Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Zamach na Trybunał

Podłe kłamstwo, którego dopuścił się podczas rozprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym poseł Arkadiusz Mularczyk - oraz związane z tym karane z urzędu przekroczenie uprawnień - to moim zdaniem i tak najmniej poważne z zarzutów, jakie można przeciwko niemu wysnuć. Poseł Mularczyk powinien być oskarżony o zamach na życie członków Trybunału Konstytucyjnego.
Wikipedia, bezcenna skarbnica ciekawostek, wymienia różne znane ludzkości przypadki zgonu spowodowanego śmiechem. W trzecim wieku p.n.e. grecki filozof Chryzyp zmarł ze śmiechu obserwując zachowanie upojonego winem osła (Chryzyp był jednym z klasyków stoicyzmu, szkoły filozoficznej promującej sztywniackie nudziarstwo - tak to się proszę państwa kończy, ale nie wchodźmy w tę dygresję). Sir Thomas Urquhart, tłumacz Rabelais, zmarł w roku 1660 rozbawiony wieścią o upadku angielskiej republiki.
W bliższych nam czasach, w 1975 roku pewien murarz zmarł oglądając telewizyjny skecz z cyklu „The Goodies” (ten szkodliwy serial opisywaliśmy tu zresztą), zaś komedia „Rybka zwana Wandą” zabiła w 1989 roku niewinnego duńskiego foniatrę.
Na niniejszym blogu od początku sygnalizowaliśmy, że nowelizacja ustawy lustracyjnej może wzbudzić daleko idące rozbawienie u inteligentnego czytelnika. Owszem, jakiś skończony kretyn mógłby uwierzyć w to, że w demokratycznym kraju uda się przeforsować coś takiego jak dziesięcioletni zakaz pracy w zawodzie dziennikarza. Skończony kretyn mógłby też uwierzyć w konstytucyjność lustrowania naukowców, szefów spółek giełdowych, dyrektorów szkół niepublicznych czy też - jakże ważkich - prezesów stowarzyszeń sportowych. Sama myśl o obligatoryjnym lustrowaniu stanowiska prezesa Polskiego Związku Podwodnych Elektrycznych Szachów Heksagonalnych czy też redakcji pisma „Działkowiec Podhalański” może jednak wzbudzić u inteligentnej osoby rozbawienie o potencjalnie niebezpiecznych skutkach.
Widać tu precyzyjnie nakreślony plan zamachu. Ustawa była nieszkodliwa dopóki czytali ją działacze PiS a potem zaprzyjaźnieni z nimi publicyści pism takich jak „Rzeczpospolita” czy „Fakt”. Poseł Mularczyk musiał się liczyć z tym, że gdy tekst ustawy trafi do Trybunału, przeczyta go tam w końcu ktoś inteligentny - choćby operator kserokopiarki! - nie mówiąc już o samych sędziach.
W związku z tym uważam, że niezależnie od ścigania posła Mularczyka z art 231 KK, należy mu też postawić zarzut usiłowania zabójstwa z art 148 KK. Ten pan już nikogo więcej nie zabije śmiechem (użyłem tego zdania w neosemantycznym znaczeniu lansowanym przez min. Ziobro, czyli w sensie „wprawdzie nikogo nie zabił ale hej, jak to fajnie brzmi!”; minister Ziobro już nigdy więcej nie ukradnie żadnego samochodowego radiodtwarzacza).
This is the way duckism dies - not with a bang but a whimper.

piątek, 11 maja 2007, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/05/11 22:23:17
Ale fajnie Mularczyk wyglądał przed Trybunałem - jakby ktoś go wystawił i dla żartu tam wysłał. Jakby nie wiedział, dlaczego sędziowie dla niego są tacy "niemili". 'O co tu chodzi? Przecież mi powiedzieli, że ich zagnę'. Może jak wychodził z sali to przywitali go współczłonkowie z partii z balonikam i szapmanem - "Mamy cię!". A tak na serio, to tym bardziej się pogrążają, że próbują go jeszcze bronić, zamiast się od niego odciąć (choć to nic nowego)
-
2007/05/11 22:33:44
Wenn ist das Nunstück git und Slotermeyer? Ja! ... Beiherhund das Oder die Flipperwaldt gersput!!!!
-
2007/05/11 22:38:55
a ja jestem niepocieszony, bo z początku gazeta.pl podała, że preambuła i cośtam jeszcze są ko, a teraz się okazuje, że preambuła też jest nieko. co jest bardzo smutne, bo preambuła jako jeden z dwóch konsytucyjnych elementów flagowej ustawy to znakomita heca byłaby.
-
2007/05/11 23:34:24
Nasuwa mi się taka analogia z małpą, która widzi w butelce wodę ale nie umie sobie poradzić z nakrętką. Póki nie bierze się do jej rozbijania, powinniśmy chyba czekać, aż wyczerpią się tej małpie wszystkie pomysły.
Tuż po spektakularnym sukcesie kaczystów w ostatnich wyborach parlamentarnych, kiedy już otrząsnąłem tym knock downie, zacząłem doszukiwać się jakichś pozytywów w tym wszystkim. Uważam osobiście, że to dobrze, że środowiska nieuczestniczące dotąd w procesie demokratycznym mogą wreszcie się w to "zabawić". Wtedy jeszcze nie byłem świadom tego, że im "dzieci będzie diabeł bawił" i w powszechnym mniemaniu kaczyści (w sposób podobnie niezasłużony jak Hitler) zostaną (może za 20 lat) uznani za architektów sukcesu gospodarczego. Pewien politolog niemiecki nawet się wypowiada w podobnym duchu tutaj www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4026673.html
Jednego tylko nie wiem (i brak tej wiedzy trochę spędza mi sen z powiek) - na ile nasza demokracja jest zabezpieczona przed głupotą, w jakim stopniu mogę przyjąć, że jest z nią tak jak z tym listem z gwiazd z "Głosu Pana". Tam, kto nie posiadł pewnych umiejętności cywilizacyjnych, nie był w stanie Kodu złamać a nawet dochodził do wniosku, że żaden Kod nie istnieje.
Ta analogia z małpą i butelką załamuje mi się w momencie, kiedy małpa rezygnuje i idzie zaspokoić pragnienie w zwykły sposób. Ci przedstawiciele naczelnych, którzy nami dzisiaj rządzą raczej dobrowolnie nie zrezygnują, jeszcze nas czeka thriller z majstrowaniem przy ordynacji wyborczej.
-
2007/05/12 00:07:55
@wo: 'Na niniejszym blogu od początku sygnalizowaliśmy'

To ilu Was tam jest WO? Czy to zależy od specyfiku, jaki wciągacie?
Proponuję nie świętować zbyt długo, tylko kombinować, co będzie niekonstytucyjnego w udostępnieniu zasobów IPN szerokiej publiczności.
-
2007/05/12 00:41:38
@brianthedog: "A tak na serio, to tym bardziej się pogrążają, że próbują go jeszcze bronić, zamiast się od niego odciąć (choć to nic nowego)"

Od Kurskiego się odcięli... na kilka dni, bo to przed wyborami było (kiedy Kurski "cudownie" wrócił do łask cieszyłem się jak dziecko, że nie głosowałem na PiS, bo wtedy poczułbym się wydymany; na sucho).
-
2007/05/12 00:43:16
Ech... a miała być notka o Griswoldzie (i, zgaduję, Bundym)...
-
2007/05/12 01:16:31
No i IPN nie bedzie sprawdzał, czy WO kolaborował jako ufolog z Majestic 12. Szkoda.
Liczyłem na to,że może to zakończyć się jakimś fajnym procesem. Np podobnym do tego jaki miał Major Fydrych w 88 r. , kiedy wszyscy na sali niezaleznie od płci podawali,że są jego narzeczoną lub narzeczonym.
Tu świadkowie mogliby być MIB i pogrążać zeznaniami WO jako członka tajnego rządu światowego.
A tu guzik z pętelką.
-
2007/05/12 02:42:51
Mularczyk Mularczyk -nazwisko w sumie nomen omen, zreszta i tak ma szczescie bo moglby sie nazywac Cwelparowazgnilejajo.
A z czasow mojego hard-core deep space dziecinstwa pamietam taka piosenke, ktore sie zaczynala inwokacja: Mularczyku, Mularczyku a konczyla tekstem w stylu "jam ci swiata nie wiazala, zawiazal ci go ksiadz, jam cie tylko pokochala, tys mnie nie musial wziac/wziasc (zalezy kto spiewal)". Ciekawe kim jest podmiot liryczny? Kataryna Tubgirlowiczowa?
-
2007/05/12 07:08:46
Ktoś tu coś kręci.
Ty piszesz, że prawica w ogóle, a kaczyści w szczególe pozbawiona jest poczucia humora, a Twój kumpel dziennikarz Łukasz Warzecha pisze w psychiatryku24:

"Zastanawiające - co ostatnio sobie uświadomiłem - jak obrońcy obecnie rządzących są kompletnie pozbawieni poczucia humoru i dystansu. Co zresztą być może najlepiej pokazuje, że z prawicą niewiele mają wspólnego, bo prawicowiec bez poczucia humoru nie jest możliwy."

