach" w nawiasach, niestety zeżarło. To nie jest cała wypowiedź "GO", tylko mój skrót.
-
wo
2007/06/06 12:21:38
@a3489ra
"Jeśli ja zmieniłem temat, a Ty odpowiedziałeś na to trzymając się odtwarzaczy muzycznych, to po prostu odpowiedziałeś bez sensu. ""

Przeciwnie, jeśli zmieniałeś temat a ja się go trzymałem, to Twoja wypowiedź była bez sensu.

"Raczej użytkowania, chyba nie powiesz mi że "pracujesz" na iPodzie? "

Oczywiście, że pracuję na iPodzie - od wielu lat nagrywam na niego wszystkie swoje wywiady. Ponadto wytwarzanie sobie "osobistego bąbla" to bardzo ważny element kreowania srodowiska pracy.

"Jak myślisz co myślą potem inni o Tobie? "

Jak myślisz, w jakim mam to otworze cielesnym?

"Dlatego jak chcę ruszyć, wrzucam bieg. "

Dlatego mądry człowiek nie będzie fetyszyzował silnika ani pisał, że "to licznik ułamka".

"Tyle, wybacz, pustego pieprzenia (i to o znanych wszystkim faktach) a można było napisać: zależność przyspieszenia samochodu od mocy silnika jest nieliniowa."

Niestety, polemizowałem z facetem, który napisał - cytuję - że "to licznik ułamka", czyli że zależnośc jest liniowa. Najpierw mu odpisałem lakonicznym "bzdura". Potem gostek podskakiwał, że to rzekomo wynika z zasad Newtona (i przytoczył zresztą nie tą, o którą mu chodziło, ale to detal - i tak dobrze, że nie powoływał się na zasady termodynamiki) oraz domagał się, cytuję, "rozwinięcia" - stąd dłuższa odpowiedź. Cieszę się, że wraz ze mną należysz teraz do mądrych ludzi, którzy wiedzą, że to nie jest "licznik mianownika" - gdy kiedyś spotkasz tamtego ignoranta, przekaż mu moją opinię na temat jego zdolności intelektualnych.

"wyrażenie ułamkowe też może być nieliniowe, ot choćby takie: a / ( x ^ 2 ). "

Licznik ułamka to jest a. Wartość tego ułamka będzie liniowo zależała od a. Bardzo mi przykro, ale teza "to jest licznik ułamka" zawiera w sobie tezę "to jest liniowa zależność". Chcesz teraz tą tezę przeformułować na "dałoby się to opisać pewnym ułamkiem" - to też bzdura, ale mniej oczywista - niestety, pierwotna teza została w pierwotnej wersji.

" Nie napisałem że nie wolno, napisałem że głupio wygląda jak dziennikarz pisze jakby nie wiedział co pisze."

Ale już naprawdę najśmieszniej jest, jak na bloga dziennikarza przychodzi jakiś znawca od nawozów i od świata i się upiera, że zależność przyśpieszenia od mocy silnika jest liniowa.
-
2007/06/06 13:22:03
"Przeciwnie, jeśli zmieniałeś temat a ja się go trzymałem, to Twoja wypowiedź była bez sensu."

Zmieniłem temat i postawiłem ogólną tezę. W odpowiedzi na tą tezę ty piszesz coś zupełnie od czapy...i to ma sens? Jeśli twierdzisz że zlewasz zmianę tematu, po co odpowiadasz? Jak już odpowiadasz, to odpowiadaj na zadane pytanie.

"Oczywiście, że pracuję na iPodzie - od wielu lat nagrywam na niego wszystkie swoje wywiady."

Jako inteligentne playlisty? Sorry, couldn't help :-D

"Ponadto wytwarzanie sobie "osobistego bąbla" to bardzo ważny element kreowania srodowiska pracy."

Pewnie, a jak ktoś jest hardcore gamerem, to jest to bardzo ważny element odprężenia po pracy (albo praca, bo np pisze lub testuje gry). Taka osoba woli dać dwa razy mniej za nową nVidię niż za starą Montarę.

> Dlatego mądry człowiek nie będzie fetyszyzował silnika

Nie fetyszyzuję, stwierdzam fakt. Silnik generuje napęd, który jest przetwarzany przez całą resztę (mniej lub bardziej opcjonalną). Dlatego, czy to samochód czy samolot, bez silnika przyspieszać nie będzie. "Z dobrym silnikiem polecą nawet wrota od stodoły". Ale dla Ciebie pewnie ważniejsze jest klikalne kółeczko...

