Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Nędza prawicowej publicystyki
W dyskusji o plagiatach Michalik pojawił się wątek, który chciałbym rozwinąć do osobnej notki - zarzucano mi (słusznie), że podane przeze mnie przykłady nie wystarczają do uwododnienia tezy, że takie są standardy polskiej prawicowej publicystyki. No pewnie, że nie wystarczają; zadaniem przykładów jest ilustracja tezy a nie jej dowodzenie. Ale kwestia prawicowych standardów jest sama w sobie ciekawa, bo faktem jest, że w dzisiejsze Polsce są niższe niż w publicystyce lewicowej.
Podkreślam kwestię czasu i miejsca, bo nie wynika to oczywiście z immanentnych cech lewicy czy prawicy. W innych okolicznościach - powiedzmy, w archetypalnym Berlinie Zachodnim roku 1968 - to raczej lewica przyciągała z jednej strony psycholi, z drugiej karierowiczów. W dzisiejszej Polsce takim magnesem jest jednak prawica.
Dlaczego? Od zarania III Rzeczpospolitej lewicowe poglądy nie pomagały w karierze. Prawica tymczasem dość wcześnie opanowała różne media - pampersowską TVP, różne gazety zakładane tylko po to, by były głosem prawicy (jak dzienniki: „Nowy Świat” czy „Życie”). To był świetny czas dla wkraczającego na rynek pracy młodego narodowo-chrześcijańskiego konserwatywnego liberała.
Gdy zakładaliśmy „Lewą Nogą” wiedzieliśmy, że musimy sobie znaleźć inne źródła utrzymania, bo za same lewicowe poglądy nikt nam nigdy grosza nie zapłaci. W tym samym czasie wszelkiego rodzaju „Miesięczniki Katolicko-Narodowe" rozkwitały za pieniądze podatnika lub płatnika abonamentu telewizyjnego.
Dziś w Polsce jest niewielu ludzi żyjących zawodowo z publicystyki, przyznających się do swoich poglądów. Zwykle są to świetni fachowcy w swoich dziedzinach - jak Artur Domosławski czy Adam Leszczyński, którzy tematykę Afryki i Ameryki Łacińskiej znają lepiej niż dowolny publicysta w tym kraju.
Prawicowy autor nie potrzebuje tymczasem do napisania artykułu żadnej bibliotecznej kwerendy (wygląda na to, że Ziemkiewicz całą „Michnikowszczyznę” trzasnął bez jednej wizyty w bibliotece!). Wystarczy mu generyczny schemat - siada i sobie stuka w klawiaturę, że mianowicie straszliwy terror politycznej poprawności sprawia, że Unia prostuje banany i dlatego należy obniżyć podatki, bo tylko wolny rynek uratuje nas przed feminazistkami, które nienawidzą mężczyzn bo są brzydkie.
Oczywiście, można sobie wyobrazić podobny schemat uniwersalnego tekstu lewicowego, ale różnica polega na tym, że za taki tekst nikt nie zapłaci. Na bloga se go moża najwyżej wrzucić (stąd niniejszy). Natomiast na generyczne bredzenie prawicowe kupiec się zawsze znajdzie - jak nie „Gazeta Polska” to „Fronda”, jak nie Lisicki to Michalski, jak nie „Nowa Fantastyka” to „Gość Niedzielny”. Dlatego jeśli ktoś chciałby karierę publicysty robić lekko, łatwo i przyjemnie - to najlepiej zadeklarować się jako wielki wróg politycznej poprawności i zwolennik wolnego rynku. Lewica jest dla tych, którzy poza poglądami mają też w jakiejś dziedzinie specjalistyczną wiedzę.
Od dawna myślałem o eksperymencie demonstrującym działanie tego mechanizmu - wymyślić sobie jakąś fałszywą tożsamość typu hrabia Marcin Dominik Dowgiełło-Drucki-Lubecki i podrzucać prawicowym redakcjom tekst będący ewidentnym bredzeniem chamsko zerżniętym z innego bredzenia, do wyrzygu przepełniony za to prawicową słusznością ideolo. Cieszę się, że Eliza Michalik ten eksperyment wykonała za mnie.
niedziela, 25 lutego 2007, wo

Polecane wpisy

  • Jaki dresiarz

    W języku, jakim mówimy o polskich podziałach społecznych („beneficjenci transformacji” kontra „ci którym nie wyszło”, „klasa ludow

  • Opozycjo, terrain ahead!

    Jest takie amerykańskie powiedzonko, „gdy tkwisz po szyję w błocie - przestań kopać”. Radziłbym je przemyśleć opozycyjnym mediom i politykom, w kont

  • Zemsta orła-morła

    Udało mi się odnieść niespodziewany sukces w soszial mediach wpisem kpiącym z okładkowego materiału w najnowszym „Newsweeku”. W materiale tym Żakows

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/02/25 15:49:37
Beztlumika, szykuj się, bo przewiduję, że wrócą kaczyści.

Trochę podobnie, choć nie o tym samym, pisał Wojciech Sadurski (to do Gospodarza) wojciechsadurski.salon24.pl/5365,index.html
-
wo
2007/02/25 15:52:00
@li-mu-bai
"przewiduję, że wrócą kaczyści"

Bring'em on :-))
-
2007/02/25 15:54:18
Może jednak przeprowadź. EM zarzucono plagiat, a nie takie czy inne poglądy.

Idę o zakład, że eksperyment by się nie powiódł. Bo ty od wielu (zapewne) lat nie analizowałeś żadnych poglądów innych niż swoje własne, zastępując je swoją projekcją "prawicowych poglądów".

Dla ciebie kukła Ziemkiewicza może być nie odróżnialna od samego Ziemkiewicza, ale dla przeciętnie, powtarzam, przeciętnie, rozgarniętego prawicowego wydawcy rozpoznanie mistyfikacji nie powinno być problemem.

Przypomina mi się lewicujący koleś, który postulował, niezbyt serio, utworzenie prawicowej partii w celu niepamiętam jakim. Miało się to nazywać Partia Neoliberalna coś tam albo inne Zrzeszenie Neoliberałów.
Nie uświadamiał sobie biedak, że współcześnie samo użycie słowa "neoliberalizm" wskazuje na lewicowość autora, tak w 90% przypadków.

Nie twierdzę, ze popełniłbyś aż taką gafę, ale jest wiele innych mielizn.
-
wo
2007/02/25 16:02:13
@amatil
" EM zarzucono plagiat, a nie takie czy inne poglądy. "

Przecież nie napisałem, że jej zarzucano "takie czy inne poglądy". Napisałem, że jej wtórny bełkot tak łatwo znajdował nabywców, by byl to bełkot konserwatywno-liberalny.

"dla przeciętnie, powtarzam, przeciętnie, rozgarniętego prawicowego wydawcy rozpoznanie mistyfikacji nie powinno być problemem."

I dlatego właśnie śliczna Eliza zakończyła swoją karierę w roku 2003? :-)
-
2007/02/25 16:15:45
nasza prawica ma tyle wspólnego z wolnym rynkiem, co Kwaśniewski z lewicą - jedno i drugie myśli, że jest kimś, za kogo się podaje.

a diagnozy prawica-lewica nie podzielam - kurioza są po jednej i drugiej stronie sceny - przykładem pismo Rewolucja, które można skonfrontować z Arcanami - pierwsze publikuje teksty w stylu "nie wierzę w to, że kandydat prawdziwej lewicy na prezydenta sam wjechał swoim BMW na ścianę" a druga publikuje ciekawy wywiad z Rymkiewiczem - jeszcze lepszym przykładem jest Teologia Polityczna Cichockiego&Karłowicza, od których dyscypliny myślenia może uczyć się każdy w Polsce.

Można ciągnąć tak dalej Trybuna vs. Rzeczpospolita z czasów Wildsteina. Zresztą sam Wildstein również dobrze pisał.

Wydaje mi się, że zaczynasz patrzeć troszkę przez pryzmat oszołomstwa typu wczorajszy gość na blogu, który myśli, że jest prawicowcem, ale żadnej książki o współczesnym konserwatyzmie nie przeczytał, bo wykuwa swój konserwatyzm w opozycji do GW. No i czuje się twoją niechęć do środowiska Frondy - zasadną - ale to nie jest polska publicystyka prawicowa - to jakieś nawrócone epigony.

To, co mnie w polskiej publicystyce prawicowej wścieka, to zapiekłość i krytyka, ale to choroba prawicy od czasów Rewolucji Francuskiej - mało który ze współczesnych prawicowych publicystów miał w ręku książki współczesnych konserwatystów i mało który potrafił przezwyciężyć okopy wykopane przez Burke'a.

Marek Cichocki to gość piszący uczciwie i dobrze - mam nadzieję, że nie da się namówić na bycie Ministrem SZ, bo lepiej się przyda Polsce, jako publicysta i pracownik organiczny.

www.wiez.com.pl/?s__karta.id__30

przy okazji środowisko Więzi czy Znaku - to twoim zdaniem prawica czy lewica?
-
2007/02/25 16:24:21
betlumika: "kurioza są po jednej i drugiej stronie sceny - przykładem pismo Rewolucja"

Tylko widzisz, o piśmie "Rewolucja" słyszę pierwszy raz w życiu, a "Gazeta Polska", "Nasz Dziennik", "Dziennik", "Rzeczpospolita", "Wprost" -- to jest mainstream polskich mediów. Jedyna gazeta jednoznacznie lewicowa jaka jest jakoś tam znana, to "Trybuna" ("Krytyka Polityczna" chyba nie wychodzi w wersji papierowej). Go figure.

Mi jako centryście (a'la "konserwatywno-liberalny socjalista" Kołakowskiego) zależy na równowadze, bo mocny przechył w którąś ze stron jest niebezpieczny dla państwa i społeczeństwa.

wo: Dominacja poglądów *uważanych za* prawicowe jest naturalna po 50 lat autorytarnych rządów opcji *uważanej za* lewicową. A że nasza prawica powiela mentalność PRL? To już inna bajka.
-
2007/02/25 16:27:44
@wo


Nie wiedziałem, że w 2003 roku okazało się, że piękna Eliza ma poglądy lewicowe. Jeśli tak, to sorry.
-
2007/02/25 16:34:02
>Krytyka Polityczna

wychodzi w wersji papierowej - nawet ciekawie się rozwija, ale... nieważne, dam im jeszcze kilka lat ;)

>jednoznacznie lewicowa jest Trybuna

Przegląd

moim zdaniem podział na lewicę i prawicę jest sztuczny - ja uważam, że nasz sejm powinien mieć kształt stadionu piłkarskiego - wówczas ściema z prawicą i lewicą byłaby mniejsza
-
2007/02/25 16:42:51
@rabbit

jeszcze jedno

>Dziennik"

pierwszy to żadna prawica tylko Axel S. - jak wahadło odwinie, albo czytelnicy się zmienią, to poleci cała redakcja, jak poleciała redakcja Newsweeka - wyjdzie na to, że czytelnicy są bardziej lewicowi niż autorzy i będzie "my way or the highway" - a wtedy nagle okaże się, że Cezary Michalski, to tak naprawdę krytyk endecji i miłośnik polsko-niemieckiego zbliżenia ;)
-
2007/02/25 16:51:29
beztlumika: "Przegląd".

Racja, zapomniałem. No widzisz, a o "Gazecie Polskiej" nie zapomniałem ;-)

"Dziennik to żadna prawica"

Teraz są prawicowi. Komu się sprzedadzą później, to inne pytanie. Springer historycznie raczej był po stronie prawicy niż lewicy.

"moim zdaniem podział na lewicę i prawicę jest sztuczny"

Nie jest, jeżeli rozumiemy go jako "zwolennicy postępu kontra reakcjoniści".
-
2007/02/25 18:27:21
wo: "Od zarania III Rzeczpospolitej lewicowe poglądy nie pomagały w karierze. Prawica tymczasem dość wcześnie opanowała różne media - pampersowską TVP, różne gazety zakładane tylko po to, by były głosem prawicy (jak dzienniki: „Nowy Świat” czy „Życie”)."

Zwracam jednak uwagę, że "Nowy Świat" zbankrutował bardzo szybko i bynajmniej nie wynikło to z niskiej jakości redakcji. Znam na ten temat kilka dość zabawnych hipotez. IMHO upadek N.Ś zaczął się od publikowania w dodatku weekendowym artykułu dowodzącego, że nazizm nie jest faszyzmem i że Sowieci celowo starali się pomieszać te pojęcia, żeby zohydzić nie-taki-okropny faszyzm.
Z punktu widzenia teorii doktryn politycznych zapewne tak jest, ale kogo to kurna obchodziło w III RP 1992 roku.
A właściwie upadek zaczął się od wpuszczenia do publicystyki świrów jak wspomniany.

bloody rabbit: "Mi jako centryście (a'la "konserwatywno-liberalny socjalista" Kołakowskiego)"
Podzielam te poglądy. Jesteś napotkaną przeze mnie w sieci osobą, która się do tego przyznaje, witaj więc w klubie. Pamietaj jednak, że esej Kołakowskiego zawierał postulaty dla pewnej partii, która nigdy nie powstanie.

"'moim zdaniem podział na lewicę i prawicę jest sztuczny'"

Nie jest, jeżeli rozumiemy go jako 'zwolennicy postępu kontra reakcjoniści'."

E tam - problem definicji 'lewica-prawica' zastępujesz znacznie trudniejszym problemem zdefiniowania 'postępu' i 'reakcja'.
A co z takimi, co chcą 'umiarkowanego postępu w granicach prawa', a co z konserwatystami, którym podoba się stan bieżący i nie chcą ani postępu, ani reakcji?
-
2007/02/25 18:58:01
Problem jest nie tylko taki, że swoich pogladów lewicowych czy prawdziwie prawicowych nie ma gdzie publikować. Problem polega na tym, że prawdziwe ideologiczne poglady są obecnie niszowe. Nie znajdują one żadnego przełozenia na relane zycie polityczne.
Takich jak Sierakowski - JEST jedene... takich jak Bartyzel - nie wielu więcej. Reszta - to światła odbite, bez talentu i własnej myśli...

A.
-
2007/02/25 18:58:49
janekr
"Z punktu widzenia teorii doktryn politycznych zapewne tak jest, ale kogo to kurna obchodziło w III RP 1992 roku."

Pewnie różnie to bywa. Dla przykładu: jak miałem wykłady z historii doktryn polityczno-prawnych prof. J. powiedział że oddzielanie nazizmu od faszyzmu jest zbytnim puryzmem. I myślę że ma rację. Bo jeśli nie, to czymże jest leninowski komunizm budowany całkowicie od dupy strony? Przecież to nie było to o czym pisał Marks. A więc nie komunizm?
-
2007/02/25 19:17:34
@azrael_l:
"Problem polega na tym, że prawdziwe ideologiczne poglady są obecnie niszowe. Nie znajdują one żadnego przełozenia na relane zycie polityczne.
Takich jak Sierakowski - JEST jedene... takich jak Bartyzel - nie wielu więcej. Reszta - to światła odbite, bez talentu i własnej myśli... "

Po lekturze tekstów wymienionych przez ciebie publicystów doszedłem do wniosku, że tak jest właśnie dobrze. Wiwat mdła postpolityczność! Precz z prawdziwymi ideologicznymi poglądami!
-
2007/02/25 19:29:49
Kasuje Pan komentarze nieprzychylne?

I o wpisie, nie zbadal Pan dokladnie sprawy. Dowalic i w nogi...

Opis jest nie pelny i mi sie z wydarzeniami.

galba.salon24.pl/6774,index.html

-
2007/02/25 19:34:55
@wo

"(...)
to najlepiej zadeklarować się jako wielki wróg politycznej poprawności i zwolennik wolnego rynku
(...)"

Ja się przyczepię tylko do tego fragmentu. Z tym rynkiem nie do końca jest tak, jak piszesz. Owszem, mamy rynkowego RAZa i rynkową Michalik ale jest też skrzydło skrajne spod znaku "Balcerowicz musi odejść". Już nie chcę wchodzić w to, czy Balcerowicz to wolny rynek czy nie, bo zawsze ktoś z "Najwyższego Czasu" się przypieprzy. Chciałem tylko zaznaczyć, że w zasadzie wystarczy być wrogiem politycznej poprawności. Najlepsze teksty gospodarcze piszą ludzie pokroju Gwiazdowskiego czy Orłowskiego, którzy po prostu piszą o ekonomii. Często wychodzi im z tego odchył wolnorynkowy ale nie można o nich napisać "publicyści prawicowi", zwłaszcza o Orłowskim.

W ogóle to boleję nad tym, że nie ma w Polsce (albo ja o tym nie wiem) prasy pełną gębą libertariańskiej. Nie ma odpowiednika "Reason Magazine", nie ma odpowiednika "Regulation". Obszar został zgarnięty przez kolibrów spod znaku "NC", którzy libertarianami chcą się często nazywać ale tak naprawdę co krok to wychodzi z nich skrajna prawica.
-
wo
2007/02/25 19:55:33
@beztlumika

"przykładem pismo Rewolucja, które można skonfrontować z Arcanami"

Fajnie, ale poproszę o przykład, w którym lewicowy odpowiednik ślicznej Elizy mógłby publikować _za pieniądze_.

"środowisko Więzi czy Znaku - to twoim zdaniem prawica czy lewica?"

Nie wiem, nie czytam. Raz któreś z tych pism zaprosiło mnie do dyskusji o popkulturze, to wtedy przeczytałem ten jeden numer. Cholernie mało mnie interesują tematy typu "Genialna genialność księdza Tischnera w ujęciu Akwinaty".

"pierwszy to żadna prawica tylko Axel S. - jak wahadło odwinie, albo czytelnicy się zmienią, to poleci cała redakcja,"

Moim zdaniem, wychył na prawo "Dziennika" wyniknął z prywatnej inicjatywy redakcji i stało się to wbrew intencjom niemieckiej centrali. A w dodatku to był potężny strzał w stopę, bo w efekcie numer 2 i numer 3 na rynku będą walczyć o tego samego czytelnika. Samobójstwo. Mam różne sygnały na zasadzie "heard it through the grapevine", że Niemcy są z tego sehr unzufrieden.
-
2007/02/25 20:07:23
najważniejsze zostało już napisane:
* wo walczy z ulepioną przez siebie wizją prawicowego publicysty. I wygrywa.

wo: "Dlaczego? Od zarania III Rzeczpospolitej lewicowe poglądy nie pomagały w karierze."

pomyślałeś, że może na tej samej zasadzie na jakiej od zarania powojennych Niemies nie pomagały poglądy narodowo-socjalistyczne?

wo: "wygląda na to, że Ziemkiewicz całą „Michnikowszczyznę” trzasnął bez jednej wizyty w bibliotece!"

jednak przeczytałeś?
Ziemkiewicz kilka razy w niej wspomina o przeglądaniu archiwalnych numerów GW. Myślisz, że kłamie? Czy skądś wiesz, że nie robił tego w bibliotece?
Wygląda na to, że wo nie zastanawia się nad prawdziwością zdania, jeśli tylko mu pasuje do tezy. Heh, to jest łatwe.

A weźmy archetypalną Polskę roku 1968. Jakim dzienikarzom wtedy było łatwiej? Nie jestem na tyle zaślepiony ideologicznie, żeby oceniać kondycję lewicowej publicystyki tamtego czasu. A to dlatego, że (jak oceniam na podstawie mojej fragmentaryczej wiedzy) ówczesne działania władz miały się tak do ideałów lewicowych (mimo, że taka flaga nad nimi powiewała) jak działania obecnych władz mają się do ideałów prawicowych.

Jeśli streścić wpis do zdania: "W III RP łatwiej jest być prawicowym publicystą niż lewicowym i wpływa to niekorzystnie na średni poziom prawicowej publicystyki" to skłonny byłbym się zgodzić. Natomiast odkrywczość tej tezy i użyte argumenty pokazują, że i lewicowi publicyści mają swoje słabsze dni.



-
wo
2007/02/25 20:07:48
@amatil
"w 2003 roku okazało się, że piękna Eliza ma poglądy lewicowe"

Właśnie w 2003 roku poczuła zaletę tego, że ma/udaje poglądy prawicowe :-)

@janek
"Zwracam jednak uwagę, że "Nowy Świat" zbankrutował bardzo szybko "

1991-1993. Bez przesady.

" i bynajmniej nie wynikło to z niskiej jakości redakcji"

Oczywiście że wynikało. Kiedy piszę za pieniądze to wiem, że przede wszystkim muszę napisać coś ciekawego. C.I.E.K.A.W.E.G.O. Swoje poglądy - jeśli w ogóle są na miejscu w danym temacie - wolno mi wyrażać dopiero potem, jeśli już uznam, że komuś kto wysupłał swojego peelena czy półtora, odpłaciłem za jego kasę należycie interesującym artykułem. Otóż wszystkie te "Nowe Światy", "Życia", "Dzienniki" i "Rzeczpospolite" to zaniedbują - na pierwszym miejscu jest dla nich wciskanie agit-propu.

@gregland
"Kasuje Pan komentarze nieprzychylne? "

Kasuję za chamstwo, offtopiczność i crapflooding. Ostatnie dwie zabanowane osoby to ksywki "prezydent.magister" i "nelsonek" - obie za to, że w kółko zafiksowały się na tym samym czerstwym dowcipie i nie potrafiły napisać nic świeżego czy po prostu na temat. Oba jednak to dość stare przypadki. Nic nie skasowałem ani nikogo nie zabanowałem w wątku o Michalik (stan na niedzielę wieczór - 163 komentarzy). Zasygnalizowałem plonk warning facetowi, który rozkręcał dygresję pod tytułem "a ja teraz zaproponuję ci miłość homoseksualną", ale dygresja wygasła spontanicznie (stan, przypominam, na niedzielę wieczór).
-
2007/02/25 20:15:08
>Fajnie, ale poproszę o przykład, w którym lewicowy odpowiednik ślicznej Elizy mógłby publikować _za pieniądze_.

no dajże spokój - przecież teraz porównanie z piękną Elizą byłoby chyba nie fair wobec największego wroga.

>"Genialna genialność księdza Tischnera w ujęciu Akwinaty".

tak na boku - Tischnerowi nie po drodze było z tomizmem ;)

generalnie nie kupuję twojej tezy, że lewica była tłamszona - nie była. Zresztą pojęcie lewicowości przechodzi ewolucję i do dziś nie wiadomo, co to ma być w Polsce lewica - czy światopoglądowa czy gospodarcza czy jakaś odmiana liberalizmu amerykańskiego czy sojusz z zielonymi - między innym dlatego czytam te wszystkie periodyki od Rewolucji po Krytykę przez Lewą Nogą, żeby widzieć te poszukiwania - na dziś środowisko ciągle nie ma swojego Mojżesza i błąka się na granicy pustyni i postkomunistycznego getta.

ale faktem jest, że prawica potrafi robić lans gówniarzom i różnym pajacom, którzy są tym lepsi, im głośniej krzyczą "Ojczyzna, Ojczyzna". Po lewej stronie już nawet ktoś taki, jaki Rakowski ze swoim nieodłącznym marksistowskim szkiełkiem i okiem ma problemy z przebiciem się.

Przykładem dzisiejszy salon 24, który na czołówkę wrzuca polemikę g. z tobą - ani toto pisać umie, ani myśleć, ale już się go lansuje. Zresztą blogi obnażają, jak nic poziom ludzi - dobrze, że powstał salon24 - dziś czytanie gazet zajmuje o połowę mniej czasu - po blogach widać kto acz i dlaczego warto omijać, żeby nie bełtał w głowie.


-
wo
2007/02/25 20:17:36
@lapacz
"pomyślałeś, że może na tej samej zasadzie na jakiej od zarania powojennych Niemies nie pomagały poglądy narodowo-socjalistyczne?"

"Wysoki sądzie. Mój klient nie pożyczył nigdy od powoda cennej wazy z epoki Ming. Po drugie, zwrócił ją w nienaruszonym stanie. Po trzecie, to pęknięcie już tam było".
Otóż nie wnikam w tej chwili w to, dlaczego tak się stało - ustalmy na razie, że tak to właśnie było.

"Myślisz, że kłamie?"

Tak podejrzewam. Kłamstwa Ziemkiewicza, które wyśmiałem na tym blogu - twierdzenie, że na poczatku "Gazeta" zapewniała, że reformy Balcerowicza będą bezbolesne, a wynikało do z nadrzędnego założenia ideologicznego zabraniającego pisać, że PRL zrujnowało gospodarkę - świadczą o tym, że w ogóle nie przeglądał zszywek z roku 1989 i 1990.

"Wygląda na to, że wo nie zastanawia się nad prawdziwością zdania, jeśli tylko mu pasuje do tezy"

Komu wygląda, temu wygląda.

" Jakim dzienikarzom wtedy było łatwiej? "

Zachodnim. Ja sobie nie wyobrażam siebie wykonującego zawód dziennikarza w PRL (m.in. dlatego w PRL moim planem kariery było: 1. skończyć jakiś ścisły kierunek, 2. załapać się na jakieś stypendium doktoranckie, 3. nie wracać tutaj bez paszportu jakiegoś normalnego kraju).

" i lewicowi publicyści mają swoje słabsze dni. "

Ba! Tutaj nie piszę jako publicysta, piszę jako osoba wyrażająca swoje osobiste poglądy za friko. Nie zamierzam się starać, staram to ja się za pieniądze i do "Gazety".
-
wo
2007/02/25 20:22:44
@beztlumika
"no dajże spokój - przecież teraz porównanie z piękną Elizą byłoby chyba nie fair wobec największego wroga. "

Nie rób takich uników. No to lewicowy odpowiednik generycznej gwiazdy prawicowej publicystyki.

