Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Lustracja po niemiecku
W dyskusji o lustracji dziennikarzy Rafał Ziemkiewicz wysuwa pozornie bardzo poważny argument: "że w Niemczech wszyscy bez wyjątku dziennikarze składali oświadczenia lustracyjne i jakoś nie było takich oporów". Poproszę o źródło tej rewelacji. Według mojej wiedzy - która jakaś tam jednak jest, bo ulegam znanej lewackiej skłonności do czytania książek - nic takiego nie miało miejsca. W 1990 roku parlament NRD uchwalił lustrację pracowników służby cywilnej. Cytuję ich wyliczenie za "Transitional Democracy": "They included judges, lawyers, police, teachers, university professors and other representatives of the federal and regional legislature and executive offices". Już po zjednoczeniu oświadczenia musieli składać pracownicy enerdowskiej służby cywilnej przechodząc do służby cywilnej zjednoczonych Niemiec. Chodziło o lustrowanie pracowników sektora publicznego, nigdy prywatnego. Sam pomysł żądania takich oświadczeń od pracowników prywatnych korporacji medialnych jest tak niedorzeczny, że nie pasuje mi do normalnego kraju - to mógł wymyślić tylko jakiś prawicowy psychol w Bolandzie. Przyjmę jednak z pokorą kontrargument w postaci namiarów na konkretną niemiecką ustawę. Bitte sehr, herr Ziemkiewicz? A może znowu się napisało nie to co się miało na myśli - nie w Niemczech tylko na placu Czerwonym i nie oświadczenia lustracyjne tylko rowery?
czwartek, 08 marca 2007, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/03/08 23:49:42
Z tego co mi wiadomo, to lustracja na NRD-owskich uniwersytetach miała dość paskudny przebieg: wszelakie miernoty zwietrzyły szansę na wykopanie z posad zdolniejszych konkurentów i zajęcie ich miejsc.
-
2007/03/09 00:01:17
A przepraszam, tak tylko spytam - sądzisz, że u nas stoją za tym jakieś szlachetniejsze motywy, niż chęć miernot, żeby choć raz tym "lepszym" dokopać?
-
2007/03/09 03:25:33
Co to? RAZwatch?
-
2007/03/09 07:19:20
Warto jeszcze pomyśleć o zakazie wykonywania zawodów publicznych dla osób należących do Tajnego Kręgu Miłośników zwrotu "według mojej wiedzy" - za obrazę Narodu Polskiego i Wspaniałego Języka Ojczystego.
-
wo
2007/03/09 08:19:45
"Co to? RAZwatch?"

Rightwing bullshit watch, raczej. Od początku lat 90. mam zresztą podobny problem - czytam wypociny całej tej smutnej bandy ignorantów zwanej polską prawicową publicystyką z tą samą smutną konstatacją, że nie chodzi nawet o to, że się różnimy poglądami tylko że się różnimy zasobem wiedzy. Ich ignorancja pozwala im rzucać bzdety typu "no bo Hitler doszedł do władzy demokratycznie", "to nie do pomyślenia, żeby w RFN były członek NSDAP został kanclerzem", "w innych krajach przecież zlustrowano dziennikarzy" (itd).
-
2007/03/09 08:33:32
@wo

"Ich ignorancja pozwala im rzucać bzdety typu "no bo Hitler doszedł do władzy demokratycznie","

A to jest akurat kwestia tego, co się uważa za "demokratycznie". Może wybory 1933 roku spełniają kryteria demokratyczności tych którzy głoszą takie opinie?
-
2007/03/09 08:56:48
Według StUG (Stasi Unterlagen Gesetz), lustrawani są:

Politiker, Abgeordnete, Richter, Mitarbeiter
des öffentlichen Dienstes, der Parlamente
und der Kirchen sowie leitende Mitarbeiter der freien Wirtschaft

Politycy, parlamentarzyści, sędziowie, pracownicy służby cywilnej, parlamentów i kościołów, a także osoby na kierowniczych stanowiskach w firmach prywantych.

Czyli to nie jest do końca tak, że "sektor prywatny" nie jest obejmowany lustracją.

Źródło: havemann-gesellschaft.de/da_2007_1_005-008.pdf
-
2007/03/09 08:59:18
=> January W.: pewnie masz jakieś stare dane ;-)
-
wo
2007/03/09 09:00:36
"Czyli to nie jest do końca tak, że "sektor prywatny" nie jest obejmowany lustracją. "

Dzięki, pozwolę sobie jednak przypomnieć że napisałem "żądania takich oświadczeń od pracowników prywatnych korporacji medialnych". Bo to właśnie twierdzi Ziemkiewicz ("że w Niemczech wszyscy bez wyjątku dziennikarze składali oświadczenia lustracyjne").
-
wo
2007/03/09 09:01:37
@rabbit
"Może wybory 1933 roku spełniają kryteria demokratyczności tych którzy głoszą takie opinie?"

W takim razie spełniają je też wybory w PRL.
-
2007/03/09 09:08:43
wo: "czytam wypociny całej tej smutnej bandy ignorantów zwanej polską prawicową publicystyką z tą samą smutną konstatacją"

wo, nie czytasz _calej_.
Gdybys to robil nie uogolnialbys.
Poczytaj Halla.
-
2007/03/09 09:10:36
Szkoda, ze nie jestem dziennikarzem... Zlozylbym oswiadczenie lustracyjne, w ktorym by sie przyznal do bycia agentem/donosicielem/TW i czym tam jeszcze. A potem chodzilbym w chwale klamcy lustracyjnego, gdy IPN udowodnilby mi, ze nie bylem ; )
-
2007/03/09 09:22:01
@mariunio

a to wlasciwie ciekawe. czy byl taki przypadek "za starej ustawy" jakis? ze kogos uznano klamcą bo napisal, ze "byl", a "nie był"?
-
2007/03/09 09:29:21
@wo

"Dzięki, pozwolę sobie jednak przypomnieć że napisałem "żądania takich oświadczeń od pracowników prywatnych korporacji medialnych". "

a wcześniej

"Chodziło o lustrowanie pracowników sektora publicznego, nigdy prywatnego"

Ośle wo
Kwantyfikator wielki nigdy że nie było nawet w jednego takiego przypadku.Co oznacza, że popisałeś się ignorancją w tym poście.
I dlatego tak mnie mierzi Orliński przyłapany na merytorycznym błędzie, który każdemu może się zdarzyć zarówno publicyście prawicowemu jak i lewicowemu wije się jak oślizgły ślimak i pipczy o "wyższości" swojej "wiedzy" nad "niewiedzą" prawicowców.
Gościu jak ja Tobą gardzę.
-
2007/03/09 09:30:44
dwelle.de/polish/presse/1.202141.1.html

"Lustracja po niemiecku

Berliński Dziennik DIE WELT koncentruje się dziś na sprawie nowelizacji ustawy lustracyjnej. Dotychczas automatycznej lustracji poddawani były osoby pełniące funkcje publiczne jak nauczyciele, duchowni, politycy i DZIENNIKARZE."

DIE WELT też pewnie ma stare dane, WO jak zwykle wie lepiej ;)

P.S. Dla przypomnienia "ofiarą" lustracji w Niemczech padły takie autorytety jak publicysta Gunther Wallraff i Gerhard Spiker - naczelny największej gazety Meklemburgii „Ostsee-Zeitung".
-
2007/03/09 09:38:16
"napisałem "żądania takich oświadczeń od pracowników prywatnych korporacji medialnych". Bo to właśnie twierdzi Ziemkiewicz ("że w Niemczech wszyscy bez wyjątku dziennikarze składali oświadczenia lustracyjne")."

Zgoda. Mnie chodzi tylko o jedno: problem z tym całym idiotyzmem nie polega tylko na tym, że państwo ingeruje w działalność prywatnych firm (wszystkie państwa mniej lub bardziej ingerują), tylko że w tym wypadku to jest naruszenie wolności słowa.

Oczywiście, zgodzę się, że Kaczyński chce państwa centralnego i wszechwładnego, z hakami na każdego obywatela, i bardzo mnie to oburza - ale tutaj sprawa jest chyba jeszcze poważniejsza.

Wyobraź sobie taki scenariusz: rednacz Wyborczej składa oświadczenie lustracyjne, a w teczkach znajduje się na niego jakiś kwit. Rednacz idzie z tym do sądu. I już pięć lat później jest całkowicie oczyszczony z zarzutów, bo kwit był fałszerstwem. W międzyczasie wszystkie bullteriery przy każdej nadarzającej się okazji przypominają o rzekomym uwikłaniu, a rednacz - jak pisze Ewa Milewicz - sprzedawał guziki.
-
wo
2007/03/09 10:08:39
@miss.take
"Poczytaj Halla."

No tak, ale przecież jak ktoś u nich jest kumaty i oczytany, to oczywiście się okazuje, że to łże-prawica :-)

@copypaste
"DIE WELT też pewnie ma stare dane,"

Dlaczego? Ja mam aktualne, January ma aktuale, Die Welt ma aktualne. Ale jakoś żadne nie potwierdzają wersji Ziemkiewicza o zmuszaniu wszystkich dziennikarzy do składania oświadczeń.

@january
"w tym wypadku to jest naruszenie wolności słowa. "

Zgoda. To jest też dla mnie podstawa mojego sprzeciwu (cf moja poprzednia nota na ten temat i moja wypowiedź u Olgierda).

@marjunio
"Szkoda, ze nie jestem dziennikarzem."

Jesteś! Komentujesz na blogach. Czy Cię ustawa obejmuje czy nie, wypowie się Trybunał Konstytucyjny dopiero gdzieś w maju. Możesz założyć, że uważasz, że Cię obejmuje. Tak jak ja czy Ewa Milewicz zakładamy, że Trybunał uwali tę nowelizację w całości.

@mde
"Gościu jak ja Tobą gardzę."

Och, umrę chyba z rozpaczy z tego powodu.
-
2007/03/09 10:09:36


copypaste: "DIE WELT też pewnie ma stare dane, WO jak zwykle wie lepiej ;) "

Mylisz dwie rzeczy.

Pierwsza sprawa, to "Regelüberprüfung", czyli to, co odpowiada naszej lustracji. Wszyscy pracownicy służb cywilnych są obowiązkowo lustrowani.

Druga sprawa, to "Einsicht in Akten" (wgląd w akta). Jeśli ktoś był osobą publiczną (czyli, m.in. dziennikarzem), to każdy mógł złożyć podanie o wgląd w akta takiej osoby. Ale.. i to jest duże ale. Ogólnie rzecz biorąc, taki wgląd w akta był wyjątkiem, obwarowanym warunkiem istnienia "interesu publicznego". Czyli gdybym ja poprosił o akta WO, to zabiliby mnie śmiechem. Natomiast gdyby jakiś dziennikarz, dajmy na to choćby i RAZ, poprosił o akta dajmy na to Michnika, to o ile dobrze umotywowałby swoje podanie, być może akta zostałyby mu pokazane.