"Najpierw mu odpisałem lakonicznym "bzdura". Potem gostek podskakiwał, że to rzekomo wynika z zasad Newtona (i przytoczył zresztą nie tą, o którą mu chodziło, ale to detal"

Niby jak nie tą? Nie ma siły, nie przyspiesza. Siłę daje silnik.

"Bardzo mi przykro, ale teza "to jest licznik ułamka" zawiera w sobie tezę "to jest liniowa zależność". Chcesz teraz tą tezę przeformułować na "dałoby się to opisać pewnym ułamkiem" - to też bzdura, ale mniej oczywista - niestety, pierwotna teza została w pierwotnej wersji."

No, to jest racja, za bardzo się rozpędziłem. Miałem na myśli coś innego, ale przed chwilą sam się Ciebie czepiałem za to że masz co innego na myśli a co innego piszesz. Przyznaję się do głupiego błędu. No więc poprawiając błąd:
"w liczniku ułamka występuje wyrażenie w pewien sposób proporcjonalne do mocy". W szczególności, jeśli ta moc jest zero, to w liczniku pojawia się zero razy reszta, czyli zero.

"Ale już naprawdę najśmieszniej jest, jak na bloga dziennikarza przychodzi jakiś znawca od nawozów i od świata i się upiera, że zależność przyśpieszenia od mocy silnika jest liniowa."

Pewnie, dziennikarz wychodzi mądrzej kiedy twierdzi, że dla przyspieszenia są rzeczy ważniejsze niż silnik. Zdaje się że obaj wyszliśmy na kretynów, tak to jest z flamewarami :]
-
wo
2007/06/06 13:30:09
@a582ra
" W odpowiedzi na tą tezę ty piszesz coś zupełnie od czapy...i to ma sens?"

W odpowiedzi na tę tezę kontruję ją trzymając się kontekstu.

" Taka osoba woli dać dwa razy mniej za nową nVidię niż za starą Montarę. "

Albo kupić konsolę.

"Dlatego, czy to samochód czy samolot, bez silnika przyspieszać nie będzie."

Podobnie jak bez wszystkich innych wymienionych przeze mnie elementów. Samochód, podobnie jak komputer, to pewna całość - sam zegar procesora czy sama moc silnika mówią niewiele, liczy się to, co można z nim robić.

" Nie ma siły, nie przyspiesza."

Pierwsza nie mówi o przyśpieszeniu. Strzelaj dalej, ich nie jest tak dużo :-)

"No, to jest racja, za bardzo się rozpędziłem. Miałem na myśli coś innego, "

Dzięki.

"Pewnie, dziennikarz wychodzi mądrzej kiedy twierdzi, że dla przyspieszenia są rzeczy ważniejsze niż silnik."

Dokładnie tak. Dla przyśpieszenia są rzeczy ważniejsze niż silnik. Twój opis byłby trafny dla np. pojazdu rakietowego poruszającego się na poduszce magnetycznej w próżni. Gdy mówimy o pojeździe kołowym, napędzanym silnikiem tłokowym, dochodzi cholernie dużo równie ważnych czynników, które wymieniałem - rozwiązanie napędu, przełożenia, przyczepność do podłoża i tak dalej. Silnik jest wtedy tylko jednym z wielu elementów i sam z siebie może najwyżej warczeć. Pozwolę sobie przypomnieć, że w moim samochodzie przyśpieszenie zmieniam przesuwając jedną wajchę, która bynajmniej nie zwiększa mocy silnika - zmienia tylko przełożenie.
-
2007/06/06 13:38:18
@wo "Pozwolę sobie przypomnieć, że w moim samochodzie przyśpieszenie zmieniam przesuwając jedną wajchę, która bynajmniej nie zwiększa mocy silnika - zmienia tylko przełożenie."