No to uzgodnijcie między sobą - kumple dziennikarze - jak to jest z tym humorem u prawicy.

-
2007/05/12 07:43:59
Ależ oczywiście, że prawicowcy mają poczucie humoru! Np. tu www.resist.com/jokes.htm

Ziemkiewicz ze swoimi dowcipaskami o gejach czy Kurwarzecha polewający z dziewczyn zarażonych przez Simona M. doskonale tam pasuje.
-
2007/05/12 08:10:03
@wo
"This is the way duckism dies"

Wydaje mi się to przedwczesne, bo może się okazać, że kaczyści będą rządzić jeszcze jedną kadencję. Jest w nich coś niezniszczalnego, coś autentycznie polskiego (i brzydkiego), co niezmiennie przewija się przez dekady. Stefan Niesiołowski pisze o rządach PiS jako o powrocie do czasów Gomułki, a jest według mnie gorzej. PiS czerpie (jeśli chodzi np. o sposób promowania ludzi w swoich szeregach i modus non operandi) z tego samego rezerwuaru "polskości" co i Gomułka. Należy też przypuszczać, że w okresie 20-lecia międzywojennego sfera publiczna wyglądała dość podobnie (przynajmniej pod tymi względami, które nas dzisiaj tak denerwują). Włodarze PRL nie mieli tej bezczelnej pewności jaką ma dzisiaj PiS, ponieważ byli z moskiewskiego nadania, uderza mnie jednak to, że to jest nawet ta sama bezczelność, ta sama głupota ten sam stopień demoralizacji, ba nawet te same fizjonomie. W sferze publicznej więc działa ten sam "dziwny atraktor" z tym samym basenem przyciągania.
Poseł Mularczyk to nie jedyny, który powinien odpowiadać przed sądem za swoje słowa. A Mr. Zilch? Przecież przez tego showmana zginął człowiek, a sondaże (co przerażające) pokazały, że to się nawet spodobało.
W warunkach braku demokracji (obojętnie, czy mówimy o czasach po przewrocie majowym, czy PRL-u) nie było warunków, żeby się z tą "polskością" rozprawić, żeby pokazać publicznie całą tę jej szpetotę i nagość. Wydaje mi się, że najlepsze do tego są takie warunki jak teraz, ale nie wiem czy jedna kadencja wystarczy na pozbycie się tego wirusa który cało przetrwał gorączkę wojny i stalinizmu.
-
2007/05/12 08:32:37
Nie da się ukryć, że o ile w przypadku dziennikarzy TK uwalił lustrację w całości, to zaakceptował jednak możliwość lustrowania naukowców, o ile pracują na państwowych posadach (czyli absolutnej większości). Przeciwnicy lustracji nie mogą odtrąbić pełnego zwycięstwa.
-
2007/05/12 08:34:31
A nie, sorry! Szeregowych naukowców nie można. Rektorów tak. Czyli idea "przewietrzenia elitki" legła jednak w gruzach :):):)
-
2007/05/12 08:47:49
Niestety, obecnie sytuacja zmierza w stronę całkowitego otwarcia archiwów IPN, co popiera nawet ten przystojny idiota Olejniczak. Gdybyśmy żyli w normalnym państwie, można by mieć nadzieję że przynajmniej IPN wytnie przed ujawnieniem informacje o życiu prywatnym -- ale IPN stał się instytucją służebną wobec polityków, i takiej nadziei mieć nie można.
-
2007/05/12 09:05:04
BRab
"całkowitego otwarcia archiwów IPN, co popiera nawet ten przystojny idiota Olejniczak"

Całkowite otwarcie też jest niekonstytucyjne, choćby ochrona prwatności. Olejniczak przystojny? Kolejny fenomenon pop kultury.
-
2007/05/12 09:11:35
@yaat

"Całkowite otwarcie też jest niekonstytucyjne, choćby ochrona prwatności."

Ale te młotki o tym nie wiedzą. Czy naprawdę TK musi robić na przedszkole z prawa konstytucyjnego dla polskich (p)osłów?

"Olejniczak przystojny? Kolejny fenomenon pop kultury."

Nie pamiętasz? "... przystojny jak Olejniczak". Oczywiście masz rację: fenomen pop kultury jak w mordę strzelił. Dlatego tak napisałem.
-
2007/05/12 09:35:59
@wo

"Podłe kłamstwo, którego dopuścił się podczas rozprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym poseł Arkadiusz Mularczyk - oraz związane z tym karane z urzędu przekroczenie uprawnień - to moim zdaniem i tak najmniej poważne z zarzutów, jakie można przeciwko niemu wysnuć. Poseł Mularczyk powinien być oskarżony o zamach na życie członków Trybunału Konstytucyjnego.
Wikipedia, bezcenna skarbnica ciekawostek, wymienia różne znane ludzkości przypadki zgonu spowodowanego śmiechem."

A ja myślę, że tym dwóm sędziom to do śmiechu nie było. Zostali spotwarzeni przez tego karła Mularczyka.
-
2007/05/12 09:37:25
BRab
Wydaje mi się, że młotki jednak wiedzą. Are they that stupid? Jeśli tak, trzeba cofnąć wszystkie nominacje profesorskie i doktorskie z PRL. Pytanie w co grają. Wersja a la Kataryna: w archiwach jest coś bardzo brzydkiego na Primus Ducks or, prędzej, Papa & Mama Duck, i chcą uwalić lustrację. Przy okazji można przyszykować ludowy zamach stanu na TK (agenci). Pożyjemy, zobaczymy.

Temat przystojności w pop kulturze też może być fajny. Zwykłe Amerykanki ponoć kiedyś mówiły: John Paul II is so sexy.
-
2007/05/12 09:42:32
@yaat

"Przy okazji można przyszykować ludowy zamach stanu na TK (agenci)."

Wtedy to ludzie wyjdą na ulice. Ja wyjdę.
-
wo
2007/05/12 10:04:55
@inz.mru
"Ech... a miała być notka o Griswoldzie (i, zgaduję, Bundym)..."

Wszystko w swoim czasie :-). Ranking od czapy to zwykle najbardziej starannie przeze mnie przygotowywany element bloga, nie robię tego z dnia na dzień.

@leniuch
"tylko kombinować, co będzie niekonstytucyjnego w udostępnieniu zasobów IPN szerokiej publiczności. "

Przecież tu nie ma nic do kombinowania - ochrona prywatności.

@rabbit
"A ja myślę, że tym dwóm sędziom to do śmiechu nie było."

Ale to już druga faza - najpierw po prostu próbował ich zabić śmiechem, zobaczył że jeszcze żyją, więc przynajmniej im naubliżał. Co znowu mi przypomina Monty Pajtona ("wasze matki były chomikami!").

@toy
" Pytanie w co grają."

Jest tu coś faktycznie intrygującego. Śledziłem kiedyś dzieje lustracji żeby sprawdzić, jak to się stało, że do niej własciwie nie doszło. Słynna komisja Samsonowicza, która wywołała tyle masturbacyjnych fantazji u kolegi Ziemkiewicza, zakończyła przecież swoje prace raportem odradzającym pomysły "spalić/zabetonowować" i rekomendującym udostępnienie do badań historycznych. Z jakiegoś powodu prawica polska nigdy nie chciała zrobić tego, co brzmi najsensowniej - zostawić to historykom. Robiła tylko szopki w stylu Macierewicza lub (mało znanej, acz równie durnej) propozycji ustawodawczej ZChN, by MSW sprawdzało każdego kandydata do Sejmu, czy jest na niego coś w archiwach. Od 1990 roku zawsze to prawica w Polsce stara się lustrację kompromitować przez komiczny radykalizm postulatów. Czego oni się boją?
-
2007/05/12 10:12:38
Z fascynacją oglądałem wczoraj w TVN24 młodego dziennikarza (Karnowski?), z dość długimi czarnymi włosami, który mówił o otwarciu archiwów IPN i, łżąc jak bura suka, twierdził że "w Niemczech tak zrobili". Czy im się wydaje, że Niemcy są tak daleko od Polski że można takie łgarstwa bezczelnie powtarzać i nikt ich nie sprawdzi??
-
2007/05/12 10:15:38
ja podejrzewam, że w teczkach jest materiał obyczajowy na kaczora j. żeby nie eufemizować, po prostu jakiś esbek napisał, że kaczor jest pedałem i tyle. no i jest problem. z tego nie ma dobrego wyjścia. albo kaczor zrobi coming-out i zostanie ekskomunikowany przez rydzyka z przyległościami albo powie, że to esbecka prowokacja i obniży wiarygodność teczek w sposób straszny. ta pani, które wizualizuje sobie premiera, kiedy zamyka oczy, też wydaje mi się częścią tej gry.
-
2007/05/12 10:16:26
@wo

"Przecież tu nie ma nic do kombinowania - ochrona prywatności."