Wszystko to się działo w sposób bardzo przejrzysty i z możliwością odwołań zainteresowanych (np. Wallraff został oczyszczony z zarzutów w przeciągu roku).
-
wo
2007/03/09 11:33:37
@january
”Wyobraź sobie taki scenariusz: rednacz Wyborczej składa oświadczenie lustracyjne”

Ja mam jeszcze śmieszniejszy scenariusz. Sprawę nowelizacji rozstrzygnie TK gdzieś na przełomie kwietnia i maja, a więc już po obowiązkowym terminie składania oświadczeń. Dopiero wtedy rozstrzygną się spory, które dotąd toczymy czysto abstrakcyjnie: czy obowiązek dotyczy też naukowców publikujących w prasie naukowej, autorów fanzinów erpegowych, sportowców którzy mają stałą rubrykę typu ”wieści ze stadionu” itd. Mam nadzieję, źe TK uwali to w całości, więc wtedy wszyscy nadgorliwcy, którzy złożą oświadczenia wypadną po prostu na durni (oh well, żadne odkrycie). Ale założmy, że TK to utrzyma i uzna, że definicja z 1984 w dzisiejszych realiach obowiązuje też blogowego komentatora... kochani, wszyscy złamaliście prawo.
-
2007/03/09 11:35:10
@wo:

"Szkoda, ze nie jestem dziennikarzem."

Jesteś! Komentujesz na blogach.


Szanowny Panie WO! Ja sobie wypraszam! Ja w szkolach edukowany bylem i od dziennikarzy mnie tu prosze nie tego ! ; )

A tak na powaznie, to w sensie tej ustawy to komentujac na blogach to chyba nie jestem. Bo nie pozostaje w relacji pracy czy jak to tam bylo zapisane. No, chyba ze sie wezmie pod uwage, ze komentuje to ze sluzbowego laptopa w godzinach pracy...

I jeszcze jedno, siedze troche za daleko od tego wszystkiego, i juz nie nadazam: czy moglby ktos mi wyjasnic, co jest celem tej lustracji?
-
wo
2007/03/09 11:46:19
” Bo nie pozostaje w relacji pracy czy jak to tam bylo zapisane.”

Patrz poprzednia notka. Tam jest spójnik ”albo” sugerujący alternatywę trzech elementów definicji. Zapis jest na tyle niejasny, że wyjaśni go dopiero TK. Akurat od cholery dziennikarzy - sam Ziemkiewicz na przykład - nie ma dziennikarskich etatów, więc to wcale nie byłoby takie dziwne.

”czy moglby ktos mi wyjasnic, co jest celem tej lustracji?”

Grupa miernot chce się dowartościować.
-
2007/03/09 11:58:22
WO:
*Ale założmy, że TK to utrzyma i uzna, że definicja z 1984 w dzisiejszych realiach obowiązuje też blogowego komentatora... kochani, wszyscy złamaliście prawo.*

Ale komentatorzy nie mają swojego przełożonego, który mógłby ich wezwać do złożenia oświadczenia w ciągu miesiąca i pouczyć o konsekwencjach odmowy lub podania informacji nieprawdziwej :)
-
wo
2007/03/09 12:02:34
@kamnez
”Ale komentatorzy nie mają swojego przełożonego, który mógłby ich wezwać do złożenia oświadczenia w ciągu miesiąca i pouczyć o konsekwencjach odmowy lub podania informacji nieprawdziwej”

Jak nie jak tak. Przypominam raz jeszcze, że kierowanie środkiem masowego przekazu nie musi się wiązać ze stosunkiem pracy; redaktor naczelny redaguje (naczelnie), a nie zatrudnia (zatrudnia wydawca). W blogu odpowiednikiem redaktora naczelnego jest oczywiście gospodarz bloga. I niniejszym wszystkich komentujących wzywam do złożenia oświadczeń lustracyjnych oraz pouczam o skutkach.
-
2007/03/09 12:03:34
@wo
"Grupa miernot chce się dowartościować."

IMO motywacja za tym stojaca jest bardziej paskudna niz skadinad zrozumiale psychologicznie dowartosciowanie sie. Chodzi raczej o przyrzadzenie kija ktorym moznaby wreszcie porzadnie przylozyc "nieprzychylnym" mediom. Wszystkie dotychczasowe proby zakonczyly sie raczej mizernymi efektami. Pozorna sprzecznosc ustawy jest dzialaniem celowym majacym odwlec jej obalenie przez TK do czasu az spelni swoje zadanie. Tyle moja spiskowa teoria ;)
-
2007/03/09 12:09:26
@wo
"I niniejszym wszystkich komentujących wzywam do złożenia oświadczeń lustracyjnych oraz pouczam o skutkach."

Bujaj się! :)
-
2007/03/09 12:19:58
wo napisał: "Chodziło o lustrowanie pracowników sektora publicznego, NIGDY prywatnego."

Kolejna bzdura WO. Mam propozycje - wróć do pisania o X-files, bo wtedy przynajmniej wiesz, o czym mówisz.


-
2007/03/09 12:21:51
O skutkach? Dasz ban'ana nieposłusznym?
-
2007/03/09 12:24:44
@WO:
*I niniejszym wszystkich komentujących wzywam do złożenia oświadczeń lustracyjnych oraz pouczam o skutkach.*

A skutkiem będzie zakaz komentowania przez 10 lat :)

Hoho :)
-
wo
2007/03/09 12:27:18
”Kolejna bzdura WO. ”

Doinformuj się.
-
2007/03/09 12:42:01
Kłamiesz!

Nie wiem kto, ale na pewno ktoś kłamie :-)
-
2007/03/09 13:11:47
Kłamiesz!
Wszyscy piszą prawdę:).
-
2007/03/09 13:15:57
>I niniejszym wszystkich komentujących wzywam do złożenia oświadczeń lustracyjnych oraz pouczam o skutkach

cholera - ja nawet bym może i złożył formalnie takie oświadczenie, ale za komuny zostałem spisany w salonie gier podczas wydawania kieszonkowego na Donkey Kong'a - kto wie, co z tego zostało ;)

a poważnie rzecz ujmując uważam, że środowisko powinno się lustrować samo - jak chce lustrować je władza, to można władzy powiedzieć tylko jedno FOK OFF.

już tak na boku - mam więcej wyrozumiałości dla TW z czasów komuny niż dla chłopców-rimmingowców w IVRP - może dlatego, że dziś można tak po prostu walnąć drzwiami i pojechać zmywać statki nie liżąc kaczych kuprów.
-
2007/03/09 13:20:53
Lustracja jest "be". Tym bardziej, że powiedziało się już "a".
"c" tak, "c" nie, lustrować trzeba od "d"
-
2007/03/09 13:22:21
pan_opticum
2007/03/09 13:11:47
Kłamiesz!
Wszyscy piszą prawdę:).


Masz rację, kłamię. Wszyscy piszą prawdę :-)
-
2007/03/09 13:51:30
Czy wzorem istnienia partyjnych młodzieżówek, co palą ogniska w kształcie hinduskich symboli znanych i zamawiają pięć piw - IPN mógłby założyc jakąś filię dla urodzonych po 1972?

Uważam to za wielką niesprawiedliwość, że rodzicie (nie)pokalanie poczęli mnie jakiś czas po tej dacie i przez to nie załapię się do tego show. IV RP blokuje mi karierę, a przecież już w schyłkowej komunie pisałem pierwsze analizy mojego środowiska na zlecenie oficera prowadzącego (rzecz odbywała się pod przykrywką wypracowania "Słowacki wielkim poeta był" zadanego przez nauczycielkę).

Ja też chcę być TW!! Pliiiiz.
-
2007/03/09 13:55:57
A może administracja bloxa nakaże złożyć oświadczenia lustracyjne wszystkim blogerom i komentującym?:)
A potem niech IPN to sprawdza! :>
-
2007/03/09 14:26:05
@wo: och ach podnieście w górę dach.
w cytacie z 3ciej ręki nie znalazłeś potwierdzenia słów RAZ-a i po raz 101 odpalasz tyradę o swojej kompetencji.
Wątpliwej, że nie wypomnę Ci Twoich nieskażonych zielonym pojęciem komentów o rozliczeniach z Vichy, których wg Ciebie nie było.

BTW zamiast żerować na RAZ-ie walnij może jakiś własny tekst programowy, bo przyznajesz się do jakiejś 'lewicy', ale dziwnie bez konkretów. Wstydzisz się?
-
wo
2007/03/09 14:34:16
”Wątpliwej, że nie wypomnę Ci Twoich nieskażonych zielonym pojęciem komentów o rozliczeniach z Vichy, których wg Ciebie nie było. ”

Ależ wypomnij, bardzo proszę, ale w pełnym brzmieniu moich słow, a nie w Twoim przeinaczeniu.

”BTW zamiast żerować na RAZ-ie walnij może jakiś własny tekst programowy, bo przyznajesz się do jakiejś 'lewicy', ale dziwnie bez konkretów. Wstydzisz się?”

Eee tam. Jeśli poprosisz kogoś, kto umie czytać, przedstawi Ci mnóstwo moich programowych konkretów choćby z tego bloga.
-
2007/03/09 15:26:30
Wy tu kurde o pierdołach a Captain America nie żyje.
-
2007/03/09 15:36:59
"Wy tu kurde o pierdołach a Captain America nie żyje."

Shit, właśnie sam chciałem to napisać. Polski premier zajmuje się lustrowaniem agenta, a w USA zastrzelili Kapitana Amerykę (i to jak perfidnie!).

Bajdełej, znacie jakichś bardziej obciachowych superherosów? W moim prywatnym rankingu Stiw plasuje się chyba na pierwszym miejscu (dostał dużo punktów za outfit w barwach narodowych i skrzydełka przy masce).
-
2007/03/09 15:49:36
"Uważam to za wielką niesprawiedliwość, że rodzicie (nie)pokalanie poczęli mnie jakiś czas po tej dacie i przez to nie załapię się do tego show."

No więc właśnie, 1972 jako data graniczna jest kompletnie bez sensu! Co to w ogóle za pomysł, żeby ograniczać się tylko do tych, którzy ukończyli osiemnasty rok życia zanim Szczepkowska ogłosiła w tiwi koniec komunizmu? Przecież nie można rządów Układu i Michnikowszczyzny traktować jako Wolnej i Niepodległej Polski! Tutaj cezurą powinny być wiekopomne słowa Wielkiego Polaka: "Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania." Dopiero od tej chwili można mówić o odzyskaniu Ojczyzny - 2005, nie 1989! Poza tym, jak ktoś nie miał ukończonych 18-tu lat, to co, już nie mógł kablować? Nawet jak miał, dajmy na to, siedemnaście i sześć miesięcy?! Niedawne wydarzenia w Rumunii (ujawnienie przypadku współpracy nastolatki z Securitate) dobitnie pokazują, że nie można z procesu lustracji wyłączać niepełnoletnich. Bo też i co z takich może później wyrosnąć? Dziennikarze, ot co.

Dlatego postuluję, aby obowiązkiem lustracyjnym objąć tych, którzy ukończyli ósmy rok życia przed nastaniem Niepodległej Polski - a zatem urodzonych przed listopadem 1997! Dopiero w takim wypadku będzie można mówić o pełnej dekomunizacji!

Jako urodzony po '72 postanowiłem spełnić swój obywatelski obowiązek i dobrowolnie poddać się lustracji. Właśnie opracowuję tekst swojego oświadczenia lustracyjnego, które w niedługim czasie zamierzam złożyć w odpowiednim urzędzie. Niniejszym wzywam wszystkich Prawdziwych Polaków, by postąpili podobnie. Obywatelu, zlustruj się sam!
-
2007/03/09 15:56:08
zomblol
->Przecież nie można rządów Układu i Michnikowszczyzny traktować jako Wolnej i Niepodległej Polski! Tutaj cezurą powinny być wiekopomne słowa Wielkiego Polaka: "Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania."