Ehrm - ta wajcha zmienia moc.
To znaczy nie zmienia mocy maksymalnej silnika, ale zmienia moc możliwą do uzyskania przy danej prędkości, alebo innymi słowy pozwala silnikowi pracować na obrotach, przy których moc jest większa.
-
wo
2007/06/06 13:41:43
@janekr
"To znaczy nie zmienia mocy maksymalnej silnika, "

Przecież gdy mowa o mocy jako o cesze charakterystycznej silnika, zawsze mowa jest o tzw. mocy maksymalnej ("mój silnik ma 200 koni"). Cały flejm odskoczył do tego, że kolega proponował technofetyszyzm ("oceniajm urządzenie po tym, ile silnik ma koni a procesor megaherców"), podczas gdy ja proponuję podejście funkcjonalne ("oceniajmy po wygodzie pracy"), bo po prostu wiem, że te liczby mają same sobie znaczenie czysto marketingowe.
-
2007/06/06 13:58:22
@wo
"Skąd mogę wiedzieć? W praktyce między dwoma podłączeniami go nigdy nie rozładowuję (wiem, to niedobre dla baterii tak w ogóle)."

Powiedziałbym, że to jest właśnie to, co mi się nie podoba w iPodzie: że nie można sobie go podłączyć i zsynchronizować (np. w celu zgrani9a podcastów) bez podniszczania baterii.

BTW, rewolucyjne są dopiero modele z clickwheelem, czy wcześniejsze też były?
-
2007/06/06 14:12:43
"" Taka osoba woli dać dwa razy mniej za nową nVidię niż za starą Montarę. "

Albo kupić konsolę."

Cieszę się, że się ze mną zgadzasz :-). Znaczy, są zastosowania w których Apple obsysa, i znacznie większy bang for the buck może mieć konsola czy inny blaszak.

""Dlatego, czy to samochód czy samolot, bez silnika przyspieszać nie będzie."

Podobnie jak bez wszystkich innych wymienionych przeze mnie elementów. Samochód, podobnie jak komputer, to pewna całość - sam zegar procesora czy sama moc silnika mówią niewiele, liczy się to, co można z nim robić."

Po pierwsze, są samochody które jeżdżą bez reduktora czy skrzyni biegów. Nie ma takich, które jeżdżą bez silnika. Owszem, zależy od całości, ale silnik jest warunkiem _koniecznym_, podobnie jak procesor w komputerze. Nie zrobisz dobrego przyspieszenia bez (stosunkowo) mocnego silnika. Nie zrobisz szybko obliczeń bez mocnego procesora. Wynikanie w drugą stronę już, oczywiście, nie zawsze jest prawdziwe.

"" Nie ma siły, nie przyspiesza."

Pierwsza nie mówi o przyśpieszeniu. Strzelaj dalej, ich nie jest tak dużo :-)"

Mówi że jeśli siły się równoważą, to prędkość jest stała. A zmianę prędkości nazywamy przyspieszeniem, tak dla Twojej informacji.

"Silnik jest wtedy tylko jednym z wielu elementów i sam z siebie może najwyżej warczeć. Pozwolę sobie przypomnieć, że w moim samochodzie przyśpieszenie zmieniam przesuwając jedną wajchę, która bynajmniej nie zwiększa mocy silnika - zmienia tylko przełożenie."

Tyś powiedział. "Zmieniam". Czyli przetwarzam. Nie "generuję moc". Moc wytwarza silnik.

"Przecież gdy mowa o mocy jako o cesze charakterystycznej silnika, zawsze mowa jest o tzw. mocy maksymalnej ("mój silnik ma 200 koni"). "

Pierwsze słyszę. Chyba w ogłoszeniach samochodowych. Cały czas pisząc moc mam na myśli "pracę jaką silnik wykonuje w jednostce czasu". W szczególności, wyłączony silnik ma moc zero.

"Cały flejm odskoczył do tego, że kolega proponował technofetyszyzm ("oceniajm urządzenie po tym, ile silnik ma koni a procesor megaherców"),"

Nie, ja jedynie pisałem że _pod pewnymi kątami widzenia_ Apple jest słabsze od swoich konkurentów. I że nie jest silver bullet tak w ogóle, tylko silver bullet WO do słuchania muzyki. Dla kogoś innego to nie jest bullet w ogóle, tylko bullshit.

"podczas gdy ja proponuję podejście funkcjonalne ("oceniajmy po wygodzie pracy"), "

Po wygodzie _jakiej_ pracy dla _kogo_? Wygoda jest rzeczą względną...

"bo po prostu wiem, że te liczby mają same sobie znaczenie czysto marketingowe."