"Tischnerowi nie po drodze było z tomizmem"

Do I look like I give a damn?

"generalnie nie kupuję twojej tezy, że lewica była tłamszona - nie była"

Jasne, razem z "Frondą" pampersi uruchomili w TVP analogiczny program młodych autorów lewicowych. Którego tytułem było...? Ja nie umiem dokończyć tego zdania, ale Ty z pewnością umiesz, skoro kwestionujesz moją tezę. Weź mi wskaż jedną jedyną redakcję w latach 90., która drukowałaby za pieniądze kogoś o lewicowych poglądach za same jego poglądy.

"Przykładem dzisiejszy salon 24, który na czołówkę wrzuca polemikę g. z tobą"

Ajm flaterd :-). Chociaż oczywiście bardziej mnie połechtał Gottesman polemizując z bojkotem mundurków w "Rzepie".
-
wo
2007/02/25 20:28:59
@somethingisback
"Chciałem tylko zaznaczyć, że w zasadzie wystarczy być wrogiem politycznej poprawności."

Zgoda - w blogowej notce użyłem formułki "wróg pc + zwolennik wolnego rynku" bo to parafraza autocharakterystyki ślicznej Elizy. Masz rację co do tego, że wystarczy pisać teksty o podłych homoseksualistach, którzy zabraniają mówić "tata i mama" w Szkocji.
-
2007/02/25 20:32:48
"Oczywiście, można sobie wyobrazić podobny schemat uniwersalnego tekstu lewicowego, ale różnica polega na tym, że za taki tekst nikt nie zapłaci."

Jak nie zapłaci? Michnik zapłaci. :)))

"podrzucać prawicowym redakcjom tekst będący ewidentnym bredzeniem chamsko zerżniętym z innego bredzenia, do wyrzygu przepełniony za to prawicową słusznością ideolo"

Zapewniam Blogspodarza, że lewica nie jest tożsana z ludźmi mającymi "w jakiejś dziedzinie specjalistyczną wiedzę." Naprawdę nikt nie ma monopolu na nieomylność.

To coś, tylko na lewo-ideolo Ziemkiewicz w 1995 roku nazwał "Szczepan Mirek".
-
wo
2007/02/25 20:43:50
@mario-radyja
" Michnik zapłaci."

No więc właśnie nie (niestety zresztą).

"Zapewniam Blogspodarza, że lewica nie jest tożsana z ludźmi mającymi "w jakiejś dziedzinie specjalistyczną wiedzę."

I nikt nie postawił tezy zawierającej taką tożsamość. Postawiłem za to taką tezę, że człowiek zamierzający zawodowo żyć z publicystyki - jeśli przy tym chce jawnie deklarować lewicowe poglądy - musi mieć w jakiejś dziedzinie specjalistyczną wiedzę, bo nikt nie będzie mu płacił tylko za lewicowe poglądy, Poproszę o ewentualne kontrprzykłady (Beztlumika wysuwał przykłady pism, które nie płacą autorom, a więc jakby nie na temat).
-
2007/02/25 20:53:35
Czy lewica była tłamszona? Jeśli za lewicowość uznamy tzw.lewicowość społeczną, klasową, nieuznawanie za jedynie słusznych ortodoksyjnie wolnorynkowych dogmatów - to była i jest. Z tą ważną poprawką, że to tłamszenie było w sporej części dziełem "Wyborczej" (patrz: nienawistny stosunek Michnika do Unii Pracy Bugaja wtedy, kiedy jeszcze ta inicjatywa mogła mieć jakieś szanse. Patrz: skromny fakt że w tejże "GW", która w większości lat 90. skutecznie spełniała rolę ostatecznego recenzenta tego, co jest, a co nie jest "poważne" i "prawdziwe" jedyną wówczas uznawaną wizją ekonomiczną była balcerowiczowska ortodoksja.).
Ale współczesna lewica to przede wszystkim sfer kulturowa, światopoglądowa. A tu tego "tłamszenia" nie widzę. Odwrotnie - umiarkowana (w sensie metod, a nie celów) lewicowość światopoglądowa była przez większość lat 90. ideologią mainstreamu, niemal całego establishmentu. A wspomniana "GW" lansowała marsz Polski ku wyśnionym zorzom postępowego raju ostrożnie, ale bardzo konsekwentnie. Patrz: choćby założenie "Wysokich Obcasów" i ich dość jednak jednoznaczna linia. Patrz: stanowisko GW w czasie tej najważniejszej "wojny aborcyjnej" w pierwszej połowie lat 90. Patrz: zaciekła obrona "Le Madame".
Oczywiście, lewicowym radykałom (typu p.Orliński) ostrożna konsekwencja Michnika nie wystarczała. Stąd ich żółć i sprzeciw. Woleliby jeszcze większą jednoznaczność. Nie zauważają, że Michnik, GW i mainstream establishmentu w ciągu minionych kilkjunastu lat zrobił dla ich wyśnionej rewolucji kulturalnej - na swój spokojny sposób - znacznie więcej, niż zdołaliby oni swoimi metodami.
-
wo
2007/02/25 20:58:57
@miedź brzęcząca
"Czy lewica była tłamszona?"

To w ogóle nie jest pytanie odnoszące się do mojej notki. Nie piszę o "tłamszeniu" ani nawet o lewicy i prawicy "jako takiej". Piszę konkretnie o publicystyce - i w standardach decydujących o tym, czy większe szanse na znalezienie nabywcy ma tekst wtórny i głupi, ale za to dowalający "politycznej poprawności", czy równie wtórny i równie głupi, ale jej broniący.

"stanowisko GW w czasie tej najważniejszej "wojny aborcyjnej" w pierwszej połowie lat 90. "

No hej, przecież ono było obrzydliwie ugodowe. W ogóle nie kojarzę tekstów popierających hasło aborcji na życzenie.

"Nie zauważają, że Michnik, GW i mainstream establishmentu w ciągu minionych kilkunastu lat zrobił dla ich wyśnionej rewolucji kulturalnej - na swój spokojny sposób - znacznie więcej, niż zdołaliby oni swoimi metodami."

Zauważam, przecież poświęciłem temu na swoim blogu notkę o triumfie Michnika. Dopiero teraz, gdy nastały mroczne 4 lata kaczyzmu, można docenić jak mądra była jego dalekosiężna strategia, dzięki której wariaci dorwali się do wladzy dopiero po wejściu do Unii, kiedy mogą się już tylko wygłupiać, ale niewiele mogą zepsuć.
-
2007/02/25 21:10:41
@wo


wyłącze wątek o Elizie i skupię się na tylko na poglądach, bo mi nie pasuje już pisanie o ludziach w kontrze do Elizy - zwłaszcza, że nie mogę wyczuć, czy pisząc o porównaniu z Elizą nie walisz subtekstem w stylu "znajdź mi taki sam gówniany przypadek po lewej stronie, który miałby taki lans"

więc dla jasności nie porównuję poniższych z Elizą.

Mikołaj Lizut, Artur Domosławski - obaj zrobili kariery w Gazecie Wyborczej a do prawicy im daleko - Jacek Żakowski, Kinga Dunin, Sergiusz Kowalski, żeby tylko wymienić tych, co umieją pisać i zajmują się na stałe publicystyką (poza innymi zajęciami) - wiem, nie są to ludzie z pokolenia urodzonego po 1970 roku, ale ja nie ufam ludziom młodszym od siebie ;).

No chyba, że ja gubię się w tym, co to jest lewica, ale jak rozumiem nie rozmawiamy tu o PPK czy FA na lewo i NOP na prawo.


>program młodych autorów lewicowych

ciężko jest mi polemizować, bo ja nie widzę naprawdę lewicowych - w sensie lewicy XXI w. - autorów godnych większej uwagi - czytam te wszystkie wydawnictwa, które lewica wydaje i nie ma w tym ładu i składu - wszystko tak skrajnie przerysowane, że aż włosy dęba stają - ja naprawdę mam dużo zaufania do ludzi chcących coś robić, ale jak widzę coś takiego, jak Zniewolony Umysł 2, to widzę poglądy ludzi, którzy nie mogą wyjść z piaskownicy szeroko rozumianych projektów emancypacyjnych - dziedziczą język, styl myślenia i sposoby argumentacji - no sorry, ale to za mało, żeby być gwiazdą publicystyki - przynajmniej dla mnie.
-
2007/02/25 21:10:58
Ha ha ha!
Myśleliście, że galba skapitulował?
On tylko przeszedł na z góry ustalone pozycje i przystąpił do kontrataku.
galba.salon24.pl/6774,index.html
-
2007/02/25 21:14:52
janekr:"E tam - problem definicji 'lewica-prawica' zastępujesz znacznie trudniejszym problemem zdefiniowania 'postępu' i 'reakcja'.
A co z takimi, co chcą 'umiarkowanego postępu w granicach prawa', a co z konserwatystami, którym podoba się stan bieżący i nie chcą ani postępu, ani reakcji?".

Nie ma postępu, nie ma reakcji. Jest zmiana.Pierwsze określenie zostało stworzone przez lewicę (w koncu postep dobrze sie kojarzy i prowadzi do nowego, jeszcze lepszego jutra). Reakcja to termin paleokonserwatywny stworzony jako przeciwienstwo postepu po to by dobrze sie kojarzyc i prowadzic do starego, jeszcze lepszego wczoraj.
Zmiany jakie nieświadomie wywołuje człowiek są naturalne i wynikają z dostosowynia środowiska do swoich potrzeb. Wymuszanie tych zmian przez różnych lewicowych rewolucjonistów jak i ich wstrzymywanie przez palekonserwatystów czy konserwatystów prowadzi do większych szkód niż reagowanie na powolnie zachodzące zmiany. Bolszewicka Rosja to przykład lewicowej utopi, a paleokonserwatywna Hiszpania Franco to utopia reakcjonistyczna. Obie przyniosły biedę, nienawiść i wiele ofiar.
-
wo
2007/02/25 21:15:13
@beztlumika
"Mikołaj Lizut, Artur Domosławski - obaj zrobili kariery w Gazecie Wyborczej a do prawicy im daleko "

Halo, przecież to moje własne przykłady z mojej własnej notki! Tylko że właśnie ilustrują moją tezę - Domosławski karierę zawdzięcza przede wszystkim swojej dogłębnej znajomości Ameryki Łacińskiej. Kowalski tłumaczeniom i znajomości kultury amerykańskiej. Dunin wiedzy literaturoznawczej. To typowe przykłady lewicy bibliotecznej.

"No chyba, że ja gubię się w tym, co to jest lewica,"

O tyle się gubisz, że zamiast zawęzić to do osób jasno deklarujących swoją lewicowość (tak jak masz od cholery publicystów jasno deklarujących swoją prawicowość - Michalik choćby właśnie), zaczynasz to "odgadywać".

"ciężko jest mi polemizować, bo ja nie widzę naprawdę lewicowych "

Jak wejdziemy w "naprawdę" lewicowe i "naprawdę" prawicowe, to wpadniemy w bezsensowne dzielenie włosa na czworo (ilu redaktorów "Frondy" mieści się na końcu prawdziwie prawicowej szpilki). Faktem jest, że lewicowy odpowiednik "Frondy" utrzymywanej z podatków i abonamentu nie powstał nigdy. Dziękuję, oskarżenie nie ma więcej pytań.
-
2007/02/25 21:17:59
@wo
"Zauważam, przecież poświęciłem temu na swoim blogu notkę o triumfie Michnika."

O ile przyjmiemy, że Adam Michnik był aż tak omnipotentny w Polsce, jak chce tego Ziemkiewicz.
-
2007/02/25 21:26:29
@Peer2

Galba może nie skapitulował, ale obolały cosik i niewyspany:

"Przyznaję, wymiękłem u WO. Ale tłumaczy mnie pora (spójrz na godziny!) - te jełopy byłyby w stanie siedzieć do 4 rano i na każdy argument wciąż odpowiadać "a ty jesteś gupi". Mnie uczono, że czasem warto powiedzieć durniowi "see you" (in hell?) i pójść spać."
-
2007/02/25 21:30:48
@wo

dla jasności, ja nie przyszedłem tu lać się z nikim po pyskach, ale zdaje mi się, że gubisz gdzieś pewną prawidłowość - nie przypominam sobie deklaracji Dunin z lat 90, żeby mówiła o sobie - jestem lewicowcem - raczej by powiedziała o sobie jestem liberałem. To samo Sergiusz Kowalski o Domosławski nie wspomnę.

Problem polega na tym, że oni nie mówili o sobie Jesteśmy Lewica - pewnie dlatego monopol na lewicowość stale ma SLD - a prawicowe pajace krzyczały "MY SOM DZIEDZICIE DMOWSKIEGO-WIELKIEGO-POLAKA oraz PIŁSUDSKIEGO-WIELKIEGO-JESZCZE-WIĘKSZEGO -POLAKA a NASZYM-PATRONEM-JAN-PAWEŁ-II-NAJWIĘKSZEGO
-
2007/02/25 21:31:11
co to za szit?
-
2007/02/25 21:33:20
CD poprzedniego

(szkoda, że nie ma podlądu przed wysłaniem)


no i ten krzyk jeszcze z nikogo nie zrobił prawicowca - no chyba, że przy goleniu w lustrze ;)
-
wo
2007/02/25 21:37:52
@peer2
"Myśleliście, że galba skapitulował?
On tylko przeszedł na z góry ustalone pozycje "

To drugie to przecież tylko eufemistyczne określenie na to pierwsze :-)

"nie przypominam sobie deklaracji Dunin z lat 90, żeby mówiła o sobie - jestem lewicowcem - raczej by powiedziała o sobie jestem liberałem. To samo Sergiusz Kowalski o Domosławski nie wspomnę. "

Dlatego nawet te przykłady są mocno naciągane. Za to analogicznych deklaracji prawicowych z lat 90. znajdziemy od zajeufemizmowania. I o tem asymetriem sie mi rozchodzi, jak by to powiedział prezydent Kaczyński.

"no i ten krzyk jeszcze z nikogo nie zrobił prawicowca "

Mi z kolei szkoda czasu na dyskusje o tym, co to jest "prawdziwa prawica". Wystarczy mi konstatacja asymetrii w traktowaniu deklaracji.
-
2007/02/25 21:41:25
@wo

W pierwszej połowie lat 90 stanowisko "GW" - a za nią zdecydowanej większości innych mediów, które WTEDY szły za Michnikiem jak barany - było takie - ma być dozwolona aborcja "z przyczyn społecznych". A jakie to przyczyny? A, to już zależy od kobiety, nikt nie ma mieć prawa sprawdzać tego, co ona deklaruje. Czy to nie jest aborcja na życzenie?
A bardzo konsekwentna nagonka na przeciwników aborcji?
A lansowanie Labudy?
A lansowanie pomysłu referendum aborcyjnego i komitetów na rzecz jego zorganizowania, jako zalążku nowej jakości, łączącej dawnych PZPRowców i solidarnościowców?
A sprawa Kerna?
Co do "ciężkiego" losu ówczesnych młodych lewicowych publicystów... Mieli od prawicowych o tyle trudniej, że istotnie na skutek monopolizacji centrolewicowej strony sceny ideowej przez Agorę trudniej im było tworzyć własne instytucje i środowiska. Po prostu - na prawicy nie było tylu autorytetów i potężnych instytucji. Dlatego - paradoksalnie - ówczesnym młodym prawicowcom łatwiej było wybijać się na intelektualną i organizacyjną niepodległość.
Ale z drugiej strony ci młodzi lewicowcy, jak już poszli po rozum do głowy i stwierdzili, że lepiej być którymś tam w Rzymie, niż pierwszym na wsi, to mogli dać się przygarnąć (i byli przygarniani) przez Matkę-Agorę, i tam robić rewolucję. Już pisząc za pieniądze. Wprawdzie musieli teraz robić tę rewolucję trochę mniej podmiotowo, z konieczności w nieco zaowoalowany sposób, spokojnie, ale za to... jakże skutecznie. A młodzi prawicowcy z kolei nie mieli takiej opcji. Bo starsi prawicowcy nie stworzyli im Agory...
-
2007/02/25 21:44:31
@wo

Może dajmy spokój - rozbijamy się o historyczne tożsamości lewicy i prawicy na przestrzeni prawie 20 lat reform politycznych i gospodarczych w Polsce - na które nałożyły się globalizacyjne wiatry rozmywające wszystko jeszcze bardziej. Ty nie uznasz Dunin z lat 90 za lewicę a ja za prawicę 90 procent tego, co się za prawicę uznaje samo, albo jest uznawane przez innych.

Ty nie chcesz gadać o tożsamości prawicy a ja nie bardzo uznam za lewicę mocne radykalizmy po lewej stronie. Nasze pola definicyjne się nie pokryją - jak sądzę.
-
wo
2007/02/25 21:53:10
@miedzbrzeczaca
"W pierwszej połowie lat 90 stanowisko "GW" - a za nią zdecydowanej większości innych mediów, które WTEDY szły za Michnikiem jak barany - było takie - ma być dozwolona aborcja "z przyczyn społecznych""

Trzeba by pójść do archiwum po zszywki by rozstrzygnąć nasz spór. Ja to zapamiętałem zupełnie inaczej. Działałem wtedy jako-tako aktywnie organizując manifestacje przeciwko zakazowi aborcji (organizator oczywiście ze mnie jak z kaczej pupy prezydent, więc jakoś szczególnie imponujące te manify nie były) i nie miałem w ogóle takiego odczucia, że "GW" nas popiera. Wtedy "GW" była bardzo blisko środowiska UD/UW, a tam zawsze dominowała skrajna ugodowość wobec klerykalizmu. Na litość Drumy, Unia poparła konkordat i Boga w konstytucji.
Ale mamy teraz moje wspomnienia versus Twoje wspomnienia, jeden z nas (lub obaj) możemy się bardzo mylić, argument biblioteczno-archiwalny przyjmę z pokorą gdy takowy wyciągniesz.

"Po prostu - na prawicy nie było tylu autorytetów i potężnych instytucji. "

Po stronie prawicy był gigantyczny rabunek majątku po RSW "Prasa Ksiażka Ruch" przez te wszystkie Porozumienia Centrum i Konfederacje Polski Niepodległej, plus wielki skok na kasę w postaci zawłaszczenia telewizji publicznej przez pampersów. Z tych sikających na prawo i lewo strumieni szmalu prawica zdążyła sobie porobić ładnych kilka stawów do hodowli tłuściutkich karpi (proces ładnie opisany przez Horubałę w "Umoczonych" - powieści z kluczem).

" to mogli dać się przygarnąć (i byli przygarniani) przez Matkę-Agorę"

Ba! Ale w tym celu musieli przeskoczyć poprzeczkę, której nigdy nie przeszkoczyłaby śliczna Eliza (czy Your Average Right-Wing Columnist) - czyli w jakiejś dziedzinie zdobyć wyspecjalizowaną wiedzę, by być tak nie do pobicia, jak Adam Leszczyński w sprawie Afryki. I stąd właśnie różnice standardów, o których piszę w blogowej notce.
-
wo
2007/02/25 21:54:13
@beztlumika
"Może dajmy spokój - rozbijamy się o historyczne tożsamości lewicy i prawicy na przestrzeni prawie 20 lat reform politycznych i gospodarczych w Polsce"

Nie. To Ty chcesz koniecznie wprowadzać kategorie "historycznych tożsamości". Mi wystarcza prosta autodeklaracja i asymetria traktowania autodeklaracji lewicowych i prawicowych.
-
2007/02/25 21:58:19
@wo:
Jasne, razem z "Frondą" pampersi uruchomili w TVP analogiczny program młodych autorów lewicowych. Którego tytułem było...?

alternaTiVi?
-
2007/02/25 22:00:27
Jeśli Michalik jest reprezentatywna dla prawicowej publicystyki to Maleszka jest reprezentatywny dla lewicowej. Zgadza się Pan na takie coś?
-
2007/02/25 22:04:49
Chór grecki: Galba odpadł, przybyła Kataryna.
-
2007/02/25 22:12:30
@wo

zgubiłem się - nie wiem już co chcesz udowodnić i w jakiej roli mnie obsadzić - atakujesz prawicową publicystykę za brak profesjonalizmu, ale ja się z tobą nie zgodziłem na definicję prawicowej publicystyki, którą przedstawiłeś. Chcesz iśc na skróty i walić poniżej pasa to OK - ja pokazałem ci lewicowych publicystów godnych uwagi, ale ty mi tu ciągle Sakiewiczem i Michalik machasz przed nosem. Ja się na to nie zgadzam, mówiąć, że to szajs a nie prawica a ty mi, że ch.... mnie to obchodzi - "oni mówią, że są prawicowi, to ja to traktuję poważnie"

No to OK - teraz moja kolej.

Przez całe lata 90 polskimi mediami rządziła lewica - prezes Kwiatkowski, Imś Czarzasty, spadkobiercy lewicy laickiej w Gazecie Wyborczej i Tygodniku Powszechnym byli głównymi gwiazdami TV. W TVP siedzili ludzie "Prawdziwego socjaldemokraty Aleksandra Kwaśniewskiego" jak go określiła Labuda. No i mi teraz udowodnij, że lewica musiała chodzić kanałami w Polsce. Nie musiała! Jacek Kuroń miał swoją konferencję prasową w TVP. Unia Wolności to była lewica. Sorry Wojtek, ale coś z równowagą dyskusji nie tak. Jak, ja nie chcę uznać za prawicę jakiegoś pajaca to ty mi mówisz, że to jest prawica, ale na określenie co to jest lewica już zostawiasz sobie monopol i przedstawiasz mi fajnych gości, którzy przeważnie nie wplatują się w dyskusje o Polsce - Leszczyński czy Domosławski.
-
wo
2007/02/25 22:13:01
@mefju
"alternaTiVi"

Znasz takie upadłe pismo "Ozon"? To ten sam człowiek, Robert Tekieli. Lewica? Zlituj się.

@kataryna
"Jeśli Michalik jest reprezentatywna dla prawicowej publicystyki to Maleszka jest reprezentatywny dla lewicowej"

Nie, bo Maleszka zawsze miał poglądy konserwatywno-liberalne (pewnie nadal ma, ale kto go tam wie). W każdym razie, taka z niego lewica jak z abp Wielgusa.

A poza tym - szkoda, że nie wpadliście tu razem wczoraj, byłoby zabawniej :-). Coś jak dziewczyna z tubgirl i facet z goatse na jednym blogu!
-
wo
2007/02/25 22:14:13
@beztlumika
"zgubiłem się - nie wiem już co chcesz udowodnić"

Czy mógłbym w tej sytuacji delikatnie zasugerować przeczytanie komentowanej notki?
-
2007/02/25 22:15:21
wo:
"Otóż nie wnikam w tej chwili w to, dlaczego tak się stało - ustalmy na razie, że tak to właśnie było."

Toć przecież nie zaprzeczam, a nawet w ostatnim zdaniu explicite przyznaję rację.

wo:
"Tak podejrzewam. Kłamstwa Ziemkiewicza (...)"

Napisałeś, że nie był w bibliotece.
widzę co najmniej dwa scenariusze moim zdaniem bardziej prawdopodobne od niezaglądania RAZa do bibliteki
(1: szukał tylko artykułów potwierdzających jego tezę a nie jej zaprzeczających 2: znalazłszy artykuły sprzeczne z tezą pominął je)
I to mi wystarcza, żeby prosić o jakieś twarde argumenty świadczące o tym, że nie był w bibliotece.

Oczywiście, to jest tylko czepianie się słów, ja rozumiem, to jest taki styl narracji, skróty myślowe:
myślimy: "ministrowie SZ mi się nie podobał" mówimy "ministrowie SZ byli ruskim agentami"
myślimy: "złapaliśmy lekarza, dla którego forsa zdawała się być ważniejsza niż życie pacjenta" mówimy: "już nikogo nie zamorduje"
myślimy: "nie wziął pod uwagę tekstów, które powinien" mówimy "nie zajrzał do biblioteki".

-
wo
2007/02/25 22:21:31
@lapacz
"Toć przecież nie zaprzeczam, a nawet w ostatnim zdaniu explicite przyznaję rację. "

Dzięks. Oczywiście, Twoje wyjaśnienie jest zapewne trafne, ale z samego faktu asymetrii już sporo wynika w praktyce (m.in. owa asymetria w standardach).

"szukał tylko artykułów potwierdzających jego tezę a nie jej zaprzeczających "

To by je przytoczył :-). Nie ma ani jednego artykułu potwierdzającego obśmianą przeze mnie tezę. Zobacz, jaki Ziemkiewicz jest w tej kwestii ogólnikowy. Teza o zapewnianiu o bezbolesności reform jest fałszywa całkowicie - nie było w ogóle takich artykułów. Przyłapany na kłamstwie Ziemkiewicz zamiast mnie przygwoździć konkretnym wycinkiem, wykręca się tekstem typu "no ale nagłówki działają silniej"; nagłówków też nie przytacza. W odróżnieniu ode mnie!
-
2007/02/25 22:21:42
"Nie, bo Maleszka zawsze miał poglądy konserwatywno-liberalne (pewnie nadal ma, ale kto go tam wie). W każdym razie, taka z niego lewica jak z abp Wielgusa."

OK, to inaczej. Jeśli Michalik jest reprezentatywna dla prawicz to Maleszka jest reprezentatywny do Gazety Wyborczej. Lepiej?

"A poza tym - szkoda, że nie wpadliście tu razem wczoraj, byłoby zabawniej :-). Coś jak dziewczyna z tubgirl i facet z goatse na jednym blogu!"