Kłamiesz.
To przedstawienie raportu o rozwiązaniu WSI i nieprawidłowości typu "robienie w gacie" jest prawdziwą cezurą!
-
2007/03/09 15:59:10
@pan_opticum

Faktycznie, zagalopowałem się. Uświadomiłem sobie właśnie, że oni jeszcze nie zdążyli wtedy jeszcze odzyskać żadnego istotnego urzędu.

Ale na dobrą sprawę cezurą powinna być data ogłoszenia przez Premiera powstania IVRP.

Postulowałbym wprowadzenie w takim razie obowiązkowych comiesięcznych formularzy lustracyjnych.
-
2007/03/09 17:05:10
"No więc właśnie, 1972 jako data graniczna jest kompletnie bez sensu!"

Nie załapiemy się na lustrację pod kątem współpracy z SB, ale załapiemy się na (niechybnie mającą nastąpić) lustrację pod kątem współpracy z WSI. Nie traćcie nadziei, młodziankowie!
-
2007/03/09 18:00:41
"Wy tu kurde o pierdołach a Captain America nie żyje."

E, wróci. Tak samo go zabili jak Supermana. Jedyny kapitan w którego permanentną śmierć mógłbym uwierzyć to Żbik.
-
2007/03/09 18:32:19
Zawsze warto zajrzeć do źródeł:
www.iuscomp.org/gla/statutes/StUG.htm#41

Lista osób podlegających obowiązkowemu sprawdzeniu jest w sekcji 20. O dziennikarzach nie ma ani słowa, są natomiast: "members of the managing board, managing directors, executives, or managers in concerns of a legal entity"
Czyli jakby nie patrzeć sektor prywatny.

-
2007/03/09 18:34:18
Sorry, link jeszcze raz:
www.iuscomp.org/gla/statutes/StUG.htm
-
wo
2007/03/09 19:32:22
@j.musician
"Czyli jakby nie patrzeć sektor prywatny"

Fajosko, ale czy chodzi o sprawdzanie przez Instytut czy o oświadczenia?
-
2007/03/09 19:58:43
@WO

Z tego co wiem, to oświadczenia od pracowników może zażądać konkretna instytucja, i na jej prośbę instytut sprawdza akta.
-
wo
2007/03/09 20:02:01
"Z tego co wiem, to oświadczenia od pracowników może zażądać konkretna instytucja, i na jej prośbę instytut sprawdza akta."

Egzaktly. Zatem nie bardzo jest to kontrprzykład do mojej tezy (którą, przypomnę, są oświadczenia - wymagane tylko w sektorze publicznym, nigdy w prywatnym).
-
2007/03/09 22:56:14
Dzisiaj rozmawiałem ze starszym współpracownikiem, którego ten obowiązek obejmie. Podobnie jak inni, jest dosyć rozgoryczony: "W 1968 roku chcieli żebym podpisał oświadczenie, że potępiam rewanżystów niemieckich działających na szkodę Polski ludowej -- nie podpisałem. Teraz też nie mam ochoty takich rzeczy podpisywać."

Cieszę się, że urodziłem się po 1972. Wkurza mnie, że mam okazję pisać coś takiego w wolnej Polsce.
-
wo
2007/03/09 23:22:33
" w wolnej Polsce."

No więc ewidentnie cała ta nowelizacja pisana była w duchu prawa PRL - w którym nie miało znaczenia, czy jest lub czy albo, bo każda ustawa po prostu miała służyć jako podkladka pod decyzje waaadzy. Czy to jest wolna Polska, okaże się gdy TK zajmie stanowisko. Moim zdaniem, po prostu to uwali. Ponieważ zrobi to dopiero po terminie, każdy z nas da teraz świadectwo swojej inteligencji i zaufaniu do demokracji w Polsce - albo złoży oświadczenie (pokazując, że jest durniem przekonanym, że kaczyści już zbudowali IV Rzeszpospolitą) albo odmówi (pokazując, że jest inteligentnym obywatelem wolnego kraju, III Rzeczpospolitej).
-
2007/03/09 23:48:59
WO, Ty z kolei zajmujesz pryncypialnie antykaczystowskie stanowisko -- jak ktoś złoży oświadczenie, to dureń przekonany że IV RP... itd. Bzdura. Równie dobrze może to złożyć z szacunku dla prawa, złorzecząc jednocześnie Kaczyńskim (i Platformie Obywatelskiej) za doznane upokorzenie i samemu składając skargę do TK (jest taka możliwość). I nie ma to nic wspólnego z przekonaniem co do stopnia realizacji przekrętu zwanego "IV RP".

Ja bym tak zrobił, zapewne. Jestem durniem?
-
2007/03/09 23:51:50
WO, należałoby poprawić link w notce na bezpośredni (rafalziemkiewicz.salon24.pl/7784,index.html), bo teraz na salonie jest mowa o emo RAZa.
-
wo
2007/03/09 23:59:29
"Równie dobrze może to złożyć z szacunku dla prawa, złorzecząc jednocześnie Kaczyńskim (i Platformie Obywatelskiej) za doznane upokorzenie i samemu składając skargę do TK (jest taka możliwość). "

Sorki, ale w moim dość prostym pojmowaniu rzeczywistości nie mieści się taka konstrukcja jak "z szacunku dla prawa łamać konstytucję".
-
2007/03/10 00:09:02
A mnie zastanawia w jaki sposób oni (władza znaczy się) wyegzekwują zakaz pracy jako dziennikarz? A jeśli ktoś pisze pod pseudonimem? Albo anonimowo? Albo podpisuje swoje teksty np. wo? W końcu wo to może być Wojciech Olejniczak.
Rozumiem, że w państwowym radiu lub TV to jest wykonalne, ale w prywatnych mediach? Wprowadzą komisarzy ludowych do zakładów pracy? Kolejny urząd CBŚOKMZP (Centralne Biuro Śledzenia Osób Które Mają Zakaz Pisania)?
-
2007/03/10 00:16:12
wo: "Sorki, ale w moim dość prostym pojmowaniu rzeczywistości nie mieści się taka konstrukcja jak "z szacunku dla prawa łamać konstytucję"."

Składający oświadczenie jej nie łamie. Mi po prostu chodzi o to, że Twoje nazywanie każdego kto złoży takie oświadczenie "durniem" jest niesprawiedliwe. Poniosło Cię?
-
wo
2007/03/10 00:17:04
"A mnie zastanawia w jaki sposób oni (władza znaczy się) wyegzekwują zakaz pracy jako dziennikarz"

W ogóle buce o tym nie pomyśleli. Stąd teraz szloch publicystów typu Zaremba - że łojejku, jakie to oszustwo to obywatelskie nieposłuszeństwo, skoro nie grożą żadne sankcje. Było kurna nie pisać niekonstytucyjnych ustaw.
-
wo
2007/03/10 00:20:21
@rabbit
"Składający oświadczenie jej nie łamie. Mi po prostu chodzi o to, że Twoje nazywanie każdego kto złoży takie oświadczenie "durniem" jest niesprawiedliwe."

No ale wyobraź sobie tę sytuację - początek maja. TK uwala nowelizację. Ci, którzy odmówili złożenia oświadczenia już wiedzą, że zrobili to całkowicie zgodnie z prawem i wykazali się po prostu trafną analizą zgodności noweli z konstytucją. Na kogo w tym momencie wypadają ci, którzy nie dość, że złożyli to jeszcze wygrażali tym, którzy odmawiali, że a wy tacy owacy prawo łamiecie?

Moim zdaniem na tych samych, co to Ziemkiewiczowi odpowiadali na jego apele z "Gazety Polskiej", że ludzie, piszę książkę o Michniku ale nie chce mi się do biblioteki latać, przyślijcie mi wycinki. A potem jeszcze te brednie kupili za własną kasę.
-
2007/03/10 00:41:00
A ja się zgodzę z bloody_rabbitem. Nazywanie tych ludzi durniami jest nadużyciem semantycznym.
Po pierwsze nie wiemy co powie TK, może nie zakwestionować przepisów, może uznać jak w przypadku amnestii maturalnej, że przepisy są niezgodne z Konstytucją, ale akty prawne dokonane do momentu wydania orzeczenia są ważne. I kto wówczas będzie durniem?
Po drugie w styczniu TK zakwestionował zgodność z Konstytucją przepisów Kodeksu cywilnego, które były ochroną dla szpitali przed zajmowaniem przez komorników środków, które szpitale dostawały od NFZ (stąd potem cała afera we Wrocławiu i łatanie dziur przez rząd). Czy komornicy, którzy przed wydaniem tego orzeczenia, którzy nie dokonywali egzekucji stosując się do obowiązującego wówczas prawa (jak się okazało, prawa sprzecznego z Konstytucją) sa durniami?
-
2007/03/10 00:59:04
"Na kogo w tym momencie wypadają ci, którzy nie dość, że złożyli to jeszcze wygrażali tym, którzy odmawiali, że a wy tacy owacy prawo łamiecie?"

Zależy od ich motywacji. Ty w swoich wypowiedziach wypadasz na kogoś, kto chrzci "durniem" każdego kto nie jest wystarczająco zaciekle antykaczystowski. Pohamuj się zanim dojdziesz do momentu w którym zalecisz demonstracyjne niezłożenie PIT.

W Polsce, o ile mi wiadomo, dopóki ustawy nie uwali TK, to ona obowiązuje, prawda?

-
wo
2007/03/10 01:01:02
@calo & rabbit
"Czy komornicy, którzy przed wydaniem tego orzeczenia, którzy nie dokonywali egzekucji stosując się do obowiązującego wówczas prawa (jak się okazało, prawa sprzecznego z Konstytucją) sa durniami?"

OK, dobry przykład. Wycofuję.
-
2007/03/10 04:20:05
@WO

Udało się Tobie wykazać, że informacja o lustracji w Niemczech podana przez Rafała Ziemkiewicza jest nieprawdziwa. I dobrze bo nieścisłości należy tropić, ale gwoli sprawiedliwości należy dodać, że Tobie też się zdarza podać niesprawdzoną informację, która później okazuje się nieprawdziwa, choćby tę o nieznajomości języków obcych przez ministrę Annę Fotygę. Nie wspominam o tym, żeby wytknąć Tobie błąd, ale żeby skonstatować, że należy traktować blogi prowadzone przez znanych dziennikarzy/rki z przymrużeniem oka. W końcu notki na blogach to nie to samo co artykuły publikowane w gazetach, które są rzetelnie przygotowywane (przynajmniej mam taką nadzieję). Dlatego też nie ma sensu nadmiernie ekscytować się tym, że X napisał/a nieprawdę. Taki już urok blogów.
-
2007/03/10 07:38:00
@wo

jest takie proste zdanie - nic tak nie kompromituje człowieka, jak pismo - wystarczy skoczyć do archiwum i poczytać, co Semka, Karnowski, Janke, Zawisza i cała reszta pisała o stawaniu przed Komisją Bankową Balcerowicza - idę o zakład, że to będzie ten same zestaw argumentów - a jak TK powiedział, co powiedział, to cisza zapadła, bo się okazało, że nie mają monopolu na prawo i sprawiedliwość.
-
2007/03/10 09:45:28
rabbit:
""W 1968 roku chcieli żebym podpisał oświadczenie, że potępiam rewanżystów niemieckich działających na szkodę Polski ludowej -- nie podpisałem. Teraz też nie mam ochoty takich rzeczy podpisywać." ""

Oczywiście zdajesz sobie sprawę z nieadekwatności tego przykładu? RP nie wymaga od tego pana, żeby deklarował jakiś pogląd, tylko żeby poinformował o fakcie z przeszłości: czy współpracował z organami.
Doprawdy nie widzę problemu. Minister Olechowski z dumą oświadczył, że współpracował i dostał, jako kandydat na prezydenta, więcej głosów niż św. Tadeusz Mazowiecki.
-
2007/03/10 10:26:03
leniuch102: "RP nie wymaga od tego pana, żeby deklarował jakiś pogląd, żeby poinformował o fakcie z przeszłości: czy współpracował z organami."