Nieprawda, są warunkami koniecznymi, niekoniecznie wystarczającymi. Zgoda, że zależą od sposobu pomiaru, norm, podpisów małym druczkiem. Niemniej jednak przeciwstawianie czegoś tak subiektywnego jak wygoda, liczbom, jako bardziej obiektywnego sposobu...bzdura.
-
wo
2007/06/06 14:26:42
@a459ra
"Cieszę się, że się ze mną zgadzasz :-). Znaczy, są zastosowania w których Apple obsysa, i znacznie większy bang for the buck może mieć konsola czy inny blaszak. "

Cieszę się, że się ze mną zgadzasz, bo zawsze tak twierdziłem.

"Po pierwsze, są samochody które jeżdżą bez reduktora czy skrzyni biegów."

Nie ma takich, które jeżdżą bez jakiegoś przełożenia momentu z wału na koła.

" A zmianę prędkości nazywamy przyspieszeniem, tak dla Twojej informacji. "

Ale jest też taka o przyśpieszeniu, z której wziąłeś swój słynny ułamek :-)

"Nie, ja jedynie pisałem że _pod pewnymi kątami widzenia_ Apple jest słabsze od swoich konkurentów."

Cały czas mojemu podejściu funkcjonalnemu przeciwstawiałeś technofetyszyzm (np. "jak się zna technologię "za tym", to już tak nie podnieca." - a co ma to tego "technlogia za tym" jeśli się ocenia funkcjonalność?). Zdanie, że _pod pewnymi kątami widzenia_ Apple jest słabsze od swoich konkurentów" jest oczywiste - jeśli przyjmiemy kąt widzenia, że wszystko co ma logo Apple jest z definicji gorsze od konkurentów, to oczywiście dostajesz wręcz tautologię.

"Niemniej jednak przeciwstawianie czegoś tak subiektywnego jak wygoda, liczbom, jako bardziej obiektywnego sposobu...bzdura. "

Mądry człowiek woli siedzieć na krześle wygodnym. Niemądry człowiek woli siedzieć na krześle o fi kappa beta piętnaście koma osiem.
-
2007/06/06 15:12:46
"Cieszę się, że się ze mną zgadzasz, bo zawsze tak twierdziłem."

Pierwsze słyszę, ale zawsze jest ten pierwszy raz. Niedługo będę kupował laptopa, kupię sobie Gericoma z fajnym akceleratorem zamiast tego krapiastego czegoś w za drogim laptopie Apple, i jeszcze mi zostanie na benzynę na długo...

"Nie ma takich, które jeżdżą bez jakiegoś przełożenia momentu z wału na koła."

Mogą mieć koła na wale.

"Ale jest też taka o przyśpieszeniu, z której wziąłeś swój słynny ułamek :-)"

Nie brałem go z Newtona. Pochodna pędu równa się sile, tam nie ma ułamka. Natomiast nadal uważam że funkcja mocy (dW/dt) siedzi sobie na górze ułamka, owszem.

"Cały czas mojemu podejściu funkcjonalnemu przeciwstawiałeś technofetyszyzm (np. "jak się zna technologię "za tym", to już tak nie podnieca." "

Nie jestem technofetyszystą. Cytowane przez Ciebie zdanie o tym świadczy. Jak się zna technologię, to nie podnieca, bo wiesz jak to jest zrobione, bo to już nie magia, bo sam byś tak umiał (oczywiście, geniusz polega na tym, żeby to zrobić _najpierw_).

Mam technologii wyżej uszu w pracy, po pracy podniecam się morzem, górkami albo lataniem na szybowcach.

Wreszcie, cytowane zdanie nie było do Ciebie, i było odpowiedzią na komentarz kogoś, o tym jak to teraz marketing nazwy wszystkiego robi "och-ach"...aż się rzygać chce.

"- a co ma to tego "technlogia za tym" jeśli się ocenia funkcjonalność?). "

A tyle, że nie wszystkie technologie dostarczają każdej funkcjonalności.

"Zdanie, że _pod pewnymi kątami widzenia_ Apple jest słabsze od swoich konkurentów" jest oczywiste

Och, jesteś tak przekonujący w swoim Apple advocacy że jakbym nie wiedział na pewno, to bym się dał przekonać że uber alles.

"Mądry człowiek woli siedzieć na krześle wygodnym. Niemądry człowiek woli siedzieć na krześle o fi kappa beta piętnaście koma osiem."