A konkretnie, art. 47 Konstytucji:

"Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym."
-
2007/05/12 11:10:05
@wo: 'związane z tym karane z urzędu przekroczenie uprawnień'

tow. WO nie nadążacie za najnowszą wersją prawdy. prof. Zoll już się wycofał z oczywistego 'jak drut' przekroczenia uprawnień. Na dziś po południu przestępstwo Mularczyka jest wręcz odwrotne: "To karygodne zaniedbanie obowiązków".
www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4126148.html
Może z dybami dla Mularczyka poczekacie, aż Zoll się zdecyduje.
-
wo
2007/05/12 11:12:29
"Może z dybami dla Mularczyka poczekacie, aż Zoll się zdecyduje."

Po co? I tak przecież go czeka gilotyna za usiłowanie zabójstwa.
-
2007/05/12 11:14:53
@reuptake
Mam jakieś przeczucie, że na Ojca Dyrektora lub/i jego otoczenie też są jakieś kwity, więc z tą ekskomuniką to nie jest takie pewne. Po uwaleniu zakazu aborcji coś Radio Maryja mało agresywnie rzuciło się na PiS i nie poparło wcale prawdziwych prawicowców Marka Jurka. Ale to tylko hipoteza.


Jak dla mnie to nic się nie zmieni, ci ludzie są odporni na proces uczenia się na błędach, co było widać i słychać wczoraj. Uchwalą lustrację majątkową, TK im to uwali. Uchwalą otwarcie teczek (bez danych osobistych), TK im to uwali. No chyba, że zlikwidują TK, bo nawet "odzyskanie" TK niewiele daje, w końcu Stępień dostał nominację od Kaczyńskiego.
I będzie jak jest, za pomocą paru wazeliniarzy w dyspozycyjnych mediach bedą się co chwilę pojawiać różne rewelacje. To jest najgorszy skutek braku ustawy lustracyjnej (dobrej), partyzantka.
-
2007/05/12 11:15:48
@bloody, wo: "Przecież tu nie ma nic do kombinowania - ochrona prywatności."
Od dawna nie ma sporu co do tego, że plotki o panach i paniach powinny być wycinane z udostępnianych akt.
Kombinujcie dalej.
-
2007/05/12 11:27:09
Leniuch
"Od dawna nie ma sporu co do tego, że plotki o panach i paniach powinny być wycinane z udostępnianych akt.
Kombinujcie dalej."

Wystarczy. Opublikujcie tylko to, na co macie twarde dowody.
-
wo
2007/05/12 11:28:45
@leniuch
"Od dawna nie ma sporu co do tego, że plotki o panach i paniach powinny być wycinane z udostępnianych akt."

To znaczy, "totalne otwarcie" rozumiesz jako "udostępnienie tego, co kaczyści nie wycięli"? Czadowo :-)
-
2007/05/12 11:38:16
@caido: może i na rydzyka są, ale co tam może być? że brał kasę od kogoś powiązanego z obcym wywiadem? wiesz, jego słuchaczy to nie ruszy. ich nic nie ruszy poza "pedałem".

@leniuch: jasne, że powinny być wycinane. tylko ktoś to wycinanie musi zrobić. ktoś to musi przeczytać. kaczyński nie ma zaufania do nikogo.
-
2007/05/12 11:50:02
@reuptake
A jak się by okazało, że brał pieniądze na radio od Żydów i komunistów? Trochę to podkopie jego wiarygodność. A jak są tam sprawy podpadające pod KK? Trudno powiedzieć, z jakiegoś powodu RM jest dość tolerancyjne dla PiS, choć bliższe wydawałoby się powinny być im i LPR i Marek Jurek. A może to po prostu "miłość od pierwszego wejrzenia"? ;)

@leniuch
Jesteś przekonany, że informacje o życiu prywatnym leżą w jednej szufladzie, a o nieprywatnym w drugiej? A co z dokumentami, których nie da się ocenzurować tak by ich sensu nie wypaczyć? Kto będzie decydował o tym co schować a co ujawnić? Co jest prywatne a co nie jest?
-
2007/05/12 11:50:11
@leniuch

"Od dawna nie ma sporu co do tego, że plotki o panach i paniach powinny być wycinane z udostępnianych akt. "

Prywatność to nie tylko "plotki o panach i paniach". Jeżeli ktoś nie zajmuje stanowisk publicznych, to całe jego życie jest prywatne i pytać o nie mogą tylko bezpośrednio zainteresowani (np. potencjalny pracodawca może mnie spytać o moją karierę zawodową). Społeczeństwo nie ma prawa. Tak więc "całkowite otwarcie archiwów IPN", żeby szanowało prawo do prywatności, musi również oznaczać wyłączenie z ujawnianych materiałów tych, które dotyczą osób które nie zajmują obecnie stanowisk publicznych.
-
2007/05/12 11:54:20
@leniuch102

"Od dawna nie ma sporu co do tego, że plotki o panach i paniach powinny być wycinane z udostępnianych akt."

Buehehe, akurat.

"Wiceszef klubu LPR Radosław Parda zapowiedział w piątek, że w poniedziałek Liga złoży w Sejmie projekt ustawy, która umożliwi każdemu obywatelowi wgląd w archiwa IPN. Projekt przewiduje pełne otwarcie archiwów, łącznie z tzw. danymi wrażliwymi, dotyczącymi m.in. preferencji seksualnych lub stanu zdrowia. Projekt przewiduje również możliwość kopiowania materiałów z IPN."

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4125551.html
-
2007/05/12 12:03:05
@ slow_bear
"Ziemkiewicz ze swoimi dowcipaskami o gejach czy Kurwarzecha polewający z dziewczyn zarażonych przez Simona M. doskonale tam pasuje"

Tego polewanie sobie raczej nie przypominam, ale niech Ci będzie. IIRC Warzecha raczej twierdził, że winę za tragedię tych dziewczyn ponosi Polityczna Poprrrrawność i Określone Koła, które tę poprawność promują.

BTW gdzieś Ty bywał, gdy w S24 padały tak smakowite kąski, jak:

"Lech Kaczyński jest lewicowym, złym duchem Jarosława"
"Lech Kaczyński należy już do Salonu i do Układu"
"Kanclerz Merkel była trenowana przez najlepszych fachowców od wywierania wpływu na ludzi i dlatego Kaczyński tak jej jadł z ręki"

Ja nie mam talentów plastycznych, ale Ty mógłbyś coś o tym machnąć...
-
2007/05/12 12:05:16
Tu nie talentów plastycznych potrzeba, ale dyplomu lekarza psychiatry.
-
wo
2007/05/12 12:06:59
@janek
""Lech Kaczyński jest lewicowym, złym duchem Jarosława"
"Lech Kaczyński należy już do Salonu i do Układu" "

Janku, Ty powinieneś jako pianola.pianola zalożyć bloga z samymi tylko cytatami z prawicowej palanterii!
-
2007/05/12 12:12:11
Gatunkowanie glist.
-
2007/05/12 12:20:19
Ja uważam, że wyrok Trybunału to wstyd.

Prawda i tak wyjdzie na jaw, tylko czemu droga do tego musi być taka kręta?

-
2007/05/12 12:25:23
@w78

Zmień Konstytucję, to TK wyda inny wyrok. Proste?
-
2007/05/12 12:27:20
warszawa.blox
"Prawda i tak wyjdzie na jaw, tylko czemu droga do tego musi być taka kręta?"

W dobrym filmie bohater najpierw błądzi, po 3/4 dochodzi do prawdy, później już tylko finałowa nawalanka i happy end. Nie trać wiary
-
2007/05/12 12:34:20
Jaki ten LK sympatyczny:

" Donald Tusk zaapelował do prezydenta Kaczyńskiego o natychmiastowe spotkanie liderów partii parlamentarnych w sprawie lustracji.
Według Tuska spotkanie miałoby dotyczyć szybkiego otwarcia archiwów bezpieki. Lider PO stwierdził też, że spotkanie powinno odbyć się w przyszłym tygodniu.

Prezydent Kaczyński pytany o inicjatywę Tuska stwierdził, że ją przemyśli. Dodał jednak, że to nie Donald Tusk jest "gospodarzem na Krakowskim Przedmieściu"."

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4126346.html

Nie znam wielu ludzi, którzy na propozycję "stary, wpadnę i pogadamy o problemie" odpowiadają "przemyślę to, ale pamiętaj że nie ty jesteś gospodarzem u mnie w chacie!". Trzeba mieć kompleksy jak stąd do Władywostoku.
-
wo
2007/05/12 12:37:26
@warszawa78
"Prawda i tak wyjdzie na jaw,"

A to niby dlaczego? Rzadko wychodzi na jaw taka ostatecznie ostateczna prawda. Nawet jak już ujawni się dokument historyczny typu archiwa wywiadu, zamiast Ujawnienia Prawdy masz raczej krytyczną analizę źródła - czy dokument jest autentyczny? czy sporządzająca go osoba miała powody pisać prawdę?

Masz już zresztą próbkę - polska oszołomska prawica najpierw bardzo długo stała na stanowisku, że ubeckie teczki nigdy przenigdy nie były fałszowane i zawierają prawdę, samą prawdę i tylko prawdę. Potem nagle się okazało, że to nie dotyczy księży i polityków z nazwiskami na K :-). W tych teczkach, owszem, mogą być fałszerstwa, ale już w żadnych innych. Kupujesz to? Ja nie. Ja zakładam, że w tych archiwach i tak jest mnóstwo fałszywek, mnóstwo fałszywej księgowości, mnóstwo mnożenia agentów na zasadzie królików Lejzorka Rojtszwańca itd. W historii nie ma czegoś takiego, jak Ostateczne Źródło. Jaka według Ciebie jest ostatecznie ostateczna prawda w sprawie zabójstwa Kennedy'ego?