Przeszłość ludzi jest ich prywatną sprawą, tak jak poglądy. Równie dobrze mogliby pytać "czy zdradzał pan żonę?".
-
2007/03/10 12:14:19
O lustracji dziennikarzy powiedziałem co myślę , a pytanie mam OT:

Jak wyjaśnisz, że podobała ci się Akademia Pana Kleksa, skoro tam były mundurki??? :)
-
wo
2007/03/10 12:21:52
@lilith
" choćby tę o nieznajomości języków obcych przez ministrę Annę Fotygę"

Łojejku, przecież się wycofałem. Nie mam, niestety, żadnej książki o Fotydze (i jakoś nie sądzę, żeby ktoś kiedyś takową napisał).

" W końcu notki na blogach to nie to samo co artykuły publikowane w gazetach, które są rzetelnie przygotowywane (przynajmniej mam taką nadzieję)"

No więc z tego co wiem, Ziemkiewicz pisze codziennie felieton do innego medium ("Rzepa", "Newsweek", interia, blog i inne fuchy). Nie ma takiej możliwości, żeby je starannie riserczował. Wiem coś o tym, bo po prostu gdy miałem w "Gazecie" swoje cykliczne felietony ("Muzeum Narodowe..." i "Odcinek WO"), nie byłem w stanie ich wyprodukować w jeden dzień. Zwłaszcza "Muzeum" wymagało regularnego ślęczenia w bibliotekach. RAZ jest skazany na trzaskanie tych fuch na kolanie i to się tak odbija. Ale przecież na prawicy nie jest w tym sam. Słuchajcie, czy kiedy czytaliście felieton - bo ja wiem - Zaremby, Semki, Zdorta czy innego Jankego, zdarzyło się wam kiedykolwiek coś takiego jak "łał, facet zaimponował mi wiedzą, nie znałem takich ciekawych faktów o współczesnych Niemczech"? Szybkość, z jaką po tym środowisku rozszedł się mem pod tytułem "w Niemczech też musieli składać takie oświadczenia" wynika po prostu z tego, że dla nich jedynym źródłem "wiedzy" jest to, co Semka wyczytał u Ziemkiewicza a Ziemkiewicz u Zdorta. Na końcu tego łańcuszka jest zaś - w najlepszym wypadku - "książka wybitnego historyka Paula Johnsona". Albo po prostu czyjś ssany palec, patrz casus Michalik.
-
wo
2007/03/10 12:23:50
@yzek
"Jak wyjaśnisz, że podobała ci się Akademia Pana Kleksa, skoro tam były mundurki"

Nie mam nic przeciwko mundurkom jako takim. Nie podoba mi się tylko to, że Giertych chce mi zajumać iPoda.

@leniuch
"RP nie wymaga od tego pana, żeby deklarował jakiś pogląd, tylko żeby poinformował o fakcie z przeszłości: czy współpracował z organami. "

Czyli zrezygnował ze swojego prawa do prywatności.
-
2007/03/10 13:08:09
Ja powiem tak, Leniuchu: załóżmy że za 15 lat do władzy dochodzi Sojusz Prawdziwej Lewicy pod kierownictwem Piotra Gadzinowskiego i pani Senyszyn. Co powiesz na taki myk, że ta partia przegłosuje ustawę wg której będziesz musiał składać oświadczenie że nie współpracowałeś ze "służbami kaczystowskiego reżimu"? Bo do tego -- z zachowaniem proporcji, ofkors -- sprowadza się obecna ustawa. Prawo każe ludziom się tłumaczyć czy nie robili rzeczy które były legalne. O ile w przypadku kandydata na posła mogę to zaakceptować -- politycy to w większości smętne złamasy, więc niech cierpią -- to w przypadku ludzi którzy nie aspirują do takich stanowisk jest to totalny kretynizm.
-
2007/03/10 15:41:51
" ... zdarzyło się wam kiedykolwiek coś takiego jak "łał, facet zaimponował mi wiedzą..."
Prawda, ale nie dotyczy tylko Jankego & co. Albo ktoś się na czymś zna (koty długowłose, hentai czy kosmos), albo może pisać tylko "swoje przemyślenia o polityce i społeczeństwie". Kiedyś bardzo zdzwiła mnie informacja, że kolumniści, przynajmnej anglosascy, zarabiają sporo więcej niż inni dziennikarze, ale odkąd czytam, to wierzę. Ich teksty nie zawsze są "łał ale wiedza", ale za to zwykle widać w nich samodzielne myślenie i dystans, a kto u nas ma dystans do swojej wspaniałej osoby?
-
2007/03/10 16:36:09
@wo: "Czyli zrezygnował ze swojego prawa do prywatności."

jak kandydat na ciecia przed personalną w ADM-ie: -karany? -nigdy w życiu, kierowniczko.
Wielkie mi co.

@rabbit: "politycy to w większości smętne złamasy"
i dziennikarze p. "Człowiek z żelaza" i naukowcy (a zwłaszcza docenci) p. "Barwy ochronne" :-). Zaryzykuję, że każdy mężczyzna w pewnym wieku podpada pod 'smętnego złamasa' :-(.

"będziesz musiał składać oświadczenie że nie współpracowałeś ze "służbami kaczystowskiego reżimu"? "
Czemu "nie współpracowałeś"? Ja wtedy z dumą oświadczę, że sam się zgłosiłem do Maciarewicza z donosem na kryptokomunistę wo :-).
A na dzisiaj jeżeli jak twierdzi GW, czy byłeś opozycjonistą i to dobrze, czy współpracowałeś z 'ludźmi honoru' - drugie dobrze, to Twoje oświadczenie nikogo poza garstką 'oszalałych z nienawiści' nie obejdzie, bo Polacy już dawno 'wybrali przyszłość'.
-
wo
2007/03/10 16:54:27
@leniuch
"jak kandydat na ciecia przed personalną w ADM-ie: -karany? -nigdy w życiu, kierowniczko.
Wielkie mi co. "

No właśnie kluczowa różnica polega na upublicznianiu takich ankiet. To zgubił także RAZ na swoim blogu - ambadada USA nie ogłasza tych ankiet publicznie.

"jak twierdzi GW, czy byłeś opozycjonistą i to dobrze, czy współpracowałeś z 'ludźmi honoru' - drugie dobrze,"

Dwa kłamstwa w jednym zdaniu.

@uratoy
"ie dotyczy tylko Jankego & co. Albo ktoś się na czymś zna (koty długowłose, hentai czy kosmos)"

No właśnie - ale zauważ, że tylko w kręgach "Jankego & co" tak wiele mamy karier ludzi, którzy się generalnie na niczym nie znają, poza wyrażaniem jedynie słusznych jedynosłusznych prawicowych poglądów. Pisałem o tym w notce "Nędza prawicowej publicystyki". Jeśli jest jakaś dziedzina wiedzy, w której - dajmy na to - Semka czy Zarebma się wyróżniają, to poproszę uprzejmie o jej wskazanie.
-
2007/03/10 17:28:10
@wo: "kluczowa różnica polega na upublicznianiu takich ankiet"
pełnisz zawód publiczny, tzn. wypowiadasz się publicznie pod imieniem, nazwiskiem i przecudnej urody fotografią - licz się z tym, że zlustruje Cię publicznie nie tylko kaczyzm, ale i np. superekspress.
BTW możesz tu sobie snuć, że nie wiadomo kto to dziennikarz itp., ale gdybyś pisał o nie-celuloidowej rzeczywistości i prokurator kazał ujawnić źródła, to szybko byś znalazł sposób, by wykazać niezbicie, że dziennikarzem jesteś i jako taki wraz ze źródłami jesteś pod ochroną.

""jak twierdzi GW, czy byłeś opozycjonistą i to dobrze, czy współpracowałeś z 'ludźmi honoru' - drugie dobrze,"

Dwa kłamstwa w jednym zdaniu."

podziel się nimi z Maleszką. I ciocią Milewicz, dla której ta współpraca nie jest istotna, bo 'teksty bronią się same'.
-
2007/03/10 17:39:29
no proszę, zaś Rzepa cytuje blogersów:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070310/kraj/kraj_a_12.html
I Tubgirl i Goatse IV RP w pełnej krasie:/
-
wo
2007/03/10 17:44:35
@leniuch
"licz się z tym, że zlustruje Cię publicznie nie tylko kaczyzm, ale i np. superekspress"

Bardzo proszę. Natomiast jak superak zażąda ode mnie jakiegoś oświadczenia, potraktuję ich tym samym szyderczym śmiechem nr. 3 - "ha ha ha ha".

"prokurator kazał ujawnić źródła"

To dotyczy w takim samym stopniu także Ciebie - jako blogera.

"podziel się nimi z Maleszką."

Sam rozprowadzaj swoje kłamstwa.
-
2007/03/10 17:46:06
"
Czemu "nie współpracowałeś"? Ja wtedy z dumą oświadczę, że sam się zgłosiłem do Maciarewicza z donosem na kryptokomunistę wo :-)."

A kto to jest Maciarewicz?
-
jsw
2007/03/10 17:55:25
"Rzepa cytuje blogersów:"
&
@ leniu na 102
"podziel się nimi z Maleszką. I ciocią Milewicz, dla której ta współpraca nie jest istotna, bo 'teksty bronią się same'"

Ci panowie zwący się dla kamuflażu prawicą mają takie właśnie komunistyczne poglądy i to z lat 50-tych, kiedy to na zebraniach aktywu w fabryce czy aktywu osiedlowego, podpadniety delikwent musiał składać samokrytyke, jak to zbłądził pod wpływem wrażych imperialistycznych podszeptów i że dzięki wsparciu kolektywu zrozumiał swoje błędy i dał im odpór.
Ta cała lustracja niczym się nie różni, bo wynika z takiego pojmowania demokracji, które niczym od komunizmu się nie różni. Cóż mentalność bywa trwalsza od ustrojów.
-
2007/03/10 18:01:32
jsw
"Ci panowie zwący się dla kamuflażu prawicą mają takie właśnie komunistyczne poglądy i to z lat 50-tych, kiedy to na zebraniach aktywu w fabryce czy aktywu osiedlowego, podpadniety delikwent musiał składać samokrytyke, jak to zbłądził pod wpływem wrażych imperialistycznych podszeptów"

Kłamiesz!:)
Mają prawicowe poglądy inkwizytora, przed którym ludzie musieli przyznawać się do winy i podszeptów diabelskich. A potem płonąć.
-
2007/03/10 18:08:01
leniuch102: "jak kandydat na ciecia przed personalną w ADM-ie: -karany? -nigdy w życiu, kierowniczko.
Wielkie mi co."