1. Mądry człowiek wie, że wygodne dla niego krzesło, niekoniecznie musi być wygodne dla innych. 2. Mądry człowiek wie, że różne sposoby opisu są dobre do różnych rzeczy, a zamykanie się tylko w jednym z nich jest cechą głupca. Jakby Ci to krzesło składał majster, który jak Ty ma fi (średnica) w pewnej części ciała, to spadłbyś z niego i stłukbyś się. Czego, oczywiście, nie życzę.
-
2007/06/06 15:23:41
@a459ra

"Niemniej jednak przeciwstawianie czegoś tak subiektywnego jak wygoda, liczbom, jako bardziej obiektywnego sposobu...bzdura."

Zależy od tego, co oceniasz. Wygody nie da się zmierzyć, chyba że procentem populacji która ocenia produkt za wygodny. Na pewno Apple i inne firmy takie badania robią i traktują takie liczby poważnie. Natomiast megaherce same z siebie niewiele mówią. Nawet syntetyczne benchmarki są często oceniane jako niewiarygodne, np. ze względu na to że producenci kart graficznych piszą sterowniki "pod 3dmarka" (nVidia była o to oskarżana przy okazji kart generacji FX).

Niejaki Joel Spolsky napisał kiedyś tekst o ułudzie "obiektywnych pomiarów" w odniesieniu do wydajności pracy. Mianowicie, jak tylko zdefiniujesz jakiś wskaźnik którym oceniasz wydajność pracowników, to oni zaczynają optymalizować swoje działania w pracy pod kątem tego wskaźnika (a nie potrzeb przedsiębiorstwa). Tak samo masz z "obiektywnymi liczbami" które mają oceniać produkty: producenci zaczynają żyłować te liczby, żeby publika myślała jakie to ich produkty są super i ho ho. Klasyczny przykład: liczba pixeli w aparatach cyfrowych. Zwiększanie liczby pixeli bez zwiększania rozmiarów matryc i ich czułości powoduje że masz zdjęcia o wyższej rozdzielczości ale bardziej zaszumione, de facto ich jakość spada. Ale oczywiście powiesz, że ważniejsza jest "obiektywna liczba" pixeli niż coś tak subiektywnego jak jakość zdjęcia (choć, przyznajmy, poziom szumów można mierzyć). Dlatego mądry człowiek patrzy nie tylko na liczby, ale również na to jaka jest opinia użytkowników o tym produkcie.
-
2007/06/06 15:39:34
@bloody_rabbit

""Niemniej jednak przeciwstawianie czegoś tak subiektywnego jak wygoda, liczbom, jako bardziej obiektywnego sposobu...bzdura."

Zależy od tego, co oceniasz. Wygody nie da się zmierzyć, chyba że procentem populacji która ocenia produkt za wygodny."

No dobrze, ale wygoda to tylko jedno z kryteriów. Potrzebujesz narzędzia dostosowanego do zadania, a potem - im bardziej wygodne, tym lepiej. Nie odwrotnie. Jeśli chcesz przenieść x MB danych, to musisz mieć coś o pojemności >= x. To jest warunek konieczny, a potem dopiero można się zastanawiać czy to jest cool i czy fajne ma logo i czy dobrze leży w dłoni. To jedno.

Drugie, nie mam na myśli (może to nie jest jasne?) "posługiwania się liczbami producenta" tylko "posługiwanie się pewnymi liczbami". Nie wiem ile pali katalogowo na godzinę samochód mój a ile mojej Mamy, ale wiem ile pali jeden i drugi jak ja nim jadę na pewną okresloną trasę.
Nie wiem ile shitokrapofaków na sekundę do playlisty ma procesor w moim laptopie (Pentium M bodajże) a ile dwa jakieś AMD w mojej maszynie w pracy, ale wiem że program, który piszę, wykonuje się na tych dwóch Opteronach dokładnie 2.1 raza szybciej, i mogę Ci jeszcze podać trochę liczb po przecinku.

O benchmarkach...cóż, miałem trzy semestry przedmiotu luźno określanego jako superkomputery, i połowa była o benchmarkowaniu. I tak, masz rację, publikę podniecają megaherce jądra procesora a tymczasem 90% nowoczesnych maszyn dusi się na szynie procesor-pamięć, dlatego zresztą dużo dają instrukcje typu SIMD (MMX, SSE, etc), bo daje się napisać kod który ma znacznie mniej kosztownych operacji pobrania na jednostkę przetwarzanych danych.