Nawiasem mówiąc, jedna z moich ostatnich korytarzowych rozmów z Maleszką (sprzed tej całej afery) dotyczyła właśnie raportu Warrena. Lesław zapewniał mnie, że ponad wszelką wątpliwość jednak zabójstwa dokonał samotny strzelec. Ja pozostałem nieprzekonany. Hmmm hmmmmm hmmmmmmmm hmmmmmmmmmm...
-
2007/05/12 12:38:46
Zgodnie z przewidywaniami TK uwalił kaczkom część zabawek.
Tak jak sie mozna bylo spodziewać kaczki atakowały wszystkim, nawet wyciągniętymi naprędce teczkami.
Teraz będzie cyrk z otwieraniem archiwów, wycinaniem tego co kaczkom nie pasuje i "przypadkiem" kilka wrażliwych osobistych informacji o opozycji jakimś cudem przedostanie się jednak do ludzi. A w międzyczasie kombinacje jak tu uwalić/zmienić/spalić TK.

I pomimo tego całego syfu jaki w tym momencie jest też sie spodziewam,że po kolejnych wyborach kaczki będą znaczną siłą, kto wie może będą dalej rządzić. Co zresztą powoduje, że mój wyjazd z kraju niedługo w poszukiwaniu ciutkę normalniejszego miejsca do życia staje sie coraz bardziej prawdopodobny.
Z jednej strony głupio uciekać, z drugiej jak widze jaki procent ludzi w tym kraju popiera obecne działania to myślę, że to najlepsze co można w moim wieku zrobić...
-
wo
2007/05/12 12:38:51
@toy
"W dobrym filmie bohater najpierw błądzi, po 3/4 dochodzi do prawdy, później już tylko finałowa nawalanka i happy end. Nie trać wiary"

Tak było 10 lat temu; teraz w finałowej nawalance niby wszystko się już wyjaśniło, ale jakiś facet w finale tajemniczo się uśmiecha i wynosi jakąś teczkę, kładąc podwaliny pod sequel - "Dobry Film 2: Zagadka Tajemniczo Uśmiechniętego Faceta".
-
2007/05/12 12:43:04
@fafluchten

"Teraz będzie cyrk z otwieraniem archiwów, wycinaniem tego co kaczkom nie pasuje i "przypadkiem" kilka wrażliwych osobistych informacji o opozycji jakimś cudem przedostanie się jednak do ludzi."

Którzy to ludzie z odszkodowań kupią sobie po nowym Ferrari każdy.

"Z jednej strony głupio uciekać, z drugiej jak widze jaki procent ludzi w tym kraju popiera obecne działania to myślę, że to najlepsze co można w moim wieku zrobić..."

No pewnie, wtedy ten procent będzie jeszcze wyższy. Dlaczego to my mamy wyjeżdżać, a nie oni? Niech sobie założą tę IV RP np. na Grenlandii i lustrują morsy.
-
2007/05/12 12:46:07
WO
"Tak było 10 lat temu; teraz w finałowej nawalance"

Jasne, tylko wziąłem poprawkę na jakość wypowiedzi warszawki. Taki jakiś zahibernowany mi się wydał.
-
2007/05/12 12:50:32
@bloody rabbit

"Którzy to ludzie z odszkodowań kupią sobie po nowym Ferrari każdy. "

O ile sądy do tego czasu nie zostaną odzyskane :)

"Dlaczego to my mamy wyjeżdżać, a nie oni? Niech sobie założą tę IV RP np. na Grenlandii i lustrują morsy."

My thoughts exactly, ale wyjazd jest sponsorowany nie tylko przez Big Ego Small Size Kaczka Company, ale przez zwykłe życiowe okoliczności - chciałbym kiedyś mieszkanie kupić i nie zadłużyć swoich wnuków :) No i przy okazji zobaczę czy gdzieś jest normalniej, może to tylko moja złudna nadzieja?
-
2007/05/12 12:53:34
Jak oglądam sobie The Daily Show i The Colbert Report to przynajmniej w USA normalniej nie jest...
-
2007/05/12 13:05:57
pianola.pianola?

wtf?

fu!

Ja, kurwa, mam monopol na wszelkie zdwojone mechaniczne instrumenty muzyczne.

Srać na ten cały lustarcyjny burdel.

Doradca Ministra Sprawiedliwości, doktorant z Turynu Jacek Czabański spłodził w saloniku posrańców:

„Warto wspomnieć zresztą, że konstytucja z 1997 roku została przyjęta nieznaczną większością 52,7 proc. głosów za wobec 45,9 proc. głosów przeciw (pozostałe to głosy nieważne). Istnieje więc zgoda społeczna na konstytucję, ale oparta jest ona na dość chwiejnych podstawach”.

Słodkie.

-
2007/05/12 13:24:55
@bloody_rabbit
"Niech sobie założą tę IV RP np. na Grenlandii i lustrują morsy."

Dlaczego pałasz taką nienawiścią do Grenlandii i Eskimosów? Cóż oni ci uczynili?
-
wo
2007/05/12 13:26:47
"Dlaczego pałasz taką nienawiścią do Grenlandii i Eskimosów? Cóż oni ci uczynili?"

W czasach młodości Giertycha zaatakowali USA, nie czytałeś w "Dzienniku"?
-
2007/05/12 13:30:55
@ kabotyna.kabotyna
"„Warto wspomnieć zresztą, że konstytucja z 1997 roku została przyjęta nieznaczną większością 52,7 proc. głosów za wobec 45,9 proc. głosów przeciw (pozostałe to głosy nieważne). Istnieje więc zgoda społeczna na konstytucję, ale oparta jest ona na dość chwiejnych podstawach”.

Słodkie."

Może warto im przypomnieć, że na PiS głosowało raptem 10% społeczeństwa, a na całą koalicję 18%, więc każdą ustawę mogą sobie potraktować analnie.
-
2007/05/12 13:32:37
@ wo
No to rozumiem jakby im zbiorową karę śmierci zasądzić, ale IVRP?
-
2007/05/12 13:59:18
@caido
"Mam jakieś przeczucie, że na Ojca Dyrektora lub/i jego otoczenie też są jakieś kwity"

Akurat to mu chyba wisi dość gruntownie. Jego słuchacze są raczej stuprocentowo impregnowani na argumenty. Nawet jakby IPN, TVP i Ojciec Święty orzekli, że jest agentem UB/SB/KGB, pedziem, Żydem, Murzynem i Szatanem wcielonym, to po prostu uznają to za nasilony atak antypolskiego spisku.

"Po uwaleniu zakazu aborcji coś Radio Maryja mało agresywnie rzuciło się na PiS i nie poparło wcale prawdziwych prawicowców Marka Jurka."

A co im załatwi Jurek i jego czterech sejmowych muszkieterów?

Kto powiedział, że paranoikom siada IQ?
-
2007/05/12 16:00:15
@bloody: "Jeżeli ktoś nie zajmuje stanowisk publicznych, to całe jego życie jest prywatne"
& @reszta-obrońców...prywatności

Ok, czy myślicie że taka cenzura dużo pomoże red. Szmaciakowi?
"Informacja IPN o red. Szmaciaku TW Ciotka - dnia tego i tego Ciotka przekazał info o braciach K. [usunięto 300 słów zgodnie z ust. o lustracji z 2007] i Adamie M. [ust. jw.] za co otrzymał od por. Zubka 2000 zł"

Tylko tyle i niech sobie potem publikuje do emerytury.
-
2007/05/12 16:19:06
@leniuch102

(Twój przykład)

Jeżeli TW Ciotka donosił na Adama M., to Adam M. ma prawo ogłosić to wielkim billboardzie w każdym mieście. Ale nie IPN. Chyba, że TW Ciotka strzeli taką głupotę i np. zostanie posłem. Wtedy jego donosicielstwo jest fair game dla "Wprost", "Gazety Polskiej" i innych tego typu periodyków. Tak mniej więcej ja to widzę.

"Tylko tyle i niech sobie potem publikuje do emerytury."

Przecież tydzień temu publikującego TW Ciotka uważałeś za śmiertelne zagrozenie polskiej demokracji? Nie rozumiem.
-
2007/05/12 17:00:09
@caido: "... że na PiS głosowało raptem 10% społeczeństwa, a na całą koalicję 18%"
Policz sobie procent _wyborców_, to dopiero zabawne i pouczające na dodatek :-)
-
2007/05/12 17:02:34
... tzn. ważnych głosów.
-
2007/05/12 17:09:10
@rabbit: 'Jeżeli TW Ciotka donosił na Adama M., to Adam M. ma prawo ogłosić to wielkim billboardzie w każdym mieście. Ale nie IPN.'

Says who? Pastor Gauck? Kol. rabbit? I co z tego. To raz.