Jako osoba ceniąca wolność odpowiem Ci, że jeżeli prawo nie zabrania o coś pytać kandydata do pracy ("a zamierza pani zajść w ciążę?"), to wolno go pytać o wszystko. Kandydat natomiast ma święte prawo odpowiedzieć na takie pytanie "walcie się" i pójść szukać pracy gdzie indziej.
-
jsw
2007/03/10 18:09:24
Kłamiesz!:)

Mówisz prawde! :)
-
2007/03/10 18:10:58
"I ciocią Milewicz, dla której ta współpraca nie jest istotna, bo 'teksty bronią się same'."

Bo teksty bronią się same. Zdanie "lustracja dziennikarzy jest sprzeczna z Konstytucją" jest tak samo słuszne czy napisze je Maleszka, czy Orliński.

Problem z "autorytetem dziennikarza" maja ludzie przyzwyczajeni do szukania w prasie prawdy objawionej i niezdolni do krytycznej lektury tekstu.
-
2007/03/10 18:17:09
"Jeśli jest jakaś dziedzina wiedzy, w której - dajmy na to - Semka czy Zarebma się wyróżniają, to poproszę uprzejmie o jej wskazanie."

Skoro od tylu lat utrzymują się z dziennikarstwa, to muszą być nieźli. Bo inaczej już dawno nikt by o nich nie pamiętał. Nieprawdaż?
-
2007/03/10 18:28:20
Są dobrzy w dziennikarstwie ;-) Przecież to można studiować nawet :)))
-
2007/03/10 18:29:10
@URatoy
"Skoro od tylu lat utrzymują się z dziennikarstwa, to muszą być nieźli."

Nie przekonuje mnie argumentacja typu: "Muszę być bardzo dobry, skoro przetrwałem w tak wrogim środowisku jak prawicowa żurnalistyka". :-)
-
2007/03/10 18:33:38
maciek_r10
"Nie przekonuje mnie argumentacja typu: Muszę być bardzo dobry, skoro przetrwałem w tak wrogim środowisku jak prawicowa żurnalistyka".

W realnym świecie, gdzie robal zżera robala, przetrwanie jest jedynym obiektywnym kryterium. I love Darwin.

b_rabbit
Przecież to można studiować nawet :)))

Też mnie to zawsze bawiło.
-
2007/03/10 18:45:31
"W realnym świecie, gdzie robal zżera robala"

A nie raczej "gdzie rączka rączkę myje"?
-
2007/03/10 18:55:37
"A nie raczej "gdzie rączka rączkę myje"?

Tak?? A jak Premier mówił, że UKŁAD jest wszystko ogarniający, to sie pewnie nie wierzyło? A teraz proszę Semka w układzie, Janke w Układzie, to Widstein pewnie też w układzie, i RAZ i kto tam jeszcze? Jak uczył tow. Lenin: likwidujmy wrogów, ale o przyjaciołach też nie zapominajmy.
-
2007/03/10 19:41:40
@jsw: nie za bardzo się znam na zebraniach osiedlowych z lat 50-tych... jeśli taki fenomen z samokrytyką etc. rzeczywiście istniał to chyba tylko na nielicznych osiedlach w stolicy.
Ludzie GW na każdym kroku podkreślają, że jej redaktorzy pisząc o przeszłości, relacjonując teraźniejszość i projektując przyszłość mają szczególną, opozycyjną legitymację, która stawia ich racje ponad racjami 'chorych na nienawiść' bohaterów ostatniej godziny.
Słowem, poza tym co kto pisze, ważne jest też kto to pisze. Ja się w sumie zgadzam z tą zasadą - jeśli jakąś opinię, informację prezentuje Michnik, ma ona zupełnie inną wagę niż kontrargumenty jakiejś Elizy.
Niestety, życie pokazało, że piękna opozycyjna karta takiego Maleszki, która wyróżniała go z tłumu innych publicystów, gwarantowała wiarygodność jego tekstów i zjednywała życzliwą uwagę czytelników była w istocie teczką nieciekawego kapusia. I ten koleś był przez lata urabiał poglądy setek tysięcy czytelników gazety krakowskiej i Wyborczej, tyleż siłą argumentów co opinią niezłomnego patrioty.
To sytuacja niespotykana w 'normalnych' demokracjach, szkodliwa patologia, która trwa i której eliminacja wymaga nadzwyczajnych (lustracja) środków.
-
2007/03/10 19:49:40
I ludzie przygnieceni autorytetem moralnym Maleszki łykali wszystko co napisał? Jeśli tak to wykazali się zupełnym brakiem samodzielnego myślenia i równie dobrze mogą paść ofiarą szarlatana, który TW nie był, ale umie ładnie pisać. Za młody jestem żeby pamiętać co pisał Maleszka, ale nie wydaje mi się żeby chrzanił bardziej od takiego Korwina-Mikke.
-
2007/03/10 19:59:05
leniuch102: "Ludzie GW na każdym kroku podkreślają, że jej redaktorzy pisząc o przeszłości, relacjonując teraźniejszość i projektując przyszłość mają szczególną, opozycyjną legitymację,"

Nieprawda.

"Ja się w sumie zgadzam z tą zasadą - jeśli jakąś opinię, informację prezentuje Michnik, ma ona zupełnie inną wagę niż kontrargumenty jakiejś Elizy. "

Jassne. Jak Michnik napisze artykuł o kondensacie Bosego-Einsteina i Kazimierz Rzążewski napisze artykuł o kondensacie Bosego-Einsteina, to mimo pięknej opozycyjnej karty Michnika, raczej będę polegał na informacjach od prof. Rzążewskiego.

"To sytuacja niespotykana w 'normalnych' demokracjach,"

W normalnych demokracjach nie ma medialnych oszustów którzy wciskają ludziom kit w prime time? Buahaha. Polecam Fox News: Ann Coulter, Bill O'Reilly...

"szkodliwa patologia, która trwa i której eliminacja wymaga nadzwyczajnych (lustracja) środków."

To powołuj trybunały rewolucyjne i stawiaj gilotynę.

pan_opticum: "Za młody jestem żeby pamiętać co pisał Maleszka, ale nie wydaje mi się żeby chrzanił bardziej od takiego Korwina-Mikke."

JKM jest klinicznym przykładem tego, że problem szarlatanów uwodzących naiwnych czytelników jest zupełnie ortogonalny do "problemu" TW w mediach.
-
2007/03/10 20:05:19
@wo

Zaremby nie wrzucaj do jednego worka - to gość o wyjątkowej w polskim dziennikarstwie dyscyplinie - politykę polską śledzi uczciwie i to widać w jego pisaniu o niej - poglądy ma czytelne, ale opinie zniuansowane. Najlepiej ogląda się go w dyskusjach z Paradowską, bo w niej ma godnego siebie przeciwnika - Paradowska, jako nieliczna z polskich publicystek naprawdę odrabia prace domowe rzetelnie. Nikt po lewej stronie nie jest wstanie polemizować z Zarembą, o czym kiedyś w jednym programie przekonała się boleśnie Kinga Dunin. No i Zaremba ma jeszcze jedną cechę, której innym brakuje - jest to kindersztuba. Moim zdaniem, to jeden z najlepiej zapowiadających się polskich dziennikarzy - jakby to paradoksalnie nie brzmiało o gościu mającym około 40. Jak dane będzie mu pracować w zawodzie jeszcze 20 lat, to będzie wyjątkowym autorytetem i pozycję równą Paradowskiej ma gwarantowaną.
-
2007/03/10 20:15:07
@bloody:
"Jak Michnik napisze artykuł o kondensacie Bosego-Einsteina"
ale nie pisze o kondensacie, napisał "Wasz prezydent, nasz premier" i w tym przypadku wierzyłem nie argumentacji Michnika, ale biografii Michnika.

"To powołuj trybunały rewolucyjne i stawiaj gilotynę."

Ręce opadają. Stanąłeś w rządku z Przymanowskim i jego wozami Dżyngis Chana.
(dla młodzieży: J.Przymanowski, koleś od 4 pancernych, ogłosił w stanie wojennym, ze Solidarność planowała wymordowanie prominentnych partyjniaków wraz z małymi dziećmi itd. itp. Dla mnie wzorzec histeryka używającego skrajnych 'argumentów')
-
2007/03/10 20:30:08
leniuch102: "Ręce opadają. Stanąłeś w rządku z Przymanowskim"

Ja tylko dopowiadam logiczną konsekwencję Twojego przyzwolenia na "specjalne środki" rozwiązania (nieistniejącego) problemu. Albo trzymamy się zasad państwa prawa (czyli bye bye kaczystowska lustracjo), albo wkraczamy na ścieżkę na której końcu stoją gilotyny. Oczywiście nie jest na 100% pewne że dojdziemy do jej końca, ale im dłużej oglądam Twoich politycznych idoli w akcji, tym mniej mam wątpliwości co do tego jaki jest ich stosunek do tego tematu.
-
jsw
2007/03/10 20:38:49
@leniuch

„Niestety, życie pokazało, że piękna opozycyjna karta takiego Maleszki, która wyróżniała go z tłumu innych publicystów, gwarantowała wiarygodność jego tekstów i zjednywała życzliwą uwagę czytelników była w istocie teczką nieciekawego kapusia.”

Rozumiem, że byłeś jednym z jego wielbicieli i kiedy się dowiedziałeś prawdy znienawidziłeś całą GW. No tak bywa, zawiedziona miłość często zamienia się w nienawiść. Pozostaje mi tylko złożyć wyrazy współczucia, co niniejszym czynię.
Ale wracając do argumentów racjonalnych o lustracji bo o niej wszak mówimy, to nie zaprzeczysz, że jest ona niezgodna z ideami demokracji, natomiast doskonale współgra z metodami jakie stosowali komuniści. Dlaczego władze IVRP stosują podobne metody sam oceń.
Argument, że uczciwi ludzie nie mają czego ukrywać można skomentować tylko tak: szmata na żądanie by napisał czy jest szmatą będzie się tłumaczył, że oczywiście, że nie i na potwierdzenie pozbiera opinie sąsiadów, dzielnicowego, księdza itp.; uczciwy mężczyzna (kobieta) na takie pytanie strzeli tylko z bańki (liścia)
-
wo
2007/03/10 20:53:50
@uratoy
"Skoro od tylu lat utrzymują się z dziennikarstwa, to muszą być nieźli. Bo inaczej już dawno nikt by o nich nie pamiętał. Nieprawdaż?"

Nieprawdaż. O ile mi wiadomo, kluczowym punktem w karierze każdego z nich było jakieś medium opanowane przez prawicowych polityków - np. telewizja publiczna pampersowska czy kaczystowska, albo jakieś inne przekręty typu Telewizja Puls czy Fundacja Prasowa Solidarności. W tym gronie rzadkim wyjątkiem, który zrobił karierę na wolnym rynku bez politycznej protekcji jest właśnie Ziemkiewicz, ale jestem ostatnim, który odmówiłby mu talentu pisarskiego i wyobraźni.