Nie rozumiem dlaczego zakładasz że kiedy używam liczb, to nie znam się na nich?
-
wo
2007/06/06 16:27:49
@a354ra
"i jeszcze mi zostanie na benzynę na długo... "

Bardzo się przyda na latanie do serwisu :-)

"Jak się zna technologię, to nie podnieca, bo wiesz jak to jest zrobione, bo to już nie magia, bo sam byś tak umiał (oczywiście, geniusz polega na tym, żeby to zrobić _najpierw_)."

Nieprawda, geniusz polega na tym, żeby to zrobić tak, żeby ludzie to kupili.

"A tyle, że nie wszystkie technologie dostarczają każdej funkcjonalności. "

To bezużyteczny truizm. Gdy porównujesz odtwarzacze muzyczne, laptopy czy samochody, bardzo rzadko zdarzają się rzeczywiste jakościowe różnice _technologiczne_. Za to ogromną różnicę sprawia właśnie ergonomia i związana z nią estetyka.

"1. Mądry człowiek wie, że wygodne dla niego krzesło, niekoniecznie musi być wygodne dla innych."

Mądry człowiek zna pojęcie ergonomii.

"Nie rozumiem dlaczego zakładasz że kiedy używam liczb, to nie znam się na nich?"

Bo jak ktoś opis samochodu lub komputera zaczyna od liczb to od razu pokazuje, że się na tym nie zna.
-
2007/06/06 16:48:27
"Bardzo się przyda na latanie do serwisu :-)"

money.guardian.co.uk/consumernews/story/0,,1783814,00.html
Zawsze to lepiej, niż latać do serwisu nie mając na benzynę ;-)

"Nieprawda, geniusz polega na tym, żeby to zrobić tak, żeby ludzie to kupili."

To już zależy kto komu imponuje. Mnie inżynier, Tobie marketingowiec. Co nie zmienia faktu że specjaliści od technologii nie podniecają się technologią tak bardzo jak laicy.

"To bezużyteczny truizm. Gdy porównujesz odtwarzacze muzyczne, laptopy czy samochody, bardzo rzadko zdarzają się rzeczywiste jakościowe różnice _technologiczne_. "

To jeszcze zależy co nazywasz różnicą technologiczną. Ja bym się nie zgodził, bo auto z FWD to nie to samo co auto z RWD, karta graficzna wyposażona w pixel shadery to nie to samo co karta graficzna bez shaderów, i tak dalej.

"Za to ogromną różnicę sprawia właśnie ergonomia i związana z nią estetyka."

Będę powtarzał w nieskończoność: zależy komu. Jeśli będzie mnie kiedyś stać na samochód do zabawy na torze (jakieś mocne i zwinne małe RWD), to, jeśli o mnie chodzi, może być z zewnątrz odrapany, a w środku może nie mieć nawet radia, nie mówiąc o klimatyzacji.

Większość szybowców użytkowanych w Polsce jest w środku brzydka i nieergonomiczna, ale nie przekonasz mnie, żebym zamiast latać siedział w jakimś ładnym i ergonomicznym wnętrzu auta.

"Mądry człowiek zna pojęcie ergonomii."

j.w. Dla mnie ergonomia jest dodatkiem, nie celem. Może jak się zestarzeję...

"Bo jak ktoś opis samochodu lub komputera zaczyna od liczb to od razu pokazuje, że się na tym nie zna."

Taa, bo wygodny fotel jest lepszy niż dobre przyspieszenie. Nie gniewaj się, ale to filozofia wapniaka. Masz jeden konkretny punkt widzenia (wygoda, ergonomia, etc) i nie potrafisz przyjąć do wiadomości że są też inne zalety.
-
wo
2007/06/06 17:08:42
@a35ra
[wielki nius że niektóre iPody się psują]

Nius to byłby raczej o Gericomie, który się nie rozleciał w ciągu pierwszego roku.

" Mnie inżynier, Tobie marketingowiec. "

Mnie inżynier robiący coś co da się dobrze sprzedać.