Po drugie, Adamów M. jest wiele tysięcy i skrócenie nazwiska do inicjału wystarczająco chroni tożsamość tak zamaskowanego osobnika przynajmniej wg polskiego prawa.

Ja, podatnik chcę wiedzieć i mam do tego prawo, na kogo porucznik Zubek wydał państwowe pieniądze, a nie co robił Adam M.

'Przecież tydzień temu publikującego TW Ciotka uważałeś za śmiertelne zagrozenie polskiej demokracji? Nie rozumiem.'

Za zagrożenie dla demokracji uważam sterowanie 4 władzą za pomocą teczek z garażu b. ubeka, obecnie biznesmena/aferzysty/ruskiego szpiona.

TW Ciotka jako zdemaskowany i kompletnie niewiarygodny może sobie pisać.
-
wo
2007/05/12 18:13:44
@leniuch
"i mam do tego prawo"

Says who? Pastor Gauck? Ach, kol. Leniuch? I co z tego.

"Za zagrożenie dla demokracji uważam sterowanie 4 władzą za pomocą teczek z garażu b. ubeka, obecnie biznesmena/aferzysty/ruskiego szpiona."

Ja się bardziej obawiam nieoznakowanych helikopetrów z promieniami zygorowymi.
-
2007/05/12 19:38:37
@wo:
"Ja się bardziej obawiam nieoznakowanych helikopetrów z promieniami zygorowymi."

Na zdrowie!
-
2007/05/12 20:02:53
blady napisał:
"Zmień Konstytucję, to TK wyda inny wyrok. Proste?"

No przecież Kwaśniewski specjalnie taką konstytucję napisał, żeby chronić komuchów - to też chyba z Salonu24.
-
2007/05/12 20:04:00
@leniuch102

"Says who? Pastor Gauck? Kol. rabbit? I co z tego. To raz. "

Says Konstytucja RP. Patrz art. 47.

"Ja, podatnik chcę wiedzieć i mam do tego prawo, na kogo porucznik Zubek wydał państwowe pieniądze"

To idź do Urzędu Skarbowego i poproś o wgląd w PIT-y przekładane z szuflady do szuflady przez Panią Urzędniczkę. W końcu jako podatnik masz prawo wiedzieć co Pani Urzędniczka robi w pracy. Tylko spisz wcześniej testament zanim zabiją Cię tam śmiechem.
-
2007/05/12 22:32:40
ausir, a Bilmara oglądasz? Jak nie, to zacznij.
-
2007/05/12 22:32:54
@rabbit: "Says Konstytucja RP. Patrz art. 47."

skleroza Cię dopadła w młodym wieku, rabbit? Już wymachiwałeś tym artykułem i odpowiedziałem Ci, że nie tylko nie trzeba nic publikować nt prywatności inwigilowanego Adama M. ale pozostanie on anonimowym inicjałem.
Chyba, że od początku chodziło Ci o prywatność donosiciela TW Ciotki.
No tak, prawo kapusia do świętego spokoju to przecież fundament III RP.
Tyle, że nawet prywatność red. Szmaciaka vel TW Ciotki też zostanie uszanowana. Jak dla mnie wystarczy informacja, że podpisał, że się spotkał i jaką sumę każdorazowo zainkasował. Za swoją służbę organom bezpieczeństwa publicznego.
'To idź do Urzędu Skarbowego i poproś o wgląd w PIT-y '
nie interesują mnie PITy ani kapusia ani pokrzywdzonego ani ubeka.
'W końcu jako podatnik masz prawo wiedzieć co Pani Urzędniczka robi w pracy. Tylko spisz wcześniej testament zanim zabiją Cię tam śmiechem.'
I jako podatnik w każdej chwili wchodzę bez pukania i widzę co urzędniczki robią w pracy za moje pieniądze. Niestety, zero uśmiechu, udają zajęte.
-
2007/05/12 22:43:30
A mój znajomy był w kinie na jakimś flipie&flapie i tak się śmiał, że zwymiotował. Poszedł do łazienki się obmyć i jak przypomniał sobie to co go rozbawiło, to jeszcze wybił sobie 2 jedynki o zlew.
-
2007/05/12 23:26:28
...i to jest najlepsza pointa!
-
jsw
2007/05/12 23:38:59
@leniuch102

"Za zagrożenie dla demokracji uważam sterowanie 4 władzą za pomocą teczek z garażu b. ubeka, obecnie biznesmena/aferzysty/ruskiego szpiona."

Nie rozumiem po co ci te teczki. Chcesz zamówić artykuł sponsorowany to zamawiasz i masz. To chyba nawet nie tak drogo kosztuje. Czemu sądzisz, że ludzie raczej łykną coś pisanego ze strachu niż za pieniądze?. Mi się widzi, że prędzej uwierzą w te nieoznakowane helikoptery niż w jakieś pierdoły w stylu Gwiazdy, bo to już zgrana płyta i trąci nudą, a tej jak wiesz nie przebiją żadne rewelacje nawet z supertajnych teczek ostatniego poziomu podziemi Kremla, gdy ogarnie widownie
-
2007/05/13 08:17:03
@leniuch102

"skleroza Cię dopadła w młodym wieku, rabbit? Już wymachiwałeś tym artykułem i odpowiedziałem Ci, że nie tylko nie trzeba nic publikować nt prywatności inwigilowanego Adama M. ale pozostanie on anonimowym inicjałem."

I to wg Ciebie wystarczy? Kpisz sobie. Wyobraź sobie np. coś takiego:

"TW Ciotka (Józef Kowalski) wielokrotnie donosił o działalności opozycyjnej Krystyny K.". I teraz żona Józefa Kowalskiego, Krystyna Kowalska, ma zrujnowane życie osobiste -- mimo że wcale nie prosiła się o tę wiedzę.

Chyba, że od początku chodziło Ci o prywatność donosiciela TW Ciotki."

Również. Mianowicie, odebranie komuś prawa do prywatności i publiczne napiętnowanie jest de facto *karą*. Karać można tylko wyrokiem sądowym i za czyny które były sprzeczne z prawem krajowym bądź międzynarodowym w momencie popełnienia (uprzejmie proszę o darowanie sobie porównań z Norymbergą, to nie te czasy, nie ta liga i pewnie masz błędne informacje na ten temat). Do jasnej ciasnej, personalia wielu morderców nie są ujawniane po ich skazaniu! Państwo czasami *wyrokiem sądowym* odbiera prywatność przestępcy, ale wtedy kiedy jest on szczególnie niebezpieczny i popełnił wyjątkową zbrodnię. Tu nic takiego nie zachodzi. Przecież donosiciele SB nie popełnią już swoich czynów, bo nie ma SB!

Dodatkowo, trzeba pomyśleć o cierpieniu rodziny donosiciela. Fajnie by Ci było, gdyby IPN ogłosił że Twój ojciec był kapusiem?

"nie interesują mnie PITy ani kapusia ani pokrzywdzonego ani ubeka."

No właśnie.

"I jako podatnik w każdej chwili wchodzę bez pukania i widzę co urzędniczki robią w pracy za moje pieniądze."

Tak samo jak wiesz co robił por. Brzytwa z SB -- zbierał donosy, opiekował się konfidentami, szukał następnych, itd.
-
2007/05/13 09:47:54
@rabbit: 'Mianowicie, odebranie komuś prawa do prywatności i publiczne napiętnowanie jest de facto *karą*. Karać można tylko wyrokiem sądowym i za czyny które były sprzeczne z prawem krajowym bądź międzynarodowym w momencie popełnienia'

Sam sobie odpowiedziałeś. Skoro nie popełnił przestępstwa - współpracował z legalną (dla Ciebie) SB w legalnej (dla Ciebie) PRL to jest ofiarnym (dla Ciebie) obywatelem i akt ujawnienia jego współpracy nie jest żadnym napiętnowaniem i karą, ale wyróżnieniem i nagrodą.
Dla Niego, Jego Małżonki i psa Fafika.
To co się prujesz.
-
2007/05/13 10:47:57
@leniuch102

To nie jest alternatywa "albo przestępstwo, albo czyn chwalebny". Np. zdrada małżeńska nie jest karana, a ogłaszanie publiczne "Zenon W. zdradził 20 lat temu swoją żonę Pelagię" jest chamstwem i bucówą, zarówno wobec Zenona jak i Pelagii. Z donosicielstwem jest tak samo -- dopóki chodzi o osoby prywatne, jest to sprawa pomiędzy donoszącym a tym na którego donosił. Jeżeli ofiara kapusia będzie chciała go publicznie napiętnować, to niech to robi. Jak nie, to państwo nie może jej wyręczać -- chyba że kapuś chce zostać posłem.
-
2007/05/13 20:03:31
Z przykrością to stwierdzam, ale Michnik zdurniał:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4127958.html

Ciekaw jestem, WO, czy podzielasz moją ocenę swojego szefa.
-
2007/05/13 20:35:39
@rabbit: Ubiegłeś mnie :-).
Nie zdurniał. Kłamie.
-
2007/05/13 20:45:41
Kłamie, że chce? Po co??