@leniuch
"Ludzie GW na każdym kroku podkreślają, że jej redaktorzy pisząc o przeszłości, relacjonując teraźniejszość i projektując przyszłość mają szczególną, opozycyjną legitymację, która stawia ich racje ponad racjami 'chorych na nienawiść' bohaterów ostatniej godziny. "

No jasne, wszak tylko heroiczna działalność w KOR pozwala mi napisać coś o historii, teraźniejszości i przyszłości USA.

"piękna opozycyjna karta takiego Maleszki, która wyróżniała go z tłumu innych publicystów, "

Bzdura. W ogóle zanim jego afera nie wyszła na jaw, niczym się nie wyróżniał z tłumu. Tylko Twoje halucynacje czynią z niego już to "członka kierownictwa" już to "nauczyciela agorowej młodzieży".

" w tym przypadku wierzyłem nie argumentacji Michnika, ale biografii Michnika."

Jeżeli napisałeś to szczerze, to znaczy, że jesteś po prostu głupi. Sformułowałem to jako implikację, bo mam nadzieję, że napisałeś to nieszczerze.

@rabbit
"W normalnych demokracjach nie ma medialnych oszustów którzy wciskają ludziom kit w prime time? Buahaha. "

Szykuję właśnie cyberkulturalną notkę na temat słowa "pundit" (niecierpliwi mogą guglać bez obawy, to nic tak zdrożnego jak szoksajty).

@beztlumika
"Zaremby nie wrzucaj do jednego worka "

OK, zainteresowanych przepraszamy, proszę go przerobić w powyższym tekście na "Jankego".
-
2007/03/10 23:03:08
@wo:
"Bzdura. W ogóle zanim jego afera nie wyszła na jaw, niczym się nie wyróżniał z tłumu. "
Mhm. Krakowski Rynek pełen jest zastępców naczelnego "Krakowskiej" na przykład. Wszyscy do tego machnęli po setce... tekstów do Wyborczej.

"" w tym przypadku wierzyłem nie argumentacji Michnika, ale biografii Michnika."

Jeżeli napisałeś to szczerze, to znaczy, że jesteś po prostu głupi. Sformułowałem to jako implikację, bo mam nadzieję, że napisałeś to nieszczerze. "

Pisałem szczerze, jestem głupi. A właściwie byłem. Pytanie, czy przeczytałeś w ogóle ten tekst, taką np. autorytatywną frazę: "W jaki sposób może ruch demokratyczny zwyciężyć stalinowską nomenklaturę bez rewolucji i przemocy? Twierdzę, że tylko poprzez sojusz demokratycznej opozycji z reformatorskim skrzydłem obozu władzy."
Kochaj albo rzuć, bo krytyczna ocena takiej tezy, przy niemal zerowym dostępie do rzetelnej informacji w 1989, była niemożliwa.
Owszem, byłem głupi głupotą ofiary szulera.
-
2007/03/10 23:17:41
@WO
"Nie mam, niestety, żadnej książki o Fotydze (i jakoś nie sądzę, żeby ktoś kiedyś takową napisał)."

Na stronie MSZ jest umieszczony życiorys ministry Anny Fotygi, w którym jest podana informacja o znajomości dwóch języków obcych. Rozumiem, że trudno zweryfikować prawdziwość życiorysów ministrów podanych przez nich samych, ale jeżeli nic nie wiedziałeś o Fotydze, to czemu kategorycznie stwierdziłeś: "Gdyby Fotyga chciała, to by się w końcu jakiegoś języka nauczyła."? Może dlatego, bo pasowało to do Twojej tezy o beznadziejnych ministrach obecnego rządu? Rafał Ziemkiewicz też potrzebował "poważnego argumentu" do poparcia swojego poglądu na temat lustracji dziennikarzy. No to go wymyślił, albo założył, że tak jest naprawdę, bo kiedyś gdzieś coś takiego usłyszał lub mu się tak wydawało. Masz prawo do pomyłki, ale jeżeli czegoś nie jesteś pewien, to możesz po prostu użyć zwrotu " wydaje mi się, że", lub "prawdopodobnie" itp.


-
2007/03/10 23:23:31
@beztłumika
"Nikt po lewej stronie nie jest wstanie polemizować z Zarembą, o czym kiedyś w jednym programie przekonała się boleśnie Kinga Dunin."

Mógłbyś przybliżyć tę sprawę? Tzn. jaki to był program i o czym rozmawiali. Jeżeli oczywiście pamiętasz.
-
2007/03/10 23:26:47
"Polecam Fox News: Ann Coulter, Bill O'Reilly... "

Na TVP Kultura leci właśnie "Outfoxed" (pod zgrabnym polskim tytułem "Wojna Ruperta Murdocha z dziennikarzami"), film o Fox News i ich podejściu do prezentowania rzeczywistości.
-
2007/03/11 10:31:05
>Mógłbyś przybliżyć tę sprawę?

W TVN24 - chyba Loża Prasowa - padło jakieś pytanie o politykę polską i Dunin pojechała na takim wysokim poziomie ogólności, na jaki chętnie wchodzą leniwi dziennikarze - w jej przypadku to była raczej próba odpowiedzenia na pytanie za wszelką cenę - a Zaremba grzecznie zwrócił uwagę Dunin, że jak się nie śledzi dokładnie polityki, to nie widzi się jakie projekty ustaw składa opozycja, bo to nie przebija się do mediów łatwo.

-
wo
2007/03/11 11:15:56
@leniuch
"Krakowski Rynek pełen jest zastępców naczelnego "Krakowskiej" na przykład"

Wąchocki Rynek pełen jest zastępców naczelnego "Wąchockiej".

"Kochaj albo rzuć, bo krytyczna ocena takiej tezy, przy niemal zerowym dostępie do rzetelnej informacji w 1989, była niemożliwa.
Owszem, byłem głupi głupotą ofiary szulera."

Bardzo mi przykro, ale - jeśli to prawda, w co wciąż nie chce mi się wierzyć - to byłeś po prostu ofiarą własnej głupoty, która koniecznie chce dokonać projekcji na kogoś innego. Na przyszłość wierz argumentom a nie biografiom, tyle tylko mogę polecić. Ja na przykład zazwyczaj biografie zlewam ciepłym parabolicznym, nigdy nie ulegałem fetyszowi "ojejku, on działał w Solidarności" czy też "a to drań, on był w PZPR". Cieszę się, że na starość dojrzłeś już do mojej mądrości. Lepiej późno zacząć zlewać biografie niż wcale.

@lilith
"Rafał Ziemkiewicz też potrzebował "poważnego argumentu" "

Tylko że ja w tamtym wyliczaniu nie wymieniałem "poważnych argumentów" - po prostu wymieniłem kilkoro niekompetentnych polityków. Fotyga tak czy siak jest niesprawna, jeśli nie przez języki to przez ogólną indolencję.
-
2007/03/11 11:56:36
Ostatni raz wracam do tej sprawy, bo nie chce mi się już więcej przynudzać.

@WO
"wymieniłem kilkoro niekompetentnych polityków"

Podałeś przykłady ich niekompetencji i w przypadku ministry Fotygi minąłeś się z prawdą.

"Fotyga tak czy siak jest niesprawna, jeśli nie przez języki to przez ogólną indolencję."

Rozumiem, że Tobie wszystko jedno, jaka jest przyczyna jej "niesprawności". W porządku, ale nie zarzucaj jej braku umiejętności, które posiada, i tak ma przechlapane w mediach po wsze czasy :).
-
jsw
2007/03/11 11:56:51
@leniu

Ja też se skomentuje ten smakowity tekst:

"Kochaj albo rzuć, bo krytyczna ocena takiej tezy, przy niemal zerowym dostępie do rzetelnej informacji w 1989, była niemożliwa.
Owszem, byłem głupi głupotą ofiary szulera."


Leniu rozdziera szaty i żali się nad sobą jak to stał się ofiarą wrednych KOR-owców co to zrobili se monopol w wolnej Polsce na „prawdę”, do której nikt inny nie miał prawa. Oczywiście nikt nie uwierzy w te jego nadęte fochy pokrzywdzonego. On robi się na ofiarę IIIRP. Może śpi w domu na trenażerze styropianowym na wypadek jakby co. Tak się teraz projektuje karierę kombatancką, niedługo może wystąpi o status pokrzywdzonego przez IIIRP i będzie miał drogę otwartą do kariery w PiS-dzie. Tylko co biedak zrobi za 2,5 roku jak całą tę zgraje wypieprzymy na śmietnik?. Będzie się musiał znów przerabiać na ofiarę, wtedy już wrednej IVRP J
-
wo
2007/03/11 12:01:47
@lilith
" W porządku, ale nie zarzucaj jej braku umiejętności, które posiada, i tak ma przechlapane w mediach po wsze czasy "

Toteż już nie zarzucam.

@jsw
" Tylko co biedak zrobi za 2,5 roku jak całą tę zgraje wypieprzymy na śmietnik"

Będzie powtarzać to samo, ale już tonem łkającego emo Michalskiego.
-
2007/03/11 12:46:01
@jsw: "On robi się na ofiarę IIIRP."

hmm, w pewnym sensie wszyscy jesteśmy ofiarami IIIRP, kraju, który miał wszystkie dane po temu, żeby być regionalnym liderem, a wlecze się gdzieś w ogonie. Parę idiotycznych decyzji i jesteśmy nawet za Słowacją.
Przecież inwestorzy omijali nas szerokim łukiem nie z powodu Kaczyńskich. Oni tu po prostu nie mogli dojechać ani się dodzwonić. No, ale przedsięwzięcia typu obsługa długu, budowa infrastruktury, prywatyzacja to w Ubekistanie nie cel sam w sobie, tylko okazja do zarobku dla 'ludzi honoru'. Sorki, "reformatorskiego skrzydła obozu władzy".
-
2007/03/11 13:14:52
leniuch102: "No, ale przedsięwzięcia typu obsługa długu, budowa infrastruktury, prywatyzacja to w Ubekistanie nie cel sam w sobie, tylko okazja do zarobku"

Gospodarka rynkowa tym się różni od socjalizmu, że właśnie te przedsięwzięcia są dla kogoś okazją do zarobku.
-
wo
2007/03/11 13:22:37
"Przecież inwestorzy omijali nas szerokim łukiem nie z powodu Kaczyńskich. Oni tu po prostu nie mogli dojechać ani się dodzwonić. No, ale przedsięwzięcia typu obsługa długu, budowa infrastruktury, prywatyzacja to w Ubekistanie nie cel sam w sobie, tylko okazja do zarobku dla 'ludzi honoru'."

Fakty są jednak takie, że autostrady u nas budowały rządy Millera i Belki - przy czym strasznie lubisz narzekać na jeden ok. 30 kilometrowy odcinek pochodzący jeszcze z przełomu lat 70. i 80. zeszłego stulecia, ale nie masz nic merytorycznie do zarzucenia pozostałej setce kilometrów. A rządy Kaczyńskich program budowy autostrad po prostu wstrzymały, bo ten malutki kawałeczek A4 jaki po sobie pozostawia to śmiech na sali. Najwyraźniej alternatywę mamy tylko taką, że albo budują te autostrady ludzie, którzy Ci się nie podobają - albo nikt. Ty wybierasz wstrzymanie budowy. Ja wybieram bogactwo dr Kulczyka. Wszyscy byśmy chcieli, żeby było jakieś tertium datur, ale praktyka wskazuje, że nie dowieźli.
-
2007/03/11 13:45:42
@wo: "nie masz nic merytorycznie do zarzucenia pozostałej setce kilometrów"

owszem mam i Ty dobrze wiesz co. Skandaliczne, niezgodne z normami i zdrowym rozsądkiem technologie to raz. Wygórowaną cenę za przejazd to dwa. Grubo zawyżony koszt budowy w stosunku do podobnej drogi (tylko dwa razy grubszej) zbudowanej w tym samym czasie przez GDDKiA. I fakt, że od czasu powstania spółki Autostrada Wielkopolska w 1993 roku do 2006 roku wybudowała ledwie te 100 km - 8 km rocznie.
No, ale Kulczyk mógł na tym dealu wskoczyć na czub listy najbogatszych.