Nie wiem kto (co?) to jest tubgirl ale domyślam się, że usiłuje mnie Pan obrazić i nie mam pojęcia dlaczego.

-
wo
2007/02/25 22:25:49
@kataryna
"Jeśli Michalik jest reprezentatywna dla prawicz to Maleszka jest reprezentatywny do Gazety Wyborczej. Lepiej? "

Też źle, bo Maleszka do Wyborczej już nie pisze. Próba budowania symetrii między tymi dwiema aferami jest dla Ciebie raczej niezbyt korzystna, bo właśnie pokazuje skrajnie odmienną reakcję. Jak zareagowała "Gazeta Polska" na plagiat? Tak, że autorka publikowała na jej łamach przez następne 2 lata. Jak zareagowała "Wyborcza" na aferę Maleszki? Odsuwając faceta dożywotnio od pisania.

"Nie wiem kto (co?) to jest tubgirl ale domyślam się, że usiłuje mnie Pan obrazić i nie mam pojęcia dlaczego. "

A skąd wiesz, że nie chodziło mi akurat o goatse :-)
-
2007/02/25 22:26:13
@wo

ok odpadam - masz tu katarynę - pogadacie sobie o Michalik i Maleszce jako przedstawicielach prawdziwej prawicy i prawdziwej lewicy - a że jedno i drugie ma z prawicą i z lewicą tyle wspólnego, co czekolada z wyrobem czekoladopodobnym, to już nie to będzie mój problem.

ciekawe jest to, że ty dajesz na przykład lewicowych dziennikarzy takich, którzy piszą lewicowe teksty o krajach, których połowa Polaków nie jest wstanie pokazać na mapie, a ja podaję przykład prawicowych publicystów, których ty nie czytasz i pewnie mało kto czyta, bo coś tam.


-
wo
2007/02/25 22:29:04
@beztlumika
"ciekawe jest to, że ty dajesz na przykład lewicowych dziennikarzy takich,"

...którzy sami deklarują swoją lewicowość. Ciekawe jest to, że cały czas Ci o tym piszę a Ty cały czas to ignorujesz. Mnie "prawdziwa prawica" i "prawdziwa lewica" nie interesują jako kryteria, bo są operacyjnie bezwartościowe. Nie da się tego w praktyce zastosować do żadnej analizy, bo to flatus vocis.
-
2007/02/25 22:29:52
@wo
"Coś jak dziewczyna z tubgirl i facet z goatse na jednym blogu!"

Mam zwyczaj dokładnie wszystko sprawdzać...Some people are weirdos. :-)
-
2007/02/25 22:50:15
Chór grecki II: Galba odpadł, Kataryna (chwilowo) odpadła.
-
2007/02/25 22:51:44
@wo>

...którzy sami deklarują swoją lewicowość.

no to OK - masz prawicowców pełną gębą:

Marcin Król, Paweł Śpiewak, Janusz Lewandowski - mało? Nie 100 procentowi dziennikarze? Biblioteczni prawicowcy? Bronisław Wildstein, Zofia Hennelowa, Piotr Zaremba - ich nazwiesz prawicowymi nieudacznikami? Moze też nie dobrze, bo za starzy? Może oni też byli do dupy i pisali tylko do gównianych pisemek, gdzie ukrywali ich koledzy na prawicy i zrobili kariery dzięki niskim standardom gazet, do których pisali?

no sorry, ale na każdy twój przykład wielce profesjonalnego dziennikarza lewicowego - którego profesjonalizmu nie da się zakwestionować - dam ci przykład gościa o poglądach neoliberalnych lub konserwatywnych, który ma wiedzę i sobie dobrze radzi nie tylko w dziennikarstwie, ale i poza nim.



-
wo
2007/02/25 22:51:57
@li-mu-bai
"Kataryna (chwilowo) odpadła"

Jeszcze nie wiadomo, czekam na jej następnego komcia typu "Gazeta Wyborcza jest reprezentatywna dla gazet, a Gazeta Polska dla Polski" (albo "Eliza jest reprezentatywna dla Lesławów, a Michalik dla Maleszków"), wszyskto w ramach obsesyjnego poszukiwania symetrii.
-
2007/02/25 22:53:17
Kataryna, ja też nie wiedzialem co to jest tubgirl, ale wiedziałem jak się dowiedzieć i zdradze ci ten sekret - wpisz "tubgirl" do wyszukiwarki w wikipedii (angielskiej) to się dowiesz.

NIe zmienia to faktu, że nie rozumiem tego zdania, zaczynającego sie od "A poza tym..." - zakładam, ze wo chodzi tu o jakies komentarze z wczoraj ktore wykasował, ktorych sila rzeczy nie czytałem.
-
wo
2007/02/25 22:53:19
@beztlumika
"no sorry, ale na każdy twój przykład wielce profesjonalnego dziennikarza lewicowego - którego profesjonalizmu nie da się zakwestionować - dam ci przykład gościa o poglądach neoliberalnych lub konserwatywnych,"

Oczywiście, ale pogubiłeś kwantyfikatory. Nie chodzi o to, że nie ma prawicowych publicystów-fachowców. Chodzi o to, że standardy na prawicy i lewicy są na tyle odmienne, że na prawicy mogą funkcjonować w tym zawodzie słodkie Elizy. A na lewicy nie.
-
wo
2007/02/25 22:58:26
@simplex
"zakładam, ze wo chodzi tu o jakies komentarze z wczoraj ktore wykasował, ktorych sila rzeczy nie czytałem."

Wypraszam sobie, nic wczoraj nie wykasowałem (ostatnie kasowanie było bardzo dawno temu, w przypadkach opisanych powyżej). Zdanie zaczynające się od "a poza tym" nawiązuje po prostu do tego, że od kiedy zacząłem bloga, ciągle słyszę teksty typu "zobaczysz co się zacznie, jak do ciebie przyjdą Galba z Kataryną". Dlatego trochę żałuję, że nie wpadli razem - byłoby zabawniej :-). Przyznacie chyba, że wpadnięcie Galby było jakieś takie anticlimactic, coś jakby w "Czekając na Godota" wprowadzić Godota, który wpada na scenę, mówi "ale z was jełopy" i od razu wypada.
-
2007/02/25 23:05:09
Nadal się będę upierał, że za "schemat uniwersalnego tekstu lewicowego" mainstreamowe redakcje zapłacą, bo przez ostatnie ileśtam lat non stop takie teksty czytam i ta schematyczność zaczyna mnie drażnić.

Pojawia się pytanie, co ja rozumiem jako tekst lewicowy, a co rozumie WO.

No więc drażni mnie bezkrytyczne przedstawianie przez PL-lewicę ideologii zaimportowanej hurtem od EU-lewicy jako cywilizacyjnego "consensusu", do którego my brudny ciemnogród mamy aspirować.

No i właśnie to przez ostatnie 10-15 lat czytam w GW.

Oczywiście PL-lewica nie wspomni o tym, że na Zachodzie istnieje EU-prawica, która ma poważne zastrzeżenia co do nieomylności tego "consensusu".
-
2007/02/25 23:07:12
@wo
"wpadnięcie Galby było jakieś takie anticlimactic"

Nie dawałem mu osobiście wielkich szans, ale teraz u siebie struga bohatera, że "wytrzymał do 4-tej w nocy te polemiki", kolorysta!
-
wo
2007/02/25 23:08:20
@madio-raryja
"No i właśnie to przez ostatnie 10-15 lat czytam w GW. "

Poproszę o przykład artykułu z GW o tym, że ideologia zaimportowana hurtem od EU-lewicy to cywilizacyjny consensus, o którego my brudny ciemnogród mamy aspirować.

Ja za przykład generycznego prawicowego tekstu o politycznej poprawności uważam tekst Bartyzela o politycznej poprawności, potem splagiatowany przez Michalik.
-
wo
2007/02/25 23:10:23
@maciek
"Nie dawałem mu osobiście wielkich szans, ale teraz u siebie struga bohatera, że "wytrzymał do 4-tej w nocy te polemiki", kolorysta!"

Galba mieszka w jakiejś bardzo interesującej strefie czasu. Jeśli u niego nasza 23:00 to 04:00, to z mojego mekintosza wynika, że jest to strefa OMST - pasująca tylko do miejsca zwanego "Omsk, Russia"!
-
2007/02/25 23:12:25
Powinien był napisać że wytrzymał trzydniową dyskusję bez wody i picia a lewactwo ścigało go czarną wołga.
-
2007/02/25 23:14:53
Chór grecki III: Kataryna jednak odpadła definitywnie. Szuka "tubgirl" w internetowym archiwum GW jako kwerenda krzyżowa z "Maleszka".
-
2007/02/25 23:17:19
@wp
""Omsk, Russia""

Acha, to w takim razie powinienem napisać: "strugał gieroja". No ale, pierwsze koty za płoty.
-
2007/02/25 23:22:45
@wo

nie pogubiłem kwantfikatorów - ja zreszą bardzo ostrożnie stosuję duże kwantyfikatory - to ty dałeś wpis o tym, że ludzie przyznający się do lewicowych poglądów nie mogli robić kariery w Polsce a oszołomy przyznające się do prawicowych owszem - no to ci pokazałem telewizję Kwiatkowskiego pełną lewicowców, ale dla Ciebie to nie jest lewica - dla ciebie lewicą jest to, co się samo uznało za lewicę i do tego jeszcze ty uznasz za lewicę a prawicą jest tylko to, co samo się uzna za prawicę i najlepiej, jak się skompromituje.

> na prawicy mogą funkcjonować w tym zawodzie słodkie Elizy A na lewicy nie.

nie - lewicowe dziennikarstwo w Polsce to same aniołki - Rakowski, Rolicki i jeszcze kilku z Trybuny. Jak rozumiem lewicowe Wiadomości Kulturalne Teoplitza to też był produkt wydawany za prywatne pieniądze a nie za kasę z ministerstwa. Jak Kołodko zlecił ogłoszenia o obligacjach SP do Trybuny, to też był prawicowy sponsoring ala Fronda. Zdecydowanie lewica musiała w Polsce chodzić w latach 90 kanałami.
-
2007/02/25 23:24:50
@janekr

"Pamietaj jednak, że esej Kołakowskiego zawierał postulaty dla pewnej partii, która nigdy nie powstanie."

Tak, i pamiętam dlaczego.

"problem definicji 'lewica-prawica' zastępujesz znacznie trudniejszym problemem zdefiniowania 'postępu' i 'reakcja'."

OK, poddaję się. No to się nie sprowadzić sceny politycznej do osi jednowymiarowej.
-
2007/02/25 23:28:17
@li-mu-bai
"Szuka "tubgirl" w internetowym archiwum GW jako kwerenda krzyżowa z "Maleszka"."

Jeszcze nie mogę ochłonąć po mojej nieprzyjemnej kwerendzie z tą "dziewanną" w którą dałem się wpuścić wo. Natychmiast sobie przypomniałem, że ja to już wiedziałem wcześniej. Jestem z tych co czytają i nawet rozumieją co przeczytali a potem zapominają.
-
2007/02/25 23:28:24
WO:Wypraszam sobie, nic wczoraj nie wykasowałem (ostatnie kasowanie było bardzo dawno temu, w przypadkach opisanych powyżej)"

Wyprosiny przyjęte ;) Na blogu galby pojawily sie informacje jakoby wo kasował posty. A ja naiwny uwierzylem czytelnikom bloga galby na słowo ;)

(pisownia oryginalna)
"Orliński kasuje nieporzychylne mu komentarze :-)
Skąd my to znamy... Kasuje nawet jeśli są merytoryczne...
Koas 2007-02-25 19:30:59"

Potem pojawilo sie zacytowane tłumaczenie wo za co kasuje, wiec wydedukowalem (jak widac blednie) ze odnosilo sie ono do wykasowanych ostatnio komentarzy, a nie ogolnie.
-
2007/02/25 23:31:30
"A poza tym - szkoda, że nie wpadliście tu razem wczoraj, byłoby zabawniej :-). Coś jak dziewczyna z tubgirl i facet z goatse na jednym blogu!" - tak autor bloga skomentował wizyty (nierównoczesne) dwójki prawicowych polemistów. Doprawdy, pyszny przykład lewicowej kultury polemicznej w wykonaniu p. Orlińskiego!
-
wo
2007/02/25 23:33:29
@beztlumika
"dla ciebie lewicą jest to, co się samo uznało za lewicę "

Wszak ten sam warunek stawiam prawicy (choć tu też można się pakować w scholastyczne rozważania typu "czy Fronda to Prawdziwa Prawica").

"i do tego jeszcze ty uznasz za lewicę a prawicą jest tylko to, co samo się uzna za prawicę"

Nieprawda. W obu przypadkach chodzi o autodeklarację. Nie ma w ogóle warunku ""i do tego jeszcze ty uznasz za lewicę".

"lewicowe dziennikarstwo w Polsce to same aniołki - Rakowski, Rolicki i jeszcze kilku z Trybuny."

Rzeczywiście, przytoczyleś fascynujące przykłady osob zaczynających karierę na początku lat 90.

"Jak rozumiem lewicowe Wiadomości Kulturalne Teoplitza to też był produkt wydawany za prywatne pieniądze"

Pojawiły się dopiero w 1995 - już po wszystkich "Frondach" i "Szmondach".

@rabbit
"No to się nie sprowadzić sceny politycznej do osi jednowymiarowej."

Co nie znaczy, że lewica/prawica jako jedna z osi nie ma sensu. To przecież nie jest tak, że w przestrzeni trójwymiarowej nie mają sensu góra i dół.
-
2007/02/25 23:35:02
@wo
Nie wiedziałem, że Wrocław przenieśli do Omska - jak wiadomo Wrocław to PO, PO to WSI, WSI to KGB/GRU.O kurna, nawet strefa czasowa sie zgadza!
-
2007/02/25 23:37:59
Odnoszę wrażenie,że Michalik,Ziemkiewicz,Semka-to ostatnio raczej medialne gwiazdy niż prasowi publicysci sensu stricto!
-
2007/02/25 23:42:01
@maciek_r10

"Jeszcze nie mogę ochłonąć po mojej nieprzyjemnej kwerendzie z tą "dziewanną"

Ale przyznasz, że to dosyć perfidny ruch protagonisty: Kataryna nie będzie się mogła poskarżyć, w przeciwnym wypadku wszyscy zaczną szukać "tubgirl" i łatka przylgnie na zawsze.

"Atak" Kataryny rozczarował, czyżby rozpoznanie walką?
-
wo
2007/02/25 23:42:44
@malech
"Odnoszę wrażenie,że Michalik, Ziemkiewicz, Semka-to ostatnio raczej medialne gwiazdy niż prasowi publicysci sensu stricto!"

Zgoda, natomiast przynajmniej pierwsza dwójka nie ma aż tak dobrego zaczepienia w mediach audiowizualnych, żeby móc sobie pozwolić na zrezygnowanie z fuch jakim jest pisanie felietonów z pozycji znawcy "od nawozów i od świata". W wymiarze czysto finansowym.
-
2007/02/25 23:45:34
A jednak Kataryna się poskarżyła u Galby.

"Ale jak się odezwałam to wyjechał do mnie z takim tekstem, że mnie zatkało. Tak to jest jak człowiek wdepnie do młodych, wykształconych, z wielkich miast."

Co ją zatkało? Chyba nie "tubgirl"?
-
wo
2007/02/25 23:47:21
@li-mu-bai
"Ale przyznasz, że to dosyć perfidny ruch protagonisty: Kataryna nie będzie się mogła poskarżyć, w przeciwnym wypadku wszyscy zaczną szukać "tubgirl" i łatka przylgnie na zawsze. "

O rany, no przepraszam za moją perfidię, po prostu wśród różnych sieciowych fenomenów, których jestem weteranem - jestem też weteranem slashdota). No i do fenomenów slashdotowego folkloru należało tropienie (niezbyt udane), kim są facet od goatse i dziewczyna od tubgirl. Potem mi się to kojarzyło ilekroć słyszałem tę zbitkę - "Galba z Kataryną". A słuchajcie, czy oni kiedykolwiek cokolwiek razem?
-
wo
2007/02/25 23:48:38
@li-mu-bai
" Tak to jest jak człowiek wdepnie do młodych, wykształconych, z wielkich miast."

No i znowu prawica łże jak bura suka :-). Nie dosyć, że jestem stary to jeszcze na dodatek mieszkam na wsi :-)
-
stz
2007/02/25 23:51:10
Fajnie qrcze się Was dzisiaj czyta.
Wpada taki galba czy kataryna, coś wpisze, coś przeczyta w odpowiedzi - i zaraz leci do salonu Jankego na skargę :-)
-
2007/02/25 23:52:14
Sławomir Sierakowski chwalący wczesnego Lenina to dla mnie większy skandal niż plagiaty Michalik (wczesny Hitler pewnie też nie był najgorszy).
-
2007/02/25 23:52:21
@wo

Prawda jest taka, że wymiękła. Zupełnie nie przygotowała swojej "wizyty". Kto następny?
-
2007/02/25 23:53:02
No cóż-czegoż sie nie robi dla sławy i pieniedzy???To chyba słuszny kierunek obecnie,nieprawdaż???
-
wo
2007/02/25 23:56:37
@estave
"Sławomir Sierakowski chwalący wczesnego Lenina to dla mnie większy skandal niż plagiaty Michalik (wczesny Hitler pewnie też nie był najgorszy)."

Ba! Problem w tym, że Hitler strasznie mało pisał, więc w ogóle trudno byłoby zrobić jakiś prawicowy ekwiwalent książki Zizka o pismach Lenina.
-
2007/02/25 23:57:47
Ja robię sobie popcornu i czekam do pierwszej w nocy. Może jeszcze wrócą. To jak w footballu amerykańskim: na razie stoją sobie w koło i obmyślają taktykę.
-
2007/02/25 23:59:34
estave: "Sławomir Sierakowski chwalący wczesnego Lenina"

Zacytujesz?
-
2007/02/26 00:01:12
@wo
"O rany, no przepraszam za moją perfidię,"

Mogłem się spodziewać, :-) ale zdałem sobie przy okazji sprawę z tego, że pierwsze co robię w razie wątpliwości, to gugluję, nawet nie próbuję "gimnastyki" moich szarych komórek.

-
2007/02/26 00:01:43
@wo

"Problem w tym, że Hitler strasznie mało pisał,"

A jak już coś napisał, to się czytać tego nie da. Ktoś miał tutaj tyle samozaparcia, żeby przeczytać więcej niż stronę z "Mein Kampf"?
-
2007/02/26 00:05:10
A czy młody Hitler to lewicowy czy prawicowy publicysta???
-
wo
2007/02/26 00:06:21
@malech
"A czy młody Hitler to lewicowy czy prawicowy publicysta???"

No właśnie według mojej najlepszej wiedzy to w ogóle nigdy nie był publicysta.
-
2007/02/26 00:06:28
@bloody rabbit
"A jak już coś napisał, to się czytać tego nie da."

Tego on nawet chyba nie napisał, tylko Hess.
-
2007/02/26 00:08:00
>Pojawiły się dopiero w 1995 - już po wszystkich "Frondach" i "Szmondach".

no ale się pojawiły i pałkowali tam równo Wałęsę, prawicę i okolice, no ale to nie pasuje do tezy, że tylko na prawicy wydawano gazety, które na rynku nie mogły sobie poradzić bez ministerialnych dodatków i trzeba było sypać kasą, bo nikt na wolnym rynku nie chciał zapłacić za takie a nie inne teksty.

gdybym był Ziemkiewiczem, to kopnął bym poniżej pasa i przypomniał bez szerszego opisu, że znany prawicowy dziennikarz, Adam Michnik, dwie ostatnie książki wydał przy pomocy prywatnych pieniądzy Ministerstwa Kultury - oczywiście pisarstwo Michnika to skrajna prawicowa grafomania, której nikt nie chce czytać i dlatego trzeba było odebrać pieniądze umierającym dzieciom na białaczkę, żeby wydać ten prawicowy bełkot.

Tu jednak dodam szerszy opis - uważam, że książki Michnika zasługują na wydanie nawet za państwowe pieniądze a wspominka Ziemkiewicza o tym to zagrywka godna małostkowego siusiumajtka, a nie kogoś, kto chce się mierzyć z pozycją Michnika.

Nie muszę dodawać, że książki kupiłem - ale akurat nie dla mnie musiał Minister dołożyć się do książek Michnika - kupuję książki bez większego zwracania uwagi na ceny.
-
stz
2007/02/26 00:10:18
Pisał całkiem sporo, w Voelkischer Beobachter miał nawet (przed 1933 oczywiscie) stałą rubrykę.
Jest taki niemiecki prawicowy historyk, Rainer Zitelmann, który poświęcił tysiącstronicową monografię na udowodnienie tezy, że Hitler był radykalnym społecznie rewolucjonistą.

Na to nakładała się jednak volkistowska, nacjonalistyczna mitologia.
-
wo
2007/02/26 00:10:24
@beztlumika
" ale to nie pasuje do tezy, że tylko na prawicy wydawano gazety, które na rynku nie mogły sobie poradzić bez ministerialnych dodatków"

A ktoś postawił taką tezę?
-
2007/02/26 00:19:34
Hitler był prawicowcem, choć część jego postulatów miało charakter lewicowy - nazwa Narodowo SOCJALISTYCZNY jest nieco myląca, podobnie jak nazwa partii Żyrinowskiego, która nazywa się bodaj Liberalno-Demokratyczna.
-
2007/02/26 00:20:51


Dlaczego etykietka "tubgirl" miałaby przylgnąć do Kataryny? To w tym środowisku wystarczy w ordynarny sposób znieważyć kogoś, by obelga na zawsze przywarła do znieważonej właśnie? Mój odruch jest inny. Jako, że nazwy "tubgirl" i "goatse" poznałem z tego bloga, użyte przez autora w jednoznacznie obelżywej intencji, będę je kojarzył z Orlińskim, z nikim innym.
Jeśli jeszcze kiedy się tu pojawię i będę chciał napisać coś pod adresem Orlińskiego, zamiast literek @W.O., pozwolę sobie użyć "@T&G" - czyli "Tubgirl & Goatse". To na cześć mej pierwszej wizyty tutaj i sposobu dyskutowania, jaki znamienity koryfeusz lewicy W.O., czyli T&G, dziś mi zademonstrował.
-
2007/02/26 00:21:14
@myself
Poprawiam się. Biegunkę słowną Hitlera spisywali też i inni, nie tylko Hess. Może Hitler miał brzydkie pismo, a może bał się, że przy pisaniu postawi żyda (tak jak w pamiętnej scenie z Dyndalskim w "Zemście").
-
2007/02/26 00:24:00
@wo: tak już Wam się przekompetentni lewicowi publicyści trafiło, że piszecie w kraju, gdzie poglądy lewicowe słabo się sprzedają. No nie wiem, może to jakieś historyczne zaszłości są, może potencjalni czytelnicy pamiętają, że przez 50 lat całkiem spore stadko lewicowych publicystów żyło _wyłącznie_ z drukowania lewicowych poglądów, nieskażonych żadną fachową wiedzą na jakikolwiek temat. Czytelnik spragniony jest innej perspektywy chyba i domniemana przez Ciebie 'prawicowość' GW nie do końca ją zaspokaja.
Dlatego może Ziemkiewiczowi pozajączkować się Sobótka (miejscowość u stóp Ślęży woj. dolnośląskie) z Sobotką (v-ce minister MSW), a i tak sprzeda się w dużych nakładach.
-
wo
2007/02/26 00:24:16
@pinokkio
"Mój odruch jest inny. Jako, że nazwy "tubgirl" i "goatse" poznałem z tego bloga, użyte przez autora w jednoznacznie obelżywej intencji, będę je kojarzył z Orlińskim, z nikim innym. "

Spox, jeśli będziesz go czytać regularnie, poznasz nie takie fenomeny cyberkultury :-). Se może kliknij jeszcze na notkę o zakazie pornografii...

"Jeśli jeszcze kiedy się tu pojawię i będę chciał napisać coś pod adresem Orlińskiego, zamiast literek @W.O., pozwolę sobie użyć "@T&G" - czyli "Tubgirl & Goatse". "

Och, jestem tym tak straszliwie niemożebnie potwornie przerażony, że chyba się normalnie rozpłaczę i ucieknę niczym Galba z Kataryną :-)
-
wo
2007/02/26 00:26:26
@leniuch
"tak już Wam się przekompetentni lewicowi publicyści trafiło, że piszecie w kraju, gdzie poglądy lewicowe słabo się sprzedają."

Zgoda, przecież o tym jest moja notka. Skutkiem tego będą właśnie fenomeny takich ślicznych Elizek :-)

"Dlatego może Ziemkiewiczowi pozajączkować się Sobótka (miejscowość u stóp Ślęży woj. dolnośląskie) z Sobotką (v-ce minister MSW), a i tak sprzeda się w dużych nakładach."

Książka Ziemkiewicza ma w tytule nazwisko sławnego człowieka, to i sprzedaje się dobrze. Czarno widzę szanse ksiażki pt. "Ziemkiewiczowszczyzna" :-)
-
2007/02/26 00:27:16
Co się tyczy Sierakowskiego, jego pozytywna opinia na temat wczesnej publicystyki Lenina była faktycznie związana z wydaniem książki Żiżka (nie mam teraz żadnego linka pod ręką).

Chodzi mi o to, że pan Sierakowski chwali wczesnego Lenina i jego publiscystykę, co moim zdaniem jest bardziej skandaliczne niż plagiaty Michalik. Zwłaszcza, że Sierakowski w środowiskach lewicowych ma znacznie ważniejszą pozycję niż Michalik w prawicowych.