"Ja bym się nie zgodził, bo auto z FWD to nie to samo co auto z RWD, karta graficzna wyposażona w pixel shadery to nie to samo co karta graficzna bez shaderów, i tak dalej. "

Oczywiście, podobnie odtwarzacz z HD to nie to samo co z fleszem. Ale w ramach ogólnych kategorii "kompaktowy hatchback", "odtwarzacz z 60 GB HD" nie ma szokujących różnic. Jeśli są, to się już dopłaca bardzo duże pieniądze do specjalnych modeli i wtedy z kolei duże znaczenie zaczyna odgrywać ekonomia.

"Taa, bo wygodny fotel jest lepszy niż dobre przyspieszenie."
W ramach typowego kompaktowego hatchbacka nie ma wielkich różnic w przyśpieszeniu.

" Nie gniewaj się, ale to filozofia wapniaka."

Nie gniewam się. Oczywiście, że jestem poważnym starszym panem, który nie zamierza nigdy nic przy swoim samochodzie czy komputerze własnoręcznie naprawiać, nie mówiąc już o kernelowaniu kompila.

"Masz jeden konkretny punkt widzenia (wygoda, ergonomia, etc) i nie potrafisz przyjąć do wiadomości że są też inne zalety."

Jeśli mnie pytasz, czy przyjmuję do wiadomości istnienie przygłupiastych małolatów, to oczywiście przyjmuję - i ze swych wapniackich wyżyn sobie z nich szydzę :-)

PS. Ja akurat lubię samochody, więc sobie raczej nigdy typowego wozidła z segmentu C nie kupię :-)
-
2007/06/06 17:33:55
"Nius to byłby raczej o Gericomie, który się nie rozleciał w ciągu pierwszego roku."

Offtopic, ale kilka dni temu spuściłem Toshibę (laptop) z wysokości 1.5 metra na chodnik. Walnęło tak, że podłączenie do prądu wydawało mi się zbędną formalnością...tymczasem wszystko działa...

"Mnie inżynier robiący coś co da się dobrze sprzedać. "

No ale wiele wynalazków było przecież "powtarzanych" i sprzedawały się dobrze dopiero za kolejnym razem, mimo że pierwsze podejście niekoniecznie było gorsze. Vide sukces Billa nieudolnie małpującego Apple i dorabiającego do tego teorię w rodzaju "partia wymyśliła helikopter". Czy ten sam Bill, który na początku nie łapał się na Internet. Więc sprzedawalność nie zależy od inżyniera.

"Ale w ramach ogólnych kategorii "kompaktowy hatchback", "odtwarzacz z 60 GB HD" nie ma szokujących różnic"

To jeszcze zależy, co kogo szokuje :]

"Jeśli mnie pytasz, czy przyjmuję do wiadomości istnienie przygłupiastych małolatów, to oczywiście przyjmuję - i ze swych wapniackich wyżyn sobie z nich szydzę :-)"

Lis i winogrona :P

"PS. Ja akurat lubię samochody, więc sobie raczej nigdy typowego wozidła z segmentu C nie kupię :-)"

Słyszałem że Dodge Viper jest cholernie niewygodny i nieergonomiczny. Nie przejechałbyś się? :-)


-
2007/06/06 18:13:23
@wo "Oczywiście, że jestem poważnym starszym panem, który nie zamierza nigdy nic przy swoim samochodzie czy komputerze własnoręcznie naprawiać,"

Naprawdę niezawodność zaliczasz do *ergonomii*? To bardzo śmiałe rozszerzenie tego słowa.
IMO parametry to jedno, wygoda jazdy drugie, ergonomia trzecie, niezawodność czwarte (kolejność NIE odzwierciedla ważności).
IMO tak przez Ciebie nielubiane fiaty pod względem *ergonomii* nie ustępują toyotom, choć być może są od nich gorsze pod względem niezawodności. No i są droższe...
-
wo
2007/06/06 21:56:24
@a245a
" Vide sukces Billa nieudolnie małpującego Apple i dorabiającego do tego teorię w rodzaju "partia wymyśliła helikopter"."

Bill dostarczył milionom użytkowników kraperskich tajwańskich klonów bardzo adekwatny dla kraperskich tajwańskich klonów system. Nie zawsze sukces inżynierski musi polegać na wyprodukowaniu czegoś cudownie bezawaryjnego - czasem na rzuceniu jakiejś przysłowiowej Dacii Logan.