"Wszyscy byśmy chcieli, żeby było jakieś tertium datur, ale praktyka wskazuje, że nie dowieźli."

Jak mogła nas nauczyć historia autostrad w IIIRP za te drogi powinno płacić państwo z podatków, firmom wyłonionym na drodze uczciwego przetargu. Proste.
-
wo
2007/03/11 13:49:49
"Skandaliczne, niezgodne z normami i zdrowym rozsądkiem technologie to raz."

Nie masz na to żadnych argumentów. W kółko przytaczasz tylko zastrzeżenia do jednego odcinka.

"Wygórowaną cenę za przejazd to dwa."

Europejską.

"I fakt, że od czasu powstania spółki Autostrada Wielkopolska w 1993 roku do 2006 roku wybudowała ledwie te 100 km - 8 km rocznie. "

Ruszyło dopiero za Millera - za Marcinkiewicza znowu stanęło.

"Jak mogła nas nauczyć historia autostrad w IIIRP za te drogi powinno płacić państwo z podatków, firmom wyłonionym na drodze uczciwego przetargu."

Przed rządem Millera nic nie budowano. Po rządzie Belki nic się nie buduje.
-
2007/03/11 14:09:12
Drodzy budowniczowie autostrad, rząd Kaczyńskiego jest chyba pierwszym, którego od samego początku urzędowania nie ciśnie kasa. Autostrady zależą przede wszystkim od magicznego PKB, które trochę nam wzrosło od upadku PRL. Na początku lat 90-tych budowanie autostrad to były mrzonki - bo niby za co? A i dziś bez UE można by tylko pomarzyć. A Kaczyński jako inteligent z Żoliborza rzadko wysuwa nos poza swój teren, jeśli już to go wiozą, to po co mu autostrady?

-
wo
2007/03/11 14:13:24
"Kaczyński jako inteligent z Żoliborza rzadko wysuwa nos poza swój teren, jeśli już to go wiozą, to po co mu autostrady"

Akurat każdy mieszkaniec Żoliborza ma powody by kopnąć kaczy kuper za to, że przez całą jego kadencję nie zaczęto budowy Mostu Północnego (który w wyborach obiecywał UKOŃCZYĆ przed końcem kadencji). Poprzednia ekipa zbudowała dwa mosty. Na czym też podobno zarobili jacyś niedobrzy ludzie. Oh well, niedobrzy ludzie, zarabiajcie dalej, mi nie przeszkadza wasze bogactwo póki od tego przybywa mostów.
-
2007/03/11 14:37:08
"nie zaczęto budowy Mostu Północnego"

To chyba można zrozumieć. On tylko chciał uchronić tę kolebkę myśli przed elementem zza rzeki. Żoliborscy nie mają chyba za dużo koleżków na Pradze?
-
jsw
2007/03/11 14:39:14
@leniu

"Jak mogła nas nauczyć historia autostrad w IIIRP za te drogi powinno płacić państwo z podatków, firmom wyłonionym na drodze uczciwego przetargu."

Zdaje się, że autostrady to jakiś miernik dla lenia jak daleko odjechaliśmy od IIIRP. Przy czym nie jest nawet ważne, że się tych autostrad wcale nie buduje, byle tylko nie dochodziło przy tym do przekrętów. No więc, ponieważ jestem skromnym inżynierem budowlanym, to panu powiem jak próbuje się zrobić kaske na obwodnicy w nieszczęsnej Dolinie Rozpudy. Jak wiadomo (lub nie) każda inwestycja ma swój kosztorys wg którego się taką budowę rozlicza. Niestety nie zawsze da się wszystko przed rozpoczęciem inwestycji policzyć. Rzeczy niemierzalne na ogół znajdują się pod ziemią (nieprzewidziane warunki geologiczne itp.). Wówczas trzeba renegocjować kontrakt i nie ma w tym nic dziwnego. Kiedy jednak inwestorem jest nikt (czyli państwo) można się wewnętrznie „dogadać” co do koniecznej nadwyżki zużytych materiałów, której nikt nie będzie mógł sprawdzić (wszystko przecież ma być pod ziemią). Bagna Rozpudy są idealnym miejscem to utopienia dowolnej ilości pieniędzy, które jednakże lądują tylko fikcyjnie w materiałach a naprawdę w kieszeniach „ugadanej korporacji”. Ponieważ budżet słynnej obwodnicy ma wynieść ca 500mln to jasna jest determinacja zainteresowanych budową stron. Ten sposób rozdysponowania kasy był powszechnie praktykowany w PRL więc starych specjalistów od takich numerów wciąż jest w bród
-
jsw
2007/03/11 14:45:49
Rospuda miała być ofkors
-
2007/03/11 18:21:28
Co do celu lustracji, to ja mam jeszcze inny ogląd: Otóż ja uważam, że oni[1] rzeczywiście wierzą w istnienie evil mr. Burnsa, który zanosząc się sardonicznym śmiechem knuje przeciw patriotom. Nie udało się go w odpowiednim czasie powiesić, to może uda się przynajmniej stygmatyzować.

Chwilowo mr. Burns ma główną siedzibę na czerskiej i w ITI. No bo jak tak można mówić, że jest źle, skoro obiektywnie jest dobrze? Tylko będąc evil mastermindem.

[1] Przepraszam, że posługuję się takim strasznym wycieruchem jak "oni", ale jakoś nie chce mi się natężać elokwencji, żeby szukać syntetycznego określenia.
-
2007/03/12 09:51:32
Ponieważ zgodnie z obecną ustawą, lustrować musiałby się również padre Rydzyk, należy oczekiwać szybkiej nowelizacji.
-
2007/03/12 10:22:17
WO, dostąpiłeś - ktoś zresztą już zwrócił tu uwagę - zboksowania na drugiej stronie sobotniej "Rzepy", w felietonie bliżej mi nie znanego pana. Na razie poświecono Ci tylko jedno zdanie, ale szybko pniesz się w górę. Czekam z niecierpliwością, gdy zawitasz na pierwszej stronie. Jakkolwiek Cię lubię, chyba jednak wolałbym w "Rzepie" przedruk oświadczenaia lustracyjnego Slow Beara. To by było coś.

Nb. jako blogowy autorytet zafunkcjonował na trzeciej stronie kolega Galba. Czekam na wypowiedzi Pszemola albo Arnolda B., sądzę że już niedługo...

A tak serio - czy ktoś z Was poważnie spodziewa się, że przy pomocy Ustawy kaczyści chcą wyczyścić przedpole w mediach Szczepanom Twardochom i Cezarym Michalskim tego świata? Czy to może im się udać?

-
2007/03/12 10:53:29
@benzodiazepiny

"A tak serio - czy ktoś z Was poważnie spodziewa się, że przy pomocy Ustawy kaczyści chcą wyczyścić przedpole w mediach Szczepanom Twardochom i Cezarym Michalskim tego świata? Czy to może im się udać?"

Do znudzenia będę powtarzał, że lustracja to również forma walki o awans. Nie bez kozery młode pokolenie PO i PiS jest tak bardzo za ostrą lustracją.
-
wo
2007/03/12 11:12:00
@benzodiazepiny
Dzięki! Pozwolę sobie się pochwalić, że "Rzepa" już mi raz dawała odpór - co prawda nie za tekst z bloga ale za to ze "Stołka", więc tak czy siak zapgrejdowali mi zasięg rażenia:

wo.blox.pl/2007/02/Bojkot-mundurkow.html

"A tak serio - czy ktoś z Was poważnie spodziewa się, że przy pomocy Ustawy kaczyści chcą wyczyścić przedpole w mediach Szczepanom Twardochom i Cezarym Michalskim tego świata? Czy to może im się udać? "

Serio uważam, że _chcą_, natomiast nie wierzę w realne szanse. To już nie są czasy PRL, gdy można było komuś zakazać pisania. Nudziarz się na wolnym rynku mediów nie utrzyma.
-
2007/03/12 11:21:52
Na pocieszenie: news.bbc.co.uk/2/hi/africa/6440597.stm

Jak się wyjrzy poza nasze zapyziałe podwórko, to sporo fajnych rzeczy się dzieje na świecie.
-
2007/03/12 11:46:10
tak sobie czytam dyskusję o tym kto jest a kto nie jest dziennikarzem i wpadł mi do głowy prosty przepis:
bierzemy ostatni swój pit, odliczyliśmy 50% kosztów uzyskania przychodu? względnie prowadzimy działalność gospodarczą i w zakres mamy wpisane dziennikarstwo? to jesteśmy dziennikarzem. zapłaciliśmy podatek jak "normalni ludzie" to nie.
-
2007/03/12 11:49:56
Kolejny naiwny, który myśli że tylko dziennikarze korzystają z 50% kosztów uzyskania przychodu.
-
wo
2007/03/12 12:07:21
@moa
"to jesteśmy dziennikarzem. zapłaciliśmy podatek jak "normalni ludzie" to nie."

Łojezu, weź się skonsultuj. 50% zryczłtowanych kosztów przysługuje każdemu, kto eksploatuje prawa autorskie - muzykowi, pisarzowi, scenarzyście sitcomu. Zrobi się z tego straszny tłum dziennikarzy. Za to skreślisz tych dziennikarzy, którzy mają stałą pensję i nie odliczają 50%.
-
2007/03/12 12:16:48
@wo: Twój zasięg rażenia zahaczył ostatnio o forum Frondy:

forum.fronda.pl/forum.php?akcja=pokaz&id=949287

Szkoda tylko, że przy okazji nieszczęsnej sprawy tubgirl i tego drugiego jak-mu-tam-było, a nie dyskusji na temat przewrotu w Chile czy lustracji. Byłoby z większą korzyścią dla debaty publicznej w Polsce.
-
wo
2007/03/12 12:23:57
@puffin
"Byłoby z większą korzyścią dla debaty publicznej w Polsce."

Dżizas Ejcz Krajst, jest mi bardzo przykro, ale nie zamierzam prowadzić jakiejś wyszukanej debaty publicznej z kolesiami od "Mości Tasaku, choćby Wasz cytat miał do cna kompromitować tego Żyda to zamieszczanie go na FF jest niestety szerzeniem piekła." Mogę im tylko uprzejmie zaproponować coś bardzo wulgarnego.
-
2007/03/12 12:25:03
@puffin2

Ładne fora się odwiedza... "Fronda" to już prawie jak w jaskini lwa ;-)

@wo

Widzisz? Teraz będą Ci wypominali te goatse jak Michnikowi "człowieka honoru". Warto było?
-
wo
2007/03/12 12:29:23
@rabbit
"Teraz będą Ci wypominali te goatse jak Michnikowi "człowieka honoru". Warto było?"