Dodam jeszcze, że pan Sierakowski w swoich wypowiedziach miedialnych regularnie kontestuje "liberalny" konsensus postkomunistycznej Polski.
-
2007/02/26 00:30:30
@wo>A ktoś postawił taką tezę?

"musimy sobie znaleźć inne źródła utrzymania, bo za same lewicowe poglądy nikt nam nigdy grosza nie zapłaci. W tym samym czasie wszelkiego rodzaju „Miesięczniki Katolicko-Narodowe" rozkwitały za pieniądze podatnika lub płatnika abonamentu telewizyjnego."

widzisz te słowa NIKT, NIGDY i ROZKWITAŁY?

I jak to się ma to tego, że za państwowe pieniądze jednak CZASAMI i NIE-NIDGY wydaje się lewicowe poglądy? No chyba, że Adam Michnik i jego książki to prawica a Wiadomości Kulturalne to narodowo-katolicki gniot.
-
wo
2007/02/26 00:32:31
@estevez
"Co się tyczy Sierakowskiego, jego pozytywna opinia na temat wczesnej publicystyki Lenina była faktycznie związana z wydaniem książki Żiżka (nie mam teraz żadnego linka pod ręką). "

Coś mi jednak mówi, że była to pozytywna opinia na temat obecnej publicystyki Zizka :-)

"Chodzi mi o to, że pan Sierakowski chwali wczesnego Lenina i jego publiscystykę, co moim zdaniem jest bardziej skandaliczne niż plagiaty Michalik"

Przysiągłbym, że już to napisałeś. I superowo, przecież nikt Ci prawa do swojego zdania nie odbiera. Moim zdaniem natomiast żadne poglądy (nawet skrajne, nawet paskudne, nawet ekscentryczne) nie dyskwalifikują publicysty per se; natomiast nie powinno być w tym zawodzie miejsca dla plagiatorów.

"Dodam jeszcze, że pan Sierakowski w swoich wypowiedziach miedialnych regularnie kontestuje "liberalny" konsensus postkomunistycznej Polski."

Off with his head!
-
stz
2007/02/26 00:33:08
@estave

A może jakiś konkret? A może wczesna publicystyka Lenina była całkiem do przyjęcia? Pewnie ją doskonale znasz?
-
wo
2007/02/26 00:33:47
@beztlumika
"I jak to się ma to tego, że za państwowe pieniądze jednak CZASAMI i NIE-NIDGY wydaje się lewicowe poglądy? "

Widzisz to słowo SAME? Nie powiesz mi chyba, że Michnikowi dotowano jego książki dla SAMYCH tylko jego poglądów?
-
2007/02/26 00:36:55
A co ten "wczesny Lenin" pisał???Może ktos
przypomni?
-
2007/02/26 00:42:32
WO: "Poproszę o przykład artykułu z GW..."

Nie mam czasu specjalnie na tą okazję szukać wielu przykładów. Tu jest ostatni jaki skojarzyłem:

serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51805,3898749.html

Krytyczny zarzut do tego artykułu jest taki, że (po raz kolejny w GW) Polacy są przez "panią dr socjolog" przedstawiani jako najwięksi w Europie Wschodniej sadyści i wina za to jest w linii prostej spychana na Kościół Katolicki.

CYTAT:
"Skąd ta skłonność do bicia?"

"Myślę, że dużą rolę odgrywają uwarunkowania kulturowe. ... Dużą rolę odgrywał za to - inaczej niż w pozostałych krajach - Kościół." - uważa Monika Sajkowska, dr socjologii.

- KONIEC CYTATU

A w rzeczywistości dane statystyczne podane w artykule w żadnym wypadku nie pozwalają stwierdzić, że Polska różni się pod tym względem od innych krajów E. Wsch. Wyniki leżą zbyt blisko siebie, w granicach błędu statystycznego. Ale lewicowe, ateistyczne ideolo nie musi się przejmować takimi kryteriami kiedy może przywalić ciemnogrodzkim katolikom w aspirującyjnej drodze do niemaltretującego dzieci nie-katolickiego Zachodu.
-
2007/02/26 00:47:50
WO:Zasygnalizowałem plonk warning facetowi, który rozkręcał dygresję pod tytułem "a ja teraz zaproponuję ci miłość homoseksualną", ale dygresja wygasła spontanicznie (stan, przypominam, na niedzielę wieczór).
-no coz ,nie ciagnalem tego tematu jesli ci nie mily.Aczkolwiek dziwi mnie Twoje oburzenie na moje aluzje ,ze moze sam jestes gejem,sorry-biseksualista jako ,ze jestes bardzo zaangazowany "w walce o prawa Gejow"Wiesz co,uwazam ze oddajesz im Ty i Tobie podobna politycznie poprawna lewica niedzwiedzia przysluge.Moim zdaniem zycie Gejow powinno zostac ich prywatna sprawa.W zadnym przypadku nie powinno byc podnoszone publicznie czy ktos jest gejem czy nie.Ich zycie,kariery zawodowe w zadnym przypadku nie powinny byc kojarzone z faktem ,ze sa gejami.Powinni miec prawo zawierania zwiazkow notarialnych,odnosnie dziedziczenia i wzajemnej wspolnoty majatkowej.W zadnym przypadku nie powinni miec prawa adopcji dzieci,jak i zawierania malzenstw,poniewaz to byloby wbrew Bogu-rozsadku-porzadku swiata,etc.Prywatnie uwazam,ze kazdy czlowiek jest kowalem wlasnego losu-takim samym stworzeniem boskim-prawie identyczna sekwencja genow,niezaleznie od wlasnej orientacji seksualnej,rasy,wygladu,wyksztalcenia,posiadanego samochodu ,albo i nie,koloru wlosow etc.Nie chcialbym jednak,aby moje dzieci widywaly calujacych sie panow i rosly w przekonaniu ,ze jest to normalne,bo nie jest.Homoseksualizm powinien pozostac tematem tabu, tylko i wylacznie prywatna sprawa gejow,a nie dobrych wujkow z lewicy takich jak ty WO.
-
2007/02/26 00:48:41
Wypowiedź Sierakowskiego dotyczyła publicystyki Lenina a nie samego Żiżka. Nie mam teraz żadnego linka ale jestem tego pewien.

Nie powinno być miejsca dla plagiatów ale nie koniecznie dla (byłych)plagiatorów. Jeżeli przyszłe teksty pani Michalik nie będą plagiatami to nie widzę powodu by ich nie publikować.

-
2007/02/26 00:49:21
@wo

> Nie powiesz mi chyba, że Michnikowi dotowano jego książki dla SAMYCH tylko jego poglądów?

nie powiem, ale nie powiesz mi, że kiedykolwiek byłeś tak głupi, żeby nawet przez chwilę wierzyć, że za SAME POGLĄDY dają jakieś pieniądze - dają je jednak za plagiaty, za bluzgi na przeciwników, za cały ten polsko-prawicowy szajs, ale nie za poglądy.

Bo ja się generalnie zgadzam z tezą, że w polskim dziennikarstwie nie jest ważne jak mówisz, ale co mówisz i kogo tym swoim bełkotem popierasz, ale tu akruat podział nie idze polityczne, ale po vehiculum - jedni wchodzą po wazelinie a drudzy po żelu, ale efekt ten sam.

-
2007/02/26 00:49:35
Za to tezę tę potwierdza wypowiedź posła Cymańskiego sic!
-
2007/02/26 00:50:07
@tom.mario25: A ja nie chciałbym, żeby moje dzieci widywały takich pojebów jak ty. Co zrobić, że kretynizm prawicowych palantów został tematem tabu?
-
2007/02/26 00:59:55
@T&G

-
2007/02/26 01:01:01
Bardzo przepraszam ale uwazam,ze to co Pan nazywa polsko-prawicowym szajsem to jednak u co poniektórych osób da sie zidentyfikować jako hmm,poglądy!
-
2007/02/26 01:06:18
@mario radyja

Co do źródeł przemocy w rodzinie w Polsce wypowiadała się też, w podobnym tonie, pani Magdalena Środa, więc nie jest to odosobniona opinia. Ale to są pewne uogólnienia, bez których socjolog (jak się domyślam, nawet socjolog posługuje się określonymi metodami badawczymi) nie byłby w stanie wskazać przyczyn pewnych zjawisk, nie powinieneś/nie powinnaś tego brać do siebie. Wnioski płynące z badań nie muszą koniecznie spełniać żadnych kryteriów estetycznych, mogą się nie podobać.
-
2007/02/26 01:07:39
@malech

>da sie zidentyfikować jako... poglądy.

poglądów to się trzeba dorobić - większość tylko powtarza tezy zasłyszane - a niektórzy robią tylko Ctrl+C plus Crtl+V - jak są jakoś inteligentni i przykładali się na studiach do logiki albo mają odrobinę wyrobienia, to ich system poglądów daje się uznać za spółny i logicznie niesprzeczny - wewnętrznie prawdziwy.

niestety, w większości przypadków to raczej bełkot połączony z jazgotem - głośne to i nośne, ale puste w środku.
-
2007/02/26 01:08:17
slow bear:A ja nie chciałbym, żeby moje dzieci widywały takich pojebów jak ty. Co zrobić, że kretynizm prawicowych palantów został tematem tabu?
A ty masz dzieci wojujaca cioto?A czy ja jestem prawica?Problemem nia sa normalni cywilizowani geje ,tylko takie wojujace cioty jak Ty
-
2007/02/26 01:08:53
Nie będę się szczegółowo rozpisywał. Podam jedynie ciekawy link:

presje.salon24.pl/4173,index.html

Dodam jedynie, że o ile Sierakowski uważany jest za czołowego przedstawiciela Młodej Lewicy to pani Michalik była mi do czasu sprawy plagiatów zupełnie nieznana (jak i chyba większości osób interesujących się polityką w przeciętnym wymiarze)
-
2007/02/26 01:13:51
@T&G

Przepraszam za omyłkowo wysłany pusty wpis powyżej, proszę go skasować.

Dam panu zarobić, panie Orliński - kupię pańską książeczkę o Lemie, o której istnieniu dowiedziałem się z notki poniżej. Zrobię to przez sympatię do Lema, nie do pana - bo pan, przyznam, mej sympatii tym blogiem nie budzi. Ciekawe, że facet tak jednoznacznie określający się jako lewicowiec jak pan, jest zwolennikiem tego pisarza. Przecież cała dojrzała twórczość SF Lema to jedna wielka kpina ze złudzeń progresywizmu...
-
2007/02/26 01:17:44
A na dokładkę Lem był zagorzalym ateistą!
-
2007/02/26 01:42:37
@mario.radyja

"Wyniki leżą zbyt blisko siebie, w granicach błędu statystycznego."

A gdzie tam jest podany błąd statystyczny?

@tem.mario25

I pewnie paru twoich najlepszych przyjaciół to geje? ;-) Stanowisz wzorzec prawicowego pojeba. Oprawić w ramki i zawiesić na ścianie.

@estave

"Jeżeli przyszłe teksty pani Michalik nie będą plagiatami to nie widzę powodu by ich nie publikować."

W nauce za jeden plagiat ma się szlaban w porządnych pismach. D-o-ż-y-w-o-t-n-i-o.

-
2007/02/26 01:43:34
maciek_r10: "Co do źródeł przemocy w rodzinie w Polsce wypowiadała się też, w podobnym tonie, pani Magdalena Środa, więc nie jest to odosobniona opinia."

Środa wini Kościół Katolicki za bicie dzieci? I'm shocked!
-
2007/02/26 01:57:25
Wie pan, panie Orliński, jedni plagiatują, a inni bezczelnie kłamią, jak pan. A złapany na kłamstwie, nie potrafi pan przeprosić, dokładnie tak jak Michalik. Więc w zasadzie możecie podać sobie rękę.
-
2007/02/26 02:00:30
bloody rabbit:I pewnie paru twoich najlepszych przyjaciół to geje? ;-) Stanowisz wzorzec prawicowego pojeba. Oprawić w ramki i zawiesić na ścianie Co do orientacji seksualnej moich najlepszych przyjaciol to nie Twoja sprawa .A ty stanowisz wedlug mnie wzorzec kolejnego politycznie poprawnego, lewicowego, pozytecznego idioty,jak zwykl mawiac towarzysz Stalin.Nic,tylko oprawić w ramki i zawiesić na ścianie.
-
2007/02/26 02:04:25
Bardzo dobra, celna analiza. Przerażająca jest zwłaszcza prostacka a czasami wręcz chamska retoryka prawicowych pismaków. Czasmi sie zastanawiam jak ludzie potrafią się zmienić. Bardzo ceniłem kiedyś RAZ-a za jego książki fantastyczno-naukowe. Dzis wydaje mi się że fantazje mylą mu się z rzeczywistością. I jeszcze jedno. "Nowa Fantastyka", którą czytam od 1 numeru kiedy jeszcze nazywała się po prostu "Fantastyka" ma już chyba okres "zauroczenia" prawicowością za sobą i normalnieje.
-
2007/02/26 02:11:29
@tom.mario25

"Co do orientacji seksualnej moich najlepszych przyjaciol to nie Twoja sprawa ."

:)))

Nie rozpoznałeś powiedzonka.

"jak zwykl mawiac towarzysz Stalin."

Mogłeś mi oszczędzić cytatów ze swojego guru.

"zawiesić na ścianie."

Ależ nie krępuj się, powiedz na czym naprawdę chcesz mnie powiesić ;-)
-
2007/02/26 02:30:45
bloody rabbit:"jak zwykl mawiac towarzysz Stalin."

Mogłeś mi oszczędzić cytatów ze swojego guru. oczywiscie,jak powszechnie wiadomo towarzysz Stalin jest guru prawicy,w zadnym przypadku nie moze byc kojarzony z lewica,right.
-
2007/02/26 03:15:19
@tom.mario25

Nie będziesz dyktował gejom i lesbijkom, jak mają postępować. Dla Ciebie "normalni, cywilizowani geje" nie opowiadają o swoim życiu prywatnym, żeby nie razić Twoich uszu, nie trzymają się za ręce i nie całują się w miejscach publicznych, żeby nie kalać Twoich oczu.
Jeżeli masz coś przeciwko okazywaniu sobie czułości przez lesbijki i geje, to jest to wyłącznie Twój problem. Moja rada: nie wychodź z domu.

"Homoseksualizm powinien pozostac tematem tabu, tylko i wylacznie prywatna sprawa gejow,"

Za sprawą " wojujących ciot", jak byłeś uprzejmy nazwać walczących o swoje prawa gejów i lesbijki, homoseksualizm przestał być tematem tabu, czy się Tobie to podoba, czy nie.
-
wo
2007/02/26 07:19:27
@tom.mario
"Aczkolwiek dziwi mnie Twoje oburzenie na moje aluzje ,ze moze sam jestes gejem,sorry-biseksualista jako ,ze jestes bardzo zaangazowany "w walce o prawa Gejow"

Nie ma wynikania.Na litość boską, gościu, opanuj jakieś podstawy interpunkcji, bo tego się nie da czytać.

@bogunia
"złapany na kłamstwie, nie potrafi pan przeprosić, dokładnie tak jak Michalik."

Jak już mnie ktoś złapie, to pogadamy.

@estave
" Jeżeli przyszłe teksty pani Michalik nie będą plagiatami to nie widzę powodu by ich nie publikować. "

A skoro Maleszka już nie jest konfidentem SB, to też niechaj zapełnia nam łamy swymi analizami.

@beztlumika
"nie powiem, ale nie powiesz mi, że kiedykolwiek byłeś tak głupi, żeby nawet przez chwilę wierzyć, że za SAME POGLĄDY dają jakieś pieniądze - dają je jednak za plagiaty, za bluzgi na przeciwników, za cały ten polsko-prawicowy szajs, ale nie za poglądy."

Ale tylko za plagiaty i bluzgi o odpowiednich poglądach. Nie byłoby miejsca dla lewicowego odpowiednika ślicznej Elizy.

@rario-madyja
"Krytyczny zarzut do tego artykułu jest taki, że (po raz kolejny w GW) Polacy są przez "panią dr socjolog" przedstawiani jako najwięksi w Europie Wschodniej sadyści i wina za to jest w linii prostej spychana na Kościół Katolicki. "

Zauważ, że prosiłem Cię o przykład czegoś analogicznego do agitpropu Bartyzela-Michalik - czyli tekst zawierający wyraz samych tylko poglądów autora. Przytoczyłeś tekst zawierający omówienie interesującej ankiety, a swoją krytykę wyrażasz nie wobec autora tekstu tylko wobec zaproszonej do komentarza socjolog!

" Wyniki leżą zbyt blisko siebie, w granicach błędu statystycznego."

Oj, nie masz racji. Różnica między Polską a Bułgarią na tych wykresach jest kolosalna. Dalece poza błędem.

@penisbird
"Ciekawe, że facet tak jednoznacznie określający się jako lewicowiec jak pan, jest zwolennikiem tego pisarza. Przecież cała dojrzała twórczość SF Lema to jedna wielka kpina ze złudzeń progresywizmu"

Ba! Ja też kpię sobie z wielu złudzeń progresywizmu. Ze stwierdzenia, że prądy lewicowe czy postępowe w swojej historii dokonywały różnych błędów czy ulegały różnym złudzeniom nie musi jednak jeszcze wynikać przejście na pozycje prawicowe czy konserwatywne. OIMW, takiego przejścia Lem nie wykonał. Inną sprawą jednak jest to, że nie przeszkadzają mi poglądy autora - cenię sobie też prozę Ziemkiewicza i napisałem o niej wiele ciepłych słów. Jedynym problemem jest to, że fantasyka zajączkuje mu się od pewnego czasu z realem, jak zauważył guru133.
-
2007/02/26 08:16:58
@wo tylko jeszcze jedno zdanie - telewizja Kwiatkowskiego lansowała takie miernoty w TVP, że nie dało się tego oglądać i chyba nie powiesz mi, że to byli uczciwi dziennikarze lewicowi?

Pełni profesjonalizmu znawcy nowych nurtów antyglobalistycznych i sporów światopoglądowych na miarę postmodernistycznego rozpadu wielkich narracji. Guzik prawda. Pracowali tam ludzie, którzy gęby mieli pełne frazesów, pałkowali prawicowych polityków niczym autor "Warto Rozmawiać" Kazimierę Szczukę, ale najważniejsze było to, że byli dobrze podczepieni.

Sorry, ale twoja teza o profesjonalizmie lewicowych dziennikarzy, którzy przyznawali się do lewicowych poglądów i nie mogli na tym zarobić nie wytrzymuje jednej próby - próby TVP z czasów Kwiatkowskiego.

-
2007/02/26 08:21:26
@T&G

"... szkoda, że nie wpadliście tu razem wczoraj, byłoby zabawniej :-). Coś jak dziewczyna z tubgirl i facet z goatse na jednym blogu!"

"@penisbird..."

Muszę przyznać, że pańska inwencja w dziele wymyślania skatologicznych czy obscenicznych obelg pod adresem adwersarzy jest niewyczerpana, panie Orliński. A przy tym co za odwaga nieustraszona: "...Och, jestem tym tak straszliwie niemożebnie potwornie przerażony, że chyba się normalnie rozpłaczę i ucieknę niczym Galba z Kataryną :-)..."

Zuch chłopiec! Nie lęka się obsrać innych ani samemu zostać własnymi fekaliami potraktowany! Takich herosów zawsze Rzeczypospolitej brakowało, takie pióra przydadzą chwały polskiej kulturze. No i oczywiście - polskiej lewicy!
-
2007/02/26 08:25:38
Z fałszywych założeń wynikają fałszywe bzdety. Jak widzę, żeby wysmażyć kolejnego bzdeta, WO musi udawać chwilowo, że nie istnieje Wyborcza, czyli lewacka, wysokonakładowa, mainstreamowa i najtańsza gazeta ogólnopolska, na którą stać byle żula, bo złocisz to nie majątek, w której lewak Orliński od dawna robi karierę.

Ale oczywiście rozumiem głęboko ludzką zazdrość - która mogła stać za tymi bzdetami- że za teksty (i to nie wszystkie) Orlińskiego chce płacić właściwie tylko Michnik, a Ziemkiewiczowi kasa leci z różnych gazet, stacji radiowych i telewizyjnych, a nawet portali internetowych. Nie wiem, czy kasa jest większa, czy mniejsza, ale popularność i rozpoznawalność Ziemkiewicza jest nieskończenie większa niż popularność i rozpoznawalność Orlińskiego.
-
2007/02/26 08:30:18
chyba znalazłem dla wo przykład godny Elizy M. - Przemysław Orcholski. Zasługi dla lewicowej myśli takie same a i poziom poglądów lewicowych równie głęboki. Wielka kara go spotkała za tytuł Hieny Roku - miejsce na liście wyborczej SLD.
-
2007/02/26 08:38:48
Skoro EM jest reprezentatywna dla prawicy, to cham Orliński z tekstem o katarynie, galbie, tubgirl i goatse jest reprezentatywny dla Wyborczej i całej lewicy.
-
2007/02/26 08:39:49
@bloody_rabbit

>> "Wyniki leżą zbyt blisko siebie, w
>>granicach błędu statystycznego."

> A gdzie tam jest podany błąd
> statystyczny?

Właśnie nie jest przez nich podany, co jest wprowadzaniem czytelników w błąd. Gdyby podali bł. stat. to każdy prosty człowiek mógłby mieć wątpliwości.

Podali za to niektóre wielkości próby. Są specjalne wzory na wyliczenie błędu statystycznego przy danej wielkości próby i poziomie istotności. Dla powiedzmy alfa=5% , bład przy ich próbie wynosi 2-5%.
-
2007/02/26 08:40:11
tow.mario25: "oczywiscie,jak powszechnie wiadomo towarzysz Stalin jest guru prawicy,w zadnym przypadku nie moze byc kojarzony z lewica,right. "

Ale ja się nie wypowiadałem na temat "czy Stalin jest guru lewicy".

wo: "Różnica między Polską a Bułgarią na tych wykresach jest kolosalna. Dalece poza błędem."

Ty też? Tam nigdzie nie ma podanego błędu statystycznego.
-
2007/02/26 08:53:49
mario-radyja:

"Podali za to niektóre wielkości próby. Są specjalne wzory na wyliczenie błędu statystycznego przy danej wielkości próby i poziomie istotności. Dla powiedzmy alfa=5% , bład przy ich próbie wynosi 2-5%."

Sorry, nie zauważyłem. No to przy błędzie 2-5% różnica pomiędzy 45% dla Bułgarii a 63% dla Polski jest nadal znacząca.

beztlumika: Nie tylko w czasach Kwiatkowskiego lewica rządziła TVP. A Miazek?
-
2007/02/26 08:55:22
wo: Nawiasem mówiąc, z kataryną, tubgirl i goatse to jednak przesadziłeś. Kataryna była dla Ciebie uprzejma.
-
2007/02/26 08:56:34
Wracając do badań nad biciem dzieci w krajach Europy Wschodniej: znalazł ktoś gdzieś datę tych badań? Mi się nie udało.
-
2007/02/26 09:00:57
"Odnoszę wrażenie,że Michalik, Ziemkiewicz,"
Zgoda, natomiast przynajmniej pierwsza dwójka nie ma aż tak dobrego zaczepienia w mediach audiowizualnych,


No właśnie - Program TVP RING zrezygnował ze współpracy z Ziemkiewiczem. Obecnie miejsce RAZa zajął niejaki Paweł Paliwoda.
którego jeden artykuł we Wprost wydał mi się kretyński. Czy Paliwoda jest zawsze taki? I jak to wpłynie na poziom RINGu?
-
2007/02/26 09:11:07
>A Miazek?

sądzę, że WO uzna, iż telewizja w czasach Miazka była prawicowa w takim sensie, w jakim prawicowi byli jego koledzy z Gazety Wyborczej - jak byli lewicowi, to się kreowali na liberałów raczej niż lewicowców, bo z lewicowymi poglądami dostawało się wilczy bilet - ja nawet jestem wstanie taką tezę uznać, bo pamiętam, że monopol na lewicę miała wówczas SLD i jak mówiłeś, że masz poglądy lewicowe, to równało się to jednemu - jesteś komuchem. Dziś taką obelgą jest bycie liberałem - albo uznają cię za wyznawcę religii neoliberalnej, albo za wroga tradycji - doskonale ten stan oddał Wojciech Sadurski w tytule książki "Liberałów nikt nie kocha". Zresztą książka to doskonały przykład publicystyki wolnościowej. Teraz pojawił się taki zbiorowy coming-out nowej lewicy - Sierakowski, Dunin czy Środa - z tych znanych szerzej - są przykładami poszukania nowej formuły lewicowej bez komuszych łatek. Długa droga jednak przed nimi.
-
2007/02/26 09:14:09
"Nowa Fantastyka", którą czytam od 1 numeru kiedy jeszcze nazywała się po prostu "Fantastyka" ma już chyba okres "zauroczenia" prawicowością za sobą i normalnieje.

Aż za bardzo. Wcale, ale to wcale mi się nie podoba wstępniak w najnowszym numerze. Zdecydowanie przesadzili z demonizowaniem Kaczorów.
-
2007/02/26 09:32:39
beztlumika: "sądzę, że WO uzna, iż telewizja w czasach Miazka była prawicowa"

Miazek był z PSL, a PSL się deklarowało jako partia lewicowa.
-
2007/02/26 09:34:37
Sorry. W ich *bieżącej* deklaracji ideowej słowo "lewica" nie pada ani razu. Ale trudno ich wrzucać do jednego worka z prawicą.