Bijesz rekordy paranoi.
-
2007/05/13 21:24:42
@bloody_rabbit

Nie zauważyłeś, że leniuch żyje w alternatywnej rzeczywistości, w której Arystoteles nigdy się nie urodził i nie stworzył logiki?
-
2007/05/13 22:06:14
Pomysł, że ujawnienie wszystkich teczek oczyści sprawę, jest nie tylko sprzeczny z zasadami liberalnej demokracji i państwa prawa. On jest po prostu głupi, albowiem nie ma żadnej pewności, że to są *wszystkie* teczki. Zawsze ktoś będzie mógł twierdzić, że widział inne teczki, wg których ten czy ten był agentem. Że te teczki są w Moskwie. Że wiarygodny świadek widział jak tę teczkę palono. Itd., itd. Zrobimy wielką awanturę, złamiemy iluś ludziom życie, zapłacimy odszkodowania, a potem co? A potem będzie po staremu.

Na "pociechę" dodam, że Wielka Emigracja w czasach Mickiewicza również pasjonowała się tropieniem agentów rosyjskich. My to kurna mamy we krwi.
-
wo
2007/05/13 22:24:16
@rabbit
"Ciekaw jestem, WO, czy podzielasz moją ocenę swojego szefa."

To nie "Rzeczpopolita", nie musimy być we wszystkich sprawach jednomyślni. Nie pierwszy raz pozwolę sobie być innego zdania niż Adam (on gorąco poparł inwazję na Irak, na litość Boską).

"Pomysł, że ujawnienie wszystkich teczek oczyści sprawę,"

Jeśli dobrze rozumiem, liczy nie tyle na to, że oczyści sprawę - bo ta już i tak jest zabagniona - ale przynajmniej zakończy obrzydliwą zabawę pacynek z IPN-u w "agenta tygodnia". "W tym tygodniu dajemy naszym kumplom z prasy prawicowej teczkę na [tu wpisz kolejną celebrity]". Już się cieszę na myśl o tym, jak teraz Leniuch będzie uzasadniał sprzeciw PiS-u wobec otwarcia archiwów :-)
-
wo
2007/05/13 22:28:24
@rabbit
"Na "pociechę" dodam, że Wielka Emigracja w czasach Mickiewicza również pasjonowała się tropieniem agentów rosyjskich. My to kurna mamy we krwi."

Ja jeszcze na pociechę dodam wzajemne tropienie agentów brytyjskich i francuskich przez Ojców Założycieli, wśród Ojców Założycieli, dla Ojców Założycieli :-). Znaczy, u zarania USA :-)
-
2007/05/13 22:33:43
@wo

"ale przynajmniej zakończy obrzydliwą zabawę pacynek z IPN-u w "agenta tygodnia"

Zakończy, ale w sensie "dajemy im wszystkie teczki na raz". How wunderbar.
-
wo
2007/05/13 22:45:50
@rabbit
"Zakończy, ale w sensie "dajemy im wszystkie teczki na raz". How wunderbar."

O tyle lepsze, że skończy się ta rozkoszna selektywność - jak już się ujawni wszystkie na raz, ujawni się także smakowite opisy życia intymnego pewnego żałosnego starego kawalera, co to śpi tylko z kotem i mamuśką. Ja wtedy powiem tylko "to za Damięckiego, mothercoupler".
-
2007/05/13 23:05:37
@królik
"Zawsze ktoś będzie mógł twierdzić"

To już.
wiadomosci.onet.pl/1534584,11,item.html
-
2007/05/13 23:07:40
@wo

"O tyle lepsze, że skończy się ta rozkoszna selektywność - jak już się ujawni wszystkie na raz, ujawni się także smakowite opisy życia intymnego pewnego żałosnego starego kawalera, co to śpi tylko z kotem i mamuśką. Ja wtedy powiem tylko "to za Damięckiego, mothercoupler"."

Ty myślisz o odwecie na Kaczyńskim za Damięckiego, celebrity za celebrity -- a ja myślę o ludziach którzy nawet nie wiedzą, że mieli teczkę w IPN a teraz ta wiedza ich walnie między oczy.

@arturjac

No właśnie.
-
2007/05/13 23:26:35
@bloody_rabbit

"a ja myślę o ludziach którzy nawet nie wiedzą, że mieli teczkę w IPN a teraz ta wiedza ich walnie między oczy."

A nie sądzisz, że polityka zawsze takich ludzi wali między oczy i nikt ich o zdanie nie pyta, ani się ich realnym losem nie przejmuje?
-
wo
2007/05/13 23:57:48
@rabbit
"Ty myślisz o odwecie na Kaczyńskim za Damięckiego, celebrity za celebrity -- a ja myślę o ludziach którzy nawet nie wiedzą, że mieli teczkę w IPN a teraz ta wiedza ich walnie między oczy."

Znaczy, ja myślę o jednym i drugich. Ja przecież jestem przeciw. Ale jakby już do tego doszło, to po pierwsze, warto by pamiętać kto za ten syf odpowiadał (jednak przecież nie Michnik). Oraz starać się mieć z tego wszystkiego mimo wszystko jakiś fun.
-
2007/05/14 00:07:44
@wo: "Już się cieszę na myśl o tym, jak teraz Leniuch będzie uzasadniał sprzeciw PiS-u wobec otwarcia archiwów :-)"

Jaś - sorry - WO, nie doczeka. A byłaby to spora frajda, przynajmniej taka, jaką mam czytając Twoje zapewnienia, że guru Adam wybrał jak zwykle 'lepsze rozwiązanie' :-D.

BTW Celebrity Damięcki? Ten z Plebanii?
-
2007/05/14 00:11:44
@wo
"Ale jakby już do tego doszło, to po pierwsze, warto by pamiętać kto za ten syf odpowiadał (jednak przecież nie Michnik)."

Nie byłbym takim optymistą, za 10 lat jakiś Ziemkiewicz, może nawet ten sam, napisze "Michnikowszczyznę - Imperium Kontratakuje" i tam przeczytasz, że za syf z teczkami odpowiedzialny jest Michnik i tu będa cytaty z GW 14 maja.
-
wo
2007/05/14 00:14:41
@leniuch
"taka, jaką mam czytając Twoje zapewnienia, że guru Adam wybrał jak zwykle 'lepsze rozwiązanie"

No faktycznie, jeśli masz już taki odlot, że Ci się wydaje, że czytasz takie moje zapewnienia - ten cudzysłow ma pokazywać, że to cytat z halucynacji, tak? - to rzeczywiście zabawa musi być przednia, więc nie przeszkadzam.

@caido
" za 10 lat jakiś Ziemkiewicz, może nawet ten sam, napisze "Michnikowszczyznę - Imperium Kontratakuje" i tam przeczytasz, że za syf z teczkami odpowiedzialny jest Michnik i tu będa cytaty z GW 14 maja."

To oczywiste, ale podstawowe prawo tego świata jest takie, że każdy Michnik musi mieć swojego Ziemkiewicza. Czego by Mozart nie komponował, przypęta się jakiś Salieri. Mówi się trudno i scherzuje dalej :-)
-
2007/05/14 00:51:25
@caido

"A nie sądzisz, że polityka zawsze takich ludzi wali między oczy i nikt ich o zdanie nie pyta, ani się ich realnym losem nie przejmuje?"

Może walić mniej, może walić mocniej. Wielu ludzi między oczy walnęła katastrofa gospodarcza u schyłku PRL, potem likwidacja PGR, itd. Teraz dojdzie nowa kategoria walniętych, teczką z IPN. Zupełnie niepotrzebnie.

@wo

"po pierwsze, warto by pamiętać kto za ten syf odpowiadał (jednak przecież nie Michnik)."

Jeżeli dojdzie, to od 14.05.07 również i Michnik. Jeżeli się popiera jakieś działanie, to bierze się za nie odpowiedzialność.

"Czego by Mozart nie komponował"

Niestety, nasz Mozart mocno dziś zafałszował.
-
2007/05/14 07:19:33
Miałem Michnika za lepszego znawcę natury ludzkiej a tymczasem widzę, że dał się wciągnąć w grę którą sobie wymyślili kaczyści. A przecież idący z góry sygnał do "otwarcia archiwum" nie zostanie zrozumiany jako: "spójrzmy prawdzie w oczy" tylko "wolno Ci opluć kogo chcesz", to będzie następne piętro tej hecy i żadne teczki do tej zabawy już przecież nie będą potrzebne. Dane z teczek zostaną najpierw zmieszane z konfabulacjami aż w końcu pozostaną tylko zmyślenia. Adam Michnik pobieżnie zapoznał się z zawartością archiwów i nawet jeśliby wśród tej góry teczek była też teczka z taką sensacją jak np. JPII jako TW to i tak w państwie prawa, takie dane należało albo chronić (a najlepiej komisyjnie spalić dawno temu). To, że kaczystom TK wytrącił tę zabawkę wcale nie oznacza od razu, żebyśmy MUSIELI "otworzyć archiwa" - nie ma takiej implikacji.
-
wo
2007/05/14 08:23:17
@maciek
"To, że kaczystom TK wytrącił tę zabawkę wcale nie oznacza od razu, żebyśmy MUSIELI "otworzyć archiwa" - nie ma takiej implikacji."