"Słyszałem że Dodge Viper jest cholernie niewygodny i nieergonomiczny. Nie przejechałbyś się? :-) "

Przejechać z ciekawości, to ja bym się przejechał nawet zabytkowym Żiguli. Ale raczej bym nie kupił.

@janekr
"Naprawdę niezawodność zaliczasz do *ergonomii*? To bardzo śmiałe rozszerzenie tego słowa."

Nie zaliczam, wprowadziłem nowy wątek. Ale Ty dziwnie to słowo zawężasz rozdzielając ergonomię od "wygody jazdy". WTF?
-
2007/06/06 22:47:20
@wo "Ale Ty dziwnie to słowo zawężasz rozdzielając ergonomię od "wygody jazdy"."

Wygoda jazdy - żeby tyłek nie drętwiał, zęby nie szczękały na gorszych nawierzchniach, żeby od miękkiego zawieszenia nie dostawać mdłości, te rzeczy. To dotyczy i pasażera i kierowcy.
Ergonomia - żeby wszystko było w zasięgu ręki, żeby dawało się przełączać łatwo, pewnie i bez patrzenia, żeby ręce ani nogi nie bolały przy długotrwałym manipulowaniu samochodem. W zasadzie ma znaczenie tylko dla kierowcy.

Skoro jednak niezawodności nie zaliczasz do ergonomii, skoro sugerujesz, żeby przy zakupie rodzinnego samochodziku klasy C kierować się głónie ergonomię, to wychodzi dziwna dla Ciebie teza - można kupować i fiaty, jak komu pasuje.
Gdyż ergonomia we fiatach niczym nie ustępuje toyotom.
-
2007/06/09 01:57:46
Wracając do iPoda: to jego słynne kółko to po prostu analogowa konstrukcja (gałka od radia, śrubka do nastawiania godziny w budziku, itd.) przeniesiona do cyfrowego urządzenia. Gałki to wspaniałe narzędzia, znacznie łatwiej nimi operować niż guzikami tak często wsadzanymi do elektroniki. Producent który pozwoli użytkownikowi kontrolować swój sprzęt gałką, na ogół nie będzie tego żałował. Tak samo mechaniczny zoom w aparacie cyfrowym (kręcimy obiektywem) jest na ogół oceniany jako wygodniejszy od przycisków "zbliż/oddal".
-
2007/06/10 11:23:40
ipod jest fajny, podoba mi się. smartlisty też wydają się ładne. ale mam i na razie będę miał "krapotroniksa" - aż dokąd ipod 80g będzie wielkości nano czy szufli. a, i będzie miał gps i radio fm, ale to może mniej ważne. rozmiar "prawdziwego" ipoda dla mnie absolutnie dyskwalifikuje. może iphone to zmieni jeśli w ogóle będzie się go dało kiedyś w pl kupić.
-
2007/06/10 11:46:17
zaplątałem się, jeszcze raz: ipod zintegrowany z telefonem, gpsem, palmtopem i radiem nie musi być taki malutki - radio i gps mogę odpuścić... ipod oddzielny od telefonu i palmtopa musi być mały bo pojemność kieszeni mam ograniczoną, więc wolę póki co krapotronika na szyi. :D
-
wo
2007/06/10 20:07:19
@br
"o to po prostu analogowa konstrukcja "

Lepiej, bo wykorzystuje z kolei cyfrowe możliwości - np. inteligentnie zauważa, że kręcisz bardziej gwałtownie, więc szybciej skroluje.

@ateusz
" aż dokąd ipod 80g będzie wielkości nano czy szufli"

Zgodnie z prawem Moore'a, to będzie całkiem szybko - ja też najbardziej marzę po prostu o odpowiednio dużym nano.
-
2007/06/10 22:07:18
@wo

"Lepiej, bo wykorzystuje z kolei cyfrowe możliwości - np. inteligentnie zauważa, że kręcisz bardziej gwałtownie, więc szybciej skroluje."

Tzn. zależność jest nieliniowa?
-
wo
2007/06/10 22:28:17
"Tzn. zależność jest nieliniowa?"

Istowo.
-
2007/06/10 23:42:40
What?
-
2007/06/11 08:50:14
@wo: bardziej bym na iphone'a liczył. tylko nie wiem czy dranie zechcą sprzedawać w pl. a to by było fajne i rozwiązało problem objętości kieszeni... ale pewnie skończy się na jakimś pocketpc telefonowym (co też wyeliminuje krapotronika).