(PSL = Posady Samym Ludowcom).
-
2007/02/26 09:45:34
A W Niemczech za gloszenie niektorych pogladow jet kryminal. Tez mam plakac?

Takie sa prawa rynku, ze zgranego towaru nikt nie chce. Sprobuj zrobic forse na przebojach Mieczyslawa Fogga albo na butach model 1951.

A naprawde, to przeciez jest bardzo agresywna grupa odbiorcow, ktora kupi wszystko antykaczystowskie.
-
2007/02/26 10:11:26
@rabbit

>PSL - w ich *bieżącej* deklaracji ideowej słowo "lewica"

ponoć teraz to partia liberalno-konserwatywna albo konserwatywno-liberalna - ciężko trafić za ich deklaracjami - Lepper też mówił, że jest socjaldemokratą ;)

poważniej mówiąc takie zachowanie historyczne dobrze tłumaczy teoria rynku politycznego, która mówi, że partie nie muszą być nośnikami ideologii. One mogą oferować pewien towar wyborcom w zależności od tego, co akurat jest w polityce nośne. Dzięki temu odpowiadają na potrzeby społeczeństwa. Zobacz ewolucję wizerunku PO. Jak trzeba było kopać lewicę, to dobry był konserwatywny-liberał Rokita. Jak przyszło usprawiedliwiać walkę z prawicowym PiS-em, to akcentuje się centryzm. Każda partia tak robi. Dlatego mnie mało wzruszają deklaracje ideowe polityków i publicystów - jak poskrobać te ich deklaracje, to okazuje się, że to nieprzemyślane stereotypy w stylu "co ja, jako liberał/prawicowiec/lewak (niepotrzebne skreślić) powinienem DZISIAJ myśleć.
-
2007/02/26 10:42:25
Z radością stwierdzam, że dzięki temu flejmikowi poznałem zjawisko, które określa się mianem "prawicowego pojeba" :-) Jako, że odchyły lewicowe już znałem, to na tym wycinku czuję się spełniony.

Czym różni się pojeb lewicowy od pojeba prawicowego? W zasadzie niczym. Pojeb jest pojeb.

Obecnym tu pojebom prawicowym (z braku pojebów lewicowych) radzę zastanowić się nad pytaniem, czy Stalin, który do znudzenia jest przez was przywoływany, rzeczywiście jest wzorem nowoczesnej lewicy. Może byście się, ptasie móżdżki, zastanowili czy chcecie być, przez analogię, uznawani za wyznawców Hitlera, Mussoliniego i Franco (choć z tym ostatnim zapewne nie mielibyście problemu)?

No i jeszcze głos w kwestii małżeństw. W pełni zgadzam się z tym, że geje nie powinni mieć prawa do zawierania sankcjonowanych przez państwo związków małżeńskich. Więcej, uważam, że heteroseksualiści również takiego prawa nie powinni posiadać. Małżeństwo nie jest sprawą państwa, małżeństwo to wynikający z obyczaju związek, który w świetle prawa powinien wyglądać co najwyżej jak umowa cywilna. Państwo jest ostatnią instytucją, która powinna definiować czym ono jest.

Tak więc, tomaszu mario 25, prawicowy pojebie dwojga imion, spróbuj rozwikłać swoim budującym prościutkie i z tyłka wyjęte implikacje móżdżkiem, taki oto problem: zdeklarowany heteroseksualista staje w obronie związków homoseksualnych na na gruncie aksjologicznym. diggin this, yo?
-
2007/02/26 10:48:16
@bloody_rabbit

> No to przy błędzie 2-5% różnica
> pomiędzy 45% dla Bułgarii a 63% dla
> Polski jest nadal znacząca.

Jeżeli tak sobie zsumujesz dwie odpowiedzi, to faktycznie jest istotna różnica.

Jeżeli jednak w tekście jest analizowany procent odpowiedzi "można bić", czyli najtwardsza z alternatyw, to tam procenty odpowiedzi wynoszą 6,7,11,12,13,13,14 procent. Polska ma 13% i statystycznie jest nieodróżnialna od innych krajów z przedziału 11-14%.

Tak więc te dane nieupoważniają do następujących sądów i komentarzy:

"[Polacy] Częściej niż inni zgadzają się na bicie dzieci ... (wyprzedza nas tylko Macedonia). Skąd ta skłonność do bicia?"

I ta słaba analiza statystyczna staje się w tamtym artykule pretekstem do schematycznego ataku na Kościół Katolicki, zgodnie z typowym lewicowym uprzedzeniem. Autor artykułu nie szuka prawdy, nie posługuje się metodą naukową, tylko szuka potwierdzenia dla swoich uprzedzeń.
-
wo
2007/02/26 11:54:34
@johnny p
"W Niemczech za gloszenie niektorych pogladow jet kryminal. Tez mam plakac? "

ja w ogóle nie namawiam nikogo do płaczu, natomiast sprzeciwiam się zapisom analogicznym do niemieckich.

" Sprobuj zrobic forse na przebojach Mieczyslawa Fogga"

Stary, znakomita analogia! Uwielbiam "Gramofonomankę" DJ Twistera. W podobnym sensie uważam siebie za marksistę - w dwunastocalowym tanecznym remiksie didżeja Foucaulta, w nastroju elektro-pomo-discopunkowym :-)

@janek
" Czy Paliwoda jest zawsze taki?"

Janku, od kiedy Ci te buty zabrali, zadajesz coraz dziwniejsze pytania :-). Oczywiście że zawsze!

@beztlumika
"chyba znalazłem dla wo przykład godny Elizy M. - Przemysław Orcholski. "

To jakiś piłkarz? W życiu o kimś takim nie słyszałem.

"Sorry, ale twoja teza o profesjonalizmie lewicowych dziennikarzy, którzy przyznawali się do lewicowych poglądów i nie mogli na tym zarobić nie wytrzymuje jednej próby - próby TVP z czasów Kwiatkowskiego. "

Wytrzumuje ją znakomicie. Jedno pytanie: kto z nich przyznawał się do lewicowych poglądów?

" w takim sensie, w jakim prawicowi byli jego koledzy z Gazety Wyborczej"

Nie twierdzę, że wszyscy byli prawicowi (choć część, jak choćby Lesław Maleszka, deklarowała sympatie konserwatywne). Natomiast przez wiele lat w "GW" najpopularniejszym światopoglądem było to coś, co zdaje się łączy Ciebie z Bloody Rabbitem - że podział na lewicę i prawicę to anachronizm, że Kołakowski, że proszę się cofnąć do przodu, że jesteśmy "na Zachód od centrum". Zdaje się, że nadal taka deklaracja wygrałaby, gdyby zrobić ankietę.

@anaru-fakka
"Muszę przyznać, że pańska inwencja w dziele wymyślania skatologicznych czy obscenicznych obelg pod adresem adwersarzy jest niewyczerpana, panie Orliński"

Facet, sam się chcesz w to bawić. Ja nie mam nic przeciwko :-)

@anonim
"Orliński z tekstem o katarynie, galbie, tubgirl i goatse jest reprezentatywny dla Wyborczej i całej lewicy. "

Nie bardzo, bo to w ogóle - zauważ - nie są teksty do Wyborczej. Zawodowo to ja o kulturze piszę.

"za teksty (i to nie wszystkie) Orlińskiego chce płacić właściwie tylko Michnik"

No właśnie rzecz w tym, że dalece nie tylko.

@madio-raryja
"Jeżeli jednak w tekście jest analizowany procent odpowiedzi "można bić", czyli najtwardsza z alternatyw"

Ty, no ale co tak błędnego jest w zsumowaniu wypowiedzi "zdecydowanie tak" i "w zasadzie tak"? Wydają mi się pokazywać dość dobrze nastawienie społeczne do samego zjawiska. Oczywiście, tylko totalnie hardkorowi psychole powiedzą, że można bić dzieci bez żadnych wątpliwości - no i to będzie jakieś rezydualne 10% zboczeńców, którzy nie potrafią zaspokajać swojego sadomaso w cywilizowany sposób między "consenting adults".

"Autor artykułu nie szuka prawdy, nie posługuje się metodą naukową, tylko szuka potwierdzenia dla swoich uprzedzeń."

Przynajmniej jednak stara się analizować jakieś dane. Zauważ, że ZIemkiewicz całą książkę trzasnął na podstawie ssania paluchów (nie potrafi przytoczyć tych nagłówków zapewniających o bezbolesnośći reform).

@wysisback
"Czym różni się pojeb lewicowy od pojeba prawicowego? W zasadzie niczym. Pojeb jest pojeb. "

Zgoda i proszę mi nie przypisywać tezy, jakoby był to fenomen przypisany do jednego bieguna. Moja teza jest tylko taka, że różnica w standardach sprawia, że prawicowy psychol może w Polsce działać na skalę profesjonalną.
-
2007/02/26 11:59:21
@wysyisback

"diggin this, yo?"

Zastanawiające, że każdy lewicowy oszołom lubi pokazać, że zna jakieś superwypasione powiedzonka po angielsku. Uważają, że to jakaś niesamowita umiejętność. Pan Orliński był nawet gotowy do posunięcia się do kłamstwa, że minister Fotyga nie zna angielskigo, po to tylko, żeby podkreślić, jak na tym tle wyróżniają się lewicowe oszołomy.
-
2007/02/26 12:07:59
@bogunia0

"(...)
Zastanawiające, że każdy lewicowy oszołom lubi pokazać, że zna jakieś superwypasione powiedzonka po angielsku.
(...)"

Zastanawiające jest to, że ktoś mógłby mnie uznać za lewicowego oszołoma :-) I nie chodzi o "oszołoma" tylko o "lewicowego".
-
2007/02/26 12:10:33
"Janku, od kiedy Ci te buty zabrali, zadajesz coraz dziwniejsze pytania :-). Oczywiście że zawsze! "

To Twoja robota, te buty? Ty ZDRAYCO!!!
-
2007/02/26 12:14:12
mario-radyja: "Polska ma 13% i statystycznie jest nieodróżnialna od innych krajów z przedziału 11-14%. "

Robisz typowy błąd: przyjmujesz, że górne ograniczenie na błąd statystyczny (Twoje 2-5%) jest błędem statystycznym (i.e. niepewnością) każdego wyniku. Nie jest... Dla wyników rzędu 10% Twoje 2-5% należy przeskalować, OIDP wzór, do 0,72-1,8%.

Ale zgoda, że to nadal nie są wielkie różnice -- o ile porównujesz tylko % gości którzy mieli odwagę przyznać się przed ankieterem że nie widzą problemów z biciem dzieci.
-
2007/02/26 12:22:26
@wo i beztlumika
Z zainteresowaniem przyglądam się Waszemu sporowi. Do odróżniania lewicy i prawicy, wo stosuje kryterium samookreślenia, który (przy wszystkich jego wadach) jest jakoś jednak przydatne w dyskusji, od tego co beztlumika (także i ja) uważa za lewicowość czy prawicowość. Dla mnie samego taki opis czyichkolwiek zapatrywań jest nieprecyzyjny, a więc uważam go za nieprzydatny. Ale też i nie prowadziłem na ten temat żadnych polemik, a sam marksizm mnie nie interesował. Dodam jeszcze, że wo jednak czasem odstępuje do zasady w myśl której, ktoś ma takie poglądy do jakich się przyznaje, nazywając bodaj SLD, „łżelewicą”. To, że obaj stosujecie różne kryteria porządkowania poglądów politycznych, już chyba ustaliliście.
wo mogą dzisiaj pochlebiać wysokie normy etyczne, czy intelektualne obowiązującej u dzisiejszej lewicy, ponieważ przyznają się do niej ci, którzy mają tę sprawę jakoś tam przemyślaną i którzy mają, oprócz tego, pewien rodzaj odwagi cywilnej. Kiedy jednak jakiś ruch społeczny staje się popularny (bo np. dostaje władzę), kiedy obrasta w nowych członków, to są to już przeważnie różni oportuniści i karierowicze poszukujący jakichś korzyści, a wtedy taki ruch automatycznie traci „cnotę”, to się np. dzisiaj obserwuje u tzw. prawicy. Nie wiem na ile jest uprawniona teza, że „lewica” inherentnie potrafi (jak jakiś kotlet) obtaczać się tylko w szlachetnej panierce, a „prawica” w byle czym. Może już przez samo to, że „lewica” (w myśl tego co mówi wo) jest sekowana, rzeczywiście ma lepszą panierkę. Skoro tak, to może nie warto na ten stan rzeczy utyskiwać.
Oczywiście nieprzyjemne dla jej zwolenników jest to, że „lewica” staje się przez to elitarna i poglądy przez nią lansowane nie znajdują szerszego oddźwięku.
Pamiętam dość dobrze PRL, i to jak wyglądała kariera w PZPR (która sama siebie nazywała przecież lewicą) - to była Mekka dla ambitnych nieuków. Inna rzecz, że te przywileje, którymi do siebie wtedy PZPR wabiła, budzić mogą dzisiaj tylko uśmiech politowania.
Chyba w „Dziennikach gwiazdowych” Lem opisuje niejakiego Malapucego Chałosa, wskrzeszanego (metodą walcowania na zimno) przez jakiś reważystyczny zakon, tylko po to, żeby mu bracia zakonni spuścili solidne wciery za to, że był (kiedy jeszcze żył) autorem pomysłu na „idealne społeczeństwo” (Lem pił tam najwyraźniej do marksizmu).
Jestem zwolennikiem powolnych ulepszeń, co w Polsce najwyraźneij zachodzi zbyt szybko, dlatego też panuje nam teraz miłościwie kaczyzm, którego elektorat obarczył misją przyhamowania, czy wręcz przełożenia na wsteczny. Jednakowoż nikt z kaczystów nie przyzna się to tego otwarcie. Jeszcze AWS coś tam przebąkiwał o „dokończeniu reform” (i zrobili to rozdzirając budżetowy worek), natomiast PiS chce tylko jakichś mgławicowych „zmian”.

Co do tej „dziewanny” to czytam, że i kataryna doznała już tej wisceralnej iluminacji (jak ja). Tak swoją drogą, to jest jakiś nowy rodzaj gwiazdorstwa charakterystyczny chyba dla dzisiejszych czasów. Ludzie chcą być sławni a jednocześnie anonimowi. Niedawno np. jakiś nasz krzepki 60-latek okazuje się być niezadowolony, bo chciał sobie wprawdzie pociupciać publicznie przed kamerami w jakimś seks-maratonie, ale liczył na to, że mu na etapie montażu twarz wypikselują. Nie zrobiono tego i on teraz odczuwa dyskomfort bo wnuczek go krytykuje.
-
2007/02/26 12:30:54
Za lewicowe teksty nikt nie zapłaci? Wyborne! Nawet "Przegląd" i "Nie"?
-
2007/02/26 12:37:01
@wo o P. Orcholskim

>To jakiś piłkarz? W życiu o kimś takim nie słyszałem.

tak, w ataku grał - miał prawdziwy talent w lewej nodze ;)
-
2007/02/26 12:50:34
wo: "" Czy Paliwoda jest zawsze taki?"
Oczywiście że zawsze!"

To RING będzie z nim gorszy, niż z RAZem? Wychodzi na to, że RAZ jest zbyt lewacki dla dzisiejszej TVP.
-
2007/02/26 12:54:12
@maciek_r10

znów odwołam się do Karłowicza - ostatnio w TVP Kultura w dyskusji Cichocki-Gowin-Karłowicz ten ostatni powiedział, że całe to walenie w znanych pod nickami jest formą weneckiego karnawału - sens był mniej więcej taki - można pod nickiem (jak pod maską) zburzyć hierarchię społeczną i powiedzieć komuś siedzącemu wyżej na drabinie społecznej coś, czego nigdy nie powiedziałoby się wprost, pod własnym nazwiskiem. Tu nie o sławę więc idzie - o to pewnie też - ale o to zburzenie hierarchii, które w normalnych warunkach społecznych ma miejsce tylko w okresie karnawału, gdzie wszyscy godzą się na zabawowe bycie równym. Niektórzy tak się dobrze w tym nieustannym karnawale czują, że już myślą, iż jak są galbą czy inną katarynką, to ich pisanie znaczy tyle samo co pisanie Michnika w Gazecie. Boleśnie się mylą. Zdaje mi się, że Karłowicz powoływał się na jakieś statystyki, które pokazywały, że w okresie karnawału popełnia się (czy może popełniało) więcej morderstw. I pewnie ten element też tu ma jakieś symboliczne znaczenie - wpadają jakieś oszołomy i bluzgami robią Ostateczny Najazd na Blog Orlińskiego ;)

-
wo
2007/02/26 12:55:33
@bogunia
"Pan Orliński był nawet gotowy do posunięcia się do kłamstwa, że minister Fotyga nie zna angielskigo, po to tylko, żeby podkreślić, jak na tym tle wyróżniają się lewicowe oszołomy."

Ach, to to miało być to rzekome kłamstwo? Nie kłamstwo tylko niewiedza. Ja też mogę czegoś nie wiedzieć (czasem). Na szczęście ktoś przytoczył wiarygodne źródło informacji ("Politykę"), więc żem się wycofał.

@wysisback
"Zastanawiające jest to, że ktoś mógłby mnie uznać za lewicowego oszołoma :-) I nie chodzi o "oszołoma" tylko o "lewicowego"."

I zobacz jakie kryterium identyfikacji o tym zadecydowało :-)

@cuthbert
"Za lewicowe teksty nikt nie zapłaci?"

Tego nikt nie napisał. Po prostu jeśli ktoś jest bezkonkurencyjny w swojej działce - np. Adam Leszczyński - to jego tekst o Afryce i tak każdy wydrukuje z przysłowiowym pocałowaniem ręki, choćby i był lewicowy. Na prawicy znika po prostu kryterium bycia dobrym w swojej działce. Czy Eliza Michalik była w czymkolwiek dobra? Na czymś się znała? O czymś miała do napisania coś oryginalnego?

@maciek
"Dodam jeszcze, że wo jednak czasem odstępuje do zasady w myśl której, ktoś ma takie poglądy do jakich się przyznaje, nazywając bodaj SLD, ?łżelewicą?."

Ale przecież nie posuwam się do przeczenia ich lewicowości. Po prostu there are not the droids I'm looking for :-)

" Tak swoją drogą, to jest jakiś nowy rodzaj gwiazdorstwa charakterystyczny chyba dla dzisiejszych czasów"

No więc właśnie dla mnie Galba i Kataryna to takie dwa fenomeny internetowe, których sława sięga daleko poza ich własne blogi. Rzecz jasna, nie chciałem żadnego z nich urazić, po prostu chciałem znaleźć jakąś analogię sytuacji, w której na moim blogu wystąpiłyby jednocześnie dwie sławne internetowe osobistości. A tak to szkoda, że najpierw jedno, potem drugie. Dlaczego oni tak rzadko występują razem?

" to była Mekka dla ambitnych nieuków."

Egzaktly - choćby dla takich prawników od siedmiu boleści jak znany nam specu od leninowskiej koncepcji związków zawodowych, nie mówiąc już o prokuratorze-hydrologu. Ja się zgadzam, że kiedyś bieguny ciagnące nieuków były gdzie indziej. Chociaż... to ciągle ci sami ludzie, wtedy popierjący PZPR, dzisiaj PZPiS.
-
2007/02/26 13:35:13
wysyisback:Tak więc, tomaszu mario 25, prawicowy pojebie dwojga imion, spróbuj rozwikłać swoim budującym prościutkie i z tyłka wyjęte implikacje móżdżkiem, taki oto problem: zdeklarowany heteroseksualista staje w obronie związków homoseksualnych na na gruncie aksjologicznym. diggin this, yo?

ooo!Kolejny szlachetny lewicowiec,pochylajacy sie z troska nad prawami gejow.Wiesz co lysy,Ty i Tobie podobni idioci lansujacy homoseksualizm jestescie zalosni.Tak,tak walcz o prawo gejow do zawiarania malzenstw i koniecznie umozliw im adopcje dzieci, bo wiadomo,ze bez tego nie moga zyc,a tylko zle i anachroniczne prawo im tego zabrania.
-
2007/02/26 13:37:06
@wo
„choćby dla takich prawników od siedmiu boleści„

Zastanawiałem się kiedyś na czym polega fachowość i doszedłem do wniosku, że dobrym kryterium jest przenaszalność zawodu. Jeśli dobrze układam kafelki w Polsce, to mogę śmiało wyjechać na Wyspy i tam układać kafelki i się z tego utrzymam. Jeśli jestem inżynierem w Polsce, to mogę się zatrudnić np. w jakiejś firmie lotniczej w Seattle i tam mogę projektować w CADzie nowy kadłub Boeinga 747. Można nawet być polskim poetą i jeśli się jest w tym dobrym, to można się zatrudnić w Berkeley czy Harvardzie. Jeśli natomiast jestem tutaj fachowcem od (co by tu wziąć?) prawa pracy a do tego jeszcze ani be ani ce ani kukuryku, to na Wyspach mogę tylko stanąć przy zmywaku.
-
wo
2007/02/26 13:46:26
@tom.mario

Prywatna porada - po kropce, przecinku, wykrzykniku i pytajniku stawiaj spację. Nie przed, tylko po; ale koniecznie w ogóle. W ten sposób uchronisz swoje środowisko przed automatycznie nasuwającym się wnioskiem, że homofobia to domena półanalfabetów.
-
2007/02/26 14:00:40
Orliński ty paskudo!

"Orliński jest wyjątkowo nieapetyczny i brzydki. I ma zawsze rozdziawioną buzię w kretyńskim uśmiechu.
Miał niestety problemu jak rwał (usiłował znaczy) laski w warszawskich kawiarniach lat temu X.
Podejrzewam, że to zgorzknienie i podłość wynika właśnie z tego. Bo jak może czuć się mężczyzna, ktoremu się coś wydaje, a dziewczyny go przepędzają od stolika."

(oczywiście komentarz z bloga nowej gwiazdy prawicowej blogosfery)

ehh uśmiałem się z twojej urody ;)

Wojtek - dawaj, jakiś wątek o filmie- oskarach-muzyce-łotewer, bo poziom dyskusji spada i przyda nam się oddech od polityki - chociaż te oskary w tym roku to znowu polityczne, więc może ;)



-
2007/02/26 14:11:31
wo: "Po prostu jeśli ktoś jest bezkonkurencyjny"

Litości, to w "Nie" publikują sami fachowcy?

"Rzecz jasna, nie chciałem żadnego z nich urazić, po prostu chciałem znaleźć jakąś analogię sytuacji, w której na moim blogu wystąpiłyby jednocześnie dwie sławne internetowe osobistości."

Mogłeś znaleźć inne przykłady niż gwiazdy porno... :)

maciek_r10: "Zastanawiałem się kiedyś na czym polega fachowość i doszedłem do wniosku, że dobrym kryterium jest przenaszalność zawodu."

Przenaszalność w jakiej skali? Kraju? No to dobry prawnik od polskiego prawa pracy może się przenieść z Warszawy do Krakowa. Moim zdaniem, Twoje kryterium wyklucza niesłusznie wielu fachowców. Fachowiec to fachowiec. Dobrym kryterium (nie zawsze, ale b. często) jest radzenie sobie na wolnym rynku. Jakoś nie wyobrażam sobie kancelarii prawnej Kaczyński, Kaczyński & Gosiewski.
-
2007/02/26 14:44:02
Trochę mnie drażni kreowanie Krytyki Politycznej na jedyne sensowne pismo lewicowe w Polsce. Dla mnie to trochę kolejna salonowa lewica "ale bez przesady". Mnie te pochwały Olejniczaka i salonu warszawskiego trochę przypominają dość zabawne próby kreowania przez salon CKOD na "czołowych buntowników III RP".

To co np. teraz "odkrywa" i o czym pisze KP już parę lat temu pisał chociażby wrocławski serwis/pismo Recykling Idei:
www.recykling.uni.wroc.pl

Podobnie mało kto wspomina o Le Monde Diplomatique (choć to też mnie czasami drażni, niespecjalnie lubię środowisko intelektualne/polityczne francuskiego ATTAC-u, co nie zmienia faktu, że LMD to jednak wysokiej jakości publicystyka najczęściej).

A co do Alternativi, to mnie się zdaje, że to było jeszcze przed ostrym zwrotem Tekielego w fantazje religijne. W każdym razie tylko tam można było zobaczyć co ciekawsze relacje z demonstracji, czy jak ciągną panowie władza Janego Waluszko za nogi z Urzedu Rady Ministrów po ostrej dyskusji z premierem Pawlakiem, kiedy czuć się mógł jak za dawnych lat PRL, kiedy tak samo ciągnęła go stara "dobra" milicja. Dla mnie to był co by nie powiedzieć ciekawy obraz i nawet inspirujący.
-
2007/02/26 14:49:19
@tom.mario25

To już drugi raz, gdy ktoś nazwał mnie tu lewicowcem :-) To może rozbuduję zagadkę: heteroseksualista na gruncie aksjologicznym broni istnienia związków homoseksualnych w formie umowy cywilnej, jednocześnie chcąc ograniczyć do podobnej postaci związki heteroseksualne. Automatycznie więc zrównuje obie formy w prawach do adopcji.

Ten sam heteroseksualista nie jest lewicowcem (z większością lewicowców wchodzi w spory dotyczące gospodarki) i w zasadzie uważa nadmiar retoryki kolektywistycznej za szkodliwy, a nią samą za wygodny skrót ale nic ponad to. Co za tym idzie, nie lubi też pojęć "klasy" i "mniejszości".