Ewa Milewicz nigdy nie powiedziała nic nieuprzejmego pod adresem Galby ani Kataryny. Czy to ją uchroniło przed ich chamstwem? Nie. Przez samo uczestniczenie w publicznych debatach i zajmowanie w nich wyrazistych stanowisk, narażasz się na chamskie ataki. No trudno, taki lajf, bejbe, jak mawia Robert Leszczyński.
-
2007/03/12 12:40:57
@wo: Cóż, można i tak. Tylko że problem z tymi ludźmi jest również taki, że nikt z nimi nie polemizuje - na serio, żartobliwie, ostro, mdło, jakkolwiek. Piszą co chcą i nic z tego nie wynika. Taki zamknięty światek.

@bloody: Z materiałów szkoleniowych WSI: "Infiltracja wrażych środowisk jest obowiązkiem każdego uczciwego agenta układu i propagatora cywilizacji śmierci."
-
wo
2007/03/12 12:47:49
@puffin
"Piszą co chcą i nic z tego nie wynika. Taki zamknięty światek."

Fajn baj mi. Nie czuję się jakoś powołany do polemizowania z każdym scjentologiem, jehowitą, ufologiem i radiestetą. A niech se piszą w tych swoich pisemkach co im ślina na klawiaturę naniesie, co mi do tego?
-
2007/03/12 12:50:12
@wo

"Ewa Milewicz nigdy nie powiedziała nic nieuprzejmego pod adresem Galby ani Kataryny. Czy to ją uchroniło przed ich chamstwem? Nie."

Mogłeś "dać odpór" Galbie&Katarynie, samemu nie zniżając się do ich poziomu.
-
2007/03/12 12:52:18
@wo: A niech se piszą w tych swoich pisemkach co im ślina na klawiaturę naniesie, co mi do tego?

Nieśmiało postawię tezę o związku przyczynowo-skutowym między powstaniem na początku lat 90-tych środowisk i periodyków katolicko-radykalno-monarchistyczno-narodowych, a różnymi poczynaniami obecnej władzy (aborcja, lustracja, dekomunizacja).

-
wo
2007/03/12 12:56:05
"Mogłeś "dać odpór" Galbie&Katarynie, samemu nie zniżając się do ich poziomu."

Nie masz chyba nic do zarzucenia temu, jak potraktowałem Galbę - odpisywałem mu na wszystko bardzo uprzejmie i merytorycznie. Czy powstrzymało go to przed snuciem jakichś fantasmagorii na prawicowych blogach? Nie. Co do Kataryny, to nie uważam, że zniżyłem się do jej poziomu. Niski poziom to według mnie właśnie ta w kółko grająca katarynka - maleszkamaleszkamaleszkamaleszka. Tubgirl i Goatse przynajmniej przybliżyły w naszym cyberzaścianku pojęcie szoksajta :-)

Wracając do Twojego pierwotnego pytania ("Widzisz? Teraz będą Ci wypominali"), to po prostu i tak wiem, że coś by wypominali. Najwyżej jakiś produkt swojej fantazji, jak Galba na swoim blogu. Więc why bother?
-
wo
2007/03/12 12:57:50
"Nieśmiało postawię tezę o związku przyczynowo-skutowym między powstaniem na początku lat 90-tych środowisk i periodyków katolicko-radykalno-monarchistyczno-narodowych, a różnymi poczynaniami obecnej władzy (aborcja, lustracja, dekomunizacja)"

No jest taki związek, ale w obie strony - to jasne, że w 1989 mieliśmy potężne ogóle wychylenie opinii publicznej na prawo. Ale ja przecież nie jestem za tym, żeby zakazać istnienia takich periodyków czy zlikwidować te środowiska.
-
2007/03/12 13:19:24
Ja też nie. Ale lansowaniu przez nich różnych memów i haseł warto się przeciwstawić. Dyskursywnie i rzeczowo.

PS: Przejrzałem sobie kilka twoich flame'ów usenetowych i stwierdziłem, że katarynę i podobnych spacyfikowałbyś trzema dobrze wymierzonymi onelinerami bez pomocy tubgirl. Jak to z resztą już ktoś tu pisał.

PPS: Ale i tak wykonujesz świetną robotę na tym blogu.
-
wo
2007/03/12 13:31:24
" lansowaniu przez nich różnych memów i haseł warto się przeciwstawić. Dyskursywnie i rzeczowo."

Błędnie zakladasz, że najlepszy sposób na powstrzymanie nieprzyjacielskiego mema to strategia "dyskursywna i rzeczowa".
-
2007/03/12 13:38:21
wo:

Moje doświadczenie na prawicowym Saloonie każe mi sądzić, że się mylisz. Wystarczy że się próbuje zbijać argumenty przeciwnika i nazywa po imieniu jego chwyty propagandowe, żeby połowa oponentów się wycofała a druga połowa choćby trochę ucywilizowała język i wysiliła się na przynajmniej udawanie rzeczowej argumentacji. Zawsze coś.
-
2007/03/12 13:40:20
"Błędnie zakladasz, że najlepszy sposób na powstrzymanie nieprzyjacielskiego mema to strategia "dyskursywna i rzeczowa"."

Wolisz uderzenie shocksite'm i lansowanie kontr-memów? OK. Twój blog. Zresztą może to skuteczniejsze.
-
2007/03/12 13:40:30
PS. Warto ten wątek prezentować jako przykład różnicy pomiędzy matecznikiem centrowo-lewicowym a matecznikiem kaczystowskim. Otóż WO od N dni jest przez "sojuszników" flekowany za goatse i tubgirl. Jakoś nie przypominam sobie, żeby wewnątrz obozu kaczystowskiego wyskoki Galby spotkały się z krytyką.
-
2007/03/12 13:41:37
@puffin2

"Wolisz uderzenie shocksite'm i lansowanie kontr-memów? OK. Twój blog. Zresztą może to skuteczniejsze."

Mniej czasu pochłania. Co jest istotne kiedy się usiłuje pisać trzy publikacje na raz ;-)
-
wo
2007/03/12 13:48:02
"Moje doświadczenie na prawicowym Saloonie każe mi sądzić, że się mylisz"

A ja go przeglądam tak jak szoksajty - mogę się czasem pośmiać z czyjejś głupoty, ale nie mam ochoty na pogaduszki.
-
2007/03/12 13:49:32
No widzisz, a ja zstąpiłem do piekieł ;-)

Zresztą tam jest trochę blogów rozsądnych ludzi, i to niekoniecznie dziennikarzy. Jest nawet fizyk ciała stałego ;-)
-
2007/03/12 14:18:36
'WO, dostąpiłeś - ktoś zresztą już zwrócił tu uwagę - zboksowania na drugiej stronie sobotniej "Rzepy", w felietonie bliżej mi nie znanego pana.'

Nic nowego. Ostatniej jesieni w 'Dzienniku' Cezary Michalski straszył prawicę w stylu: 'Jeśli się nie zjednoczycie, to w końcu Paradowska zostanie prezesem PAP, a Orliński szefem IPN-u'
Ogromny artykuł był, na całą rozkładówkę, a Orliński w IPN był nawet wielką czcionką w podtytule.

Jakoś prawica nie wystraszyła się tej perspektywy, zapewne dlatego, że nikt z czołowych polityków prawicy *jeszcze* nie wie, kim jest WO.
-
2007/03/12 14:22:59
"zapewne dlatego, że nikt z czołowych polityków prawicy *jeszcze* nie wie, kim jest WO."

Wyobrażacie sobie te spotkania fanklubu WO 20 lat po upłynięciu 2-giej kadencji jego prezydentury? inż.Mruwnica, kwandachowicz, mrwisniewski, puffin2, bloody_rabbit.. "My wszyscy z Niego".

:)))
-
2007/03/12 14:57:43
@janekr: MASZ SKAN!?

Pana Michalskiego kojarzę tylko wizualnie, ale on chyba żartował? Musiałby być niebylejako gibki intelektualnie, żeby proponować na serio nadciągającą zgrozę WO, wyniesionego na szczyty i ciskającego teczkami ze stoków Olipnu.
-
2007/03/12 15:07:56
Potwierdzam, widziałem. CM ma chyba jakiegoś osobistego focha do autora tego bloga, bo WO jest zjawiskiem zdecydowanie niszowym w porównaniu do Janiny Paradowskiej. Takie jakieś dziwne to zestawienie.

Może chodzi o jakieś niepochlebne recenzje twórczości SF?
-
2007/03/12 15:11:27
@benzodiazepiny "MASZ SKAN!? "

Całości nie, tylko nagłówek:

www.astercity.net/~janekr/ipn.jpg
-
2007/03/12 15:13:48
Czy odpowiedź Niesiołowskiego brzmiała: "A kim do diabła jest Wojciech Orliński"?
-
2007/03/12 15:20:11
@puffin2: "CM ma chyba jakiegoś osobistego focha do autora tego bloga"

Może znany playboy WO świrował onegdaj do Gretkowskiej?
-
2007/03/12 15:29:30
'Czy odpowiedź Niesiołowskiego brzmiała: "A kim do diabła jest Wojciech Orliński"?'

Ja tam sądzę, że kumpel dziennikarz Cezary Michalski w ten sposób kryptopromuje swojego kumpla dziennikarza Wojciecha Orlińskiego.
-
2007/03/12 16:12:06
Można już się przestać naśmiewać z RAZ-a, że najpierw coś zrobi a potem pomyśli, niczym Kmicic.

W dzisiejszej Rzepie napisał w miarę dokładnie, jak to z tymi dziennikarzami w Niemczech było, polecam razem z całością artykułu.
-
2007/03/12 16:29:43
WO, a - zakładając odpowiedni bodziec w ilości zer na miesięcznym przelewie na konto - poszedłbyś w powożenie IPNem?

Załóżmy, jest rok 2015 - Koalicja Na Rzecz Nie Udawanej Sprawieliwości I Prawa zwycięża. Liderzy: Ikonowicz, Kononowicz i Marcinkiewicz obsadzają stanowiska. IPN dostaje Wojciech Orliński i...?

I co?
-
wo
2007/03/12 17:00:10
@yzek
"W dzisiejszej Rzepie napisał w miarę dokładnie, jak to z tymi dziennikarzami w Niemczech było, polecam razem z całością artykułu."

No właśnie niedokładnie, już tym razem sprytnie chowając się za nieprecyzyjne sformułowania. "Oświadczenia lustracyjne złożyła większość dziennikarzy niemieckich, w tym praktycznie wszyscy z terenów byłej NRD". Poproszę o jakieś źródło oraz o przyjętą definicję dziennikarza.

@benzodiazepiny
"poszedłbyś w powożenie IPNem"

Nie. Jestem przeciwnikiem istnienia tej instytucji, całą ustawę o IPN najchętniej bym unieważnił. Na jednej konferencji powiedziałem, że jeśli faktycznie "pamięć narodowa" ma być synonimem "całokształtu treści zawartych w ubeckich teczkach", to gdzie mogę złożyć swoją rezygnację z przynależności do narodu, który ma tylko taką pamięć?
-
2007/03/12 19:31:28
"Pana Michalskiego kojarzę tylko wizualnie"

No właśnie obejrzałem wreszcie 'Edukatorów' i jeden z bohaterów (ten co ukradł roleksa) ma taką gębę - wykapany Czezary M!