No właśnie problem polega na tym, że ich im nie wytrącił - cały czas mają przecież IPN i swoje posłuszne pacynki, w każdej chwili Kaczyński może zadzwonić i powiedzieć "towarzyszy Kurtyka, w tym tygodniu macie obsmarować Iksińskiego". O ile nie zgadzam się z postulatem otwarcia teczek, to ja też nie widzę innego rozwiązania tego problemu.
-
2007/05/14 08:35:06
Oczywiście, że jest inne rozwiązanie:

1. zlikwidować IPN i rozdzielić jego funkcje:

a) zbrodnie komunistyczne i nazistowskie powinna ścigać wyspecjalizowana prokuratura,
b) edukacją historyczną niech zajmują się uniwersytety i muzea,
c) archiwa przekazać do archiwum państwowych jako oddzielny zbiór, podlegający kontroli archiwistów (tam pracują *fachowcy*, a nie pacynki).

2. wrócić do modelu lustracji pre-PiS&PO, czyli ze składaniem oświadczeń lustracyjnych przez kandydatów na posłów i sprawdzaniem ich przez Rzecznika Interesu Publicznego. Żeby nie było wątpliwości, siąść i napisać precyzyjną, zawężoną definicję współpracy, tak żeby nikt nie miał wątpliwości, że jeżeli sąd kogoś uznał za kłamcę lustracyjnego, to było to uzasadnione. Wygasić obowiązek składania oświadczeń lustracyjnych w 2014 roku (25 lat po upadku komuny nikogo już to nie powinno obchodzić).

3. Każdemu człowiekowi, który ma teczkę w IPN, dać do niej dostęp (wymazując informacje naruszające prywatność innych ludzi).




IMHO problemem było stworzenie IPN, któremu dostała się *za duża władza*. Stworzyliśmy instytucję, która "kompleksowo obsługuje przeszłość". No i panom po prostu odbiło.
-
2007/05/14 08:40:47
>rabbit

"Oczywiście, że jest inne rozwiązanie"

to bardzo piękne co piszesz i pewnie masz rację, tyle że takie rozwiązanie jest realne nie wcześniej niż za 2,5 roku, a przez ten czas będzie taka sama grzybnia jaką mamy teraz.
-
2007/05/14 08:54:07
@czescjacek

Jaka grzybnia? Teraz IPN nie ma prawa nikomu dać ani jednego świstka.
-
jsw
2007/05/14 09:01:52
Samo otwarcie archiwów niczego jeszcze nie załatwia bo żeby czegoś sie dowiedzieć trzeba wpierw wiedzieć czego szukamy oraz gdzie to jest. O ile jeszcze można poradzic sobie z tym drugim bo mamy ograniczone pole, które zajmują gmachy IPN to skąd dowiedzieć się czego potrzebujemy?. Widzę tu zapotrzebowanie na właściwych ekspertów od szukalistyki - Ariadnologii Ogólnej (General Ariadnology) tzw. inspertów (ekspertów od wiedzy zakrytej). Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że nie jest to wszystko takie proste. Podążając za twórcą labiryntolabiryntyki dowiemy się, że jesteśmy na razie przed pierwszym etapem poszukiwań (insploracji). Kiedy juz w to wejdziemy okaże się, że istnieją następne piętra, bowiem pierwsza lepsza teczka odeśle nas do następnej (którą znów musimy poszukać) a ta do kolejnej i tak w nieskończoność (są to kolejne wgłobienia samożercze poznania). Teoria mówi, że nieuchronnie "wpadniemy w nieskończenie wielowymiarową niemetryczną przestrzeń informacyjno-entropijną", co podaję za twórcą teorii, a z niej nie ma wyjścia
-
2007/05/14 09:02:12
e no prawo prawem a życie życiem. i się to przecież nie zmieni. z dwojga złego też mi się wydaje, że otwarcie jest mniej złe. chociaż nie wiem. poczekam, popatrzę.
-
wo
2007/05/14 09:10:33
@rabbit
"Oczywiście, że jest inne rozwiązanie:
1. zlikwidować IPN"

Choć bardzo podoba mi się ten postulat, to nie wierzę, by to było skuteczne rozwiązanie - nawet jeśli teraz kolegom Kurtyce i Cenckiewiczowi wydasz szlaban na toner do kserokopiarki, nie będziesz miał żadnej kontroli nad tym, jakie materiały wyniosą z instytutu by potem je podrzucać na zlecenie towarzysza prezesa towarzyszom publicystom.

"3. Każdemu człowiekowi, który ma teczkę w IPN, dać do niej dostęp (wymazując informacje naruszające prywatność innych ludzi). "

Ten punkt, zauważ, wymaga istnienia IPN (choćby pod inną nazwą). Ktoś - jakiś archiwista - musi przed wydaniem teczek je przeglądać, pracowicie wymazując dane naruszające prywatność. I wracamy do punktu wyjścia - jeśli wymazywaczem ma być pacynka Kaczyńskiego typu Kurtyka, to ja i tak do jego wymazywania nie będę miał za grosz zaufania; będzie wymazywał wszystko, co zagrozi Kaczyńskiemu, specjalnie dopisze za to coś w stylu "i wtedy Tusk uprawiał seks oralny z kotem Michnika".

" Teraz IPN nie ma prawa nikomu dać ani jednego świstka."

Przecież oni cały czas łamią prawo, dając te wszystkie swoje przecieki kontrolowane brukowcom. Jakoś niespecjalnie ich to powstrzymuje.
-
2007/05/14 09:32:46
@bloody rabbit
"No i panom po prostu odbiło."

Nie "odbiło", oni nie mają kwalifikacji do pełnienia tej funkcji (tak zresztą miało być). Ignorancja wydaje się zresztą warunkiem koniecznym, żeby można było z całym "przekonaniem" wspierać kaczyzm.

@wo
"No właśnie problem polega na tym, że ich im nie wytrącił"

Racja. Odetchniemy z ulgą ale jeszcze nie dzisiaj (może nawet ja tej szczęśliwej chwili nie dożyję). Ale jeśli tak się stanie, to postulowałbym obalenie kaczyzmu czcić jako święto państwowe (a np. zlikwidować jakieś święto kościelne).

Okropnie mnie złości ta cała kaczystwska palanteria, która choć zdradza ją mina chłopca przyłapanego na kłamstwie (i obfite pocenie), to ma też i czelność przed kamerami grozić "odwetem", gdyby ktoś chciał im przykładnie przetrzepać za to skórę. Chyba nie powinienem się złościć na panów kartoflińskich, i powinienem sine ira et studio patrzeć na kaczyzm jako na wirusa, który chce się rozprzestrzenić (drogą telewizyjną) i pragnie trwać w sprzyjających jego istnieniu warunkach. Otwartość społecznego dyskursu i wolność to warunki dla tego wirusa zabójcze, lepiej mu w dyktaturze, w warunkach całkowitego braku zaufania między ludźmi. Myślę, że sami kartoflińscy nawet nie wiedzą, że są pionkami w pewnym procesie społecznym. Niektórym się wydaje, że chcą "odnowy moralnej" (są jeszcze tacy "idealiści"?) i innym (Samoobrony dotyczy to chyba w 100%), że oportunistycznie gonią za doraźną korzyścią.
-
2007/05/14 09:39:26
@bloody_rabbit
"Jeżeli dojdzie, to od 14.05.07 również i Michnik. Jeżeli się popiera jakieś działanie, to bierze się za nie odpowiedzialność."

To też. Ale dla mnie ważniejsze jest, że Adam Michnik jest w dużym stopniu odpowiedzialny za podejście do lustracji przez ostatnie 18 lat.
Dzisiejsze argumenty Adama Michnika, są od wielu lat prezentowane przez część lustracjonistów (nie tych od "prawda was wyzwoli", tylko tych od "nie ma innego wyjścia").

AM: "Musimy te teczki upublicznić, żeby - brzmi to paradoksalnie - nie żyć we władzy teczek, którymi się gra, których zawartości "wyciekają"; których się ostentacyjnie używa w grze politycznej."

AM: "Monopoliści dostępu do teczek nierzadko posuwają się do postępków łajdackich (...)"
Kto by pomyślał...
Czuję się jakbym czytał Rokitę.

Naprawdę, średnio rozgarnięty obserwator sceny politycznej może sobie pozwolić na stwierdzenie: "ja wiedziałem, że tak będzie".
Przecież krzywe zagrania teczkami i oskarżenia o agenturalność pojawiały się w IIIRP regularnie. Pierwszym przeze mnie odnotowanym i zapamiętanym przypadkiem była sprawa Zapalniczki (nb. Wałęsa obiecał, że w ciągu tygodnia sprawę wyjaśni). Potem był Bolek, Malinowski, Hejmo, lista Wildsteina, Niezabitowska.

Dla osoby zaangażowanej (choćby tylko emocjonalnie) w walkę z PRLem, stwierdzenie: "powstrzymam swoją ciekawość i nie będę chciał zajrzeć do SBeckich papierów - tak będzie lepiej" - jest pewnego rodzaju heroizmem. Można mieć nadzieję, że heroizmem wykażą się jednostki, ale oczekiwanie że tego rodzaju heroizmem wykaże się tłum, jest delikatnie mówiąc naiwne.