No więc, kochany prawicowcze, czy jestem ontologicznie możliwy? (pozdrowienia dla Szczepana Twardocha!)
-
2007/02/26 15:09:42
@bloody rabbit
"Twoje kryterium wyklucza niesłusznie wielu fachowców."

Nie wykluczam istnienia innych kryteriów, ale gdyby mnie syn pytał o to jaki ma wybrać zawód to zachęcałbym go do kierowania się właśnie nim. Korzyść z tego jest taka, że mógłby mieszkać w dowolnym, dostatecznie rozwiniętym gospodarczo, kraju. Poza tym podróże rozwijają. Na prawników jestem chyba uczulony. :-) Ale przyznaję, że moje kryterium jest stronnicze.
-
wo
2007/02/26 15:25:32
@durruti (maksymalny rispekt za ksywkę!)
"Trochę mnie drażni kreowanie Krytyki Politycznej na jedyne sensowne pismo lewicowe w Polsce. "

Mnie też :-). Ale z kolei Sierakowski jako jedyny podjął próbę budowy formacji właśnie zawodowych lewicowców, a nie tylko kolejnego almanachu amatorów. Kiedyś przeklniemy Sierakowskiego za założenie hodowli Elizek, ale ho ho, kiedy to będzie...

"A co do Alternativi, to mnie się zdaje, że to było jeszcze przed ostrym zwrotem Tekielego w fantazje religijne"

Niemożliwe. Powodem zwrotu Tekielego w odloty religijne było szaleństwo Sajnoga - w ogóle to jest wymowne, że u podnóża środowiska Frondy leżała czyjaś choroba psychiczna. Sajnóg zwariował w 1989.

@rabbit
"Mogłeś znaleźć inne przykłady niż gwiazdy porno"

Po prostu takie mam swobodne skojarzenia - "Galba i Kataryna" brzmią u mnie jak Goatse i Tubgirl. No co ja poradzę.

@beztlumika
"ehh uśmiałem się z twojej urody ;) "

Tak, też to czytałem - ale o co jej/jemu chodzi z tym, że ja się naśmiewałem z czyjejś urody? Z czyjej, na Boga (którego nie ma)?

Co do innej tematyki, to pracuję od paru dni nad odczapistycznym rankingiem na luty, ale ciągle jakiś ciekawszy temat się pojawia :-)
-
2007/02/26 15:42:52
wo
>Nie bardzo, bo to w ogóle - zauważ - nie są teksty do Wyborczej. Zawodowo to ja o kulturze piszę.


Ale raz /a moze wiecej?/ sprobowalismy cos socjologiczno-psychologiczno-politycznego splodzic, nieprawdaz? pozwolila zwierzchosc poprobowac walki z trudniejszymi tematami, i co?
wyszlo ...

moze dlatego publicysta, i lewicowy, i w dodatku dobry, jakos sie polaczyc nie
moga?
btw. trudno liczyc na oszalamiajaca kariere piszac:
"W Śmietankowym Warmii tłuszczu co prawda 73%, ale nie podano, czy na 100 g, czy na całą kostkę, czyli na 200 g. Z Łaciatym to samo. Napis głosi: “minimum 82% tłuszczu”. Ale na ile? Nie podano. Masło Stołowe z Sokołowa Podlaskiego - 73,5% tłuszczu. Znów nie wiemy, czy na 100, czy na kostkę."
nawet jezeli publicystyke uprawia sie na lamach najpoczytniejszzej gazety codziennej w tym kraju

ps.nie chce mi sie po archiwach szukac, przypomnij wszystkim i pochwal sie, co Ty machnales spoza kultury.

-
wo
2007/02/26 15:57:14
"Ale raz /a moze wiecej?/ sprobowalismy cos socjologiczno-psychologiczno-politycznego splodzic, nieprawdaz? pozwolila zwierzchosc poprobowac walki z trudniejszymi tematami, i co?
wyszlo"

Ale to zawsze polegało na tym, że zaszyłem się z laptopem w bibliotece, żeby dokladnie opisać - dajmy na to - maccartyzm.

"moze dlatego publicysta, i lewicowy, i w dodatku dobry, jakos sie polaczyc nie
moga?"

Jak nie mogą, jak mogą? Sam podawałem przykłady znakomitego połączenia.

"btw. trudno liczyc na oszalamiajaca kariere piszac: "

Hahaha, ciągle czekałem aż ktoś to wreszcie przeklei :-)
-
2007/02/26 16:10:23
@wo

"Ale z kolei Sierakowski jako jedyny podjął próbę budowy formacji właśnie zawodowych lewicowców, a nie tylko kolejnego almanachu amatorów. Kiedyś przeklniemy Sierakowskiego za założenie hodowli Elizek, ale ho ho, kiedy to będzie..."

Proszę o zdefiniowanie co rozumiesz pod pojęciem "zawodowy lewicowiec". Nie jest to dla mnie do końca jasne.

Jeśli chodzi o zawodowego publicystę lewicowego, to nie wiem ile KP płaci za teksty (jeśli płaci), ale wątpię czy z tego da się wyżyć "zawodowo". Kiedyś stwierdziłem, że jeślibym wpadł na taki szalony pomysł, żeby zarabiać w Polsce na lewicowej publicystyce (naturalnie na lewo od Trybuny), to bym musiał pisać do zachodnich gazet. Ale tam mają takich na pęczki, więc sensu w tym nie ma. Poza tym najważniejszy front jest dla nas tu i teraz i w dzisiejszych czasach stety czy niestety trzeba publicystykę traktować jako "misję dziejową", a nie sposób na życie.

Zgadzam się że na prawicy ilość nie przeszła w jakość. A wypisujący duby smalone Ziemkiewicz, że o już niemal "klasycznej" Michalik nie wspomnę, jest lansowany na czołowy mózg i pióro RP to tylko poświadcza upadek intelektualny polskiej prawicy (pewnie że nie całej, ale jednak). To mnie trochę boli, bo wolę mieć adwersarza na takim poziomie, żeby mi to także dawało coś do myślenia, żeby zmuszało do ciągłej weryfikacji poglądów i danych. Jednym słowem, żebym musiał się spocić. A tak, to mi się mózg lasuje w tej papce i rozkwicie sofistyki.

Nie wiem czy już zauważono ciekawą linię obrony jaką Janke przyjął w tym jego szlacheckim salonie. Coś w stylu: "No niby może jakieś były plagiaty (chociaż ja za prokuratora nie będę robił), ale przynajmniej jej teksty wywoływały "gorące polemiki". To jest właśnie sposób działania mediów w ogóle, a prawicowych w szczególności. Nie ważne, czy z sensem, nie ważne fakty itd. Ważne że jak człowiek to przeczyta, to się zagotuje (jeśli ma inne poglądy), albo (jeśli zwolennik) zachwyci nad giętkością języka (ew. urodą publicysty(tki)/komentatora(-rki), jeśli to akurat występ w TV). Treści w tym żadnej konkretnej być nie musi. Byle była dyskusja, a najlepiej żeby ludzie błotem zaczęli się wzajem obrzucać i podawać do sądu. Wtedy oglądalność bloga/programu/gazety skacze, bo każdy chce zobaczyć te igrzyska.
-
2007/02/26 16:28:51
>zawodowy lewicowiec

przykładami trzeba :)

Lech Wałęsa - związkowiec
Lech Kaczyński - związkowiec
Aleksander Kwaśniewski - zawodowy polityk lewicowy

Tylko tu wpadamy w pułapkę, bo okazuje się, iż od 1990 roku Polska miała tylko lewicowych prezydentów - zdecydowanie domagam się prawicowej kontrrewolucji - czas skończyć z mitem, że w Polsce rządziła prawica ;)





-
2007/02/26 16:41:00
@beztlumika

haha. Jeśli to są przykłady lewicowców, to ja wysiadam z tego pociągu :-).

Co do Kaczyńskiego i Wałęsy. To że ktoś był związkowcem nie czyni go automatycznie lewicowcem. Nie wiem czy wiesz, ale są tzw. chadeckie związki, które lewicowymi nazwać dość trudno. Ba, niektóre związki były i są tworzone przez samych pracodawców, albo są pod ich kontrolą, jako przeciwwaga dla "autentycznych" związków. Jakby w Polsce były prawdziwe związki zawodowe, które naprawdę walczą o prawa pracownicze, to sytuacja byłaby zupełnie inna. A tak, mamy jakieś wydmuszki które uznają się za związki, a tak naprawdę ich działacze wysokiego szczebla kręcą swoje lody polityczne i gospodarcze na boku, a nie zajmują się tym czym powinny.

Co do Kwaśniewskiego, dla mnie to liberał. Jeśli liberalizm uznamy za lewicę, to ok. Ale ja z tym panem nie w jadnym przedziale siedział nie będę. A tak w ogóle, czy Kwaśniewski ma jakieś własne poglądy? Zastanawiałbym się.
-
wo
2007/02/26 16:51:46
@durruti
"Proszę o zdefiniowanie co rozumiesz pod pojęciem "zawodowy lewicowiec". Nie jest to dla mnie do końca jasne."

Kontekstem jest notka bloga, w którym mowa o publicystyce. Chodzi o to, kto zawodowo żyłby z wyrażania lewicowych poglądów - tak jak ze swoich prawicowych poglądów żyje śliczna Eliza.

"Nie ważne, czy z sensem, nie ważne fakty itd. Ważne że jak człowiek to przeczyta, to się zagotuje"

Och, jak ja to dobrze znam - do dzisiaj czasem wypominam Krzyśkowi Vardze jego recenzję z telewizyjnej "Frondy", w której koledzy Wróbel i Smoczyński zaserwowali serię bzdur na temat Pinocheta, że "nie zawsze się z nimi zgadza, ale że to cholernie ciekawe".

@beztlumika
"Tylko tu wpadamy w pułapkę,"

Wpadasz w nią samotnie, w każdym razie nie w moim towarzystwie; przypomnę, że ja się kontentuję autodeklaracją, odrzucając nieprzydatne operacyjnie próby definiowania "prawdziwej lewicy/prawdziwej prawicy". Ta postawa to oczywiście jedna wielka pułapka.
-
2007/02/26 16:53:27
@WO
"Powodem zwrotu Tekielego w odloty religijne było szaleństwo Sajnoga - w ogóle to jest wymowne, że u podnóża środowiska Frondy leżała czyjaś choroba psychiczna. Sajnóg zwariował w 1989."

"bruLion" drukował antyklerykalne teksty jeszcze w 1995r.
-
wo
2007/02/26 17:01:45
@tatamaxa
""bruLion" drukował antyklerykalne teksty jeszcze w 1995r."

Drukował je już wtedy zawsze z umoralniającym przesłaniem typu "zobaczcie, niewierni, do czego prowadzi taka postawa" - patrz np. tekst o tym, że ci wstrętni zboczeńcy na Zachodzie od akceptacji dla homoseksualizmu przeszli do akceptacji do sadomasochizmu. No jak mogą... Tak samo do wspólnej dyskusji nad którąś tam książką papieża zaprosili jednego tokenowego ateistę (Waluszkę właśnie?), ale dominowały jakieś masturbacyjno ekstatyczne teksty różnych Koehlerów, że Bóg! Wiara! Ojciec! Święty!
-
2007/02/26 17:03:32
Ech, żenadna ta dyskusja się zrobiła. Jak zacząlem czytać gadki na temat która lewicowość jest bardziej na lewo i która prawica jest bardziej prawa, to słabo mi się zrobiło i poczułem się "shot by both sides".
Ja Zizkiem zacząłem się jarać po tropie Deleuze -> Lacan -> Zizek i w sumie jego pisma typowo polityczne aż tak strasznie mnie nie kręcą. On sam chyba poczuł, że należałoby zreinterpretować pojęcie "lewicowości", ale nie za bardzo wiadomo jak.
Zizka wolę jak pisze bardziej po lacanowsku - o budowaniu i traceniu tożsamości, popkulturze, cyberświecie (nawiasem: w jednej z polskich przekłądów Zizka tłumacz uparcie traktuje Sherry Turkle jako mężczyznę!)
Dajcie se spokój. Chyba że to jakieś ćwiczenia erystyczne mają być...
-
2007/02/26 17:04:57
Fajnie tu u Pana, Panie Wojtku.
Aż skwierczy od gadulstwa neofiolozofów, ultrateoretyków, teoprawników i postintelektualistów ;-) Teraz czekam aż na Pana blogu pojawi się niejaki Blizna05, co to ma skaze prawdy objawionej. Nie przeszkadzam. Pozdrawiam wszystkich tak z lewa jak i prawa. Kocham Was :-)
-
wo
2007/02/26 17:05:53
@kuba
"Ech, żenadna ta dyskusja się zrobiła. Jak zacząlem czytać gadki na temat która lewicowość jest bardziej na lewo i która prawica jest bardziej prawa, to słabo mi się zrobiło i poczułem się "shot by both sides". "

Obie? Zastrzelił Cię beztlumika. No może potem dołączyła Kolumna Durrutiego. Ja konsekwentnie trzymam się prostego operacyjnie kryterium autodeklaracji.
-
2007/02/26 17:08:51
test
-
wo
2007/02/26 17:08:58
@zkod
"Teraz czekam aż na Pana blogu pojawi się niejaki Blizna05, co to ma skaze prawdy objawionej."

Muszę się przyznać, że to mój jedyny plonk aprioryczny. Śledzę gościa z innych blogów i zauważyłem, że zajmuje się głównie przeklejaniem wszędzie tych samych kilku tekstów z fatalną... interpunkcją... i orto... graffią... Za offtopiczny crapflooding i tak bym go zabanował a posteriori, ale skoro historia nie zna przypadków, by gostek się włączał do danej dyskusji choćby tak głupawo jak Galba czy Kataryna, ustawiłem filtr wiele miesięcy temu. Sorasy.
-
2007/02/26 17:13:02
Uwielbiam ten blog. Ale ciężko czytać bez używania Urban Dictionary. Możnaby podlinkować...
-
2007/02/26 17:24:41
@wo
"Ja konsekwentnie trzymam się prostego operacyjnie kryterium autodeklaracji."

To się w logice nazywa "ignotum per ignotum" :)
Spoko, kumam. Ale problem reinterpretacji lewicowości pozostaje. Trzeba, żeby nikt nam nie zarzucił: "You're fighting the wrong dragons, the dead ones" (jak to ładnie ostatnio Mumus na swoim blogu ujął).

Dobra, idę słuchać początków piosenek, może coś podrzucę od siebie :)
-
2007/02/26 17:27:07
WO
Muszę się przyznać, że zachowuje się jak moja babcia, która z wypiekami czeka na "Modę na sukces". Co jutro rozgrzeje zwoje
nałogowych czytaczy i pisaczy? Niech Pan zdradzi. P.S. Czarne tło plus zielone litery - ja rozumiem, że to w hołdzie tradycji, ale okrutnie demaskuje mnie to w pracy :) No i czekam na "kombek" blogowych gwiazd.
A tak na marginesie. Pan i Pan Wroński musicie mieć jakąś dodatkową gratyfikację z racji pracy w warunkach szkodliwych ;-) alleluja i od tyłu!
-
2007/02/26 17:42:46
Kolumna Durrutiego nigdzie nie dołączyła. Moja wypowiedź dotycząca Kwaśniewskiego była w sumie czysto subiektywna. Po prostu, bez względu na to, czy on jest lewicowcem czy nie, czy sam się za takiego uważa czy nie, raczej po drodze mi z nim nie jest. I tylko tyle. O Wałęsie czy Kaczyńskim nawet nie wspominam.

Co do związków zawodowych, to inna sprawa. Ale to nie ten wątek.

Swoją drogą liberałowie a'la mises mają dość prymitywny sposób dzielenia na to co lewicowe i na to co prawicowe. Wyznacznikiem tego jest stosunek do państwa. Ciekaw jestem w takim razie, gdzie oni by umieścili tzw. socjalizm wolnościowy, oględnie mówiąc dość krytycznie nastawiony do państwa (a przecież w tym zawiera się nie tylko anarchizm). Ba, z tego co wiem, to nawet Kautsky niezbyt pochlebnie wyrażał się np. o nacjonalizacji i uważał ją bodaj za najgorszą formę uspołecznienia. Ale to też w sumie inny wątek...
-
wo
2007/02/26 17:52:49
@durruti
" Ciekaw jestem w takim razie, gdzie oni by umieścili tzw. socjalizm wolnościowy, oględnie mówiąc dość krytycznie nastawiony do państwa (a przecież w tym zawiera się nie tylko anarchizm). "

W ogóle. Już tu mieliśmy takie flejmy z pewną regularnością. Był tu jakiś gostek od teorii "prawicowego nazizmu", który wywodził ją oczywiście właśnie tak, że lewica zawsze chce wzmacniać władzę państwową, "anarchizm pomińmy". Zwracałem mu uwagę na to, że arbitralnym wykluczaniem niepasujących przypadków można udowodnić dowolną tezę i ja się oczywiście na wykluczenie anarchizmu z lewicowej tradycji nie zgadzałem. W końcu też się chyba jakoś obraził, nie pamietam ksywki. W każdym razie, dla tych gości socjalizm libertarny w ogóle nie istnieje, nie istniał, nie może istnieć, bo nie pasuje im do ideolo.
-
2007/02/26 18:11:08
haha. widzę że trafiamy o ile nie na te same osoby, to te same "typy". Oni się nieźle klonują :-).

Swoją drogą ktoś podesłał mi kiedyś recenzję oświadczenia FA w wykonaniu Korwina-Mikke. Była bardzo ciekawa. Na czarno zaznaczył to co uznał za "słusznie anarchistyczne", na czerwono to co uznał za "socjalistyczne wypaczenia", a na niebiesko to co było jego zdaniem "neutralne" i "ozdobniki bez znaczenia". Powiem tylko że ubaw był po pachy. Ci ludzie są po prostu rozbrajający.
-
2007/02/26 18:12:22
@durruti

"(...)
Swoją drogą liberałowie a'la mises mają dość prymitywny sposób dzielenia na to co lewicowe i na to co prawicowe. Wyznacznikiem tego jest stosunek do państwa.
(...)"

Co mogę powiedzieć - i tak i nie, czyli nie do końca. Przede wszystkim "stosunek do państwa" oznaczał u Misesa poruszanie się po pewnej ostro wyznaczonej linii. Albo kierujesz się w stronę władzy państwa nad obywatelem albo władzy obywatela nad państwem. Pójście w drugim kierunku to, w domyśle, skierowanie się ku wolności osobistej w rozumieniu klasycznie liberalnym, z dużym zakresem swobód ekonomicznych. Takie podejście nie oznaczało negacji istnienia idei lewicowego anarchizmu. Po prostu wolność opierająca się o silny indywidualizm, a o takiej myślał Mises i jego ekipa, oznaczała automatyczne odrzucenie kolektywizmu budowanego także poza strukturami państwa. Nie było więc sensu się nim zajmować. Największym złem był kolektywizm jako taki, a w czasach Misesa najsilniejszymi jego przejawami były struktury oparte na państwie, czy to komunistycznym, czy nazistowskim.

Jeśli chodzi o podział na gospodarki rynkowe i socjalistyczne (bez znaczenia, czy zero-jedynkowy czy płynny), to tutaj kryterium też było dla Misesa i reszty jasne - najważniejsze jest to, kto w rzeczywistości kontroluje środki produkcji. W takim sensie nazistowskie Niemcy z ich papierowymi prawami prywatnej własności do kapitału, ograniczanymi przez państwowe regulacje cen i kierunków produkcji, nie różniły się zbytnio od komunistycznej Rosji, gdzie nie ostała się nawet papierowa fikcja.
-
2007/02/26 18:41:09
>Zastrzelił Cię beztlumika

jasne, że moja wina - ale taka moja rola, żeby szargać/tarmosić/szarpać inne poglądy - jak wyjdą z tego w jednym kawałku, to może nawet zostaną ze mną na dłużej a autor podąży ze mną w przyszłe dni ;)

zbiorowo odpowiem na zdanie "to, że X nie znaczy, że Y"

deklaracja nie czyni lewicowca, przynależność nie czyni lewicowca - tak naprawdę lewicowość - jak większość poglądów politycznych - musi mieć w sobie elementy doktryny odbitej od innej doktryny, ale już nie będziemy męczyli kota.

abstrahując od sporu o definiowanie lewicy mógłbym się zgodzić na jeszcze jedno kryterium, które powinno zakopać rów pomiędzy mną a wo - byłoby to kryterium tożsamościowe. Takie, w którym X czuje się lewicowcem a nie musi wcale ogłaszać, że jest lewicowcem, bo pomiędzy autoprezentacją a tożsamością jest przepaść w postaci trzech regałów z książkami.
-
wo
2007/02/26 19:17:51
@beztlumika
"deklaracja nie czyni lewicowca"

Deklaracja nie czyni przykładem platońskiej idei lewicowca. Ale że - jak wiadomo - z ideami platońskimi będziemy obcować dopiero po śmierci, na tym łez padole musimy stosować proste operacyjnie definicje. Autodeklaracja to fajna prosta operacyjnie definicja.
-
2007/02/26 19:48:11
Tak prawdę mowiąc dalsza dyskusja na temat
lewicy i prawicy to juz bedzie gonieniem w piętkę.Zwlaszcza,ze w Polsce strasznie ciężko okreslić co jest prawicą a co lewicą.Ot,taka polska aberracja!Wracając jeszcze do p.Machalik mam wrażenie ,ze coraz bardziej zastępuje w medialnych dyskusjach prof.Staniszkis,ktora z racji wieku nie jest juz moze tak bardzo atrakcyjna jako kobiet.Ot taki damski ozdobnik w tym samczym światku!
-
2007/02/26 20:08:11
@malech

"Wracając jeszcze do p.Machalik mam wrażenie ,ze coraz bardziej zastępuje w medialnych dyskusjach prof.Staniszkis,ktora z racji wieku nie jest juz moze tak bardzo atrakcyjna jako kobiet.Ot taki damski ozdobnik w tym samczym światku!"

Drogi malech, mam prośbę do Ciebie. Czy mógłbyś wymienić kilku atrakcyjnych prawicowych publicystów (wiek nieistotny; precz z ageismem!)? Nie da się wprawdzie ich słuchać, ale może chociaż da się z przyjemnością na nich popatrzeć? Będę czekać na przykłady męskiej urody z niecierpliwością.
-
2007/02/26 20:12:42
@wo

protokół rozbieżnośći podpisany - see you later, aligator!
-
2007/02/26 20:12:45
Droga malech...:)))
Niestety nie jestem!!!
-
2007/02/26 20:14:58
malech: "Wracając jeszcze do p.Machalik mam wrażenie ,ze coraz bardziej zastępuje w medialnych dyskusjach prof.Staniszkis"

Prof. Staniszkisz jest przeciwieństwem Michalik. Michalik plagiatowała, zaś Staniszkis jest tak oryginalna, że na ogół ciężko zrozumieć, o co kobiecie chodzi. Wyjaśnianie myśli politycznej Jadwigi Staniszkis będzie kanwą niejednej pracy doktorskiej, zapewne.
-
2007/02/26 20:17:59
Z przystojnych prawicowców to chyba tylko Janusz Kurtyka?

www.nowe-panstwo.pl/002_2006_kwartalnik/nowe_pan_kurtyka.jpg
-
2007/02/26 20:29:28
To oczywiste,że ciezko porownywac p.Michalik z prof.Staniszkis.Chodzi o to,ze nieważne co mowią ale jak wyglądają!!!I w tym problem!!!
-
2007/02/26 20:40:26
@bloddy_rabbit

> Robisz typowy błąd: przyjmujesz, że górne ograniczenie na błąd statystyczny
> (Twoje 2-5%) jest błędem statystycznym (i.e. niepewnością)
> każdego wyniku. Nie jest... Dla wyników rzędu 10% Twoje 2-5% należy
> przeskalować, OIDP wzór, do 0,72-1,8%. "

Nie robię tego błędu. Jestem świadomy tego, że dla danej próby błąd jest mniejszy dla mniejszej frakcji.

W artykule są podane skrajne wielkości prób: od 500 (Litwa) do 2057 osób (Ukraina). Trudno zdecydować który wybrać. Najprościej będzie przyjąć ok. 1000.

Błąd statystyczny pobieram z tablic: www.ropercenter.uconn.edu/education/polling_fundamentals_error.html

Dla małych frakcji bliskich ok. 10%, przy N=1000, błąd jest 2%. Dla frakcji dużych ok. 50% przy próbie N=500, błąd jest 5%. (to wszystko przy alfa=5%).

Niech sobie będzie więc błąd 2 procent. Taki błąd jest wystarczający żeby wyniki dla krajów z przedziału 11-14% się nakładały i były statystycznie nieodróżnialne, co jest moją główną tezą.

Dane są na tyle niekonkluzywne, że nie wolno na nich opierać żadnego wnioskowania o zróżnicowaniu w tej grupie krajów. Dr socjologii Sajkowska powinna być tego świadoma. Od naukowca można wymagać rzetelności. Ale Sajkowska woli stawiać niczym nieuzasadnioną (polityczną!) tezę, że winny jest KK, która tak wogóle byłaby równie nieuzasadniona gdyby między krajami były większe różnice.
-
wo
2007/02/26 21:14:16
"Dr socjologii Sajkowska powinna być tego świadoma. Od naukowca można wymagać rzetelności."

No dobrze, ale dr socjologii Sajkowska ma być przykładem zawodowego lewicowego publicysty?
-
2007/02/26 21:18:18
Kim ja jestem, żeby kłocić się z Gallupem... ale i tak mam swoje uwagi:

1. Zauważ, że oprócz Polski najwyższe wskażniki "można bić" + "czasami można bić" ma Litwa -- drugi kraj katolicki. Przypadek? Może.

