Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Dyktatura ciemniaków
Napisałem kiedyś tekst o programie "Szkło kontaktowe", w którym wyznałem, że podejście czysto satyryczne do polskiej polityki odpowiada mi znacznie bardziej od "poważnej" publicystyki. Poważny publicysta dyskutując z bełkotem polskich polityków koniec końców przegrywa zgodnie z zasadą "nie spieraj się z idiotą - sprowadzi cię do swojego poziomu i pobije dzięki doświadczeniu". W "Szkle kontaktowym" podoba mi się to, że autorzy tego programu zamiast polemizować ze spiczem - dajmy na to - Edgara Przemysława, po prostu demonstrują, że przemawiający w ogóle nie wie o czym mówi. Nie zgadzam się z tymi, którzy uważają, że takie podejście to nieistotne czepianie się drobiazgów - uważam, że kaliber intelektualny tych, którzy nami rządzą, jest właśnie ową istotą, a cała reszta to już wynikające z tego drobiazgi.
Nie zamierzam więc nobilitować wicewodza Wierzejskiego polemizując na serio z jego propozycjami zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Przekleję tylko cytat: "Nie może być tak, jak jest teraz, że zagrożenie zdrowia kobiety jest używane jako precedens do zabijania istoty ludzkiej". Za polemikę wystarczy zdrowy śmiech wśród ludzi znających sens słowa "precedens".

środa, 02 sierpnia 2006, wo

Polecane wpisy

  • Notka o Biedroniu

    Teksty z serii „co powinna zrobić lewica” wydają mi bezprzedmiotowe jak rozważania o taktyce mundialowej, kiedy jeszcze nie wiadomo nawet, kto przej

  • Dorota Wellman kontra roszczeniowa młodzież

    Najważniejsze pytanie dla mojego pokolenia, zaraz po „jaki samochód?” oraz „gdzie w tym roku na wakacje?”, to dlaczego pokolenie milenia

  • Kim był Andrzej Lepper

    W lewicowym bąbelku - burza o Leppera. Mam nadzieję, że ci, którzy chcą mu dorabiać pozytywną legendę, po prostu nie pamiętają faktów. Ten legendarny Lepper, w

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2006/08/03 17:08:16
mam taką prywatną wizję idealnego programu informacyjno-publicystycznego, nawiązującą do dawnej serii "film dla drugiej zmiany", z tłumaczeniem na język migowy (btw. do dziś nie pojmuję założenia, z którego wynikało, że głuchoniemi pracują wyłącznie na drugą zmianę? ;)

w mojej idealistycznej "wizji" rolę takiego tłumacza przejąłby właśnie np. duet Sianecki-Jachimek (albo którykolwiek z zestawów "szkła kontaktowego") i tłumaczyliby polityczny bełkot na zrozumiały dla normalnego człowieka język.

ale jestem realistą, więc pewnie się nie doczekam ;)
-
2006/08/03 21:43:06
Nie chcę mówić "a nie mówiłem", ale pamiętna wystawa była zapowiedzią takich właśnie akcji.
-
2006/08/04 08:32:56
podejście czysto satyryczne do polskiej polityki odpowiada mi znacznie bardziej od "poważnej" publicystyki także...

dlatego prawoskrętnym umysłom mówię:
Duck off!
-
2006/08/05 09:38:01
Ostatnio jakiś polityk polski zamiast "notorycznie" użył słowa "notoryjnie" :)