Z poprzednim podejściem Adama Michnika do lustracji jest tak, jak z komunizmem i prohibicją: pomysł jest dobry, ale w praktyce się nie sprawdza.
-
wo
2007/05/14 09:44:03
@lapacz
"Dzisiejsze argumenty Adama Michnika, są od wielu lat prezentowane przez część lustracjonistów "

No to chyba ich nie przeczytałeś. Dzisiejszy argument AM jest tak naprawdę jeden - skoro prezes Kurtyka i tak demonstruje polityczną dyspozycyjność wobec PiS i ujawnia teczki "po uważaniu" na aktualnych wrogów PiS - to nie ma innego wyjścia. Tych argumentów nie było wcześniej choćby dlatego, że nie dochodziło do takich scen jak podczas rozprawy w TK, gdzie nagle - kabong! - poseł Mularczyk wydobył materiały na sędziów.

"Przecież krzywe zagrania teczkami i oskarżenia o agenturalność pojawiały się w IIIRP regularnie."

No bez jaj, ale nie takie, że toczy się rozprawa w TK i nagle mamy haki na sędziów. Ja sobie nie przypominam precedensu (i nie, Zapalniczka nie był takim precedensem; to przecież nie było tak, że Najder miał podjąć jakąś ważną decyzję i w ciągu jednej doby znaleziono na niego haka).

"tak, jak z komunizmem i prohibicją: pomysł jest dobry, ale w praktyce się nie sprawdza. "

Dziwne porównanie. Prohibicja jest po prostu złym pomysłem. Dorosły człowiek powinien mieć prawo do alkoholu czy też papierosa, niekoniecznie tytoniowego zresztą.
-
2007/05/14 10:06:46
a swoją drogą zagrania w rodzaju wyszukania haków w ost. chwili, "100 tajnych teczek" i tłumaczenia, że ktoś nie powiedział tego co powiedział, przypomina mi ostro retcony w komiksach: Phoenix nie zginęła tak naprawdę, bo to nie była ona, wicie, tylko to był ktoś zupełnie inny, ale nie mówiliśmy o tym, bo... bo nie wpadliśmy na to wcześniej!
-
2007/05/14 10:07:05
@inz.mruwnica
"Ech... a miała być notka o Griswoldzie (i, zgaduję, Bundym)..."

No właśnie...
-
2007/05/14 10:08:38
@wo:

"Dzisiejszy argument AM jest tak naprawdę jeden(...)"

Tak, a jeżeli wyabstrahować z niego Kurtykę, to wygląda tak:
Nie jest fajne, jeżeli monopol na dostęp do teczek mają źli ludzie, którzy mogą go wykorzystać w niecny sposób.

Pod złych ludzi możesz sobie podstawić: byłych SBków, sejmową komisję szperającą po jeszcze ciepłych aktach, Macierewicza, Kurtykę itp.
Także argument jest już dawno znany.
Po prostu obecni dysponenci akt są według pana redaktora naczelnego na tyle źli, że już lepiej to ujawnić.




-
2007/05/14 10:11:57
@inz.mruwnica
"Ech... a miała być notka o Griswoldzie (i, zgaduję, Bundym)..."

i Jacku Arnoldzie

racja.
-
wo
2007/05/14 10:22:12
@lapacz
"sejmową komisję szperającą po jeszcze ciepłych aktach"

ZTCP nie była sejmowa tylko rządowa?

"Po prostu obecni dysponenci akt są według pana redaktora naczelnego na tyle źli, że już lepiej to ujawnić. "

Niezupełnie, po prostu dopiero teraz to zadziałało _w praktyce_. To, że nagle w ciągu 24 godzin się znalazły haki na dwóch sędziów, jest empirycznym faktem. Teorie spiskowe o tym, jak to byli esbecy czy czterej historycy wysłani do archiwów wykorzystywali te materiały do szantażowania kogoś, są do dzisiaj tylko teoriami spiskowymi - OIMW nie ma żadnego empirycznego potwierdzenia. Macierewicza, na szczęście, obalono zaraz po tym jak przekroczył uprawnienia. Musisz więc chyba widzieć różnicę między czymś, co ponad wszelką wątpliwość się wydarzyło (szukanie haków na sędziów TK) a czymś, co w najlepszym wypadku można postulować hipotetycznie (haki historyków z komisji Samsonowicza)?

@czescjacek
"przypomina mi ostro retcony w komiksach:"

Ja miałem skojarzenie z serialami telewizyjnymi ("no ten bohater zawsze miał siostrę, ale po prostu jej nie pokazywaliśmy przez pierwsze 2349 odcinków"), ale w podobnym kierunku :-)
-
2007/05/14 10:54:51
@wo

"nie będziesz miał żadnej kontroli nad tym, jakie materiały wyniosą z instytutu"

Przecież to jest jakoś zewidencjonowane. Jeżeli coś wyniosą, to będzie można ich po prostu sądzić o kradzież.

"Ten punkt, zauważ, wymaga istnienia IPN (choćby pod inną nazwą)."

Nie wymaga. IPN to "kompleksowa obsługa przeszłości", co IMHO doprowadziło do skupienia za dużej władzy w ręku Kurtyki. Można dać te materiały zawodowym archiwistom (Polska ma sporo takich archiwów, np. Archiwum Akt Dawnych, itp.), można wreszcie stworzyć instytucję apolityczną, której szefa wybieraliby np. rektorzy wszystkich wyższych uczelni które mają prawo przyznawania doktoratów (co by poprzeczka nie była za nisko), której zadaniem byłoby *wyłącznie* udostępnianie ludziom ich teczek.

"Przecież oni cały czas łamią prawo, dając te wszystkie swoje przecieki kontrolowane brukowcom."

No właśnie, oni raczej naginali prawo niż je łamali, bo to się działo pod płaszczykiem "projektów badawczych". Po wyroku TK, nie mają prawa udostępnić nikomu ani świstka i jeżeli na kogoś *cokolwiek* wypłynie, to może ich śmiało pozywać do sądu. Kropka.

@lapacz_w_zycie

"Można mieć nadzieję, że heroizmem wykażą się jednostki, ale oczekiwanie że tego rodzaju heroizmem wykaże się tłum, jest delikatnie mówiąc naiwne. "

Dlatego w takim wypadku tłum się bierze za mordę. To tak jak z rabowaniem sklepów: żeby tłum nie rabował sklepów w trakcie zamieszek, wysyła się policję z pałami i gazem łzawiacym.

@wo

"Tych argumentów nie było wcześniej choćby dlatego, że nie dochodziło do takich scen jak podczas rozprawy w TK, gdzie nagle - kabong! - poseł Mularczyk wydobył materiały na sędziów. "

Ależ oczywiście, że dochodziło. Nie pamiętasz jak "Wprost" lustrował Herberta? Tempo inne, ale mechanizm ten sam: ktoś coś znajduje, krzyczy "Eureka!" i wynosi z IPN.
-
wo
2007/05/14 11:06:24
@rabbit
"Jeżeli coś wyniosą, to będzie można ich po prostu sądzić o kradzież. "

A jeżeli po prostu wyjmą z kieszeni aparat cyfrowy, wybiorą gotowy program "dokumenty" i nacisną na pstrykacza?

"jeżeli na kogoś *cokolwiek* wypłynie, to może ich śmiało pozywać do sądu."

Teoretycznie zawsze mógł.

"Ależ oczywiście, że dochodziło."

Nie zgadzam się. Istotą numeru Mularczyka było posłużenie się teczkami przygotowanymi ewidentnie na zamówienie w tempie ekspresowym - to zupełnie co innego niż przypadkowe odkrycie i okrzyk "Eureka!".
-
2007/05/14 12:08:39
@wo

"A jeżeli po prostu wyjmą z kieszeni aparat cyfrowy, wybiorą gotowy program "dokumenty" i nacisną na pstrykacza?"

To ktoś złamie orzeczenie TK.

"Teoretycznie zawsze mógł."

Nie.

"Istotą numeru Mularczyka było posłużenie się teczkami przygotowanymi ewidentnie na zamówienie w tempie ekspresowym - to zupełnie co innego niż przypadkowe odkrycie i okrzyk "Eureka!"."

A skąd wiesz, że inne takie "przypadkowe" wycieki nie były na zamówienie? Pamiętasz jak zatłukli Przewoźnika?
-
wo
2007/05/14 12:50:47
"To ktoś złamie orzeczenie TK. "

Oni są z Prawa i Sprawiedliwości, więc prawo mają gdzieś.

"Nie. "

Tak.

"A skąd wiesz, że inne takie "przypadkowe" wycieki nie były na zamówienie?"

Teraz przynajmniej obejrzeliśmy to na żywo.
-
2007/05/14 14:25:33
@wo

"Oni są z Prawa i Sprawiedliwości, więc prawo mają gdzieś."

Są jeszcze sądy w Berlinie.

"Tak."

No właśnie nie, bo robiono to pod przykrywką "projektów badawczych" np. Gontarczyka.

"Teraz przynajmniej obejrzeliśmy to na żywo."

Zdziwionko rypło?