2. Rozkład prawdopobieństwa wewnątrz przedziału ufności nie jest jednorodny. Słaby to argument, ale kiedy przedziały ufności nakładają się tylko trochę, to można nadal podejrzewać, że różnica pomiędzy wskazaniami sondaży nie wzięła się z powietrza (ofkors, pamiętajmy o tym, że sampling error nie musi być jedynym źródłem błędu w sondażu).

3. Możliwe jest, że pani z SGH swoją opinię opierała na czym innym poza wynikami sondaży. Prasa potrafi niezłe rzeczy zrobić z wypowiedzią eksperta, np. ostatnio Dziennik.pl (nie wiem czy papierowy też) opublikował *kretyński* artykuł o tym że wg NASA za 5 lat będzie koniec świata, przyozdabiając go wypowiedzią prof. Demiańskiego z Wydziału Fizyki UW, który na jakieś ich tam pytanie o jakieś zjawisko fizyczne odpowiedział "Tak, jest możliwe". Tak go wsadzili do artykułu, że wygląda jakby Demiański popierał tezę że za 5 lat skończy się świat.
-
2007/02/26 21:55:20
@bloody rabbit

"Z przystojnych prawicowców to chyba tylko Janusz Kurtyka?"

Dzięki ;)
-
2007/02/26 22:48:48
@bloody_rabbit
W mojej pamięci złotymi zgłoskami zapisała się Staniszkis mniej więcej na początku 2006 roku, kiedy dochodziło do ostrych fajtów pomiędzy PiS i PO, ona wywodziła, że lada moment dojdzie do konsumpcji związku. Im bardziej targali się po pyskach, tym bardziej Staniszkis dowodziła, że koalicja tuż tuż. Później jakoś dziwnie zniknęła z telewizji...
-
2007/02/26 23:45:07
Gazeta Wyborcza znika z pokładów samolotów PLL LOT. „Dramat dla wolności słowa – pisał niedawno Ryszard Bugaj – zaczyna się nie wtedy, gdy jedne media jakąś sprawę nagłaśniają, inne zaś ją przemilczają, lecz wtedy, gdy zdecydowana większość mediów to samo nagłaśnia i to samo przemilcza”. Po historii z LOT-em warto jeszcze dodać do tej sentencji jedną uwagę: dramat ten ma miejsce również wtedy, gdy nie zabrania się głosów krytycznych, lecz odcina się od nich odbiorców.
-
2007/02/26 23:58:56
@lilith:
A Bronek Wildstein?

@bloody_rabbit:
Chyba doktoratów nie treba (do rozgryznienia myśli prof. Staniszkis): chodzi o to, że wszystkie problemy Polski związane są z brakiem przełomu nominalistycznego w XIV wieku, a zatem jak tylko się przełamiemy, to władza w formie sieciowej ustali warunki brzegowe przemocy strukturalnej i będzie dobrze.
-
2007/02/27 00:52:08
puffin2: "A Bronek Wildstein?"

No tak, właśnie przypomniało mi się, że nigdy nie zrozumiałem dlaczego w pewnym sondażu czołowym bohaterem fantazji erotycznych Polek okazał się być... Wildstein. W dziwnym kraju żyjemy.
-
2007/02/27 09:45:25
@bloody rabbit

(O Bronku)

Ale to nie jest takie niezwykłe przecież. Bronek ma bardzo męską aparycję, mógłby grać prawdziwego twardziela, takiego rozpierdalatora. Spojrzenie ma ostre, zarost pewnie też, w dodatku jest wygadany. No i deklaruje, że ma zasady (i dużo o nich mówi), a zauważyłem, że kobiety lubią facetów z zasadami. Taki człek honoru z dużymi cojones. Tak to sobie przynajmniej mogę tłumaczyć.

Z drugiej strony mamy WO, który jest z zupełnie innego świata. Wygląd ma pogodny i delikatny ale spojrzenie przenikliwe. Taki ciepły człowiek z afirmacją wymalowaną na twarzy ale też z możliwością włączenia trybu terminatora, który się Wojtkowi uruchamia głównie w Internecie.

No właśnie, ciekawe jak wyglądałby ranking sex apealu wśród lewicowych publicystów i czy dałoby się znaleźć korelację pomiędzy odchyłem światopoglądowym, a twardością zarostu :-)
-
wo
2007/02/27 10:19:03
@wysisback
"Bronek ma bardzo męską aparycję, mógłby grać prawdziwego twardziela, takiego rozpierdalatora. Spojrzenie ma ostre, zarost pewnie też, w dodatku jest wygadany. No i deklaruje, że ma zasady (i dużo o nich mówi), a zauważyłem, że kobiety lubią facetów z zasadami. "

Wszystko prawda, natomiast zabawnym rewersem jest Lesław Maleszka - rzecz w tym, że do wyjścia sprawy na jaw obaj wyglądali, mówili i działali dosłownie jak bracia bliźniacy. Ten sam zmierzwiony fryz, ten sam wbity w przyszłość Narodu naszego umiłowanego wzrok, ten sam wymięty dżins i sfatygowany flanel, ten sam rzucający śmiałe wyzwanie wszystkim cywilizaciośmierciowym wyrobom firm Braun czy Gilette zarost. Te same konserwatywno-liberalne poglądy na wszystko. Ujawnienie afery zadziałało niczym estetyczna bifurkacja - Wildstein się jednak zaczął strzyc i golić, Maleszka kontynuuje wzór krakowskiego opozycjonisty, ale do tego całkowicie osiwiał, więc mógłby teraz grać jakiegoś lemowskiego szalonego naukowca bez charakteryzacji.

"No właśnie, ciekawe jak wyglądałby ranking sex apealu wśród lewicowych publicystów "

Sławomir Sierakowski rzondzi wśród nich także i pod tym względem :-)
-
2007/02/27 10:32:47
To nie Wildstein jest sexy to władza jest sexy.Obawiam sie,ze w obecnej chwili jego notowania w rankingach atrakcyjnosci mocno poleciały w dół:)))
-
wo
2007/02/27 10:48:30
"To nie Wildstein jest sexy to władza jest sexy"

Raczej nie. Z tego co wiem, Wildstein miał status seksualnej ikony opozycji demokratycznej już dobre ćwierć wieku temu. Z niego po prostu bucha przywództwo, a laski lecą na przywódcę, zwłaszcza przy wódce.
-
2007/02/27 11:34:26
Co ciekawe, Wildstein dobrze się sprawdza w roli moderatora debat telewizyjnych (to a'propos przywództwa). Standardem w polskiej TV jest wtrącanie się dziennikarzy w wypowiedzi dyskutantów co 5 sekund (no dobra, przesadzam). Widziałem kiedyś w TV Puls debatę prowadzoną przez Wildsteina, gdzie - o nieba! - pozwalał ludziom mówić paragrafami, a nie urywanymi zdaniami.
-
2007/02/27 11:53:14
Matko kochana,to ja nic nie wiedzialam o wildsteinowym statusie seksualnej ikony opozycji demokratycznej!!!Kto by pomyślał?
A co myślicie o sexapilu kolejnego prezesa TVP p.Urbańskego?Z deszczu pod rynnę,no nie :(((
-
wo
2007/02/27 12:21:30
@malech
"Matko kochana,to ja nic nie wiedzialam o wildsteinowym statusie seksualnej ikony opozycji demokratycznej!"

Naszym największym nieszczęściem jest to, że z drugiej wojny śwatowej nie wyszliśmy podzieleni między zwycięskie mocarstwa. Mielibyśmy wtedy takie fajne filmy jak "Goodbye, Lenin", totalną lustrację i totalną tolerancję, każdy byłby hepi. Dzisiaj jakiś zachodniopolski reżyser - dajmy na to, Michał R. Wiśniewski - nakręciłby komedię obyczajową "Ukrywanie Bujaka", luźną adaptację zachodniopolskiego komiksu "Opplau" braci Minkiewiczów. Byłaby to komedia obyczajowa, w której kostiumy oparto by o archiwalne zdjęcia opozycji...

...o rany, wpisałem do google images "Kor" i patrzcie co mi wyskoczyło:

www.comic-on.co.jp/comic-on/vol3/kor.gif
-
2007/02/27 12:29:15
Ach, Madoka z "Kimagure Orange Road". Welcome to 10 years ago.
-
2007/02/27 12:56:05
Nie bylismy podzieli miedzy mocarstwa ale za to mielismy emigrację.Oto passus jaki znalazłam w korespondecji Juliusza Mieroslawskiego z Jerzym Giedroyciem na temat antenata naszego obecnego ministra edukacji.Fragment pochodzi z listu wysłanego w dniu 28 stycznia 1951 z Londynu:"Koroną tego kołtuństwa jest p.Jędrzej Giertych(katolik,dzieciorób,endek i "historyk"),o ktorym mozna by napisać te same słowa,które kronikarz Zegota napisal 300 lat temu o szlachcie mojego powiatu sądeckiego"jest ciemna,żarłoczna i pobożna"Sic!
P.S.Tak Goodbye ,Lenin-jest świetny -zupelnie jakby go Czesi nakręcili
-
2007/02/27 13:52:52
W czasach PRL Jędrzej Giertych przysyłał do Polski z Londynu listy o tym jak to w KOR sami Żydzi siedzą i zdrajcy Polski. Ciekawe, czy wyłącznie z własnej inicjatywy.
-
2007/02/27 14:14:27
@wo: " >"

Oczywiście, że pomińmy, bo nie da się uznać anarchizmu za pogląd polityczny. Przecież w porównaniu z wizjami anarchistów UPR to partia ludzi twardo stąpających po ziemi, a JKM to rzeczowy polityk. Potrafię sobie wyobrazić powstanie gdzieś anarchokapitalizmu (Somalia jest pewnie blisko). Nawet i od biedy socjalizm utopijny mógłby gdzieś zaistnieć (hmm, chip wszczepiany do mózgu sprawdzający co i jak do czego dana osoba ma predyspozycje i jakie ma potrzeby plus jakiś totalitarny system kontroli, który zmusza tę osobę do robienia tego, oraz zaspokajający jej potrzeby owocami pracy innych obywateli... taak, w porównaniu z anarchizmem to też całkiem realna wizja...). Natomiast anarchiści postulują brak państwa, a równocześnie zniesienie pieniędzy i własności (w obrębie komun. Oczywiście nikt nie będzie chciał tego zrobić dobrowolnie w obrębie grona większego niż rodzina czy bardzo bliskie osoby (bo jakby chcieli to takie komuny by już teraz powstawały), i nikt ich do tego nie zmusi (bo państwa przecież nie ma). Czyli te jedno- lub kilkuosobowe komuny będą posiadały jakieś dobra (czyli jednak własność prywatna będzie istniała) i musiały się wymieniać dobrami których nie produkują. Niektóre rzadkie towary staną się powszechnie akceptowane jako towar wymienny. Takie towary nazywamy potocznie pieniędzmi. Czyli dochodzimy do libertariańskiego anarchokapitalizmu, który dla anarchistów jest ustrojem całkowicie nieakceptowalnym, bo rodzi wyzysk, burżujów i całe zło tego świata. Anarchizm nie jest więc lewicowym poglądem politycznym, bo to w ogóle nie jest pogląd polityczny, tylko zestaw jakichś stwierdzeń bez ładu i składu.
-
2007/02/27 14:16:56
Miało być:
@wo: ""anarchizm pomińmy""

Nie wiem czemu coś to zjadło.
-
2007/02/27 14:56:50
"Potrafię sobie wyobrazić powstanie gdzieś anarchokapitalizmu (Somalia jest pewnie blisko)."

Kapitalizm bez kapitału?
-
wo
2007/02/27 15:05:08
@transka
"Nie wiem czemu coś to zjadło."

A ja wiem - gdy stosować tutaj usenetowe cytowanie, engine bloxa uważa to za błędny tag html. Ludzie, nie róbcie tego, bo w efekcie muszę czasem skasować cały komentarz, bo nie da się potem wpisywać niczego!

"Oczywiście, że pomińmy, bo nie da się uznać anarchizmu za pogląd polityczny."

No wiesz, jednak w praktyce przetestowano to w Katalonii (plus epizody takie jak machnowszczyzna czy komuna paryska). Próbujesz teraz teoretycznie wykazać niemożność istnienia żyrafy.
-
wo
2007/02/27 15:19:51
@miedzbrzeczaca
Przeleciałem właśnie elektroniczne archiwum pod kątem stanowiska „GW” w pierwszej połowie lat 90. w wojnie aborcyjnej. Stanowiskiem był brak stanowiska - nie znalazłem czegoś w stylu komentarza na dwójce ”popieramy prawo do aborcji”. Gazeta relacjonowała to, że istnieje jakiś konflikt, ale panicznie unikała poparcia jednej ze stron. Przewrotnie zilustruję to takim oto fragmentem:


Gazeta Wyborcza nr 230, wydanie waw z dnia 03/10/1994 , str. 3
[podpis] (dom, wz)
Rada Krajowa UW
UNIA ŚRODKIEM I DO PRZODU
”Do pracy programowej zachęcał też Andrzej Celiński. - Przestańmy spierać się o aborcję. Zacznijmy o podatki, reformę systemu bankowego i prywatyzację - apelował.

Wraz z Grażyną Staniszewską zaproponował, by do pracy partyjnej zachęcić Jacka Kuronia i Leszka Balcerowicza. Obaj mają wizję przyszłości, nie są uwikłani w spory personalne, mogą wyprowadzić Unię z kryzysu. Kuroń w Unii jest, ale Balcerowicz nie. Prezydium UW ma zaproponować mu bliską współpracę. ”

Kurczę, zabawnie się obserwuje, jak Unia krok po kroku sama sobie szykowała swój stryczek, zakładała go sobie na szyję, mocowała do sufitu i drapała na stołek, by go potem majestatycznie, z siłą spokoju wykopać spod własnych nóg. Gdyby oni wtedy właśnie zechcieli spierać się o aborcję, może pierwszy raz w życiu bym na nich zagłosował...

-
2007/02/27 15:24:46
wo: "No wiesz, jednak w praktyce przetestowano to w Katalonii (plus epizody takie jak machnowszczyzna czy komuna paryska). Próbujesz teraz teoretycznie wykazać niemożność istnienia żyrafy."

A to były układy stabilne czy po jakimś czasie ulegające rozpadowi?

"Kurczę, zabawnie się obserwuje, jak Unia krok po kroku sama sobie szykowała swój stryczek, zakładała go sobie na szyję, mocowała do sufitu i drapała na stołek, by go potem majestatycznie, z siłą spokoju wykopać spod własnych nóg."

W międzyczasie zdążyła jeszcze sporo zdziałać dla Polski.

"Gdyby oni wtedy właśnie zechcieli spierać się o aborcję, może pierwszy raz w życiu bym na nich zagłosował..."

No niestety Twój jeden głos zyskany był wart mniej niż 10 głosów które by stracili.
-
wo
2007/02/27 15:31:58
"A to były układy stabilne czy po jakimś czasie ulegające rozpadowi?"

Same w sobie były stabilne - natomiast zawsze znajdował się zewnętrzny agresor.

"W międzyczasie zdążyła jeszcze sporo zdziałać dla Polski. "

Niestety zresztą. Za same powiaty już ich nienawidzę.

"No niestety Twój jeden głos zyskany był wart mniej niż 10 głosów które by stracili."

No i dzięki tej mądrej strategii zostało im w koncu tych 10 wiernych wyborców, których nie stracili nawet przez Buzka :-)
-
2007/02/27 16:12:15
"Niestety zresztą. Za same powiaty już ich nienawidzę."

A ja nie. Powiaty zdaje się jakieś uzasadnienie miały, ale że się nie znam, to nie wchodzę w polemikę. Natomiast jestem gotów bronić tezy, że reforma emerytur i reforma opieki zdrowotnej (zepsuta potem przez SLD) to dwa duże osiągnięcia tej koalicji.
-
2007/02/27 16:13:39
wo: "No i dzięki tej mądrej strategii zostało im w koncu tych 10 wiernych wyborców, których nie stracili nawet przez Buzka :-)"

Ciekawe w takim razie, że żadna inna partia polityczna w Polsce nie wyciągnęła wniosku z porażki UW, spowodowanej kwestią aborcji, i nie zaczęła walczyć o poszerzenie prawa do aborcji. Wszyscy oni tacy gupi?
-
2007/02/27 16:14:19
@wo
"Same w sobie były stabilne - natomiast zawsze znajdował się zewnętrzny agresor."

A czy nie było tak, że ów agresor był także i jakimś ich stabilizatorem?
-
wo
2007/02/27 16:15:14
"Ciekawe w takim razie, że żadna inna partia polityczna w Polsce nie wyciągnęła wniosku z porażki UW, spowodowanej kwestią aborcji, i nie zaczęła walczyć o poszerzenie prawa do aborcji. Wszyscy oni tacy gupi?"

A nie masz wrażenia, że gdyby na miejscu łże-opozycyjnej PO była jakaś porządnie centrolewicowa partia, Kaczyński byłby tylko szefem gabinetu cieni?
-
2007/02/27 17:09:11
@bloody_rabbit
"A to były układy stabilne czy po jakimś czasie ulegające rozpadowi?"

A jakiś ustrój w ogóle był stabilny, czy wszystkie po jakimś czasie ulegały rozpadowi?
-
2007/02/27 17:36:27
@bloody_rabbit: "Kapitalizm bez kapitału?"

To w Somalii nikt absolutnie niczego nie posiada?

@wo: "No wiesz, jednak w praktyce przetestowano to w Katalonii"

Używali przemocy do wprowadzenia ustroju, do kontrolowania czy ktoś sobie czegoś nie przywłaszczył (posiadanie czegokolwiek było przecież zabronione). Kontrola ze strony posiadających siłę musiała być dużo większa niż w przeciętnych państwach. Akurat pasuje na przykład lewicy, która chciała wzmacniać władzę państwową. A że się nie chcieli się nazywać państwem, bo im to nie pasowało do ideolo to inna sprawa.

Oczywiście, że istniał w praktyce "anarchizm realny". Zwolennicy "anarchizmu realnego" w wydaniu katalońskim to po prostu zwolennicy bardzo małych, niezależnych od siebie państewek komunistycznych - z anarchizmem nie ma to wiele wspólnego. A o ile socjalizm utopijny mógłby od biedy gdzieś powstać, to anarchizm nie może z powodów podanych wcześniej. I dlatego socjalizm (nawet utopijny) można rozpatrywać w kategoriach poglądów politycznych, a anarchizm w najlepszym wypadku da się uznać za jakieś chore imaginacje...
-
2007/02/27 17:45:32
Zdaje sie ,ze w stronę centrolewicy zmierza Partia Kobiet pod przywództwem Manueli Gretkowskiej.Raczej nie sądze aby z tego powodu Jarosław Kaczyński miał sie stać cieniem samego siebie.
-
wo
2007/02/27 18:08:39
"Używali przemocy do wprowadzenia ustroju, do kontrolowania czy ktoś sobie czegoś nie przywłaszczył (posiadanie czegokolwiek było przecież zabronione). Kontrola ze strony posiadających siłę musiała być dużo większa niż w przeciętnych państwach. Akurat pasuje na przykład lewicy, która chciała wzmacniać władzę państwową. A że się nie chcieli się nazywać państwem, bo im to nie pasowało do ideolo to inna sprawa. "

Wydaje mi się, że nie czytałeś nic o anarchistycznej Katalonii i snujesz teraz teoretyczne rozważania pt. "jak ja to sobie wyobrażam". Zgadłem? Jeśli nie, to poproszę o listę lektur.
-
2007/02/27 18:43:21
@wo

"No dobrze, ale dr socjologii Sajkowska ma być przykładem zawodowego lewicowego publicysty?"

Nie.

Zastanawiam o czym się właściwie toczy dyskusja. Mam wrażenie, że WO ogranicza swoją tezę do pewnego specyficznego przypadku: "znajdź mi zawodowego lewicowego publicysty który publicznie się przyznaje do bycia lewicowcem". A gdzie my mamy takiego egzemplarza znaleźć?

Ja cały czas twierdzę, że na każdy "standardowy tekst lewicowy" bez problemu znajdą się tacy co zapłacą. Nie jest ważne czy autor podpisany jest jako lewicowiec. Wielu jest kryptolewicowców. Promujących lewicowość ale pozorujacych niezależność i obiektywność.

Jeżeli Gadomski pisze, że "[Platforma] Musi nawiązać współpracę z Lewicą i Demokratami.", to kim on jest jak nie zwolennikiem lewicy, lewicowcem?

serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3732341.html

Kiedy Dunin promuje w GW model lewicowy, cieszy się z wysokich podatków, to nie jest to lewicowy publicyzm?

kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53665,3739100.html
-
wo
2007/02/27 18:55:24
@madio-raryja
"Zastanawiam o czym się właściwie toczy dyskusja."

Zasady blogerystyki stosowanej są takie, że dotyczy notki :-). Napisałem, że generyczny prawicowy tekst - wtórny, bez oryginalnej myśli, za to słuszny ideowo - może być wydrukowany za pieniądze i że dowodzi tego kariera ślicznej Elizy, której na lewicy nie można sobie wyobrazić. Jeśli masz pustą łepetynkę i na niczym się nie znasz, zawsze możesz potępiać polityczną poprawność.

"Jeżeli Gadomski pisze, że "[Platforma] Musi nawiązać współpracę z Lewicą i Demokratami.", to kim on jest jak nie zwolennikiem lewicy, lewicowcem? "

A jakim cudem jedno ma wynikać z drugiego? Przecież jeśli analizując koalicyjne szanse partii A, B i C wyciągasz wniosek, że jedynym wyjściem jest koalicja A+B, to nie znaczy, że popierasz którąkolwiek z nich.

"Kiedy Dunin promuje w GW model lewicowy, cieszy się z wysokich podatków, to nie jest to lewicowy publicyzm? "

Jest, ale Dunin sam już wymieniałem jako przykład kogoś, kto publicystyczną karierę zrobił dzięki specjalistycznej wiedzy - tak jak Domosławski czy Leszczyński. Tylko w taki sposób w tym zawodzie może się utrzymać ktoś o poglądach lewicowych. Śliczna Eliza - tu się chyba zgodzimy - w żadnej dziedzinie wiedzy nie miała nic specjalnego do powiedzenia.
-
2007/02/27 19:34:04
Pytanie bez cienia złośliwości - w jakiej specjalności Kinga Dunin ma *specjalistyczną* wiedzę?
-
2007/02/27 19:38:12
Jest socjologiem.
-
2007/02/27 19:53:23
Jest socjolożką i krytyczką literacką.
-
2007/02/27 20:54:54
WO said:

"Dunin sam już wymieniałem jako przykład kogoś, kto publicystyczną karierę zrobił dzięki specjalistycznej wiedzy - tak jak Domosławski czy Leszczyński. Tylko w taki sposób w tym zawodzie może się utrzymać ktoś o poglądach lewicowych."

W takim razie twój punkt widzenia czytam tak:

- na prawicy można zostać publicystą dzięki samym poglądom. Nie potrzeba innych osiągnięć mieć.

- na lewicy trzeba mieć inne osiągnięcia, żeby zostać publicystą.

Nie jest to wcale komplement dla lewicowców. Taka różnica może wynikać ze specyficznej sytuacji rynkowej.

Otóż na rynku kandydatów na lewicowych publicystów może być tak wielu, że ci najciency wogóle nie mają szansy na stanowisko. Do roboty jest wybieranych te lepsze 20% kandydatów.

Możemy sobie wyobrazić, że prawicowy publicysta to tak rzadki zwierz, że się go szybko łapie jak się pojawi. Dlatego redakcje muszą sobie być niewybredne i nie pytać o curriculum vitae.

Krótko mówiąc, wojowniczych feminazistek ;)) po socjologii mogą być tłumy, ale "krytyk ruchu feministycznego" i jednocześnie KOBIETA to tak rzadkie zjawisko jak koliber w Suwałkach i redakcje szukające komercyjnego sukcesu chętnie za to zapłacą, bo ludzi (czytelników) interesują kontrasty.
-
2007/02/27 21:11:31
WO said:

"to nie znaczy, że popierasz którąkolwiek z nich."

Bzdura. Jeżeli ja ci dziś powiem, że musisz kupić samochód u mojego dobrego wujka, to ty możesz mieć uzasadnione podejrzenie, że mi raczej zależy na korzyści mojego wujka a nie na obiektywnej analizie czy twoim dobru.

Bo Gadomski bawił się w Wujka Dobra Rada który poradzi PO co musi zrobić żeby lewica wróciła do władzy. Wróć. Żeby PO doszła do władzy.

Nie mogę zajrzeć do wewnątrz głowy Gadomskiego, więc póki on nie napisze sam, że popiera SLD, mogę się na podstawie tego co napisał tylko domyślać że popiera SLD.

Na tym też polega problem z szukaniem publicystów którzy by się wprost przyznali do lewicowości, czyli wyznawania poglądów tylko jednej cześci strony politycznej, a nie czuli się reprezentantami:

- mainstreamu i poglądów większości
- sił postępu
- ogólnoeuropejskich wartości cywilizacyjnych
- itd.
-
wo
2007/02/27 21:52:22
@rario madyja
"Jeżeli ja ci dziś powiem, że musisz kupić samochód u mojego dobrego wujka, to ty możesz mieć uzasadnione podejrzenie, że mi raczej zależy na korzyści mojego wujka a nie na obiektywnej analizie czy twoim dobru. "

Bzdura. Jeśli ja ci powiem, że do Twoich zastosowań najlepszym rozwiązaniem będzie pecet z windowsami, to absolutnie nie musi oznacząć tego, że jestem zwolennikiem pecetów z windowsami.

" Żeby PO doszła do władzy. "

Egzaktly. To po prostu analiza tego, co się opłaca PO. Nie jestem zwolennikiem tej partii, ale też uważam, że byliby durniami nie formując takiej koalicji w 2009. A Ty widzisz dla nich inne rozwiązanie?

"Nie mogę zajrzeć do wewnątrz głowy Gadomskiego, więc póki on nie napisze sam, że popiera SLD, mogę się na podstawie tego co napisał tylko domyślać że popiera SLD. "

Nie ma wynikania. Mógłbym napisać analizę, co musi zrobić w Wielkiej Brytanii partia konserwatywna by odzyskać władzę - z czego nie wynika, że jestem torysem.
-
wo
2007/02/27 21:54:21
@mario-radyja
"Nie jest to wcale komplement dla lewicowców. Taka różnica może wynikać ze specyficznej sytuacji rynkowej."

Twoja prezentacja mojej tezy jest trafna i zgadzam się z Tobą, że to wynika z sytuacji (cytuję swoją notkę: "podkreślam kwestię czasu i miejsca, bo nie wynika to oczywiście z immanentnych cech lewicy czy prawicy. W innych okolicznościach (...) to raczej lewica przyciągała z jednej strony psycholi, z drugiej karierowiczów."
-
2007/02/27 22:10:41
@wo:

Swoje wyobrażenia snuję na podstawie opisów Barcelony z "Homage to Catalonia", Wikipedii i wygooglanych stron:
html.rincondelvago.com/anarquismo-en-la-guerra-civil-espanola.html
communalism.org/Archive/2/ap.sp.html

To jak, może by tak jakąś konkretniejszą odpowiedź?
-
2007/02/27 22:15:42
wo: "A nie masz wrażenia, że gdyby na miejscu łże-opozycyjnej PO była jakaś porządnie centrolewicowa partia"

Zmieniłeś przedział czasowy. Od porażki UW (2001) minęło już 5 lat, a o aborcji cisza. Co do partii centrolewicowych, masz LiD.

transka: "To w Somalii nikt absolutnie niczego nie posiada?"

Ależ posiadają: kozy, bukłaki, gliniane chaty. Somalia jest w tej chwili tak zapóźniona w stosunku do reszty świata, że głowa mała. Oni tam mają piratów!

Dlatego zresztą wcale tak nie wiwatowałem, kiedy "bratnia pomoc" Etiopii wygoniła stamtąd islamistów. Bo to nie był wybór pomiędzy szariatem a jakimś bardziej liberalnym porządkiem prawnym, tylko pomiędzy szariatem a totalną anarchią w której gościu jeżdżący technicalem jest panem twojego życia i śmierci.

mario-radyja: "Możemy sobie wyobrazić, że prawicowy publicysta to tak rzadki zwierz, że się go szybko łapie jak się pojawi."

Aha, i dlatego Salon24 jest opanowany przez kolesi od Ikonowicza.
-
2007/02/27 22:16:42
I jeszcze:
jim.com/cat/
-
wo
2007/02/27 22:21:12
@transka
"To jak, może by tak jakąś konkretniejszą odpowiedź?"

No to ja w "Homage to..." nie widzę opisów tej przemocy zabraniającej ludziom cokolwiek posiadać.

@rabbit
"Co do partii centrolewicowych, masz LiD"

Too little, too late. Jestem przekonany, że w tym akurat Kaczyński miał rację, gdy do tego namawiał środowisko unijne w 1990 roku - określcie się jako lewica, przegrajcie nawet w związku z tym wybory w 1991; na dalszą metę wyjdzie wam to na dobre. Unici woleli grać o wszystko najpierw w ramach Totalnie Apolitycznego Ruchu Komitetów Obywatelskich, potem jako Totalnie Apolityczna Partia Autorytetów Moralnych, potem jako partia No Dobra Może I Polityczna Ale Wykraczająca Poza Podział Lewica-Prawica, potem jako Kochająca Się Solidarnościowa Rodzina Maryjana, a potem jako Martwa Papuga.
-
2007/02/27 22:57:40
A to dobre z tą Martwą Papugą.No cóż Unia w pewnej chwili doszla do wniosku, iz ma rząd dusz i juz nic nie musi i na tym sie własnie przejechała.Szkoda,ale za grzech pychy trzeba bylo zapłacic cenę najwyzszą-odejsciem w niebyt.
-
2007/02/27 22:58:34
"Jestem przekonany, że w tym akurat Kaczyński miał rację, gdy do tego namawiał środowisko unijne w 1990 roku - określcie się jako lewica, przegrajcie nawet w związku z tym wybory w 1991; na dalszą metę wyjdzie wam to na dobre."

Im może na dobre, Polsce na gorzej. Sam Michnik swoimi artykułami reform by nie załatwił.
-
2007/02/27 23:47:05
@bloody_rabbit

Ale jak to, że są zapóźnieni ma się do mojej tezy, że są bliscy anarchokapitalizmu? Bo chyba rozmawia
my o dwóch niezależnych rzeczach.

@wo

Zgoda, złe sformułowanie. Posiadać cokolwiek ponad stan. Co nie zmienia mojego argumentu, że posiadający siłę (czyli władza) musiała to kontorolować. O, jeszcze jedno, jeśli mamy się trzymać Hołdu: Orwell pisze, że dawanie napiwków było prawnie zakazane. Co to za anarchia, w której ktoś narzuca innym jakieś prawa?
-
wo
2007/02/28 00:06:21
@transka
"Zgoda, złe sformułowanie. Posiadać cokolwiek ponad stan."

Raczej "posiadać środki produkcji"

"O, jeszcze jedno, jeśli mamy się trzymać Hołdu: Orwell pisze, że dawanie napiwków było prawnie zakazane. Co to za anarchia, w której ktoś narzuca innym jakieś prawa?"

Co to za anarchia, jeśli nie mogę w swojej knajpie zabronić palenia papierosów czy dawania napiwków?
-
wo
2007/02/28 00:06:54
@rabbit
" Polsce na gorzej. Sam Michnik swoimi artykułami reform by nie załatwił."

Polska bez powiatów byłaby lepszym miejscem.
-
2007/02/28 00:32:01
@wo
"Raczej "posiadać środki produkcji""

Samochód to środek produkcji?

"Co to za anarchia, jeśli nie mogę w swojej knajpie zabronić palenia papierosów czy dawania napiwków?"

A jaki ma to związek z tamtą sytuacją? Właśnie w tym rzecz, że "właściciel knajpy" (czyli pewnie jakiś kolektyw pracowniczy) nie mógł pozwolić na przyjmowanie napiwków, bo było jakieś prawo zabraniające tego. Piękna mi anarchia.
-
2007/02/28 00:37:16
@ wo
"Polska bez powiatów bylaby lepszym miejscem".
Ceterum censeo Karthaginam delendam esse.
Kato Starszy
-
2007/02/28 03:33:07
@WO
"Gazeta relacjonowała to, że istnieje jakiś konflikt, ale panicznie unikała poparcia jednej ze stron."

Brak stanowiska w tzw. kontrowersyjnych światopoglądowo kwestiach jest typowy dla Gazety Wyborczej. W sprawie aborcji czy homoseksualizmu prezentuje na swoich łamach poglądy od sasa do lasa, oczywiście w imię pluralizmu. Nie optuję za drukowaniem tylko tekstów autorów/ek opowiadających się po jednej stronie sporu, ale są granice, których nie powinno się przekraczać. W Świątecznej z dnia 28.05.2005 - 29.05.2005 (Gazeta Wyborcza nr 122) ukazał się artykuł "Dziesięć argumentów przeciw" ks. Dariusza Oko. Wydawałoby się, że tak homofobiczny tekst mogłyby opublikować tylko Wprost, świętej pamięci Ozon i Rzeczpospolita. Przytoczę kilka fragmentów:

"Czy można wskazać wiele "racji", które (rzekomo) przemawiają za homoseksualizmem, a nie przemawiają zarazem za seksem zbiorowym, erotomanią, nimfomanią, prostytucją, kazirodztwem, sadyzmem, masochizmem, masturbacją, pedofilią, zoofilią, nekrofilią, pornografią i fetyszyzmem? Czy każdy z tych sposobów postępowania powinien cieszyć się w miarę możliwości podobnymi prawami jak małżeństwo? A jeśli nie, to który i dlaczego? I którym z tych "mniejszości seksualnych" powinno sie przyznać prawo do "przestrzeni publicznej", do marszów oraz parad z "partnerami", a którym nie?"

"Homoseksualizm jest też czymś wytłumaczalnym w horyzoncie społecznym, jest po prostu jednym z wielu trapiących nas schorzeń."

"Na świecie jest (około, mniej więcej) 1 proc. pedofilów, 3 proc. schizofreników, 4 proc. homoseksualistów i 5 proc. alkoholików."

Czy Gazeta Wyborcza, żeby nie pominąć żadnego poglądu, w imię pluralizmu, opublikowałaby antysemicki artykuł a la Stanisław Michalkiewicz?

Można opublikować "Dziesięć argumentów przeciw", można i "Z punktu widzenia różowego trójkąta". I wszyscy są zadowoleni...
-
2007/02/28 07:26:49
wo: "Polska bez powiatów byłaby lepszym miejscem."

No weź nie udawaj, że jedyną reformą do której UW/UD/ROAD przyłożyła rękę to było wprowadzenie powiatów.

W tak w ogóle, to czemu te powiaty tak Ci nie leżą?
-
2007/02/28 07:38:29
Nawet wspaniała Kinga Dunin potrafi napisać bardzo słaby tekst: gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3942624.html?as=1&ias=2&startsz=x
-
2007/02/28 08:06:12
@bloody rabbit
"Nawet wspaniała Kinga Dunin potrafi napisać bardzo słaby tekst:"

Jak się ma (jak K.D.) poglądy lewicowe, to ma się też określone podejście do kwestii podatków. W tym artykule autorka logicznie tłumaczy dlaczego, według niej, podatki powiny być wyższe. Wydaje mi się jednak, że dzisiaj jest to wołanie na puszczy. Jesteśmy społeczeństwem kompletnie zatomizowanym i nie tworzymy wspólnoty, a na naszych oczach rozpadają się właśnie wspólnoty tradycyjne. Na razie pojęcie "wspólnego dobra" jest tutaj abstrakcyjne, albo wyklęte. No, ale od czegoś trzeba zacząć.
-
2007/02/28 09:35:26
No dobrze, nie jest słaby jako całość, ale ma jeden słaby punkt -- który jest przypadkiem ważnym punktem całego tekstu. Otóż Dunin nigdzie nie uzasadnia, dlaczego właściwie podnoszenie podatków ("zwłaszcza najbogatszym") jest prowspólnotowe i dlaczego wspólnota zbudowana na zdzieraniu tych, którym się coś udało, jest taka dobra.

Polska jest krajem *wysokich* podatków. Łączne opodatkowanie typowej pensji to ok. 34% (PIT+ZUS). Gdzie ta wspólnota? Nie widzę. Wspólnotę natomiast co roku tworzy Owsiak. Czy nie wskazuje to wyraźnie, że dzielenie się wtedy jest prowspólnotowe, kiedy jest *dobrowolne*?
-
2007/02/28 10:30:36
@bloody rabbit
"Gdzie ta wspólnota? Nie widzę."
Ja właściwie też teraz tego nie obserwuję. Może dlatego, że jesteśmy bardzo względem siebie nieufni. Ale tezę Dunin odczytuję tak, że jeśli z podatków obywateli tworzy się coś/jakieś dobro w sferze publicznej (z czego korzystam ja i inni), to automatycznie powinno to też działać w drugą stronę - przybliżać ludzi do siebie, tworzyć niematerialną społeczną więź. Ale chyba zrobiliśmy się już offtopiczni.
-
wo
2007/02/28 11:17:30
@lilith
"W Świątecznej z dnia 28.05.2005 - 29.05.2005 (Gazeta Wyborcza nr 122) ukazał się artykuł "Dziesięć argumentów przeciw" ks. Dariusza Oko."

Też byłem oburzony wydrukowaniem tego tekstu. Nie mam zielonego pojęcia, skąd on się wziął i czyja to była decyzja. Druk tego tekstu zbiegł się z moim słodkim okresem nieobecności w "Gazecie" ani nawet w Bolandzie, czyli z moim stypendium w wiedeńskim Instytucie Wiedzy o Człowieku. Nie żeby był jakiś związek przyczynowo skutkowy, nie mam aż takiej siły przebicia, żeby móc druk takiej bzdury zablokować, ale komuś bym przynajmniej z tego powodu marudził. Właściwie przypomniałaś mi, żebym w ogóle zapytał kogoś w "opiniach" o kulisy druku tego tekstu - zrobię to przy najbliższej okazji.

@rabbit
"W tak w ogóle, to czemu te powiaty tak Ci nie leżą?"

Już parę razy na tym blogu uzasadniałem to merytorycznie, niestety nie podejmowałeś tematu.

"Nawet wspaniała Kinga Dunin potrafi napisać bardzo słaby tekst:"

To prawda, że mogła to lepiej uargumentować. Ja wiem o co jej chodzi, bo wielu skandynawskim filmowcom zadawałem podobne pytanie - skoro moglibyście pracować w Hollywood, dlaczego wolicie raczej budować USA z dekoracji w Danii czy Szwecji i kręcić tutaj, płacąc tutejsze podatki. Dunin rozwija to, co oni mi mówili. Ale to jest zrozumiałe tylko dla kogoś, kto nie mysli po bolandzku tylko już bardziej po duńsku czy francusku.
-
2007/02/28 11:26:38
"Już parę razy na tym blogu uzasadniałem to merytorycznie, niestety nie podejmowałeś tematu."

No dooobra, sam sobie znajdę :/
-
wo
2007/02/28 11:37:56
1. Marnowanie pieniędzy podatników na dodatkowe instytucje, budynki, etaty; 2. Komplikacja życia obywatelom, którzy muszą jechać do innej miejscowości załatwiać sprawy, które dotąd załatwiali u siebie w gminie (za każdym razem jak się tłukę do Ożarowa Mazowieckiego, mam ochotę serdecznie i zamaszyście kopnąć w dupę każdego polityka dawnej Unii Wolności; Krzysztofie Dołowy, unikaj mnie gdy na mych nogach będą akurat martensy)
-
2007/02/28 12:29:22
"Ale to jest zrozumiałe tylko dla kogoś, kto nie mysli po bolandzku tylko już bardziej po duńsku czy francusku."

Jest to zrozumiałe dla kogoś, czyje dochody - nawet po opodatkowaniu - wystarczają na tzw. godne życie.
Otóż w PL 95% ludzi nie ma tyle.

Czy Twoi metaforyczni duńscy filmowcy muszą z powodu podatków jeździć rozlatującym się rzęchem bez poduszek powietrznych?
-
wo
2007/02/28 12:47:54
"Czy Twoi metaforyczni duńscy filmowcy muszą z powodu podatków jeździć rozlatującym się rzęchem bez poduszek powietrznych?"

W istocie na parkingu Zentropy zrobiłem zdjęcia kilku przepięknym, idealnie zrestaurowanym oldtimerom. Pamiętacie piękne garbate Volvo PVx44, jak w filmie "Historie kuchenne"?
-
2007/02/28 13:12:22
wo:

1. - zgoda.

2. - jakie kompetencje przesunięto do powiatów, i czy było to zrobione w momencie reformy czy później (np. przez SLD)?
-
wo
2007/02/28 13:21:39
"2. - jakie kompetencje przesunięto do powiatów,"

Hej, co to za dyskusja w ogóle? Przecież nie znam na pamięć ustawy. Chcesz dowodzić, że do powiatu nie przeniesiono żadnych kompetencji? To po cholerę nam one? Nagle w każdym razie zostałem zmuszony do załatwiania spraw, które dotąd załatwiałem albo w gminie albo w Warszawie do wędrowek do jakichś dziwnych miejscowości, do których nawet (z braku obwodnicy) nie ma bezpośredniego połączenia, więc I TAK JADĘ DO WARSZAWY, stercząc najpierw w korku na trasie wlotowej, a potem w korku na trasie wylotowej. No pięknie, że Unia się tak poświęciła dla tak durnych reform. Emerytalna też przecież się zawali, służby zdrowia od początku nie wypaliła.
-
2007/02/28 13:56:50
Nie będę się spierał o reformę samorządową , ograniczając się do przypomnienia że nie polegała ona wyłącznie na wprowadzeniu powiatów. Natomiast jeśli chodzi o emerytury i opiekę zdrowotną, to bez tych reform byłoby jeszcze gorzej niż jest. W szczególności pogląd, że reforma służby zdrowia nie wypaliła, jest niesłuszny. Po prostu był pewien okres rozruchowy, kiedy był zamęt. Ale potem to się docierało, kiedy SLD zlikwidował kasy chorych i stworzył NFZ. Znam opinie dwojga lekarzy na ten temat, oboje twierdzą że lepsze były kasy chorych od NFZ.
-
2007/02/28 16:24:46
@bloody: No i Coup de grâce: reforma oświatowa. Jak Ci się podobają umiejętności nowych studentów?
-
wo
2007/02/28 16:30:53
@rabbit
"Nie będę się spierał o reformę samorządową , ograniczając się do przypomnienia że nie polegała ona wyłącznie na wprowadzeniu powiatów."

Może wskaż jakąś zaletę.

"Znam opinie dwojga lekarzy na ten temat, oboje twierdzą że lepsze były kasy chorych od NFZ."

Słowem, udało się, ale się nie udało. Jak miło patrzeć, że Unia popełniła samobójstwo dla tak szczytnych celów.
-
2007/02/28 17:03:14
"Może wskaż jakąś zaletę."

Samorządność województw.

"Słowem, udało się, ale się nie udało."

SLD zepsuło. Nie Unii wina, że polską lewicę reprezentował na odcinku zdrowia minister Łapiński.
-
wo
2007/03/01 00:27:40
"SLD zepsuło. Nie Unii wina, że polską lewicę reprezentował na odcinku zdrowia minister Łapiński."

Słowem, nic się nie udało, ale to na pewno nie Unii wina.
-
2007/03/01 08:20:02
Nieprawdą jest, że nic się nie udało. Gdyby tej reformy nie było, byłoby jeszcze gorzej. To samo z emerytalną.
-
2007/03/02 15:41:34
Muszę sie zgodzić, a co do miesięcznika Nowa Fantastyka - kiedyś kupowałem regularnie, ale właśnie prawicowe bredzenie infantylnych 40latków mnie zniechęciło.
-
2007/03/03 18:38:44
@WO
"uwododnienia "
Literówka
-
2007/03/05 16:25:02
Takie merytoryczne pytanie, nie boli pana ten goatse? Bo wyglada ohydnie. Zawsze zastanawialo mnie dlaczego lewicowcy mierza wszystkich swoja miara i przypisuja im wlasne fobie.
-
wo
2007/03/05 17:21:10
"Zawsze zastanawialo mnie dlaczego lewicowcy mierza wszystkich swoja miara i przypisuja im wlasne fobie."

Nie bardzo rozumiem - skoro napisałem, że gdyby Kataryna i Galba wpadli jednocześnie, to byłoby zabawne tak jakby jednocześnie wpadli Goatse i Tubgirl; gdzie tu mierzenie wszystkich swoją miarą i przypisywanie im własnych fobii? Chodzi o to, że się boję zabawności?
-
2007/03/06 22:05:35
@WO

"Rzecz jasna, nie chciałem żadnego z nich urazić, po prostu chciałem znaleźć jakąś analogię sytuacji, w której na moim blogu wystąpiłyby jednocześnie dwie sławne internetowe osobistości".

Oczywiście, że nie chciałeś urazić. Flip i Flap by nie śmieszniejszą analogią było? I może trochę na poziomie? Przegiąłeś z tubgirl. Nie znam Kataryny - nie wiem kto to w ogóle jest, ile ma lat, skąd pisze i nie jestem jej fanem. Możesz się z nią nie zgadzać, ale to było czyste chamstwo. Szczególnie, że w stosunku do kobiety. Jak byś miał jaja to byś uczciwie przeprosił. Podobno wycinasz tylko chamstwo w komentach. A kto wytnie Twoje? Przyznam szczerze, że podziwiam erudycję - nie potrafiłbym merytorycznie prowadzić takiego dyskursu jaki się tu momentami toczy - brak mi wiedzy. Ale mam dosyć wiedzy, żeby wiedzieć, że do ludzi się w taki sposób nie mówi. Ani takim tonem. Erudycja nie usprawiedliwa chamstwa. Zrównałeś się poziomem z tymi co mówią na Szczukę "czerwona suka". Gratuluję.
-
wo
2007/03/07 08:24:15
@catcher
"Flip i Flap by nie śmieszniejszą analogią było? I może trochę na poziomie"

Absolutnie nie. Flip i Flap to utalentowani i inteligentni aktorzy komediowi. Nie mylmy proszę profesjonalisty, który kreuje jakąś dziwaczną kreację ekranową z kimś, kto całą sławę zawdzięcza temu, że jest autentycznym dziwolągiem.

"Podobno wycinasz tylko chamstwo w komentach. A kto wytnie Twoje? "

Przecież w każdej chwili możesz wyciąć mojego bloga ze swojej wersji cyberprzestrzeni - po prostu usuwając go z zakładek.

"Ale mam dosyć wiedzy, żeby wiedzieć, że do ludzi się w taki sposób nie mówi."

Zależy do kogo. Są ludzie - prostym przykładem jest choćby Andrzej Lepper - wyjęci spod zasady "defaultowej uprzejmości". W tym jednym punkcie zgadzam się z panem prezydentem: do pijanego menela "spieprzaj dziadu" może być jedyną trafną ripostą.
-
2007/03/08 09:24:27
@wo

"Są ludzie - prostym przykładem jest choćby Andrzej Lepper - wyjęci spod zasady "defaultowej uprzejmości"."

Zawsze jak słyszę ludzi którzy mówią coś takiego (taki wariant "do chama po chamsku trzeba, panie!") to zastanawiam się, czy oni rzeczywiście wierzą w to co mówią, czy szukają ex post usprawiedliwienia dla tego, że im się bluzgnęło.
-
wo
2007/03/08 09:52:38
@rabbit
"Zawsze jak słyszę ludzi którzy mówią coś takiego (taki wariant "do chama po chamsku trzeba, panie!") to zastanawiam się, czy oni rzeczywiście wierzą w to co mówią,"

Łojeja, mógłbym zripostować na podobnym poziomie ("zawsze jak słyszę ludzi, którzy mowią że zastanawiają się czy ich oponent rzeczywiście wierzy w to co mówi, to zastanawiam się, czy oni rzeczywiście wierzą w to co mówią"). Tak, wierzę w to co mówię. Postulat "do wszystkich trzeba jednakowo uprzejmie" uważam za absurdalny i nie wierzę w to, żebyś sam go na serio wyznawał. Jak mawia mój ulubiony bohater komiksowy, buców trzeba tłuc, kto nie tłucze ten sam buc.
-
2007/03/11 11:36:00
@wo

"Postulat "do wszystkich trzeba jednakowo uprzejmie" uważam za absurdalny i nie wierzę w to, żebyś sam go na serio wyznawał."

Staram się poniżej pewnego poziomu nie schodzić w swoich wypowiedziach, a jak zejdę to przyznaję bez bicia, że to było spowodowane emocjami. Jeżeli ktoś jest bucem, to go wypraszam za drzwi.
-
wo
2007/03/11 11:53:52
"Staram się poniżej pewnego poziomu nie schodzić w swoich wypowiedziach,"

Ja też, ale uważam, że "szkoda że nie wpadliście razem, byłoby jak jednoczesna wizyta goatse i tubgirl" jest powyżej tego poziomu, ktory sobie wyznaczam jako poziom rozmowy z kimś, kto w moim przekonaniu zasługuje już tylko na pogardę.

"Jeżeli ktoś jest bucem, to go wypraszam za drzwi."

Ja też, aczkolwiek zapewne wolimy inne metody wypraszania. Dla mnie ustawienie filtra to ostateczna ostateczność, po którą sięgam bardzo niechętnie. Wolę sytuację, w której buc poczuje się na tyle niekomfortowo, że sam się wyniesie. I w tym przypadku - zauważ - swój plan zrealizowałem w 100%. Ani na Galbę ani na Katarynę nie mam filtra i nic im jak dotąd nie wycinałem.
-
2007/03/11 23:15:32
"Oczywiście, można sobie wyobrazić podobny schemat uniwersalnego tekstu lewicowego, ale różnica polega na tym, że za taki tekst nikt nie zapłaci. Na bloga se go moża najwyżej wrzucić (stąd niniejszy)"

To znaczy tylko, że teksty lewicowe (zwłaszcza pewnie te uniwersalne o "wszystkich tekstach prawicowych") są równie z palca wyssane, ale nikt za nie nie płaci. Stąd teksty na tym blogu?
-
2007/03/11 23:18:49
ech... zabawne, że żeby w ogóle się wypowiadać na tym blogu to trzeba zakładać konto na gazecie...
-
wo
2007/03/12 11:14:43
"To znaczy tylko, że teksty lewicowe (...) są równie z palca wyssane"

To znaczy tylko, że mogłyby być - tak samo jak prawicowe mogłyby być mądre.

"zabawne, że żeby w ogóle się wypowiadać na tym blogu to trzeba zakładać konto na gazecie"

Podziwiam zatem Twoją determinację, by się wypowiedzieć na tym blogu.